voluptas 01.03.05, 12:15 I jakie zakupy kosmetyczne planujecie? U mnie do łask wraca kolor pomarańczowy - na razie tylko na powiekach, ale kusi mnie też jakiś łososiowo rudy błyszczyk... oj, jak ja nie mogę się już doczekać wiosny!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zanzare Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) 01.03.05, 12:21 juz zakupilam: Lasting Performance nr 106, Roz Maybelline nr 62, cienie Inglot nr -nie pamietam, ale sa to pastele - zolty, morela i delikatniutka zielen a takze bezbarwny blyszczyk do ust.Idea mojego wiosennego makijazu to delikatne kolory, lekko ozywiona cera i promienny wyglad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kryptonite/Zaira wypatrzylam makijaz w Twoim Stylu z 98 roku ;) IP: *.tele2.pl 01.03.05, 12:34 makijaz bourjois na wiosne tego roku. i tak: jasna Fioletowa szminka... ja nie wiem skad takie kolory ;). ale nic to. gorna powieka zielona, nieruchoma powieka rozowa, a pod lukiem i w kaciku zółty. a dolna powieka.. chyba fioletowa. wszystkie kolory takie dosyc pastelowe, nie mocne, aczkolwiek widoczne. czekam na wiesne to sie tak wypieknie :). i mam zamiar sie rozem codziennie malowac, bo to swietny wynalazek, tak sie przekonuje. Odpowiedz Link Zgłoś
voluptas Re: wypatrzylam makijaz w Twoim Stylu z 98 roku ; 01.03.05, 12:49 ALe to ładne ;) Chociaż musiałam przeczytać dwa razy, żeby sobie toto plastycznie uszeregować. Co do różu, to też uważam, że to świetny wynalazek - a "przyswoiłam" go dopiero pół roku temu. Ja tam nie czekam do wiosny z szaleństwami :) dzisiaj miałam całkiem mocno "papuzi" make-up'ik. Na oczkach w zewnętrznym kąciku pomarańczowa plama, przechodząca w różową - na środku, a w kąciku - jasny, opalizujący prawie transpatentny morelowy beżyk i ten sam pociągnięty pod brwi ;) Do tego mascara w kolorze oberżyny. Na policzkach odrobinka różu (taki słodziutki, bardzo łądnie ożywiający cerę) i na usta bardzo dyskretny błyszczyk - w kolorze warg. Zamiast zwykłego pudru matującego - morelowy rozświetlający. Czułam się wiosennie mimo sypiącego śniegu :) Odpowiedz Link Zgłoś
zanzare Re: wypatrzylam makijaz w Twoim Stylu z 98 roku ; 01.03.05, 13:04 czyli ogolnie kolorowo!!i bardzo dobrze dosyc tej szarosci i nijakosci,jednakze bez przesady. ciesze sie, ze w koncu ktos przelamuje rozowy trend w makijazu na rzecz ciekawszych kolorkow:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turkusik Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) IP: 217.11.141.* 01.03.05, 13:49 wprowadzam turkusy i zielenie Odpowiedz Link Zgłoś
modern_witch Re: dzięki, dobra kobito ;) może się jeszcze dopi 02.03.05, 18:23 juz sie dopisywała, przecie...na samym początku, droga Voluptas...to nasza słynna zmiennonickowa owca;-) Odpowiedz Link Zgłoś
voluptas Re: dzięki, dobra kobito ;) może się jeszcze dopi 02.03.05, 18:31 coś ja dzisiaj nieprzytomna mocno jestem :( Odpowiedz Link Zgłoś
modern_witch Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) 02.03.05, 18:21 nie widziałam wczesniej tego wątku... sie zaległości ma... marzy mi sie na wiosnę coś przejrzystego i swietlistego, taka sama delikatność...swieże, soczyste kolory...tak zeby sie rozświetlić, odmłodzić i wysubtelnieć...ale szczegółów jeszcze nie znam... a jak znam życie, to z tej subtelności i tak mi niewiele wyjdzie, zważywszy moje upodobania kolorystyczne;-) Odpowiedz Link Zgłoś
elisa_day hehe :) 02.03.05, 18:27 kolezanko foko, nie sciemniaj ze zamienisz czerwona szminke na czerwona szminke :)) a inne makijaze.. hm, na razie nie mam pomyslu na nowosci, chociaz wroce do mego ulubionego zestawienia fioletu z zielenia :) a co tam firmy przygotowuja na ten sezon? nie znacie tendencji jakichs ciekawych? ja helene rubinstein na stronie ogladalam ale nie za bardzo bylo widac ;). dalej chodzi za mna blyszczyk manhattan hot india (kolor ciemny rozowy, moj ulubiony na usta) tylko ze on na jesien/zime był ;). na wiosne zaszaleje i kupie ;), jak jeszcze znajde. Odpowiedz Link Zgłoś
voluptas Re: hehe :) 02.03.05, 18:49 Fiolet z zielonym powiadasz - odważnie ;) Ciekawa jestem, jakiego koloru są Twoje oczka. Dzisiaj zrobiłam mały rekonesans pt. co nowego i ładnego pojawi się na nowy sezon i jakoś nic mnie specjalnie nie rzuciło. W Chanelu mają jako hit rozświetlacze, które imho są właściwie repliką zeszłorocznych Satin de Chanel, tylko mają fakturę kremu. Z racji tego, że w zeszłym roku szarpnęłam się na Satin - będę i tak "trędna" hehe. Poza tym cienie w słodkich kolorkach i nawet ładnt róż, tyle, że niestety to Irreelle Blush, który dla mnie jest strasznym twarzielem, dlatego go mało lubię. Cienie tegosezonowe jakieś takie dziwne - czarny, miedź, lawenda i róż - jakoś nie wyobrażąm sobie makijażu opartego na takim zestawie. W Guerlain wiadomo - nowe meteoryty, poza tym przedziwny kofret z cieniami (srebro, żółty i różowy) i linreami (czarny, granat, zgniła zieleń), które na mój gust zupełnie od siebie nie pasują. I poczwórne cienie - ostre, agresywne barwy (czerń zieleń, granat) w jednej i rozbielone, pastelowe kolory kwiatów w drugiej. W sezonówce Clarinsa jest paleta bardzo przyjemnych kremowych ciebi w tubeczkach - opalizujących i intensywnych, kolorystyka miła dla oka. Lancome mnie nie rzucił na kolana - mam wrażenie, że zmiana dyrektora artystycznego nie wyszła mu na zdrowie - 3 błyszczyki dyskretne, mają chyba dawać efekt "mokrych" ust, ale ja mam raczej skojarzenia ze ślinotokiem. Paletki takie trochę dziwne - połączenie cieni z kremowymi szminkami - ja zapamiętałam intensywną, malachitową zieleń, granat plus karmin (to pewnie pomadka). Inna paletka - beż, błękit, rozbielony róż i łosoś - bardzo delikatne. Fajny kolorek (bardzo naturalny) ma ichni tegosezonowy róż w kremie. HR w tym sezonie nie proponuje, z tego, co widziałam, nic do makijażu oczu, natomiast dużo do ust - błyszczyki w kolorze fuksji, równie intensywne szminki. Diorowi się nie przyjrzałam, bo jakoś nic mojego wzroku nie przykuło. więcej grzechów nie pamiętam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zaira dwa (długie) słowka ode mnie IP: *.tele2.pl 03.03.05, 21:37 > dawać efekt "mokrych" ust, ale ja mam raczej skojarzenia ze ślinotokiem. dobre okreslenie ten slinotok :)) ja mam takie skojarzenia na widok lansowanego przez loreala glam shine juice. przynajmniej na zdjeciu z natalia vodianową. taki super wodny. jakby sie ktos obslinil na widok.. no, mniejsza. ha, granat i zielen ciemna tez dobre polaczenie! ale raczej na wieczor. albo zielen i ciemny fiolet :). a te linery przypomnialy mi co dzis w jakiejs trendowej gazecie przeczytalam, ze teraz kreski w 'radosnych' kolorkach modne. w stylu pomarancz wlasnie ;). cos dla voluptasa :). (a ja wroce do ciemno zielonej kredki, tez modne). słówko o modzie i ubraniach: cieszylam sie ze znalazlam b. ladny kolorek w ktorym bym mogla chodzic, dla odmiany po wszelkich czerwieniach (w tym fioletach i sliwkach) czyli radosny wiosenny zielony - a tu male rozczarowanie - znalazlam taki kolor w sklepach bo teraz jest tego od cholery ;) bo tenże jest teraz zdecydowanie zbyt modny :(. a ja nie lubie modnych ubran (w przeciwienstwie do makijazu jak widac:) ) bo co z nimi potem robic? jak cos jest modne to znak zeby tego nie kupowac dla mnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaloo Re: dwa (długie) słowka ode mnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 21:43 > taki super wodny. jakby sie ktos obslinil na widok.. no, mniejsza. huehuehue...;D Ehhh ty...;P Odpowiedz Link Zgłoś
sitc Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) 02.03.05, 20:01 Ja się zaprzyjaźniam z cieniami w kolorze intensywnego brudnego różu i fioletu (tak pod kolor okularków. A w planach wiosennych mam zamiar kupić sobie porządny puder sypki, bo juz mam dość glancu na twarzy i chce mi się takiego porządnego matu- kusi mnie Blended Cliniqua. Co do fascynacji odcieniemi różu to kusi mnie poczwórna paletka Chanel o nazwie bodajże Euphoria. No i musze się wykosztować na samoopalacz Diora bo swojej bladości nie cierpie, a ostatnio trafiam na same buble. A dzisiaj byłam umalowana właśnie cieniem w kolrze ciemnego brudnego różu prawie wpadającego w oberżynę- całą górną powiekę dość intensywnie, pod łukiem brwiowym delikatnie opalizującym piaskowo-beżowym cieniem i tym samym dośc mocno podkreśliłam dolna powiekę- czyli też dość wiosennie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AgaU Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) IP: *.acn.waw.pl 02.03.05, 20:09 tak - polecam ten puder cliniqua - najlepszy jaki mialam. jakie masz te rozowe/fioletowe cienie? (ja moge polecic lancoma 3 fiolety w jednym pudeleczku - matowy, troche blyszczacy i kremowo przezroczysty). pozdrawiam, aga ps. a co do zmain.. ja zawsze planuje, przegladam, a potem i tak: matujacy puder + fioletowy/bordowy cien + czarny tusz + jasny blyszczyk :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lenka Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) IP: *.chello.pl 02.03.05, 20:26 Ja stawiam na jasny makijaz oczu i ciemniejsze usta.Dotąd preferowałam ciemny malunek oczu. Podobają mi się potrójne cienie Isadory z najnowszej kolekcji: www.isadora.com/default.asp?languageid=gb Nabrałam też chęci na kupno poczwórnych cieni Chanel-nr 46 Frissons. Nie znam w sumie kolorówki tej firmy,cienie te widziałam na Allegro,mam nadzieje,że są w sprzedaży w sklepie. Dotąd wybierałam jasno różowe,perłowe szminki(mam ich trochę).Teraz chciałabym mieć jakąś ciemniejszą,matową szmineczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zaira czy "czik" to "kicz" ? IP: *.tele2.pl 03.03.05, 21:41 niezbyt mi sie podoba ten makijaz isadory. troszke kiczowaty, na tym zdjeciu przynajmniej. Bez urazy!! tylko mi sie kojarzy z latami 80 z tym niebieskim cieniem i rozowa szminka. totez niezbyt on dla mnie "chic", akurat. :) Odpowiedz Link Zgłoś
voluptas Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) 02.03.05, 22:21 Iwonka, co jak co, ale gusta to my mamy podobne. Przede wszystkim wnioskuję z posta, że już szalejesz w nowych okularkach i że jesteś z nich zadowolona - i bardzo mnie to cieszy. Ale post miał być a propos Euforii - czyli Chanelków. Kupiłam ten zestawik 2 miesiące temu i od razu mi się bardziej wiosennie zrobiło. Zastanawiam się tylko nad jednym - piszesz o nich jako konsekwencji fascynacji różowością - a one są bardziej różowo-brzoskwiniowe, ale to na pewno wiesz - czyżbyś też miała ochotę jak ja spapuzieć na wiosnę? ;). Ale poza tym są ślicznościowe - właściwie właśnie w takich kolorkach widzę swoją tegoroczną wiosnę. A jak jeszcze dorzucę do kompletu te pomarańczowe okularki, którymi Ci się chaliłam, to już normalnie papuga w formie czystej ;) Aha, jakbyś mogła napisać, co to za oberżyną się dziś maźgałaś - byłabym niezmiernie wdzięczna - z obisu wygląda smacznie. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
sitc Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) 03.03.05, 13:45 Hej Voluptas! :* W okularkach juz biegam :)i rozgladam się za nastepnymi. Co do cieni o których pisałam ten brudny róż wpadający w oberżynę to są potrójne Avonu i tych szczerze ci nie polecam. Kolorek nazywa się Deepest Rose- zestawienie faktycznie śliczne, róż, piaskowy i grafit, ale co z tego jak żeby się umalować krusze końcem pędzelka cień i używam go jak sypkiego, bo jest twardy jak kamień i inaczej nie idzie go nałożyć. Tak się kończą moje próby oszczędzania :( Drugie w podobnym kolorku mam Cliniqua, nazywają się Eye defining duo shadow and liner i mam kolorek 07 Vintage wine. Je polecam serdecznie bo są świetne mięciutkie, a kolorki to jasny beż zmieszany z brudnym różem i właśnie taki fiolet z bordem- ufff ciężki do opisania kolor :) Co do brzoskwiniowych cieni- najpiekniejsze miałam 3 czy 4 lata temu, pamiętam polskiej firmy Aplausse- kolorek był bardzo delikatny pastelowy, taka ciepła, słodka brzoskwinka wpadająca w bezyk, bardzo opalizująca- dużo bym dała za taki kolor teraz!! Może niekoniecznie tej firmy, bo wiadomo byt kształtuje świadomość i juz by mi pewnie nie odpowiadały tak jak wtedy :D Pozdrawiam wiosennie! Odpowiedz Link Zgłoś
modern_witch okularki... 03.03.05, 18:59 moje ukochane ciemnozielone oprawki juz trzeba będzie zmienić niedługo...ostatnio w supermarkecie zgubiłam szkło...dobrze ze plastikowe...ale przeżyłam moment grozy, bo naprzeciwko jechała kobieta z wyładowanym wózkiem...wydałam wściekły wrzask, padłam na kolana i macałam podłogę...na szczęście wymacałam...ale tak dlużej nie może być, niestety. A taki śliczny kolorek mają! Uwielbiam ciemną zieleń! Pewnie będe znów u optyka marudzić, marudzić i marudzić...ale może w końcu trafię na coś co mi sie spodoba...na pewno musza być wyraziste i miec raczej zdecydowany kolor, żadne pastele... ja w ogóle nie umiem być pastelowa, niestety... więc ten żart że zamienię czerwoną szminkę na czerwoną szminkę jest bardzo trafny... Odpowiedz Link Zgłoś
voluptas Re: okularki... 03.03.05, 22:27 Ty lepiej uważaj, bo od przebywania w moim towarzystwie ludzie łapią okularowego bakcyla i kupują, kupuja, szukają nowych i tak bez końca ;) Ja tak mam i zarażam ;) Wyrazistych poszukujesz? Ostatnio na Allegro nic specjalnego nie było, ale te mi się spodobały: www.allegro.pl/show_item.php?item=44088323 a są jeszcze na aukcji li jedynie dlatego, że brakuje im 3 mm do szczęścia (tzn, do mojego szczęścia), buuu.. taki śliczny kolorek, akurat tego brąz mi brakowało w mojej kolekcji ;) Dwa lata temu miałam śliczne, masywne, zielone (butelkowa zieleń) okulary, firmy typu NN, ale się na nich kiedyś przespałam i wyłamałam zawiasik :( po tym zabiegu można je było ewentualnie na sztywno skleić, ale takiego losu dla nich nie chciałam - wylądowały na dnie szafy na Cmentarzysku Rzeczy Z Którymi Absolutnie Nie Jestem W Stanie Się Rozstać ;) A mój ostatni nabytek wygląda tak: www.allegro.pl/show_item.php?item=42211595 i na razie czeka na przeszklenie. Z tego, co pooglądałam dziś gazetki w poczekalni u lekarza, to z tymi oranżami super-trędna będę w tym sezonie, hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agni Re: okularki... IP: *.chello.pl 03.03.05, 22:54 Twoje śliczne. te pierwsze nie wiem, czy nie są odrobine za ciężkie, takie robia wrażenie. Ja zwykle u optyka szaleję, na allegro kupować nie umiem (ostatnio np. perfumy to mi kaloo licytuje...), w ogóle to przywiązuję się bardzo do oprawek i ciężko znoszę rozstania...ale nowe też kuszą...ciężki los... W liceum, jak był jeszcze mały wybór oprawek(lata 89-92), nosiłam takie wielkie plastikowe (bo takie wtedy były dostepne i na moją kieszeń), za to sama je sobie malowałam różnymi odcieniami lakierów do paznokci;-), doklejałam różne elementy ze skóry, jakies biżuteryjne drobiazgi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia76 Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) IP: *.u.mcnet.pl 03.03.05, 13:52 skus sie na tego clinique'a, sitc, jest naprawde swietny! Odpowiedz Link Zgłoś
kalooo A co ja nazmieniam to hohoho...;) 03.03.05, 19:07 Zmieniłam już tusz z czarnego na bordowy i jakis taki azurowy,no i tak sobie zainwestuję w jakieś dobre kropelki do oczu,co by me oczęta rześko wyglądały w ne przykład fioleciku!;)Albo jeszcze w zieleni..no co?Nie mogę??Jakto nie mogę? A właśnie,że tak!Bo ostatnio w weekend się wymalowałam i się pozytywnie zdziwiłam;) I jak już odbiorę tą paletę Inglota,to tak nazmieniam,że naprawdę hohohohoho....!;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LavenDare zrobilam rozeznanie :) IP: *.tele2.pl 03.03.05, 21:23 to ja, zmiennonickowa :) o, kalootek, to juz czekamy na jakis nowy widoczny makijaz z palety inglota. i o to tu chodzi na wiosne w makijazu zeby sie Odważyć i przekonac do czego innego :). wiec tak: nie pamietam firm, bo na krotko bylam w sephorze, ale ogladalam to co sie dalo - gdzies polaczone cienie rozowe i niebieskie, uklad podobny troche jak w tej isadorze podanej na gorze, zamiast zoltego rozowy, i wiecej go niz tutaj. i przy cieniach expert maybbeline byl taki makijaz, rozowy, niebieski, fioletowy, nakladany plamami. tak naprawde to ja nie lubie niebieskiego ;) i zle wygladam, ale mozna go przeż zastapic fioletowym moim ulubionym (jasny, aczkolwiek widoczny z odcieniem niebieskim) :). no ewentualnie tak troszke niebieskiego, jak juz szalec na wiosne, o czym mowimy, to szalec ;). do granatowych cieni np., bo te juz bardziej mi sie podobaja. u innej firmy widzialam tez fioletowy zimny raczej cien a usta jakis cieply kolor mialy, brazowo-bezowy czy cos, a to mi sie juz nie podoba :(. nie pasuje, o! ;P a gdzie indziej widzialam dosyc straszną, mocno blyszczaca szminke, jak blyszczyk, kolor fuksja albo inny amarant. i mocno wymalowane oczy. ja nie wiem jak to sie ma do zasady albo oczy albo usta. ale zreszta juz dawno chyba zrezygnowano z tej zasady jak tak sobie patrze na rozne makijaze ;) a moj ulubiony zestaw: te w/w cienie fioletowe na gorna powieke i czesc nieruchomej, taka plamą, bardzo to fajnie yglada, wg. mnie, taka glebia spojrzenia ;) a na dolna jasny zielony. oczy mam brazowe, ja sie tam dopatruje zielonego ;). w kazdym razie nie za ciemne. a teraz "Groszki i róże": nastepny moj pomysl to podobnie sie umalowac jak wyzej napisalam, wykorzystujac obie powieki ;) na róż i zielony. tez mi sie takie polaczenie kolorow podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sitc Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.05, 13:38 Podnoszę wątek. U mnie dziś bardzo niewiosennie, ale robiłam zakupy i wypatrzyłam bardzo papuzie cienie, najzwyklejsze z Inglota z tej nowej linii Vertigo, zachwyciły mnie kolorki siarczystej fuksji i trawiastej zieleni. Nigdy takich cieni nie używałam, ale one są tak taniutkie że z samej ciekawości zaryzykuje i kupie. Szczególnie że ostatnio mam fazę na zieleń w ubraniu, choć nigdy wcześniej tego koloru nie nosiłam, pistacjowy kostium już mam teraz jeszcze musze znaleźć taką trawiastą marynarkę i torebkę :) A co do okularków to ostatnio szalenie podobały mi się takie www.allegro.pl/show_item.php?item=42061262 niestety aukcja wypadła akurat jak kompletnie bez grosza byłam, ale pewnie znajde coś podobnego. Odpowiedz Link Zgłoś
voluptas do sitc o okularach ;) 07.03.05, 09:16 Iwonka, te oprawki, do których wkleiłas link są całkiem fajne, ale mam dla Ciebie jedną radę - idź najpierw do jakiegokolwiek optyka i przymierz sobie jakiekolwiek oprawki z przezroczystego plastiku. Kiedyś widziałam na ulicy człowkieka w czymś takim i bardzo, bardzo mi się nie to podobało. Oczywiście to kwestia gustu, ale uprzedzam, bo lepiej sprrawdzić przed zakupem ;) Jeśli już coś kombinowałaś z tymi zielono-fuksjowymi cieniami, to napisz, jak efekty ;) pozdr. kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blossom ;) radośnie: (czyli dzisiejszy) IP: *.tele2.pl 05.03.05, 15:32 gorna i nieruchoma powieka jasna fioletowa (lawenda), wewn. kacik rozowy, zewn. - niebieski, dolna - sredni zielony. hehehe :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Mi Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.05, 14:00 a ja jako jasno-średniopopielato blondynka z porcelanowa cera osiagnelam ostatnio stan samoswiadomosci w makijazu;P tzn.koniec z tuszami do rzes( mam b.jasne i b.dlugie i nie jestem w stanie ich umalowac tak, zeby nie byly bialo czarne, co wyglada przekomicznie, jak wreszcie udalo mi sie ustawic lusterka tak, zeby obejrzec je z gory) i ciemnymi pomadkami na moje jasne nieduze usta. zostaje mi: odzywka ewentualnie blyszczyk do rzes(z minimascar Bouroijs(chyba cos pokrecilam w nazwie), delikatne pastelowe cienie do powiek:morelowe, jasna pistacja, lososiow, swietlisty bez, blady, przybrudzony roz..no i oczywiscie jakies jasniutkie mazidelko do rozswietlania w kacikach oczu a do ust to albo poadki ochronne, albo blyszczyki:transparentne, brzoskwiniowe, jasny brudny róż. a no i wreszcie trzeba cos zrobic z pajaczkami:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasik Re: IP: 212.244.27.* 06.03.05, 14:48 ja na wiosnę planuję zmianę fryzury, może jakaś grzyweczkę i leciutki brązik cery, błyszczyk na ustach jasny pastelowy w stylu j.lo Odpowiedz Link Zgłoś
voluptas pomarańczowych eksperymentów ciąg dalszy.... ;) 07.03.05, 09:11 Ze względu na obrzydliwą, jak to zwykle, w poniedziałek pogodę, dziś troszkę poszalałam ;) Pod podkład nałożyłam lekko opalizującą bazę, zamiast pudru tylko trochę białych Meteorytow na nos i policzki. Oczywiście clu całego makijażu to oczy. Tym razem zrobiłam mocną pomarańczowę plamę, przechodzącą w kreskę, po zewnętrznej stronie górnej i dolnej powieki, na środku położyłam troszkę złoto-brzoskwiniowego cienia, a złamałam to wszystko śnieżną bielą w wewnętrznym kąciku (kredka plus sypki cień). Rzęsy przepisowo na czarno ;) Do tego policzki odrobinę natarłam koralowym różem (tym od pomarańczowej plamy na powiekach), na ustach tylko bezbarwny błyszczyk. Ubrana jestem na czarno ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blossom wiosenieć zielenią ... IP: *.tele2.pl 08.03.05, 11:19 czyli moj wczorajszy: kupilam cień :) cień kupilam zielony :) jasny :) taki dosyc intensywny w pudelku, no taki wiecie, wiosenny :) tylko troche blednie, wiec musze poprawiac. ale super. i moj ulubiony, najladniejszy i najprostszy sposob nakladania - gorna, czesc nieruchomej i dolna powieka :) [jak do lawendowego]. no i do tego *Pomarańczowy* blyszczyk. ha, wiec sobie wyobraz :) (mial byc neutralno-bezowo-rozowy ale zle swiatlo bylo i kupilam dawno temu pomaranczowy, star dust z rimmela vinyl stars) Odpowiedz Link Zgłoś
voluptas Re: wiosenieć zielenią ... 08.03.05, 14:52 he he, bo z tymi "naturalnymi" błyszczykami to juz tak jest ;) Swoją drogą - jakiego koloru masz oczy? Ciekawam, bo sama przy stalowoniebieskich żywię podświadomy lęk przed wszystkim, co zielone, na twarzy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kalooo z tym inglotem.. 08.03.05, 14:59 to jak się wściekłam,to ja wam mówię...!;( Mieli dzwonić,2 tygodnie max trwać miało,zapłaciłam z góry za wszystko- zostawiłam wizytówkę i mieli sie buraki jedne odezwać,a tu co?? 3 tygodnie minęło i jak się wqrzyłam,za słuchawę chwyciłam i dalej obdzwaniać i co???JEST JUŻ TO TO do odebrania!!No niech to szlag!I po kiego grzyba moje dane?? I ja mam sama się dowiadywać???Opieprzyłam je tam i jade w tym tygodniu...No.A się wściekłam,łomatkoboska!;P Odpowiedz Link Zgłoś
elisa_day chill out 08.03.05, 21:20 kalootek, nie denerwować sie... co my tu mamy.. <placek z jabłkiem ze śmietaną> <mnustwo placków z jabłkiem> (jeszcze troche zostalo z tego jak mnie Jaguś objadła rano :)) ) pomysl jak bedziesz pieknie wygladac jak je juz odbierzesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
elisa_day wiosennieć zielenią 08.03.05, 21:17 słonko, pisalam jakie mam oczy - w "zrobilam rozeznanie" pod nickiem LavenDare :) a dlaczego nie lubisz zielonego na twarzy? ze nie bedzie pasować? wg mnie to wszystko mi pasuje ;). maluje sie jak chce, czy to brąz, czy fiolet, czy zieleń. nie no, serio, naprawde faze na zielony mam. ale to tak radosnie. a to wam muusze pokazac (jakie chce cienie): www.covergirl.com/cgcollection/eyes/shadows/proeye4a.jhtml te duze po lewej stronie. nazywaja sie crystal waters (moje ulubione zestawienie) Blossom :) Odpowiedz Link Zgłoś
elisa_day nie, to nie do konca tak 08.03.05, 21:26 ze wszystko mi pasuje. np. srebrnym czy szarym sie raczej nie maluje bo sama widze ze nie za ciekawie wygladam. tylko moze sie spróbuj na wiesne zielen? nie ma zadnego zielonego odcienia pasującego ci ? Odpowiedz Link Zgłoś
voluptas Re: wiosennieć zielenią 08.03.05, 23:12 Niniejszym oświadczam, że jeśli jeszcze raz zmienisz nicka, to zacznę się leczyć w kierunku schiofrenii, bo już powoli nie wyrabiam ;PPPP Cienie ładniutkie, ale jakoś mieszczą sie poza moją granicą tolerancji ;) Może dlatego, że mam już dosyć "wyuczone" moje oblicze i wiem, że muszę uważać na granaty, szarości i zielenie, bo gaszą mi tęczówkę jak ten diabeł. Srebro nie, acz rozbielone, albo czymś złamane i użyte w ilościach ograniczonych zdrowym rozsądkiem, oraz instynktem samozachowawczym :) Natomiast jeśli chodzi o zielony to nie lubię go na sobie. Przez całe swoje świadome dorosłę życie miałam jeden (sic) zielony ciuch :) No i jeden komplet zielonej bielizny, ale to zieleń butelkowa, więc tylko po części zieleń ;) Paradoksalnie - uwielbiam zieleń dookoła mnie - zwłaszcza tę młodą, soczystą i zieloną, jaka zwykle wybucha na przełomie kwietnia i maja... już nie mogę się doczekać! Jeśli natomiast koniecznie miałabym się uzielenić naocznie ;), to myślę, że byłaby to opcja podobna do tego, co namalwało Avanti w tym miesiącu: serwisy.gazeta.pl/avanti/1,52883,2567401.html choć nie muszę dodawać, że propozycja nr jeden jest mi bliższa ideologicznie - może poza tym eye-linerem, bo tego też z zasady nie używam, reszta jest ok ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agni Re: wiosennieć zielenią IP: *.chello.pl 09.03.05, 09:29 no to szukaj sobie specjalisty, carissima, bo zapewniam i potwierdzam moim autorytetem ze ona nie raz i nie dwa jeszcze nicka zmieni;-P ja zieleń kocham, tak że nawet do ślubu miałam zieloną sukienkę...a oczy mam zielone...mimo to dziarsko i radośnie mażę sie zieleniami, nie zauważylam, zeby mi gasiły tęczówkę...moja oczna zieleń jest i tak dość przygaszona, bura trochę...a na powieki używam nieco intensywniejszych zieleni... ostatnio nie mam rano czasu na dokładny makijaż, więc oczy traktuje tylko konturówka i tuszem...zresztą, kto mnie zna nie uwierzy, ale to prawda - ostatnio kupiona szminka jest ZA JASKRAWA nawet dla mnie, więc już faktycznie z oczami nie chcę przeginać... Odpowiedz Link Zgłoś
voluptas Re: wiosennieć zielenią 09.03.05, 11:32 Ja już nie będę pisała, że do Twojego postu myślałam, że Blossom, Zaira elisa_day to Twoja wielopoziomowa osobowość, amica, tylk mi coś brak makaronizmów zaburzał teorię ;) Czy dobrze rozumiem, że preferujesz połaczzenie zieleni z czerwienią? JAk się o tym czyta, to wygląda fatalnie, ale jak jest zrobione wprawną ręka i dopasowane do osoby - zwala z nóg ;) Cos Ty sobie za szminkę zafundowała? Za jaskrawą, zbyt różową? Co jej jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agni poczekaj, poczekaj... IP: *.chello.pl 09.03.05, 17:59 Zaira, Blossom, Elisa, Kryptonite, LaveDare, a także wszelkie wcielenia owczo- wolnościowe z IP z tele 2, to jedna osoba, to młode pokolenie w ogóle jest, 13 lat ode mnie młodsze...też łacinę lubi zresztą, teraz może i Ciebie będzie wypytywać o różne szczególiki... a ja to ja czyli agni albo modern_witch albo wszystkie foki ale tylko na długim wątku, poza tym wątkiem foki to nie ja, IP z chello...a lacine wplatam w posty nie tak znów często, głównie do Ciebie... połączenie zieleni z czerwienią, oczywiście odpowiedniej zieleni z odpowiednią czerwienią i noszenie tego z przekonaniem, to jedno z moich odkryć kolorystycznych jeszcze w liceum, ostatnio wprawdzie odkrywam inne kolory, zawsze też sporo w czerni chodziłam, ale dalej to połaczenie lubię. na pewno szminka czerwona może być moim rozpoznawczym znakiem, lubię i chyba dobrze wyglądam. Ta ostatnia to niestety porażka, właśnie zbyt różowa jest, wzięła to co brzydsze z różu i czerwieni i jeszcze uzupełniła perłą, niestety... a w ogole to zabawne by było, gdyby sie okazało, ze się znamy, jak nie osobiscie, to przynajmniej z widzenia... V Odpowiedz Link Zgłoś
voluptas Re: poczekaj, poczekaj... 11.03.05, 21:57 > a w ogole to zabawne by było, gdyby sie okazało, ze się znamy, jak nie > osobiscie, to przynajmniej z widzenia... nie jest to zupełnie niemożliwe ;) w którym roku się broniłaś w IFK? Odpowiedz Link Zgłoś
modern_witch Re: poczekaj, poczekaj... 11.03.05, 22:59 13 lipca 2000 obronę miałam... zaczęłam studia w 1993... Dwa lata temu zaoczne doktoranckie rozpoczęłam, ale nie byłam w stanie pogodzić z pracą i przerwałam...już pewnie nie wrócę... Odpowiedz Link Zgłoś
voluptas ad ovem quandam ;) 12.03.05, 09:39 Scio autem, quis sis, sed me Tibi paene ignotam fuisse et esse timeo. Tu una cum Magdalena Z. et Agnieszka L. ad doctoris gradum accipiendum adieras, nonne? ;) Latine scribo, nam haec verba ne Tibi quidem nota esse volo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blossom makijaz w avanti IP: *.tele2.pl 09.03.05, 10:17 dobra, to kim mam w koncu byc? mialam byc Zairą, bo najbardziej neutralna, ale Blossom bo za chwile bede pisac o radosnej zieleni :) no ja nie wiem czy ta fuksjowo-amarantowa szmina w pierwszym makijazu to jest 'delikatny blyszczyk z subtelną poswiatą rozową' ;). chociaz mam szminke w takim kolorze sie przyznam.. ale ona przejrzysta jest, rimmela, z tych temptation. ta czarna kreska roztarta to mnie jakies ubrudzenie przypomina, przynajmniej na tym zdjeciu (albo na moim monitorze). ale za to takie kreski eyelinerem to uwielbiam :) drugi - znow ten brzoskwiniowo-pomaranczowy blyszczyk to jest dla mnie czerwona szminką.. ale mniejsza. wlasnie tak myslalam czy czerwone z zielonym to nie za odwazne? to mnie sie podoba, ale na mnie to chyba juz mniej. ale cien jest pieekny, nawet teraz pamietam ze spisalam sobie na jaki mam popatrzec w sklepie:) jakieśmy nowe makijaze obmyslily? (a dzis chyba eyelinerem tylko i czyms tam jeszcze, malo wiosennie) Odpowiedz Link Zgłoś
voluptas Re: makijaz w avanti 09.03.05, 11:28 Wiesz, ten makijaż zupełnie inaczej wygląda w druku, tzn. w gazecie. To zdjęcie jest nieco dodupne. Błyszczyk na tym pierwszym makijażu wygląda (w druku) prześlicznie - wiesz, kwintesencja melanżu różu i brzoskwinki - niestety obawiam się, że to przez zbrodniczą działalnośc photoshopu, buu ;( Dzisiaj to sprawdzę. Z koleji ten czerwony jest na zdjęciu pomarańczowy, no może to taki jasny oranż, ale na pewno intensywny. A biorąc pod uwagę, że jest on zatytułowany lata 080-te to uważam, że i tak jest grzeczniutki. Oj, pamiętam ja, jak mamuś latali na imprezy, oj pamiętam ;) Aha, mam jeszcze do Ciebie pytanko - czy masz jakiś pomysł na policzki i usta przy mocnym fiolecie na oczach? Bo ja kombinuję, kombinuję, ale jakoś nic mi nie pasue - usta niewidoczne, czyli z zupełnie neutralnym błyszczykiem, policzki ewentualnie zameteorytowane ;), ale żadnego różu. To właśnie mniej więcej dzisiaj wyglądam ;) CZyli nietrędnie, bo ponoć fiolet w tym sezonie już nietrędi, hehe ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zaira problem ;) IP: *.tele2.pl 09.03.05, 18:06 no dobra, mowilam ze tylko eyelinerem sie mazne.. a skonczylo sie na średniorozowych intensywnych cieniach na gornej i czesci nieruchomej oraz radosnym zielonym na dolnej :). i czarny eyeliner :). i, hehe, tez mialam akurat dzis problem z ustami :) jeszcze nie wymyslilam co pasuje. tylko blyszczykiem, tez nautralnym sie maznelam, ale jakos to to nie pasowalo zbytnio. a co do twojego fioletu - chyba rozowy roz najbardziej by pasował. a usta.. ja sie chyba do tego malowalam blyszczykiem takim przejrzystym, z mnustwem drobinek, a w opakowaniu on jest jasnofioletowy. w kazdym razie raczej zimny i nie kolorowy. nie no, wkurzylam sie jak nie moglam czegos dopasowac. pieekne oczy mialam to nie chce psuc efektu ;) no, jak cos nam wymyslisz to napisz Odpowiedz Link Zgłoś
voluptas no problem ;)))) i o makijażu z Avanti cd. 11.03.05, 21:54 Właściwie przez dwa dni byłam odcięta od kompa, bo moja gorsza połówka robiła w nim brutalne przegrupowania, więc miałam trochę więcej czasu dla siebie. Zrobiłam wielkie porządki w kosmatyczkach - poleci toto na Allegro aż będzie furczało ;) Natomiast jeszcze co do fioletów. Zrobiłam podział na kolory i odcienie tego, co mam w swoich zbiorach i wyszło na to, że jest całe stado beżobrązów, drogie rudoróżów, a trzecie to te nieszczęsne fiolety... niby nic, a trudno tym manewrować. Ale chyba coś wymyśliłam - całkiem nieżle, przynajmniej na mnie, wygląda połączenie fioletów z beżem, więc: oczy - intensywny fiolecik, usta delikatnie opalizujący beż, policzki - gdybym miała puder brązujcąy, to bym go użyła (modus irrealis), a z braku laku po prostu maźnęłam je jasnym, no może 2 tony ciemniejszym od karnacji, beżowym cieniem, który "rozświetliłam" bezbarwnym błyszczykiem do ust. Efekt był bardziej niż zadowalający, cały ten eksperyment nie zwarzył mi się na twarzy, więc ok. A wracając jeszcze do makijażu z Avanti... nie dawały mi spokoju te błyszczyki. Do zielonych oczysk podchodziłam raczej beznamiętnie, ale w wersji gazetowej usta wyglądały apetycznie. Byłam, sprawdziłam i... uszczupliłam swój stan posiadania kupując tego Givenchy... jest po prostu piękny. Idealnie koralowy, ani za różowy ani za pomarańczowy, daje szklisty połysk bez efektu "obśluna" :) i pachnie jak róża, kiedy już pawie przekwita, to mi przypomina różaną nutkę Stelli, która i ja się zachwycam. No cóż, nigdy nie mówiłam, że mam spiżowy charakter, zwłaszcza, jeśli chodzi o kosmetyki ;) I po trzecie, co do zieleni - zaczyna[sz] mnie kusić tą perspektywą. Wczoraj widziałam w tramwaju pannę z przecudnie uzielenionymi powiekami, przyglądałam jej się w miarę dyskretnie, ale intensywnie ;) Ale panna przede wszystkim miała "warunki", tzn. lekko śniadą cerę, ciemne włosy, ciemną oprawę dużych oczu i ładne regularne rysy. Najprościej rzecz ujmjąc miała najpierw zrobioną czarną, rozdymioną kreskę, potem, tuż nad kreską, jasny zielony, trawiasty cień, przechodzący w załamaniu powieki w zieleń butelkową. Pod brew miała pociągnięty cień jasny, minimalnie złamany zółtym, rzęsy mocno wytuszowane czarną mascarą. Nie pamiętam ust i policzków, ale raczej były dyskretne - zapamiętałam głównie TE oczy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
elisa_day Eureka! 15.03.05, 21:18 to ja, to ja! Eureka, czyli znalazlam jednak cos pasujacego :) do tego rozowo-zieloego. czyli moja ulubiona wrzosowa szminka. zreszta w sumie jak szalec to szalec - nie pamietam czy tak sie umalowalam, czy wymyslilam, czy moze tez mi sie przsnilo? ale fioletowe cienie i pomaranczowy blyszczyk mi sie podobał (a twierdzilam ostatnio ze cos takiego nie pasuje;P) Odpowiedz Link Zgłoś
modern_witch dla uściślenia... 15.03.05, 21:32 To co przed chwilą, TO właśnie owca była... owca na te makijaże taka szalona, ja za to wszystko po trochu - i perfumy i makijaże i okulary (owca nie nosi okularów) to tyle wrócilam, stęskniłam się za moimi dziewczynami ( i niektórymi zwierzakami) cmok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk ja prosze o wiecej linkow IP: *.jci.com 09.03.05, 20:28 bo na podstawie samych opisow ciezko mi sobie wyobrazic te zestawienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felicity Pytanie do kalooo IP: *.swk.vectranet.pl / 81.15.246.* 10.03.05, 09:41 Mozesz powiedziec gdzie zamowilas palete Inglota i ile Cie to kosztowalo? Kusi mnie juz jakis czas, bo te ich wszystkie zielenie i turkusy sa niesamowite:) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zaira to ja odpowiem bo kaloo ostatnio nie bylo IP: *.tele2.pl 10.03.05, 16:38 kalooś palete zamowila w wola parku w wawie, tam jest centrala inglota i powinno sie krotko czekac. a kosztuje 60-70 zł (?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felicity Re: to ja odpowiem bo kaloo ostatnio nie bylo IP: 81.15.246.* 10.03.05, 18:21 Zapomnialam jeszcze zapytac o ilosc cieni, bo pamietam, ze sa rozne warianty:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zaira odp IP: *.tele2.pl 11.03.05, 07:21 kalootek kupila chyba 16, w tym szminki, a ja widzialam takie po 8 takze, w tym sklepie w wola parku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaloo Re: odp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 07:35 Zaira racje ma-Wola Park,16 cieni,za 76 zł,wchodzą w grę też jakieś tam szminki czy co. Można se dowolnie wybierać.Jest też wersja 8 chyba.Za mniejszą cenę. Do kompletu można dołożyć pędzelek za 12zł. A Free angażuję od dziś na osobista asystenkę! ;D Buźka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felicity Re: odp IP: *.swk.vectranet.pl / 81.15.246.* 11.03.05, 16:47 Dzieki dziewczyny:) Ta paleta bedzie w takim razie moim wiosennym szalenstwem:) Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lenka Re: odp IP: *.chello.pl 11.03.05, 20:49 A ja dziś kupiłam pomarańczowy cień z nowej kolekcji Art deco;)) O coś takiego jak na zdjęciu: www.balticcompany.pl/nowosci.php?kat=artdeco Odpowiedz Link Zgłoś
voluptas cień Art Deco 11.03.05, 21:25 Śliczny ten makijaż ;) Chociaż myślę, że nie zaryzykowałabym tak soczystej, czerwonej szminki do TAKICH oczu, tylko poszłabym w róż. Ale przy tym tle i na tej pani wygląda wprost powalająco... chyba jutro spróbuję go przecwiczyć tym, co mam. Odpowiedz Link Zgłoś
kalooo Re: cień Art Deco 11.03.05, 21:30 No ładny,taki soczysty.Ale ja to jakoś nie jestem chyba dobrym typem do pomarańczowych cieni.Nic to.Dziś odebrałam Inglota,ale się jutro wypacykuję uuuoooooccchhhhh....!;D Odpowiedz Link Zgłoś
kalooo Re: Kalosiu, a jakie masz kolorki w tym zestawie? 11.03.05, 21:49 Ano własnie jak odebralam,to sie skapnelam ,że kurka wodna same jakieś takie przydymione...No i jakieś podobne niektóre,np.kilka beżowobrązowych mam,3 prawie identyczne zielono brązowe i takie tego typu.Jest też jeden róż-bo tych juz mi wystarczy;) no i szminki 2-jasnoróżowa i biała perłowa,taka myślę do nakładania na wierzchy.I jest też granat w 2 odcieniach,fiolet i złoto-z takich zdecydowanych kolorów.Reszta rozmyte.A duże to to,że łomatkoboska...;o Myślałam,że to to w torebce da się targać,ale chyba jednak się nie da...;( Odpowiedz Link Zgłoś