Dodaj do ulubionych

co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;)

01.03.05, 12:15
I jakie zakupy kosmetyczne planujecie?
U mnie do łask wraca kolor pomarańczowy - na razie tylko na powiekach, ale
kusi mnie też jakiś łososiowo rudy błyszczyk... oj, jak ja nie mogę się już
doczekać wiosny!!!
Obserwuj wątek
    • zanzare Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) 01.03.05, 12:21
      juz zakupilam: Lasting Performance nr 106, Roz Maybelline nr 62, cienie Inglot
      nr -nie pamietam, ale sa to pastele - zolty, morela i delikatniutka zielen a
      takze bezbarwny blyszczyk do ust.Idea mojego wiosennego makijazu to delikatne
      kolory, lekko ozywiona cera i promienny wyglad.
      • Gość: Kryptonite/Zaira wypatrzylam makijaz w Twoim Stylu z 98 roku ;) IP: *.tele2.pl 01.03.05, 12:34
        makijaz bourjois na wiosne tego roku. i tak: jasna Fioletowa szminka... ja nie
        wiem skad takie kolory ;). ale nic to. gorna powieka zielona, nieruchoma
        powieka rozowa, a pod lukiem i w kaciku zółty. a dolna powieka.. chyba
        fioletowa. wszystkie kolory takie dosyc pastelowe, nie mocne, aczkolwiek
        widoczne. czekam na wiesne to sie tak wypieknie :). i mam zamiar sie rozem
        codziennie malowac, bo to swietny wynalazek, tak sie przekonuje.
        • voluptas Re: wypatrzylam makijaz w Twoim Stylu z 98 roku ; 01.03.05, 12:49
          ALe to ładne ;)
          Chociaż musiałam przeczytać dwa razy, żeby sobie toto plastycznie uszeregować.
          Co do różu, to też uważam, że to świetny wynalazek - a "przyswoiłam" go dopiero
          pół roku temu. Ja tam nie czekam do wiosny z szaleństwami :) dzisiaj miałam
          całkiem mocno "papuzi" make-up'ik. Na oczkach w zewnętrznym kąciku pomarańczowa
          plama, przechodząca w różową - na środku, a w kąciku - jasny, opalizujący prawie
          transpatentny morelowy beżyk i ten sam pociągnięty pod brwi ;) Do tego mascara w
          kolorze oberżyny. Na policzkach odrobinka różu (taki słodziutki, bardzo łądnie
          ożywiający cerę) i na usta bardzo dyskretny błyszczyk - w kolorze warg. Zamiast
          zwykłego pudru matującego - morelowy rozświetlający. Czułam się wiosennie mimo
          sypiącego śniegu :)
          • zanzare Re: wypatrzylam makijaz w Twoim Stylu z 98 roku ; 01.03.05, 13:04
            czyli ogolnie kolorowo!!i bardzo dobrze dosyc tej szarosci i nijakosci,jednakze
            bez przesady. ciesze sie, ze w koncu ktos przelamuje rozowy trend w makijazu na
            rzecz ciekawszych kolorkow:))
    • Gość: turkusik Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) IP: 217.11.141.* 01.03.05, 13:49
      wprowadzam turkusy i zielenie
    • elisa_day to ja wezme podniese :) 02.03.05, 17:55
      • voluptas dzięki, dobra kobito ;) może się jeszcze dopisz?:) 02.03.05, 18:20

        • modern_witch Re: dzięki, dobra kobito ;) może się jeszcze dopi 02.03.05, 18:23
          juz sie dopisywała, przecie...na samym początku, droga Voluptas...to nasza
          słynna zmiennonickowa owca;-)
          • voluptas Re: dzięki, dobra kobito ;) może się jeszcze dopi 02.03.05, 18:31
            coś ja dzisiaj nieprzytomna mocno jestem :(
            • elisa_day off: poprosze wejsc na gg co? n/t 02.03.05, 18:32
          • elisa_day zapomnialam ze mnie mozna nie rozpoznac ;) n/t 02.03.05, 18:31
    • modern_witch Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) 02.03.05, 18:21
      nie widziałam wczesniej tego wątku... sie zaległości ma...
      marzy mi sie na wiosnę coś przejrzystego i swietlistego, taka sama
      delikatność...swieże, soczyste kolory...tak zeby sie rozświetlić, odmłodzić i
      wysubtelnieć...ale szczegółów jeszcze nie znam...
      a jak znam życie, to z tej subtelności i tak mi niewiele wyjdzie, zważywszy
      moje upodobania kolorystyczne;-)
      • elisa_day hehe :) 02.03.05, 18:27
        kolezanko foko, nie sciemniaj ze zamienisz czerwona szminke na czerwona
        szminke :))
        a inne makijaze.. hm, na razie nie mam pomyslu na nowosci, chociaz wroce do
        mego ulubionego zestawienia fioletu z zielenia :)
        a co tam firmy przygotowuja na ten sezon? nie znacie tendencji jakichs
        ciekawych? ja helene rubinstein na stronie ogladalam ale nie za bardzo bylo
        widac ;).
        dalej chodzi za mna blyszczyk manhattan hot india (kolor ciemny rozowy, moj
        ulubiony na usta) tylko ze on na jesien/zime był ;). na wiosne zaszaleje i
        kupie ;), jak jeszcze znajde.
        • voluptas Re: hehe :) 02.03.05, 18:49
          Fiolet z zielonym powiadasz - odważnie ;) Ciekawa jestem, jakiego koloru są
          Twoje oczka.
          Dzisiaj zrobiłam mały rekonesans pt. co nowego i ładnego pojawi się na nowy
          sezon i jakoś nic mnie specjalnie nie rzuciło. W Chanelu mają jako hit
          rozświetlacze, które imho są właściwie repliką zeszłorocznych Satin de Chanel,
          tylko mają fakturę kremu. Z racji tego, że w zeszłym roku szarpnęłam się na
          Satin - będę i tak "trędna" hehe. Poza tym cienie w słodkich kolorkach i nawet
          ładnt róż, tyle, że niestety to Irreelle Blush, który dla mnie jest strasznym
          twarzielem, dlatego go mało lubię. Cienie tegosezonowe jakieś takie dziwne -
          czarny, miedź, lawenda i róż - jakoś nie wyobrażąm sobie makijażu opartego na
          takim zestawie. W Guerlain wiadomo - nowe meteoryty, poza tym przedziwny kofret
          z cieniami (srebro, żółty i różowy) i linreami (czarny, granat, zgniła zieleń),
          które na mój gust zupełnie od siebie nie pasują. I poczwórne cienie - ostre,
          agresywne barwy (czerń zieleń, granat) w jednej i rozbielone, pastelowe kolory
          kwiatów w drugiej. W sezonówce Clarinsa jest paleta bardzo przyjemnych kremowych
          ciebi w tubeczkach - opalizujących i intensywnych, kolorystyka miła dla oka.
          Lancome mnie nie rzucił na kolana - mam wrażenie, że zmiana dyrektora
          artystycznego nie wyszła mu na zdrowie - 3 błyszczyki dyskretne, mają chyba
          dawać efekt "mokrych" ust, ale ja mam raczej skojarzenia ze ślinotokiem. Paletki
          takie trochę dziwne - połączenie cieni z kremowymi szminkami - ja zapamiętałam
          intensywną, malachitową zieleń, granat plus karmin (to pewnie pomadka). Inna
          paletka - beż, błękit, rozbielony róż i łosoś - bardzo delikatne. Fajny kolorek
          (bardzo naturalny) ma ichni tegosezonowy róż w kremie. HR w tym sezonie nie
          proponuje, z tego, co widziałam, nic do makijażu oczu, natomiast dużo do ust -
          błyszczyki w kolorze fuksji, równie intensywne szminki. Diorowi się nie
          przyjrzałam, bo jakoś nic mojego wzroku nie przykuło.
          więcej grzechów nie pamiętam ;)
          • Gość: Zaira dwa (długie) słowka ode mnie IP: *.tele2.pl 03.03.05, 21:37
            > dawać efekt "mokrych" ust, ale ja mam raczej skojarzenia ze ślinotokiem.
            dobre okreslenie ten slinotok :)) ja mam takie skojarzenia na widok lansowanego
            przez loreala glam shine juice. przynajmniej na zdjeciu z natalia vodianową.
            taki super wodny. jakby sie ktos obslinil na widok.. no, mniejsza.
            ha, granat i zielen ciemna tez dobre polaczenie! ale raczej na wieczor. albo
            zielen i ciemny fiolet :).
            a te linery przypomnialy mi co dzis w jakiejs trendowej gazecie przeczytalam,
            ze teraz kreski w 'radosnych' kolorkach modne. w stylu pomarancz wlasnie ;).
            cos dla voluptasa :). (a ja wroce do ciemno zielonej kredki, tez modne).

            słówko o modzie i ubraniach:
            cieszylam sie ze znalazlam b. ladny kolorek w ktorym bym mogla chodzic, dla
            odmiany po wszelkich czerwieniach (w tym fioletach i sliwkach) czyli radosny
            wiosenny zielony - a tu male rozczarowanie - znalazlam taki kolor w sklepach bo
            teraz jest tego od cholery ;) bo tenże jest teraz zdecydowanie zbyt modny :(. a
            ja nie lubie modnych ubran (w przeciwienstwie do makijazu jak widac:) ) bo co z
            nimi potem robic? jak cos jest modne to znak zeby tego nie kupowac dla mnie ;)
            • Gość: kaloo Re: dwa (długie) słowka ode mnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 21:43
              > taki super wodny. jakby sie ktos obslinil na widok.. no, mniejsza.


              huehuehue...;D Ehhh ty...;P
    • sitc Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) 02.03.05, 20:01
      Ja się zaprzyjaźniam z cieniami w kolorze intensywnego brudnego różu i fioletu
      (tak pod kolor okularków.
      A w planach wiosennych mam zamiar kupić sobie porządny puder sypki, bo juz mam
      dość glancu na twarzy i chce mi się takiego porządnego matu- kusi mnie Blended
      Cliniqua.
      Co do fascynacji odcieniemi różu to kusi mnie poczwórna paletka Chanel o nazwie
      bodajże Euphoria.
      No i musze się wykosztować na samoopalacz Diora bo swojej bladości nie cierpie,
      a ostatnio trafiam na same buble.
      A dzisiaj byłam umalowana właśnie cieniem w kolrze ciemnego brudnego różu
      prawie wpadającego w oberżynę- całą górną powiekę dość intensywnie, pod łukiem
      brwiowym delikatnie opalizującym piaskowo-beżowym cieniem i tym samym dośc
      mocno podkreśliłam dolna powiekę- czyli też dość wiosennie :)
      • Gość: AgaU Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) IP: *.acn.waw.pl 02.03.05, 20:09
        tak - polecam ten puder cliniqua - najlepszy jaki mialam.
        jakie masz te rozowe/fioletowe cienie? (ja moge polecic lancoma 3 fiolety w
        jednym pudeleczku - matowy, troche blyszczacy i kremowo przezroczysty).
        pozdrawiam,
        aga

        ps. a co do zmain.. ja zawsze planuje, przegladam, a potem i tak:
        matujacy puder + fioletowy/bordowy cien + czarny tusz + jasny blyszczyk :)
        • Gość: Lenka Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) IP: *.chello.pl 02.03.05, 20:26
          Ja stawiam na jasny makijaz oczu i ciemniejsze usta.Dotąd preferowałam ciemny
          malunek oczu.
          Podobają mi się potrójne cienie Isadory z najnowszej kolekcji:
          www.isadora.com/default.asp?languageid=gb
          Nabrałam też chęci na kupno poczwórnych cieni Chanel-nr 46 Frissons.
          Nie znam w sumie kolorówki tej firmy,cienie te widziałam na Allegro,mam
          nadzieje,że są w sprzedaży w sklepie.
          Dotąd wybierałam jasno różowe,perłowe szminki(mam ich trochę).Teraz chciałabym
          mieć jakąś ciemniejszą,matową szmineczkę.
          • Gość: Zaira czy "czik" to "kicz" ? IP: *.tele2.pl 03.03.05, 21:41
            niezbyt mi sie podoba ten makijaz isadory. troszke kiczowaty, na tym zdjeciu
            przynajmniej. Bez urazy!! tylko mi sie kojarzy z latami 80 z tym niebieskim
            cieniem i rozowa szminka. totez niezbyt on dla mnie "chic", akurat.
            :)
      • voluptas Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) 02.03.05, 22:21
        Iwonka, co jak co, ale gusta to my mamy podobne. Przede wszystkim wnioskuję z
        posta, że już szalejesz w nowych okularkach i że jesteś z nich zadowolona - i
        bardzo mnie to cieszy. Ale post miał być a propos Euforii - czyli Chanelków.
        Kupiłam ten zestawik 2 miesiące temu i od razu mi się bardziej wiosennie
        zrobiło. Zastanawiam się tylko nad jednym - piszesz o nich jako konsekwencji
        fascynacji różowością - a one są bardziej różowo-brzoskwiniowe, ale to na pewno
        wiesz - czyżbyś też miała ochotę jak ja spapuzieć na wiosnę? ;). Ale poza tym są
        ślicznościowe - właściwie właśnie w takich kolorkach widzę swoją tegoroczną
        wiosnę. A jak jeszcze dorzucę do kompletu te pomarańczowe okularki, którymi Ci
        się chaliłam, to już normalnie papuga w formie czystej ;)
        Aha, jakbyś mogła napisać, co to za oberżyną się dziś maźgałaś - byłabym
        niezmiernie wdzięczna - z obisu wygląda smacznie.
        pozdrawiam!
        • sitc Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) 03.03.05, 13:45
          Hej Voluptas! :*
          W okularkach juz biegam :)i rozgladam się za nastepnymi.
          Co do cieni o których pisałam ten brudny róż wpadający w oberżynę to są
          potrójne Avonu i tych szczerze ci nie polecam. Kolorek nazywa się Deepest Rose-
          zestawienie faktycznie śliczne, róż, piaskowy i grafit, ale co z tego jak żeby
          się umalować krusze końcem pędzelka cień i używam go jak sypkiego, bo jest
          twardy jak kamień i inaczej nie idzie go nałożyć. Tak się kończą moje próby
          oszczędzania :(
          Drugie w podobnym kolorku mam Cliniqua, nazywają się Eye defining duo shadow
          and liner i mam kolorek 07 Vintage wine. Je polecam serdecznie bo są świetne
          mięciutkie, a kolorki to jasny beż zmieszany z brudnym różem i właśnie taki
          fiolet z bordem- ufff ciężki do opisania kolor :)
          Co do brzoskwiniowych cieni- najpiekniejsze miałam 3 czy 4 lata temu, pamiętam
          polskiej firmy Aplausse- kolorek był bardzo delikatny pastelowy, taka ciepła,
          słodka brzoskwinka wpadająca w bezyk, bardzo opalizująca- dużo bym dała za taki
          kolor teraz!! Może niekoniecznie tej firmy, bo wiadomo byt kształtuje
          świadomość i juz by mi pewnie nie odpowiadały tak jak wtedy :D
          Pozdrawiam wiosennie!
        • modern_witch okularki... 03.03.05, 18:59
          moje ukochane ciemnozielone oprawki juz trzeba będzie zmienić
          niedługo...ostatnio w supermarkecie zgubiłam szkło...dobrze ze plastikowe...ale
          przeżyłam moment grozy, bo naprzeciwko jechała kobieta z wyładowanym
          wózkiem...wydałam wściekły wrzask, padłam na kolana i macałam podłogę...na
          szczęście wymacałam...ale tak dlużej nie może być, niestety. A taki śliczny
          kolorek mają! Uwielbiam ciemną zieleń!
          Pewnie będe znów u optyka marudzić, marudzić i marudzić...ale może w końcu
          trafię na coś co mi sie spodoba...na pewno musza być wyraziste i miec raczej
          zdecydowany kolor, żadne pastele... ja w ogóle nie umiem być pastelowa,
          niestety... więc ten żart że zamienię czerwoną szminkę na czerwoną szminkę jest
          bardzo trafny...
          • voluptas Re: okularki... 03.03.05, 22:27
            Ty lepiej uważaj, bo od przebywania w moim towarzystwie ludzie łapią okularowego
            bakcyla i kupują, kupuja, szukają nowych i tak bez końca ;) Ja tak mam i zarażam ;)
            Wyrazistych poszukujesz? Ostatnio na Allegro nic specjalnego nie było, ale te mi
            się spodobały:
            www.allegro.pl/show_item.php?item=44088323
            a są jeszcze na aukcji li jedynie dlatego, że brakuje im 3 mm do szczęścia (tzn,
            do mojego szczęścia), buuu.. taki śliczny kolorek, akurat tego brąz mi brakowało
            w mojej kolekcji ;)
            Dwa lata temu miałam śliczne, masywne, zielone (butelkowa zieleń) okulary, firmy
            typu NN, ale się na nich kiedyś przespałam i wyłamałam zawiasik :( po tym
            zabiegu można je było ewentualnie na sztywno skleić, ale takiego losu dla nich
            nie chciałam - wylądowały na dnie szafy na Cmentarzysku Rzeczy Z Którymi
            Absolutnie Nie Jestem W Stanie Się Rozstać ;)
            A mój ostatni nabytek wygląda tak:
            www.allegro.pl/show_item.php?item=42211595
            i na razie czeka na przeszklenie. Z tego, co pooglądałam dziś gazetki w
            poczekalni u lekarza, to z tymi oranżami super-trędna będę w tym sezonie, hehe.
            • Gość: agni Re: okularki... IP: *.chello.pl 03.03.05, 22:54
              Twoje śliczne. te pierwsze nie wiem, czy nie są odrobine za ciężkie, takie
              robia wrażenie. Ja zwykle u optyka szaleję, na allegro kupować nie umiem
              (ostatnio np. perfumy to mi kaloo licytuje...), w ogóle to przywiązuję się
              bardzo do oprawek i ciężko znoszę rozstania...ale nowe też kuszą...ciężki los...
              W liceum, jak był jeszcze mały wybór oprawek(lata 89-92), nosiłam takie wielkie
              plastikowe (bo takie wtedy były dostepne i na moją kieszeń), za to sama je
              sobie malowałam różnymi odcieniami lakierów do paznokci;-), doklejałam różne
              elementy ze skóry, jakies biżuteryjne drobiazgi...
      • Gość: monia76 Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) IP: *.u.mcnet.pl 03.03.05, 13:52
        skus sie na tego clinique'a, sitc, jest naprawde swietny!
    • kalooo A co ja nazmieniam to hohoho...;) 03.03.05, 19:07
      Zmieniłam już tusz z czarnego na bordowy i jakis taki azurowy,no i tak sobie
      zainwestuję w jakieś dobre kropelki do oczu,co by me oczęta rześko wyglądały w
      ne przykład fioleciku!;)Albo jeszcze w zieleni..no co?Nie mogę??Jakto nie mogę?
      A właśnie,że tak!Bo ostatnio w weekend się wymalowałam i się pozytywnie
      zdziwiłam;) I jak już odbiorę tą paletę Inglota,to tak nazmieniam,że naprawdę
      hohohohoho....!;D
      • Gość: LavenDare zrobilam rozeznanie :) IP: *.tele2.pl 03.03.05, 21:23
        to ja, zmiennonickowa :)
        o, kalootek, to juz czekamy na jakis nowy widoczny makijaz z palety inglota. i
        o to tu chodzi na wiosne w makijazu zeby sie Odważyć i przekonac do czego
        innego :).
        wiec tak: nie pamietam firm, bo na krotko bylam w sephorze, ale ogladalam to co
        sie dalo - gdzies polaczone cienie rozowe i niebieskie, uklad podobny troche
        jak w tej isadorze podanej na gorze, zamiast zoltego rozowy, i wiecej go niz
        tutaj. i przy cieniach expert maybbeline byl taki makijaz, rozowy, niebieski,
        fioletowy, nakladany plamami.
        tak naprawde to ja nie lubie niebieskiego ;) i zle wygladam, ale mozna go przeż
        zastapic fioletowym moim ulubionym (jasny, aczkolwiek widoczny z odcieniem
        niebieskim) :). no ewentualnie tak troszke niebieskiego, jak juz szalec na
        wiosne, o czym mowimy, to szalec ;). do granatowych cieni np., bo te juz
        bardziej mi sie podobaja.
        u innej firmy widzialam tez fioletowy zimny raczej cien a usta jakis cieply
        kolor mialy, brazowo-bezowy czy cos, a to mi sie juz nie podoba :(. nie pasuje,
        o! ;P
        a gdzie indziej widzialam dosyc straszną, mocno blyszczaca szminke, jak
        blyszczyk, kolor fuksja albo inny amarant. i mocno wymalowane oczy. ja nie wiem
        jak to sie ma do zasady albo oczy albo usta. ale zreszta juz dawno chyba
        zrezygnowano z tej zasady jak tak sobie patrze na rozne makijaze ;)
        a moj ulubiony zestaw: te w/w cienie fioletowe na gorna powieke i czesc
        nieruchomej, taka plamą, bardzo to fajnie yglada, wg. mnie, taka glebia
        spojrzenia ;) a na dolna jasny zielony.
        oczy mam brazowe, ja sie tam dopatruje zielonego ;). w kazdym razie nie za
        ciemne.
        a teraz "Groszki i róże":
        nastepny moj pomysl to podobnie sie umalowac jak wyzej napisalam, wykorzystujac
        obie powieki ;) na róż i zielony. tez mi sie takie polaczenie kolorow podoba.
    • Gość: sitc Re: co zmienicie tej wiosny w swoim makijażu? ;) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.05, 13:38
      Podnoszę wątek.
      U mnie dziś bardzo niewiosennie, ale robiłam zakupy i wypatrzyłam bardzo
      papuzie cienie, najzwyklejsze z Inglota z tej nowej linii Vertigo, zachwyciły
      mnie kolorki siarczystej fuksji i trawiastej zieleni. Nigdy takich cieni nie
      używałam, ale one są tak taniutkie że z samej ciekawości zaryzykuje i kupie.
      Szczególnie że ostatnio mam fazę na zieleń w ubraniu, choć nigdy wcześniej tego
      koloru nie nosiłam, pistacjowy kostium już mam teraz jeszcze musze znaleźć taką
      trawiastą marynarkę i torebkę :)
      A co do okularków to ostatnio szalenie podobały mi się takie
      www.allegro.pl/show_item.php?item=42061262 niestety aukcja wypadła
      akurat jak kompletnie bez grosza byłam, ale pewnie znajde coś podobnego.
      • voluptas do sitc o okularach ;) 07.03.05, 09:16
        Iwonka, te oprawki, do których wkleiłas link są całkiem fajne, ale mam dla
        Ciebie jedną radę - idź najpierw do jakiegokolwiek optyka i przymierz sobie
        jakiekolwiek oprawki z przezroczystego plastiku. Kiedyś widziałam na ulicy
        człowkieka w czymś takim i bardzo, bardzo mi się nie to podobało. Oczywiście to
        kwestia gustu, ale uprzedzam, bo lepiej sprrawdzić przed zakupem ;)
        Jeśli już coś kombinowałaś z tymi zielono-fuksjowymi cieniami, to napisz, jak
        efekty ;)
        pozdr.
        kasia
    • Gość: Blossom ;) radośnie: (czyli dzisiejszy) IP: *.tele2.pl 05.03.05, 15:32
      gorna i nieruchoma powieka jasna fioletowa (lawenda), wewn. kacik rozowy,
      zewn. - niebieski, dolna - sredni zielony. hehehe :)
      • Gość: mała Mi Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.05, 14:00
        a ja jako jasno-średniopopielato blondynka z porcelanowa cera osiagnelam
        ostatnio stan samoswiadomosci w makijazu;P
        tzn.koniec z tuszami do rzes( mam b.jasne i b.dlugie i nie jestem w stanie ich
        umalowac tak, zeby nie byly bialo czarne, co wyglada przekomicznie, jak wreszcie
        udalo mi sie ustawic lusterka tak, zeby obejrzec je z gory)
        i ciemnymi pomadkami na moje jasne nieduze usta.
        zostaje mi: odzywka ewentualnie blyszczyk do rzes(z minimascar Bouroijs(chyba
        cos pokrecilam w nazwie), delikatne pastelowe cienie do powiek:morelowe, jasna
        pistacja, lososiow, swietlisty bez, blady, przybrudzony roz..no i oczywiscie
        jakies jasniutkie mazidelko do rozswietlania w kacikach oczu
        a do ust to albo poadki ochronne, albo blyszczyki:transparentne, brzoskwiniowe,
        jasny brudny róż.
        a no i wreszcie trzeba cos zrobic z pajaczkami:/
        • Gość: kasik Re: IP: 212.244.27.* 06.03.05, 14:48
          ja na wiosnę planuję zmianę fryzury, może jakaś grzyweczkę i leciutki brązik
          cery, błyszczyk na ustach jasny pastelowy w stylu j.lo
    • voluptas pomarańczowych eksperymentów ciąg dalszy.... ;) 07.03.05, 09:11
      Ze względu na obrzydliwą, jak to zwykle, w poniedziałek pogodę, dziś troszkę
      poszalałam ;) Pod podkład nałożyłam lekko opalizującą bazę, zamiast pudru tylko
      trochę białych Meteorytow na nos i policzki. Oczywiście clu całego makijażu to
      oczy. Tym razem zrobiłam mocną pomarańczowę plamę, przechodzącą w kreskę, po
      zewnętrznej stronie górnej i dolnej powieki, na środku położyłam troszkę
      złoto-brzoskwiniowego cienia, a złamałam to wszystko śnieżną bielą w wewnętrznym
      kąciku (kredka plus sypki cień). Rzęsy przepisowo na czarno ;) Do tego policzki
      odrobinę natarłam koralowym różem (tym od pomarańczowej plamy na powiekach), na
      ustach tylko bezbarwny błyszczyk. Ubrana jestem na czarno ;)
      • Gość: Blossom wiosenieć zielenią ... IP: *.tele2.pl 08.03.05, 11:19
        czyli moj wczorajszy:
        kupilam cień :) cień kupilam zielony :) jasny :) taki dosyc intensywny w
        pudelku, no taki wiecie, wiosenny :) tylko troche blednie, wiec musze
        poprawiac. ale super. i moj ulubiony, najladniejszy i najprostszy sposob
        nakladania - gorna, czesc nieruchomej i dolna powieka :) [jak do lawendowego].
        no i do tego *Pomarańczowy* blyszczyk. ha, wiec sobie wyobraz :) (mial byc
        neutralno-bezowo-rozowy ale zle swiatlo bylo i kupilam dawno temu pomaranczowy,
        star dust z rimmela vinyl stars)
        • voluptas Re: wiosenieć zielenią ... 08.03.05, 14:52
          he he, bo z tymi "naturalnymi" błyszczykami to juz tak jest ;)
          Swoją drogą - jakiego koloru masz oczy? Ciekawam, bo sama przy
          stalowoniebieskich żywię podświadomy lęk przed wszystkim, co zielone, na twarzy ;)
          • kalooo z tym inglotem.. 08.03.05, 14:59
            to jak się wściekłam,to ja wam mówię...!;(
            Mieli dzwonić,2 tygodnie max trwać miało,zapłaciłam z góry za wszystko-
            zostawiłam wizytówkę i mieli sie buraki jedne odezwać,a tu co?? 3 tygodnie
            minęło i jak się wqrzyłam,za słuchawę chwyciłam i dalej obdzwaniać i co???JEST
            JUŻ TO TO do odebrania!!No niech to szlag!I po kiego grzyba moje dane?? I ja
            mam sama się dowiadywać???Opieprzyłam je tam i jade w tym tygodniu...No.A się
            wściekłam,łomatkoboska!;P
            • elisa_day chill out 08.03.05, 21:20
              kalootek, nie denerwować sie... co my tu mamy.. <placek z jabłkiem ze śmietaną>
              <mnustwo placków z jabłkiem> (jeszcze troche zostalo z tego jak mnie Jaguś
              objadła rano :)) )
              pomysl jak bedziesz pieknie wygladac jak je juz odbierzesz :)
          • elisa_day wiosennieć zielenią 08.03.05, 21:17
            słonko, pisalam jakie mam oczy - w "zrobilam rozeznanie" pod nickiem
            LavenDare :)
            a dlaczego nie lubisz zielonego na twarzy? ze nie bedzie pasować? wg mnie to
            wszystko mi pasuje ;). maluje sie jak chce, czy to brąz, czy fiolet, czy
            zieleń. nie no, serio, naprawde faze na zielony mam. ale to tak radosnie.
            a to wam muusze pokazac (jakie chce cienie):
            www.covergirl.com/cgcollection/eyes/shadows/proeye4a.jhtml
            te duze po lewej stronie. nazywaja sie crystal waters (moje ulubione
            zestawienie)

            Blossom :)
            • elisa_day nie, to nie do konca tak 08.03.05, 21:26
              ze wszystko mi pasuje. np. srebrnym czy szarym sie raczej nie maluje bo sama
              widze ze nie za ciekawie wygladam. tylko moze sie spróbuj na wiesne zielen? nie
              ma zadnego zielonego odcienia pasującego ci ?
            • voluptas Re: wiosennieć zielenią 08.03.05, 23:12
              Niniejszym oświadczam, że jeśli jeszcze raz zmienisz nicka, to zacznę się leczyć
              w kierunku schiofrenii, bo już powoli nie wyrabiam ;PPPP
              Cienie ładniutkie, ale jakoś mieszczą sie poza moją granicą tolerancji ;) Może
              dlatego, że mam już dosyć "wyuczone" moje oblicze i wiem, że muszę uważać na
              granaty, szarości i zielenie, bo gaszą mi tęczówkę jak ten diabeł. Srebro nie,
              acz rozbielone, albo czymś złamane i użyte w ilościach ograniczonych zdrowym
              rozsądkiem, oraz instynktem samozachowawczym :)
              Natomiast jeśli chodzi o zielony to nie lubię go na sobie. Przez całe swoje
              świadome dorosłę życie miałam jeden (sic) zielony ciuch :) No i jeden komplet
              zielonej bielizny, ale to zieleń butelkowa, więc tylko po części zieleń ;)
              Paradoksalnie - uwielbiam zieleń dookoła mnie - zwłaszcza tę młodą, soczystą i
              zieloną, jaka zwykle wybucha na przełomie kwietnia i maja... już nie mogę się
              doczekać!
              Jeśli natomiast koniecznie miałabym się uzielenić naocznie ;), to myślę, że
              byłaby to opcja podobna do tego, co namalwało Avanti w tym miesiącu:
              serwisy.gazeta.pl/avanti/1,52883,2567401.html
              choć nie muszę dodawać, że propozycja nr jeden jest mi bliższa ideologicznie -
              może poza tym eye-linerem, bo tego też z zasady nie używam, reszta jest ok ;)
              • Gość: agni Re: wiosennieć zielenią IP: *.chello.pl 09.03.05, 09:29
                no to szukaj sobie specjalisty, carissima, bo zapewniam i potwierdzam moim
                autorytetem ze ona nie raz i nie dwa jeszcze nicka zmieni;-P
                ja zieleń kocham, tak że nawet do ślubu miałam zieloną sukienkę...a oczy mam
                zielone...mimo to dziarsko i radośnie mażę sie zieleniami, nie zauważylam, zeby
                mi gasiły tęczówkę...moja oczna zieleń jest i tak dość przygaszona, bura
                trochę...a na powieki używam nieco intensywniejszych zieleni...
                ostatnio nie mam rano czasu na dokładny makijaż, więc oczy traktuje tylko
                konturówka i tuszem...zresztą, kto mnie zna nie uwierzy, ale to prawda -
                ostatnio kupiona szminka jest ZA JASKRAWA nawet dla mnie, więc już faktycznie z
                oczami nie chcę przeginać...
                • voluptas Re: wiosennieć zielenią 09.03.05, 11:32
                  Ja już nie będę pisała, że do Twojego postu myślałam, że Blossom, Zaira
                  elisa_day to Twoja wielopoziomowa osobowość, amica, tylk mi coś brak
                  makaronizmów zaburzał teorię ;)
                  Czy dobrze rozumiem, że preferujesz połaczzenie zieleni z czerwienią? JAk się o
                  tym czyta, to wygląda fatalnie, ale jak jest zrobione wprawną ręka i dopasowane
                  do osoby - zwala z nóg ;) Cos Ty sobie za szminkę zafundowała? Za jaskrawą, zbyt
                  różową? Co jej jest?
                  • Gość: agni poczekaj, poczekaj... IP: *.chello.pl 09.03.05, 17:59
                    Zaira, Blossom, Elisa, Kryptonite, LaveDare, a także wszelkie wcielenia owczo-
                    wolnościowe z IP z tele 2, to jedna osoba, to młode pokolenie w ogóle jest, 13
                    lat ode mnie młodsze...też łacinę lubi zresztą, teraz może i Ciebie będzie
                    wypytywać o różne szczególiki...
                    a ja to ja czyli agni albo modern_witch albo wszystkie foki ale tylko na długim
                    wątku, poza tym wątkiem foki to nie ja, IP z chello...a lacine wplatam w posty
                    nie tak znów często, głównie do Ciebie...
                    połączenie zieleni z czerwienią, oczywiście odpowiedniej zieleni z odpowiednią
                    czerwienią i noszenie tego z przekonaniem, to jedno z moich odkryć
                    kolorystycznych jeszcze w liceum, ostatnio wprawdzie odkrywam inne kolory,
                    zawsze też sporo w czerni chodziłam, ale dalej to połaczenie lubię. na pewno
                    szminka czerwona może być moim rozpoznawczym znakiem, lubię i chyba dobrze
                    wyglądam. Ta ostatnia to niestety porażka, właśnie zbyt różowa jest, wzięła to
                    co brzydsze z różu i czerwieni i jeszcze uzupełniła perłą, niestety...
                    a w ogole to zabawne by było, gdyby sie okazało, ze się znamy, jak nie
                    osobiscie, to przynajmniej z widzenia...
                    V
                    • voluptas Re: poczekaj, poczekaj... 11.03.05, 21:57
                      > a w ogole to zabawne by było, gdyby sie okazało, ze się znamy, jak nie
                      > osobiscie, to przynajmniej z widzenia...

                      nie jest to zupełnie niemożliwe ;) w którym roku się broniłaś w IFK?
                      • modern_witch Re: poczekaj, poczekaj... 11.03.05, 22:59
                        13 lipca 2000 obronę miałam...
                        zaczęłam studia w 1993...
                        Dwa lata temu zaoczne doktoranckie rozpoczęłam, ale nie byłam w stanie pogodzić
                        z pracą i przerwałam...już pewnie nie wrócę...
                        • voluptas ad ovem quandam ;) 12.03.05, 09:39
                          Scio autem, quis sis, sed me Tibi paene ignotam fuisse et esse timeo. Tu una cum
                          Magdalena Z. et Agnieszka L. ad doctoris gradum accipiendum adieras, nonne? ;)
                          Latine scribo, nam haec verba ne Tibi quidem nota esse volo!
              • Gość: Blossom makijaz w avanti IP: *.tele2.pl 09.03.05, 10:17
                dobra, to kim mam w koncu byc? mialam byc Zairą, bo najbardziej neutralna, ale
                Blossom bo za chwile bede pisac o radosnej zieleni :)

                no ja nie wiem czy ta fuksjowo-amarantowa szmina w pierwszym makijazu to
                jest 'delikatny blyszczyk z subtelną poswiatą rozową' ;). chociaz mam szminke w
                takim kolorze sie przyznam.. ale ona przejrzysta jest, rimmela, z tych
                temptation.
                ta czarna kreska roztarta to mnie jakies ubrudzenie przypomina, przynajmniej na
                tym zdjeciu (albo na moim monitorze).
                ale za to takie kreski eyelinerem to uwielbiam :)
                drugi - znow ten brzoskwiniowo-pomaranczowy blyszczyk to jest dla mnie czerwona
                szminką.. ale mniejsza. wlasnie tak myslalam czy czerwone z zielonym to nie za
                odwazne? to mnie sie podoba, ale na mnie to chyba juz mniej. ale cien jest
                pieekny, nawet teraz pamietam ze spisalam sobie na jaki mam popatrzec w
                sklepie:)
                jakieśmy nowe makijaze obmyslily?
                (a dzis chyba eyelinerem tylko i czyms tam jeszcze, malo wiosennie)
                • voluptas Re: makijaz w avanti 09.03.05, 11:28
                  Wiesz, ten makijaż zupełnie inaczej wygląda w druku, tzn. w gazecie. To zdjęcie
                  jest nieco dodupne. Błyszczyk na tym pierwszym makijażu wygląda (w druku)
                  prześlicznie - wiesz, kwintesencja melanżu różu i brzoskwinki - niestety obawiam
                  się, że to przez zbrodniczą działalnośc photoshopu, buu ;( Dzisiaj to sprawdzę.
                  Z koleji ten czerwony jest na zdjęciu pomarańczowy, no może to taki jasny oranż,
                  ale na pewno intensywny. A biorąc pod uwagę, że jest on zatytułowany lata 080-te
                  to uważam, że i tak jest grzeczniutki. Oj, pamiętam ja, jak mamuś latali na
                  imprezy, oj pamiętam ;)
                  Aha, mam jeszcze do Ciebie pytanko - czy masz jakiś pomysł na policzki i usta
                  przy mocnym fiolecie na oczach? Bo ja kombinuję, kombinuję, ale jakoś nic mi nie
                  pasue - usta niewidoczne, czyli z zupełnie neutralnym błyszczykiem, policzki
                  ewentualnie zameteorytowane ;), ale żadnego różu. To właśnie mniej więcej
                  dzisiaj wyglądam ;) CZyli nietrędnie, bo ponoć fiolet w tym sezonie już
                  nietrędi, hehe ;)
                  • Gość: Zaira problem ;) IP: *.tele2.pl 09.03.05, 18:06
                    no dobra, mowilam ze tylko eyelinerem sie mazne.. a skonczylo sie na
                    średniorozowych intensywnych cieniach na gornej i czesci nieruchomej oraz
                    radosnym zielonym na dolnej :). i czarny eyeliner :). i, hehe, tez mialam
                    akurat dzis problem z ustami :) jeszcze nie wymyslilam co pasuje. tylko
                    blyszczykiem, tez nautralnym sie maznelam, ale jakos to to nie pasowalo zbytnio.
                    a co do twojego fioletu - chyba rozowy roz najbardziej by pasował. a usta.. ja
                    sie chyba do tego malowalam blyszczykiem takim przejrzystym, z mnustwem
                    drobinek, a w opakowaniu on jest jasnofioletowy. w kazdym razie raczej zimny i
                    nie kolorowy.
                    nie no, wkurzylam sie jak nie moglam czegos dopasowac. pieekne oczy mialam to
                    nie chce psuc efektu ;)
                    no, jak cos nam wymyslisz to napisz
                    • voluptas no problem ;)))) i o makijażu z Avanti cd. 11.03.05, 21:54
                      Właściwie przez dwa dni byłam odcięta od kompa, bo moja gorsza połówka robiła w
                      nim brutalne przegrupowania, więc miałam trochę więcej czasu dla siebie.
                      Zrobiłam wielkie porządki w kosmatyczkach - poleci toto na Allegro aż będzie
                      furczało ;) Natomiast jeszcze co do fioletów. Zrobiłam podział na kolory i
                      odcienie tego, co mam w swoich zbiorach i wyszło na to, że jest całe stado
                      beżobrązów, drogie rudoróżów, a trzecie to te nieszczęsne fiolety... niby nic, a
                      trudno tym manewrować. Ale chyba coś wymyśliłam - całkiem nieżle, przynajmniej
                      na mnie, wygląda połączenie fioletów z beżem, więc: oczy - intensywny fiolecik,
                      usta delikatnie opalizujący beż, policzki - gdybym miała puder brązujcąy, to bym
                      go użyła (modus irrealis), a z braku laku po prostu maźnęłam je jasnym, no może
                      2 tony ciemniejszym od karnacji, beżowym cieniem, który "rozświetliłam"
                      bezbarwnym błyszczykiem do ust. Efekt był bardziej niż zadowalający, cały ten
                      eksperyment nie zwarzył mi się na twarzy, więc ok.
                      A wracając jeszcze do makijażu z Avanti... nie dawały mi spokoju te błyszczyki.
                      Do zielonych oczysk podchodziłam raczej beznamiętnie, ale w wersji gazetowej
                      usta wyglądały apetycznie. Byłam, sprawdziłam i... uszczupliłam swój stan
                      posiadania kupując tego Givenchy... jest po prostu piękny. Idealnie koralowy,
                      ani za różowy ani za pomarańczowy, daje szklisty połysk bez efektu "obśluna" :)
                      i pachnie jak róża, kiedy już pawie przekwita, to mi przypomina różaną nutkę
                      Stelli, która i ja się zachwycam. No cóż, nigdy nie mówiłam, że mam spiżowy
                      charakter, zwłaszcza, jeśli chodzi o kosmetyki ;)
                      I po trzecie, co do zieleni - zaczyna[sz] mnie kusić tą perspektywą. Wczoraj
                      widziałam w tramwaju pannę z przecudnie uzielenionymi powiekami, przyglądałam
                      jej się w miarę dyskretnie, ale intensywnie ;) Ale panna przede wszystkim miała
                      "warunki", tzn. lekko śniadą cerę, ciemne włosy, ciemną oprawę dużych oczu i
                      ładne regularne rysy. Najprościej rzecz ujmjąc miała najpierw zrobioną czarną,
                      rozdymioną kreskę, potem, tuż nad kreską, jasny zielony, trawiasty cień,
                      przechodzący w załamaniu powieki w zieleń butelkową. Pod brew miała pociągnięty
                      cień jasny, minimalnie złamany zółtym, rzęsy mocno wytuszowane czarną mascarą.
                      Nie pamiętam ust i policzków, ale raczej były dyskretne - zapamiętałam głównie
                      TE oczy ;)
                    • elisa_day Eureka! 15.03.05, 21:18
                      to ja, to ja!
                      Eureka,
                      czyli znalazlam jednak cos pasujacego :) do tego rozowo-zieloego. czyli moja
                      ulubiona wrzosowa szminka. zreszta w sumie jak szalec to szalec - nie pamietam
                      czy tak sie umalowalam, czy wymyslilam, czy moze tez mi sie przsnilo? ale
                      fioletowe cienie i pomaranczowy blyszczyk mi sie podobał (a twierdzilam
                      ostatnio ze cos takiego nie pasuje;P)
                      • modern_witch dla uściślenia... 15.03.05, 21:32
                        To co przed chwilą, TO właśnie owca była...
                        owca na te makijaże taka szalona, ja za to wszystko po trochu - i perfumy i
                        makijaże i okulary (owca nie nosi okularów)
                        to tyle
                        wrócilam, stęskniłam się za moimi dziewczynami ( i niektórymi zwierzakami)
                        cmok
    • Gość: kk ja prosze o wiecej linkow IP: *.jci.com 09.03.05, 20:28
      bo na podstawie samych opisow ciezko mi sobie wyobrazic te zestawienia
    • Gość: felicity Pytanie do kalooo IP: *.swk.vectranet.pl / 81.15.246.* 10.03.05, 09:41
      Mozesz powiedziec gdzie zamowilas palete Inglota i ile Cie to kosztowalo? Kusi
      mnie juz jakis czas, bo te ich wszystkie zielenie i turkusy sa niesamowite:)
      Pozdrawiam!
      • Gość: Zaira to ja odpowiem bo kaloo ostatnio nie bylo IP: *.tele2.pl 10.03.05, 16:38
        kalooś palete zamowila w wola parku w wawie, tam jest centrala inglota i
        powinno sie krotko czekac. a kosztuje 60-70 zł (?)
        • Gość: felicity Re: to ja odpowiem bo kaloo ostatnio nie bylo IP: 81.15.246.* 10.03.05, 18:21
          Zapomnialam jeszcze zapytac o ilosc cieni, bo pamietam, ze sa rozne warianty:)
          • Gość: Zaira odp IP: *.tele2.pl 11.03.05, 07:21
            kalootek kupila chyba 16, w tym szminki, a ja widzialam takie po 8 takze, w tym
            sklepie w wola parku
            • Gość: kaloo Re: odp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 07:35
              Zaira racje ma-Wola Park,16 cieni,za 76 zł,wchodzą w grę też jakieś tam szminki
              czy co. Można se dowolnie wybierać.Jest też wersja 8 chyba.Za mniejszą cenę.
              Do kompletu można dołożyć pędzelek za 12zł.

              A Free angażuję od dziś na osobista asystenkę! ;D
              Buźka!
              • Gość: felicity Re: odp IP: *.swk.vectranet.pl / 81.15.246.* 11.03.05, 16:47
                Dzieki dziewczyny:) Ta paleta bedzie w takim razie moim wiosennym szalenstwem:)
                Buziaki!
                • Gość: Lenka Re: odp IP: *.chello.pl 11.03.05, 20:49
                  A ja dziś kupiłam pomarańczowy cień z nowej kolekcji Art deco;))
                  O coś takiego jak na zdjęciu:

                  www.balticcompany.pl/nowosci.php?kat=artdeco
                  • voluptas cień Art Deco 11.03.05, 21:25
                    Śliczny ten makijaż ;) Chociaż myślę, że nie zaryzykowałabym tak soczystej,
                    czerwonej szminki do TAKICH oczu, tylko poszłabym w róż. Ale przy tym tle i na
                    tej pani wygląda wprost powalająco... chyba jutro spróbuję go przecwiczyć tym,
                    co mam.
                    • kalooo Re: cień Art Deco 11.03.05, 21:30
                      No ładny,taki soczysty.Ale ja to jakoś nie jestem chyba dobrym typem do
                      pomarańczowych cieni.Nic to.Dziś odebrałam Inglota,ale się jutro wypacykuję
                      uuuoooooccchhhhh....!;D
                      • voluptas Kalosiu, a jakie masz kolorki w tym zestawie? n/t 11.03.05, 21:40

                        • kalooo Re: Kalosiu, a jakie masz kolorki w tym zestawie? 11.03.05, 21:49
                          Ano własnie jak odebralam,to sie skapnelam ,że kurka wodna same jakieś takie
                          przydymione...No i jakieś podobne niektóre,np.kilka beżowobrązowych mam,3
                          prawie identyczne zielono brązowe i takie tego typu.Jest też jeden róż-bo tych
                          juz mi wystarczy;) no i szminki 2-jasnoróżowa i biała perłowa,taka myślę do
                          nakładania na wierzchy.I jest też granat w 2 odcieniach,fiolet i złoto-z takich
                          zdecydowanych kolorów.Reszta rozmyte.A duże to to,że łomatkoboska...;o
                          Myślałam,że to to w torebce da się targać,ale chyba jednak się nie da...;(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka