Dodaj do ulubionych

RAK PRZEZ ŚWIŃSTWA W KOSMETYKACH

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.03.05, 12:42
Oglądałyście sobotni program w Planett ? o kosmetykach .
Czy wiedziłyście , że skład kosmetyków nie jest kontrolowany przez nikogo?
żaden organ kontrolny czy instytucje? Firmy wrzucaja co chca do perfumów ,
kremów, szminek.. kierując się tylko efektem .
Mówiono tam, że np. do kremów nawilżających stosowany jest skł. chem. stosow.
równiez w pł.hamulcowym! albo ... zresztą wiele zaskakujących informacji.
Tylko w Japoni jest kontrola jakości i składu kosmetyków i nie sprzedaje się
świństw .
Jestem zdruzgotana.. bo przeciez "muszę" się umalować i korzystac z pewnych
rzeczy a tu takie rewelacje.
nie sądziłam że nikt ICH nie kontroluje...
Obserwuj wątek
    • vitalia Re: Trochę na temat.. 21.03.05, 13:08
      Składniki (INCI)
      INCI, skrót od Międzynarodowego Nazewnictwa Surowców Kosmetycznych. Czytając
      skład, możesz wiele się dowiedzieć o danym kosmetyku. Podpowiadamy Ci, jak
      najprościej to zrobić:
      a) Składniki w wykazie INCI zawsze umieszczone są po kolei według ich
      malejących ilości, czyli substancja, której jest najwięcej, zawsze będzie na
      początku. Zasada ta przestaje obowiązywać, jeśli udział masy komponentów spada
      poniżej 1 proc. – wtedy składniki mogą być ustawione dowolnie.
      b) W ilości poniżej 1 proc. najczęściej występują konserwanty i substancje
      zapachowe lub te składniki aktywne, których w kosmetyku nie może być zbyt dużo
      ze względu na intensywne działanie. Np. witamina A w postaci retinolu. W
      kosmetyku ilość tej ostatniej nie może być większa niż 0,1 proc. Do najczęściej
      stosowanych konserwantów należą parabeny (ich nazwy kończą się na -paraben, np.
      ethylparaben, propylparaben), benzoic acid itp.
      c) Teraz można poszukać w składzie substancji, której działanie deklaruje
      producent – czy w ogóle jest i na którym miejscu została wymieniona. Jeśli na
      szarym końcu lub tuż przed konserwantami, to mamy prawo przypuszczać, że dany
      składnik został dodany do kosmetyku w minimalnych ilościach. Czasem nawet
      niewystarczających do tego, aby w ogóle zadziałał.
    • Gość: Sandra Aluminium... IP: 80.51.249.* 21.03.05, 13:19
      A propo kosmetykow i dziwnych ich zawartosci...
      Tak mi sie przypomniala pewna informacja a propo dezodorantow i tych
      antypespirantow.
      Jak wybieracie dla siebie jakis, to patrzecie czy nie zawiera aluminium.
      Ja obecnie w ogole nie musze uzywac, ale owego czasu uzywalam, np. Nivea i on
      aluminium posiadal.
      Kazdy kosmetyk ma chemie, ktora z jednej strony dodaje urody, ale z drugiej
      daje systemowi oczyszczania kolejne zadania, aby te czesto niewielkie toksyny
      zneutralizowac i wydalic.
      Ogolnie powinno byc tak, ze organizm radzi sobie nawet z rakotworczymi
      zwiazkami, jednak wiele osob wczesnie ma zachwainy uklad odpornosciowy i system
      oczyszczania i pozniej sa problemy...
      Wracajc do aluminium, to pamietam ze podczas jednego z postow, dostalam wysypki
      w pod pacha, ktora byla wlsnie efektem wczesniejszgo uzywania
      tych "aluminiowych" kosmetykow, gdzies to wciele utkwilo i czekalo, az
      umozliwie mu wydalenie i udalo sie.

      Pozdrawiam
      Sandra

      www.harmonny.pl
      GG: 19735
      sandra@namyslow.com
      • justa_79 Re: Aluminium... 21.03.05, 14:36
        chyba wszystkie antyperspiranty zawierają związki aluminium, więc nie musisz
        nawet sprawdzać. to jest właśnie ta substancja, która zapobiega poceniu i
        zatyka gruczoły potowe. dezodoranty nie zawierają tych związków, gdyż
        zapobiegają nie poceniu się, tylko przykremu zapachowi.
        • Gość: Sandra Re: Aluminium... IP: 80.51.249.* 21.03.05, 14:57
          No wlasnie nie wszystkie zawieraja aluminium.
          Sa takie ,ktore sa bez, ale nie pamietam nazw.

          Sandra

          www.harmonny.pl
          GG: 19735
          sandra@namyslow.com
          • Gość: Akne Re: Aluminium... IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 21.03.05, 16:09
            Ja przepraszam, ze nie na temat, ale ... czy nie warto wreszcie przyjac do
            wiadomosci, ze nie ma w jezyku polskim takiego potworka wyrazowego
            jak "perfumów"!! Rozumiem, ze to internet, ze wolno tu niemal wszystko, ale
            taka hybryda to juz po prostu wstyd. Nie lubię wszczynać sprzeczek, ale irytuje
            mnie niebotycznie (i wiem, ze nie tylko mnie) tak krańcowa ignorancja w temacie
            mowy - jakby nie było - ojczystej. Warto może wpierw do podręcznika z gramatyki
            zajrzeć, zanim publicznie będzie sie pragnęło błysnąć jakąkolwiek wiedzą.
            Niestety wiadomości przedstawione w taki sposób szacunku i podziwu wobec autora
            nie wzbudzają.
          • Gość: Sandra Eeee tam :-) IP: 80.51.249.* 21.03.05, 16:28
            Ja tez zwracam uwage na pisownie mowe
            Mam bardzo uczulony wzrok i sluch na pewne "szczególy"
            Kiedys sie tym przejmowalam, ale obecnie przestalam i koncentruje sie na tym co
            dana osoba chce przekazac. Zwlaszcza ze poziom znajomosci gramatyki nie zawsze
            świadczy o inteligencji oraz wiedzy danej osoby. Znam człowieka, ktory ma
            niesamowita wiedze na temat m.in. organizmu człowieka na poziomie makro oraz
            mikro, poprawnie pisze, ale czasami robi jakies byki i na pewno go to nie
            przekresla jako swietnego znawce w innych tematach...
            W domu rodzinym takze sie zwracalo uwage na wlasciwa mowe, ale moja mama
            czynila to i czyniw sposob zartobliwy, tak ze kazdemu chcialo sie mowic
            poprawnie no i taka dowcipna uwaga zapadala w pamiec :-)

            ! Poza tym czlowiek sie uczy przez całe zycie.
            Ja sama wielu spraw nie wiem, takze z gramatyki, ortografii i po to jestem
            tutaj, aby sie dowiedziec od innych...
            Warto czasami zwrocic sobie uwage, ale nich ta uwaga bedzie zwrocona w sposob
            przyjazny, delikatny, a nie z gory, a wowczas nabiera sie ochoty na nauke, w
            innym razie mozna sie zniechecic...

            Pozdrawiam!
            Sandra

            www.harmonny.pl
            GG: 19735
            sandra@namyslow.com
          • Gość: Malka Re: Aluminium... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 23:38
            polecam takie antyperspiranty, ktore nie blokuja gruczolow potowych, tylko
            niszcza bakterie, ktore rozkladaja pot /przyczyna brzydkiego zapachu/. Takie
            antyperspiranty sa duzo mniej inwazyjne a tym samym lagodniejsze dla organizmu
            • Gość: justy Re: Aluminium... IP: 213.241.34.* 21.03.05, 23:49
              to nie antyperspiranty, lecz dezodoranty (mniej skuteczne)- antybakteryjny, a
              nie "blokujące".
              to tak w kwestii formalności :)
              • Gość: Malka Re: Aluminium... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 09:04
                No wlasnie antyperspirant. Ja uzywam antyperspirant Biodrogi, ktorego mechanizm
                dzialania jest taki jak wczesniej opisywalam. Teraz wczytalam sie w opis i
                niestety on tez zawiera aluminium :(
                • Gość: asiek_asiekowaty Re: Aluminium... IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 22.03.05, 09:33
                  Antyperspirant - zapobiega poceniu = zatyka gruczoły potowe, dezodorant -
                  zapobiega śmierdzeniu = rozkłada bakterie, przez które pot zaczyna śmierdzieć.
        • Gość: Arina Re: Aluminium... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.05, 11:47
          Old spice - męski dezodorant w sztyfcie, anyperspirant ale bez aluminium.
          • justa_79 Re: Aluminium... 23.03.05, 12:46
            skoro sama nazwa mówi, że to dezodorant, to skąd wiesz, że to antyperspirant? ;)
      • Gość: hey.babe Pb IP: 217.153.73.* 22.03.05, 01:04
        a ja kiedys slyszalam o ołowiu w cieniach do powiek - ha!
    • Gość: keira ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 18:08
      to rozwiazanie jest widac bardzo proste: uzywac japonskich kosmetykow :)
      perfumy tez maja ciekawe. i po problemie
      • kraxa Japonskich? 22.03.05, 10:31
        Chyba nie masz na mysli shiseido bo w nich akurat znajduje sie taki sam chlam
        jak wszedzie
        • Gość: KB Re: Japonskich? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 22.03.05, 17:48
          Jesli kupisz produkty firm japonskich przeznaczone na rynek europejksi beda one
          dostosowane do przepisow obowiazujacych w UE, jesli kupisz Shiseido
          przeznaczone na rynek azjatycki bedzie ono podlegac tamtejszym przepisom, ktore
          sa bardziej zaostrzone, jesli kupisz to samo Shiseido przeznaczone do sprzedazy
          na rynku amerykanskim bedzie ono podlegac przepisom FDA czyli moze zawierac
          jeszcze inne skladniki.
          Kosmetyki japonskie sprzedawane na rynku azjatyckim roznia sie znaczenie od
          tych sprzedawanych na innych rynkach, shideido w Japonii jest tanie i
          sprzedawane w kazdym markecie, zas to przeznaczone na rynek europejski jest
          drogie aby podwyzszyc range marki.
          • kraxa a jak zaopatrujesz sie kosmetyki przeznaczone 23.03.05, 10:00
            Na rynek japonski? Bo wydaje mi sie to byc cokolwiek skomplikowane:-(
            • justa_79 Re: a jak zaopatrujesz sie kosmetyki przeznaczone 23.03.05, 11:19
              prosisz znajomych, którzy tam jadą, żeby Ci przywieźli ;) albo może znajdujesz
              jakiś japoński sklep internetowy, który wysyła kosmetyki zagranicę.
    • Gość: Ivre Re: RAK PRZEZ ŚWIŃSTWA W KOSMETYKACH IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 22.03.05, 10:38
      O rany... wobec tego nie nalezaloby rowniez spozywac jedzenia kupionego
      w 'zwyklych' spozywczakach, bo do warzyw i owocow dodaja mnostwo chemii, zeby
      byly duze i ladne, wszystkie inne przetwory maja kilogramy konserwantow,
      barwnikow czy stabilizatorow itd. Czy nie zaczynamy popadac w lekka przesade?
      • vitalia Re: RAK PRZEZ ŚWIŃSTWA W KOSMETYKACH 22.03.05, 10:52
        Dziewczyny !! Wy się tak bardzo tą chemią w kosmetykach nie przejmujcie, bo nie
        jest aż tak żle..W końcy gdybt była aż tak szkodliwa to np.aktorki już dawno by
        poumierły na raka i co tam jeszcze..Przecież one dla urody zrobią wszystko ,tak
        samo modelki.. Pewnie że ich skóra po paru latach jest jak wiór ale one
        zużywają tego świństwa całe tony.żeby jakoś wyglądać.Trzeba naprawdę
        zrównoważyć plusy i minusy chemii w kosmetykach i wybrać takie ,które są z tą
        chemią bezpieczne....takie jest życie...
    • ga.ba Re: RAK PRZEZ ŚWIŃSTWA W KOSMETYKACH 22.03.05, 12:58
      A to widziałyście?
      europa.eu.int/eur-lex/pl/dd/docs/1976/31976L0768-PL.doc
      europa.eu.int/eur-lex/pl/dd/docs/1979/31979L0661-PL.doc


      • vitalia Re: RAK PRZEZ ŚWIŃSTWA W KOSMETYKACH 23.03.05, 13:55
        Bardzo dobre !!! chemia chemii nie równa,ale nareszcie może Plskie kosmetyki
        będą mniej trujące...Dopuszczalne, nie szkodzące zdrowiu składniki muszą być
        jednak badane klinicznie,,bo niestety nie można wierzyć producentom w to co
        jest napisane na etykiecie,,a badane kosmetyki, muszą mieć certyfikaty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka