Dodaj do ulubionych

Coś napinajacego twarz

IP: *.chello.pl 23.06.02, 23:23
Dziewczyny, właśnie skończyłam 30 lat i wpadłam w paranoję. Nie mam co prawda
zmarszczek (dwie mimiczne koło ust, ale od dawna i się z nimi pogodziłam).
Wydaje mi się jednak, że moja cera jest za mało jędrna, źle napięta. Polećcie
mi jakąś rewelację... Aha, wizażystka Diora powiedziała mi, że mam bardzo
miękką skórę i wręcz przesadnie zadbaną i nawilżoną (faktycznie, przed ślubem
chodziłam namiętnie na różne zabiegi nawilżające). Czy można mieć zbyt
nawilżoną skórę??? Ta lekka wiotkość to jej zdaniem właśnie efekt tego.
Obserwuj wątek
    • Gość: justy Re: Coś napinajacego twarz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 22:26
      Autorka "Biblii urody", Paula Begoun (nie jestem pewna pisowni nazwiska) uważa,
      że można przesadzić z nawilżaniem i zaleca kremy nawilżające jedynie na
      presuszone partie skóry. Twierdzi, że zbytnie nawilżenie wręcz szkodzi skórze.
      Opinia taka jest kontrowersyjna. Paula napisała kilka książek, ale póki co
      tylko Biblia urody jest przetłumaczona na polski. Ma tez swoją stronę w
      internecie, nie pamietam w tej chwili adresu (coś z cosmetic cop?), ale inne
      dzieczyny na pewno go znają (i może podadzą).
    • Gość: Teri Re: Coś napinajacego twarz IP: *.abo.wanadoo.fr 25.06.02, 10:32
      Skopiowalam sie z watku o Chanel:

      "A ja polecam krem Rectifiance (emulsion douce anti-age, SPF 15) z serii
      precision. Mialam dwie probki, ktore dostalam po diagnozie moich potrzeb. Jest
      troche gesty, ale rozklada sie swietnie. Wlasciwie nie ma zmarszczek
      tylko jedna, bardzo gleboka "smiechowa" od nosa do ust, ktora poglebiona jest
      brakiem eleastycznosci skory na policzkach (sa takie troche jakby obwisle). Juz
      po tygodniu krem widocznie zredukowal te zmarszczke, napinajac skore policzkow.
      I skore calej twarzy tez (bez sciagania), ale najbardziej spektakularne wyniki
      dal wlasnie na policzkach.
      Ja na razie wstrzymalam sie z jego zakupem, nie odczuwam jeszcze potrzeby kremu
      o takich wlasciwosciach liftingujacych, ale za pare lat (po 30) do niego
      wroce." Pozdrawiam T.

      Aha, i nie mozna go stosowac pod oczy (i za blisko
      oczu), co zreszta wyraznie jest napisane na opakowaniu. T.

      • Gość: gAndzia Re: Coś napinajacego twarz IP: *.se.com.pl 25.06.02, 10:59
        Ja od kilku dni testuje na sobie lifting matujący Erisu. Jest polecany po 25
        roku zycia, lekko napina skórę i przy okazji matuje. Stosuje się go zamiast lub
        pod krem. Pisałam o nim na innym wątku. Jak na razie ejstem b. zadowolona. Też
        nie mam jeszcze za bardzo co "napinać", ale lepiej się czuję psychicznie
        używając go:))) Jest w fajnej szklanej buteleczce z dozownikiem, jak lubię i na
        pewno jest tańszy od Chanel:)
        • Gość: Teri Re: Coś napinajacego twarz IP: *.abo.wanadoo.fr 25.06.02, 13:09
          Chetnie byl wyprobowala, ale we Francji poki co nie ma Erisa :))) T.
          • Gość: daggy Re: Coś napinajacego twarz IP: *.chello.pl 25.06.02, 22:16
            Teri, dzięki, właśnie o policzki mi chodzi najbardziej.... Ta bruzda od nosa do
            ust zaczyna się jakoś pogłębiac niebezpiecznie (chociaż zmarszczek jako
            zmarszczek nie ma). Ile ten Chanel może kosztować?
            • Gość: Teri Re: Coś napinajacego twarz IP: *.abo.wanadoo.fr 26.06.02, 10:05
              Nie wiem niestety dokladnie. Kojarzy mi sie cena 400 Frankow za 50 lub 40 ml
              (to jeszcze za dawnych czasow, kiedy wszystko bylo 6.5 raza "drozsze").
              Zajrzalam na strone sephory i tam kremik ten (w roznych wersjach krem, lotion i
              oil-free) kosztuje 50$. Czyli jakies 200-250 zl. Jesli Cie interesuje dokladna
              cena w Paryzu, jutro moge zajrzec do sklepu. Pozdrawiam T.
              • Gość: daggy Re: Coś napinajacego twarz IP: *.chello.pl 26.06.02, 23:34
                Już sobie sprawdziłam na strawberry, dzięki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka