Kłopot z różem

15.04.05, 21:39
Z moich policzków róż znika w ciągu 2 godzin. Próbowałam różnych firm ale
zawsze jest to samo. Np. idę na imprezę, maluję się starannie a po 2
godzinach (nawet jak nie tańczę) wchodzę do łazienki i jestem całkiem blada
jakbym wcale nie nakładała różu. Wyglada to koszmarnie. Wkurza mnie to ciągłe
poprawianie, jak z tym sobie poradzić?
    • Gość: tiffi Re: Kłopot z różem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 22:56
      Cóż to za problem? Gorzej by było gdybyś po starannym makijazu, nakładaniu
      podkałdu i pudru miała na twarzy czerwone rumieńce, których nijak nie można
      kontrolować. Imprezka, a Ty jak po maratonie...Eh...To dopiero kłopot z różem!
      • black_magic_women Re: Kłopot z różem 15.04.05, 22:59
        moze najpierw puder,potem roz-koniecznie suchy/polecam bourjoursczy jak sie to
        pisze;)/
        • najnowsza Re: Kłopot z różem 16.04.05, 13:19
          Zawsze nakładam najpierw puder a potem róż.
          Hmmm tego Burżua ;-) nie próbowałam...
      • najnowsza Re: Kłopot z różem 16.04.05, 13:20
        A ja wyglądam bez różu jak śmierć!!!! To przerażające.
        • black_magic_women Re: Kłopot z różem 16.04.05, 13:30
          wiesz,w "zwykle"dni zamiast rozu lubie nakladac puder brazujacy
          albo...szminke!rozcieram tak samo jak roz,daje to bardzo ladny efekt
    • Gość: len Re: Kłopot z różem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.05, 23:43
      Tak, to klopotliwe, tez to zauwazylam. Ja szukam pudru brazujacego, ktory nie
      schodzilby z twarzy po dwoch godzinach. Kulki Avonu znikaja z twarzy,
      przynajmniej z mojej. Mam roz Diora, on akurat sie trzyma dosyc dobrze, ale mam
      nikly kolor, ciut ciemniejszy od naturalnego koloru karnacji, wiec trudno mi
      nawet ocenic jego trwalosc. Wydaje mi sie, ze to nie zalezy od techniki
      nakladania, a jakosci kosmetyku.
      Mam prosbe, skoro juz powstal taki watek, zwroccie uwage na swoje kosmetyki,
      czy sa trwale, czy tez po dwoch-trzech godzinach znikaja z twarzy. Moze
      polecicie jakis naprawde trwaly roz i puder brazujacy. Osobiscie odradzam puder
      brazujacy Avonu, bo nie utrzymuje sie dlugo na twarzy.

      Pozdrawiam!
    • uullaa Re: Kłopot z różem 17.04.05, 23:54
      A próbowałaś Margaret Astor? Kolorek 008. Śliczny, z lekkim satynowym
      połyskiem, pasuje i brunetkom i blondynkom. Na kremie nawilżającym, podkładzie,
      pudrze sypkim trzyma się do wieczora. Oczywiście jeśli nie "ocierasz się" o
      nic. Pozdrawiam.
      • Gość: kiwi Re: Kłopot z różem IP: 217.8.163.* 18.04.05, 10:41
        Ja też bez różu - ani rusz. Róż to jeden z moich podstawowych kosmetyków. Moim
        zdaniem, najtrwalsze są kremowe róże. Obecnie używam Dior So Cheek i jestem
        bardzo zadowlona - bo przy dokładnej aplikacji i mocnym wtarciu (co nie
        oznacza "wtarciu w ilości hurtowej") trzyma się prawie cały dzień. Polecam.
    • Gość: len Re: Kłopot z różem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.05, 12:54
      Dzieki za propozycje.
      Moze jeszcze ktos cos doda?

      • Gość: justyna Re: Kłopot z różem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.05, 13:05
        Ja używam rożu Bourjois i nie mam żadnego problemu, naprawdę trzyma się na
        twarzy od rana do wieczora! nakładam najpierw podkład i na to roż, pudru używam
        rzadko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja