IP: *.icpnet.pl 01.06.05, 00:18
Dziewczyny, od lat nie byłam na basenie a ostatnio jakoś tak nachodzi mnie
ochota, żeby się wybrac. Stąd moje pytanie: czy kostium dwuczęściowy nadaje
się do tego celu - czy góra nie zsunie się w trakcie pływania?
I jeszcze jedno: słabo pływam i trochę mi głupio z tego powodu. Możecie coś
poradzic "raczkującej" w tej materii?
Obserwuj wątek
    • Gość: emi Re: basen IP: *.icpnet.pl 01.06.05, 00:20
      I jeszcze jedno pytanko: czy basen nadaje się do wysmuklenia ud?
      • mgielka83 Re: basen 01.06.05, 00:31
        dwuczęsciowy jednak nie za bardzo, w kazdym razie odpada jakbyś chciała na
        główkę skakać:)
        ja umiejąc pływać poszłam na kurs (wf) pływanie dla srediozaawansowanych,
        baaardzo dużo się nauczyłam i poprawiłam technikę! były też osoby słabsze, nie
        potrafiące zgrać oddechu przy żabce itd. , jakoś dały radę, choć po prawdzie sie
        opylały:)
        ja 50 basenów robiłam bez ociagania, ładne "zbite" ciało miałam po tym, polecam.
        Byl tez kurs dla początkujacych, podejrzewam, że to dla tych, co zupełnie się
        topią...
        Na basenach normalnie sa takie kursy, a tak zwyczajnie mozna by poprosić
        jakiegoś ratownika o wskazówki, tylko ciężko się przełamać przynajmniej dla mnie)
        • Gość: emi Re: basen IP: *.icpnet.pl 01.06.05, 00:35
          No właśnie, najtrudniej się przełamac, gdy się mało/nic nie umie w tej materii.
          • mgielka83 Re: basen 01.06.05, 00:39
            mi chodziło konkretnie o "zawracanie dupy" obcej osobie, nawet jeśli od tego
            jest.. nieśmiała zbyt jestem
            jesli masz mozliwość, zapisz się na wf basen, tam trener po prostu każe
            ćwiczyć:) i patrzy, koryguje cały czas, ja mialam swietnego akurat:) i do tego
            jakie ciacho, mimo,ze starszawy:)
            • jolek.i Re: basen 01.06.05, 00:47
              A ja sie właśnie ucze pływać (od 3 miesięcy, nie potrafiłam dosłownie nic, choć
              już swoje latka mam hihi). Wytłumaczyłam sobie że raczej wstyd nie umieć i nie
              chcieć sie nauczyć niż poprosić kogoś o lekcje.
              Zachęcam!! Fajne jest pływanie, zresztą dobrze jest sie jakkolwiek poruszać...
    • Gość: Nessie Re: basen IP: *.acn.waw.pl 01.06.05, 01:05
      To zależy jaki kostium 2-częściowy, taki "do opalania" to nie. :) Ja mam dwa
      dwuczęściowe, oba sportowe, jeden z szortami a drugi ze zwykłymi majtkami. Mocno
      siedzą, staniki biust przypłaszczają jak ta lala, nic się nie ma prawa zsunąć
      ani wypsnąć! A miałam złe doświadczenia właśnie po pływaniu w 1-częściowych
      (biust górą... że tak powiem).

      Ja też jestem łamaga pływacka, ale wcale mnie to nie peszy. Pluskam się
      nibyżabką, nibykraulem zawsze na pierwszym torze, który na każdym chyba basenie
      jest przeznaczony dla słabo pływających (nawet taka wywieszka przy nim jest!).

      Na kurs mi głupio, bo się boję, że nie będę umiała wykonywać poleceń trenera.
      Zawsze miałam ten problem na wszystkich wf-ach, aquarobikach i innych takich :/
      Więc doskonalę pływanie własnym przemysłem. :)


      • Gość: emi Re: do jolek.i IP: *.teb.pl 01.06.05, 09:51
        A powiedz, jak wygląda nauka na takim kursie i ile kosztuje? I czy jest to
        rodzaj wf (w ramach studiów) czy są też takie kursy ogólnodostępne?
        • mgielka83 Re: do jolek.i 01.06.05, 11:06
          u mnie (politechnika Wrocławska) jest wf-pływanie, teraz płatny 100 za semestr,
          ale myślę,że chodząc normalnie na basen mozna przeciez poprosic ratownika o
          rady, deski do ćwiczeń (osobno na ręce, osobno nogi) itd. moze kurs nie jest
          potrzebny skoro nie idziesz na dno:)
          Btw..ja już po kursie, umiejąc już naprawdę dobrze pływać, miałam wypadek na
          łodzi.. na srodku jeziora, w zimowych ciuchach (silny wiatr)czyli dżinsy,
          sweter, polar itd. Ciągnęło na dno strasznie, nie mogłam sie utzrymać na
          powierzchni wody. dobrze zemotorówka WOPRu przypłynęła naprawde szybko i nas
          wyciagnęli, bo w lodowatej wodzi byśmy do brzegu nie dopłynęli na bank.
    • mantha Re: basen 01.06.05, 10:02
      Lepiej jednak kupic jednoczesciowy, zapisalam sie na kursy doskonalenia
      plywania, i w dwuczesciowym czulam sie co najmniej glupio, i caly czas
      podciagalam majtki, chyba, ze w dwuczesciowym-sportowym, takim z pelnymi
      majtkami, obcislymi majtami.
      w ogole chcialam gorąco polecic tym dziewczynom, co sie wahaja czy zapisac na
      kursy - TAK, oczywiscie, ze tak, po 2 miesiacach mozna spokojnie plywac zabka,
      kraulem i na plecach, trener jednak najlepiej wie jak, kiedy i co cwiczyc, zeby
      sie nauczyc. Jedna "lekcja" kosztuje u mnie na basenie 10 zl/pol godziny. Nie
      ma zadnego obciachu z tego wzgledu, ze przekroj wieku i zaawansowania w
      plywaniu jest od sasa od lasa. Mysle, ze wiekszym obciachem jest nie umiec
      plywac niz sie uczyc.
      tak sie wymądrzam, bo wlasnie koncze kurs i jestem z siebie bardzo dumna, a
      jeszcze w lutym woda do pasa byla dla mnie za głeboka :-))))
      pozdrawiam
    • Gość: Kamila Re: basen IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 10:57
      Ja też pływam czasem w dwuczęściowym ale o sportowym kroju i z początku się
      bałam że mi dołem biust może się wysunąć zwlaszcza przy pływaniu na plecach bo
      góra kostiumu jest jakaś krótka, ale nie wylata na szczęście :-). W takim do
      opalania iść na basen nie warto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka