Dodaj do ulubionych

gołe stopy - litościiiii

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 14:41
dziewczyny błagam przed założeniem japonek i innego odkrytego obuwia zadbajcie
trochę o swoje stopy – spiłujecie pazury, usuńcie stary obdrapany lakier,
wyszorujcie pięty pumeksem albo jeśli wam się nie chce robić tego w domu to
idźcie na pedicure – to co dziś widziałam w metrze przyprawiło mnie o mdłości
kobiety litościiii
Obserwuj wątek
    • Gość: justyna Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.06.05, 15:26
      Dokładnie! też dziś jechałam metrem i zrobiło mi sie niedobrze gdy zobaczyłam
      zagrzybione paznokcie!!! wprawdzie była to starsza pani, więc może to ją
      usprawiedliwia, ale jak widze młode dziewczyny z wielkimi odciskami na palcach,
      popękanymi pietami to nie moge!!!!
      • Gość: alicja Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 15:34
        jam ma bardzo brzydkie stopy... i powiem wam szczerze ze dbam o nie i to
        bardzo.. a mimo to nie moge nic z nimi zrobic są popsostu nieladnee ;/ wstyd mi
        jak mam zalozyc odkryte buty... mam odciski i w ogole zaczerwienione stopy ale
        co ja moge na to poradzic? nic... :/ bylam duzo razy u pedikiurzystki na ktorko
        bylo ale ale potem znw to samo
        • Gość: Aneta Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.aster.pl 14.06.05, 15:53
          Może samoopalacz troche by to zamaskował. Jest jeszcze świetny preparat w sprayu
          Sally Hansen. Jest to rodzaj bardzo gęstego fluidu, który oprócz nadania koloru
          maskuje wszystkie niedoskonałości. Stopy są po nim idealne, satynowo gładkie...
          • pixela Re: gołe stopy - litościiiii 15.06.05, 09:06
            Aneta, mogłabyś napisać jak dokładnie nazywa się ten preparat Sally Hansen?
            • Gość: martiq Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 16:38
              Ale to jest preparat do nóg, a na stopach to nie wiem czy by sie utrzymal,
              prędzej by sie strał chyba. A w ogóle kto go ma? Czy ten najciemniejszy odcien
              to taka ciemna oplaenizna?
          • Gość: DOSWIADCZONY37 Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.ts552.cwt.esat.net 23.06.05, 16:49
            Aneta i inne zakompleksione pamietajcie,ze stopy dla facetow nie sa
            najwazniejsze bo zawsze ida na bok!Najwazniejsze jest zadbanie o to co jest 70-
            100cm wyzej.Opinia kobiet na ten temat powinna byc na drugim planie,a wiem,ze
            to glownie kobiety oceniaja sie i doprowadzaja na wzajem do nerwic i innych
            niepotrzebnych objawow psychicznych jak stres.POZDRO DLA NAJPIEKNIEJSZYCH NA
            SWIECIE POLEK!!!
            • Gość: detonator Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.elomza.pl / *.elomza.pl 13.07.05, 11:06
              to wcale nieprawda że stópki idą na drugi plan dla mnie stópki kobiet są
              istotną częścią ciała POZDRAWIAM WSZYSTKIE PANIE
        • Gość: maxi Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 15:55
          Stopy to jeszcze pikuś, ale jakie baby maja kłaki na nogach!! Że też w
          dzisiejszych czasach cos takiego sie uchowało. I to wcale nie myśle o starszych
          kobitkach. Ostatnio przyfilowałam kilka ładnie ubranych i umalownych a na
          łydkach fuuuj gęste czarne kłęby.
        • rupertgiles Re: gołe stopy - litościiiii 14.06.05, 16:10
          No niestety, ja też mam taki problem - na dużym palcu odcisk, który nie daje się
          usunąć mimo wielkich starań, na pięcie drugiej nogi takiż sam odcisk. Słabe i
          króciutkie paznokcie. Do pedikiurzystki iść nie mogę, bo mam kurzajki na
          podeszwie stopy. Tragedia.

          Staram się nie eksponować tych stóp nadmiernie, ale w wielki upał chrzanię
          estetykę i chodzę w klapkach bez skarpetek. Trudno. Będziecie musiały odwracać
          wzrok w metrze. :/
          • landrynka8 Re: gołe stopy - litościiiii 14.06.05, 16:13
            bez przesady, ja aż tak przewrażliwiona nie jestem na stopy. Nie musze sie u
            innych doszukiwac wad, ponieważ akceptuje siebie.

            Będziecie musiały odwracać
            > wzrok w metrze. :/
          • bzzzk Re: gołe stopy - litościiiii 14.06.05, 16:16
            wiesz, wiadomo, że czasem taka czyjaś uroda i nic nie można z tym za bardzo
            zrobić, i ok. ja to rozumiem (jak nikt,bo sama mam trądzik i z tym też nic
            zrobić nie mogę, a to jeszcze twarz;) ale czy wszystkie dziewczyny z
            zaniedbanymi stopami mają taki problem? nie wydaje mi się...
            pozdrawiam
            • rupertgiles Re: gołe stopy - litościiiii 14.06.05, 16:44
              Hej, bzzk, to ja, Nessie :) Kurczę, muszę sobie założyć jakieś bardziej
              rozpoznawalne konto na gazecie.

              Co do tematu, to oczywiście ja dbam o swoje stopy mimo ich wrodzonych
              niedoskonałości: maluję pazurki jasnym lakierem i utwardzaczem, pilnuję, żeby
              się nie ubrudziły (na jasnym lakierze bardzo znać, niestety), pumeksuję, smaruję
              kremami zmiękczającymi i samoopalaczem. A w razie potrzeby zakładam po prostu
              urocze skarpetki w owieczki i tyle ;)

              Chodziło mi raczej o to, żeby nie wrzucać wszystkich dziewczyn do jednego
              worka... Flejtuchy to jedno, stopy z problemami to co innego :)
            • Gość: marzana Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 23:49
              Mam bardzo dobry sposób na kurzajki.Sama próbowałam wymrażania, niestety bez
              efektu.Należy sięgnąć do medycyny .... ludowej.
          • kamsi Re: gołe stopy - litościiiii 17.06.05, 13:35
            Jak masz kurzajki,to przecież trzeba je leczyć u dermatologa.Zamraża się je
            np.,potem trzeba stosować przepisane przez lekarza maści.
            • Gość: Nessie Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.acn.waw.pl 17.06.05, 14:47
              > Jak masz kurzajki,to przecież trzeba je leczyć u dermatologa.

              To przecież je leczę.

              > Zamraża się je
              > np.,potem trzeba stosować przepisane przez lekarza maści.

              I twoim zdaniem natychmiast magicznie znikają? Niestety, kurzajki na podeszwie
              stopy bardzo trudno wyleczyć. Stosowałam już wymrażanie, maści, żele, metody
              domowe - to nie takie łatwe, jakby się komuś w teorii wydawało.
              • Gość: mimi Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.devs.futuro.pl 17.06.05, 17:37
                ja też leczyłam kurzajki i muszą przyznać że to nie łatwe.Przetestowałam różne
                specyfiki i jeśli mogę komuś poradzić to w żadnym wypadku nie stosujcie na
                stopy preparatów w formie pędzelka z lakierem bo pozostajż rany a kurzajki jak
                były tak są.Mi pomógł preparat do zamrażania z takimi jadnorazowymi gąbkami,
                które po nasączeniu płynem z atomizera przykłada się do kurzajki-niestety nie
                pamiętam jak się nazywa.
                • Gość: Nessie Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.acn.waw.pl 17.06.05, 17:52
                  O, dzięki za radę, popytam w aptece. Ja właśnie "pędzelkuję" Verrumalem i jest
                  to metoda do d..., bo nie można chodzić, tak boli :( A kurzajka jak jest, tak była.

                  Kurczę, a tak uważałam na basenie, żeby zawsze w klapkach chodzić :(
              • pixela Re: gołe stopy - litościiiii 17.06.05, 17:54
                Nessie, mój syn miał dwie duże kurzaje na podeszwach, które zastały usunięte
                chirurgicznie. Było to ze trzy lata temu i jest spokój, nic nowego się nie
                pojawia, ślady zostały minimalne.
                • Gość: Nessie Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.acn.waw.pl 17.06.05, 18:06
                  > Nessie, mój syn miał dwie duże kurzaje na podeszwach, które zastały usunięte
                  > chirurgicznie.

                  No więc powoli skłaniam się ku tej opcji :/ A czy robiliście zabieg prywatnie,
                  czy to jest refundowane? Nie mam pojęcia, ile to może kosztować...
                  • pixela Re: gołe stopy - litościiiii 18.06.05, 16:30
                    Zgłosiłam się z nim do chirurga w szpitalu i tam, w ramach chirurgii jednego
                    dnia, wycięto mu te kurzaje, a przy okazji jedno znamię barwnikowe, potencjalnie
                    rakowe (na szczęście okazało się, że komórek rakowych w nim nie było).Wszystko w
                    ramach kasy chorych. Byliśmy w warszawskim szpitalu bielańskim, który generalnie
                    jest straszny, ale okurat chirurgia jest OK.
                    • Gość: zela Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.interkam.pl / 217.97.177.* 19.06.05, 21:51
                      a ja wyleczyłam kurzajke i to bardzo skutecznie! ze stopy oczywiście
          • Gość: eyee Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.pro-internet.pl 24.06.05, 02:30
            zarzyjżyworudkę pierzastą,zrób z niej oklad a przejdzie, stópki beda jak u
            niemowlaczka
    • bzzzk Re: gołe stopy - litościiiii 14.06.05, 16:13
      paskudny jest też zwyczaj malowania paznokci u stóp na jakiś mocny, intensywny
      kolor, a stopy zaniedbane, czasem i brudne;)... ja rozumiem, że nie zawsze się
      chodnikiem idzie i się kurzą, ale to nie trzeba na karminowo paznokci malować,
      co, jak by nie było, wymaga stóp bardzo zadbanych.
      pzdr.
    • mroofka2 Re: gołe stopy - litościiiii 14.06.05, 16:37
      Odwieczny problem...nie wiem, czy ten post coś zmieni-niestety:/
      • Gość: mika Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 16:50
        zmieni, nie zmieni - próbować warto
    • mikams75 Re: gołe stopy - litościiiii 14.06.05, 17:00
      a mnie o mdlosci przyprawiaja posty krytykujace innych.
      Jak mnie mdli po watrobce to jej nie jem, takze i wy nie musicie wytrzeszczac
      gal na czyjes stopy. Swoja droga w metrze panuje z rana tlok, wiec trzeba sie
      naprawde postarac zeby czyjes odciski wypatrzec.

      Tak, wiem, mam nie czytac takich postow jak mnie mdli, wiec juz sie wynosze z
      tego watku :-P
      • Gość: mika Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.06.05, 17:43
        mam tak dobry wzrok, że nie muszę "wytrzeszczac gal" żeby zobaczyć czyjeś stopy
        tak sie składa, że wsiadam na stacji Natolin i często mam miejsce siedzące więc
        często mój wzrok ląduje na podłodze, a tam jak zapewne się domyślasz stoją-
        znajdują się ludzkie stopy - siłą rzeczy muszę na nie patrzeć
        a i wierz mi niektóre mają takie odciski, że wcale nie trzeba się starać żeby
        je wypatrzeć
        • Gość: kejro Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.pronet.lublin.pl 15.06.05, 18:27
          weź się mika lepiej za czytanie dobrej książki w metrze a nie krytykowanie
          innych stóp, zawsze to pożyteczniejsza czynność
        • greenhills Re: gołe stopy - litościiiii 16.06.05, 13:06
          Kolezanko, wyobraż sobie, ze niektorzy maja wrazliwe stopy. Mnie obetrze kazdy
          nowy but, nawet japonki czasem mnie 'uwieraja'. A stopy sa delikatne i wszystko
          wowczas na nich widac, na moich stopach to nieuniknione. Na pielegnacje stop
          poswiecam stosunkowo duzo czasu, ale nie jestem w stanie ukryc kazdego
          zaczerwienienia czy drobnego otarcia. A Ty jeszcze tu krytykujesz. A w metrze
          patrz na swoje stopy a nie na czyjes, bo to niegrzeczne. Masz piękne stopy? To
          dobrze, ale nie czepiaj się innych. Amen.
    • Gość: poli Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 17:35
      To forum to ciagła krytyka niestety
      • Gość: mika Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.06.05, 17:45
        to nie jest krytyka tylko prośba
        • landrynka8 Re: gołe stopy - litościiiii 14.06.05, 17:49
          wiesz mnie to specjalnie nie zajmuje jakie kto ma pięty itd. Ja o swoje dbam,
          co mnie obchodza czyjeś.

          • Gość: Ina Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 17:58
            A mnie mdli w ogóle na widok odkrytych palców u nóg.Nie ma moim zdaniem nic
            bardziej obrzydliweego jak wystające z butów paluchy.To wygląda poprostu
            nieestetycznie.Ja wiem ,że zaraz wszyscy napiszą,że upał itd.Ale tak już
            mam ,że bardzo mie się to nie pododa i tyle.
            • Gość: Kasia Re: gołe stopy - litościiiii IP: 83.238.121.* 14.06.05, 18:04
              Niestey nie kazdy moze miec gladkie, rozowe piety :((( Ja na przyklad bardzo
              dbam o stopy, kremy, kapiele, peeelingi, a i tak moje piety sa twrde i
              popekane :((( zauwazylam ze jak uzywam pumeksu to jest jeszcze gorzej wiec myje
              stopy taka specjalna szcoteczka, ale te pekniecia to koszmar, nie wiem od cego
              je mam :(( jak macie jakis sposob na takie pekniecia, to bylabym wdzieczna za
              rady.

              Pozdr!!
              • landrynka8 Re: gołe stopy - litościiiii 14.06.05, 18:08
                Oczywiscie że są rózne choroby skórne. Pękają piety, krwawią, sa tzw.ostrogi
                itd.
                Wybierz się do dermatologa, powinnien Ci cos dobrać.
              • gataka Re: gołe stopy - litościiiii 14.06.05, 20:05
                MOze sprobuj takiego sposobu - na noc, po umyciu i przetarciu stop pumeksem,
                pilnikiem etc nasmaruj je oliwa z oliwek, na stopy naciagnij foliowe torebki, a
                na to grube skarpety i do lozka. Rano powinno juz byc lepiej. Teraz to marna
                pora na takie zabiegi, bo potwornie goraco w tych foliach i skarpetach ale
                efekt jest niezly. Nie wiem, czy tobie pomoze, ja chyba nie mam az takich
                problemow, ale dla mnie to rewelacja
              • Gość: kasia_pl Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 12:17
                nie wiem do końca czy Tobie to pomoże ale ostatnio opdkryłam zupełnie
                przypadkiem maść która świetnie działa na różne skórne przypadłosci, zmiekcza
                skórę, otracia przy katarze znikają po niej w oka mgnieniu a jest to maść
                nagietkowa dostępna w aptece za grosze, ja stosuję ją zeby zmiekczyc skórę na
                pietach i działa naprawde nieźle, byc może na pekniecia tez pomoże.
                pozdrawiam
                kasia_pl
              • Gość: sabna Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.range81-159.btcentralplus.com 16.06.05, 21:46
                A nie masz przypadkiem wady postawy? Ja tez mialam takie problemy az kupilam
                sobie wkladki korygujące w sklepie ze sprzetem medycznym itp. Nadmierne
                rogowacenie naskorka czesto wynika wlsnie z nieprawidlowego rozlozenia ciezaru
                na stopy. wkładki kosztuja ok 20 zł i nadaja sie tylko do zakrytego obowia
                niestety, ale stopy wygladaja i "czują sie" o niebo lepiej. Żadne kremy mi nie
                pomagały a gdy je nosze piety mam gladziutkie jak nigdy.
    • Gość: api3 Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 18:23
      eeee tam odrazu mndli na widok pazurów krogulczych.. mnie tam mdli w
      komunikacji miejskiej jak jest ciepło a ludzie się nie myją i cuchną potem
      sprzed kilku dni. Jak można wymagać wypielęgnowanych stóp od ludzi którzy rąk
      nie myją ani cała, a do tego nie piorą ciuchów ...........
      • Gość: basiek13 Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 20:38
        Zgadzam się z tobą api3, nic bardziej mnie nie rusza niz smród z potu,
        pruchnicy i alkoholu w komunikacji miejskiej. Może zostawny zabiegi na stopy
        zacznijmy od prysznica, stomatologa..
        • landrynka8 Re: gołe stopy - litościiiii 14.06.05, 20:47
          Widze że i Tobie potrzebny słownik. Pozdrawiam.
          • Gość: basiek13 Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 21:15
            no tak!!!
        • Gość: bi-bi hehehe IP: 62.111.139.* 15.06.05, 11:30
          A ja myslalam,ze padne wczoraj w autobusie!! Wsiadla coreczka ( ok.20 l) z
          mamusia!Troche przy kosci byly,takie "swinki piggy"-rozowe ktorkie bluzki,jasne
          jeansy,w reku torebeczki wielkosci pięści itd..Ale i tak mamusia przeszla sama
          siebie w tej pogoni za odchodzącą wielkimi krokami młodościa!Jak usiadla na
          siedzeniu i jej jeansowa spodnica pokazala polowe łydek oraz stopy to...^$%*^%
          #!!!! Babsko mialo nogi jak orangutan owłosione,buty na obcasie schodzone
          tak "do srodka",popękane pięty wystające z buta (za male buty) ale najlepsze
          zostawiam na koniec!!! Na kostce miala zajebście grubą zlota bransoletke!!!
          A na glowie megabarana (trwała) na krotkich wlosach hehe
    • Gość: joasia_23 Ale sie uśmialam :))) n/t IP: *.nat.ino.tvknet.pl 15.06.05, 12:22
    • uullaa Re: gołe stopy - litościiiii 15.06.05, 12:46
      Drogie kobietki. Skomentuję wasze wypowiedzi tak:
      Baby zawsze będą zagryzać się wzajemnie. Czy któraś z was wymaga od facetów,
      żeby mieli wypindrzone stópki? Jakoś nie słyszałam takiego postulatu.
      Pzestańcie się w końcu szarpać za kostki.
      • landrynka8 Re: gołe stopy - litościiiii 15.06.05, 13:16
        A ja powiem tak: mnie to totalnie zwisa jakie ktos ma stópki, włoski, makijaze
        itd. Nie boli mnie to, tak jak innych. Interesuje mnie tylko to jak ja
        wygladam i osoby które mnie poproszą o jakąs radę urodową.

      • landrynka8 cd 15.06.05, 13:17
        warto by sie zastanowić dlaczego tak jest?

        > Baby zawsze będą zagryzać się wzajemnie
      • trawiasta Re: gołe stopy - litościiiii 15.06.05, 13:20
        > Pzestańcie się w końcu szarpać za kostki.
        :-))))) Ładnie ujęte ;-) Popieram :-)

        A co do facetow... nagie, męskie stopy (z czystymi i obciętymi panzokciami),
        najlepiej lekko owłosione... mmmm :-) Szkoda, że tak wielu facetów nawet w
        największy upał uparcie nosi skarpety.
      • Gość: mika Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 13:30
        to nie jest zagryzanie - to jest prośba o poświęcenie choc chwili uwagi swoim
        stopom, jezeli panna ma czs pomalować pazury, to niech znajdzie również trochę
        czasu na zmycie obdrapanego lakieru
        a panów też proszę (nie wymagam, wymagać to moge od swojego prywatnego faceta) o
        dbałość o stopy,
        jeśli dla ciebie słowo zadbane znaczy tyle co "wypindrzone" to apeluję
        dziewczyny PINDRZMY się
      • kraxa Ja wymagam!!! 15.06.05, 14:06
        Nie wyobrazam sobie pójscia do Bozka z facetem, który pietami móglby ogien
        krzesac. Pzanokcie tez sa wazne, zeby ni byly szponowate, albo z wzartym
        brudem. Akurat tak sie sklada, ze mój facet bardzo dba o stopy. Chcoiaz w sumie
        czy to tak duzo trzeba, obcinacz, tarka i krem- ten ma ode mnie. Ja wymagam od
        faceta i od siebie. I zgadzam sie, ze bywaja stopy z natury "nieladne". Mimo
        wszelkich zabiegów. Gdybym tak miala po prostu uznalabym, ze odkryte buty sa
        nie dla mnie.
      • kamsi Re: gołe stopy - litościiiii 17.06.05, 13:42
        Ja wymagam od facetów:) Tzn. bez przesady, nie wypindrzone, bo to słowo niesie
        ze sobą skojarzenia z przesadą, ale zdrowe, czyste, o obciętych paznokciach i w
        obuwiu odpowiednim do pogody (np. w sandałach lub klapkach podczas upału -
        słabo mi się robi, jak widzę w najgorętsze dni pełne buty, wyobrażam sobie
        stopień spocenia stóp w tych butach...).
      • plonaca.zyrafa Stopy mezczyzn 13.07.05, 12:03
        A mnie obchodzi jakie stopy ma moj facet, tak samo dlonie.

        Nie wyobrazam sobie przytulac sie do kogos o kim wiem ze ma zaniedbane stopy.
    • pudoszka Dobry wątek! 15.06.05, 13:58
      Uważam, że jeśli po lekturze tego wątku choć jedna osoba stwierdzi: "ja też mam
      niefajne stopy, może arto coś z tym zrobić?", to wątek jest jak najbardziej
      potrzebny i przydatny!
      • Gość: mika Re: Dobry wątek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 14:02
        Pudoszka, właśnie o to mi chodziło :)))
    • mokra_jane Re: gołe stopy - litościiiii 15.06.05, 14:20
      to jeszcze nic! ja to nie cierpię widoku nieopalonego ciała na ulicach. Laski!
      zastanówcie się, ubiera taka jedna spódnicę, a tu wystaje taka blada łyda. Aż
      mnie mdli na samo wspomnienie. Możeby tak trochę samoopalacza użyć przed
      wyjściem na dwór, a nie obrzydzac dzień innym wspaniałym kobietom z opalonym
      ciałem, z zadbanymi paznokciami, z piętami bez odcisków i w ogóle tym chodzącym
      ideałom? Litości! Albo chociaż zatrzasnąć się w solarium na, dajmy na to 3
      godzinki??
      A tak powaznie - wiele dziewcząt ma problemy z tym czy tamtym. Nie wszystko da
      się wyleczyć natychmiast, czy natychmiast doprowadzić do porządku. I co? Jak
      mam popękane pięty to mam się latem pocić w adidasach? A jak mam łupież to mam
      sobie worek na głowę założyć? Może więcej zwracania uwagi na siebie a nie
      wytykanie innym błędów?
      • Gość: mika Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 14:28
        obdrapane pazury da się natychmiast zmyć!!
      • plonaca.zyrafa Re: gołe stopy - litościiiii 13.07.05, 12:05
        A ja jestem ruda i blada.

        I wybacz, ale nie pojde na solarium tylko dlatego ze ktos nie chce ogladac moich
        jasnych nog.

        Jasne nie znaczy brzydkie.
    • Gość: tina Re: to ja tez prosze o rade IP: *.inter / *.inter-c.pl 15.06.05, 17:19
      ja mam problem ze stopami. w zasadzie to nie mam odciskow i stopy jako tako
      wygladaja ale nie moge sobie poradzic z bliznami po odciskach. w efekcie moje
      piety sa czerwone juz od dluzszego czasu i nie jest to zrogowaciala skora- wrecz
      przeciwnie jest gladka... tylko czewona. jak wybielic te przebrawienia? czy da
      się cos z tym zrobic? podobnie mam na zgięciu duzego palca. skora tam jest
      ciemniejsza. scieralam tarka bo na poczatku skora byla szorstka teraz jest
      gladka ale przebrawienie zostalo.wiem ze najlatwiej byloby poprostu zasmarowac
      samoopalaczem ale chce coś z tym zrobic zeby sie tego pozbyc. co poczac, miala
      ktoraś z was taki problem?
      • Gość: ann Re: to ja tez prosze o rade IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 17:26
        a mnie sie podoba jasna skora.
      • Gość: aana Re: to ja tez prosze o rade IP: *.chello.pl 15.06.05, 18:15
        ja tez mam takie cos na jadnej nodze nad pieta i tez nie wiem co z tym zrobic:(
        • Gość: szuwareq Re: to ja tez prosze o rade IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.06.05, 21:42
          otóż to. ja tak mam po odparzeniach i to nie w jednym, ale w kilku miejscach! i
          nie wiem co z tym zrobić. nawet nie wiedzialąm że coś można :P

          a propo posta:
          dziewczyny nie ma co sie rzucać i gryźć, że ktos komuś błedy wytyka i wogóle, bo
          tu nie o to sie rozchodzi. Jesteśmy kobietami i powinnysmy dbać o siebie, ot co.
          Ja od razu czuje sie lepiej, jeśli wyjde na miasto z odkrytym tym czy owym i
          wiem, że nikt mi nie zarzuci na ulicy czegoś a propo mojego odkrytego ciała.
          Albo gdy wiem, że nikt nie pomyśli o mnie "boże, jakie ta dziewucha ma
          obrzydliwe stopy" czy też owłosione nogi, tudziez nieopalone cialo.

          A czy ktoś maluje paznokcie na jasny róż czy czarny kolor, to jego indywidualna
          sparawa.

          Podsumowywując: dbajmy o siebie tak jakbyśmy chciały by dbali o siebie ci,
          którzy z nami przebywają.

          pozdrawiam.
          • kat_ja1 Re: to ja tez prosze o rade 16.06.05, 17:05
            Ja powiem tak, myślę że takie wytykanie komuś tego i owego jest trochę
            delikatnie mówiąc nietaktownie. Nie mam większych problemów ze stopami, tzn.nie
            mam grzybicy, łuszczących się paznokci czy popękanej skóry. Mam za to odcisk na
            pięcie, czy raczej modzel i mimo że próbowałam się go pozbyć to on wraca jak
            bumerang, niewiele jednak mogę zrobić bo nie mam wąskich stópek tylko takie z
            wysokim podbiciem i każde buty właściwie robią mi krzywdę...no chyba że
            nosiłabym takie dla bardzo starszych kobiet:)
            Swego czasu była w Glaumour rubryka Tak i Nie z podtytułem promujemy dobre
            gusta, wytykamy błędy...były tam "uchwycone" osoby-nieświadome! którym redaktor
            rubryki wytykał błędy ubraniowe...czyli pod zdjęciem jakiejś osoby był
            tekst...ta torebka nie pasuje do weekendowego stroju...a ta pani to chyba
            zatrzymała się w latch 80.....napisałam co myślę o guście osoby redagującej
            rubrykę.......rubrykę zdjęto:) nie wiem czy to sukces ale przynajmniej nikt nie
            będzie się wyżywał na kimś kto może nie ma może po prostu kasy...zaproponowałam
            żeby redaktor sam siebie wypromował jako kwintesencja dobrego gustu, na co go
            zapewne stać....To tak trochę nie na temat....A na temat, mnie bardziej razi
            smród w komunikacji miejskiej, przepocone ciała i ubrania i jeszcze pani
            sprzedawczyni/konsultantka:) w Marionnaud w Blue City....stopy ma pewnie
            zadbane, choć nie patrzyłam:) za to ma oddech powalający...niechybnie zgnilny
            rozpad miazgi, może jakaś przetoka:) i na to jestem przewrażliwona , choć to
            raczej z racji zawodu:)

            na resztę-spalone solarką ciała, różowe bluzki, tapiry , za bardzo rozjaśnione
            włosy, wałki tłuszczu wystające zza za ciasnych dzinsów i obowiązkowo
            przykrótka bluzeczka, stopy nie nadające się do całowania:) po prostu nie
            zwracam uwagi...albo raczej staram się nie zwracać, bo zaraz pewnie zaczęłyby
            mi przeszkadzać większość społeczeństwa...

            Nie wiem mówiąc szczerze po co są posty typu, "co was drażni", co wam się nie
            podoba" "czy (....)jest ładna" Jeżeli autorki mają na celu zmianę gustów/
            przyzwyczajeń społeczeństwa to raczej jest to bezcelowe....Ja swego czasu
            próbowałam zmienić przyzwyczajenia co niektórych odnośnie tzw.przyzwyczajeń
            albo raczej ich braku dot. pielęgnacji jamy ustnej....i owszem, pacjent mnie
            słuchał...do następnego razu...Po prostu słuchał, ale nie przyswajał...Myślę
            żeby każdy zajął się sobą a nie szukał błędów w innych, a wtedy nie będzie
            czasu na głupoty i szukanie dziury w całym




            • Gość: Nessie czy jesteś dentystką? IP: *.acn.waw.pl 16.06.05, 17:32
              Kat_ja, czy jesteś dentystką? Jeżeli tak, to potrzebna mi Twoja rada. Chodzi o
              borowanie laserowe albo w narkozie...
            • Gość: mika Re: to ja tez prosze o rade IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.06.05, 20:16
            • Gość: mika czytaj uważnie, IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.06.05, 20:20
              czy ja napisałam, że mnie drażni - nieee prosiłam, żeby zadbały o stopy, a to
              chyba znaczna róznica
              • kat_ja1 do Nessie:) 17.06.05, 16:49
                Byłam:) tzn, po ukończeniu studiów pracowałam w zawodzie jeszcze przez 3
                lata...ale z różnych przyczyn rozstałam się ze stomatologią:) Ale może będę w
                stanie Ci pomóc?...Napisz tylko konkretnie o co chodzi...Na pierwszy rzut oka
                na pytanie, mogę Ci tylko powiedzieć, że o borowaniu laserowym wiem tylko
                pobieżnie ( 5 lat, od kiedy nie pracuję to w medycynie milowy krok naprzód a ja
                miałam do czynienia tylko z laserem stymulacyjnym, jako jedną z metod, pomocną
                w szybszej regeracji tkanek. Co do narkozy, to raczej metoda przy długich i
                skomplikowanych zabiegach, przy alergii na środki znieczulenia miejscowego, u
                osób z niedorozwojem umysłowym lub chorych psychicznie:) przy zabiegach
                wymagających dużych dawek środków znieczulających miejscowo (np. mnogie
                ekstrakcje zębów), przy ostrych stanach zapalnych, w których znieczulenie
                miejscowe jest nieskuteczne.
                ....albo wtedy gdy pacjent bardzo się boi...Ja generalnie zawsze będę
                twierdzić, że zabiegi w narkozie to ostateczne rozwiązanie. Jest to jednak duże
                obciążenie dla organizmu:/

                Napisz proszę konkretnie, będę w poniedziałek i wtedy odpiszę. Miłego weekendu:)
                • rupertgiles Re: do Nessie:) 17.06.05, 16:56
                  Tu Nessie! :)

                  Otóż chodzi o osobę, która ma problem neurologiczny z nerwem słuchowym. Dźwięki
                  o określonej częstotliwości podrażniają ten nerw powodują u niej gwałtowne
                  skurcze mięśni - sama rozumiesz, że podczas borowania to może mieć przykre
                  konsekwencje. :( Chodzi o to, czy można borować zęby bez tego dźwięku - np.
                  właśnie laserem. Albo lekko uśpić/uspokoić pacjenta na fotelu bez potrzeby
                  głębokiej narkozy, tylko tyle, żeby wyłączyć reakcję nerwicową na dźwięki. Czy
                  są takie leki, które dentysta może zastosować sam, bez anestezjologa? Nie chodzi
                  tu o znieczulenie, tylko właśnie jakby uśpienie czy maksymalne uspokojenie.

                  Inne dźwięki, które powodują taką reakcję, to np. suszarka do włosów (koszmar u
                  fryzjera), słuchanie muzyki słuchawki (walkman wykluczony, oczywiście), rozmowa
                  nad tym 'wrażliwym' uchem (podczas gdy nad drugim jest cicho).

                  Trudno to uznać za niedorozwój albo chorobę psychiczną :) ale dolegliwość jest
                  bardzo przykra no i problem z zębami jest ogromny. Poprzednio siostra miała
                  leczone zęby w pełnej narkozie 10 lat temu (!!!). Oczywiście od tamtego czasu
                  nazbierało się bardzo wiele problemów i znowu trzeba je hurtowo podleczyć.

                  Szukamy rozwiązania nienarkozowego, żeby siostrzyczka mogła chodzić do dentysty
                  regularnie, a nie raz na 10 lat :/
                  • kat_ja1 Re: do Nessie:) 22.06.05, 11:01
                    Przepraszam że dopiero teraz ale brak czasu:) Powiem Ci od razu, że nie wiem
                    czy będę mogła Ci wiele pomóc, gdyż nie wiem czy siostra jest już
                    zakwalifikowana do jakiegoś zabiegu albo czy jest w ogóle pod opieką poradni
                    otologicznej..? Jeżeli jesteś z w-wy, to polecam poradnię otologiczną w
                    Poliklinice Samodzielnego Szpitala Klinicznego (blok A) na Banacha 1a.
                    Chodzi o to że ja mogę tylko poradzić, a decyzja i tak należy do lekarza
                    prowadzącego, który ma z pacjentem( twoją siostrą) kontakt. Nie wiem czy dobrze
                    wytłumaczyłam:) Z tego co mogę wywnioskować na pierwszy rzut oka:)-
                    Pytasz o uśpienie czy maksymalne uspokojenie....Znieczulenia dzielą się na
                    ogólne z intubacją dotchawiczą-występuje pelna drożność dróg oddechowych, w
                    trakcie zabiegu pacjent sam oddycha lub jest sztucznie wentylowany,a proces
                    budzenia jest bardzo szybki, a także- ogólne dożylne, kiedy przewidywany jest
                    dluższy zabieg i istnieje możliwość aspiracji ciala obcego, np. usuwanego zęba.
                    Istnieje coś takiego jak sedacja czyli stan ograniczonego poziomu swiadomości,
                    i tutaj też-sedacja wziewna i i dożylna. Pierwsza do badania diagnostycznego,
                    pacjent może spać ale sen jest płytki i można nawiązać kontakt z pacjentem
                    jednym słowem wyeliminowanie doznan bólowych bez utraty świadomości
                    , druga to właśnie taka krótka narkoza dożylna, kiedy wyłączona jest
                    świadomość, pacjent oddycha, czuje dotyk i "pociąganie" ale nie czuje bólu.
                    Niestety, w każdym z tych przypadków jest konieczna obecność anestezjologa:/
                    Nie wiem którą opcję wybierze lekarz, obawiam się że jednak narkozę ogólną...o
                    ilę dobrze zrozumialam siostra była ostatni raz u stomatologa 10 lat temu i
                    problem jest jak napisałaś ogromny..Sedacja to dobre rozwiązanie w lekkich
                    przypadkach...

                    pozdr.
    • Gość: ja czyli nie ty FUJJJJ !!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.06.05, 21:42
      Dobrze że ktoś załozył ten temat bo sama miałam ochote.
      Wczoraj wsiadlam do metra i mało nie padłam... smród taki, że zaczęłam
      podejrzewać że ktoś sarin zapuścił.
      ale wgłębiając sie w zapach doszam do wniosku,ze smierdziały... czyjes stópki
      Zaczłęam rozglądac sie i okazało się, że zapaszek pochodził od mlodej, zadbanej
      dziewczyny. a szczęście odsunęłam się od niej i troche mniej śmierdziało.
      Dobrze że jechałam 1 stację.
      Ludzie mam mały apel- myjcie nóżki zanim ubierzecie sandałki :((( proooooszęęęę
      • mijaczek Re: FUJJJJ !!!!!! 16.06.05, 23:09
        Zastanawia mnie dlaczego ktokolwiek oburza sie na apel o dbanie o siebie.
        Rozumiem, ze moze robienie full pedicure kazdego dnia byloby uciazliwe, ale
        umycie sie rano, wklepanie kremu i popryskanie dezodorantem do stop lub
        podsypanie talkiem przed wyjsciem nie jest jakims wielkim wyrzeczeniem...
        i pamietajcie, ze to sie tyczy calego ciala.... umycie zebow i tylka juz dawno
        przestalo byc minimum czystosci...
    • Gość: Nadine Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.osh.swh.mhn.de / *.lrz-muenchen.de 16.06.05, 23:46
      A ja bym chetnie sie przejechala tym metrem.. i niech wszystkie baby kolo mnie
      maja potworne stopy i owlosione łydki -super! Humor by mi sie poprawil, ze choc
      nie szaleje codzien z pumeksem i w workach foliowych na konczynach nie sypiam,
      moje stopy nie odstraszaja. Duzo gorzej bym sie poczula, gdyby kolo mnie kazda
      wygladala jakby wlasnie wyszla od pediciurzystki:) To sie moze czlowiekowi
      odechciec spontanicznego wskakiwania w japonki..

      Rozumiem apel o higiene, ale nie chce mi sie wierzyc, ze takie z was estetki.
      Biedactwa, mam nadzieje ze jakos przezyjecie lato, bo teraz w srodkach
      komunikacji bedze tak codziennie..
      • Gość: mika Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 11:09
        biedna to ty jesteś jaeśli dobrze czujesz się tylko w towarzystwie i otoczeniu
        mało zadbanych kobiet
    • mroofka2 Re: gołe stopy - litościiiii 17.06.05, 18:16
      Z tym smrodem w srodkach komunikacji miejskiej,
      to szczera prawda. Ja nie wiem , czy wodę powyłączali,
      czy taka moda nastała? Na niemycie się....:/
    • Gość: pan_x Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 22:50
      brawo koleżanko!! niech wszystkie kobiety wreszcie sobie uświadomią ,że o stopy
      też należy dbać jak o inne częsci ciała a nawet bardziej..apeluje do was z
      punktu widzenia miłośnika kobiecych stóp: idąc po ulicy ja nie zwracam uwagi na
      to czy macie duży biust czy mały czy jesteście opalone czy nie.. zwracam uwagę
      najpierw na twarz a potem patrze w dół:) a tam już zastaje różne widoki
      zazwyczaj sie zachwycam..ale nie zawsze czasem zastaję brzydkie stopy
      .zniszczone i zaniedbane z nie pomalowanymi paznokciami lakierem:( mój idał
      stóp: rozmiar 37 lekko opalone(bynajmniej nie blade),żylaste:) i z czerwonym
      ,niebieskim,białym lakierem nie wspomne o tym ,ze musza byc gładkie.weście sobie
      to do serca..takich jak są tysiące..pozdrawiam..
      • Gość: Kamilla Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.ds1-khk.adsl.cybercity.dk 17.06.05, 23:21
        przeczytalam, co napisalyscie i tak sobie mysle:
        po pierwsze - co innego 'trudne' stopy, niektorzy faktycznie musza sie baaardzo
        nameczyc, zeby ich stopy byly gladkie, estetyczne, itp. Ale co innego popekane
        piety, a co innego stary, obdrapany lakier, ktory swiadczy tylko i wylacznie o
        tym, ze wlascicielke stop malo obchodzi ich wyglad
        po drugie - dlaczego niby o stopy mialybysmy dbac tylko latem (a takie mozna
        odniesz wrazenie z tych wszystkich 'stopowych' watkow). Ja dbam o nie caly rok,
        lubie miec zadbane stopy (chociaz moje tez maja spore wymagania;), uwazam je za
        wazna czesc mojego ciala i dzieki temu na poczatku lata nie mam problemu
        typu 'co robic?? chce zalozyc sandalki, ale moje stopy wygladaja fatalnie..'
        Pozdrawiam
      • miang Re: gołe stopy - litościiiii 19.06.05, 13:43
        a ja lubię facetów co znają ortografię - weź sobie to do serca
    • Gość: Ania Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.chello.pl 18.06.05, 07:30
      A ja zaczunam miec wrazenie ze jestescie po prostu glupiei puste. Nich kazdy
      chodzi po ulicy jak chce. Jak sie nei podoba nie patrzec. Same wszystkie takie
      wspaniales jesetscie ? To dajcie fotki na forum, to bedzie mozna podziwiac i
      krytykowac..
      Czyli jak kobieta ma delkatne stopu obciera ja kazdy but to ma do cholery w
      gumiakach chodzic latem ? Bo glupia niunia popatrzy sie z niesmakiem ?
      • Gość: bleeeeeeeeeee [...] IP: *.asternet.pl 18.06.05, 09:37
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: pan_x Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 10:39
          racja wysyłajcie fotki ja je skomentuje z męskiego punktu widzenia..
          • Gość: bleeeeeeeeeee Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.asternet.pl 18.06.05, 11:10
            oo no popatrzcie kwoki sie nie odzywają. No co jest laseczki, wstydzicie się
            swoich stópek? Skoro są takie śliczne? Hmmm dziwne.
      • plonaca.zyrafa Re: gołe stopy - litościiiii 13.07.05, 12:08
        Tylko zapominasz Aniu ze o ile wzrok mozna odwrocic, o tyle nosa nie da sie
        wylaczyc.
    • Gość: kajuuusia Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.petrus.com.pl 19.06.05, 10:40
      moze paznokcie zółkna mi od rózwych lakierów dop paznokci.. czy jest jakis
      srodek w aptece zeby paznokcie nie zółkły i nei stawały sie zgrubiałe??
      • Gość: do pana x Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 12:22
        zatem,jeśli dziewczyna ma stópkę numeru poniżej 37, nie-żylastą (raczej
        szeroką), wysokie podbicie, a do tego nie opala się, to powinna chodzić w
        gumiakach,żeby nie narażać męskiego,wrażliwego wzroku na takie nieestetyczne
        widoki? Czy może jest ona w takim wypadku niezadbana?
        Panowie,niestety,mają zazwyczaj wygórowane wymagania co do zewnętrza kobiet,
        sami niestety nie poświęcając na zadbanie o siebie nawet połowy czasu,
        który "marnuje" na czynności z tym związane kobieta.
        • stopomaniak1 Re: gołe stopy - litościiiii 19.06.05, 12:57
          a ja bardzo lubię wąchać lizać i całować kobiece stopy nawet jak są brudne i
          śmierdzące
    • Gość: ja czyli nie ty 2 różne sprawy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.06.05, 18:58
      Ja chcialam wam tylko powiedzieć, że ja tez nie mam super pięknych nóg, bo już
      taki mój los że każdy but mnie obetrze. Ciągle a to pecherz, a to pasek
      obetrze. nie krytykuję dziewczyn, które nie mają superstóp.
      jednak... stopy mam zawsze umyte i spryskane dezodorantem, jestem więc na 100%
      pewna że nie śmierdzą!!1
      Chciałam zwrócic uwage na podstawowa higienę osobista jaka jest mycie nóg!!!
      nie czepiam się juz tych wszystkich wrastających paznokci itp. ale to, ze
      apeluje o higiene to już nie jest babska złośliwość!!! To podstawowe wymogi
      kultury, żeby nie smrodzic innym ludziom, bo komuś nie chcialo się wsadzić nogi
      pod kran !!!
      nie wiem dlaczego bulwersujecie się apelem o higienę !!!!!
      • beataanna1 Re: 2 różne sprawy 26.11.05, 12:01
        skoro ktoś ma takie problemy, to zdecydownie wina buta, może nie higieny. Bo
        myć można nogi nawet i 10 razy dziennie ale jak ktoś ma buty które capią nie
        wiem farbą, jakąś podróbą skóry czy tam czymś innym , no to nawet wietrzenie i
        spryskiwanie butów nie pomoże, moja siostra chodzi w butach sportowych , jak
        wiele młodych ludzi również latem, a przecież stopy muszą oddychać.Obcierają
        buty które są źle dobrane,często ludzie wolą kupić coś modnego,niekoniecznie
        dobrego dla stóp. pozdrawiam
    • Gość: Fajny wątek Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 13:11
      Up.
      • Gość: stopomaniak1 Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 11:13
        pati on sama jesteś dziecinna i idiotyczna
    • Gość: Roxi Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 11:58
      Po całodniowym maratonie w nierozchodzonych sandałach mam pełno obtarć. I co ?
      Mam teraz chodzić w adidasach żeby nie było ich widać? Chodze w japonkach, bo
      jest gorąco. Chyba ze znacie jakies sposoby na przyspieszenie 'gojenia' sie
      takich obtarć?
      • Gość: annan_ Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 12:16
        autorce watku chyba nie chodzilo o pokaleczone stopy (na to, jak wiadomo, mamy znikomy wplyw - jak juz sie obetra, to po ptaka ch :) a raczej o zaniedbane, tj: uchodowana gruba skora na pietach, nieobciete paznokcie (slowo, to wyglada straaaasznie), odprysniety lakier (zaraz beda glosy: nie mam czasu malowac. to zmyk i ie malowac wcale, wtedy wyraczy tylko oobcinac pazurki i po sprawie), i hit: strasznie brudne nogi. nie zartuje, takie kwiatki maszeruja dumnie po Warszawie. roumiem: jest goraco, kurzy sie. ale ja tez chodze w odkrytych butach i nie zauwazylam, zeby moje stopy byly po calym dniu czarne od brudu.
        wystarczy tyle: myc, obcinac paznoscie, zmiekczac stwardniala skore na pietach i juz. od razu lepiej :)
        • Gość: Roxi Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 13:17
          No w sumie racja :) Ale mam jeszcze inny problem, moje stopy są strasznie blade
          i widać wszelakie żyłki; to nie wygląda ładnie. Powinnam iść do solarium, żeby
          to opalic, zeby nie bylo widoczne?
          • Gość: annan_ Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 15:02
            raczej chodz teraz, poki slonce, w odkrytych butach - stopki opala sie raz dwa :) im tez naleza sie wakacje
    • Gość: Agutek panie_x IP: *.icpnet.pl 13.07.05, 11:59
      Jesteś żałosny, Ty Adonisie od siedmiu boleści. Już Cię widzę, wymagania jak w
      modelingu paryskim, a sam przedstawiasz na pewno żałosny widoczek.
      • Gość: selena Re: stopy IP: *.kom / *.kom-net.pl 13.07.05, 17:04
        taaaa tez naleze do tych nieszczesnych ,ktorych stopy sa strasznie wrazliwe i
        delikatne.wczoraj bylam na pedicure a dzis,po calym dniu chodzenia, juz mam
        obtarte i babel mi sie zrobil.i badz tu madry.
        poswiecam stopom duuuzo czasu i pieniedzy i tylko dzieki temu dobrze sie
        prezentuja ale wkurza mnie to czasami niemilosiernie:)-ze takie problematyczne.
        co do tematu-tak,to czesty widok-odpindrzona,bucik z brylancikiem:),wlos
        natapirowany a stopa jak chlopa od roli:)nie wiem jak mozna sie czuc eleganckim
        i zadbanym w takim przypadku ale widac mozna:DD
        • oc_guru Re: stopy 17.07.05, 17:58
          chyba, drogie panie, za bardzo zamartwiacie sie nad swoimi sptopkami. Na pewno
          wyglądają dużo lepiej niż mówicie :D
    • Gość: R. :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 18:10
      Boshe, 100 postów o stopach, litości, weźcie się za coś pożytecznego....
    • Gość: Nimfa Re: gołe stopy - litościiiii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 19:25
      Nie martwcie sie, juz zima prawie, nie zobaczymy tych brudnych stop az do
      maja/czerwca ;)
      • delecta Re: gołe stopy - litościiiii 26.11.05, 19:45
        Nie pocieszaj, kochana. Spędziłam dziś godzinkę w zaprzyjaźnionym biurze. Dwie
        panie (w wieku średnim i młodziutka dziewczyna) w ładnych klapkach i
        rajstopach - niestety, przezroczystych. Zgroza!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka