Dodaj do ulubionych

laser a PCOS

01.09.07, 23:38
Witam.
Mam pytanie, czy depilacja laserowa jest skuteczna przy zespole
policystycznych jajników? Choruję na tę chorobę i skutkiem tego jest
hirsutyzm. Czy w takich wypadkach ta metoda jest równiez skuteczna ?
Bardzo prosz eo informację. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • anet-ka30 Re: laser a PCOS 05.09.07, 00:10
        Witam. Przypuszczał to już mój lekarz ginekolog pierwszego kontaktu
        i skierował mnie do kliniki w Poznaniu. Tam przeszłam badania
        hormonów i ocenę jajeczkowania . Poza tym miałam wszystkie objawy
        PCOS. Wyniki również wskazywały na tę chorobę...
        Pozdrawiam.
        P.S. A znasz jakiś może inny sposób np. farmakologiczny na pozbycie
        się "skutków ubocznych" tej choroby ? Ja narazie się nie leczę, bo
        po nieudanych próbach zajścia w ciążę tymczasowo odpoczywam od
        leczenia...
        • zabcia3030 Re: laser a PCOS 07.09.07, 17:56
          Hej,

          ja tez mam PCO. I tez mam problem z włoskami. Muszę się jednak nie
          zgodzić z przedmówczynią :-) Ja jestem po zabiegu depilacji
          laserowej na nogach, bikini, twarzy - i efekty są rewelacyjne!
          Wczesniej włosy były grube, szorstkiei twarde, a teraz pozbyłam sie
          ok. 80 % włosów, a te które zostały to jasne cieniutkie włoski -
          kompletnie niewyczuwalne pod dotykiem dłoni :-) widoczne tylko pod
          słońce :-) Ja jestem więc zywym przykładem tego, że przy PCO można
          pozbyć sie niechcianych włosków. Nie mam jeszcze tylko sposobu co
          zrobic, aby ta rzadzizna na głowie przerodziła się w lśniąca gęsta
          kępę :-(
          • anet-ka30 Re: laser a PCOS 08.09.07, 17:15
            Dziękuję bardzo za odpowiedź. Podniosłaś mnie na duchu. Ile miałaś
            zabiegów ? Bo ja zrezygnowałam po 4 , bo efektów nie było, ale
            wydaje mi się, ze wybrałam zły gabinet, podejście nie było zbyt
            profesjonalne i osoba chyba też niezbyt kompetentna. Zabiegi robiłam
            w Ostrowie Wlkp, ale chciałabym spróbować jeszcze raz. Może w
            więkrzym mieście np w Kaliszu. Czy ktoś może polecić mi dobre studio
            w Kaliszu ? Bo jest kilka i z informacji wstępnych wydają się
            profesjonalne, ale nie chciałabym drugi raz utopić pieniędzy.
            Zastanawiam się nad wyborem studia Yasumi- mają tam laser IPL Re-age
            560 C- czy ktoś słyszał o jego skuteczności ? Bardzo proszę o
            opinię i ewentualną informację, gdzie zrobić w Kaliszu depilację
            laserową. Pozdrawiam.
            • daad Re: laser a PCOS 10.09.07, 02:25
              Nie mam PCOS ale podobnie jak ty kiedyś utopiłam pieniądze poddając
              się depilacji w gabinecie, który posiadał nieprofesjonalny sprzęt,
              było to w salonie Afrodyta w Warszawie, zrobiłam 8 zabiegów, które
              nie przyniosły żadnego efektu ale spróbowałm jeszcze raz i półtora
              roku zrobiłam zabiegi laserem diodowym light sheer, efekty
              rewelacyjne. Ale dobrze Ci radzę poszukaj gabinetu, który ma ten
              laser - "light sheer" bo inne są nieskuteczne łącznie z IPL-ami.
              • zabcia3030 Re: laser a PCOS 10.09.07, 11:21
                Zgadzam się w pełni z Przedmówczynią :-) Jakies lasery yagowe,
                aleksandrytowe czy IPLe - to wyrzucanie pieniędzy w błoto! Znajdź
                gabinet, który wykonuje zabiegi depilacji LASEREM DIODOWYM Light
                Sheer! Nie daj sobie nikomu w żadnym gabinecie wmówić, że maja laser
                lepszy od tego diodowego...
                Ja robiłam nogi 4 razy, paszki, twarz i bikini 5 razy. I mam teraz
                naprawdę święty spokój i komfort - pozbyłam się jednego z
                największych kompleksów - nadmiernego owłosienia :-) Powodzenia
                • vega76 Re: laser a PCOS 10.09.07, 22:48
                  sorry ale jestem po 2 zabiegach laserem alex i resultaty sa naprawde
                  porazajace, za duzo tu reklamy,z tego co wiem light sheer jest na
                  skore I i II w stopniu fitzpatrica, wiec taka co sie ciezka opala i
                  latwo poparza,ja takiej nie mam,mam III. I tu uwazam najwazniejsze
                  jest zeby wybracodpowiedni laser do rodzaju skory i wlosow a nie
                  reklamowac ten lighsheer bez konca. Tak jak z kremami czy
                  czymkolwiek inny,a z pcos to nie takie proste, z tego co znalazlam z
                  necie moze wrocic po kilku latach. W londynie pewne kliniki oferuja
                  nawet rabaty jesli ma sie pcos bo wtedy trzeba to wielokrotnie
                  powtorzyc, a nawet mozna dostac skiefowanie na tzw NHS (nasz NFOZ) i
                  wtedy za free...
                  • zabcia3030 Re: laser a PCOS 11.09.07, 15:19
                    Chciałam zauwazyc, że nie mam gabinetu z depilacją i nie reklamuje
                    ani swoich usług ani lasera light sheer - wyrażam tylko swoją opinie
                    bazując na doświadczeniach własnych i najbliższych koleżanek - to
                    raz. Dwa - musze Cie wyprowadzić z błędu, bo ja mam wg skali
                    Fitzpatricka grupę III - mam opaloną, sniada karnację i skóre ciała
                    i miałam depilacje laserem light sheer z opcją do skóry opalonej.
                    Trzy - żałuję i jednoczesnie zazdroszczę Brytyjkom, że moga mieć
                    tego typu zabiegi refundowane - my za każde badanie hormonów itp.
                    musimy niestety słono płacic :-( Pozdrawiam
                    • vega76 Re: laser a PCOS 11.09.07, 15:43
                      Coz, wiedza ze to choroba, nie to co nasi. Nigdy nie spotkalam sie z
                      opinia ze jest lightsheer do ciemniejszej skory (dioda???) moze
                      natezenie jest slabsze i puls wyzszy, nie chce straszyc ale to moze
                      swiadczyc o nie zbyt dlugotrwalym efekcie. Sorry nie chce udawac
                      madrali,ale zanim poszlam na laser, prze prawie 20 m-cy robilam
                      wywiad i zbieralam wszelkie informacje na ten temat. No ale nic,
                      powodzenia!!! A tak wogole to co sobie robilas i na ile zabiegow
                      poszlas?
                      • zabcia3030 Re: laser a PCOS 12.09.07, 20:47
                        Oj, ja też przeprowadziłam kilkumiesięczny wywiad, żeby wybrac
                        najlepszy laser :-) Ja z racji PCO mam - a właściwie miałam włoski
                        tam gdzie być ich nie powinno, czyli wszęęęędzie ;-) Zaczęłam
                        zabiegi dokładnie rok temu, w pierwszym tygodniu września. Robiłam
                        całe nogi, twarz, paszki, bikini i ręce - po 4 powtórki. Jak dotąd
                        (odpukać) efekt jest naprawdę rewelacyjny! Z tego co mówiła mi
                        kosmetyczka, która wykonywała zabieg - można dla podtrzymania efektu
                        zrobić raz na rok lub na dwa lata jeden zabieg "przypomniający". Jak
                        zobacze, że cholery odrasdtają - to może wtedy pójdę ;-) Niestety
                        PCO nie jest chorobą wyleczalną, więc hormonki moga sobie szaleć.
                        Nawet jeśli za jakis czas zaczna odrastać włoski - to na pewno nie w
                        takiej ilości, "ciemności" i gestości jak miałam. A dla mnie każdy
                        dzień gładkiej skóry jest wart tych pieniędzy i poświęconego na
                        zabiegi czasu :-) Pozdrawiam z 3miasta :-)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka