Dodaj do ulubionych

Chna i basma itp.

IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 23.07.02, 22:04
Jakieś uwagi, doświadczenia?
Farb "supermarketowych" się boję, w ogóle boję się farb, a na robienie
Diacolor co kilka tygodni to bym zbankrutowała :(
Ziółka itp naturalne rzeczy lubię, zdaję sobie sprawę że jak zacznę z chną,
nie będę mogła farbować chemicznymi.
Co to robi z włosami? faktycznie robią się grubsze? bo barwniki je oblepiają,
coś takiego czytałam? jak na dłuższą metę, nie szkodzi? Czy ktoś używał tego
przez wiele lat? jest połysk? czy coś się zmienia jeśli chodzi o modelowanie
i kosmetyki typu żele, spraye?
co z kolorami?
Obserwuj wątek
    • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 23.07.02, 22:18
      wstukałam do googla henna włosy (chna wyszło mało) i znalazłam ups...
      cholera...
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_990416/nauka/nauka_a_3.html
      Co o tym sądzicie?
      przecież jakoś żyjemy?
    • Gość: XXX Re: Chna i basma itp. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 23.07.02, 22:24
      ja farbuję tylko i wyłącznie hną, gdyż w ogóle nie szkodzi na włosy i nie stają
      się one słabsze, czego o chemicznych farbach nie można powiedzieć. Hna polepsza
      strukturę włosów i trochę stają się gęściejsze.Ma wiele zalet ; można nawet
      stosować codziennie i trzymać na włosach nawet całą noc. Hna odżywia włosy, to
      prawdziwa maseczka na włosy. Kolor zależy od rodzaju włosów i długo się na
      włosach trzyma. Polecam
      • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 23.07.02, 22:28
        To byłoby cool :-) poproszę jeszcze pare takich opinii i lece i chnę
    • Gość: XXX Re: Chna i basma itp. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 23.07.02, 22:58
      nie masz co się obawiać, bo hna w ogóle nie szkodzi na włosy, gdyż są to zioła
      i naturalne składniki, możesz stosować farbowanie hną do woli, nawat
      codziennie. Dzięki hnie włosy uzyskują połysk, stają się one miękkie i zdrowe,
      działa to jak naturalna odżywka do włosów. I nic się nie zmienia co do
      modelowania włosów żelami, piankami, lakierami itp. Kolor jaki wyjdzie zależy
      od rodzaju włosów i firmy oferujących hnę. Kolory hny można łączyć ze sobą. Nie
      polecam farbowania hną u fryzjera gdyż tam do hny zwykle dodają chemię i to nie
      jest ta prawdziwa hna. lepiej farbowanie hną wykonać samemu w domu kupując w
      sklepie kosmetycznym saszetkę z odżywką koloryzującą - hną. zaletą hny jest też
      że jest ona bardzo tania.Hnę miesza się z gorącą wodą na konsystencję papki i
      tak w miarę gorącą ( bardzo ciepłą )nakłada się na mokre wytarte ręcznikiem
      włosy, potem zakłada się na głowę folię ( najlepiej kilka takich torebek
      foliowych, bo do uzyskania bardzo dobrego efektu i koloru musi być zapewnione
      bardzo dobre ciepło, aby kolor się utrfalił).folię muszą być zqwiązane
      tasiemką, aby gładko przylegały do głowy.Na kilka takich folii zakłada się dwa,
      trzy ręczniki.Na głowie hnę trzyma się zazwyczaj cztery godziny, ale czas
      trzymania farby można wydłużyć do ilu się tylko chce nawet dwunastu godzin i
      więcej.Im dłużej się trzyma hnę na włosach tym kolor powstanie pełniejszy,
      mocniejszy, wyrazisty.Po ściągnięciu torebek foliowych i ręczników włosy myjemy
      szamponem i suszymy suszarką. na ręce warto nakładać rękawiczki, a twarz
      smarować kremem bo niestety z usunięciem hny ze skóry będzie bardzo wielki
      problem. Polecam hnę firmy "ELD", mniej polecam firmy "VENITA", bo bo Venicie
      wprawdzie kolor wychodzi pełny i mocny, ale szybko schodzi z włosów. Plusem
      VENITY jest to że firma ta posiada bardzo bogatą i ciekawą kolorystykę. Ale
      osobiście polecam firmę ELD, gdyż gama kolorów jest też bogata ( ja stosuje
      kolory: BURGUND RUBINA I OWOC GRANATU), a kolor i efekt pozostaje na włosach
      bardzo bardzo długo,na stałę.
      • Gość: Kaśka Re: Chna i basma itp. IP: *.globsat.com.pl / 192.168.11.* 24.07.02, 18:04
        Właśnie dzisiaj mój ukochany zażyczył sobie ufarbowania włosów (henną firmy ELD
        w kolorze Burgund Rubina). Nie znam się na tym ale robiłam co trzeba (według
        instrukcji i uwag jego matki). A teraz ma na głowie marchewkę i nie wiemy
        dlaczego :)
        • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 25.07.02, 23:03
          Gość portalu: Kaśka napisał(a):

          > Właśnie dzisiaj mój ukochany zażyczył sobie ufarbowania włosów (henną firmy
          ELD
          >
          > w kolorze Burgund Rubina). Nie znam się na tym ale robiłam co trzeba (według
          > instrukcji i uwag jego matki). A teraz ma na głowie marchewkę i nie wiemy
          > dlaczego :)

          a jaki miał kolor wyjściowy? bo to ma chyba decydujące znaczenie.
    • Gość: CASPER Re: Chna i basma itp. IP: *.clan.pl 24.07.02, 08:04
      Chną i rubiną (mieszałam) farbowałam całe lata, a miałam wtedy włosy do pasa.
      Faktycznie po użyciu były jakby grubsze. Kolor wychodzi piekny, równy. Tylko
      farbowanie trochę męczące, bo te parę godzin trzeba jednak potrzymać papkę na
      głowie. Aha, ja w błogiej nieświadomości ufarbowałam potem normalną farbą i
      złapało! Dopiero później przeczytałam, że miałam więcej szczęścia niż rozumu...
      W każdym razie polecam.
      • reniaszka Re: Chna i basma itp. 24.07.02, 08:52
        Używałam kiedy na rynku polskim był mały wybór dobrych farb. Przyznaję - włosy
        miałam piękne i błyszczące, ale sposó aplikacji był klopotliwy. Przestałam
        stosować, kiedy gdzieś usłyszałam (nie wiem czy to prawda), że hna oblepia
        włosy barwnikiem i nie mogą one oddychać. Poza tym chyba zrobiłam się za
        wygodna i prościej mi było uzyc farby:-)
      • silie Re: do CASPER 24.07.02, 13:54
        Hej!
        A powiedz, co się może stać przy farbowaniu po chnie chemią??
        pzdr, s.
        • reniaszka Re: do CASPER 24.07.02, 14:10
          Koleżance zrobiły się zielone!
    • hokusai Re: Chna i basma itp. 24.07.02, 14:29
      Czesc! Chna (czy tez hna?) farbowalam wlosy przez cale lata i bylam zadowolona.
      Mam bardzo marne wlosy typu siano, ktorym samo patrzenie na nie szkodzi i po
      farbach (robionych w domu) staja sie tragiczne. Hna pieknie sie u mnie
      sprawdzila - wlosy byly jakby grubsze, ciezsze i mialy wspanialy polysk.
      Wygladaly zdrowo, chociaz wszyscy fryzjerzy mnie straszyli,ze hna oblepia wlos,
      on nie oddycha i umiera (dokladnie to, o czym pisza inne dziewczyny). Ja tego
      efektu nie zauwazylam, a farbowalam hna przez 7-8 lat. Mieszkam zagranica i
      uzywalam tutejszych wariantow hny (m.in. z Body Shop). Gustowalam w rudosciach
      i szukalam mojego idealnego odcieniu. Eksperymentowalam rozrabiajac proszek z
      czerwonym winem (bardziej wisniowo-czerwony odcien), mocna herbata (bardziej
      rudy) i dodawalam do tej mazi jeszcze z dwa zoltka i troche oliwy. Trzymalam to
      jak najdluzej moglam wytrzymac - zmywalo sie to makabrycznie, ale dalo sie
      przezyc. Po hnie przeszlam na szampony koloryzujace i nie mialam makabrycznych
      doswiadczen. Ale kiedy postanowilam radykalnie odmienic kolor wlosow na jasne,
      to po wizycie u fryzjera (cieszacego sie bardzo dobra opinia "kolorystyczna")
      wyszlam z pomaranczowa glowa. Przezylam i to i teraz jestem bezowa blondynka i
      chodze juz tylko do fryzjera na zabiegi kolorystyczne. Dobre farby etc, ale
      kondycja wlosa nie da sie nawet porownac do tej po hnie. Roboty z tym jest
      duzo, ale efekt (przynajmniej u mnie( byl piekny
      • agat_ka Re: Chna i basma itp. 24.07.02, 16:09
        czolem

        czy moglabys napisac slow pare o tej chnie (hnie??) z Body Shopu??

        jakos nie zauwazylam tam nic takiego, a bylabym zywotnie zainteresowana (wlosy
        mam cienkie i wiotkie, koloru mysiego, sama radosc po prostu..., na dodatek mam
        troche siwych i hmm, w tym wieku, wolalabym je ukryc)


        dzieki
        • hokusai Re: Chna i basma itp. 25.07.02, 10:38
          MOje zycie z chna skonczylo sie ca trzy lata temu, wiec nie wiem, czy to moje
          informacje sa jeszcze aktualne. Wtedy mieli rozne warianty kolorystyczne cny -
          ciemny braz, sredni braz, rudy etc. Jak jest teraz - nie wiem. Nie dam rady
          dzisiaj sprawdzic w moim sztokholmskim sklepie, bo jutro jade na wakacje,
          zerknij moze na ich strone, www.thebodyshop.com - moze tam cos bedzie?
          Powodzenia
          • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 25.07.02, 21:08
            hokusai napisała:

            > MOje zycie z chna skonczylo sie ca trzy lata temu, wiec nie wiem, czy to moje
            > informacje sa jeszcze aktualne. Wtedy mieli rozne warianty kolorystyczne cny -

            > ciemny braz, sredni braz, rudy etc. Jak jest teraz - nie wiem. Nie dam rady
            > dzisiaj sprawdzic w moim sztokholmskim sklepie, bo jutro jade na wakacje,
            > zerknij moze na ich strone, www.thebodyshop.com - moze tam cos bedzie?
            > Powodzenia

            Mnie by tez interesowała henna z Body Shopu, bo bardzo lubie tę firmę. Ale w
            USA nigdy u nich henny nie widziałam, ani 5, ani 3 lata temu, ani poprzedniej
            zimy, czyżby była np. tylko w Europie?
            Na ich stronie niestety nie ma nigdy żadnych konkretów poza promocjami :(((
    • Gość: dusiak Re: Chna i basma itp. IP: *.de.deuba.com 24.07.02, 16:24
      a co z pokryciem siwych wlosow?
    • Gość: XXX Re: Chna i basma itp. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 24.07.02, 18:06
      to zależy od firmy, włosów. Ale można powiedzieć, że chna pokrywa siwe włosy,
      ale wtedy trzeba chnę sporo czasu na włosach potrzymać.
    • Gość: pola5 Re: Chna i basma itp. IP: *.attu.pl / 192.168.0.* 24.07.02, 21:22
      Dziewczyny, a co z rozczesywaniem wlosow po farbowaniu henna? Mam dosc ciemne
      wlosy i przez kilka lat farbowalam je ( u fryzjera ) na kolory blond, co
      powodowalo problemy z ich rozczesywaniem po umyciu. Od jakiegos czasu moje
      wlosy odpoczywaja od wszelkiego rodzaju chemii, ich kondycja sie bardzo
      poprawila, ladnie odrosly, ale... Kusi mnie znowu jasny kolorek, czy mam szanse
      na jego uzyskanie po ufarbowaniu henna? Czy taki " rozjasniacz " nie zniszczy
      mi znowu wlosow? Dodam, ze z natury sa dosc cienkie i delikatne. Poradzcie!
      • Gość: Aga Re: Chna i basma itp. IP: *.future-net.pl 24.07.02, 21:27
        Ja uzywałam hny bezbarwnej (jest też taka), jako odżywki - włosy po niej były
        pięknie lśniące, super się ukladały. teraz kupuję odżywkę "henna wax", efekt
        jest podobny, a w użyciu wygodniejsza.
        • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 24.07.02, 22:27
          uuuuuuuuu, ale się wątek rozwinął! jeszcze go nie przeczytałąm szczerze mówiąc,
          przeczytam off line, ale bardzo dziękuję i prosze o więcej!
          czy ktoś robił chnę w salonie fryzjerskim?
      • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 25.07.02, 21:03
        Gość portalu: pola5 napisał(a):

        > Kusi mnie znowu jasny kolorek, czy mam szanse
        >
        > na jego uzyskanie po ufarbowaniu henna? Czy taki " rozjasniacz " nie zniszczy
        > mi znowu wlosow? Dodam, ze z natury sa dosc cienkie i delikatne. Poradzcie!

        Na pewno istenieje chna w wersji blond, tzn blond jest napisane na opakowaniu,
        ale podejrzewam że to raczej dla naturalnyvh blondynek dla skorygowania
        odcienia?
    • dziewczyna1 Re: Chna i basma itp. 25.07.02, 11:32
      dziewczyny teraz mam wlosy farbowane szamponem koloryzujacym,ale chcialabym
      sprobowac henny,po jakim czasie od farbowania moge jej uzywac(czy w ogole
      moge??),a i czy po hennie mozna chemicznie farbowac(kiedy?),mam ciemne wlosy
      prawie czarne co proponujecie??dziekuje!
    • Gość: XXX Re: Chna i basma itp. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 25.07.02, 14:51
      acha i koloru blond chny nie polecam bo wychodzi odcień żółto- zielony
    • Gość: XXX Re: Chna i basma itp. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 25.07.02, 15:04
      chną można ufarbować włosy, jak się wcześniej stosowało preparaty chemiczne
      gdzieś po czterech- pięciu miesiącach. Ale jak masz czarne włosy, to jak
      ufarbujesz chną wcześniej to nie wyjdzie ci najwyżej nic, a zielone przy
      czarnym kolorze napewno nie wyjdą, więc jeżeli masz czarne włosy to mozesz i
      ufarbować chną wcześniej, nic się nie stanie ,można ewentualnie spróbować czy
      coś wyjdzie. Musisz też wiedzieć, że jak masz czarne włosy to nie wyjdzie ci po
      zrobieniu chną taki kolor jaki na opakowaniu tylko ewentualnie będziesz mieć
      odcień takiego koloru jak na opakowaniu. Polecam ci kolor czerwony wyjdzie ci
      taki kolor jakbyś zmieszała czarny( czarny kolor włosów) z czerwonym czyli coś
      w rodzaju bordo, ciemny bordo, pogłębiony kolor z czerwonym odcieniem, ciemna
      wiśnia, miedziowy. Wychodzi naprawdę ciekawy kolor....
      • Gość: kasica Re: Chna i basma itp. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.07.02, 17:32
        A ja mam pytanie: jak wyjdzie chna na rozjasnionych
        wlosach? Czy da sie przewidziec kolor?
        • Gość: xxx Re: Chna i basma itp. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 25.07.02, 20:01
          to zależy kiedy rozjaśniałaś włosy, jak niedawno to nie polecam nakładania chny
          bo może (ale wcale nie musi,zależy to od rodzaju i typu włosów)wyjść jakiś
          śmieszny i nierównomierny kolor np. zielony albo może wyjść rudy lub kolor,
          który da się jeszcze znieść, to zależy od danej firmy, kóra produkuje chnę.
          Lepiej jest jednak trochę odczekać, aby nie było przykrych niespodzianek.
          • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 25.07.02, 21:20
            Wygląda na to że się zdecyduję :-) Zadzwoniłam do Mamy bo mi się przypomniało
            że ona kiedyś chyba robiła chnę i potwierdza dobre działąnie na włoosy ale
            strasznie mi odradzała bo dużo roboty i wszystko się brudzi. ale jej łatwo
            odradzać, za jej włosy pewnie połowa populacji by się dała pokroić w plastry,
            ja na pewno :(
            w związku z tym pare pytań technicznych:
            1. czy to prawda że nalezy "poświęcić" dwa ręczniki albo prześcieradło, bo nie
            chce sie sprać z ręczników?
            2. jak uchronic przed plamami skórę? uszy? krem? ale jaki, wazelina?!
            3. czy potem mogę normalnie umyc włosy szamponem i nałożyć odzywkę? żeby
            rozczesać, bo mama potwierdza że ciężko rozczesać?
            4. jak to się zmywa np. z brodzika pod prysznicem i innych łazienkowych rzeczy?
            bo moge to zrobić pod kranem w pralni :-)
            5. ile w końcu mam to trzymać na głowie?
            6. co z ta suszarką? w trakcie? (przez diwe godziny?!!!) czy po?
            7. jak często to robić? bo na taki cyrk jak widze że to będzie, to np.
            cotygodniowo sie nie piszę...
            8. co ze zmianami odcieni? jak np. teraz zrobię sobie coś wchodzącego w śliwko-
            oberzynę, a za jakis czas będę chciała brąz, to co normalnie nakładam ten inny
            odcień i to łapie?
            9. w ogóle to się boję trochę... :-)
            10. ktoś to pisał że włosy robią się cięższe, w jaki sensie cięższe? bo mnie
            nie o to chodzi żeby moje przyklapnięte jeszcze bardziej przyklapły!

            rany, ale elaborat! będę wdzięczna za odpowiedzi, pozdrawiam!
            • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 25.07.02, 21:48
              aha, chna pisze się przez ch, tak jest na opakowaniach, aczkolwiek nie rozumiem
              czemu, to przecież od henny? :-)
            • reniaszka Re: Chna i basma itp. 26.07.02, 07:43
              Gość portalu: katrina napisał(a):

              > 1. czy to prawda że nalezy "poświęcić" dwa ręczniki albo prześcieradło, bo
              nie chce sie sprać z ręczników?

              Poswiecilam 1 recznik, bo rzeczywiscie nie chcial sie sprac. Drugi był na
              pierwszym, wiec nic mu sie nie dzialo. Aha, pod ten pierwszy recznik kladlam
              oczywiscie czepek foliowy.
              > 2. jak uchronic przed plamami skórę? uszy? krem? ale jaki, wazelina?!

              Najzwyklejszy krem, jaki mialam pod reka, najlepiej sprawdzal sie Nivea.

              > 3. czy potem mogę normalnie umyc włosy szamponem i nałożyć odzywkę? żeby
              > rozczesać, bo mama potwierdza że ciężko rozczesać?

              Umyc wrecz musisz, bo masz pelno tego roslinnego proszku we wlosach (takie
              paprochy), ja odzywki nie stosowalam, ale nie sadze, zeby to czemus
              przeszkadzalo, w koncu myjesz wlosy.

              > 4. jak to się zmywa np. z brodzika pod prysznicem i innych łazienkowych
              rzeczy?
              >
              Bez problemu, jesli zrobisz to oczywiscie od razu:-)

              > 5. ile w końcu mam to trzymać na głowie?

              Tak naparwde to ile chcesz, minimum to godzina. czas trzymania zalezy jaki
              chcesz otrzymac odcien koloru, gleboki czy lekki. Im dluzej tym lepiej:-) Ale
              na noc to nie radze, bo potem glowa boli (mnie bolala)od tego zwoju na glowie.
              > 6. co z ta suszarką? w trakcie? (przez diwe godziny?!!!) czy po?

              Mozna od czasu do czasu podgrzewac, zeby szybciej dzialala. Po nalozeniu czepka
              foliowego podgrzej glowke, naloz ten "poswiecony" i podgrzany recznik, a potem
              jak sobie przypomnisz to podgrzej jeszcze:-) Ja zapominalam, a kolor wychodzil.

              > 7. jak często to robić? bo na taki cyrk jak widze że to będzie, to np.
              > cotygodniowo sie nie piszę...

              Robilam raz w miesiacu i bylo ok. Na czesciej nie mialam sily:-)

              > 8. co ze zmianami odcieni? jak np. teraz zrobię sobie coś wchodzącego w
              śliwko-oberzynę, a za jakis czas będę chciała brąz, to co normalnie nakładam
              ten inny odcień i to łapie?

              Z jasniejszego na ciemniejszy zlapie od razu, gorzej odwrotnie, trzeba bedzie
              na tym popracowac z kilka aplikacji chna.Na radykalne zmiany koloru nie
              liczylabym.

              > 9. w ogóle to się boję trochę... :-)

              Krzywdy sobie (a raczej wlosom) na pewno nie zrobisz, ale roboty bedzie...

              > 10. ktoś to pisał że włosy robią się cięższe, w jaki sensie cięższe? bo mnie
              > nie o to chodzi żeby moje przyklapnięte jeszcze bardziej przyklapły!

              Tak jakby bylo ich wiecej, na pewno jednak nie sa przyklapniete, raczej robia
              sie sztywniejsze lekko i blyszczace.

              Narobilas mi checi ta chna..:-) Jak juz sobie zrobisz, to daj znac, ciekawa
              jestem, czy bedziesz zadowlona..

              Pozdrawiam i powodzenia!
              >
              > rany, ale elaborat! będę wdzięczna za odpowiedzi, pozdrawiam!
              • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 27.07.02, 09:04
                Bardzo Ci dziękuję! Już się bałąm że nikomu nie będzie się chciało odpowiadac
                na tyle pytań :-)
                A który kolor (tzn co ma byc napisane na opakowaniu) byś poleciła w celu
                uzyskania ciemnego fioletu? ale chodzi mi o taki bardziej czarny fiolet niż
                czerwony, w zimnej tonacji, i nie o ten kolor który widac czasem na ulicy na
                starszych paniach, wiesz o co mi chodzi?
                • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.02, 07:49
                  Podciągam wątek, żeby mi pytanie nie uciekło :-)
                • reniaszka Re: Chna i basma itp. 29.07.02, 07:38
                  Gość portalu: katrina napisał(a):

                  > > A który kolor (tzn co ma byc napisane na opakowaniu) byś poleciła w celu
                  > uzyskania ciemnego fioletu? ale chodzi mi o taki bardziej czarny fiolet niż
                  > czerwony, w zimnej tonacji, i nie o ten kolor który widac czasem na ulicy na
                  > starszych paniach, wiesz o co mi chodzi?

                  Przykro mi, ale nie moge Ci w tym pomóc :-( Chnę stosowałam dawno i inny kolor
                  niż Tobie chodzi. Popytaj w sklepie, gdzie jest chna, zwykle ekspedientki
                  wiedza jaki kolor z czego wychodzi....
                  Pozdrawiam i życzę powodzenia!
                  • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.07.02, 09:14
                    Dzięki za odpowiedź, szczcerze mówiąc nie bardzo ufam ekspedientkom :(
                    a można mieszać kolory, np. śliwkę z fioletem?
                    • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.07.02, 09:40
                      A nie wiecie Dziewczyny gdzie można (w Krakowie) kupić chnę w paście? Produkuje
                      ją firma ELD. Byłoby chyba łatwiej nakładać niż "rzadkie, ale zbrylające się
                      zielone gówienko" (określenie mojej Mamy na chnę w proszku) :-)))
                      • reniaszka Re: Chna i basma itp. 29.07.02, 09:56
                        Gość portalu: katrina napisał(a):

                        > A nie wiecie Dziewczyny gdzie można (w Krakowie) kupić chnę w paście?
                        Produkuje
                        >
                        > ją firma ELD. Byłoby chyba łatwiej nakładać niż "rzadkie, ale zbrylające się
                        > zielone gówienko" (określenie mojej Mamy na chnę w proszku) :-)))
                        • reniaszka Re: Chna i basma itp. 29.07.02, 10:00
                          ALe to forum szaleje...Sorki, ale gdziś zaginęła moja odpowiedź.. Więc
                          określenie Twojej Mamy jest the best i świetnie oddaje istotę rzeczy..:-))) A
                          kolory możesz mieszać - pod jednym warunkiem - chna powinna być tej samej firmy.
                          • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.07.02, 10:03
                            Dzięki! zaraz wyślę jednak maila do firmy która ma te chne w paście (niestety
                            Warszawa :( ) bo nigdy się nie zbiorę na "zielone gówienko" :-)))))
    • Gość: aga Re: Chna i basma itp. IP: *.nfosigw.gov.pl / 192.168.1.* 29.07.02, 10:13
      Używałam tzw. "odżywek koloryzujących" na bazie chny firmy Anza. Są teraz w wielu drogeriach aptekach,
      sklepach, zielarniach. Byłam bardzo zadowolona. Włosy miały piękny połyskk. Farbowanie trzeba
      powtarzać co ok.miesiąc (w moim przypadku). Używałam kolor "bronze", ale wychodził taki kasztanowy
      brąz. Na stronie internetowej tej firmy podają, że produkują wiele kolorów, a ja nie widzę w sklepach tak
      szerokiej oferty (mieszkam w Warszawie). W sklepach są specjalne stojaczki z farbami w 6 kolorach. Czy
      gdzieś można kupić reszte kolorów? Może ktoś wie?
      • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.07.02, 10:17
        Ale to nie te w proszku? Prosze napisz coś więcej!
        • Gość: aga Re: Chna i basma itp. IP: *.nfosigw.gov.pl / 192.168.1.* 29.07.02, 11:38
          Te są niestety w proszku, ale za to wydaje mi się, że sa to czyste "ziółka". Natomiast te firmy Edo
          widziałam np. na bazarku na Wałbrzyskiej, ale nie podają składu, co dla mnie jest od razu
          podejrzane. Wydaje mi sie, że może jest jakaś chemiczna kompozycja z dodatkiem chny? Mojej
          kolezance z brązu firmy Edo wyszedł jakiś taki czerwonawo - kasztanowy kolor. Jak stosowałam te w
          proszku, to najpierwsię trochę wkurzałam, bo zielone, bo brudziitp. Ale w końcu się przyzwyczaiłam -
          wanna domywa się zwykłymi środkami, ręcznik przeznaczyłam do tego celu jeden ciemny (po praniu i ten
          nie ma śladów), a ślady na skórze zmywam mleczkiem kosmetycznym. Dla dobra wł.osów warto się
          pomęczyć. Większość chemicznych farb po jakimś czasie jednak niszczy włosy bardzo. Acha, jeszcze
          jedno - cena ok. 10 zł.
          • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.07.02, 11:44
            To ja już w ogóle nie wiem o czym mówisz :( firmy Edo nie znam, chyba że to
            miała być ELD i wyszła literówka? a ceny saszetek z proszkiem w Krakowie to nie
            więcej niż 3zł, więc to chyba nie to, wiem że Warszawa jest generalnie droższa,
            ale chyba nie aż tak?
            • Gość: aga Re: Chna i basma itp. IP: *.nfosigw.gov.pl / 192.168.1.* 29.07.02, 15:03
              Tak, to literówka - przepraszam. Jeśli chodzi o te saszetki, to w opakowaniu firmy Anza są 2 sztuki. Po
              przeczytaniu Twojego listu przypomniałam sobie, że rzeczywiście sa na rynku od dawna w torebeczkach,
              i
              to pewnie jest tańsze. Te o których piszę są pakowane jak juz pisałam po 2 szt., w pudełeczku (na
              pudełeczku zdjęcie Pani z ufarbowanymi danym kolorem włosami), w środku pudełka dodatkowo
              plastikowy czepek i rękawiczki.
            • Gość: aga Re: Chna i basma itp. IP: *.nfosigw.gov.pl / 192.168.1.* 29.07.02, 15:10
              Tak, to literówka - przepraszam. Jeśli chodzi o te saszetki, to w opakowaniu firmy Anza są 2 sztuki. Po
              przeczytaniu Twojego listu przypomniałam sobie, że rzeczywiście sa na rynku od dawna w torebeczkach,
              i
              to pewnie jest tańsze. Te o których piszę są pakowane jak juz pisałam po 2 szt., w pudełeczku (na
              pudełeczku zdjęcie Pani z ufarbowanymi danym kolorem włosami), w środku pudełka dodatkowo
              plastikowy czepek i rękawiczki.
              • Gość: katrina do XXX! IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 31.07.02, 23:01
                Piszesz że nie polecasz firmy venita, a mnie właśnie podoba sięich jeden
                kolorek. Czy efekt jest gorszy od ELD czy po prostu tylko szybciej schodzi? i
                jak szybko? włosy błyszczą się tak samo czy mniej?
                • Gość: XXX Re: do XXX! IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 01.08.02, 14:09
                  Efekt(na moich włosach) był nawet lepszy niż po ELD. Efekt po Venicie był
                  mocniejszy ale za to w ogóle nie trwały. Kolor po Venicie zszedł już dużo po
                  pierwszym myciu włosów, a po czterech myciach nie było już go wcale, więc
                  wspaniałym kolorem cieszyłam się tylko cztery dni, a po tych czterech dniach (
                  do pierwszego uwycia włosów)bardzo dużo zeszło, a potem były tylko resztki mało
                  widoczne. Pamiętam, że jak ufarbowałam Venitą ( a wcześniej farbowałam już
                  innymi firmami ) byłam tak zachwycona kolorem ( mocnym i lśniącym ), że
                  powiedziałam sobię,że będe robić tylko i wyłącznie Venitą, ale gdy tylko umyłam
                  włosy to zdanie od razu zmieniłam na temat tej firmy i powróciłam do chny
                  innych firm ( ale pamiętam tylko firmę Eld, bo akurat mam ją teraz w domu ).
                  Ale sądzę,że tylko po Venicie tak szybko schodzi. Ja osobiście wolę jak kolor
                  dłużej się zachowuje na włosach.A co do pytania czy włosy błyszczą się tak samo
                  czy mniej ? - włosy błyszczą się tak samo. Venita ma też swoje plusy: duża baza
                  kolorystyczna, wychodzą piękne i mocne kolory, ale cóż jak po pierwszym myciu
                  włosów schodzi, a jeszcze jak ktoś myje włosy codziennie...
                • Gość: XXX Re: do XXX! IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 01.08.02, 14:09
                  Efekt(na moich włosach) był nawet lepszy niż po ELD. Efekt po Venicie był
                  mocniejszy ale za to w ogóle nie trwały. Kolor po Venicie zszedł już dużo po
                  pierwszym myciu włosów, a po czterech myciach nie było już go wcale, więc
                  wspaniałym kolorem cieszyłam się tylko cztery dni, a po tych czterech dniach (
                  do pierwszego uwycia włosów)bardzo dużo zeszło, a potem były tylko resztki mało
                  widoczne. Pamiętam, że jak ufarbowałam Venitą ( a wcześniej farbowałam już
                  innymi firmami ) byłam tak zachwycona kolorem ( mocnym i lśniącym ), że
                  powiedziałam sobię,że będe robić tylko i wyłącznie Venitą, ale gdy tylko umyłam
                  włosy to zdanie od razu zmieniłam na temat tej firmy i powróciłam do chny
                  innych firm ( ale pamiętam tylko firmę Eld, bo akurat mam ją teraz w domu ).
                  Ale sądzę,że tylko po Venicie tak szybko schodzi. Ja osobiście wolę jak kolor
                  dłużej się zachowuje na włosach.A co do pytania czy włosy błyszczą się tak samo
                  czy mniej ? - włosy błyszczą się tak samo. Venita ma też swoje plusy: duża baza
                  kolorystyczna, wychodzą piękne i mocne kolory, ale cóż jak po pierwszym myciu
                  włosów schodzi, a jeszcze jak ktoś myje włosy codziennie...
                  • Gość: ala Re: do XXX! IP: *.nfosigw.gov.pl / 192.168.1.* 01.08.02, 14:31
                    Gdzie się kupuje tą Venitę? Jak wygląda opakowanie i ile kosztuje? A czy ktoś słyszał o farbowaniu
                    wlosow łupinami orzecha włoskiego? Czy takie coś można kupić (np. suszone) w sklepach z ziołami? I
                    jaki kolor po tym wychodzi?
    • Gość: Vera Re: Chna i basma itp. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.08.02, 14:25
      Właśnie cały czas słyszę o skutkach ubocznych farbowania włosów farbami, a u
      mnie wręcz przeciwnie. Przed farbowaniem włosów miałam cieńsze i łamliwe,
      rozdwajające się na końcach włosy, teraz są grubsze, puszyściejsze i ani razu
      (choć nie podcinam końcówek, wcześniej przed farbowaniem robiłam to regularnie
      i bez rezultatów)nie miałam ani jednego włosa na końcu rozdwojonego.
      Dodam, iż farbuję już dłuższy czas bo coś około 4 lat, ale naprawdę dobrymi
      farbami a nie w stylu Londa do których nie mam przekonania.
      pozdrawiam
      Vera
    • Gość: xxx Re: Chna i basma itp. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 01.08.02, 16:01
      Venitę( chnę) widziałam w jednym ze sklepów kosmetycznych. Opakowanie jest w
      saszetkach ( w proszku). Venita kosztuje 3- 4 zł.
      • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 01.08.02, 21:06
        w Krakowie venitę widziałam w elefancie, własnie zwróciłam uwage na wybór
        kolorów, bo eld nie ma koloru określanego jako fioletowy.
        • Gość: katrina Re: Chna i basma itp. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 05.08.02, 21:44
          Kupiłam dzisiaj BASMĘ firmy Eld, i mam zamier zrobić ją jutro. boję się
          okropnie :-) Podejrzewam że w ogóle nie zmieni mi koloru włosów, ale
          stwierdziłam że z fioletem Venity poeksperymentuje na jesieni.
          Doniosę o efektach, jeśli przeżyję :-)))
          • Gość: katrina Help! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 00:01
            Pytanie za 200 punktów: jak określić że woda ma 70st C? Nie pomyślałam o tym
            wcześniej. Jak to robiłyście?
            • Gość: katrina Re: Help! IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 07.08.02, 23:04
              Zrobiłam basmę! Trzymałam godzinę, przy nakładaniu zwątpiłam J ale się nie
              poddałam. Efekt kolorystyczny jest ledwo widoczny, trochę „wyziębiło” mi odcień
              włosów, jestem zadwowolona, będę robić regularnie i eksperymentowac z
              odcieniami brązu i fioletu. Mam wrażenie że faktycznie fryzura lepiej się
              trzyma. Co do połysku, to jak był taki jest, tzn nie zwiększył się. Ładnie
              pachnie, mocny ziołowy zapach..
              • Gość: XXX Re: Help! IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 08.08.02, 08:44
                jak się dłużej trzyma 3,5 - 4 godz. to kolor wychodzi mocniejszy i trwalszy i
                wtedy jest połysk na włosach.
              • Gość: xxx Re: Help! IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 08.08.02, 08:45
                A jakiej firmy używałaś tego fioletu ?
                • Gość: katrina Re: Help! IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 08.08.02, 22:31
                  Na razie jeszcze nie miałam fioletu. trzymała zwykła basmę firmy eld, fiolet ma
                  venita.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka