Dodaj do ulubionych

ufarbowac? balejaz?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 17:31
chce rozjasnic swoje wlosy (nigdy nie farbowane) i ozywic ich kolor. nie chce, by po 2 tygodniach pojawialy sie odrosty, wiec kolor musi byc zblizony do naturalnego. no i mam problem: nie chce jednolitej peruki na glowie, cche, by efekt nie byl zbyt sztuczy (no wiece, naturalne wlosy maja wiele odcieni). wiec o co poprosic fryzjera? czy jesli to bedzie jeden kolor, moze wyjsc tak jak cche, czy musze poprosic o balejaz (farbowanie kilkoma kolorami?) ja sie na tym kompletnie nie znam, mam ochote pojsc do zakladu i pokazac palcem: tak chce, prosze mi to zrobic. ale wiecie, wazna jest tez cena, balejaz jest drozszy (kilka kolorow oczywiscie, poza tym mam dlugie wlosy). dlatego prosze o rady :)
Obserwuj wątek
    • Gość: basiek13 Re: ufarbowac? balejaz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 17:45
      Zdecydowanie polecam balejaż. Jesli chcesz trochę rozjaśnić swój naturalny kolor
      włosów zrób sobie bardzo cienkie (dobry fryzjer tylko!) pasemka o ton ,góra dwa
      jaśniejsze od swoich. Ja osobiście nie lubię kilku kolorów , poniewaz właśnie
      wtedy włosy wygladają sztucznie.
    • Gość: annan_ Re: ufarbowac? balejaz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 19:29
      na razie nie zawiele wiem.. to moze tak lopatologicznie ktos mi powie, co to, do licha, ten balejaz???
      • pietnacha40 Re: ufarbowac? balejaz? 25.06.05, 19:49
        To są właśnie kolorowe pasma we włosach.Mogą być w różnych kolorach,ale jak
        zrobisz w swojej tonacji,tylko jaśniejsze,będzie to wygladało jakby Ci słońce
        rozjaśniło włosy.Jak pójdziesz do dobrego fryzjera i powiesz to co tu
        napisałaś,będzie wiedział o co chodzi.Co do wyższej ceny za kilka kolorów,to
        jakaś bzdura.Wiem,że niektóre salony tak liczą,ale moja fryzjerka mówi,że to
        jest zwykłe naciąganie klienta,bo usługa powinna być liczona od zużytej farby,a
        nie ilości kolorów.
        • Gość: annan_ Re: ufarbowac? balejaz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 20:02
          moze licza sobie za fatyge.... ze bawia sie w kolory
    • Gość: annan_ Re: ufarbowac? balejaz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 20:07
      aha...do "balejazu" jestem nieprzekonana. moze dlatego, ze to, co moje kolezanki nazywaly tym wygladalo okropnie: siano na glowie w kolorze kupki niemowlecia, platyny i rozu(!). ja wiem, ze one to robily u kiepskich fryzjerow (bo taniej), ze farby plowieja, ale w XXI wieku mozemy chyba wymagac, ze farba bedzie wygladala ok dluzej niz do pierwszego mycia... a ja jednak maze o takim ladnym zlotym kolorku, bez jakichs udziwnien...nich teraz odezwie sie zwolennik farbowania na jeden kolor :)
    • pietnacha40 Re: ufarbowac? balejaz? 25.06.05, 20:38
      Ja mam jeden kolor,z małymi wyjątkami(nie balejage),zdecydowanie Ci nie
      polecam,chyba,że masz kasę na pielęgnację.Jest lato,włosy płowieją od wody i
      słońca,odrosty już od trzech tygodni.Jeśli jeszcze nie farbowałaś,nie masz
      siwych,to zrób sobie balejage.To co miały Twoje koleżanki,to były żle zrobione
      włosy.Pasemka wyglądają naturalnie,odrostów tak nie widać,a płowieje
      wszystko.Płowieje i zmywa się.Przy pasemkach tak nie boli.
      • Gość: annan_ Re: ufarbowac? balejaz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 20:46
        w wieku 19 lat ciezko o siwe wlosy :) chyba, ze z nerwow... zamierzalam zrobic moim wsloskom rewolucje dopiero pod koniec wrzesnia (po wakacjach, a przed szkola), wiec raczej nie bylyby tak narazone na plowienie od slonca... no nie wiem.
        jak ja mam dosc tego mysiego koloru!!! zadnej fryzury na tym nie widac. szlag mnie trafa, jak patrze w lustro. czyli nie cale wlosy....?
        • pietnacha40 Re: ufarbowac? balejaz? 25.06.05, 21:40
          Zacznij od tego,czy stać Cię będzie na utrzymanie koloru.Żeby ładnie wyglądały
          nie wystarczy raz zafarbować i koniec.Będziesz musiała stale dbać o kolor.To są
          koszty.Przy balejżu można czasem odpuścić.Dowiedz się,gdzie w Twoim mieście
          jest fryzjer z fantazją i talentem i tam idz.Farba,to nie wszystko.Do tego
          dochodzi cięcie.Czasami fryzjer tnie pod póżniejszą koloryzację.I wtedy jest
          naprawdę ciekawie.
          • Gość: annan_ Re: ufarbowac? balejaz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 11:11
            moze w swoim miescie znajde fryzjera z fantazja... jestem z wawy :P
          • Gość: annan_ Re: ufarbowac? balejaz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 11:13
            zaczynam sie powaznie zastanawiac, czy chce mi sie placic za te moje brewerie. chyba wolalabym za kupic jakis porzadny ciuch (ah, maniaczka ze mnie - dobry ciuch nade wszytko :P)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka