dorotabat
26.06.05, 15:38
Cześć. Dziwczyny POMOCY, bo mam ochotę zerwać przygodę z naturą.Używam na
dzień programu pielęgnacyjnego dr.Hauschka, a na noc WELEDA plus glinka
Lerosett co dwa dni. Na początku wszystko było ok,ba super- reagowała na
biokosmetyki, zresztą napisałam to w moim pierwszym poście. Skad to załamanie
??? Teraz mam ochotę wrócić do chemii, skorzystć z pomocy dermatologa. Chyba
jestem słaba :-( Na biokosmetykach jestem od ponad 3 tygodni, ale od około
tygodnia moja skóra twarzy wyglada FATALNIE, nie pamiętam kiedy było aż tak
źle i ten stan sie pogłebia. Cała "wypryszczona", mocno przetłuszczona -
najgorzej wygląda czoło. Przed chwilą spojrzałam w lustro i popłakałam się -
bo jest naprawdę beznadziejnie.Dlatego pobiegłam do koleżanki, żeby się
wypłakać i napisać do Was, bo nie mam w domku internetu.A nie chciałam czekać
do jutra. Zaczynam się wstydzić swojego wygladu, w pracy mam stały kontakt z
ludźmi i po prostu wstydzę się. Błagam napiszczie o swoich doświadczeniach,
podtrzymajcie na duchu, poradzcie jak sobie z tym radzić- bo mam dość. Wiem,
ze skóra musi się oczyścić, ale to przerażające co się z nią teraz dzieje.
Wierze w moc natury, ale cgyba po prostu mam kryzys. Pomóżcie. Zaznaczam, że
stosuję tylko biokosmetyki, wykluczyłam całą chemię.