Dodaj do ulubionych

Moja głodówka

11.08.05, 16:02
Witam serdecznie.
Od jutra rozpoczynam pierwszy proces,przez tydzień będę jadła 2 marchewki
dziennie (surowe) lub szklankę soku marchwiowego podzielonego na dwie części
dopełniając go wodą.Następnie po tym okresie (7 dni) rozpoczynam 30 dniową
głodówkę.W ciągu tych 40 dni chcę zrzucić od 17-20 kg,moja obecna waga:67.2
kg przy wzroście 163 cm.
Obserwuj wątek
    • mmil_82 Re: Moja głodówka 11.08.05, 16:02
      Może która z Was chce się dołączyć,serdecznie zapraszam.
      • Gość: sumire Re: Moja głodówka IP: 213.17.128.* 11.08.05, 16:06
        W życiu...
        Cenię sobie moje zdrowie.
        • dumnyzeswejorientacjigej Życie ci niemiłe? 14.08.05, 07:42
          Po pierwsze: człowiek potrzebuje aminokwasów (głównie z mięsa) i innych
          składników odżywczych, których nie ma w marchewce. Po drugie: głodząc się w
          pierwszej kolejności spalasz białko, nie tłuszcze. Po trzecie: skuteczniejszą
          metodą chudniecia jest uprawianie sportu, najlepiej codziennie biegaj lub
          pokonuj na rowerze dystans do 50-100 km - znam takich, co w ten sposób chudną
          ok. kilogram dziennie, jedząc, ile wlezie. Po czwarte: po co?
          • Gość: natala Re: Życie ci niemiłe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 20:27
            najpierw spali tluszcz a bialko na samym koncu nie znasz sie
        • nikita83 Re: Moja głodówka 20.08.05, 19:33
          Dziewczyny ja schudłam 12 kg w 3 miesiące napradę bez aż takich rygorystycznych
          metod
          1.podstawa to śniadanie to powinien być największy wasz posiłek w ciągu dnia
          2.MJ -czyli mniej jeśc pgólni
          3. dużo wody gazowanej
          4.jak was dopadnie głód owoce owoc i jeszcze raz owoce dobrze zastępują słodycze
          5.WŁAŚNIE zero słodyczy można sobie robić małe wyjątki w weekendy
          6. NAJWAŻNIEJSE nie jeśc po 18.00
          po 3 tyg można sobie zaszalec zjeść ok2 kawałków pizzy (naprzykład)
          Nie zrażć się jak stanie wga w miejscu ja tak miałam na ok 2 tyg waga nie
          chciała drgnąc ale nie zrezygnowałam
          I TERAZ MOJE DROGIE waże 56 kg przy wrości 172 :)
          POWODZENIA
          I PRZECZ Z GŁODÓWKAMI po tym jedynie co może pozostać to efekt JO JO wierzcie
          mi na słowo
          • Gość: magda Re: Moja głodówka IP: *.unregistered.media-com.com.pl 23.08.05, 21:37
            Witajcie,dzięki za wszystkie dobre rady, bardzo je cenię, ja już wcześniej
            jednak napisałam że nie jestem na głodówce tylko na zmodyfikowanej diecie
            kopenhadzkiej.Więc nie piszcie że jestem niemadra,co ja robie itd bo JA JUŻ NIE
            JESTEM NA GŁODÓWCE.
      • Gość: Martika Re: Moja głodówka IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 19.08.05, 20:54
        O, widze ze szykuje sie dieta rodem z Aushwitz- Birkenau...Nawet tam wiecej
        jedzenia dostawali a umierali z glodu...noz w kieszeni mi sie otwiera jak
        czytam takie posty...naprawde zycie ci niemile? Tak trudno o racjonalna diete
        polaczona ze sportem? Tylko lenistwo i glupota ci w tym przeszkadza...
    • Gość: paulinka Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 16:04
      Nie radze Ci takiej glodowki. Moze i zrzucisz zbedne kilogramy, lecz gdy
      glodowka sie skonczy w zawrotnym tempie to nadrobisz i efekt jo-jo murowany !!
      Lepiej zastosowac jakas racjonalna diete-wolniej, ale skuteczniej, bezpieczniej
      i bardziej trwale.
      • Gość: ja;) Re: Moja głodówka IP: *.digimer.pl / 83.238.46.* 15.08.05, 13:17
        chyba jestes nienormalna masz dobra wage a nie jakies 20 kg chcesz chudnac....
        bez komentarza...
        co sie dzieje na tym swiecie??? ehh;/;/;/
    • Gość: niuniaaa Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 16:20
      zgadazam sie. przez jakis tydzien nacieszysz sie wymarzona waga, a pozniej
      wszystko wroci podwojnie. w twoim przypadku (masz lekka nadwage, wskaznik BMI-
      25,3) powinnas zastosowac jakas racjonalna diete i wysilek fizyczny. glodowka
      tylko oslabi i odwodni Twoj organizm. zobaczysz jak bedziesz czula sie po
      jakims czasie takiej "diety", bedziesz ciagle zmeczona, senna i na nic nie
      bedziesz miala ochoty.
      pozdrawiam
      • mmil_82 Re: Moja głodówka 11.08.05, 16:35
        Nie zgadzam się z Wami, po głodówce zastosuję dietę i powolne wracanie do
        formy :)
        • Gość: malena Re: Moja głodówka IP: 80.72.37.* 11.08.05, 16:49
          Slyszalam, ze aby uniknac efektu jo-jo nalezy powracac do normalnego jedzenia
          tak dlugo, ile trwala sama glodowka.
          Czyli jesli twoja glodowka trwa 30 dni, to kolejne 30 dni od jej zakonczenia
          stanowi POWOLNY powrot do jedzenia.
          Zaczyna sie od suszonych owocow, stopniowo dodajac kolejne grupy produktow -
          warzywa, nabial, weglowodany, ryby i mieso na koncu. O jo-jo nie ma nawet mowy,
          jesli sie do tego zastosujesz.
          Powodzenia zycze, ja rozpoczynam swoja glodowke za 2 tyg.
          • mmil_82 Re: Moja głodówka 11.08.05, 17:17
            Zachęcam do poczytania bloga dziewczyny która stosowała taką głodówkę:
            moje-odchudzanie-100.blog.onet.pl/ bardzo polecam do przeczytania
    • megulek Re: Moja głodówka 11.08.05, 17:41
      jestem inżynierem zywienia człowieka. Napisze krótko-odradzam!
      • mmil_82 Re: Moja głodówka 11.08.05, 17:44
        Z całym szacunkiem,gdyby napisał to lekarz to można by podyskutować,poza tym
        podaj mi konkretne argumenty.
        • Gość: niuniaaa Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 17:50
          w takim razie chcialabym zapytac czy ta swoja glodowke konsultowalas z lekarzem
          badz dietetykiem? wiekszosc lekarzy podchodzi sceptycznie do tego typu "diet".
          byc moze nielicznym udaje sie wytrzymac i sama glodowke i utrzymac wage, ale
          wiekszosc osiaga wage wyzsza niz pierwotnie, dlatego ze wyglodzony oraganizm
          bedzie domagal sie tego wszystkiego czego nie dostawal przez tak dlugi czas. a
          skoro teraz nie potrafilas utrzymac prawidlowej wagi (masz lekka nadwage) jest
          malo prawdopodobne ze bedziesz potrafila powstrzymywac sie tak dlugi czas od
          jedzenia
          • mmil_82 Re: Moja głodówka 11.08.05, 17:54
            Obiecuję że będę pisać w tym wątku o moich poczynaniach.I wtedy zobaczymy czy
            wytrwam czy nie.Myślę że już sam tydzień przygotowania do głodówki jest sporym
            sprawdzianem (dwie marchewki dziennie) a jeśli chodzi o opinię lekarzy to
            zdania są podzielone,ja kiedyś przeprowadziłam na sobie tygodniową głodówkę
            ważyłam wtedy 75 kg i jakoś nie ważę teraz 80 kg.
    • Gość: annnka Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 18:01
      brawo za pomysl!!-ironia oczywiscie,moze o tym nie wiesz ale nie powinno sie
      zrzucac wiecej niz 6-8 kg miesiecznie,gdyz moze dojsc do bardzo powazych
      konsekwencji zdrowotnych,np.anemia.odtluszczenie watroby,wypadanie wlosow,zanik
      miesiaczki-to tylko przykladowe,decyzja nalezy do ciebie!!Nie chce wam sie
      cwiczyc tylko chcecie starcic 20 kg w ciagu miesiaca,szkda slow.....
      • mmil_82 Re: Moja głodówka 11.08.05, 18:22
        W którym miejscu napisałam że nie będę ćwiczyć???
        • Gość: annnka Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 18:29
          no w ogole o tym nie wspomnialas,a tak poza tym to jak jzu sie zdecydujesz na
          te cwiczenia to pamietaj mega intensywne!!-bo bedziesz miec duzo
          energii.....nie ma co jej marnowac!!po tych marchewkach sztuk 2:)
          • mmil_82 Re: Moja głodówka 11.08.05, 18:37
            Z twojej wypowiedzi wynika jednoznacznie że nie masz pojęcia na temat który się
            wypowiadasz,rzeczywiście 3 pierwsze dni głodówki są pod tym wzgledem
            najgorsze,ale później człowiek ma dużo więcej energi i jaśniejszy umysł.Polecam
            poczytac tą stronkę: www.glodowka.pl/
    • Gość: annnka Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 18:44
      :)tak masz racje,zielonego pojecia nie mam o tym ja!ksiazki,wykladowcy
      klamia,chyba zmienie kierunek studiow!:)a tak poza tym to co mi ,tam to twoj
      organizm a nie moj bedzie znosil twoje glodowki:)goraco pozdrawiam
    • Gość: Sineira Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 19:42
      Dopuszczalna dawka soku marchwiowego to 2 szklanki TYGODNIOWO. Marchew w zbyt
      dużej ilości uszkadza wątrobę.
      Przy takiej niewielkiej nadwadze wystarczyłaby godzina intensywnych ćwiczeń na
      basenie lub siłowni 3 razy w tygodniu i zrezygnowanie z kolacji.
    • Gość: niuniaaa Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 21:50
      nawet jesli uda Ci sie wytrzymac ta glodowke (zycze powodzenia ;-))to napewno
      nie stracisz tych kilogramow w sposob ladny, a mianowicie nie uksztaltujesz
      swojej sylwetki, nawet jesli bedziesz cwiczyla, to tak duza utrata w tak
      krotkim czasie spowoduje przede wszystkim to ze porobia Ci sie rozstepy i
      brzydki obwisly brzuch, no ale coz kazdy ma prawo decydowac o sobie, ja mimo
      wszystko odradzam, wg mnie jest to tylko dowod desperacji jaki Toba kieruje, a
      SILNA WOLA to umiejestnosc utrzymywania przez cale zycie zdrowej diety oraz
      systematyczny wysilek fizyczny.
    • kleopatryx Re: Moja głodówka 11.08.05, 22:01
      Dziewczyno, bedziesz miałą sflaczałe ciało (jak dla mnie obrzydlistwo br...) i
      depresję. Lepiej ćwiczyć kilka godzin dziennie - biegać , aerobik, siłownia,
      potem jazda na rowerze, a może znowu bieg.
      Nie chodzi o to, żeby mało ważyc, ale o to, by być pięknym i jędrnym.
      • mmil_82 Re: Moja głodówka 11.08.05, 22:04
        Nigdy jakoś nie miałam problemów ze sflaczałym ciałem,jest zupełnie odwrotnie
        jestem dość 'zbita' jeśli wiecie o co chodzi.A ćwiczę codziennie
        ok.godziny,moim problemem zawsze były słodycze.
    • Gość: paulinka Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 22:20
      Do tej dziewczyn chyba nie trafi żaden argument. Niech sie przekona na własnej
      skórze( i to dosłownie)i wtedy się przekona. W koncu "Polak madry po szkodzie".
    • Gość: annnka Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 23:35
      dokladnie chyba nic nie trafi,wiec po co zakladasz watek?skoro i tak wiesz
      swoje...myslals ze z 50 dzieczyn do ciebie sie dolaczy i codziennie bedziecie
      pisac ile kilogramow zeszlo?:)ehh nic cie nie przekona...i jeszcze wychodzi na
      to ze chcemy na zle
      • Gość: odp Re: Moja głodówka IP: *.unregistered.media-com.com.pl 12.08.05, 09:36
        chyba nie sądzisz że zrezygnuję :)
    • Gość: S. Re: Moja głodówka IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.08.05, 10:38
      Mam tylko nadzieję,że na nic nie chorujesz i jesteś zdrowa,bo przeciwskazań do
      takich głodówek jest duzo.Ja nigdy bez porozumienia z lekarzem nie
      zafundowałabym sobie czegos takiego(juz pomijam ten sok marchwiowy
      codziennie).Nie opieraj sie tylko na czyjejś wypowiedzi bo to nie chodzi o
      przetestowanie nowego błyszczyku do ust tylko chodzi o Twoje zdrowie i każdy
      organizm inaczej moze zareagować.Pozdrawiam
    • annamariar Re: Moja głodówka 12.08.05, 12:16
      Robisz blad. Kazdy lekarz Ci to powie. Nie jestem przeciwniczka glodowek. Czasem moze ona zdzialac cuda, wyleczyc przewlekle choroby. Glodowka mozna tez leczyc otylosc, ale nie lekka nadwage jak Twoja. Rozwalisz sobie przemiane materii, bo organizm przejdzie na stan awaryjny. Bedziesz tego horzko zalowac. Najdluzsza glodowke jaka mozna przeprowadzic samodzielnie to kilka dni max 10, a nie miesiac!!
    • Gość: annnka Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 12:40
      co ty nie REZYGNUJ!!!popelnilabys blad:))))
      • mmil_82 Pierwszy dzień 12.08.05, 15:19
        Witajcie,dziękuje Wam wszystkim że tak się martwicie o moje zdrowie,jeśli nie
        wytrzymam tak długo trudno-zrezygnuje w końcu jestem tylko człowiekiem.
        Natomiast,dzisiaj ze względu na to że zbyt wiele wczoraj zjadłam nie miałam
        ochoty na nic do zjedzenia,czuję się świetnie,nic mi nie dolega.Jutro rano się
        zważę i napiszę uczciwie.Pozdrawiam Was wszystkich.
        Magdalena.
        • Gość: fewa Re: Pierwszy dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 16:11
          droga mmil_82,
          Po przeczytaniu zapoczątkiwanego przez Ciebie forum przyszła mi do głowy tylko
          jedno określenie: psychiatra. Tutaj kochana, to głowę trzeba leczyć, a nie
          ciało! Twoja nadwaga, przy trybie życia jaki prowadzisz (a przynajmniej o tym
          piszesz) to nie trzydzieści dni a czternaście, RACJONALNEGO, kontrolowanego
          korzystania z fitness i basenu. Popatrz na siebie i po prostu odstaw
          słodycze.... Więcej nie trzeba. Sok z marchwi jest fajny, ale twoja wątroba na
          pewno myśli inaczej.
          Ty masz problem ze słodyczami a nie z nadwagą. A te cukierki to najpierw są
          w "rozumie", a potem dopiero na biodrach.
          Pomysł o tym.
          • mmil_82 Re: Pierwszy dzień 12.08.05, 16:29
            Dziękuje za miłe słowa,w zasadzie nie rozumiem o co tyle hałasu,zresztą nie
            powiedziałabym o sobie że mam 'lekką' nadwagę,w moim przekonaniu jestem za
            gruba i postanowiłam coś z tym zrobić.
            • annamariar Re: Pierwszy dzień 12.08.05, 17:14
              OK. Wszak kazdy ma swoj rozum.
              • Gość: niuniaaa Re: Pierwszy dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 12:46
                to ze masz lekka nadwage wskazuje twoj wskaznik BMI.
                • mmil_82 Re: Pierwszy dzień 13.08.05, 12:54
                  to ile Waszym zdanie powinnam ważyć?
                  • Gość: niuniaaa Re: Pierwszy dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 13:20
                    jesli chodzi o wage to wazne by miescila sie w normie, zkolei z tym jest tak ze
                    jedna osoba wazaca np. 55 kg przy wzroscie 165 cm bedzie wygladala szczuplutko,
                    z kolei druga z taka sama waga i wzrostem moze wygladac na "okragla". wiadomo
                    ze osoba ktora cwiczy bedzie miala ladniejsza sylwetke od osoby ktora wazy
                    mniej ale nie cwiczy.
                    najwazniejsze jest z jaka waga Ty sie bedziesz dobrze czula. ja np waze 47 kg
                    przy 167 cm i w sumie jest mi dobrze z ta waga, chociaz wg BMi nie miesci sie w
                    normie. no coz, ale przytyc nie moge , chociaz probowalam.
                    • Gość: magda Re: Pierwszy dzień IP: *.unregistered.media-com.com.pl 13.08.05, 14:44
                      to mi nie pomogłaś,chodziło mi raczej o konkretną liczbę.
                      • Gość: niuniaaa Re: Pierwszy dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 16:32
                        to sobie oblicz BMI i bedziesz wiedziala jaka waga jest prawidlowajak!!!!!!albo
                        zobacz: www.herbs.pl/tabela.htm . z tego wynika ze prawidlowa jest waga
                        50-64 kg, jednak moim zdaniem najlepsza jest zawsze ta posrodku gornej i dolnej
                        granicy, czyli w twoim przypadku ok 57kg
    • Gość: niuniaaa Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 16:35
      a jednak psychiatra: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=592&w=27678048&v=2&s=0
    • Gość: gosc Re: Moja głodówka IP: *.tvgawex.pl 13.08.05, 17:06
      Oj, chyba przesadzasz!
    • Gość: Aska Re: Moja głodówka IP: *.cable.mindspring.com 14.08.05, 03:44
      Oj Magdo, zgubienie paru kilogramow nie jest warte meczarni jaka zafunduje ci ta
      glodowka! Ja rowniez uwielbiam slodycze i mimo ze zdaje sobie dobrze sprawe ze
      cukier to biala smierc - slodkiego jesc przestac nie moge. Ale zgubilam
      niedawno ponad 12 kilo i zorbilam to jedzac slodycze. Chudlam powoli bo okolo 4
      kilogramy na miesiac i z glowa. - Codziennie rano wchodzilam na maszyne do
      biegania (nie mam jej w domu, chodze na silownie codzinne rano przed praca) a
      poniewaz umysl mam bardzo matematyczny to stawialam sobie za gol wybieganie
      okreslonej liczby kalorii... Zaczelam od 100 a teraz codziennie biegam ok 500
      kalorii (ok 40 minut) Wielu z moich znajomych bardzo dziwilo takie podejscie
      do biegania ale dla mnie to bylo wybawienie od slodyczy. Ja biegac naprawde nie
      lubie, cwiczyc nie lubie ogolnie. Wiem ile kalorii ma tabliczka czekolady (400
      do 600) wiem jak szybko potrafie ja pochlonac i wiem jak dlugo musze cwiczyc i
      biegac zeby moj organizm te kalorie spalil.... Naprawde odechcialo mi sie
      slodyczy. Wspomnienie porannego biegania i cwiczenia wracalo do mnie za kazdym
      razem jak pojawiala sie potrzeba zjedzenia czegos slodkiego i na mysl o tym ile
      trzebaby potem biegac... Taka kalkulacja przemowila do mojego uzaleznienia od
      slodyczy. Cego nie moge sie wyrzec to moja wieczorna porcja lodow z orzechami,
      jem je codziennie ale nie tyje poniewaz nie jem juz calej tony slodyczy ktora
      jadlam niegdys. Bedac na diecie stworzylam sobie rowniez kalendarzyk
      jedzeniowy, zapisywalam w pracy to co jem, i zapisywalam ile kalorii jem,
      badania naukowe dowodza ze wiele kobiet nie wie ile naprawde jedza dziennie
      kalorii, wiekszosc zaniza te liczbe o okolo 20%, czlowiek tyle pol kilo kiedy
      cialu dostarczy 3500 ekstra kalorii i tyle trzeba spalic zeby sie pol kilo
      tluszczu pozbyc. A zrobic to trzeba powoli bo jesli robi sie to szybko to pozby
      wa sie z organizmo glowniewody a nie tluszczu... Z mojej diety wyjkreslilam nie
      tylko cukier, ale rowniez soki owocowe ktore niegdys pilam w duzych ilosciach
      (mimo ze maja witaminki, maja rowniez sporo cukru) teraz pije wode a owoce
      zajadam... Ja aogolnie jesc lubie i jubie jesc czesto dlatego przygotowuje
      sobie do pracy pare torebek z tym co bede sobie pojadac caly dzien: pokrojona
      marchewke, surowe brouly ktore maczam w dressingu, ugotowana zielona fasolke,
      pokrojone jablko... Poniewaz jem to wszystko powoli czuje sie pelniejsza. Wiem
      ze dobrze nie jesc kolacji ale kolacja to jedyny posilek jaki jem z moim
      mezczyzna wiec nie chce sie jej pozbawiac. Przez caly czas mojej diety jadlam
      kolacje i po niej lody i i tak schudlam. Poza slodyczami moje nawyki zywienioe
      nie byly nigdy zle - jadam mnosto zielonych warzyw i przynajmnie pol malej
      glowki salaty dziennie.

      Magdaleno - schudnac naprawde mozesz i bez tej glodowki, a przy okazji mozesz
      nabrac perspektywy do slodyczy tak samo jak ja jej nabralam.

      Jeszcze jedna rzecz - oprocz BMI wazny jest rowniez czynnik RMR (resting
      metabolic rate) ktory pokazuje ile naszemu organizmowi potrzeba kalorii zeby
      utrzymac wage, w niektorych silowniach lub gabinetach dietetykow sa urzadzenia
      ktorymi ten czynnik sie bada, ale mozna rowniez otrzymac przyblizony wynik 'na
      piechote' RMR jest uzyteczne poniewaz pozwala ustalic ile konkretny organizm
      potrzebuje kalorii... Ja wiem ze zeby utrzymac moja wage na terazniejszym
      poziomie, musze dostarczyc mojemu organizmowi 1640 kalorii dziennie, gdzybym
      chciala schudnac pare kilo - nie robilabym sobie miesiecznej glodowki,
      zjadalabym 200 kalorii mniej dziennie i cwiczyla 300 kalorii wiecej (daje to
      deficyt 500) i po tygodniu (deficyt 3500) schudlabym pol kilo....

      Magda, plus takiej diety z glowa jest to ze nadal mozesz jesc kolacje ze swoim
      facetem, pojsc na kolacje ze znajomymi i co wazne - nie masz zawrotow glowy,
      nudnosci i tony innych objawow wycienczenia... I jeszcze jedno, nie mysl ze po
      tygodniu glodowki bedziesz w stanie cwiczyc... Twoje cialo nie bedzie mialo na
      to energii...
      • Gość: Lorelei Re: Moja głodówka IP: *.icpnet.pl 14.08.05, 15:53
        o matko! nawet jakbym byłam skrajną sadomasochistką to nie zafundowałabym sobie głodówki ... jaki z niej pożytek? człowiek przez ileśtam dni chodzi cały podenerwowany osłabiony i zły na cały świat, który spokojnie się w tym czasie objada ... no a konsekwencje zdrowotne głodówek są poważne, choćby nie wiem co tam wciskali ludziom "specjaliści od głodówek" :]
      • Gość: paulinka Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 21:18
        Droga Asiu :) Twoje argumenty sa bardzo przemawiajace-widac ze masz wiedze i to
        nie tlyko książkową :) Mam nadzieje ze pomoze to nam naszej forumowiczce w
        zrezygnowaniu z tej głodówki :)
    • mmil_82 Sprawozdanie 15.08.05, 13:21
      Witajcie,długo się nie odzywałam,ale jak obiecałam piszę jak przechodę głodówkę.
      Przechodzę ją z małym poślizgiem,miałam za sobą dwa dni totalnego obżarstwa
      podczas których przybyło mi 2 kg (nawet Normosan nie pomógł choć wypiłam pół
      paczki).No trudno się mówi.Dzisiaj jest drugi dzień głodowki.Wczoraj ważyłam
      69.4 kg dzisiaj już 68.2 kg,czuję się OK,będę pisać codziennie jak mi idzie.
      Pozdrawiam serdeczenie wszystkich Forumowiczów.
      • Gość: niuniaaa Re: Sprawozdanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 21:02
        jak widzisz w Twoim przypadku glodowka dziala w taki sposob, ze rozlegulowuje
        osrodek glodu i sytosci, ataki obzarstwa ktore mialas sa na to najlepszym
        przykladem, zreszta co tu sie zdiwic, wyglodzony organizm domaga sie jedzenia.
        mimo wszystko polecam Ci jakas racjonala diete polaczona z wysilkiem fizycznym,
        jedz wszystko, ale w malych ilosciach.
        pozdrawiam
      • Gość: czarna.mucha do mmil_82, przeczytaj do konca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 09:25
        mmil, glodowka dopuszczana jest przez lekarzy przez okres maksimum tygodnia.
        Zwykle do tego nalezy przeprowadzac ja pod opieka lekarzy, w specjalnych
        osrodkach.

        Nikt na tym forum nie chce Cie zniechecic do odchudzania w ogole, ale wszyscy
        martwia sie o Twoje zdrowie. To, co nazywasz "tygodniem przygotowania do
        glodowki" juz nia jest w istocie. Dwie marchewki to NIC.

        Jesli naprawde chcesz schudnac, a nie stracic przy tym zdrowia, okresu, wlosow,
        paznokci i dobrego humoru, to radze na przyklad przeprowadzic jedna z diet - na
        przyklad oslawiona trzynastke. Jesli masz plany glodowkowe, to wydawac Ci sie
        bedzie, ze na tej diecie je sie bardzo duzo. Ale naprawde wszyscy moi znajomi,
        ktorzy stosowali te diete, schudli, od pieciu (jesli tak naprawde nie mieli
        nadwagi) do dziesieciu kilo. Potem radze po prostu przez kolejne tygodnie
        zachowac w jadlospisie niektore ze skladnikow diety i chudnie sie dalej, tylko
        juz powoli. Kluczem do sukcesu jest w jej przypadku szpinak, jogurt, a takze
        laczenie warzyw lisciastych z oliwa, ktora w tym polaczeniu reguluje przemiane
        materii (mimo tego, ze wydaje sie, ze ma mase kalorii). Ja niedawno (z musu)
        stosowalam cos podobnego - z tym, ze jeszcze jadlam do tego sery i chleb. No i
        mimo tego, ze jestem juz baaardzo szczupla, schudlam kolejne cztery kilogramy.
        Przez dwa tygodnie. Teraz na szczescie odrobilam - na szczescie, bo ja nie chce
        wygladac jak anorektyczka.

        Tak wiec schudnac i to porzadnie, mozna na wiele sposobow - nie wszystkie musza
        wykanczac nasz organizm.

        Poza tym jest jeszcze jedna prawda - jesli stosujesz zbyt restrykcyjna diete,
        ZAWSZE nadchodzi taki moment, ze tracisz nad nia kontrole. Przeszlam to, wiec
        wiem, co mowie. Przestaje sie widziec wlasne odbicie w lustrze, niby chcesz juz
        skonczyc diete, ale nie mozesz, obsesja na punkcie jedzenia sprawia, ze masz
        wyrzuty sumienia po jednej kromce chrupkiego pieczywa. Nie mozna sie skupic,
        nie mozna pracowac, pojawiaja sie bole glowy, zanika miesiaczka, jest okropnie
        zimno, przemiana materii jest zerowa, brzuch nie potrafi sobie poradzic z
        najmniejsza iloscia pokarmu. Wbrew pozorom nie trzeba dlugiej "diety", zeby w
        cos takiego wpasc. Nic nie jest tego warte. No i te dni obzarstwa - sa
        calkowicie normalne - organizm rzuca sie na to, czego mu dluzszy czas
        odmawiasz. Dziala tez psychika - wiesz, ze bedziesz glodowac, wiec jesz na
        zapas. No i absolutnie odradzam wszelkie srodki przeczyszczajace - po miesiacu
        zbyt czestego stosowania mialam problemy gigantyczne po zjedzeniu kilku platkow
        musli - zoladek nie umial tego strawic. Zamiast tego polecam, znow wyprobowana
        na sobie, zielna herbate - wypita wieczorem swietnie dziala na trawienie.
        Bardzo dobrze dziala tez yerba mate, ale w Polsce nie wiedziec czemu
        sprzedawana jest na gramy, a powinna byc na KILOgramy. W kazdym razie dobra
        mate zaparzona w specjalnym kubku to bardzo dobry sposob na uregulowanie
        trawienia.

        • Gość: mmil_82 Moja odpowiedź IP: *.unregistered.media-com.com.pl 17.08.05, 14:40
          Witajcie kochane Forumowiczki,dziękuje za listy wsparcia z nagminnym apelem
          żebym popukała się w głowę bo gdyby głupota mogła latać to bujałabym się
          zapewne na wysokości szlaków promów kosmicznych,dużo w tym racji.Przestałam
          głodowac i postanowiłam przejść na dietę kopenhadzką którą musiałam
          zmodyfikować bo pewne rzeczy mi tam nie odpowiadały np ilość jajek ,zamiast
          dwóch jem jedno,zastąpiłam wołowinę kurczakiem bo nigdy przenigdy nie tknę
          czerwonego mięsa.Szpinak zastąpiłam brokułami.Zdaję sobię sprawę że teraz
          skuteczność mojej diety pozostaje wiele do życzenia ale tamten jadłospis mi nie
          pasuje,za tydzień się zważę i zobaczę jak mi poszło.Kolejne moje postanowienie -
          będę się ważyć raz w tygodniu a nie codziennie.
          Doszlam do wniosku że to był ostatni raz gdy odchudzałam sie dla faceta bo wiem
          że nie warto,frustracja i jeszcze raz frustracja dopadała mnie w każdej chwili
          mojego głodowania.Być może musiało minać sporo czasu żebym doszła do takiego
          wniosku,za co Wam dziewczyny bardzo dziękuje.
          Bedę informować o moich wagowych postępach,mam nadzieję że takie będą.
          • Gość: czarna.mucha Re: Moja odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 15:31
            i o to wlasnie chodzilo!!!!!!!! tak na marginesie polecana przeze mnie
            trzynastka to inaczej dieta kopenhaska. Ja uwielbiam szpinak, ale kupuje zawsze
            swiezy i jem na surowo, albo podgotowuje troche. Jak nie ma swiezego, kupuje
            mrozony, ale wybieram mrozonki, gdzie liscie sa cale, a nie te obrzydliwe
            siekanki.. brrr...

            W kazdym razie trzymam kciuki!!!!!!! 13 dni porzadnej diety, a potem zdrowy
            jadlospis i bedzie dobrze! Zreszta sama pisalas, ze Twoim problemem sa
            slodycze. To je po prostu wyeliminuj i polykaj sobie chrom.

            Buziaki
    • Gość: fafik obwisła skóra, spadek odporności... IP: *.promax.media.pl 16.08.05, 17:43
      ja schudłam 14 kg, ale miałam normalną dietę wspomaganą ćwiczeniami.
      jeśli zrobisz, co napisałaś, to możesz wylądować w szpitalu wczesniej, niż ci
      się wydaje.
      • Gość: meg Re: obwisła skóra, spadek odporności... IP: *.unregistered.media-com.com.pl 16.08.05, 18:25
        schudłaś w miesiąc 14 kg??? jak to zrobiłaś?
    • Gość: Aska Re: Moja głodówka IP: *.cable.mindspring.com 17.08.05, 02:00
      A ja dzisiaj mialam pyszna kolacje: kawal lososia z grilla, prawie pol kilograma
      fasolki szparagowej z pary i pieczonego ziemniaka ze smietana i szczypiorkiem,
      pycha! Na deser lody waniliowe z bita smietana i brzoskwiniami z puszki.

      Dziewczyny - proponuje niech kazda opiesze naszej glodujacej swoje smaczne
      posilki, moze tesknota za jedzeniem pomoze jej do jedzenia wrocic :-)
      • Gość: Natka Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 11:16
        Aska, a czy znasz może wzór na obliczenie RMR? Byłabym ci ogromnie wdzięczna,
        gdybyś go tu podała, bo największy problem mam właśnie z obliczeniem mojego
        zapotrzebowania. Wg. jednych liczników wychodzi np. 1300 kalorii dziennie,
        według innych ponad 2000...
    • Gość: zdziwiona Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 17:06
      kobieto! nie wytrzymasz 30dni bez niczego w ustach. narobisz sobie tylko
      kłopotów i jeszcze wylądujesz w szpitalu. nie lepiej odchudzać się jakąś
      >>smaczną dietką<< jest naprawdę duży wybór. polecałabym również sport...możesz
      wybrać najodpowiedniejszy dla siebie: bieganie, pływanie, rower, czy aerobik
      itp.itd. dobrze się zastanów i wybierz to, co dla ciebie najlepsze!
      • Gość: Effi Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 17:22
        Głodówka nie jest tak straszna, jak wam sie wydaje. wbrew pozorom ma sie na niej
        3x wiecej energii niz normalnie, spi sie dwa razy mniej a jest sie wypoczetym. i
        wiem to po sobie ;) ale 30 dni??? a wlasciwie 37? bo to prawda, jedzenie 2
        marchewek dziennie to juz glodowka, tzw. niezupelna, ale rowniez uruchamia
        procesy zywienia endogennego. nie wiem, czy wiesz, ale nawet lekarze propagujacy
        metode leczenia glodem bardzo rzadko stosuja glodowki ponad 14 dni.... a jesli
        nie jestes pod opieka lekarza, powinnas stosowac glodowke bardzo ostroznie i
        zdecydowanie krocej!!! mam nadzieje, ze czytalas duzo na ten temat, znasz zasady
        wychodzenia z glodowki itd itp. ale czy masz swiadomosc, ze jesli w trakcie
        trafisz do szpitala (wypadki chodza po ludziach....) i lekarz nie wiedzac, ze
        nie jesz zaaplikuje Ci jakikolwiek lek chemiczny to mozesz tak po prostu
        szybciutko sie z tym swiatem pozegnac? organizm reaguje wowczas na wszystko
        znacznie silniej. czy tylko chcesz schudnac, czy tez naczytalas sie o
        oddzialywaniu glodowek i chcesz pozbyc sie jakiegos chorobska, tradziku czy
        czegos takiego?
    • Gość: M@link@ Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 02:58
      nie no szczerze to warzysz za dużo powinna tak zejśc do 55kg ..ale bez przesady
      szczerze powiedziawszy ja mam wage 60kg przy wzroście 1.60 i powiem wam nosze
      spodnie rozmiar31-kurde!! nie no i jeszce mi fet wypłwa...mam dośc!! co zjem to
      żałuje a po chwili idę sę po jeszcze porostu...cały czas myślę o jedzeniu i ta
      mysl mnie dobija;/ nie mam bulimi ani anoreksji. jestem normalną nastolatką;]
      i wicie co sczerez wale te głodówki tabletki przeczyszczjące itp.rzeczy ja wiem
      że schudnę ale ...najprostsz dieta to mniej jedzcie dziewczyny i uprawiajcie
      czynnie spory..a efekty murowne(nie zarz ale będą).Pozatym mamy jedno życie i
      co będziecie sie martwiły o to jak wyglądacie??!! chyba nie!!!!!
      • Gość: paulinka Re: Moja głodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 13:46
        A Ty popracuj najpierw nad intelektem i naucz sie pisać a potem myśl o odchudzaniu.
    • effi Re: Moja głodówka 20.08.05, 17:23
      Hej! co z Toba i Twoimi planami? nie rob sobie krzywdy!!! glodowka - TAK, ale
      nie w taki sposob. Odezwij sie, moze do mnie napiszesz na maila?
    • Gość: monika Re: Moja głodówka IP: *.u.wavenet.pl 20.08.05, 18:48
      chcesz się głodzić- ok, nie od dziś wiadomo że to szkodliwe ale twój wybór.
      Tylko po kiego grzyba reklamujesz na ogólnodostępnym forum taką formę
      szkodzenia organizmowi? Nie będziesz mieć wyrzutów sumienia jak się ileś
      dziewczyn przyłączy się do tej "akcji" i być może nabawi się przez takie
      świetne rady dotyczące odchudzania kłopotów zdrowotnych ktorych skutki wcale
      nie muszą być widoczne od razu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka