Dodaj do ulubionych

rozjaśnianie włosów

IP: *.chello.pl 19.09.05, 22:19
Witajcie, chcialam sie Was poradzic na temat rozjasniania wlosow. Moze jest
wsrod czytelnikow ktos, kto ma w tej dziedzinie jakies doswiadczenie lub
zajmuje sie tym profesjonalnie. Otoz chodzi o to, ze chcialabym zmienic kolor
wlosow, dosc drastycznie. W tej chwili jestem brunetka, mam kasztanowe wlosy
a bardzo chcialabym zmienic kolor na blond. Moje obawy dotycza tego, czy w
ogole osiagniecie koloru jasnego blondu jest na moich wlosach mozliwe? Nie
chcialabym miec zoltych wlosow a obawiam sie, ze tak to moze wlsanie
wygladac. Czy znacie jakies kosmetyki / salony fryzjerskie, gdzie bez obaw
mozna sie takiemu zabiegowi poddac? Dzieki za pomoc! Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Emilka Re: rozjaśnianie włosów IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 20.09.05, 10:03
      Dobry frazjer zrobi z ciebie blondynke. Ja farbuje juz od 2 lat moje wlosy z
      jasnego brazu na blond. Teraz tylko co 1,5 lub 2 miesiace ide farbowac tylko
      odrosty. Wlosy moje sa w ladnym odcieniu jasnego blondu i wygladaja naturalnie.
      Przy takiej drastycznej zmianie koloru wazne jest uzywanie odpowiednich
      szamponow i odzywek.

      Polecam poszukanie dobrego fryzjera
      • Gość: Kate1972 Re: rozjaśnianie włosów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 10:17
        Naturalnie....tylko, czy zdajesz sobie sprawę z tych comiesięcznych okropnych i
        rzucających się w oczy odrostów?? Każdego miesiąca kolejna wizyta u fryzjera,
        celem "podfarbowania".
        Jestem blondynką (kolor szary blond - naturalny) i rozjaśniam tą "ścierę" od
        dłuższego czasu miesiąc w miesiąc, bowiem nawet na mojej głowie odrosty kolą w
        oczy i wyglądają nieciekawie.
        Dobrze się zastanów zanim podrepatsz do fryzjera.
        • arletta.wagner Re: rozjaśnianie włosów 20.09.05, 10:56
          jestem szatynką przerobiona na platynową (ostatnio,bo przedtem bezową)
          blondynkę. fakt, fryzjer co mieisąc obowiązkowy ale ja sobie siebie w innym
          koloerze niz blond niewyobrazam. skup sie na szukaniu dobrego fryzjera.
    • super.kinia Re: rozjaśnianie włosów 20.09.05, 11:07
      odradzam, zaczęłam farbować włosy jak miałam jakieś 14-15 lat, na wszystkie
      kolory : rude, czarne, bązowe, fioletowe, kasztanowe, czerwone, potem był czas
      na blond pasemka, ktorych robiło sie coraz więcej i więcej i w efekcie byłam juz
      w 100% blondynką. I tak przez 7 lat, az w wieku 21 wypadły i wykruszyły się
      prawie wszystkie. Teraz po 2 latach niefarbowania, dbania, podcinania koncówek
      co 2 miesiące, są śliczne, gładkie, błyszczące i naturalnym odcieniu jasnego
      brązu wpadającego w ciemny blond.
      • Gość: ania Re: rozjaśnianie włosów IP: *.echostar.pl 20.09.05, 11:35
        Ja nosilam kilka lat bardzo ciemny kolr - sliwke, oberzyne. I chcialm nagle z
        dnia na dzien byc blondynka. Niestety wszyscy fryhzerzy ktorych obdzawonilam
        mieli zajete terminy bo byl okres karnawalu i studniowek a ja chcialam na
        teraz :-D Wiec zrobilam sobie sama. Kupilam dekoloryzator a na to polozylam
        pozniej blond farbe. efekt byl swietny z tym ze dla moich wlosow byl to duzy
        szok i dosc mocno zaczely wypadac. Dlatego ten pierwszy raz radze zrobic u
        fryzjera!

        Zaczelam je mocno odzywiac i lykac witaminy i wszystko wrocilo do normy. Potem
        przez rok robilam balejaz w kolorze blond i braz i wtedy odrost robilam co 2 m-
        ce a nawet co 3 jak chcialam bardzo przetrzymac.
        W koncu stwierdzilam ze fryzjer jest drogi i zaczelam sama je robic. Pomimo ze
        z natury mam brazowe wlosy to sa one dosc cienkie i latwo chwytaja farbe. I juz
        wiem ze rozjasniacz ktory rozjasnia o 6 tonow jest dla mnie za mocny bo moje
        wlosy robia sie biale, ale za to taki co rozjasnia o 4 tony jest super. Kupuje
        wiec farby rozjasniajace o 4 tony i nimi robie. Klade na odrost i rozsczesuje -
        trzymam jak w ulotce np. 30 min i splukuje i sa super.
        Potem uzywam raz na jakis czas masek do blond wlosow badz szamponu (takie
        fioletowe).
        Odrost robie soebie sama co 4 tygodnie a nawet co 6. Kwestia jak chodze
        uczesana. I wcale ten odrost nie razi az tak po oczcah bo ma on 1 cm a nie 4
        tak jak to niektore panie nosza. Wczesniej tez balam sie tego odrostru ale
        teraz uwazam ze wcale nie razi to po oczcah. Co innego jak ktos np. po 5
        tygodniach bardzo ulizuje wlosy i robi przedzialek to faktycznie mocno widac.
        Ja na codzien nosze rozpuszcone luzne wlosy wiec sa u nasady podniesione. A jak
        juz w 5 tygodniu chce miec spiete to unosze grzywke (zaczesuje wszystkie do
        tylu aby nie btlo przedzialak) i nie rzuca sie w oczy.
        Takze odrost robie sobie sama co 4-6 tygodni. Wlosy mam dlugie wycieniowane.

        Farba starcza na odrot 2 razy wiec policz jaka oszczednosc. Choc wizyty u
        fryzjera sa bardzo przyjemne to chodze tylko na podciecie co 3 m-ce.

        Powodzenia z farbowaniem!!!
        • Gość: ewa Re: rozjaśnianie włosów IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 20.09.05, 17:11
          Aniu, może powiedzieć jaką farbą robisz włoski? z góry dziękuję
    • dalenna Re: rozjaśnianie włosów 20.09.05, 13:51
      Emilka, Arletta.Wagner i Ania - mam do Was pytanie.
      Jaką dokładnie farbą zmieniacie kolor na blond? Ja jestem ciemną szatynką i
      odrosty mam naprawdę ciemne. Super jasny blond L'oreala zażółcił mi jedynie
      odrosty, a pani w sklepie fryzjerskim poradziła mi 12% rozjaśniacz. Czy
      naprawdę nie ma żadnej farby na nasze ciemne włosy???? Pomóżcie... !!!!!
      Dodam, że włosy już wcześniej rozjaśniane mam naprawdę b. jasne, bo rozjaśnione
      dodatkowo słońcem w wakacje, więc różnica z tymi zółtymi jest naprawdę spora!
    • dalenna Re: rozjaśnianie włosów 20.09.05, 14:09
      hej, hej, podciągam do góry, bo nikt mi nie odpowiedział....:(
      • Gość: Iza Re: rozjaśnianie włosów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 14:28
        Ja jestem naturalną szatynką, kilka tygodni temu stałam się blondyną za pomocą
        rozjaśniacza. Fryzjer powiedział mi, że tylko rozjaśniacz wchodzi w grę, farba
        odpada, bo nie da rady za jej pomocą rozjaśnić ciemnych włosów. Można nią
        zmienić istniejący już odcień blondu.
        • dalenna Re: rozjaśnianie włosów 20.09.05, 14:44
          Iza- dziękuję za odpowiedź. Jak mocnym rozjaśniaczem robił Ci fryzjer? 12% czy
          9%? Masz długie włosy czy krótkie?
          • arletta.wagner Re: rozjaśnianie włosów 20.09.05, 14:48
            nie wiem czy to farba czy rozjaśniacz-farbuję włosy u fryzjera wiec nie wnikam -
            wazny jest efekt:)
          • Gość: Iza Re: rozjaśnianie włosów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 15:32
            Niestety nie wiem jaki to był, nie zapytałam... Mam włosy do podbródka.
            • Gość: Emilka Re: rozjaśnianie włosów IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 20.09.05, 16:22
              Ja niestety tez nie potrafie ci odpowiedziec bo robie wlosy u fryzjera
              • Gość: ania Re: rozjaśnianie włosów IP: *.echostar.pl 20.09.05, 19:38
                Juz jestem.

                Wiec tak farby mam rozne. Kupilam kiedys Loreala i nalozylam na ciemne wlosy -
                brazowe i zrobily sie rude wiec tragedia - dolozylam po 2 tyg jasnych pasemek i
                bylo ok.

                hehe ale to bylo dawno i do dzis uwazam ze loreal jest zly bo zawsze oiceniam
                stopien rozjasnienia na opakowaniu. i Loreal nie ma takich farb na ciemne wlosy
                co fajnie rozjasnia.

                Wiec kupowalam przed dluzszy czas Garnier - ten co Brodzik reklamuje ok. 10 zl.
                ale odcvien jasniejszy - jakis blond naturalny (chyba tak) bo chcialam miec
                cieply blond. Uzywalam go dosc dlugo i wychodzil naprawde jak na opkaownaiu bo
                az moja tesciowa to zauwazyla.

                Potem zamarzylam o jasniejszym - pare miesiecy temu - zaczely mnie denerwowac
                cieple odcienie wiec wymyslilam ajsny. Kupilam Schwarzkopff Brolance (jakos
                tak) w czerwonym opakowaniu - 15 zl, i kupialm najjasniejszy kolor - calkowita
                platyne. Efekt nie wyszedl identycznie bo nie o to chodzilo - jakbym chciala
                mniec calkiem biale wlosy to bym je potraktowala rozjasniaczem, a tu wyszedl
                ladny jasny blond. Stosowalam go kilka razy i pomimo ze on ma wode 12% to
                naprawde moj odrost roznil sie od tego na opakowaniu. na pewno byl ciemniejszy.
                W koncu to farba a nie rozjasniacz.
                A teraz kupilam Palette - choc ogolnie mialam zawsze zla opinie o tej marce ale
                kupilam aby sprobowac. Kupialm popielaty blond bo chce miec nieco szary efekt.
                Robilam 2 rayz juz odrost i super. Z tym ze w ulotce pisza aby nalozyc na
                odrost i czekac 30 in potem nalozyc na reszte wlosow to co zostalo i poczekac
                10 min. jak tak zrobilam to mi za malo bylo tego popeilatego wiec za drugim
                razem juz nalozylam na odrost i od razu rozczesalam na calosci i tak tzrymalam
                ok. 40 min.
                Woda tez ma 12%. Ta farba palette jest w niebiesko-bialym opakowaniu. Modelka
                na zdjeciu ma chyba wlosy do ramion. pamietam ze wahalam sie miedzy dwoma
                odcieniami popieli i wzielam te jasniejsza, tansza, bez odzywki - druga ja
                miala. Ale palette ma tez jakas serie dla blondynek - niestety w rossmanie
                jej nie bylo.

                Ja dlugo dochodzilam do tego jhaki blond jets mi najlepszy i co jak lapie.
                Kazda z nas ma inne wlsoy wiec tzreba wyprobowac. wiem ze rozjasniacz jest za
                mocny wiec po wpadce nie uzywam go. Kupuje farby co rozjasniaja o 4 tony.
                Rozczesuje grzebieniem i mam ala pasemka. bardzo naturalne.
                Z blonbdem na pewno jets trudniej niz np. z ciemnymi farbami ale mozna go
                oswoic i poradzic sobie.
                Najlepiej czuje sie teraz w tym popielu i na pewno przy nim zostane.
                A jak kolr wychodzil mi nieco ciemniejszy to wtedy rozjasnialam sobie calosc
                blond pasemkami - bralam grzebien i wczesywalam pasma farby i jzu nie byly one
                np. rude., zolte zlote. Ale takie wpadki mialam dawno temu. I tak robie wlosy
                co miesiac wiec za kazdym raezm s aone inne . po pierwsze dlatego ze mimo
                wszystko kolor nieco sie wyplucze a po drugie zmieniam kolory.

                zapytalam sie mojej ftzjerki co sadzi o kolorze. CZy nie wygladaja zle , ze
                moze lepiej miec jednolity kolor. A ona powiedziala ze Ok i ze mam go nie
                zmieniac. jest to dziewczyna szczera i zawsze mowi mi prawde wiec wierze ze
                pomimo iz na moich wlosach jest mnostwo roznych odcieni wygladaja one ladnie.
                • Gość: Ewa Re: rozjaśnianie włosów IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 21.09.05, 21:46
                  Dziękuję Ani za wyczerpującą odpowiedź.. Jakbyś miała może numer tej farby
                  Palette, to byłabym wdzięczna gdybyś mi go podała.. ale nie spieszy mi się, bo
                  dzisiaj pofarbowałam sobie włoski, więc starczy mi na miesiąc.. Powiem Tobie,że
                  miałam podobnie z tymi farbami.. Mam kolor włosów jasny brąz i zapragnęłam mieć
                  blond.. Wiec pofarbowałam sobie jakąś tam farbą, już nie pamiętam jaką i wyszły
                  mi żółtawa, babeczka w drogerii poleciła mi farb LONDA nr 89.. Niby na
                  opakowaniu jest napisane,że jest to odcień platynowo - srebrny, ale mi wychodzą
                  takie leciutko żółtawe z przebłyskami platyny..

                  No i właśnie marzy mi się taki blond wpadający w szarość.. No i nie mogę
                  znaleźć odpowiedniej farby..

                  pozdrawiam serdecznie..Ewa
                  • Gość: ania Re: rozjaśnianie włosów IP: *.echostar.pl 22.09.05, 19:32
                    To byla chyba A10.

                    DZis ogladalam tez blondy Majirel Loreala. Sa to farby profesjonalne.
                    Superrozjasniajace. Najladneijszy a zarazem najasniejszy jest 900s ale w sumie
                    ten kolor uzyskalam zwyklymi farbami - detalicznymi. To alsnie taki jasny blond
                    troszke wpadajacy w popiel.
    • dalenna Re: rozjaśnianie włosów 23.09.05, 08:45
      Kochane! Własnie wczoraj kupiłam wymienioną tutaj, albo na jakimś innym wątku
      mocno rozjasniającą farbę - Palette Intensive Color nr E20 super jasny blond.
      Wczytałam się w ulotke i rzeczywiście jest to najjaśniejsza oferowana farba z
      tej serii i nadaję się też rzekomo do farbowania średniego brązu (rozjaśnia 4 -
      tonów). Przy wykonywaniu odrostów nie zalecają rozczesywać farby pod koniec
      farbowania na całe włosy, wiec pewnie nieźle rozjasnia ten reparacik włosy:(
      jak zrobię to napiszę jeszce...
      pozdrówka
      • Gość: ania Re: rozjaśnianie włosów IP: *.echostar.pl 24.09.05, 20:24
        I co zrobilas ta farba?? jakie efekty?? jaki mialas kolor wyjsciowy???

        Ja mialam A10 i tam tez bylo napisane ze na calosc nalozyc osobno na ostatnie
        10 minut ale u mnie nie bylo nic widac wiec zrobilam za drugim razem odrost i
        rozczesalam i efekt byl o wiele fajniejszy. No i mniej "zabawy" wtedy z ta
        farba.
      • Gość: ika Re: rozjaśnianie włosów IP: 194.146.128.* 24.09.05, 20:55
        hej!

        ja malowalam wlosy ta farba przez dlugiii czas!! moje wlosy popewnymczasie byly
        chamsko biale!! na dodatek byly tak zniszczone, ze tylko fryzjer mogl je
        uratowac!! zrobilam sobie balejaz:blond i ciemniejszy,wyszlo super!! teraz mam
        cale ciemne wlosy(niech odpoczana po tym wszytskim)!

        co do odrostow: sa okropne,wlosy musialam malowac co 3 tyg., zeby nie bylo
        widac!!

        osobiscie nie polecam malowania wlosow z ciemnego na blond jasny!juz lepiej
        zrobic sobie pasemka!czasem nie warto isc za moda!
    • Gość: pris Re: rozjaśnianie włosów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 22:15
      Z blondem miałam tyle przejść (raczej tych złych, szczerze mówiąc) że mogłabym
      napisać poradnik "Czego NIE robić jeśli z szatynki/brunetki chcesz stać się
      blondynką" :p
      - NIE MASZ SZANS na uzyskanie za pierwszym razem na całej głowie ładnego blondu
      bez żółtego odcienia jeśli jesteś brunetką. Możesz potem myć różnymi
      fioletowymi szamponami do gaszenia tego odcienia - niewiele daje. Jedyny sposób
      to nałożenie rozjaśniacza z 12% aktywatorem, ale to prosta droga do wypalonych
      ran (TAK, ran!) na głowie (miałam, przeżyłam, skarżyłam nawet salon
      fryzjerski).
      Ale też tylko te 12% da Ci efekt jaki chcesz, tyle że rozjaśniacz nie może miec
      kontaktu ze skórą głowy - idź do fryzjera, niech Ci zrobi pasemka (tak 75%-80%
      powierzchni głowy) przez czepek najlepiej, albo bardzo gęsty balejaż (kosztowna
      sprawa, ale efekt jest naturalny i wart tych momentami horrendalnych kwot). Po
      6-8tyg jaj włosy odżyją możesz zrobić 9% rozjaśniacz na całą głowę i efekt
      będzie ładny i naturalny, a włosy nie będą się rwać i ciągnąć jak gumka od
      majtek. Ale ten pierwszy raz koniecznie u zaufanego fryzjera i pasemka czy
      balejaż.
      Moim zdaniem rozjaśnianie to jeden z procesów (jak trwała) którego nie warto
      ryzykować i robic sobie samemu. Chyba że kolejny raz, po obserwowaniu jak włosy
      wogóle reagują na rozjaśniacze.
      Aha i jeszcze jedno - nie mylcie pojęcia FARBY do włosów z ROZJAŚNIACZEM -
      oczywiście popełniłam i taki błąd, walnęłam na pobalejażowany blond z odrostem
      platynową farbę. Efekt? Srebrno-marchwiowy :P Farbę o wybranym odcieniu można
      nałożyć na wcześniej rozjaśnione włosy, sama farba nie chwyci brązu, nie ma
      bola.
      W tym momencie mam ładne drobniutkie blond pasemka, dosć gęsto, efekt jest
      super, na włosy chucham i dmucham odżywkami, maskami, itp...
      Kurcze, dlaczego my się tak z tym meczymy??? ;)
      pozdrawiam
      • Gość: ania Re: rozjaśnianie włosów IP: *.echostar.pl 25.09.05, 17:53
        I tym mowilam . mIalam rozjasniacz ale byl z amocny wiec staram sie kupowac
        farby rozjasniajace bo one rozjasniaja do 4 tonow. Przy moich cienkich wlosach
        efekt jest zadowalajacy.

        PS. nie podazam za moda tylko o wiele lepiej czuje sie w jasnych wlosach, a moj
        blond wcale nie jest "tandetny" przepraszam za okreslenie i jesli kogos
        urazilam.
      • Gość: Werona Re: rozjaśnianie włosów IP: *.shl.pl / 213.195.190.* 26.09.05, 19:06
        Czesc Dziewczyny :) Dziekuje za liczne podpowiedzi. Ostatecznie zdecydowalam
        sie sama nie eksperymentowac, wybiore sie do fryzjera i zrobie pasemka blond
        (mysle, ze beda fajnie kontrastowaly z moimi ciemnymi wlosami). Jak mi sie
        spodoba, to zrobie balejaz i pokombinuje. Dzieki za dobre rady, pozdrawiam :)
    • Gość: sylwia Re: rozjaśnianie włosów IP: *.skrzynka.wroc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 16:34
      zajmuje sie fryzjerstwem profesjonalnie.
      Radze ci udac sie do fryzjera i to do takiego gdzie masz pewnosc ze pracuje na
      dobrych produktach.
      mozna zrobic tzw plukanie koloru a pozniej zastosowac toner.
      ciezko jest radzic cos nie widzac wlosow ich koloru i gatunku, ale
      profesjonalista sobie z tym poradzi.
      inaczej jest jak wlos jest naturalny a jeszcze inaczej jak pokryty farbą, więc
      to nie takie łatwe.
      I pamiętaj że największą sztuką fryzjerską jest zrobienie z ciemnych włosów
      pięknego a nie "gumowego" blondu!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka