nigella24
27.09.05, 13:13
Pani dr Mam problem jestem po kuracji roaccutane juz przeszło 2 lata ,lek
totalnie zniszczył mi włosy sa sianowate ,zmieniły kolor[czy to dlatego że
roaccutan ma wpływ na melanogenezę?],wypadaja ,są odwodnione ,praktycznie
mogłabym ich nie myś 3 tyg a i tak tak samo wyglądają ,zero tłuszczu i
wilgoci w nich.Włosy zaczęły sie bardzo psuć po odstawieniu tegoż
specyfiku.Moje pytanie czy ja kiedykolwiek będę jeszcze normalnie wyglądać?
Czy to jest Trwale przerzedzenie włosów[w ulotce napisane jest że trwałe]czy
po obięciu włosów na "rekruta"[nic innego nie pozostaje bo wogóle zniszczona
jest struktura ,nie idzie ich umyć ,to wogóle nie są moje włosy]i używaniu
jakiś specyfików jest jakakolwiek szansa że kiedyś to się ureguluje czy
mogę "pożegnać "się z włosami na zwsze????/Proszę o szczerą odp ponieważ
lekarze umywają ręce!!!!
Problem opiszę skrótowo:
zmiana gęstości
brak uwodnienia,zmieniona struktura i kolor
wszystkie badania ok ,hormonalne ,tarczycowe też ,żelazo ok]
niemiłosiernie sucha skóra na całym ciele ,
proeblemy ze wzrokiem
zero połysku włosów
wypadają przeszło 2 lata
zmniejszenie ich liczby
są przyklapnięte no bo jak brak wody i tłuszczu [łoju]to tak to wygląda co
robić?Czy to sie wyrówna czy nie??
Proszę o pomoc przed kuracją mialam piękne bujne żywe włosy a teraz ,aha
ścieńczyły się