Dodaj do ulubionych

Twój największy atut to.....

IP: 83.143.129.* 29.09.05, 16:43
no wlasnie moze sie pochwalimy :)
u mnie-figura (moge wszystko jesc, w kazdych ilosciach, a i tak wygladam
super), a takze zdrowe, długie i ślniące włosy
Obserwuj wątek
    • scayla Re: Twój największy atut to..... 29.09.05, 16:46
      moj atut to figura i twarz :) kazdy mi to zachwala;]
      • katija1 Re: Twój największy atut to..... 29.09.05, 16:51
        -szczupłość (173/52)
        -włosy (długie złote loki)
        -oczy (rzęsiste, grafitowo-khaki w piwne ciapki)

        k1
        • kalooo Re: Twój największy atut to..... 29.09.05, 22:43
          normalnie same laski na tytm forum..
          Kurde,a na pierwszy rzut okaz same wątki jak nie o 8abs to o thermal pro i
          kawowym peeliongu.
          Zbiorowa schizofrenia czy co...?;>
        • dalenna Re: Twój największy atut to..... 05.10.05, 08:56
          no sorki, ale chyba taka waga przy takim wzroscie to raczej wada a nie atut:(
          miało być o zaletach...
      • Gość: Anulka skromność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 13:58
        przed wszystkim skromność!!! nie to co reszta...
        • Gość: Mikk Re: skromność IP: *.ikp.pl 05.10.05, 04:58
          Daj spokoj, za skromnosc ci nikt nie zaplaci - trzeba miec tylek, biust, rzesy i
          chichotac, to sie teraz liczy i mam wrazenie, ze autorka watku doskonale o tym
          wie ;>>> Z tylkiem i rzesami masz szanse spotkac kogos, kto za twoj urok
          zaplaci, zabierze cie gdzies, gdzie dzieki intelektowi (moge przetlumaczyc
          watkowiczkom ;) dlugie, trudne slowo ;))) sie nie dostaniesz, jesli nie masz
          tylka i rzes ;>>>
          Zastanawiajace, ze Polki same wyrabiaja sobie opinie pustych i latwych, a potem
          oburzaja sie, ze obcokrajowcy za takie je uwazaja ;>>>
    • Gość: dwa_buciki Re: Twój największy atut to..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 16:51
      Włosy (wszyscy mnie po nich poznają, nikt nie ma takich jak ja), styl ubierania,
      uśmiech, zadbanie, i chyba- paradoksalnie- mój największy kompleks: wielki
      zadek;) tzn. mam wielką różnicę między obwodem w biodrach (93-94)a talią (61).

      No i inteligencja, oczywiście:)
      • Gość: Inka Re: Twój największy atut to..... IP: 62.233.195.* 29.09.05, 17:04
        Nogi - długie, szczupłe i ładne, jak jestem w spódnicy to faceci się za mną
        oglądają.
        • scayla Re: Twój największy atut to..... 29.09.05, 17:07
          dwa_buciki jakie masz wloski?
          • Gość: dwa_buciki Re: Twój największy atut to..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 18:09
            Takie... dziwne:) Nie wiem, jak to pisać- trzeba zobaczyć na własne oczy. Włosy
            są blond (średni, teraz z lekkim balejażem), do łopatek, wycieniowane, ale są
            całe pokręcone i to w taki specyficzny sposób. Wszyscy znajomi poznają mnie po
            włosach na ulicy, nawet z baaardzo daleka;) Bo wyglądam jak... Król Lew:)
        • pati22 Re: Twój największy atut to..... 03.10.05, 21:54
          Szczupła sylwetka i uroczy uśmiech :)))
      • Gość: misia Re: Twój największy atut to..... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 29.09.05, 22:51
        No mam mało walorów: tylko cycki, nogi długie i zgrabne i włosów co nie
        miara.Rzęsy potwornie długie.Reszta do d...y.Chyba się nie chwalę,prawda?
      • Gość: anulka Re: Twój największy atut to..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 10:41
        mój nawiększ atut to skromność, nie przechwalanie sie i obiektywna ocena samej
        siebie :p
    • Gość: Ania Re: Twój największy atut to..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 17:19
      Nogi,pupa,rzęsy,zęby,włosy,dłonie,brzuszek,wzrost.ale co z tego,jak i tak
      jestem nieszczesliwa :(
      • gwiazdkaaa Re: Twój największy atut to..... 29.09.05, 17:30
        moje atuty to:
        -twarz szczegolnie oczy i pieprzyk na twarzy
        -figura: nogi i brzuch
        -włosy
        -zeby
        • Gość: sssssss to troche dziwne... IP: *.hyatsv01.md.comcast.net 03.10.05, 23:11
          Nimal wszystkie dziewczyny tutaj zachwalaja swoje piekne wlosy i jedrne
          biusty... ale idac ulica jakos tego nie widac. zamiast tego natomiast pelno
          jest cienkich, slabych wlosow i push-upow... Wiec nie wiem, gdzie ukrywaja sie
          te Victoria's Secret modelki...
    • mopsik12 Re: Twój największy atut to..... 29.09.05, 17:46
      Twarz(oczy),nogi i włosy...
      • Gość: leilaani Re: Twój największy atut to..... IP: *.icpnet.pl 29.09.05, 18:28
        -mój metr osiemdziesiąt oraz szczupła figura bez względu na to ile jem,
        -naturaly kolor włosów, co jest coraz rzadziej spotykane
        ale na tym się kończy bo zawsze się do czegoś przyczepię;)
        • Gość: Karla Re: Twój największy atut to..... IP: 82.160.123.* 30.09.05, 22:19
          Może nie uwierzycie ale również mogę jeść co chcę i nie przytyję-chociaż
          chciałabym!Mój atut to długie nogi i ładna delikatna twarz ;))
    • Gość: beata czy to jakis zart? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 18:12
      • Gość: Mikk Re: czy to jakis zart? IP: *.ikp.pl 05.10.05, 04:54
        Skad, badz realistka - jesli masz _tylko_ wyglad i za najwiekszy swoj atut
        uwazasz tylek czy rzesy, to czemu o tym nie napisac? ;)))
        Badz realistka, mysl jak dyskotekowa lasia z podrobka Chanel na wypacykowanej
        mordce - dla takich panienek uroda naprawde jest najwiekszym atutem ;>>> Uroda,
        figura - cokolwiek, co zauwazy pasujacy do takiej panienki prosty, wypacykowany
        mlodzian z pieniedzmi ;>>>
    • Gość: Martika Re: Twój największy atut to..... IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 29.09.05, 18:22
      -Nogi
      -Włosy (jak naloze na nie tone odzywki,inaczej wygladam jakby piorun we mnie
      strzelil:))- w jeden dzien moge je miec krecone, a w drugi-lekko falowane:)
      -biust, bo chociaz jest malutki to zwarty i w jednym kawalku:)
      -ramiona tez moga byc:P
      • Gość: gosc Re: Twój największy atut to..... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.09.05, 18:31
        Biust w jednym kawalku to raczej deformacja a nie atut.
    • wojtow Re: Twój największy atut to..... 29.09.05, 18:30
      hm.... oczy i biust :)
    • Gość: Lilu Re: Twój największy atut to..... IP: *.olsztyn.mm.pl 29.09.05, 18:31
      Pogoda ducha ;)
      Nooo i może talia - proporcje w stylu Marilyn Monroe. Może to juz niemodne ale
      mi się podoba, mojemu mężczyźnie również :)
    • Gość: kk Re: Twój największy atut to..... IP: *.jci.com 29.09.05, 18:56
      boskie nogi :)

      poza tym ladna pupa/talia/brzuszek i ladna buzia
      • Gość: onaa Re: Twój największy atut to..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 18:59
        figura
        177, 90-64-91
        • Gość: . Re: Twój największy atut to..... IP: 62.233.195.* 29.09.05, 20:24
          Każda w tym wątku pisze, że ma piękne nogi, aż wierzyć się nie chce bo niby kto
          zakłada tu te wątki o odchudzaniu, grubych udach, nogach itp., itd., tym
          bardziej, że na ulicach naprawdę mało kobiet z ładnymi, szczupłymi, smukłymi,
          zgrabnymi no i długimi nogami.
          • Gość: aida_666 Re: Twój największy atut to..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 16:59
            zgadzam się... jak jest temat "jestem za gruba" to wszystkie się pod nim podpiszą, a jeśli idzie o zalety to każda ma idealne nogi..
    • keepersmaid Re: Twój największy atut to..... 29.09.05, 21:17
      Bycie blondynka 180cm w kraju gdzie 90% populacji jest czarnowlose i mierzy
      ponizej 170. Co przyczynia czasami problemow przy zmianie narzeczonych, ale nie
      mozna miec wszystkiego :)
      • Gość: B. Re: Twój największy atut to..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 21:56
        Dziwne,bo ja w klasie mam same blondynki,tzn. 22/30
        • agusia101 Re: Twój największy atut to..... 29.09.05, 22:13
          biust niby atut jak wszysyc sadza a dla mnie za duzy duze C male D

          a ja osobiscie sadze ze moj sposob bycia wszysyc do mnie "leca" choc nie jestem
          piekna ale zabawna:))
        • keepersmaid Re: Twój największy atut to..... 30.09.05, 01:22
          Oczywiscie, to nie w Polsce, daaaaaaaa...
    • bzzzk Re: Twój największy atut to..... 29.09.05, 22:52
      - ciemna, oliwkowa karnacja
      - czarna oprawa oczu, ładny kształt brwi i bardzo długie rzęsy
      - stopy- uważam, że są bardzo ładne;)

      to takie główne z wyglądu, bo są jeszcze, rzecz jasna, rozliczne przymioty
      ducha;)

      pzdr.
      • Gość: mona Re: Twój największy atut to..... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 29.09.05, 23:04
        niestety się sobie nie podobam mimo, że mam jędrny i duży biust na który się
        chłopy ślinią, długie nogi, włosy długie i niiezłe,wzrost słuszny,nie posiadam
        raczej wad a mimo to nienawidzę swojego wyglądu.Przeciętny człowie powiedziałby,
        że jestem super laska,ale ja mam przed oczami jakąś wstrętną dziewuchę.Wszystko
        mi się w sobie nie podoba:duży raczej nos,małe według mnie za małe
        oczka,cofnięty podbrudek, usta też za małe według standardów.Chyba JESTEM OHYDNA,
        • Gość: kasia Re: Twój największy atut to..... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.09.05, 23:15
          Dobra figura - 178cm, 58kg, 85/65/90, ladne dlugie wlosy i nogi. A najbardziej
          lubie swoje oczy i spojrzenie.. :)
          O niedoskonalosciach napisalam w innym watku :)
          Co za schizofrenia! :)))
        • Gość: gosc Re: Twój największy atut to..... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.09.05, 09:59
          PODBRODEK, bo broda. Do atutow urody trzeba by dodac szczypte inteligencji.
    • Gość: Gosia Re: Twój największy atut to..... IP: *.star.net.pl / *.star.net.pl 30.09.05, 08:36
      figura ;) i nogi dłuugie ;) no i mysle tez ze oczy i uśmiech :) pozdrawiam :P
      • Gość: kizia-mizia Re: Twój największy atut to..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 09:14
        twarz. zdecydowanie. mam tez super-fajne wlosy o ciekawym odcieniu. dlatego ich
        nie farbuje. no co jeszcze? nie wiem. ogolnie nie podoba mi sie moja figura-
        stanowczo za niska (164cm) no i jak tylko pozwole sobie wazyc wiecej niz jakies
        52 to robia mi sie olbrzymie uda. takze wiecznie musze pilnowac, taki los :/
      • Gość: pisklatko Re: Twój największy atut to..... IP: *.adsl.net.t-com.hr 30.09.05, 09:19
        fajnie, ze jestescie takie zadowolone ze swojego wygladu!
        zazdroszcze szczerze!!!, a ja nie znajduje w sobie chyba ani jednego atutu.
        Figure zniszczyly dwie ciaze, wlosy rowniez, cera do niczego, zeby tez, nogi
        niezbyt dlugie i niezbyt szczuple, biust skromy, zostaje calkiem jeszcze
        zgrabna pupa, a i tak faceci szaleja na moim punkcie!!!!
        • Gość: gosc Re: Twój największy atut to..... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.09.05, 10:02
          Z dwojka dzieciakow masz jzscze czas na szalenstwa z facetami?!
          • Gość: pisklatko Re: Twój największy atut to..... IP: *.adsl.net.t-com.hr 30.09.05, 10:19
            A kto mowi, ze szaleje z facetami???
            • Gość: kasia Re: Twój największy atut to..... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.09.05, 11:24
              Pisklatko, to nie tak, ze jestem superzadowolona ze swojego wygladu!
              Odpowiedzialam tylko na temat watku. W innym, o niedoskonalosciach tez mialam
              co pisac :))) Rownowaga musi byc :) KAZDA z nas ma w sobie cos pieknego, nawet,
              jesli same tego nie widzimy, to widza to inni. Glowa do gory i prosze
              natychmiast napisac cos pozytywnego o sobie. Buziaki :***
              • Gość: pisklatko do kasi !!!!!!!! IP: *.adsl.net.t-com.hr 30.09.05, 13:19
                ...mysle i mysle i nic nie znajduje. jestem przygnebiona, bo znowu wlosy
                wypadaja w ilosciach wiekszych niz ja sobie moge na to pozwolić (czytaj:
                rzadzizna na glowie od urodzenia), przy wzroscie 168 waze 60kg!!!, ale tez nie
                jestem juz taka mlodziutka (po 30-stece), wlasciwie zupelnie nie rozumiem
                dlaczego niektorzy uwazaja mnie za atrakcyjna kobiete, jak do tego wszystkiego
                moge dodać i podbrodek i oponke w pasie..., acha jestem raczej zadbana kobieta
                i mam sliczne, duze, strasznie czarne oczy, malutki nos i ladne usta i
                dluuuugie, geste rzesy. To by bylo na tyle!!!
                Mam jeszcze meza, ktoremu sie podobam taka jaka jestem, no i moje dzieci, ktore
                kocham nad zycie ( wiem, ze to juz zupelnie nie na temat - sorki)
                pa!pa!
                • Gość: kasia Re: do pisklatka!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.09.05, 18:07
                  Pisklatko, zobacz, sama sobie zaprzeczasz :) Napisalas "...mysle i mysle i nic
                  nie znajduje", a potem: "niektorzy uwazaja mnie za atrakcyjna kobiete", "jestem
                  raczej zadbana kobieta i mam sliczne, duze, strasznie czarne oczy, malutki nos
                  i ladne usta i dluuuugie, geste rzesy". Widzisz??? :))) Kochana, ja mam moze i
                  lepsza (choc to i tak rzecz gustu) figure, za to swoich ust nie wymienilabym
                  jako atut (za male), a rzes nie cierpie, bo mi wisza w dol, zamiast sie
                  podwijac do gory, przez co sa niewidoczne i mam smutne spojrzenie :) Widzisz?
                  Kazdy ma cos ladnego i cos mniej ladnego, ale ABSOLUTNIE nie mozna widziec w
                  sobie tylko wad. Podobasz sie mezowi i nie tylko, wiec na pewno jestes
                  atrakcyjna kobieta. Poza tym 60 kg przy wzroscie 168 to bardzo dobra waga! Moja
                  mama ma 166 i wazy 62 i jest naprawde szczupla osoba, wiec wiem, co mowie, nie
                  jestem goloslowna :) Aha, mlodziutka to ja tez nie jestem, za chwile stuknie
                  mi 29 lat :) Trzymaj sie Pisklatko i uwierz w siebie, bo na pewno jestes zbyt
                  krytyczna wobec siebie. Buziaczki :***
        • muaa Re: Twój największy atut to..... 03.10.05, 22:15
          to to ze kocham zycie :)
          pozdrawiam wolnych
    • Gość: Kate1972 Re: Twój największy atut to..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 09:46
      Wzrost, ładna sylwetka, płaski brzuch, ładne piersi, oczy i
      dłonie....skromność :P Serio, to wymieniłam to o czym i inni mówili :D
    • spiffy Re: Twój największy atut to..... 30.09.05, 10:19
      dłuuugie nogi (powiedzialabym ze nawet nieproporcjonalnie dlugie, mam 180cm
      wzrostu), duze blekitne oczy, wydatne usta(bardzo charakterystyczne), naturalne
      blond loki, piegi na nosku, prawie idealny biust i jedrny niewielki tylek.Tak w
      ogole to nigdy na wyglag nie narzekalam i nie mam w zwyczaju rozmaiwac o swoich
      wadach, bo dla mnie to niemadre :) Brawo za optymistyczny watek :]
    • Gość: pinky Re: Twój największy atut to..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 10:50
      podobno wygladam jak maly slodki elf w dodatku usmiech mi z twarzy nie schodzi
      nawet gdy placze:)no prawie:)przyjemny watek-w koncu cos optymistic-myslalam ze
      niedlugo to wszystkie na jakiejs zbiorowej terapii wyladujemy:D
      • a.kopiko1 Re: Twój największy atut to..... 30.09.05, 12:57
        - włosy: sa mocne i grube i do tego w końcu zeszła mi farba z odrostów i mam już
        swój naturalny kolor :)
        - oczy: niektórzy mówią że sa błękitne
        - brzuszek: bo pomino tego że czasem przybędzie mi kilka kilogramów to on zawsze
        pozostaje w miare płaski :)
        - biust
        - ostatnio moje stopy zaczęły mi się podobać

        Kurcze, nie wiedziałam, że aż tyle rzeczy mi się w sobie podoba... Cieszę sie,
        że ktoś załozył ten wątek, bo czasem trzeba sobie przypomnieć że oprócz tych wad
        są też zalety, które biją na głowę wszelkie wady...

        Całuski dla Was piękne ;)
    • Gość: mycha Re: Twój największy atut to..... IP: *.crowley.pl 30.09.05, 12:50
      wśród tych wszystkich atutów tylko rozumu nie widać... gratulacje :)
    • Gość: HYDRO Re: Twój największy atut to..... IP: *.zax.pl 30.09.05, 13:16
      Jeśli chodzi o urode najbardziej podoba mi się:
      - moje duże zielone oczy
      - prościutkie, białe i proporcjonalne zęby, a co za tym idzie mój uśmiech
      - mój umięśniony brzuszek, plecki, ramiona, moje nóżki
      - lubie swoje dłonie - mam szczupłe i długie palce szkoda tylko że paznokcie
      mam nieładne
      Nie lubie w sobie:
      - mojego tyłka, stóp, paznokci u rąk i włosów
      POZDRAIWAM
      • Gość: she Re: Twój największy atut to..... IP: *.marsoft.com.pl / 83.238.56.* 30.09.05, 14:58
        heh...to teraz odwrotnie co?;)
        hm..ja lubie swoje duze niebieskie oczy, naturalny jasniejszy odcien blondu, ze jestem raczej proporcjonalna co do figury...mam bizka na punkcie swojego brzucha (robie regularnie brzuszki), jak tu jedna napisała szczuple paluszki no i lubie swoje paznokcie ktore sa o dziwo mocne i dlugie :)
        he skromnosc tez ;P ale skoro jest to watek w ktorym piszemy co jest ladne to dlaczego pisac inaczej?i tak wszystkie jestesmy piekne :) bo kazda z nas ma cos co przyciaga uwage i jest piekne tylko...trzeba to piekno odnalezc...
        buziaki
        • Gość: she Re: Twój największy atut to..... IP: *.marsoft.com.pl / 83.238.56.* 30.09.05, 15:00
          jeju..chcialam jeszcze napisac ze mam biale proste zeby (po tacie :) ).
          • Gość: HYDRO Re: Twój największy atut to..... IP: *.zax.pl 30.09.05, 17:17
            JA też mam piękne i mocne zęby po tatusiu ;) POZDRAIWAM
            • Gość: Hildegarda Sz. Re: Twój największy atut to..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 18:27
              Hmmmm... Hydro ma zęby po tatusiu (she - także ). A tatuś nie żyje, czy chodzi
              bez zębów, jak Ty je "nosisz"?
    • nancy_callahan Re: Twój największy atut to..... 30.09.05, 15:41
      Biust - kształtny i akurat (not only IMHO)
      Włosy, zdrowe, lśniące, w naturalnym ciekawym kolorze.
      • Gość: Pegazek Re: Twój największy atut to..... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.09.05, 16:31
        heh, a mi się sporo we mnie podoba, pomimo, iż większość z Was wygladając tak
        jak ja płakałoby co noc w poduszkę
        -wyglądam nieco dziwnie, a to dlatego, że jestem małą mieszanką wybuchową: tata
        z pochodzenia Węgier, mama- żydówka z Ukrainy :) i tym sposobem wyszło
        stowrzenie o bladej cerze, która pod wpływem pierwszych promieni słońca opala
        się na brzoskwinię i obsypuje piegami, blonynka, z włosami grubymi i kręconymi,
        jasnymi brwiami i rzęsami i...niesamowicie ciemną, granatową, niemal czarną
        tęczówką. i bonus w postaci równych, mocnych, białych zebów. gdy się uśmiecham,
        to wygladam jak rekin :)
        -mam 160 cm wrozstu...i ważę 60 kg...i noszę rozmiar 36 w porywach 38.i nie
        wiem jak to się dzieje :)
        -mam miłą twarz :) wydatne pełne usta i prosty nos i te śmieszne oczy. zawsze
        chciałam żeby miały koci albo migdałowy kształt. a one są jak pięciozłotówki :/
        - podobno mam śliczny biust, zgrabną pupę i łydki. reszta jest raczej do bani.
        zero bioder, zero talii- jak mały chłopiec. straszne uda-nie monstrualne, nie
        wylewające się z dżinsów, ale nie lubię ich pokazywać. baaardzo nie lubię.
        -czasem wolałabym nie mieć rąk;-) dlatego zawsze nosze długie rękawy.
        -mój najwięszy słaby punkt- dłonie. małe, pulchne, dziecięce. chciałabym, żeby
        były niewidzialne.

        no...jest tak sobie z tym podsumowaniem... a mimo to zawsze gdy patrzę w
        lustro, puszczam do siebie oczko i uśmiecham się. chyba to, że pozytywnie
        siebie traktuję wpływa na to jak odbiera mnie otocznie. czasem mi się zadarza,
        że ktoś w autobusie albo któryś ze starszych profesorów powie o mnie "śliczna
        dziewczynka" ;-)

    • Gość: Kobietka Re: Twój największy atut to..... IP: *.krak.tke.pl 30.09.05, 17:09
      A ja jestem po prostu piękna. Mam 178cm wzrostu, 65kg, piękny naturalny kolor
      włosów- brązowy, smukłą delikatną twarz, piękne zielone ciemne oczy, prosty
      nosek, piękne usta- takie w sam raz, śliczne proste białe zęby,piękne jędrne
      piersi, piękne plecy, Bardzo ładne smukłe dłonie z pięknymi białymi
      paznokciami, paluszki szczuplutkie i długie, delikatne; Bardzo długie nogi,
      małe szczuplutkie stópki- mój mąż je uwielbia i piękne palce oraz paznokcie na
      nóżkach smukłych i delikatnych. Mam również bardzo piękne łydki- takie
      szczuplutkie i kształtne- piękne. Poza tym najbardziej uwielbiam w sobie
      naturalność. A inni twierdzą ,że jestem piękna, atrakcyjna, mądra,
      inteligentna, ambitna, dominująca, i również bardzo skromna i delikatna. Mój
      mąż twierdzi że jestem najcieplejszą kobietką na świecie i mam same zalety, a
      ja jestem po prostu dobra. Cieszę się że jestem.
      • Gość: gosc Re: Twój największy atut to..... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.09.05, 17:22
        Ufff... Goraco sie robi...
    • Gość: ania Re: Twój największy atut to..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 17:27
      super proste i bialutkie zeby!dzieki temu ladny usmiech!podbno sliczna twarz
      (tak mi mowia obcy ludzie na ulicy oraz znajomi-ja tego nie widze ale ok),duze
      oczy,maly nos i chyba na twarzy sie moje atuty koncza:)))
      • Gość: gosc Re: Twój największy atut to..... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.09.05, 17:31
        Co Wy przedszkolaki jestescie, czy co?! Piszecie o sobie "brzuszki, paluszki,
        usteczka, tyleczek, paznokietki, zabki, wloski" i co tam jeszcze... W glowach
        sie starym babom poprzewracalo.
    • kasiunia62 Re: Twój największy atut to..... 30.09.05, 18:12
      myślę, że nogi! W spódniczce nieżle się prezentują, ale i tak uważam że udka
      mogłby być chudsze ( mój chłopak się ze mną kłoci bo on lubi krąglości)
    • Gość: jasna_79 Re: Twój największy atut to..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 19:51
      Ja mam autentycznie piękną twarz - regularne klasyczne rysy, duże oczy, piękne pełne usta, czystą cerę, zęby po tatusiu :) Podobno bardzo przypominam Zetę - Jones. Czasem jak idę ulicą mężczyźni idący naprzeciwko wgapiają mi się w twarz - teraz już się przyzwyczaiłam, ale jako nastolatka ciągle sprawdzałam czy nie jestem śmiesznie ubrudzona na twarzy.

      Reszta taka sobie :)
      • Gość: aida_666 Re: Twój największy atut to..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 17:09
        ja mam to samo!! ale figura mi się nie podoba, a do tego były chłopak powiedział mi, że jestem gruba, ale to już nieważne...
      • Gość: lena [...] IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.10.05, 22:53
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: lena jeszcze raz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.10.05, 13:45
          Zeta-Jones chyba padla by ze smiechu!!!
    • kate-gun Re: Twój największy atut to..... 30.09.05, 21:18
      -włosy
      -zielone, kocie oczy
      -usta - bardzo ladnie wykrojone, w ksztalcie serca, z uniesionymi kacikami,
      zreszta wogole fajnie wygladam gdy sie smieje
      -tylek

      za to nogi mam bardzo brzydkie :p
      • kate-gun Re: Twój największy atut to..... 30.09.05, 21:20
        aha, jeszcze super zeby - proste, biale i przede wszystkim zdrowe :)
        • Gość: she Re: Twój największy atut to..... IP: *.marsoft.com.pl / 83.238.56.* 30.09.05, 21:51
          czytajac posty zapomnialam dodac, ze nogi tez mam zgrabne he
          ale to smieszny temat prawda?;) piszemy tak o sobie mile i w ogole..ale to chyba lepiej niz byc zakompleksiona osobka w dzisiejszym swiecie :)
          a ktos napisal ze piszemy jak małe dzieci typu paluszki itp..o jeju tez sie nie masz o co czepiac :P
          buziaki
    • Gość: annnka Re: Twój największy atut to..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 22:41
      u mnie podoba(-ją) mi sie:
      -twarz(sympatyczna)w tym:rzesy-dlugie i samoczynnie podkrecone,usta pelne,zeby
      proste i biale,oczy niebieskie i chyba duze,brwi
      -paznokcie(dlugie!)
      -dłonie delikatne
      -wzrost niczego sobie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka