agul1
04.10.02, 13:40
Weszłam na wizaż. Najpierw zobaczyłam, że ktoś, kto z naszego forum
dowiedział się o Krzysiu Heleny podaje namiary do niego na wizażu - teraz
chyba naprawdę trzeba umawiać się conajmniej tydzień wcześniej;-)
Ale nie o tym chciałam. Jest artykuł o tym, jak dobrze dobrać sobie partnera
i stworzyć udany związek. I tam... boszszsz.. czy tak faktycznie jest jeszcze
na świecie, bo jeśli tak, to ja jestem jakaś niedzisiejsza - wydawało mi się,
że czasy staropanieństwa mamy już za sobą i bycie samotną kobietą jest
normalne i nikt się temu specjalnie nie dziwi. A tu proszę - dla
pary 'portek' jesteśmy w stanie tkwić w związku 'z rozsądku'?? Nie wierzę,
moim zdaniem ta autorka tkwi w poprzednim wieku i nie ma pojecia, że czasy
się zmieniają i ludzie też. Przeczytajcie sobie:
Inny spektakularny przykład zapowiadający nieudany związek to taki, w którym
kryterium jest wiek. My kobiety w którymś momencie osiągamy wiek, który
społeczeństwo ocenia jako staropanieństwo. Rodzina naciska, koleżanki pytają,
kiedy wyjdziemy za mąż, bo same już są po ślubie. My pozostajemy w
staropanieństwie i jakoś nie pasujemy do otoczenia. Kiedy nas zapraszają, nie
mamy z kim iść, a dla mężatek jesteśmy potencjalnym zagrożeniem. Z czasem
przestają nas zapraszać. Dzieje się to tym szybciej, im bardziej jesteśmy
atrakcyjne. Cóż wtedy robić, rozglądamy się po świecie bardzo uważnie i
czujnym okiem patrzymy, kto na nas patrzy. Nasze kryteria dawno poszły w
zapomnienie i czekamy "co się nawinie" i "kto pierwszy ten lepszy". Jeśli
mówi TAK, szczęśliwe, że już nam nie grozi samotność, "co koń wyskoczy"
pędzimy do ołtarza. Kiedy czas staje się kryterium, skutki mogą być opłakane,
gdyż kierowane tym kryterium często dokonujemy dość przypadkowych wyborów.
To, czy "pasujemy" do siebie w związku, schodzi na dalszy plan. Ważne, że
są "portki" koło nas, a nie jakość relacji. Konsekwencje: po jakimś czasie
okazuje się, że się wcale nie znamy. Nie ma wspólnej płaszczyzny, jest duża
różnica intelektualna, nieudany seks, bo ważny był ślub, a nie sprawdzić się
w łóżku� i kolejny materiał do filmu o nieszczęśliwym małżeństwie.