Dodaj do ulubionych

Jestem zdumiona...

13.10.02, 09:15
Od paru lat walcze z cellu, wsmarowalam w siebie tony
balsamow, a wystarczylo odstawić tabletki
antykoncepcyjne, by po tych przebrzydlych grudkach
podskornych zostalo wspomnienie, i to po 2 miesiacach
od odstawienia...A byl to cellulit drugiego
stopnia...Znow bez cienia dezaprobaty
moge spojrzec na moja pupe...czyz to niewspaniale?:)))
Przez kilka lat walczylam z czyms, z marnym skutkiem,
a wystarczylo odstawic pille...
Dlaczego nigdzie nie pisza o takich skutkach uboczych
pigulek? To juz jest szczyt wszystkiego, no coz reka
reke myje. Rozumiem, ze cellu nie tylko spowodowany
jest pigulkami,podobnie jak zmiany zakrzepowe, zylaki;
ale o takim efekcie ubocznym stosowania antykoncepcji
hormonalnej tez powinni pisac na opakowaniu, jak i o
innych efektach ubocznych...
Obserwuj wątek
    • nenne Re: Jestem zdumiona... 13.10.02, 10:29
      Ja z kolei miałam przy pigułach straszne migreny (a miewałam je wczesniej tez
      więc myślałam, o naiwności, że tak ma być) i odkąd nie biorę, jest spoko.
      Żylaki niestety miałam od zawsze i tutaj piguły nie zmieniły nic w żadną
      stronę :( Ale przerwa nie może trwać wiecznie i muszę znów wrócić do jakichś
      piguł, pytanie co wybrac skoro tyle niespodzianek mój organizm mi płatał (cera,
      żylaki, migreny)
      • nell26 Re: Jestem zdumiona... 13.10.02, 10:36
        nenne napisała:

        > Ja z kolei miałam przy pigułach straszne migreny (a
        miewałam je wczesniej tez
        > więc myślałam, o naiwności, że tak ma być) i odkąd nie
        biorę, jest spoko.
        > Żylaki niestety miałam od zawsze i tutaj piguły nie
        zmieniły nic w żadną
        > stronę :( Ale przerwa nie może trwać wiecznie i muszę
        znów wrócić do jakichś
        > piguł, pytanie co wybrac skoro tyle niespodzianek mój
        organizm mi płatał (cera,
        >
        > żylaki, migreny)

        Mam ten sam problem, a musze sie przeciez jakos
        zabezpieczac...
        Moze zastrzyk antykoncepcyjny co miesiac?? Oto jest
        pytanie...
        pozdroffka:)
    • k.leo Re: Jestem zdumiona... 13.10.02, 10:51
      ja mam pytanie czy mogłabyś mi powiedzieć jak dokładnie ten celulit wygląda bo
      ja nie wiem czego mam szukać bo może ja też mam ale o tym nie wiem:)
      to nie żart pytam na serio z góry dziękuję
      • nell26 Re: Jestem zdumiona... 13.10.02, 10:59
        k.leo napisała:

        > ja mam pytanie czy mogłabyś mi powiedzieć jak dokładnie
        ten celulit wygląda bo
        > ja nie wiem czego mam szukać bo może ja też mam ale o
        tym nie wiem:)
        > to nie żart pytam na serio z góry dziękuję

        Jezeli to nie zart...tyle sie o tym trabi, dziwne, ze nie
        wiesz;) to odpowiem- to takie dolki, nierownosci na
        skorze i pod nia, nierowno odkladajace sie komorki
        tluszczowe Toksyny, normalnie powinny byc wydalone z
        organizmu, a tak zatrzymuja sie pod skora, to jest cellu.
        Wyglada to jak skorka pomaranczowa, jezeli scisniesz
        skore na udach- I stopien, II- nierownosci lekko
        widoczne, nie tylko przy scisnieciu skory, a III to tragedia.

        pozdro:)

        • k.leo Re: Jestem zdumiona... 13.10.02, 13:06
          dzięki bardzo za odpowiedz chyba sie łapię na 1 stopień tego paskudztwa:)no to
          teraz juz z czystym sumieniem kupie sobie jakiś preparat anty
    • Gość: kachna Re: Jestem zdumiona... IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 11:10
      ja tez ostatnio odstawilam piguly, tyle ze mniej niz 2 mies temu, wiec jesli
      zauwaze jakies zmiany to doniose. nie spodziewam sie natomiast cudownego
      ustapienia cellulitu bo lykalam pigulki "bezestrogenowe" a na nie chyba nie
      mozna az tyle "zwalic" ;)
      • nell26 Re: Jestem zdumiona... 13.10.02, 11:24
        Gość portalu: kachna napisał(a):

        > ja tez ostatnio odstawilam piguly, tyle ze mniej niz 2
        mies temu, wiec jesli
        > zauwaze jakies zmiany to doniose. nie spodziewam sie
        natomiast cudownego
        > ustapienia cellulitu bo lykalam pigulki
        "bezestrogenowe" a na nie chyba nie
        > mozna az tyle "zwalic" ;)

        A mozesz mi powiedziec, jakie to byly piguly?
        • Gość: kachna Re: Jestem zdumiona... IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 14.10.02, 01:02
          nell26 napisała:

          > A mozesz mi powiedziec, jakie to byly piguly?

          to byl logest.
          natomiast wczesniej zazywalam m.in.mercilon, marvelon, triquilar i jeszcze
          costam i musze powiedziec [odpowiadajac na inny jeszcze post] ze nic tak nie
          zabilo mojego libido jak logest wlasnie.. :( albo rybki albo akwarium?
    • _skaza_ Re: Jestem zdumiona... 13.10.02, 11:23
      Ja przy pigułkach chodziłam non stop wściekła. Za to wpływ na urodę był tylko
      pozytywny - przestały mi się przetłuszczać włosy z czym po odstawieniu ciągle
      walczę. Ale jak widać każdy organizm reaguje inaczej.

      Pozdrawiam

      S.
    • Gość: anna Re: Jestem zdumiona... IP: *.supermedia.pl / *.mapster-net.com.pl 13.10.02, 11:26
      dla mnie najbardziej nieprawdopodobne jest to, że przy tabletkah duuużo wolniej
      odrastaja mi włoski. jeżeli na poczatku cyklu ogole nogi, to potem kilka dni
      mam spokój (normalnie powinnam ogolić na drugi dzień). nie wspominając o
      depilacji, która wystarcza wtedy na długie tygodnie. uwielbiam to!
    • anexxa Re: Jestem zdumiona... 13.10.02, 11:26
      no, nie wiem, jakie bralas pigulki, ale z doswiadczenia
      wiem, ze mozna miec takie, zeby nie miec cellu budzacego
      zgroze - ja biore od paru lat Mercilon i jest to dla mnie
      idealnie dobrany lek, bo nie mam migren, nudnosci, cellu
      jest jakis tam, ale przypisuje go raczej siedzacemu
      trybowi zycia...

      moze niech ci twoj lekarz dobierze cos sensowniejszego?
      jest tyle typow pigulek, ze na pewno uda sie dobrac
      jakies lepsze.

      xx.
      • kotmanka Re: Jestem zdumiona... 13.10.02, 11:38
        taaa...bralam mercilon i marvelon, mialam cellu. potem przerwka 4 letnia. cellu
        zmniejszyl sie, choc - BASTARD - nie zniknal. teraz zazywam microval (po 3 mies
        probie z yasmin) - zawiera wyl. 30 mikrogramow levonogestrelu - i nie wiem,
        chyba mi sie nic nie "poglebia". Zdecydowanie za to nie mam typowego dla pigul
        uczucia napuchniecia ani zadnych migren, w ogole nie mam zadnych skutkow
        ubocznych. Ten microval to jest prawie to samo co spirala mirena - oczywiscie
        pod wzgledem skladu - mirena dawkuje 20 microgram levon. na dobe.
        pa pa
      • Gość: Donata Re: Jestem zdumiona... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 11:42
        Ja zaniechałam brania pigułek 4 m-c temu i jak narazie widzę tylko tyle, że
        pogorszyła mi się cera tzn. pojawiają się wypryski których przy tabletkach nie
        uświadczałam, włosy szybciej się przetłuszczają, a jeśli chodzi o cellulit to
        ani się nie zmniejszył ani nie powiekszył. Samopoczucie również bez zmian.
        Czyli wszystko wg mnie to sprawa bardzo indywidualna.
        Pozdrawiam cieplutko w ten zimny dzinek :-)
        • Gość: aga Re: Jestem zdumiona... IP: *.chello.pl 13.10.02, 12:10
          Ja mercilon biorę od 4 lat, cerę mam lepszą, włosy się mniej przetłuszczają,
          cellulit mam mały, ale to chyba wynik siedzącego trybu życia. Najgorsze jest
          to, że podczas brania pigułek (wcześniej Cilest i Rigevidon)wogóle nie mam
          ochoty na seks. Czy to tylko ja jestem jakaś inna czy wy też macie taki
          problem? Co robić, taka sytuacja trwa już od około roku, mój facet jest
          załamany, chce żebym przestała brać pigułki (ale co wtedy znowu nic z tego z
          powodu przed innym zagrożeniem)błędne koło, a lekarz twierdzi,że wszystkie
          pigułki powodują spadek libido. Co wy na to? Pozdrawiam
      • nell26 anexxa... 13.10.02, 11:44

        Bralam mercilon wlasnie...5 lat, no moze nie zupelnie,
        przez pierwszy rok mojej antykoncepcji
        hormonalnej-cilest(po nim straszna deprecha), zmienilam
        go na mercilon...cellu zaczal sie pojawiac stopniowo i
        tez wiazalam go raczej z siedzacym trybem zycia...Teraz
        odstawilam i dostalam po dwoch cyklach pupe jak 15latka,
        musze to jakos sobie wytlumaczyc...
        Moja mama ma 47 lat, raczej nigdy nie stosowala pigulek
        anty,prace ma siedzaca, biurowa, cialo ma bez
        najmniejszego cellu, a podobno cellulitis jest dziedziczny...
        • kotmanka Re: libido 13.10.02, 12:43
          ja przy mojej minipigulce microval mam libido bardzo w porzadku ;-)
          wynika to z tego ze ta pigulka nie zatrzymuje owulacji, a dziala
          wylacznie "barierowo" - tzn zmienia "srodowisko" tak, ze nie moze dojsc do
          zaplodnienia. podobnie zdaje sie dziala mirena, tzn nie zawsze zatrzymuje
          owulacje. byc moze tez zastrzyki depo provera? ale tu nie wiem. natomiast
          dostepna w polsce cerazette, inna pigulka bez estrogenuj, ma tak wysoka dawke
          hormonu ze zatrzymuje owulacje.
          glupio mi troche tak zachwalac, bo podobno tych autentycznych minipigulek nie
          ma w Polsce - ale dlaczego, to przeciez zadna nowosc. dobrze jednak o nich
          wiedziec. moze cos sie zmieni.
        • damona Re: nell.... 13.10.02, 14:00
          tez bralam Cilest przez rok, potem Mercilon przez 2 lata, potem Logest przez 2
          lata, i w kwietniu odstawilam pigulki ze wzgledu na silne migreny. Faktycznie
          cellu sie zmniejszyl niesamowicie po odstawieniu pigulek. Zreszta tez pisalam o
          tym na forum.
          Chcialam nawet zaczac brac pigulki znowu, z roznych powodow, ale na rynku sa
          tylko z tak mala zawartoscia hormonow: Mercilon, Logest i Harmonet, ktory ma
          dokladnie taki sam sklad jak Logest, wiec to bez sensu. Maja wejsc teraz
          jeszcze dwa nowe specyfiki, ale nie wiem czy chce mi sie dalej eksperymentowac,
          zwlaszcza, ze najgorsze skutki uboczne pojawily mi sie po odstawieniu pigulek,
          a nie w trakcie ich brania.
          • nell26 damonka... 13.10.02, 14:14
            W sumie, mysle o czyms zastepczym, moze depo povera??JAk
            myslisz? Nie chce zrezygnowac z antykoncepcji, metody
            naturalne nie dla mnie...jak mam "chcice":)))), to nie ma
            zmiluj sie...co i obserwuje teraz, po
            odstawieniu...zamieniam sie sukcesywnie w demona seksu
            hehheheeeeh, a co do ponownego powrotu do pigulek, to
            boje sie ,ze jak tak dalej pojdzie, to moje posladki
            zamienia sie w jednego, wielkiego kalafiora. Widzialam
            cos takiego tv mango, podczas reklamy srodka na cellu,
            zdjecia po i przed..brrrrr
            • damona Re: nell.... 13.10.02, 14:34
              tez myslalam o depo-provera, ale sie nie zdecydowalam, bo jak sie zle poczuje
              po zastrzyku, to nie ma bata, nie da sie nic zrobic.
              inna sprawa to powrot to plodnosci - ja juz mam swoje lata i pewnie za jakis
              rok, dwa moze bedziemy chcieli z D. sie rozmnozyc, wiec depo odpada.

              no, ja tez po odstawieniu pigulek mam wieksza chec sex.
              Stosujemy gumi, i poki co jest ok.

              • nell26 Re 13.10.02, 14:42

                >
                > no, ja tez po odstawieniu pigulek mam wieksza chec sex.
                > Stosujemy gumi, i poki co jest ok.
                >

                nio my tez je jak narazie stosujemy, eufemistycznie
                nazywając płaszczykami...
                czy po depo proverze utrudniony jest powrot do normalnej
                plodnosci? Takie takei wnioski wyciagnelam z twego postu..
                • damona Re: nell 13.10.02, 14:56
                  nell26 napisała:

                  > czy po depo proverze utrudniony jest powrot do normalnej
                  > plodnosci? Takie takei wnioski wyciagnelam z twego postu..
                  >
                  slyszalam, ze tak. Moze to trwac rok albo dluzej. Niektorzy mowia, ze to
                  bzdura, wiec dokladnie nie wiem. Mysle, ze to zalezy od tego jak dlugo sie ja
                  bierze. Wrzuc sobie w wyszukiwarke gw, na forum zdrowie kobiety chyba sporo o
                  tym pisano.




                  • Gość: saxony depo provera IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 13.10.02, 16:37
                    zaryzykowalam i dwa miesiace temu zrobilam ten zastrzyk z depo provera i
                    musze przyznac ze samopoczucie mam znakomite, napiecie przedmiesiaczkowe
                    przestalo mi dokuczac, nie mam zadnych nastrojow depresyjnych /a tego
                    najbardziej sie obawialam / ale za to libido spadlo mi do zera,potrzeby
                    seksualne mam jak niewinne dziecie i moj maz jest nieco podlamany.gdyby nie to
                    dla mnie depo provera jest idealna, raz na 12 tygodni i spokoj. ale ja juz mam
                    dwoje dzieci i nie planuje wiecej potomstwa wiec nie przeszkadza mi to, ze
                    powrot do plodnosci po odstawieniu moze trwac nawet do roku.

                    popzdrawiam. s.
                    • damona Re: depo provera 13.10.02, 21:34
                      Gość portalu: saxony napisał(a):

                      > zaryzykowalam i dwa miesiace temu zrobilam ten zastrzyk z depo provera

                      jesli jeszcze kogos interesuja zastrzyki z depo provera to stronie mediweb jest
                      adres do programu badawczego, ma sie darmowa opieke lekarska i bezplatne
                      zastrzyki o ile dobrze pamietam. Zastanowilo mnie tylko to, ze skoro robia
                      programy badawcze, to moze nie do konca wiadomo co i jak z ta provera.
                      Ale moze chodzi o cos innego...
    • Gość: Maruda Re: Jestem zdumiona... IP: 66.65.53.* 13.10.02, 19:36
      Ja piguly (Cilest) odstawilam juz pare miesiecy temu i niemal od razu poprawilo
      mi sie libido, deprecha tez w znacznej czesci ustapila, no i nie mam juz tak
      czestych zapalen pecherza (i juz nie sa az tak ostre, bez krawienia i doslownie
      zwijania sie z bolu). Zastanawiam sie nad czyms innym - zastrzykiem albo
      plastrami antykoncepcyjnymi (przykleja sie raz na tydzien i spox), ale w sumie
      sama nie wiem. "Gumi" (Damonus, suuuuper slowko!) jest w uzyciu ;-))) a jak nie
      to, ze tak powiem rosyjska ruletka, ale baby w moim przypadku nie byloby
      tragedia, wrecz przeciwnie - obawiam sie,ze z ewentualnym potomkiem beda
      problemy.... :-(
      No ale co tam. Zobaczymy :-)
      • rilla100 Re: Jestem zdumiona... 14.10.02, 10:15
        Ja wlasnie odstawilam piguly (ponad tydzien temu) i czekam na efekty. Ostatnio
        bralam Diane (od lutego) i ogolnie czulam sie dobrze, choc ostatnio mialam
        jakies mdlosci. Mam nadzieje ze ze mna bedzie ok poniewaz moja kolezanka po
        odstawieniu pigulek miala mnostwo skutkow ubocznych i wciaz walczy z nimi od
        kilku miesiecy. Licze ze powroci moje libido bo jak bylam na pigulkach to bylo
        prawie zerowe.
        Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka