fyde 27.11.05, 18:08 Szukałam w wyszukiwarce, ale chyba nie było jeszcze takiego tematu, jak układacie włosy, jak utrwalacie czyms "naturalnym";-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kraxa utrwalam, a jusci 29.11.05, 11:24 Miałam zel, a aktualnie mam plyn z Sante. Równiez zel w plynie Wellments. Wszystko z www.purvital.de. Tylko sie efektów typu "spiky look" raczej po naturze nie spodziewaj;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
mgielka83 Re: utrwalam, a jusci 29.11.05, 12:08 a czy może cos naturalnego wg Ciebie zastąpic pianke? Odpowiedz Link Zgłoś
asiabed Re: Co do układania włosów?? 18.12.05, 13:28 Ja ostatnio uzywam toniku z soku cytryny i wody (prporcje 1:1. lub troche wiecej wody niz soku). Mam wlosy dlugie, lekko falowane, cienkie, geste - pryskam tym tonikiem wlosy rano (suche) - to je usztywnia, nadaje polysku, jak je troche pougniatam - to efekt jak po zastosowaniu pianki albo zelu - ale wlosy nei sa obciazone, sa puszyste. Nie probowalam jeszcze stosowac tego lotionu na wlosy mokre i wygladzac ich po zastosowaniu toniku - wiec polecam poprobowac. Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: Co do układania włosów?? 26.12.05, 17:19 a czy to nie rozjaśnia trochę włosów? bo ponoć cytryna ma takie działanie. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: Co do układania włosów?? 26.12.05, 17:20 gdzieś kiedyś czytałam, że dobrze układa się włosy za pomocą wywaru z siemienia lnianego, ale jeszcze nie wypróbowałam tego na sobie:) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
asiabed Re: Co do układania włosów?? 27.12.05, 10:18 jesli chozi o cytryne - to nie zauwazylam rozjasnienia. Ale mozliwe..Moje wlosy naturalnie sa koloru cieny blond, ....rozjasnione o pare tonow. byc moze nie zauwazylam, bo nie chcialam zauwazyc:) siemie lniane - probowalam robic pare razy zel - jest oki (zel - tzn gotowalam 2 lyzki sieminia w szklance wody, potem odstawialm te papke do ostygniecia i przecedzilam). ten niby zel byl oki (choc nie usztywnial bardzo wlosow) - niestety szybko sie psuje:( Odpowiedz Link Zgłoś
fyde Re: Co do układania włosów?? 27.12.05, 17:20 To chyba sobie w sylwestra na piwo zrobię fryzurkę, tak mi mama poradziła, ale obawiam się przykrego zapaszku;-) Odpowiedz Link Zgłoś