kasielle
19.12.05, 00:23
w tym tygodniu bylam u ginekologa. od okolo 10 miesiecy biore Regulon i
ostatnio zauwazylam ze czesto, wlasciwie ciagle dretwieje mi lewa reka,
czulam tez ciagle mrowienie w niej. poszlam wiec do lekarza. opowiedzialam co
mnie niepokoi, on na to ze nie widzi zwiazku miedzy braniem tableek a takimi
dolegliwosciami. jeszcze raz powtorzylam ze mnie to niepokoi, ze przeczytalam
ulotke i tam jest wyraznie napisane ze kiedy zauwazy sie jakiekolwiek
dretwienie konczyn, mrowienie w nich, trzeba odstawic tabletki i skonsultowac
sie z lekarzem. nie wiem czy wtedy zobaczyl zwiazek, ale zbadal mnie -
rutynowe badanie ginekologiczne, nawet nie zaprponowal dodatkowych badan.
kiedy zapytalam, czy mozna zrobic badanie poziomu hormonow (ktore dodam
powinno sie robic zawsze przed dobieraniem tabletek!) powiedzial, ze nie ma
takiej potrzeby, ze nie widzi wskazan, i ze niby kto mialby za to zaplacic...
nie wiem czy w koncu zobaczyl zwiazek miedzy braniem tabletek, a tym
dretwieniem czy nie, ale zdecydowal ze odstawiamy regulon na 2 miesiace, na
okres dwoch cykli. potem wybierze (tzn przepisze po prostu, bez zadnych
badan) tabletki o mniejszej ilosci hormonow.
czyli jak w koncu zwiazek jest czy nie? mialyscie takie dolegliwosci? robiono
wam badania na poziom hormonow? i czy przerwa takiej dlugosci ma sens? nie
jest za krotka? czy zamiast pomoc nie rozreguluje tylko organizmu?