Dodaj do ulubionych

najfajniejszy komplement

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 16:35
a jaki jest najbardziej oryginalny komplement pod waszym adresem, taki który
utkwił wam w pamięci szcegolnie, ktory wspominacie z uśmiechem na ustach,
nieważne od mężczyzny czy od kobiety, ja chyba zapamietam taki:"sprawiasz że
to miejsce promienieje" od obcego faceta na imprezie,
Obserwuj wątek
    • wojtow najśmieszniejszy komplement ;) 28.01.06, 16:45
      na polu biwakowym podszedł do mnie chłopak i mówi: bardzo mi się podoba jak
      chodzisz ubrana (miałam tylko białe swetry) bo biel to oznaka dziewictwa

      szczerze mówiąc dostałam ataku śmiechu :)
    • maggi9 Re: najfajniejszy komplement 28.01.06, 17:02
      -"jesteś śliczna jak róża ale taka z kolcami"
      -"ciężko sie od Ciebie uzależniłem"
      oraz komplement od zatwardziałego przeciwnika małżeństwa:"czuje jakbyś mogłabyć moja żoną"
      I jeszcze pare razy słyszałam, że wyglądam jak postać z kreskówki(?)
      • lisowa2 Re: najfajniejszy komplement 28.01.06, 17:26
        Siedziałam kiedyś i czytałam gazetę, nagle podchodzi chłopak w stylu beverlyhillczyka :P i coś tam zagaduje. Ja jako, że miałam kiepski humor (jak zwykle:p) mówię do niego: -"Sluchaj, yy weź podziwiaj widoki,co?" wskazujac mu reką na okoliczne drzewa. On patrząc się na mnie cielęcym wzrokiem ;-"No wlaśnie podziwiam"...
        lol
        co tam jeszcze było?...Kiedyś szłam ulicą, nagle jakiś facet koło 40-stki, mówi prawie że nabożnym szeptem:- "Jezuuuuuuu jaka śliczna buzia".
        hmm no i może jeszcze taki niewerbalny komplement;): facet się na mnie zagapił i wpadł na słup:D

        skonczylam:P
        Czuje sie teraz jednak jak jakis bubkowaty narcyz:P
        Więcej przykładów przytaczać nie będę;)
        pozdr
        • polla4 Re: najfajniejszy komplement 28.01.06, 17:50
          Chłopak w empiku: "Co ty tu robisz, dziewczyno, przecież wybory miss są w..." (i
          tu nazwa miasta)
          A ja jak zwykle: hahahahahaha i rumieniec na licu
          Strasznie krępują mnie komplementy :) Wolę mówić niż przyjmować
        • emilka184 Re: najfajniejszy komplement 28.01.06, 19:03
          dlaczego tak jest że nawet pisząc o komplementach na swój temat jest nam
          głupio, może tak zostałyśmy wychowane żeby sie nie chwalić
          • Gość: lisowa2 Re: najfajniejszy komplement IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 19:40
            Różne są powody, składa się na to wiele czynników.
            Ja osobiście głupio się czuję, gdyż uważam, że nie zasługuję na takie komplementy. Faktem jest, że samokrytycym mam ogrooomny;)
            Niezręcznie się czuję, gdy słyszę komplementy dotyczące mojej osoby, a jeszcze bardziej niezręcznie, gdy przytaczam owe komplementy;)
    • plonaca.zyrafa Re: najfajniejszy komplement 28.01.06, 20:01
      Niedawno zaczepil mnie koles w Tesco i dajac mi wizytowke stwierdzil ze mam
      piekne wlosy i z checia zaszalalby na mojej glowie. Toni&Guy nazywa sie salon,
      ceny maja kosmiczne, a ja za darmo moge przyjsc na dobranie fryzury i obciecie
      wlosow :))
      • Gość: n Re: najfajniejszy komplement IP: 81.210.89.* 31.01.06, 22:31
        stoie sobie na przystanku, na przystanek przychodzi starsza pani; patrzy na
        mnie i mowi "taka sliczna dziewczyna; tylko sie obejrzec jak chlopcy beda z
        toba biegali) (mialam wtedy 15 lat). "komplementy" nie werbalne: ciagle
        chodzilam w spodniach, nawet jak bylo cieplo, jednak na spacer z kolezanka
        wybralam sie w miniowce, bo bylo strasznie goraco, w parku spotkalysmy kolege,
        wyciagnal do mnie reke zeby sie przywitac, ale "czesc" uslyszaly moje nogi a
        konkretnie uda...ten sm spacer: mijamy znajomego, ktory nawet "czesc" mi nie
        mowil, ale tym razem nawet zatrzymal sie zeby porozmawiac z nami ( ale i tak
        cala rozmowe uslyszaly moje nogi. lato, ruchliwe skrzyzowanie- moje nogi prawie
        spowodowaly wypadek
    • kiddo Re: najfajniejszy komplement 28.01.06, 21:59
      hmmm:
      1. gdy zrywałam z moim były, on błagał mnie, żebym tego nie robiła, mówił
      między innymi"inne to niewolnice, a ty jesteś Kleopatrą..." :D nie przekonał
      mnie ;)
      2. kiedyś stałam na światłach w swoim maluchu i usłyszałam że mnie ktoś woła z
      samochodu obok - spojrzałam, byli to b.eleganccy facet i babka w bajeranckim
      samochodzie. spytali mnie, czy już mam swoją agencję modelek :))) Gdybym
      wysiadla z malucha i zobaczyliby moje 1,62 m to pewnie by wymiękli :D Zresztą,
      kto wie, być może werbowali tak naprawde do innej agencji... :/
      3. w zeszłym roku przechodziłam koło robotników, którzy naprawiali drogę i
      jeden z nich zawołał za mną, że jestem śliczna dziewczynka i jak dorosnę to
      bede miala powodzenie... Miałam wówczas prawie 25 lat... :/ W sumie to nie wiem
      czy śmiać sie czy płakać - caly czas jak zdarza mi sie kupować fajki albo alko,
      to musze sie legitymować :)
      4. kiedyś kolega powiedzial mi, że jak sie uśmiecham to jakbym miała słoneczko
      na buzi :)
      5. jeszcze w podstawówce fotograf, który robił mojej klasie zdjęcie chcial
      koniecznie zrobić mi kilka portretów, bo twierdził, że wyglądam "jak elfik" :)

      hihi miło tak sobie powspominać komplementy, szczególnie teraz, w zimie, kiedy
      człowiek czuje sie brzydki i zapuszczony i bleeeee :(
      Pozdrawiam ciepło :)
    • n_nicky Re: najfajniejszy komplement 28.01.06, 22:11
      Kiedyś jakiś chłopak, kolega koleżanki, w towarzystwie kilku kumpelek powiedział
      "Muszę ci powiedzieć, że bardzo fajna z ciebie dziewczyna"...fajne to było :)
      Niedawno w tramwaju stałam obok jakichś dwóch facetów, tak sobie gawędzili o
      starych czasach itp, nagle jeden z nich popatrzył się na mnie i wypalił do
      kolegi "Tylko dziewczyny na szczęście ciągle piękne" (swoją drogą nie cierpię
      "komplementów" od takich śliniących się na co ładniejszą 'panienkę' facetów, ale
      jakoś poprawiają mi humor ;)).
      Też niedawno, jakiś facet szedł za mną przez ponad pół ulicy Świdnickiej we
      Wrocławiu, prawił milion komplementów i chciał się umówić na kawę(wersja
      pierwsza, odmowa), na herbatę(wersja druga, odmowa), na piwo(wersja trzecia,
      odmowa), w końcu dał mi spokój...chociaż ani to oryginalne, ani nie wspominam z
      uśmiechem

      I jak ktoś zauważył-jakoś dziwnie pisze się o komplementach...
      pozdrawiam
      • frrancuzeczka Re: najfajniejszy komplement 28.01.06, 22:16
        "Jesteś najinteligentniejszą dziewczyną jaką znam." To było miłe :)
      • Gość: gfdgf Re: najfajniejszy komplement IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 22:17
        szłam sobie chodnikiem do ciotki, i jakiś buroczek mi powiedział "ładna jesteś",
        odparłam "dzięki" a on "nie zamaco" buehehehehe, i to chyba jedyny mój
        komplement taki ehhhhhhh
        • Gość: dede Re: najfajniejszy komplement IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 28.01.06, 23:20
          n_nicky hehehe pełno takich typow na Rynku we Wro:) skads to znam...pozdro Wro!
          • Gość: lisowa2 Re: najfajniejszy komplement IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 23:27
            dołączam się.....;)
            • Gość: Łodzianka Re: najfajniejszy komplement IP: *.astral.lodz.pl 28.01.06, 23:39
              a ja kiedyś szłam sobie deptakiem, na murku siedziało dwóch nastolatków i
              jeden do drugiego "Patrz Jannifer Lopez" ..do dziś na to wspomnienie uśmiech
              wykwita na buzi ;)
          • n_nicky Re: najfajniejszy komplement 28.01.06, 23:47
            hehe przejść przez Rynek we Wro i nie zostać zaczepionym(perfumy, ankiety, testy
            najnowszych super-past do zębów, rozdawanie pocztówek-cegiełek na nieistniejące
            pokrzywdzone dzieci itp) graniczy z cudem ;)) pozdro wro :))))
            • Gość: olga811 Re: najfajniejszy komplement IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 12:41
              W centrum Tripolisu, stolicy Libii, Arab jadący samochodem krzyknął: "Why are
              you so beautiful!!!!". Ale oni tam to w ogóle blondynek nie widują, bo dopiero
              w zeszłym roku otworzyli granice dla turystów :))
              • arletta.wagner Re: najfajniejszy komplement 30.01.06, 12:58
                usłyszane od przyjaciela ,,jesteś piękna jak grzech śmiertelny"
    • Gość: mala_khaboo Re: najfajniejszy komplement IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 13:48
      "jestes taka fajna ze chyba zaraz ci sie oswiadcze!!":)))
    • Gość: Joanna Re: najfajniejszy komplement IP: *.gdynia.mm.pl 30.01.06, 13:54
      Koleżanka mi powiedziała: "Zawsze masz taką ładną, oryginalną biżuterię", co było komplementem tym większym, że sama sobie ją robię :)
    • Gość: rita Re: najfajniejszy komplement IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.06, 14:20
      komplementow otrzymuje duzo, i nie wiem nie koncentruje sie na nich-i tez nie
      spisuje ich sobie
      ale pamietam jak kiedys szlam ulica, latem, mijal mnie 6- 7 letni chlopczyk z
      tata, gdy przechodzilam kolo nich chlopczyk powiedzial dosc glosno- jaka
      piekna pani!!- poczulam sie wspaniale jak ksiezniczka z bajek dla dzieci, to
      bylo cudowne:)
    • Gość: Magda Re: najfajniejszy komplement IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 14:48
      Mimo wielu usłyszanych komplementów nadal nie wierze w siebie:( No, ale dobra, wymienię ,moze humor mi się poprawi.
      1. Na kursie j.niemieckiego spostrzegłam nagle,że panna siedząca obok wpatruje się w moje paznokcie. Wystraszyłam się,że może brudne ale ona nagle ni z gruszki,ni z pietruszki wyskakuje: ładne paznokcie, zazdroszczę wszystkim dziewczynom,którę maja taki kształt dłoni i paznokci.
      2. Zdarzenie drugie, tez z paznokciami, ktoś spytał, czy to tipsy;) A to były moje własne.
      3. Raz jeden facet szedł za mną przez pół miasta i chciał się umowić, twierdząc,ze jestem kopią Britney Spears- a nie jestem!;)
      4. Dialog z najprzystojniejszym facetem w pewnej miejscowości kilka lat temu:
      " Czy tam gdzie mieszkasz masz kogoś? "
      "Nie"
      "Dziwne,gdybym miał taką dziewczyne u siebie uganiałbym się za Tobą aż byłabys tylko moja!"
      5. "Z nikim mi się jeszcze tak świetnie nie rozmawiało jak z Toba, czuję,jakbyśmy sie znali od lat"
      6. "Gdzie produkuja takie fajne dziewczyny?"
      7. Jeden facet przyjechał do mnie w pierwsze odwiedziny a poznalismy się na gg i znalismy sie tylko ze zdjeć. Jak mnie zobaczył w realu to mu mowę odjęło ,podobno z wrażenia, i prawie nic nie powiedział przez godzinę. To był taki komplement wypowiedziany językiem ciała;)
      No i mogłabym mnozyć przykłady ale co z tego, moich kompleksów nikt nie uleczy, nawet mąż,który twierdzi,ze kocha nawet moich kilka zbędnych kilogramów;(
      • olowa Re: najfajniejszy komplement 30.01.06, 14:55
        troszkę to smutne...ale nie umiem przytoczyć żadnego oryginalnego komplementu :
        ( poza standardowymi,"ładnymi, ślicznymi, zgrabnymi" tekstami). Nawet mój
        mąż...nie sili się na nic innego, a cudne są te wasze niektóre :)
    • Gość: piórecko Re: najfajniejszy komplement IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 15:15
      usłyszałam od kolegi "znam cię 12 lat juz, z ty z roku na rok jestes coraz
      ładniejsza "
      ciepło mi sie zrobiło :))
      • Gość: Kasia Re: najfajniejszy komplement IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.01.06, 15:40
        3 komplementy, ktorych nigdy nie zapomne i ktore przypominam sobie w chwilach
        zwatpienia w sama siebie:):
        - "sa kobiety piekne, sa madre, fajne, ale ty.. ty jestes wyjatkowa, wybuchowa
        mieszanka inteligencji i urody" - troche banalne slowa, ale powiedziane nad
        ranem po pelnej wrazen, bezsennej, przegadanej nocy.. bylismy zmeczeni, a
        powiedzial to tak wyjatkowy facet, ze komplement przy calej swej banalnosci
        mial dla mnie ogromna wage :)))
        - "uchhh... ales pan te corke wyrzezbil!" - to do mojego ojca o mnie :)))
        - "jak ciebie poznalem, ulozyl mi sie w glowie ideal kobiety" - to powiedzial
        moj obecny mezczyzna :) Chodzilo mu o wyglad. Jakby to bylo o moim charakterze,
        to zapewne teraz, po blizszym poznaniu tak by juz nie powiedzial hahaha!:)
    • kena1 Re: najfajniejszy komplement 30.01.06, 15:53
      Od swojego szefa zupelnie niewinny i sympatyczny komplement: jak pani wchodzi
      do pokoju to piękniej się robi.
      Od czterolatka, synka znajomych: jaka piękna dziewczyna do mnie przyjechała
      (dobijam trzydziestki!!!). Powiedział to na ucho swojej mamie a później
      wpatrywał się we mnie jak w obrazek. Słodkie to było :)
      • Gość: mała Mi Re: najfajniejszy komplement IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.06, 17:04
        jak zdjęłam okulary i po raz pierwszy przyszłam w szoczewkach do szkoły, to
        mnóstwo ludzi mówiło:"rety,jakie ty masz piękne, niebieskie oczy, to prawdziwe?" :P
        "jakie ty masz rzęsy,jak firanki!!"
        i jeszcze trochę innych,mniej wyszukanych,typu"ładne masz nogi"
        a i jeszce jeden mi się przypomniał,na przystanku stał sobie facet,ja jak zwykle
        nie miałam zegarka,no więc spytałam się o godzinę,facet spojrzał na mnie wielkmi
        oczami, chwilę zaniemówił a potem wykrztusił:"jak aniołek,blond
        włoski,niebieskie oczka,wyglądasz jak aniołek"
        od razu mi jakoś ego urosło :)
        dajny w ątek
    • Gość: Agoo Re: najfajniejszy komplement IP: *.chello.pl 30.01.06, 22:48
      najfajniesze są te "podsłuchane" komplementy... baaaardzo podbudowują
      samoocenę:)
      • agakaa79 Re: najfajniejszy komplement 30.01.06, 23:29
        Kiedys jechalam autobustem i wsiadl starszy pan, chcialam ustapic mu miejsce,
        ale powiedzial, ze postoi bo zaraz będzie wysiadal. Popatrzył na mnie i
        powiedzial "jakie masz piekne piegi, kobieta bez piegów jest jak ogród bez
        kwiatów". Musze dodac, ze mialam wtedy ok 13 lat i strasznie się zawstydzilam
        jak mi to powiedział ale bardzo miło wspominam te slowa.

        pozdrawiam
        Agnieszka
        • Gość: lisowa2 Re: najfajniejszy komplement IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 23:56
          jejku śliczne:)
          jak dla mnie ten komplement to dotychczasowy nr 1;]
          pozdr
          • Gość: Motyl :] IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 31.01.06, 07:26
            a m i najwspanialszy komplement powiedzial moj chlopak ( obecnie byly).
            Powiedzial, ze za nic w zyciu nie zaminil by mnie na nikogo innego .Ze kocha
            moj umysl i moje cialo i moje doleczki w policzkach. I trwal przy tym dzielnie.
            Tylko, ze ja mu ucieklam...

            A najbardziej to mi sie podoba jak mezczyzna ze mna flirtuje i inteligentny
            sposob. Nie ma nic lepszego.
    • kasiulek_mysiulek Re: najfajniejszy komplement 31.01.06, 09:21
      Ja kiedyś usłysałam od pewnego faceta: "do twojego potencjału na palcach można
      stawac"
      • hopik Re: najfajniejszy komplement 31.01.06, 09:22
        ośmioletni synek kumpeli na ich parapetówie nie opuszczał mnie na krok, po czym
        pod koniec ofiarował mi małego pancernika-zabawkę i szepnął "chyba się w tobie
        zakochałem..."
        kolega z pracy: "o dzień dobry słoneczko, od razu jaśniej tu!"
        ale tych najpiękniejszych to nie powiem... bo są tylko moje.
    • rae Re: najfajniejszy komplement 31.01.06, 09:39
      Od kolegi z pracy: "nie powiem Ci, że dzisiaj ślicznie wyglądasz, bo słyszysz to
      pewnie co dziesięć minut". :-))
      Od innego kolegi z pracy, kiedy rozmawiając ze mną nie mógł znaleźć jakiś
      dokumentów: "Idź mi stąd z tym uśmiechem, tu się pracuje!"
    • Gość: emka Re: najfajniejszy komplement IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 10:07
      koleżanka do mojego męża na imprezie: "twoja żona to najpiękniejsza kobieta w
      tej dyskotece" a on na to: "nie, moja żona to najpiękniejsza kobieta na tym
      świecie" :)... miłe :)
      • olowa Re: najfajniejszy komplement 31.01.06, 11:18
        Wiedziałem za pierwszym spojrzeniem i wymiana słów, że ma Pani w sobie zapas
        dobrego ładunku...

        To cytat z dzisiejszego maila od mojego klienta...a jeszcze wczoraj żaliłam
        się, że nie umiem niczego przytoczyć:)
    • alla80 Re: najfajniejszy komplement 31.01.06, 10:25
      Strasznie się spieszyłam i biegłam Floriańską - taka zarumieniona, z rozwianym
      włosem, powiewającym czerwonym szalem - naprzeciwko mnie szło dwóch śniadych
      chłopaków i oto słyszę: "bella ragazza" (z takim hmmm pomrukiem w głosie) :))
    • Gość: Ruda Re: najfajniejszy komplement IP: *.aster.pl 01.02.06, 09:24
      Kiedyś kolega do mnie powiedział"...Z Toba sie po prostu fajnie jest..."
      • paczus7 Re: najfajniejszy komplement 01.02.06, 10:36
        Mój chłopak powiedział mi akiś czas temu takie slowa,które caly czas
        pamiętam..."Dzięki Tobie staję się lepszy". :)))))))
        • Gość: Mona Re: najfajniejszy komplement IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.06, 11:35
          wielu nie pamietam, ale 3 akurat mi się przypomniały.

          Kolega do kolegi: ale ona ma zgrabne nogi!Jeszcze nigdy takich nie widziałem!

          Adorator w liście: ludzie mówili mi, że wyładniałaś.

          Po wyjsciu z gabinetu od męzczyzny w którym byłam bardzo zakochana kolega na
          korytarzu powiedział mi: dlaczego się uśmiechasz?...-powiedziałam a tak
          sobie :).Na co on:uwielbiam Twój usmiech, jest taki... szczęśliwy, że ludzie
          chcieliby wiedzieć jaka jest przyczyna.Uśmiechaj się cześciej.(nie wiedział o
          moim zakochaniu).

          aaa. i jeszcze jeden sms, który mam do dzis w komórce:

          jesteś jak słońce, którego nie sięgam, jestes jak kwiat najrzadszy na świecie,
          jesteś cudowna i najpiekniejsza(...)
          • Gość: Kamilka Re: najfajniejszy komplement IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 12:51
            dzisiaj od mojego faceta:największym błędem mojego życia jest to,że tak późno
            Cię spotkałem...
            a jestesmy już ponad 2,5 roku razem...od niedawna mieszkamy ze sobą...
    • bzzzk Re: najfajniejszy komplement 01.02.06, 13:20
      chyba jakoś nie mam pamięci do komplementów, wydają mi się takie...banalne:)
      ale 2 dobrze pamiętam, bo wprawiły mnie w osłupienie, dotyczyły mianowicie 2
      rzeczy, które osobiście bardzo średnio w sobie lubię;) pierwsza sprawa- nos.
      parę lat temu marzyłam o korekcie, aż usłyszałam z 3 różnych (niezależnych)
      źródeł spontaniczną opinię, że mam bardzo ładny nos;) i o dziwno to nie
      złośliwość;)
      druga rzecz, to głos. nie lubię mojej barwy głosu. najpierw komplement na ten
      temat usłyszałam w podstawówce od pani od polskiego oraz niedawno od
      wykładowcy;) czuję się podbudowana;)
      takie komplementy uważam za przyjemne, bo w życiu bym się ich nie spodziewała:>

      a, co do opisywanego Rynku wrocławskiego- ja też miałam podobne przeżycie z nim
      związane, coś musi być na rzeczy;) byłam we Wrocławiu w wakacje i wracałam z
      kumpelą późnym wieczorem z takiej secesyjnej knajpy niedaleko rynku (nie
      pamiętam nazwy) no i miły pan chciał nas koniecznie odprowadzać, a nazajutrz
      zapraszać na kawkę, nie odstraszyła go nawet informacja, że jesteśmy z
      Warszawy;)

      pzdr
    • ella_with_luv hahaha, przypomniało mi się 01.02.06, 13:39
      Jakiś czas temu, na imprezie, "stary bywalec" Spatif'u (bardzo nieciekawy),
      próbując się do mnie "zbliżyć", zagapiony we mnie jak wół w malowane wrota,
      rzucił mi komplementem: "Wiesz co, masz piękny garnitur zębów."
      heheheheh:)))))))))))
      No reakcja moja była dość impulsywna, prawie mu w twarz dżinem parsknęłam :)
      Aczkolwiek było to w sumie miłe bo nosze się z zamiarem założenia aparatu
      nazębnego.
      Jenyy, jak sobie to przypomnę to mam dobry humor cały dzień.
      • arletta.wagner Re: hahaha, przypomniało mi się 01.02.06, 14:52
        tak sobie przeczytałam cały ten wątek i zauwazyłam,że różnie moze być rozumiane
        słowo komplement bo np.ja wielu z przytoczonych nie potraktowałabym jak
        komplementy tylko jako zwyczajne słowa.bo czy komplementem jest jak facet powie
        ze jest sie fajną? ciekawe,od czego to zalezy;)
    • Gość: titta Re: najfajniejszy komplement IP: *.botany.gu.se 01.02.06, 18:04
      Zdaza mi sie od czasu do czasu slyszec komplementy na temat swojej urody i te
      banalne i bardzio orginalne. Ale najbardziej wyryl mi sie w pamieci calkiem
      inny:
      Jeszcze kilka lat temu myslalam mi sie ze jestem malo kobieca (pod wzgledem
      charakteru oczywiscie), ze jestrem ostra i odstraszam od siebie ludzi,a dzieci
      w szczegolosci. Zreszta dzieci nie lubilam, a przynajmniej mi sie tak zdawalo.
      Kiedys, na wakacjach, zaczepil mnie maly, moze szescioletni chlopiec.
      Pogadalismy troche i sobie poszedl. A potem wrocil, sposcil oczka i powiedzial:
      -Wiesz, lubie cie...

      (A dzis pracuje jako wolontariuszka z dziecmi, cha cha :)
      • Gość: pixi Re: najfajniejszy komplement IP: 80.54.200.* 04.02.06, 18:31
        Znajomy do mojego taty:Na Twoim miejscu,majac taka córke,dla bezpieczenstwa chodzilbym za nia ze strzelbą:P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka