Dodaj do ulubionych

nt milosci

IP: *.studiokwadrat.com.pl 01.12.02, 15:25
wiem, ze tu o urodzie, ale chce zebyscie powiedzialy swoje zdanie.
kilka lat temu poznalam faceta, spotyklaismy sie od czasu do czasu, bylo
bardzo milo, wiedzielismy ze jest to zwiazek chwilowy i bez przyszlosci, on
mial zone a ja meza, ale cos sobie nawzajem dawalismy, bez obietnic i
zobowiazan. pewnego dnia odwiozl mnie na dworzec, calowal, mowil ze kocha,
powiedzial zebym zadzwonila jak tylko dojade i... wiecej sie nie odezwal. nie
odbieral moich telefonow, zniknal. strasznie bolalo, ze tak bez slowa, ze nie
znam powodu.... minely prawie cztery lata, wpadlismy na siebie przez
przypadek w sieci, zapytalam dlaczego tak postapil, napisal: musialem podjac
decyzje czy chce byc z toba czy z zona, wybralem zone. zle wybralem, z zona
sie rozwiodlem a ciebie kochalem naprawde.
czy to mozliwe? czy mozna kogos kochac i ranic go swiadomie i z premedytacja?
wiem, powinnam zapomniec, wymazac go z pamieci i sie nie zadreczac ale nie
potrafie. chyba w swojej naiwnsci chcialabym wierzyc w to co napisal, zeby
nie myslec ze postapil ze mna jak ze smieciem....
Obserwuj wątek
    • anexxa Re: nt milosci 01.12.02, 15:42
      wiesz co, na takie pytania nie ma jednoznacznych
      odpowiedzi. sa ludzie, ktorzy nie uznaja kompromisow i
      uwazaja, ze nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki.
      sa tez tacy, ktorzy wierza w wielka milosc, dwie polowki
      jablka i sa gotowi wrocic do tego, co bylo, nawet i po 10
      czy 20 latach. sama musisz sobie odpowiedziec na pytanie,
      ktore uczucie bierze u ciebie gore - tesknota za nim czy
      wscieklosc na nikego.

      xx.
      • Gość: nioma Re: nt milosci IP: *.studiokwadrat.com.pl 01.12.02, 15:51
        nie tesknie za nim, jestem teraz szczesliwa i nie chcialabym wrocic do kogos
        kto tak ze mna postapil. ja sie tylko zastanawiam czy moge mu uwierzyc w te
        wyjasnienia. to tak jakbym nie mogla tego wyrzucic z pamieci dopoki sobie tego
        nie poukladam, nie umiem tego wyjasnic. ale na pewno jednyne uczucie jakie w
        ogole moge dla niego miec to nienawisc.
        • Gość: a Re: nt milosci IP: *.studiokwadrat.com.pl 01.12.02, 15:53
          niestety takich facetow jest wielu
        • anexxa Re: nt milosci 01.12.02, 16:03
          moim zdaniem, nienawisci nie powinno sie pielegnowac.

          co ci szkodzi mu uwierzyc? skoro nie planujesz powrotow
          do niego, przyjmij jego slowa za dobra monete, wyslij mu
          kartke na swieta i ciesz sie swoim szczesciem.

          xx.
          • Gość: nioma Re: nt milosci IP: *.studiokwadrat.com.pl 01.12.02, 17:44
            chyba masz racje,
            mysle ze to jedyny sposob zeby sie z tym uporac i zapomniec.
            dziekuje.
            • anexxa Re: nt milosci 01.12.02, 18:08
              no problem. jesli pomoglam, to sie ciesze.

              xx.
    • Gość: Point Re: nt milosci IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 01.12.02, 18:14
      Czy można ranić kogoś, kogo się kocha?
      Tak, można. Robiłam to, raniłam męża, choc zawsze bardzo go kochałam. Potem
      dojrzałam i teraz to, co zrobiłam, boli głównie mnie. Mąż wybaczył. Ja
      zmądrzałam.
      Ale anexxa ma rację - trzymaj do niego dystans i pamiętaj tylko to, co miłe.
      Powodzenia.
      • Gość: nioma Re: nt milosci IP: *.studiokwadrat.com.pl 01.12.02, 19:15
        dzieki dziewczyny.
    • Gość: Trishna Re: nt milosci IP: *.acn.waw.pl 01.12.02, 21:05
      nioma, ale dlaczego jednak tutaj a nie na psychologii??
      • Gość: nioma Re: nt milosci IP: *.polbox.pl / *.studiokwadrat.com.pl 03.12.02, 01:35
        bo lubie tu byc, lubie dziewczyny stad i czuje sie tak domowo....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka