Dodaj do ulubionych

poranny koszmar

IP: 193.247.251.* 14.01.03, 15:31
Dzwoni, niestety to ju nie sen, dzwoni i nie przestaje. Zwlekam sie z lozka i
wylaczam budzik. Staje przed lustrem, starajac sie nie widziec odbicia, myje
zeby, potem twarz mydelkiem dla dzieci z rumiankiem, woda letnia, pozwalam
jej troche obeschnac, wklepuje krem Clinique i odwazam sie pierwszy raz
spojzec w lustro... AAAAAAAAAAA Spuchniete powieki, since pod oczami (spalam
8 godzin- to niesprawiedliwe) a co mnie dobija: wszedzie czerwone plamy.
Skora piecze i swedzi, nie ma szans zeby na to podraznienie polozyc podklad.
Oczy przekrwione- odkladam tusz, ich tez nie umaluje. Jak ja mam pojsc
zadbana do pracy? Co zrobic, zeby rano nie straszyc?
Obserwuj wątek
    • Gość: wiwi Re: poranny koszmar IP: 213.77.32.* 14.01.03, 15:51
      na pewno nie mylabym twarzy mydlem, nawet przeznaczonym dla dzieci. Jesli masz
      wrazliwa, alergiczna skore, sa dostepne w aptekach preparaty przeznaczone do
      mycia takiej wlasnie skory. W lodowce czesto trzymam dwie lyzeczki, ktore
      przykladam do oczu ( strona w ktorej jest wglebienie) i trzymam przez chwile,
      powieki nie sa juz spuchniete. Moze tez stosujesz nieodpowiedni krem pod oczy,
      ktory powoduje taka reakcje. Duzo chyba zalezy od wlasciwej pielegnacji.
      Pozdrawiam:)
    • mantha Re: poranny koszmar 14.01.03, 15:52
      Jedyne co mozna zrobic to regularnie sie wysypiac, (co jest chyba niemozliwe),
      ja mam to samo i dopiero po jakis 2 godzinach twarz wraca do siebie, pomimo
      stosowania dobranych, jak sadze, kosmetykow.
      Mozna wpuscic krople do oczu (np: visine), zeby nie byly jak u krolika.
    • elve Re: poranny koszmar 14.01.03, 16:48
      z oczyma mam niestety to samo, strasznie są rano opuchnięte i z sińcami.
      zauważyłam że jest z tym gorzej, jeśli na noc zaaplikuję sobie krem pod oczy.
      jak tego nie robię, jest zdecydowanie lepiej. skórę twarzy natomiast może
      podrażnić (tak jest u mnie) nawet woda, więc co dopiero mydło. ja sobie pomagam
      kremem nawilżającym zaraz po wyjściu spod prysznica. i cały dzień mam spokój.
      a na oczy... coż spróbuję te łyżeczki, ale chciałabym mieć taki krem, co sobie
      z tym da radę.
    • nenne Re: poranny koszmar 14.01.03, 17:15
      Wyrzucic mydło albo myć nim tylko ręce. Wodę używac mineralną (ja mam mały
      kubeczek w którym sobie leciutko ją podgrzewam, latem nie trzeba) i delikatny
      żel do mycia twarzy. Albo Physiogel do mycia twarzy bez wody, ścierasz
      wacikiem. Pod oczy żel ze świetlikiem, nie obciąży tak jak krem.
      Ja też miewałam ten problem i teraz jest lepiej, jeżeli robię to co powyżej
      napisałam.
      • pani_szmalbogacka Re: poranny koszmar 14.01.03, 17:21
        Mój poranny koszmar to kochanek puszczający bąki.
        • Gość: joa Re: poranny koszmar IP: 193.247.251.* 14.01.03, 18:19
          Probowalam juz myc twarz mleczkiem i tonikiem. Efekt- uczucie skorupy na
          skorze, do ktorej wszystko sie lepi. Zreszta, cala twarz lekko piecze, bez
          wzgledu co z nia zrobie. Sen, czy brak (chociaz wtedy jest jeszcze gorzej),
          krem za 3zl czy za 300.... Ten stan podraznienia mija pod wieczor, wtedy
          wygladam zdecydownie lepiej. Kobietki- moze polecicie jaki podklad dla mnie, od
          roku mam biotherm- cos tam, drogi a wcale nie cudowny.
          • Gość: justy Re: poranny koszmar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 18:24
            Skoro nie możesz sama sobie, poradzić ze skórą powinnaś pójść do dermatologa.
    • Gość: Trishna Re: poranny koszmar IP: *.acn.waw.pl 14.01.03, 23:18
      Odstaw krem clinique, mnie uczulił krem pod oczy, jesli to nie Clinique to
      pewnie mydełko, rumianku pewnie sporo tam nie ma ale i on moze uczulać. Picie
      wapna pomaga, a najlepiej Zyrtec lub cos podobnego, ale to tylko na receptę.
      • Gość: saskia Re: poranny koszmar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 23:45
        Zyrtec zdecydowanie odradzam,bo zasniesz zanim sie na dobre
        obudzisz...najbardziej otumaniajacy lek antyalergiczny!
        • Gość: Trishna Re: poranny koszmar IP: *.acn.waw.pl 15.01.03, 09:39
          mnie nie otumaniał
    • Gość: justy Re: poranny koszmar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 08:33
      Wypróbuj kosmetyki Avene z serii Tolerance Extreme: mleczko i krem- są bez
      konserwantów, środków zapachowych, są pakowane w sterylne dawki po 10ml (1
      dawka starcza na 3 kolejne dni). Odstaw pozostałe kosmetyki do twarzy, aż stan
      skóry się poprawi. Jeśli chcesz używać wody to tylko przegotowanej.
      • Gość: lola Re: poranny koszmar IP: 193.247.251.* 15.01.03, 10:12
        zaraz, zaraz przeciez ja nie jestem alergiczka. Bo co to za alergia, ktora mija
        po kilku godzinach i powraca znowu rano. Uczelenie na swiatlo poranka? Czemu
        mam pic wapno, czy brac zyrtec? Moje podraznienia wyraznie powiekszaja sie w
        okresie kaloryferowym, czyli grzania zimowego. Zastanawiem sie nad kupnem
        nawilzacza powietrza. Czy ktoras z was juz to cudo testowala? Pomoglo?

        Druga przyczyna moich problemow moze (ale nie musi) byc monitor. Jednak siedze
        te kilkanascie godzin w strumieniu neutronow czy tam innego badziewia. Efekt-
        chodze do pracy nieumalowana, i niestety nie wygladam ladnie.
    • Gość: doku To wina chlorowanej wody z kranu IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 15.01.03, 18:23
      Gość portalu: lola napisał(a):

      > myje zeby, potem twarz mydelkiem dla dzieci z rumiankiem, woda letnia

      Jesteś wrażliwa na chlor, musisz twarz myć oligoceńską.
    • coralin Re: poranny koszmar 15.01.03, 18:26
      Ja proponowałabym udać się do dermatologa.Z opisu wynika,że możesz być uczulona
      na jakieś składniki preparatów, które stosujesz na noc(te opuchnięte oczy i
      ciemne podkówki mimo 8 godzin snu).Ja dopiero od niedawna mogę stosować kremy
      na noc pod oczy. Wcześniej moja skóra tolerowała tylko lekkie żele,a kremy były
      za bogate w skład i w efekcie rano budziłam sie z opuchlizną pod oczami.
      • Gość: elve Re: poranny koszmar IP: *.ds.univ.gda.pl 15.01.03, 21:18
        coralin, mam dokładnie to samo po kremach. można wiedzieć, jakich używasz bez
        efektu opuchlizny rano? będę naprawdę wdzięczna za pomoc (ostatnio w ogóle
        przestałam się kremować na noc, chodze za to wysmarowana w dzien i wygląda
        to... no... nie najlepiej w każdym razie ;) )
        • Gość: anula1977 Re: poranny koszmar IP: 62.233.139.* 16.01.03, 11:16
          ojej, mam dokladnie to samo!
          Nigdy nie pomyslalabym, zeby napisac na forum o tym, bo myslalam, ze ten typ
          tak ma! A tu kazuje sie, ze jest nas wiecej!
          Zastanawiala mnie zawsze moja wspollokatorka-ona wstaje i w 20 minut jest
          gotowa do wyjscia, nigdy nie ma spuchnieteych oczu ani czerwonej, podraznionej
          twarzy.
          Doszlam do wniosku, ze chodzi o grubosc skory. Moja widocznie jest grubsza, a
          jej cieniutka. Czy zgodzicie sie z ta teoria?
          Hej! ja tez uzywam mydla -dla dzieci- do mycia twarzy.
          Na jaki zel zmienic?
          pozdr, ad
        • coralin Re: poranny koszmar 16.01.03, 19:33
          Z kremami to jest podobnie jak z odżywkami do włosów.Cera może być obciążona.A
          delikatna skóra wokół oczu ciężko znosi ciężkie kremy na noc.Do tej pory
          stosowałam żele nawilżające, kremożele(Matis-świetny,ale jednak lekki),ale
          czytając Wasze posty miałam wyrzuty,że nie siegam po coś
          konkretniejszego.Testowałam zatem różne kremy.Vichy(Reti C i Liftactiv pod oczy-
          piękna opuchlizna).Podobnie Lancome (na szczęście próbka:)Od dwóch miesięcy
          używam kremu na noc AA Oceanic z serii Eye Perfect.Jak dla mnie to solidna
          konsystencja więc najpierw nakładałam malutko,ale teraz nawet kładąc grubszą
          warstwą, rano budzę sie z wypoczętymi oczami.Mam uspokojone sumienie;),że coś
          dobrego robię dla skóry wokół oczu choć problemów na razie nie mam,ale przeciez
          lepiej zapobiegać i owe żele to jednak było za mało skoro nawet moją mieszaną
          cerę uraczam czasem cieższymi kremami na noc(szczególnie zimą).
    • Gość: lu Re: poranny koszmar IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 16.01.03, 11:20
      a ja rano robię tak: chlast na buźkę zima woda, od razu się kolor poprawia,
      potem "oklepuję" twarz tonikiem matujacym, następnie krem z Avonu "poranny
      blask" (na prawdę polecam!!) a pod oczy korektor Bourguis (nie pamiętam
      poprawnej pisowni ;-))) w kolorze beige - i po tych kilku prostych czynnościach
      buźka wygląda rsuper, podkładu nie trzeba...
      A jeszzce jedna ogólna uwaga. Zauważałm że cokolwiek się nie wklepuję czy
      wsmarowuję w twarz, trzeba to robic bardzo delikatnie "muskając", a nie
      wcierając, trąc i mocno klepiąc. Może to moje tylko odczucie, ale wydaje mi się
      że jak tak dalikanie traktuję skórę twarzy ona lepiej zdecydowanie wygląda.
      Aha i jeszcze jedno - smarując twarz kremem przed snem poswięcam na to chwilę
      dłużej robie delikatny masaż twarzy - rano efekt jest bardzo miły dla oka ;-)))
      • Gość: lola Re: poranny koszmar IP: 193.247.251.* 16.01.03, 13:41
        Przeprowadzam eksperyment- zakrecilam ogrzewanie w sypialni, spie z otwartym
        oknem. Rano wymaga to niezlego hartu ciala, zeby wyskoczyc spod koldry, ale
        plam na buzce ubylo. A dzisiaj nawet sie podmalowalam :)) Czy jezeli bede myla
        twarz w przegotowanej wodzie- wyeliminuje dzialanie chloru?
        • Gość: doku Niezupełnie. Poza tym woda z naszych wodociągów... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 22.01.03, 16:39
          Gość portalu: lola napisał(a):

          > Czy jezeli bede myla
          > twarz w przegotowanej wodzie- wyeliminuje dzialanie chloru?

          ... ma też inne drażniące zanieczyszczenia. Lepiej zużyj trochę wody pitnej z
          butelki, jeśli nie używasz oligoceńskiej, zamiast oszczędzać grosze na zdrowiu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka