Dodaj do ulubionych

Lepsze odżywianie się

05.09.06, 22:02
Hey!!Mam do Was takie banalne, prozaiczne pytanie jakich wiele, ale chciałabym
aby podpowiedzi co zrobić tym fantem były kierowane w konkretny przypadek,
czyli mnie.
No to do sedna. Chcę schudnąć. Odżywiam się jak w zeszłym w roku, wtedy na
mojej "diecie" chudłam, nie jakoś eksptremalnie, ale tak ok.1kg na miesiąc,
aktualnie odżywiając się tak samo grubnę średnio 1kg/miesiąc. Może jakoś
rewelacyjnie dobrze się nie odżywiam, no ale znów nie tak fatalnie. Oto co
zdaża mi się jadać:
-śniadanie dla mnie to podstawa, zazwyczaj jadam bułkę grahamkę z jakimś
dodatkiem,np.żółtym serem,pomidorem czy papryką i szklanką maślanki,czasem
zamiast bułki chleb,ale też graham, nigdy:nutelki i in czekoladowe
spcyfiki,dżem bardzo sporadzycznie i to jeszcze niskocukrowy, czasem płatki
kukurydziane z mlekiem
-herbatę pijam bez cukru, po obiedzie zawsze czerwoną
-obiad:zupy jadam b.sporadycznie, bo się po nich od razu czuję głodna, więc
zazwyczaj drugie danie ;największym grzechem niedopuszczalnym jest u mnie to,
że jadam czasem frytki (ale kiedyś jadłam częściej, mogłam i cały tydzień jeść
same frytki),ziemniaki jadam żadko - podobno ryż lepszy, więc często zjadam
talerz ryżu z warzywami, poza tym schabowy smażony, rolady z kluskami (żadko,
nie chce się tego nikomu robić), kurczak pieczony czy pierś z kurczaka, kluski
z mięsem mrożone ze sklepu, gołąbki czasem czy fasolka po bretońsku, no
wiadomo to co wszyscy jadamy(bez większych fanaberi), długo by tak wypisywać,
w ilościach jak dla mnie przeciętnych, nie napycham się tak by nie umieć się
ruszać ;)
-deseru nie jadam, czasem może jakiś wafelek, ale cukier organizowi też jest
potrzebny
- owoce ot tak po prostu, szczególnie sezonowe (truskawki mniami:] )
-kolacji nie jadam, choć nie powiem, czasem czuję się głodna
-czasem się zdaży jakiś grzeszek, ale nie notorycznie, w końcu jesteśmy tylko
ludzmi
Może macie jakieś pomysły co zrobić z tym moim jadłospisem??
W sumei zawsze miałam tendencje do tycia ala jak zastosowałam moja "dietę" to
jakoś dało się zacząć znośnie wyglądać, a teraz po mału pozostaje z tego kurz
i wiater :/ Tylko proszę nie dawać rad w stylu mniej jeść - wyjdzie na to, że
nie mogę już nic jeść, a to nie metoda.
Obserwuj wątek
    • cza_arna Re: Lepsze odżywianie się 05.09.06, 22:08
      aha!przez pewnie czas jadłam chrom w tabletkach, ale działał odwrotnie niż
      powinien, miałam po nim większą ochotę na słodycze niż normalnie, chyba jakaś
      dziwna jestem :/
    • elfia4 Re: Lepsze odżywianie się 06.09.06, 00:56
      Jesz tylko te dwa posiłki i jakieś przekaski? Może tu tkwi bład. Podziel
      wszystko na 5 posiłków, jedz je co 3 godziny, po tygodniu organizm przestawi
      sie na taki tryb i żołądek sam się odezwie o odpowiedniej porze, przypominajac,
      że należy coś zjeść. Regularne posiłki regulują przemianę materii i pomagają
      schudnac (organizm magazynuje mniej energii na zapas).
      Sama wypróbowałam jak pracowałam na stażu. wstawałam zawsze o tej samej porze i
      miałam bardziej uregulowany tryb życia. Teraz jest to trudniejsze, bo ciężej mi
      przewidzieć co będę robiła za 3 godz, o której wrócę i czy wziać jedzenie ze
      sobą. Ja w okresie ustabilizowanych pór posiłków, do tego silownia wyglądałam
      super. Teraz trochę zatłuścił mi sie brzuszek i uda:)
      • carolinascotties cza_arna - napisz mi na gazetowego 06.09.06, 03:14
        maila pod jaki mail mogę Tobie przesłać informacje dot. prawidłowej diety.
        Pozdrawiam.
        • iwonaaaa Re: cza_arna - napisz mi na gazetowego 06.09.06, 09:55
          czy te informacje możesz również wysłać na mojego maila:
          iwonaaaa@gazeta.pl
          Dzięki
          • carolinascotties iwonaaa wysłane :) n/t 06.09.06, 14:48
            .
        • cza_arna Re: cza_arna - napisz mi na gazetowego 06.09.06, 14:51
          Pisz na gazetowego :) cza_arna@gazeta.pl
          Z góry dziękuję :)
      • cza_arna Re: Lepsze odżywianie się 06.09.06, 15:00
        Też mi się tak wydaje, ale o dziwo jest to trochę ciężko zrobić. Jeszcze jak
        chodzi o podział śniadania to ok, ale z obiadem to totalna "carramba", gdyż u
        mnie w domu (mimo,że mam 23 lata,mieszkam jeszcze z rodzicami, mama gotuje), nie
        ma możliwości nie zjedzenia obiadu, albo zjedzenia tylko troszkę bo mama myśli
        że później nic nie będę już jeść do śniadania ,a wiadomo, że jak zjem mniej
        obiadu po pewnym czasie poczuję głód, i będę mogła zjeść coś jeszcze, przez to
        może przyspieszyć metabolizm, bo chyba tu tkwi problem. Dużo razy ją prosiłam
        by nakładała mi mniejsze porcje (choć i tak specjalnie duże nie są), jej
        odpowiedz "dobrze dobrze", a i tak swoje robi. Wiadomo, że nie muszę zjadać
        wszystkiego, ale szczerze powiedziawszy jak dostanę to co lubię to trudno się
        oprzeć, poza tym nie zawsze mam ochotę wysłuchiwać lamentów matki jak to ona się
        stara i jakie to wszystko teraz jest drogie a ja marnuję jak zwykle.
        I tak błędne koło się zamyka :/ :( Ale chyba będę musieć się postawić i zacząć
        organizować jedzenie po swojemu.
        • gullo.gullo Re: Lepsze odżywianie się 06.09.06, 16:49
          Masz 23 lata... zacznij sama sobie nabierać porcje a nie jesc to co mama poda. A
          moze by cos ugotowac samemu.
          A co do diety to może mniej smazonego a więcej gotowanego...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka