Dodaj do ulubionych

Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej studentki

    • matyldakowalska Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 06.04.03, 22:51
      to ja.. hm.... ;)
      • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 07.04.03, 02:32

        > to ja.. hm.... ;)

        żartujesz? :-]

    • komosia Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 08.04.03, 13:40
      Ja jestem piękna ale niestety głupia, więc nie spełniam Twoich wymagań - a poza
      tym zajęta (znalazł się mędrzec, który mnie zechciał ;-) ).
      Nie chce mi się czytać wszystkich postów (ze zrozumiałych względów-ilość
      powalająca),ale jestem bardzo ciekawa, czy już kogoś znalazłeś.
      pozdrowionka,
      komośka
      • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 08.04.03, 14:00
        Witaj Komosiu.
        > Ja jestem piękna ale niestety głupia, więc nie spełniam Twoich wymagań - a
        poza
        >
        > tym zajęta (znalazł się mędrzec, który mnie zechciał ;-) ).

        Ważne, że spełniasz punkt B.3 :-],a że zajęta? No cóż...Ale miło, że tu
        zajrzałaś :-]

        > Nie chce mi się czytać wszystkich postów (ze zrozumiałych względów-ilość
        > powalająca)

        Zrozumiałe :-]

        >,ale jestem bardzo ciekawa, czy już kogoś znalazłeś.

        Odpowiem enigmatycznie - to co robię ma sens :-]


        > pozdrowionka,
        > komośka
        wzajemniei pozdrawiam :-]

        • komosia Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 08.04.03, 15:04
          W rzeczy samej - enigmatyczny jesteś. Będę zaglądać częściej, może dowiem sie
          czegoś więcej i zaspokoję kobiecą ciekawość. Mimo, że jesteś ode mnie tylko
          kilka lat młodszy - wzbudzasz we mnie matczyne uczucia ;-).
          Straaaaaaaaaasznie jestem ciekawa końca tej historii - liczę na jej zakończenie
          pomyślne dla Ciebie, rzecz jasna.
          Zazdroszczę Twej wybrance, bo jakkolwiek byś nie wyglądał, to jesteś wspaniałym
          mężczyzną. Oceniam Cię tylko po Twoich wypowiedziach i pozozstaje mi wierzyć,
          że są szczere.
          Z matczynym pozdrowieniem,
          :-) komosia
          • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 09.04.03, 12:59

            > W rzeczy samej - enigmatyczny jesteś. Będę zaglądać częściej, może dowiem
            sie
            > czegoś więcej i zaspokoję kobiecą ciekawość.

            Ach ta kobieca ciekawość to mój sprzymieżeniec :-]Nic bym tu nie zdziałał bez
            niej :-]

            Mimo, że jesteś ode mnie tylko
            > kilka lat młodszy - wzbudzasz we mnie matczyne uczucia ;-).

            Och, jak to milutko komosiu. Zaczynam Cię lubić i czuć się jak chłopiec :-]
            Zaopiekuj się mną proszę, otocz mnie wirtualną opieką, chroń przed złymi, dbaj
            o mnie, chcę tego :-]

            > Straaaaaaaaaasznie jestem ciekawa końca tej historii - liczę na jej
            zakończenie
            >
            Nawet nie wiesz jak ja liczę na jej finał Komosiu :-)

            > pomyślne dla Ciebie, rzecz jasna.

            Dziękuję Ci, to było bardzo miłe z Twojej strony.


            > Zazdroszczę Twej wybrance, bo jakkolwiek byś nie wyglądał, to jesteś
            wspaniałym
            >
            > mężczyzną. Oceniam Cię tylko po Twoich wypowiedziach i pozozstaje mi
            wierzyć,
            > że są szczere.


            Są..Zapewniam - Prosiaczek świadkiem.Hm... Aż mi się zrobiło niezręcznie. Nie
            wiem co mam odpowiedzieć na taaaki komplement:-] Dziękuję. Odpowiem
            dyplomatycznie: Moja wybranka wybaczy mi moją "wspaniałość" :-] Będzie minie
            kochać niezależnie od niej.

            > Z matczynym pozdrowieniem,
            > :-) komosia

            Z dziecięcą ufnością pozdrawiam Cię mam-Komosiu
            :-]
    • Gość: Sylwia PYTANIE WYDUMANE IP: *.visp.energis.pl 08.04.03, 21:49
      Proszę CIę, znajdź jeszcze chwilę na odpowiedź na moje pytanie, jako że jest
      ono wynikiem zainspierowanych procesów myślowych i jest, tak mi się bardzo
      mocno wydaje, ostatnie:
      A jak taką dziewczynę byś miał to czy potrafiłbyś nie być z TEGO dumny?
      Dzięki z uwagę, fatygę i czas.
      • Gość: Sprawdź... Re: PYTANIE WYDUMANE - zaczekaj IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 09.04.03, 13:06

        Sylwio odpowiem - przepraszam - wczoraj wydarzyło się coś smutnego i dlatego
        nie wchodziłem do nasze forumowej piaskownicy... Już śpieszę nadrabiać

        > Proszę CIę, znajdź jeszcze chwilę na odpowiedź na moje pytanie, jako że jest
        > ono wynikiem zainspierowanych procesów myślowych i jest, tak mi się bardzo
        > mocno wydaje, ostatnie:

        Dlaczego ostatnie??? :-( Wybywasz??Bezpowrotnie?? Byłoby mi przykro - ale nie
        chcę nikogo na siłę trzymać.. Mam nadzieję, że będziesz tu czasem wpadać i
        wspierać myślą lub słowem.


        > A jak taką dziewczynę byś miał to czy potrafiłbyś nie być z TEGO dumny?

        Nie - chyba nie...Tzn na początku chyba musiałbym się nią nacieszyć w taki
        chłopięcy sposób :-] Ale dbałbym o to by było to dla niej przyjemne...W myśl
        jednego z podpunktów dla mnie miłość to przede wszystkim dawanie dlatego też
        zwracałbym dużą uwagę na to jak ona odbiera popczątkowe przejawy mojego
        brania.

        > Dzięki z uwagę, fatygę i czas.
        Sylwia - żegnasz się?? Jeśli tak to poproszę Cię o mail.
        • Gość: Sylwia Re: PYTANIE WYDUMANE - zaczekaj IP: *.visp.energis.pl 09.04.03, 13:26
          Nie tyle się żegnam, co nie chcę "keep you busy" :)
          Kandydatka ze mnie żadna, aczkolwiek jako nie-kandydatka życzę Ci z całego
          serca, byś miał to, czego chcesz. Ja i mój chłopak "dobraliśmy" się na takiej
          zasadzie, że oboje jesteśmy dla sibie ideałami, i jesteśmy, tu nie ma jakiegoś
          przymruzonego oczka,
          z mojej strony: on nie ma WSZYSTKIEGO, by by to miał to by musial byc codzinnie
          kims innym - by nadążać za szlaczkiem moich humorów;
          jednak widzę "coś złego" w takim selekcjonowaniu i chciałam tu na forum to
          podłubać;
          Zwazywszy więc na to, iż kandydatką nie jestem, jestem wdzięczna za wszystko,
          co dla m.in. mnie wklepałeś; mogłby od czasu do czasu mój chłopak mieć "twarz"
          jedngo z Was (tak przy okazji - może teraz jest jaśniejsze to, co napisałam
          wyżej)
          pa, sylwia_kruk@hotmail.com
          ale ja bede zagladac tylko raczej nie pisać, strasznie czasochlonne :)
          proszę o e-mail też
          • Gość: Sprawdź... Re: PYTANIE WYDUMANE - zaczekaj IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 09.04.03, 13:44

            > Nie tyle się żegnam, co nie chcę "keep you busy" :)

            Sylwia, jutro mam obronę pewnej ważnej pracy...To jeden z czynników.
            Keeping busy isn't the matter.

            > Kandydatka ze mnie żadna, aczkolwiek jako nie-kandydatka życzę Ci z całego
            > serca, byś miał to, czego chcesz. Ja i mój chłopak "dobraliśmy" się na
            takiej
            > zasadzie, że oboje jesteśmy dla sibie ideałami, i jesteśmy, tu nie ma
            jakiegoś
            > przymruzonego oczka,
            > z mojej strony: on nie ma WSZYSTKIEGO, by by to miał to by musial byc
            codzinnie
            >
            > kims innym - by nadążać za szlaczkiem moich humorów;


            Twoje opinie są dla mnie nie mniej cenne niż gdybyś była "wolna". To przecież
            nie ujmuje Ci wartości jako opiniotwórczyni :-]


            > jednak widzę "coś złego" w takim selekcjonowaniu i chciałam tu na forum to
            > podłubać;

            Dłubanie ze wszech miar dozwolone - od tego jest to forum :-]

            > Zwazywszy więc na to, iż kandydatką nie jestem, jestem wdzięczna za
            wszystko,
            > co dla m.in. mnie wklepałeś;

            Sylwio oboje wklemaliśmy su trochę swego czasu. To nie był monolog. Ja też Ci
            dziękuję i liczę, że nie znikniesz.


            >mogłby od czasu do czasu mój chłopak mieć "twarz"
            > jedngo z Was (tak przy okazji - może teraz jest jaśniejsze to, co napisałam
            > wyżej)


            :-] To miłe... Myślę, że Twój chłopak ma dobry gust :-]
            > pa, sylwia_kruk@hotmail.com

            Zanotowałem - czekaj...
            > ale ja bede zagladac tylko raczej nie pisać, strasznie czasochlonne :)
            Wiem..Rozumiem. Zawsze będziesz tu mile widziana Sylwia :-]
            > proszę o e-mail też
            już poszło...:-]
        • Gość: Sylwia brakujący element poprzedniego listu IP: *.visp.energis.pl 09.04.03, 13:29
          jednego z Was: Ty albo Prosiak
          • Gość: Sprawdź... Re: brakujący element poprzedniego listu IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 09.04.03, 13:45
            Gość portalu: Sylwia napisał(a):

            > jednego z Was: Ty albo Prosiak

            :-] Każdy z nas jest niepowtarzalny, a jednak mamy mnóstwo wspólnych cech :-]

    • Gość: Masza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.03, 13:22
      Hmmm ... to romantyczni mężczyźni z ideałami i marzeniami jeszcze
      istnieją ...? Pozdrawiam serdecznie, M. :)
      • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 09.04.03, 13:49
        Gość portalu: Masza napisał(a):

        > Hmmm ... to romantyczni mężczyźni z ideałami i marzeniami jeszcze
        > istnieją ...?

        Jasne ,że tak..Masza. Czyżby brakowało ich w Twym otoczeniu? :-(
        Zauważ jednak , że moje ideały (patrz punkt 1) nie czynią mnie idealistę
        najczystrzej wody...Jestem nieco skażony :-]Prosiaczek mniej :-]

        >Pozdrawiam serdecznie, M. :)
        Pozdrawiam Cię wzajemnie
        • Gość: Masza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.03, 14:09
          Wiesz, ja jestem taką idealistką i romantyczką, że staram się by w moim
          otoczeniu znajdowali się mężczyni mocno stąpający po ziemi, ja mam w sobie
          romantyzmu za siebie i ich wszystkich :) Pozdrawiam M.

          Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

          > Gość portalu: Masza napisał(a):
          >
          > > Hmmm ... to romantyczni mężczyźni z ideałami i marzeniami jeszcze
          > > istnieją ...?
          >
          > Jasne ,że tak..Masza. Czyżby brakowało ich w Twym otoczeniu? :-(
          > Zauważ jednak , że moje ideały (patrz punkt 1) nie czynią mnie idealistę
          > najczystrzej wody...Jestem nieco skażony :-]Prosiaczek mniej :-]
          >
          > >Pozdrawiam serdecznie, M. :)
          > Pozdrawiam Cię wzajemnie
          • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 09.04.03, 14:19
            Gość portalu: Masza napisał(a):

            Ano.. właśnie :-( Mój pesymistyczny kolega z akademika idzie jeszcze dalej niż
            Ty Masza i mówi, że piękne i inteligentne kobiety wolą twardo stąpających po
            ziemi, racjonalnych i stabilnych... Odpowiednio zabezpieczonych finansowo w
            dodatku. Do kata ciężkiego, a ja się z tym nie zgadzam i zapewniam, że na
            pierwszą ani nawet na 5 randkę nie przyjadę samochodem. Będę zwracał uwagę na
            jej na jej stopień przywiązania do wartości przyziemnych..bo
            wiesz..romantycznym był zaiste łatwo gdy ktoś to - nie bójmy się tego słowa -
            zabezpiecza finansowo. Wszak by BYĆ trzeba też coź MIEĆ...Hm... A jednak
            najbardziej obawiam się tych, którzy patrzą w gwiazdy sięgając do
            kieszeni...códzej...

            Rzecz jasna nie mam tu na myśli Ciebie. Taka refleksja mi tylko przyszła do
            głowy. Pozdrawiam Masza. Ładny nick - rosyjski. Znałem kiedyś kilka rosjanek o
            tym imieniu :-]Simpaticznyje diewczionki :-]


            • Gość: Masza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.03, 14:34
              Mówiąc o mężczyznach twardo stąpających po ziemi najmniej miałam na myśli
              pieniądze...szkoda, że tak to odebrałeś. Myślałam raczej o tym, że jest mi
              potrzebny ktoś, kto mocno kopnie w tyłek, gdy za bardzo bujam w obłokach :-)))
              Z radosnym pozdrowieniem M.

              Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

              > Gość portalu: Masza napisał(a):
              >
              > Ano.. właśnie :-( Mój pesymistyczny kolega z akademika idzie jeszcze dalej
              niż
              > Ty Masza i mówi, że piękne i inteligentne kobiety wolą twardo stąpających po
              > ziemi, racjonalnych i stabilnych... Odpowiednio zabezpieczonych finansowo w
              > dodatku. Do kata ciężkiego, a ja się z tym nie zgadzam i zapewniam, że na
              > pierwszą ani nawet na 5 randkę nie przyjadę samochodem. Będę zwracał uwagę
              na
              > jej na jej stopień przywiązania do wartości przyziemnych..bo
              > wiesz..romantycznym był zaiste łatwo gdy ktoś to - nie bójmy się tego słowa -

              > zabezpiecza finansowo. Wszak by BYĆ trzeba też coź MIEĆ...Hm... A jednak
              > najbardziej obawiam się tych, którzy patrzą w gwiazdy sięgając do
              > kieszeni...códzej...
              >
              > Rzecz jasna nie mam tu na myśli Ciebie. Taka refleksja mi tylko przyszła do
              > głowy. Pozdrawiam Masza. Ładny nick - rosyjski. Znałem kiedyś kilka rosjanek
              o
              > tym imieniu :-]Simpaticznyje diewczionki :-]
              >
              >
              • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 09.04.03, 16:20

                > Mówiąc o mężczyznach twardo stąpających po ziemi najmniej miałam na myśli
                > pieniądze...szkoda, że tak to odebrałeś.

                Nie odebrałem. Przecież wyraźnie napisałem Masza, że nie sugeruję, iż to Ty
                zaliczasz się do owej kategorii romantycznych biorczyń :)Wytworzyłem tylko
                sobie takie skojarzenie.

                >Myślałam raczej o tym, że jest mi
                > potrzebny ktoś, kto mocno kopnie w tyłek,

                Nie jestem brutalem. Nie kopię ani dosłownie ani w przenośni.
                Ode mnie co najwyżej mogłabyś dostać klapsa w pupkę :-]

                > gdy za bardzo bujam w obłokach :-)))
                > Z radosnym pozdrowieniem M.
                Z popoługdniowym uściskiem
                Spr.:-)
                • Gość: Masza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.03, 16:30
                  Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

                  >
                  > > Mówiąc o mężczyznach twardo stąpających po ziemi najmniej miałam na myśli
                  > > pieniądze...szkoda, że tak to odebrałeś.
                  >
                  > Nie odebrałem. Przecież wyraźnie napisałem Masza, że nie sugeruję, iż to Ty
                  > zaliczasz się do owej kategorii romantycznych biorczyń :)Wytworzyłem tylko
                  > sobie takie skojarzenie.

                  Bardzo złe skojarzenie, i hmmm chyba trochę jednak zbyt mało romantyczne jak
                  dla mnie, nawet jeśli nie do mnie się odnosiło :))

                  > >Myślałam raczej o tym, że jest mi
                  > > potrzebny ktoś, kto mocno kopnie w tyłek,
                  >
                  > Nie jestem brutalem. Nie kopię ani dosłownie ani w przenośni.
                  > Ode mnie co najwyżej mogłabyś dostać klapsa w pupkę :-]

                  Wiesz, ale to nie była propozycja dla Ciebie :)

                  > > gdy za bardzo bujam w obłokach :-)))
                  > > Z radosnym pozdrowieniem M.
                  > Z popoługdniowym uściskiem
                  > Spr.:-)
                  Również pozdrawiam. Masza, która zasiedziała się w pracy :)
                  • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.04.03, 00:07
                    > Bardzo złe skojarzenie, i hmmm chyba trochę jednak zbyt mało romantyczne jak
                    > dla mnie, nawet jeśli nie do mnie się odnosiło :))

                    Skojarzenie nie miało być wcale romantyczne :-]

                    > Wiesz, ale to nie była propozycja dla Ciebie :)

                    Wybacz egocentryzm :-]

                    > Również pozdrawiam. Masza, która zasiedziała się w pracy :)
                    Sprawdź, który ma jeszcze energii na jakieś 1,5 h sprawnego funkcjonowania
                    • Gość: Masza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 08:56
                      Ojej, nie dość, że jednak mało romantyczny, to jeszcze egocentryk ... temu
                      panu już dziękujemy :))) Chociaż, kto wie ... qui vivra, verra :) Pozdrowienia
                      z zasypanej Warszawy :) M.


                      Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

                      > > Bardzo złe skojarzenie, i hmmm chyba trochę jednak zbyt mało romantyczne j
                      > ak
                      > > dla mnie, nawet jeśli nie do mnie się odnosiło :))
                      >
                      > Skojarzenie nie miało być wcale romantyczne :-]
                      >
                      > > Wiesz, ale to nie była propozycja dla Ciebie :)
                      >
                      > Wybacz egocentryzm :-]
                      >
                      > > Również pozdrawiam. Masza, która zasiedziała się w pracy :)
                      > Sprawdź, który ma jeszcze energii na jakieś 1,5 h sprawnego funkcjonowania
                      • Gość: Sprawdz... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.ii.pw.edu.pl 10.04.03, 09:49
                        No widzisz jakie to proste :-] Nie ma to jak
                        byskawiczna klasyfikacja :-) Czy oby nie nazbyt
                        pochopna jednak? Bis Morgen :-]
                        Pozdrowienia z kuzni wiedzy.
                        • Gość: Masza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 12:00
                          Ooo, bardzo się mylisz drogi Sprawdziu, nigdy nie podejmuję pochopnych decyzji
                          i nie dokonuję szybkich klasyfikacji, ludzi szczególnie :) I mam nadzieję, że
                          szybciej niż bis morgen :) Pozdrawiam Ciebie i kaganek oświaty M.
                          Gość portalu: Sprawdz... napisał(a):

                          > No widzisz jakie to proste :-] Nie ma to jak
                          > byskawiczna klasyfikacja :-) Czy oby nie nazbyt
                          > pochopna jednak? Bis Morgen :-]
                          > Pozdrowienia z kuzni wiedzy.
                          >
                          • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.04.03, 20:18
                            Nigdy nie mów "nigdy" Maszuś :-] to po pierwsze, a po drugie cieszę się ,że
                            przynajmniej w deklaracjach nie szufladkujesz ludzi :-] Dopraszam się w
                            związku z tym wyciągnięcia mnie z szuflady tej szuflady do której mam
                            wrażenie, że mnie włożyłaś :-)
                            Pozdrawiam Cię wieczorną porą.


                            > Ooo, bardzo się mylisz drogi Sprawdziu, nigdy nie podejmuję pochopnych >
                            >decyzji i nie dokonuję szybkich klasyfikacji, ludzi szczególnie :) I mam
                            >nadzieję, że szybciej niż bis morgen :) Pozdrawiam Ciebie i kaganek oświaty
                            M.
                            • Gość: Masza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 08:19
                              Witam deszczowo :) Primo, mam prośbę, żebyś nie zdrabniał mojego nicku, taka
                              fanaberia :) Secundo, jak słusznie zauważyłeś nie szufladkuję, więc nie mam
                              Cię skąd wyciągać :) I tertio wreszcie, nigdy jest u mnie nigdy :) Pozdrawiam
                              serdecznie i ciepło M. :)

                              Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

                              > Nigdy nie mów "nigdy" Maszuś :-] to po pierwsze, a po drugie cieszę się ,że
                              > przynajmniej w deklaracjach nie szufladkujesz ludzi :-] Dopraszam się w
                              > związku z tym wyciągnięcia mnie z szuflady tej szuflady do której mam
                              > wrażenie, że mnie włożyłaś :-)
                              > Pozdrawiam Cię wieczorną porą.
                              >
                              >
                              > > Ooo, bardzo się mylisz drogi Sprawdziu, nigdy nie podejmuję pochopnych 
                              > 2
                              > >decyzji i nie dokonuję szybkich klasyfikacji, ludzi szczególnie :) I mam
                              > >nadzieję, że szybciej niż bis morgen :) Pozdrawiam Ciebie i kaganek oświat
                              > y
                              > M.
                              • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 11.04.03, 11:10

                                Witaj Masza :-]

                                Primo: dobrze
                                Secundo: Miło :-]
                                Tertio: Oby :-]
                                Quattro: Pozdrowienia przyjmuję i wzajemnie ściskam poufale :-]
                                Spr.
                                • Gość: Masza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: 193.0.117.* 12.04.03, 12:13
                                  Cieszę się, że doszliśmy do porozumienia, dziękuję za wzięcie mojej prośby do
                                  serca, mam nadzieję, że to nie koniec korespondencji :) Pozdrawiam serdecznie i
                                  również ściskam, hmmm, ale czy poufale ...:)) M.

                                  Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

                                  >
                                  > Witaj Masza :-]
                                  >
                                  > Primo: dobrze
                                  > Secundo: Miło :-]
                                  > Tertio: Oby :-]
                                  > Quattro: Pozdrowienia przyjmuję i wzajemnie ściskam poufale :-]
                                  > Spr.
                                  • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: 62.233.197.* 12.04.03, 13:06
                                    > serca, mam nadzieję, że to nie koniec korespondencji :) Pozdrawiam
                                    serdecznie i
                                    >
                                    > również ściskam, hmmm, ale czy poufale ...:)) M.

                                    Jasne, że nie koniec Masza - przynajmniej nie z mojej strony na co mam
                                    nadzieję :-]...Poufałość wybacz - to kwestia internetowej bezkarności :-]
                                    Gdybym rozmawiał z Tobą bezpośrednio pewnie nie ściskałbym Cię tak od razu
                                    poufale. Całkiem prawdopodobne, że w ogóle bym Cię nie ściskał na początku :-]
                                    Tu jednak pozwól ,że uściskam Cię poufale :-]Chyba, że oponujesz, Masza:-]

                                    Pozdrawiam w piękny sobotni dzień
                                    • Gość: Masza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.03, 10:02
                                      Witam, witam :) I nie ukrywam, że się cieszę, że to nie koniec ... trochę mnie
                                      przestraszył post z dołu o uśmierceniu wątku :) Myślę też, że pozwolę na
                                      odrobinę poufałości, szczególnie jeśli jest wynikiem internetowej
                                      bezkarności :) Dobra, to jak tak szalejemy to ja też ściskam, i trzymaj się
                                      ciepło :)

                                      Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

                                      > > serca, mam nadzieję, że to nie koniec korespondencji :) Pozdrawiam
                                      > serdecznie i
                                      > >
                                      > > również ściskam, hmmm, ale czy poufale ...:)) M.
                                      >
                                      > Jasne, że nie koniec Masza - przynajmniej nie z mojej strony na co mam
                                      > nadzieję :-]...Poufałość wybacz - to kwestia internetowej bezkarności :-]
                                      > Gdybym rozmawiał z Tobą bezpośrednio pewnie nie ściskałbym Cię tak od razu
                                      > poufale. Całkiem prawdopodobne, że w ogóle bym Cię nie ściskał na początku :-
                                      ]
                                      > Tu jednak pozwól ,że uściskam Cię poufale :-]Chyba, że oponujesz, Masza:-]
                                      >
                                      > Pozdrawiam w piękny sobotni dzień
                                      • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 14.04.03, 14:50

                                        > Witam, witam :) I nie ukrywam, że się cieszę, że to nie koniec ... trochę
                                        mnie
                                        > przestraszył post z dołu o uśmierceniu wątku :)

                                        Witaj Masza. :-) Miło Cię widzieć...Z tym, że śmierć wątku jest raczej
                                        nieunikniona i nie ma co rozpaczać :-] Mój wątek ma racje bytu jeśli cieszy
                                        się zainteresowniem - jeśli nie ma zainteresowania - moje też spada :-]
                                        Z drugiej jednak strony..jeśli choć jedna interesująca osoba będzie przejawiać
                                        chęć do aktywności wątkowej to jestem gotów być tu dla tej jednaj osoby...:-]

                                        Myślę też, że pozwolę na
                                        > odrobinę poufałości, szczególnie jeśli jest wynikiem internetowej
                                        > bezkarności :)

                                        Śmiało :-]

                                        >Dobra, to jak tak szalejemy to ja też ściskam, i trzymaj się
                                        > ciepło :)

                                        Od razu się zrobiło przyjemnie :-] No to ściskamy się wzajemnie - a póki co
                                        spóźniłem się na angielski i jestem wściekły z tego powodu na siebie :(
                                        Pozdrawiam Cię

                                        • Gość: Masza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.03, 15:38
                                          Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):


                                          > Witaj Masza. :-) Miło Cię widzieć...Z tym, że śmierć wątku jest raczej
                                          > nieunikniona i nie ma co rozpaczać :-] Mój wątek ma racje bytu jeśli cieszy
                                          > się zainteresowniem - jeśli nie ma zainteresowania - moje też spada :-]
                                          > Z drugiej jednak strony..jeśli choć jedna interesująca osoba będzie
                                          przejawiać
                                          > chęć do aktywności wątkowej to jestem gotów być tu dla tej jednaj osoby...:-]

                                          Nie wiem czy jestem interesująca, ale przejawiam chęć :) Hmmm, może
                                          wystarczy ...:))

                                          > Od razu się zrobiło przyjemnie :-] No to ściskamy się wzajemnie - a póki co
                                          > spóźniłem się na angielski i jestem wściekły z tego powodu na siebie :(
                                          > Pozdrawiam Cię

                                          Mam nadzieję, że nie przeze mnie :) I nie martw się, nie jesteś sam, mnie też
                                          jakoś czasami nie po drodze na mój niemiecki :) Pozdrawiam słonecznie i
                                          wreszcie wiosennie :)))
                                          • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.wsz-pou.edu.pl 14.04.03, 20:20
                                            > Nie wiem czy jestem interesująca, ale przejawiam chęć :) Hmmm, może
                                            > wystarczy ...:))

                                            Nie wiesz ,czy jesteś interesująca? Oj, niedobrze :-] Zerknij na punkt A1 i
                                            B1 :-] Samoświadomość to całkiem istotna cecha :-]
                                            Cieszę się, że przejawiasz chęć :-]

                                            >
                                            > Mam nadzieję, że nie przeze mnie :)

                                            Jasne, że nie :-] Spóźniam się ostatnio prawie wszędzie :( To moja nowa,
                                            zupełnie niedawno nabyta wada. Za dużo strok za ogon....:-]

                                            I nie martw się, nie jesteś sam, mnie też
                                            > jakoś czasami nie po drodze na mój niemiecki :)

                                            Mein Deutsch ist nich zu gut :-]

                                            :-]
                                            • Gość: Masza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.03, 07:52
                                              Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

                                              > Nie wiesz ,czy jesteś interesująca? Oj, niedobrze :-] Zerknij na punkt A1 i
                                              > B1 :-] Samoświadomość to całkiem istotna cecha :-]
                                              > Cieszę się, że przejawiasz chęć :-]

                                              Witam :) Źle się wyraziłam...ja wiem, że jestem interesująca, dla siebie i
                                              moich przyjaciół i znajomych, jednak mogłoby się okazać że dla Ciebie nie
                                              jestem ...No i znowu się nie zrozumieliśmy, ja nie mam najmniejszego zamiaru
                                              brać udziału w Twoim castingu, po prostu miło się gada i niech tak zostanie,
                                              jestem w szczęśliwym związku i nie szukam mężczyzny, a szczególnie przez tego
                                              typu gry i zabawy :)

                                              > Jasne, że nie :-] Spóźniam się ostatnio prawie wszędzie :( To moja nowa,
                                              > zupełnie niedawno nabyta wada. Za dużo strok za ogon....:-]

                                              Oj, porażka, spóźnianie to jedna z najgorszych cech na mojej własnej,
                                              prywatnej liście :)

                                              > Mein Deutsch ist nich zu gut :-]
                                              > :-]

                                              Mein auch, noch :) Pozdrawiam M.
                                              • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 15.04.03, 21:21
                                                >
                                                > Witam :)

                                                Witam wzajemnie :-)

                                                > Źle się wyraziłam...ja wiem, że jestem interesująca, dla siebie i
                                                > moich przyjaciół i znajomych, jednak mogłoby się okazać że dla Ciebie nie
                                                > jestem ...

                                                Tego nigdy nie da się wykluczyć...Jednak ja nie wymagam żadnych gwarancji
                                                dotyczących mnie :-] Chodziło mi raczej o ogólną reakcję. Np. męską.

                                                >No i znowu się nie zrozumieliśmy, ja nie mam najmniejszego zamiaru
                                                > brać udziału w Twoim castingu, po prostu miło się gada i niech tak zostanie,


                                                Dobrze, niech :-]

                                                > jestem w szczęśliwym związku i nie szukam mężczyzny, a szczególnie przez
                                                tego
                                                > typu gry i zabawy :)

                                                Miarkuję :-)


                                                > Oj, porażka, spóźnianie to jedna z najgorszych cech na mojej własnej,
                                                > prywatnej liście :)
                                                >

                                                Ano :-( ..Muszę popracować nad tym.


                                                > Mein auch, noch :) Pozdrawiam M.
                                                Wzajemnie, Masza
    • Gość: Sprawdź... Początek końca IP: 62.233.201.* 11.04.03, 23:08
      ...Topic dogorywa. Widać to gołym okiem. Cóż bez większego sentymentu należy
      się z tym pogodzić. Cieszę się z tego co uzyskałem, a uzyskałem więcej niż
      myślałem że uzyskam :-) Wszystkim Uczestniczkom i Uczestnikom bardzo dziękuję
      za szczere wypowiedzi. Dziękuję za głosy wsparcia...ale i głosy krytyki.
      Dziękuję Wam. :-]
      • Gość: agat Re: Początek końca IP: 62.233.173.* 11.04.03, 23:31
        Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

        > ...Topic dogorywa. Widać to gołym okiem. Cóż bez większego sentymentu należy
        > się z tym pogodzić. Cieszę się z tego co uzyskałem, a uzyskałem więcej niż
        > myślałem że uzyskam :-) Wszystkim Uczestniczkom i Uczestnikom bardzo dziękuję
        > za szczere wypowiedzi. Dziękuję za głosy wsparcia...ale i głosy krytyki.
        > Dziękuję Wam. :-]

        pa pa Sprawdziu,
        chcesz pogadac masz kontakt
        Agat
        • Gość: dibda Re: Początek końca IP: router:* / 192.168.0.* 12.04.03, 00:07
          a jadziękuję za niezwykle ciekawą lekturę i coś co mi kazało każdego dnia
          sprwdzić jak się zmiena akcja(nawet telenowel się nie śledzi tak
          skrupulatnie;))))
          pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz dziękuję
          • Gość: Sprawdź... Re: Początek końca IP: 62.233.197.* 12.04.03, 13:12
            > a jadziękuję za niezwykle ciekawą lekturę i coś co mi kazało każdego dnia
            > sprwdzić jak się zmiena akcja(nawet telenowel się nie śledzi tak
            > skrupulatnie;))))
            > pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz dziękuję

            To bardzo miłe Dibduś...Bardzo się Cieszę, że tak to odebrałaś. Dla mnie też
            to był kawałek interesującej przygody, w której małaś swój udział :-
            ] ..Cytując jeden z mych ulubionych utworów powiem "Trzeba wiedzieć kiedy ze
            sceny zejść(...)" Ja chcę zejść więc ze sceny właśnie teraz :-] Daj mi do
            siebie kontakt proszę mailowy. Chcę wysłać Ci coś ładnego :-]
            • Gość: dibda Re: Początek końca IP: router:* / 192.168.0.* 13.04.03, 13:06
              Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

              > To bardzo miłe Dibduś...Bardzo się Cieszę, że tak to odebrałaś. Dla mnie też
              > to był kawałek interesującej przygody, w której małaś swój udział :-
              > ] ..Cytując jeden z mych ulubionych utworów powiem "Trzeba wiedzieć kiedy ze
              > sceny zejść(...)" Ja chcę zejść więc ze sceny właśnie teraz :-] Daj mi do
              > siebie kontakt proszę mailowy. Chcę wysłać Ci coś ładnego :-]

              a mi jest bardzo miło, iż mimo mioch kilku mało znaczących wypowiedzi w morzu
              dysputantów jednak udało Ci się dostrzeć kogoś tak małego i mało znaczącego dla
              wątku jak ja :)))....
              mój mail to kamau@o2.pl, czekam na tę ładną niespodziankę
              pozdrawiam i ściskam serdecznie
              • Gość: Sprawdź... Re: Początek końca IP: *.wsz-pou.edu.pl 14.04.03, 20:29
                > a mi jest bardzo miło, iż mimo mioch kilku mało znaczących wypowiedzi w morzu
                > dysputantów jednak udało Ci się dostrzeć kogoś tak małego i mało znaczącego
                dla
                >
                > wątku jak ja :)))....

                :-] Dibduś. Mam dobre wzorce w kwestii postrzegania :-]" Nie wszystko złoto co
                się świeci
                Nie każdy błądzi kro wędruje:-] "

                > mój mail to kamau@o2.pl, czekam na tę ładną niespodziankę
                > pozdrawiam i ściskam serdecznie
                :-]

        • Gość: Sprawdź... Re: Początek końca IP: 62.233.197.* 12.04.03, 13:07
          > pa pa Sprawdziu,
          > chcesz pogadac masz kontakt
          > Agat

          Agatkuś..Będę trzymał kciuki 28-go :-] Masz to jak... w m-banku :-]
          • Gość: agat Re: Początek końca IP: 62.233.173.* 13.04.03, 13:11
            Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

            > > pa pa Sprawdziu,
            > > chcesz pogadac masz kontakt
            > > Agat
            >
            > Agatkuś..Będę trzymał kciuki 28-go :-]
            Sprawdziu trzymaj , ja za Ciebie też trzymam.........

            Masz to jak... w m-banku :-]

            zwrot godny prawdziwego bankowca ;)


            do wszytkich:
            pa pa moze sie jeszcze spotkamy.......




            • Gość: Sprawdź... Re: Początek końca IP: 62.233.197.* 13.04.03, 16:47

              >
              > do wszytkich:
              > pa pa moze sie jeszcze spotkamy.......


              To niewykluczone Agatkuś :-)
              Buziak
              >
              >
              >
              >
      • Gość: paula Początek końca - do Sprawdzia i nie tylko IP: *.echostar.pl 12.04.03, 20:03
        Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

        > ...Topic dogorywa. Widać to gołym okiem. Cóż bez większego sentymentu należy
        > się z tym pogodzić. Cieszę się z tego co uzyskałem, a uzyskałem więcej niż
        > myślałem że uzyskam :-) Wszystkim Uczestniczkom i Uczestnikom bardzo dziękuję
        > za szczere wypowiedzi. Dziękuję za głosy wsparcia...ale i głosy krytyki.
        > Dziękuję Wam. :-]

        Ja tez bardzo dziekuje. Bylo mi bardzo milo "poznac" kolege Sprawdzia,
        Prosiaczka i cala ferajne :-)). Spedzilam z Wami kawal czasu i fantastycznie
        sie bawilam. Sciskam i pozdrawiam goraco. 3majcie sie cieplo.
        Paulina
        • Gość: Sprawdź... Re: Początek końca - do Sprawdzia i nie tylko IP: 62.233.201.* 13.04.03, 02:09
          Paula gdybyś była kiedyś w Warszawie to miałbym ochotę zaprosić Cię na spacer -
          zaproszę Prosiaczka co Ty na to?
          • Gość: diego Re: Początek końca - do Sprawdzia i nie tylko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.03, 12:32
            nie mam sily czytac calego watku, ale z pewnoscia jest swoistym fenomenem
            socjologicznym - jesli na tym ci zalezy, to gratuluje sukcesu. jesli to
            wszystko rzeczywiscie na powaznie - jestes nienormalny. chyba jednak nie
            spelniasz moich wymagan:
            1.nie jest bufonem, ktory poszukuje swojego idealu na forum uroda, pelnym
            informacji o cellulitusie i depilacji
            2.monty pythona lubi tylko w telewizji.
            • Gość: Sprawdź... c IP: 62.233.197.* 13.04.03, 16:45

              > nie mam sily czytac calego watku, ale z pewnoscia jest swoistym fenomenem
              > socjologicznym - jesli na tym ci zalezy, to gratuluje sukcesu.

              Dziękuję.

              > jesli to
              > wszystko rzeczywiscie na powaznie - jestes nienormalny.

              Jakie kryterium nienormalności przyjmujesz? Co jest dla Ciebie normą a co nie?


              > chyba jednak nie
              > spelniasz moich wymagan:

              To całkiem możliwe - czy masz satysfakcję? :-]


              > 1.nie jest bufonem, ktory poszukuje swojego idealu na forum uroda, pelnym
              > informacji o cellulitusie i depilacji

              1. Zapewniam, że to nie jedyne miejsce...Poza tym, czy masz coś przeciwko
              depilacji i cellulitusie? :-] Skoro tak - to czemu tu zaglądasz?L Nie chcem
              ale muszem? :-)

              > 2.monty pythona lubi tylko w telewizji.
              Nie wiem jak się uchowałem ale nie oglądałem :-] W ogóle mało oglądam
              telewizji.
              Pozdrawiam Cię :-)

          • Gość: paula paula do Sprawdzia IP: *.echostar.pl 14.04.03, 00:07
            > Paula gdybyś była kiedyś w Warszawie to miałbym ochotę zaprosić Cię na
            spacer -
            > zaproszę Prosiaczka co Ty na to?

            Bedzie mi niezmiernie milo Sprawdziu :-)). Dam znac jak bede sie wybierac. Ja
            ze swojej strony serdecznie zapraszam do Poznania. Tutaj tez jest gdzie
            spacerowac :-)))).

            Pozdrawiam wiosennie,
            P
            • Gość: Sprawdź... Re: paula do Sprawdzia IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 14.04.03, 01:37
              No to jesteśmy wstępnie umówieni...teraz tylko pozostanie czekać..
              Pozdrawiam Cię wiosno-nocnie Paula:-]
      • Gość: megi time to say good bye IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.03, 14:48

        Miło było spędzić z wami ten czas :)

        wiosenna m.
        • Gość: Sprawdź... Re: time to say good bye IP: 62.233.197.* 13.04.03, 16:46
          Gość portalu: megi napisał(a):

          >
          > Miło było spędzić z wami ten czas :)


          Mi z Tobą również megi :-) Dziękuję

          >
          > wiosenna m.
          siatkowy Spr.. :-)
    • Gość: Sprawdź... CZY POWINIENEM BYŁ ZROBIĆ INACZEJ??? IP: 62.233.201.* 13.04.03, 01:54
      Jest 1:06.. Właśnie wróciłem z akademika od kolegów z wydziału - ot gra w
      szachy pogadanki taka męska impreza. Nic godnego Waszej uwagi. Chciałbym
      podzielić się jednak tym co wydarzyło się potem.

      Autobus nocny linii 606 był zatłoczony - o tej porze norma. Jednak jeszcze
      zanim wsiadłem do środka zauważyłem w środku kilka głośno zachowujących się
      łysych łbów. Z doświadczenia wiem, że jeśli jest możliwość unikania styczności
      z tego typu osobnikami to warto z niej korzystać, profilaktycznie więc
      wsiadłem do przedniej części autobusu. Autobus ruszył. Z tyłu było dosyć
      głośno, padały przekleństwa, co jakiś czas gdy ktoś wsiadał do autobusu
      któryś z łebków komentował to dowcipnym jego zdaniem zlepkiem słów .W sumie
      jednak zachowanie takie pomimo ,że chamskie nie wydało mi się niczym
      szczególnie nowym: nocnym jechałem nie pierwszy raz...Co więcej można
      powiedzieć, że normy dopuszczalnych zachowań w autobusach nocnych są nieco
      luźniejsze niż w komunikacji dziennej - wiadomo ludzie wracają z imprez - nie
      wszyscy wiedzą co to kultura ale... taki już jest świat i nic się na to nie
      poradzi. W momencie , w którym autobus przejeżdżał przez Most Gdański uszu
      mych dobiegły odgłosy bójki! Któryś z tych typków zaczął się z kimś bić. W
      tłumie ludzi, w wypełnionym po brzegi ludźmi autobusie! Spojrzenie na ludzi -
      skonsternowane twarze - co się dzieje? - pomyślałem... Nagle środek autobusu
      wypełniła pustka a ja zostałem przygnieciony przez masę ludzką tych, którzy
      pierzchali z miejsca zadymy. Brzęk czegoś twardego, potem znowu ciosy...Nie
      widziałem szczegółów bo dzieliło mnie od miejsca zdarzenia kilkadziesiąt
      ciał.. Zajście trwało dobrych 30 sekund... Autobus zatrzymał się na
      przystanku. Wysiadła z niego grupa ludzi - studenci chyba...typ kulturalnych
      na pierwszy rzut oka.. Nie zauważyłem by krwawili ale to chyba oni zostali
      zaatakowani przez tamtych bo widać było po tym jak się poruszali. Na tym
      przystanku autobus opuściła połowa osób... Typki zostały jadąc dalej nie
      tracąc humoru. .Miałem ze sobą cały czas telefon. Mogłem zadzwonić na policję.
      Czyżbym uległ zjawisku dyfuzji odpowiedzialności? Dlaczego nie zadzwoniłem?
      Czy okazałem tolerancję dla przejawu bezprawia? No dobrze ...ale nawet gdybym
      zadzwonił i przyjechaliby...nawet nie widziałem kto był bity. Widziałem tylko
      jednego bijącego łepka. Czy to by coś dało? A może wówczas znaleźli by się
      świadkowie, którzy zeznaliby przeciwko bijącemu? Ale ofiary wysiadły już z
      przystanku. O własnych siłach... Co powinienem był zrobić? Dlaczego wahałem
      się? Dlaczego waham się nadal? Czy cierpię na znieczulicę? Czy takie
      zachowanie nie jest powszechne?(Pewnie jest)Czy jest naganne? Co Ty byś
      zrobiła dziewczyno? Co Ty byś zrobił chłopaku?

      (ten post zamieszczę też na forum Warszawa)
      Pozdrawiam wszystkie forumowiczki
      Idę spać.
      • Gość: diego Re:c IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.03, 22:08
        zagladam tu, poniewaz lubie sie czasem posmiac, na przyklad z proznosci co
        poniektorych niewiast. a jesli nie znasz monty pythona, to nie mam z toba o
        czym gadac.
        • Gość: Sprawdź... Re:c IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 15.04.03, 00:32

          > zagladam tu, poniewaz lubie sie czasem posmiac, na przyklad z proznosci co
          > poniektorych niewiast.

          :-]

          >a jesli nie znasz monty pythona, to nie mam z toba o
          > czym gadac.

          Hm...Czyżbyś na prawdę umiał gadać tylko o monty pythonie :-]???
          Ufam, że nie :-]
    • sorana niespodzianka 15.04.03, 08:58
      A jednak zaczynam się już gubić jak widzisz :-( ...Dopiero teraz odnalazłem
      ten podwątek...Pewnie już na niego nie odpowiesz :(

      niespodzianka, dawno tu nie zagladalam - ale jak juz odszukalam watek, to
      okazalo sie ze mam odpowiedz :) czuje sie zobligowana do odpisania :)

      Sorana, zapraszam serdecznie na ostatnią stronę forum, łatwiej mi się połapać
      z wiadomościami..

      mam nadzieje ze wskocze na sam koniec watku, inaczej znow sie pogubisz :)

      pozdrowienia



      • Gość: Sprawdź... Re: niespodzianka IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 15.04.03, 21:27

        > niespodzianka, dawno tu nie zagladalam - ale jak juz odszukalam watek, to
        > okazalo sie ze mam odpowiedz :) czuje sie zobligowana do odpisania :)

        :-]
        >
        >
        > mam nadzieje ze wskocze na sam koniec watku, inaczej znow sie pogubisz :)
        Nie pogubiełem się jednak - tu widać Cię dobrze :-) Wyróżniasz min. się
        czcionką nicka :-]
        >
        > pozdrowienia
        wzajemnie :-)
        • liza24 hmm...... :-) 16.04.03, 22:03
          witam :) rozrost tego wątku zaskoczył mnie całkowicie, zaintrygowałeś
          forumowiczki :) przyznam się że nie przeczytałam tych wszystkich postów więc
          nie wiem jak to się stało....
          podkusiło mnie żeby wpisać się jako autorka 666 posta :)
          pozdrawiam
          • Gość: Sprawdź... diabliczkom dziękujemy :-) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 17.04.03, 01:53
            Witaj liza :-] Proszę wejdź, rozgość się.. Usiądź a odpocznij sobie ...:-]

            > witam :) rozrost tego wątku zaskoczył mnie całkowicie, zaintrygowałeś
            > forumowiczki :)

            Na to wygląda..To dla mnie miłe zaskoczenie..Zresztą, poczytaj posty, a
            przekonasz się, że warto było. Dziś jestem mądrzejszy niż miesiąc temu.
            Wspaniali ludzie, wspaniałe dziewczyny... Poziom w porównaniu z chatem
            nieporównywalny.

            > przyznam się że nie przeczytałam tych wszystkich postów więc
            > nie wiem jak to się stało....

            Ano tak jakoś... :]

            > podkusiło mnie żeby wpisać się jako autorka 666 posta :)

            :-) No tak...Ale diabliczko mam nadzieję, że nie zapomnisz w tych dniach o
            kimś, kto ma władzę nad Panem Twej liczby :-]


            > pozdrawiam
            pozdrawiam wzajemnie rówieśniczko :-]
        • sorana Re: niespodzianka 23.04.03, 08:52
          ponad tydzien tu nie zagladalam - swieta pochlonely mnie zupelnie :) byla taka
          piekna pogoda, ze rzadko siadalam przed monitorem a czesciej korzystalam z
          urokow wiosny :)
          pozdrawiam po-swiatecznie-bardzo-serdecznie
          • Gość: Sprawdź... Re: niespodzianka IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 23.04.03, 09:33
            Uroki wiosny są napewno niepomiernie bardziej wciągające niż ekran monitora :-]
            Stąd jeśli abstynencja jest możliwa warto z niej skorzystać.
            Pozdrawiam Cię również serdecznie w ten deszczewy ale mimo wszystko piękny
            poranek, Sorana :-]
            Spr.
            • sorana Re: niespodzianka 23.04.03, 13:56
              Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

              > Uroki wiosny są napewno niepomiernie bardziej wciągające niż ekran monitora :-
              ]
              > Stąd jeśli abstynencja jest możliwa warto z niej skorzystać.
              > Pozdrawiam Cię również serdecznie w ten deszczewy ale mimo wszystko piękny
              > poranek, Sorana :-]
              > Spr.

              doprawdy trudno sie oprzec wiosennej pogodzie - tym bardziej, ze u mnie
              sloneczko cieplo grzeje B) ale postaram sie od czasu do czasu zajrzec tutaj, do
              ciebie. tym czasem uciekam - ze wzgledu na porazajaco dobra pogode
              zorganizowalam sobie spacer po ktorym pojde na obiad
              S
              • Gość: Sprawdź... .. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 23.04.03, 20:37

                Już zapewne dawno po obiedzie :-] Pogoda, faktycznie porażająca: pechowo nie
                wziąłem dziś parasola. Skutek był taki, że choć nie piłem alkoholu byłem
                zalany.
                Pozdrawiam i do zobaczenia, Sorana.
                • sorana ............................... 24.04.03, 11:52
                  Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

                  >
                  > Już zapewne dawno po obiedzie :-]

                  :) teraz to i nawet po kolacji oraz sniadaniu. dzien dobry we srode :)

                  >Pogoda, faktycznie porażająca: pechowo nie wziąłem dziś parasola. Skutek był
                  taki, że choć nie piłem alkoholu byłem zalany.

                  u mnie pogoda byla tak fantastyczna, ze dzis do pracy ruszylam spacerkiem - pol
                  godziny w porannym sloncu. teraz troszke zaczyna sie chmurzyc :( ...i tez nie
                  mam parasola... a ze rano do pracy szlam - to i nie mam samochodu. czyzby dzis
                  byla moja kolej na zalanie?

                  > Pozdrawiam i do zobaczenia, Sorana.
                  pozdrawiam, Sprawdz (ciekawi mnie twoje prawdziwe-prawdziwe imie)
                  • Gość: Sprawdz... Re: ............................... IP: *.ii.pw.edu.pl 16.05.03, 20:09
                    > > Pozdrawiam i do zobaczenia, Sorana.
                    > pozdrawiam, Sprawdz (ciekawi mnie twoje prawdziwe-prawdziwe imie)


                    Witaj Sorana. Moje prawdziwe imie nie powinno interesowac Cie bardziej niz me
                    pozostale cechy. Mojego imienia nie udostepniam publicznie ;-) Jesli chcesz
                    wiedziec spytaj mnie w mailu.

                    Pozdrawiam
    • Gość: anna_klara pasywny zboczek IP: *.dialup.medianet.pl 17.04.03, 17:27
      zapomniałeś o punkcie H.
      stosunek do zakompleksionych erotomanów szarżujących w sieci w
      poszukiwaniu żałosnego substytutu innych podniet:pozytywny
      • Gość: Sprawdź... aktywna psychoterapeutka IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 18.04.03, 11:49
        Szanowna Anno Klaro,

        Po pierwsze gratuluję elokwencji - jestem na prawdę pod wrażeniem :-]

        Wyrażając pozytywny stosunek do Twego posta, który jest dla mnie niemałą
        podnietą a zarazem substytutem innych podniet chciałbym przywitać Cię w gronie
        zakompleksionych erotomanów :-] !!

        Twoje lotne w swej treści i gładkie w formie spostrzeżenie mej zakompleksionej
        erotomanii jest dla mnie radosnym sygnałem, bratnia duszko :-} Któż bowiem
        jeśli nie zakompleksiony erotoman (lub erotomanka) dokonałby tak "trafnej"
        diagnozy swej przypadłości u innych :-]? Miło, że się zgłosiłaś :-]
        Któż doszukiwałby się kompleksów u innych jeśli nie człek z kompleksami, któż
        erotomanii jeśli nie erotoman, któż braku podniet jeśli nie zblazowana
        niewiasta? (To pytania retoryczne - aby było jasne). Na zakończenie chciałbym
        zapewnić Cię o mojej sympatii oraz życzyć Ci wesołych Świąt :-]









        > zapomniałeś o punkcie H.
        > stosunek do zakompleksionych erotomanów szarżujących w sieci w
        > poszukiwaniu żałosnego substytutu innych podniet:pozytywny


        • Gość: Zuziaczek Re: zdezorientowany Zuziaczek IP: 195.217.253.* 18.04.03, 13:27
          a ja tylko wiosennie chcialam pozdrowic Sprawdzia, pogratulowac swietnego
          watku, ktorego losy bede nadal sledzic i zyczyc wszystkim wesolych swiat!

          Ech, buziaczki od niezwykle dzisiaj radosnego Zuziaczka 8-)
          • Gość: Sprawdź... Świąteczny czas IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 18.04.03, 15:32
            Sprawdź ufnie przyjmuje życzliwe pozdrowienia :-) i życzy Zuziaczkowi o
            trudnej do ustalenia płci tego by w tych dniach zyskał to co zyskać może i
            zrozumiał to co może zrozumieć :-) Sobie zresztą życzę tego samego :-)
            Wesołych wzajemnie
            :-))
            • Gość: Zuziaczek Re: Świąteczny czas IP: 195.217.253.* 18.04.03, 16:00
              ot tak gwoli sprostowania - Zuziaczek pelna geba kobitka jest! :))))
              Dziekujac za zyczenia, zuziaaczek zbiera sie do wyjscia i dygajac zalotnie
              kieruje sie w strone drzwi! papatki!
              Buzka

              Zzzz.

              • Gość: Sprawdź... Re: Świąteczny czas IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 18.04.03, 16:30

                > ot tak gwoli sprostowania - Zuziaczek pelna geba kobitka jest! :))))

                O, jak miło. Płeć nadobna zawsze budzi we mnie większe emocje :-)

                > Dziekujac za zyczenia, zuziaaczek zbiera sie do wyjscia i dygajac zalotnie
                > kieruje sie w strone drzwi! papatki!

                Pięknie dygasz Ziuziaczku :-]
                Dyganie to umiejętność wymierająca i rzadka dzisiejszymi czasy :-(
                Sprawdź u umył już jedno okno i zabira się za drugie... Piękna pogoda
                Ziuziaczku, piękny czas
                Pozdrawiam grzecznie :-]
                • Gość: dibda Re: Świąteczny czas IP: router:* / 192.168.0.* 19.04.03, 23:21
                  to ja też się dołaczam do życzeń :)))życzę wszystkim odnalezienia czegoś co
                  jest dla niech najważniesze i co stanowi sens świąt- ja mam ku temu najlepszą
                  okazję, bo spędzam je z dala od rodziny(a taka duża dziewczynka;)))
                  obym tylko nie zaspała na pociąg....
                  papa
                  • Gość: Sprawdź... Re: Świąteczny czas IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 19.04.03, 23:58
                    Dziękuję ślicznie Dibduś :-) Wierzę, że nie zaśpisz na pociąg gdy będzie
                    odjeżdżał. Wierzę, że nikt z nas nie zaśpi...:-]
                    • Gość: Sprawdź... Z Prosiaczkiem u Św. Jacka IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 20.04.03, 00:03
                      Właśnie wróciłem z 3,5 godzinnej mszy w św. Jacku na Starówce. Wspaniała
                      armosfera. Byłem z rodziną, Prosiaczkiem i Prosiaczkową. A Wy Szanowne
                      Internautki-forumowiczki jak witacie Pana? :-)
                      • Gość: WielkanocnyProsiak Wesoły nam dzień dziś nastał ... IP: *.chello.pl 20.04.03, 03:29
                        Dziewczyna nigdy piękniejsza niż śpiewająca
                        Panu z radością :).
                        Całe szczęście, że w Niebie forum Uroda będzie niezbyt
                        potrzebne. Ależ będzie można się pozachwycać :)

                        Pozdrawiam świątecznie,
                        Prosiak upieczony
                        • Gość: Sprawdź... Weselmy się zatem :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 20.04.03, 10:05

                          > Dziewczyna nigdy piękniejsza niż śpiewająca
                          > Panu z radością :).

                          ot choćby taka Prosiaczkowa, prawdziwy aniołek :-]

                          > Całe szczęście, że w Niebie forum Uroda będzie niezbyt
                          > potrzebne. Ależ będzie można się pozachwycać :)

                          Och tak :-] To ja chcę już do Nieba!! Prosiak, zagadaj tam z kim trzeba i
                          załatw mi ekspresowy wjazd :-]!!!!Wiem, wiem co powiesz: trzeba zasłużyć.

                          > Pozdrawiam świątecznie,
                          > Prosiak upieczony

                          Radosny Spr. takowoż pozdrawia...Prosiak widzę, że zaszalałeś u dominikanów :-]
                          • Gość: WielkanocnyProsiak Re: Weselmy się zatem :-] IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.03, 15:01

                            > > Dziewczyna nigdy piękniejsza niż śpiewająca
                            > > Panu z radością :).
                            >
                            > ot choćby taka Prosiaczkowa, prawdziwy aniołek :-]
                            Zawstydzacie mnie, Kłapouchy :) Co prawda, to prawda.

                            > > Całe szczęście, że w Niebie forum Uroda będzie niezbyt
                            > > potrzebne. Ależ będzie można się pozachwycać :)
                            >
                            > Och tak :-] To ja chcę już do Nieba!! Prosiak, zagadaj tam z kim trzeba i
                            > załatw mi ekspresowy wjazd :-]!!!!Wiem, wiem co powiesz: trzeba zasłużyć.
                            E tam zaraz zasłużyć. Przede wszystkim trzeba kupić bilet, ale to już na piękne
                            oczy.

                            > Radosny Spr. takowoż pozdrawia...Prosiak widzę, że zaszalałeś u dominikanów :-
                            Jak to powiedział kiedyś Kokosz po zjedzeniu barana:
                            No wiesz, taką odrobinę ...
                    • Gość: dibda Re: Świąteczny czas IP: router:* / 192.168.0.* 21.04.03, 23:46
                      Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

                      > Dziękuję ślicznie Dibduś :-) Wierzę, że nie zaśpisz na pociąg gdy będzie
                      > odjeżdżał. Wierzę, że nikt z nas nie zaśpi...:-]
                      wyobraz sobie ze zaspalam, jeszcze nigdy w 10 min nie udalo mi sie tak duzo
                      zrobic...no ale nie zaspalam do konca,bo jednak jakims cudem zdazylam na ten
                      pociag :)
                      • Gość: Sprawdź... Re: Świąteczny czas IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 22.04.03, 18:58
                        > wyobraz sobie ze zaspalam, jeszcze nigdy w 10 min nie udalo mi sie tak duzo
                        > zrobic...no ale nie zaspalam do konca,bo jednak jakims cudem zdazylam na ten
                        > pociag :)

                        A wyobraź sobie, że ja też zaspałem na pociąg...ale niesamowitym zbiegem
                        okoliczności zdążyłem jednak. Wbiegłem na peron 5 min po czasie. Pociąk o
                        dziwo jeszcze stał. W kilka sekund tym jak wpadłem do środka - ruszył. :-]
                        • Gość: Monika Re: Świąteczny czas IP: 80.51.255.* 22.04.03, 19:09
                          Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):
                          . Pociąk o
                          > dziwo jeszcze stał. W kilka sekund tym jak wpadłem do środka - ruszył. :-]

                          O rany... co to jest pociąk? :-)
                          Drogi Sprawdź, nie masz satysfakcji, iż twój durny wątek rozrósł się do takich
                          rozmiarów????
                          Odpuście sobie..
                          • Gość: Sprawdź... Re: Świąteczny czas IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 22.04.03, 19:42
                            > O rany... co to jest pociąk? :-)

                            Pociąk to jest taki zaszyfrowany pociąg :-]

                            > Drogi Sprawdź, nie masz satysfakcji, iż twój durny wątek rozrósł się do
                            takich
                            > rozmiarów????
                            > Odpuście sobie..

                            Droga Moniko... Owszem satysfakcję mam.. Ale nie to było moim celem. Liczby
                            mnie nie interesują. Jak widzisz nie nakręcam wątku pisząc sam ze sobą.
                            Odpowiadam na interesujące mnie opinie, spostrzeżenia... Tylko tyle.
                            Odpuścić? :-] Owszem. Odpuszczę. Wątek umiera sam. Gdy nie pojawi się nic
                            ciekawego sam zostanie zepchnięty z pierwszej strony, a wówczas zniknie. Póki
                            chce się komuś inteligentnemu pisać i póki mi się chcę odpowiadać, będzie
                            trwać...Pozdrawiam Cię serdecznie.
                            • monstr Re: Świąteczny czas 23.04.03, 11:55
                              :-)
                              ja wiem co to jest empatia ...
                              pozdr.
                              • Gość: Sprawdź... . IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 23.04.03, 12:52

                                > :-)
                                > ja wiem co to jest empatia ...
                                > pozdr.

                                To dobrze :-] Czyli nie taki znów z Ciebie Monstr :-]
                                Uszanowanko :-}
                                • monstr Re: . 23.04.03, 12:56
                                  ludzie mają czasami takie niesprawiedliwe nazwiska...
                                  :-)
                                  • Gość: Sprawdź... Nie przejmuj się IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 23.04.03, 20:45

                                    Ja mam zawsze ze swoim nazwiskiem gdy chcę komuś je podyktować: ZAWSZE!!!
                                    Prosiaczek ma nazwisko pewnego mordercy, a drugi z mych przyjaciół ma na
                                    nazwisko, które jest jednocześnie rzeczownikiem :-]

                                    Onże, opowiadał mi o jakimś profesorze wyższej uczelni, który miał na nazwisko
                                    Kutas :-] Nie żartuję... Miałem w liceum kolegę Adama Gwniewko , co
                                    najciekawsze Adam to nazwisko , a Gniewko- imię (od Gniewomira)..
                                    Zarówno ów kolega, jak i każdy z nas jest wesołym (i raczej szczęśliwym)
                                    osobnikiem :-] Grunt to dystansik :-]

                                    Pozdrawiam Cię tym serdeczniej :-}
                                    Buziak

                              • Gość: dibda Re: Świąteczny czas IP: router:* / 192.168.0.* 23.04.03, 13:16
                                monstr napisała:

                                > :-)
                                > ja wiem co to jest empatia ...
                                > pozdr.
                                tutaj jest chyba dosyć nietypowe zbiorowisko :))), bo in real life ciągle muszę
                                tłumaczyć ten termin (szczególnie, że go nieco nadużywam ;))
                                pozdrawiam
                                • monstr Re: Świąteczny czas 23.04.03, 13:35
                                  ... ale why nietypowe ?
                                  ponieważ nie potrafią do końca zrozumieć Pana Sprawdź ?
                                  :-) pozdrawiam i czekam na odp.
                                  • Gość: dibda Re: Świąteczny czas IP: router:* / 192.168.0.* 23.04.03, 13:44
                                    nietypowe, bo wie co to znaczy empatyzować się z kimś...
                                    a co do Sprawdzia to musiałam dzięki niemu wziąc poprawkę na studentów
                                    polibudy, ponieważ tak jakoś kiedyś ;) zdarzyło mi się ich zaszufladkować, jako
                                    tych co nie znają takich terminow i nie czytają niczego poza tymi dziwnym(nudno
                                    brzmiącymi) ksiązkami, które tylko oni potrafią zrozumieć
                                    również pozdrawiam (słonecznie, mimo tego że pada)
                                    • monstr Re: Świąteczny czas 23.04.03, 13:53
                                      z tego co się zdołałam zorientować (choć przyznaję, że nie przeczytałam
                                      wszystkich ponad-sześciuset postów) to Pan Sprawdź nie studjuje jedynie na
                                      Polibudzie, ale na Uniwerku także (możne nawet socjologię studjuje (?):-) )
                                      więc szufladkować go na typowego "kwadrata" nie można :-)
                                      p.s.
                                      a u mnie nie pada :-) i nawet mi kasztan do okna zagląda :-)
                                      pozdrawiam zielono
                                      • Gość: megi Re: Świąteczny czas IP: *.ibspan.waw.pl 23.04.03, 14:15
                                        wydaje mi się, że klasyfikacja ludzi na podstawie uczelni jest
                                        niesprawiedliwym uogólnieniem, uwierzcie że nawet matematycy wiedzą co to jest
                                        empatia i nie tylko wiedzą ale i są w nia "wyposażeni". pozdrawiam już
                                        słonecznie :)

                                        m. "kwadratowa"
                                        • monstr Re: Świąteczny czas 23.04.03, 14:26
                                          megi, mnie też się tak wydaje :-)
                                          nie jest to wcale sprawiedliwe, tak jak nie jest sprawiedliwe klasyfikowanie
                                          ludzi na podstawie np. ich nazwisk :-) tudzież postów :-)
                                          i wogóle w nieskończoność by tak można, no nie? jakie książki czytasz, jakiej
                                          muzyki słuchasz, jaki lubisz kolor i tak dalej i tak dalej...

                                          tak sobie tylko piszemy, co? :-)

                                        • Gość: Sprawdź... Megi wyjęła mi to z ust IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 23.04.03, 22:35

                                          bratnia duszka, nie ma co.

                                          > wydaje mi się, że klasyfikacja ludzi na podstawie uczelni jest
                                          > niesprawiedliwym uogólnieniem, uwierzcie że nawet matematycy wiedzą co to
                                          jest
                                          > empatia i nie tylko wiedzą ale i są w nia "wyposażeni". pozdrawiam już
                                          > słonecznie :)

                                          Nic dodać nic ująć. Nie szata zdobi człowieka lecz serce. Pamiętajcie, że
                                          główne zręby osobowości są już ukształtowane przed wstąpieniem w wiek
                                          uczelniany..

                                          > m. "kwadratowa"
                                          Sprawdź zmoczony deszczem :-]
                                      • Gość: Sprawdź... Otóż to..Monstr IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 23.04.03, 22:05

                                        > z tego co się zdołałam zorientować (choć przyznaję, że nie przeczytałam
                                        > wszystkich ponad-sześciuset postów) to Pan Sprawdź nie studjuje jedynie na
                                        > Polibudzie, ale na Uniwerku także

                                        Dobrze zdołałaś się się zorientować...Monstr :-]


                                        (możne nawet socjologię studjuje (?):-) )

                                        :-] Studiujesz socjologię >:-]

                                        > więc szufladkować go na typowego "kwadrata" nie można :-)


                                        Hm..Jednak muszę zaprotestować. Bo jeszcze niedawno byłem tylko na
                                        politechnice i nie uważam bym teraz był dużo bardziej elokwentny niż przed
                                        trafieniem na uw. Co więcej mam kilku kolegów na politechnice, których wiedza
                                        jest daleko bardziej rozległa niż moja, którzy łatwiej dobierają słowa do
                                        myśli. Proszę nie róbicie mi tego?? Czy nie znacie nikogo z politechniki, kto
                                        umie się dobrze wysłowić?? Nie wierzę, że nie. :(:(





                                        > p.s.
                                        > a u mnie nie pada :-) i nawet mi kasztan do okna zagląda :-)
                                        > pozdrawiam zielono
                                    • Gość: Sprawdź... komentarz do głosu Dibdusi :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 23.04.03, 21:16


                                      > nietypowe, bo wie co to znaczy empatyzować się z kimś...
                                      > a co do Sprawdzia to musiałam dzięki niemu wziąc poprawkę na studentów
                                      > polibudy,

                                      [nie tylko polibudy :-) ]


                                      ponieważ tak jakoś kiedyś ;) zdarzyło mi się ich zaszufladkować, jako
                                      >
                                      > tych co nie znają takich terminow i nie czytają niczego poza tymi dziwnym
                                      (nudno
                                      >
                                      > brzmiącymi) ksiązkami, które tylko oni potrafią zrozumieć
                                      > również pozdrawiam (słonecznie, mimo tego że pada)

                                      Hm.. Nie wiem czy jestem reprezentatywnym przedstawicielem braci
                                      politechnicznej. Tak czy inaczej to smutne, że pojawił się taki stereotyp
                                      politechnika jak ciemnego nieokrzesanego matoła w kraciastej koszuli...Być
                                      może tak było kiedyś i stereotym się utrwalił niczym stara plama tuszu na
                                      białej koszuli. Niby dawno sprane ale ślad pozostał. Z rozmów jakie prowadzę z
                                      kolegami z akademika istnieje nawet coś na kształt zbiorowego kompleksu
                                      politechniki...Jesteśmy ponoć "gorszym" typem studenta :-] przynajmniej w
                                      niektórych środowiskach. Co za wierutna bzdura! Studiuję obecnie również na UW
                                      i chciałem zauważyć, iż poziom intelektualny, ale także o dziwo kulturalny na
                                      pewno nie jest wyższy niż wówczas gdy zaczynałem na pw.. Jest po prostu
                                      inaczej. Ani gorzej ani lepiej. Można być debilem i kulturalnym kaleką zarówno
                                      na humanistycznym uniwerku jak i na antyhumanistycznej politechnice, ot co. :-
                                      ]




                                  • Gość: Sprawdź... Nietypowe ponieważ... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 23.04.03, 21:02
                                    ...nie za bardzo pasuje do dzisiejszego rozpowszechniającego się
                                    niczym SARS konsumencko-roszczeniowego podejścia do rzeczywistości.


                                    Pana Sprawdź bardzo łatwo byłoby zrozumieć po przeczytaniu kilku bajek dla
                                    dzieci, a następnie po spojrzeniu na to co robi i co chciałby zrobić :-]
                                    Pan Sprawdź nie nikim szczególnie nietypowym, a tym bardziej nie zamierza się
                                    na takiego kreować. Sprawdź ma swoje małe radości i smutki, jest dobry, zły,
                                    cieszy się, wścieka :-] Jak każdy..
                                    Buź. :-]


                                    > ... ale why nietypowe ?
                                    > ponieważ nie potrafią do końca zrozumieć Pana Sprawdź ?
                                    > :-) pozdrawiam i czekam na odp.
                                • Gość: Sprawdź... patrzeć a widzieć, słuchać a słyszeć IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 23.04.03, 20:52
                                  Dibdusiu :-] Prawdziwa sztuka jak wiesz nie polega jednak na tym by prócz by
                                  znać definicję tego terminu. Sztuką jest posiadać dar empatycznego myślenia, a
                                  to już naprawdę nieczęsty przymiot. Staram się nad nim pracować.


                                  :-] Ja też nadużywam go ździebko :-] Podoba mi się: tak zwięzły i niepozorny,
                                  a tyle treści w sobie niesie.

                                  > pozdrawiam
                                  Uścisk mocny :-]
                                  • Gość: dibda Re: patrzeć a widzieć, słuchać a słyszeć IP: router:* / 192.168.0.* 24.04.03, 01:14
                                    Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

                                    > Dibdusiu :-] Prawdziwa sztuka jak wiesz nie polega jednak na tym by prócz by
                                    > znać definicję tego terminu. Sztuką jest posiadać dar empatycznego myślenia,
                                    a
                                    > to już naprawdę nieczęsty przymiot. Staram się nad nim pracować.
                                    > wiesz Sprawdziu z tym szufladkowaniem to nie jest az tak jak to wszyscy
                                    odebraliscie, staram sie tego nie robic, bo wszyscy wokol na siłę wciskają mnie
                                    do takiej jednej szufladki (a to wszystko przez kierunek studiów) dobrze, że
                                    już nie męczą szufladkowaniem z powodu koloru włosów :))))
                                    >
                                    > :-] Ja też nadużywam go ździebko :-] Podoba mi się: tak zwięzły i niepozorny,
                                    > a tyle treści w sobie niesie.
                                    > tylko, że ostanio nastąpiła jakaś moda na empatię i to mnie przeraża, bo nie
                                    ma empatii jeśli się to robi na pokaz...tak jak nie wolno kogoś uszczęśliwiać
                                    na siłę
                                    > > pozdrawiam
                                    > Uścisk mocny :-]
                                    ja się postaram żeby mój był mocniejszy ;)))
                                    i jak?????? udało się ???????
                                    pozdrawiam
                                    • Gość: Sprawdz.. Re: patrzeć a widzieć, słuchać a słyszeć IP: 194.29.167.* 24.04.03, 09:43
                                      > > wiesz Sprawdziu z tym szufladkowaniem to nie jest az tak jak to wszyscy
                                      > odebraliscie, staram sie tego nie robic, bo wszyscy wokol na siłę wciskają
                                      mnie
                                      >
                                      > do takiej jednej szufladki (a to wszystko przez kierunek studiów) dobrze, że
                                      > już nie męczą szufladkowaniem z powodu koloru włosów :))))

                                      :-] Czyzby blond-aniolek :-]

                                      > > tylko, że ostanio nastąpiła jakaś moda na empatię i to mnie przeraża, bo n
                                      > ie
                                      > ma empatii jeśli się to robi na pokaz...tak jak nie wolno kogoś uszczęśliwiać
                                      > na siłę


                                      tez fakt. Ta moda przyszla wraz z popularna ostatnio psychologia
                                      humanistyczna. Nie ukrywam, ze nieobca mi ideowo, aczkolwiek niosaca ze soba
                                      pewne niebezpieczenstwa, o ktorych nie chce tu wspominac teraz bo nie czas i
                                      nie miejsce.

                                      > ja się postaram żeby mój był mocniejszy ;)))
                                      > i jak?????? udało się ???????

                                      :( Obciach. Nie wyrobilem sie z czasem. Za tydzien dal mi szanse. Niedobrze.
                                      Zaniedbuje obowiazki. Motywacja siada. Niedobrze,

                                      > pozdrawiam
                                      pozdrawiam wzajemnie.
                                      • Gość: dibda Re: patrzeć a widzieć, słuchać a słyszeć IP: router:* / 192.168.0.* 24.04.03, 14:06
                                        Gość portalu: Sprawdz.. napisał(a):
                                        >
                                        > :-] Czyzby blond-aniolek :-]
                                        > może i blon ale na pewno nie aniołek ;)
                                        > >
                                        >
                                        > tez fakt. Ta moda przyszla wraz z popularna ostatnio psychologia
                                        > humanistyczna. Nie ukrywam, ze nieobca mi ideowo, aczkolwiek niosaca ze soba
                                        > pewne niebezpieczenstwa, o ktorych nie chce tu wspominac teraz bo nie czas i
                                        > nie miejsce.
                                        > mi znacznei bliższy jest nurt dynamiczny szczególnie neopsychoanaliza (wielu
                                        korzysta, mniej się przyznaje ;))ale coż des gustibus...aczkolwiek myślę, że
                                        polemika byłaby niezwykle interesująca ;)
                                        pozdrawiam
                                        • Gość: Sprawdź... Re: patrzeć a widzieć, słuchać a słyszeć IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 24.04.03, 22:08
                                          > > :-] Czyzby blond-aniolek :-]
                                          > > może i blon ale na pewno nie aniołek ;)

                                          Dla mnie aniołek i już :-] Nie buż mojego obrazu.Napisz mi (od kuchni) co
                                          studiujesz Dibduś :-]

                                          > > mi znacznei bliższy jest nurt dynamiczny szczególnie neopsychoanaliza (wie
                                          > lu korzysta, mniej się przyznaje ;))ale coż des gustibus...aczkolwiek myślę,
                                          że polemika byłaby niezwykle interesująca ;)

                                          No proszę...a może nie powinienem pytać już o kierunek studiów :-]
                                          Neopsychoanaliza w czym wydaniu Dibduś? :-] Zarzuć jakieś nazwiska, może i mi
                                          się obiło o uszy.

                                          Pozdrawiam wieczornie :-)

    • Gość: gigi PYTANKO :o) IP: *.buk.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 13:28
      Kochany Sprawdz'iu , jestem w tej chwili w bardzo trudnej sytuacji (twierdze
      ze w sytuacji bez wyjscia), chcialabym Cie prosic o pomoc w podjeciu pewnych
      decyzji. Poniewaz zauwazylam ze jests bardzio inteligentny dlatego prosze
      Ciebie o pomoc , bo nie mam do kogo się z tym zwrocić.

      Moja sytuacja wygląda tak :

      Uczę się w Poznaniu, pracuję i mam wspaniałego chlopaka (bardzo go kocham),
      ktory mieszka u mnie bo ma tutaj prace (pochodzi z okolic Warszawy). Moj
      problem polega na tym ze mam pasję (sport) i chce dalej trenować (mam w tej
      chwili 3-miesieczna przerwe), jednak moj chlopak nie jest za tym moi rodzice sa
      takze po jego stronie, poniewaz wszyscy twierdza ze to mi zabiera bardzo duzo
      czasu ( moja przerwa w treningach spowodowana jest wlasnie tym). Nikt nie
      powiedzial mi tego bezposrednio ("przestań trenować"), ale wywierali na mnie
      presje, ktora dawala mi do myslenia ze moze maja racje,ze wracam zbyt pozno do
      domu i moj chlopak musi na mnie czakac , ze caly dzien spedzam poza domem,
      czulam sie z tym bardzo zle , mialam wrazenie ze mysle tylko o sobie , nie
      chcialam nikogo krzywdzic... i zrezygnowalam z treningów.

      Moze powiem o jaki sport chodzi , konie - skoki przez przeszkody, z końmi
      jestem związana od najmłodszych lat, czasami mowie ze to one mnie "wychowały",
      oczywiscie nie urazając moich rodziców. Sport ten jest bardzo drogi, szukalam
      miejsc gdzie moglabym jezdzic a takze uczyc sie od najlepszych i startować w
      zawodach. Udało mi sie , chociaz musialam jezdzić na stopa, rowerem po
      kilkanascie km dzinnie i chodzic pieszo po 6 km , nic nie mogło mnie zniechecic
      jeśli mialam możliwość trenowania i spedzania czasu z końmi.

      Zawsze chcialam mieć chlopaka ktory zaakceptuje moja pasję , nie musi jej ze
      mną dzielić , ale chcialabym zeby cieszyl sie razem ze mna np. z sukcesow i byl
      przy mnie w trudnych stuacjach. Moj chlopak od poczatku naszej znajomosci
      (jestesmy ze soba prawie 3 lata) nie dawal po sobie poznać ze nie pasuje mu to
      ze jezdze, jezdzil ze mna do stajni na treningi , pomagał mi , jezdzil ze mna
      na zawody , potrafil mnie na nich zmobilizować. Jednak od pewnego czasu
      zmienilo sie wszystko, przestal ze mna tam jezdzic , dlatego siedzial w domu
      czekajac na mnie . Zawsze po powrocie ze stajni widzialam w nim zlość i smutek,
      czulam ze go krzywdze, ale z drugiej strony zastanawialam sie dlaczego mu to
      nie pasuje, dlaczego wczesniej nie dal mi tego do zrozumienia...dlaczego
      dopiero teraz.

      Postanowilam ze , chce do tego wrocic , nie potrafie zyc bez koni, tesknie za
      nimi strasznie. Chce dalej trenowac. Wszystko byloby dobrze dybym mialam duzo
      kasy, ale niestety . Obecnie pracuje w firmie gdzie zajmuje sie wyplatami(ale
      to nie dla mnie, zle sie czuje siedzac przy kompie calymi dniami, z drugiej
      strony ciesze sie ze mam taką prace majac zaledwie 19 lat, ale ja chce robic
      cos innego- chce pracowac w stajni , trenowac i startowac w zawodach).

      Dalam ogloszenie ze podejme sie treningu koni wzamain za prace i mozliwosc
      startu w zawodach, otrzymalam propozycje od wlasciciela kilkunastu koni , moja
      praca ma polegac na trenowaniu koni i pokazywaniu ich umiejetnosci na
      zawodach ,zapewnia mi mieszkanie (problem w tym ze musialabym sie
      przeprowdzic ,zrezygnowac z obecnej pracy i dojezdzac do szkoly - ucze sie
      zaocznie), wyzywienie, oraz dodotkowo wyplate. Bardzo chcialabym sprobowac ,
      ale nie chce aby przeze mnie moj chlopak stracil prace (on twierdzi ze wtedy
      przeprowadza sie do siebie , bo i tak mnie nie bedzie w domu- rozumiem go ),
      Moi rodzice twierdza ze sobie nie poradze i zbyt duzo mam tutaj do stracenia
      aby tam pojechac, ale to jest moje najwieksze marzenie , ja zawsze chcialam cos
      takiego robic. A jesli chodzi o mojeg chlopaka, ta stajnia miesci sie od jego
      mieszkania jakies 40 - 50 km, ja uwazam ze moglibysmy sie widywac , taka
      odleglosc nie sprawia duzych trudnosci, przeciez sa autobusy, jesli komus
      zalezy to sie postara, prawda?

      Prosze o pomoc Ciebie Sprawdziu i wszystikich tych ktorych moj problem
      zainteresował, powiedzcie czy oni mają racje? Czy źle postepuję chcac zmienic
      prace? Juz nie wiem co mam robic...:o(


      gigi
      • Gość: dibda Re: PYTANKO :o) IP: router:* / 192.168.0.* 24.04.03, 14:01
        nie wiem czy ktokolwiek może Ci pomóc, to jest tak że nawet gdyby zaebrało się
        tysiąc, mądrych, inteligentnych i oczytanych to wcale nie znaczy, że ich
        decyzja będzie lepsza do Twojej i mogą wiecej zaszkodzić niż pomóc....
        Nie rezygnowałabym z pasji, bo wtedy po pewnym czasei chyba zaczęlabym się
        dusić i czegoś by mi brakowało co pewnei by się odbiło jeszcze bardziej
        nikorzystnie na związku niż Twoje ciągłe nieobecności, chyba lepeij mieć kogoś
        chwilami, ale w pełni szczęśliwego niż non stop ale zmeczonego życiem...
        Jak byłam w ogólniaku zawsze marzyłam o kickboxingu tylko wtedy mo ówczesny
        chłopak(z którym byłam 3 lata i jego zdanie bardzo się liczyło) powiedział, że
        nie pokaże się ze mną na ulicy jeśli będę cała w siniakach...więc
        zrezygnowałam, bo żadne perswazje do niego nie docierały, a teraz jakoś nie
        umiem się za nic zabrać, mam ciągle słomiany zapał i milion innych spraw, brak
        motywacji???? nie wiem
        najlpeszym wyjściem by było zeby on też miał coś co kocha tak jak ty swoje
        konie, przecież nie musicie robić tego samego...jeśli zacznie robić coś z
        pasją, zrozumie Twoją :))))))))))))))
        pewnie na niewiele sie zda to co napisałam(bo podobno jestem już za bardzo
        wypaczona psychologią ;))),ale starałam się)
        mam koleżankę zakochaną w koniach i chłopaku, im się udało dojśc do konsensusu
        mam nadzieję, że wam również się uda
        pozdrawiam i trzymam kciuki
        • Gość: gigi Re: PYTANKO :o) IP: *.buk.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 14:31
          Dziekuje za zinteresowanie,

          Pasją mojego chlopaka jest informatyka,uwielbia spedzac czas przy kompie, ale
          mowi ze od momentu kiedy jest ze mna , nic innego nie liczy sie dla niego ,
          tylko ja i kazdą wolna chwile chcialby spedzac ze mna, mysle ze takiego
          podejscia oczekuje takze z mojej strony, tylko ze ja nie chce takiego zycia,
          nie chce ciaglego siedzenia w domu ... Moje zycie nie kończy sie tylko na
          nim...kocham go, ale nie chce zamykac sie w 4 scianach....

          pozdrawiam

          gigi
          • Gość: Sprawdź... komentarz dla Gigi IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 24.04.03, 22:46
            To jeszcze nie jest pełna odpowiedź...
            To uzupełnienie wstępne.

            > Pasją mojego chlopaka jest informatyka,uwielbia spedzac czas przy kompie,
            ale
            > mowi ze od momentu kiedy jest ze mna , nic innego nie liczy sie dla niego ,
            > tylko ja

            Skoro tak jest faktycznie, skoro nic innego nie liczy się dla niego tak jak Ty
            to również Twoja pasja nie jest dla niego bez znaczenia. Miłość to nie chęć
            posiadania drugiego człowieka na własność..Miłość wykracza poza to. Miłość to
            wolność, to poświęcenie..np. poświęcenie własnych egoistycznych pragnień
            dla tego kogo się kocha..

            >i kazdą wolna chwile chcialby spedzac ze mna, mysle ze takiego
            > podejscia oczekuje takze z mojej strony,

            Wcale mu się nie dziwię..


            > tylko ze ja nie chce takiego zycia,


            I Tobie też się wcale nie dziwię..

            > nie chce ciaglego siedzenia w domu ... Moje zycie nie kończy sie tylko na
            > nim...kocham go, ale nie chce zamykac sie w 4 scianach....


            I tu właśnie dochodzimy do sedna sprawy... Gigi, głęboko wierzę, że
            odpowiedzialne bycie z drugą osobą to konieczność chodzenia na kompromis.
            Zastanów się, czy jesteś w stanie zredukować częściowo swoją pasję tak by
            poświęcić też czas Jemu? On niech się zastanowi czy jest w stanie zaakceptować
            Twoją pasję i czy zaakceptuję Twoją ewentualną redukcję owej pasji dla niego.
            Jeśli faktycznie się kochacie to wierzę ,że znajdziecie rozwiązanie
            pośrednie. Takie, które nie stłamsi Twej pasji i takie, które Jemu nie będzie
            stwarzało wrażenia ,że jest na drugim miejscu...za pasją konną...


            Czekaj...
        • Gość: Sprawdź... a propos kick - boxingu IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 24.04.03, 22:34
          ..Dibduś, tak się składa, że ja trenowałem ów sport intensywnie jakieś 3 lata.
          Powiem Ci tylko tyle - uznasz mnie za szowinistę, ale ... rozumiem sceptycyzm
          chłopaka... Ile razy bryzgałem krwią na treningu, nie wiem.. Kilka wizyt w
          szpitalu w tym jedna zakończona gipsem.. Nie dibduś :-] Cieszę się, że nie
          jesteś kickboxerką - ja osobiście wolę Twoją kobiecość. Ten sport może
          zmienić. Zwłaszcza kobiety - ich miękkość ruchów. Trenowałem z kilkoma
          dziewczynami, jedna z nich jest mistrzynią świata kick -boxingu. Nazwiska nie
          pamiętam. Był wywiad w gazecie. Cóż z tego... Nie chciałbym by moja
          dziewczyna uprawiała ten sport..Karate tak, judo, aikido, kung -fu...Co tylko
          chcesz..nawet sumo, ale kick-boxing Nie :-] Oczywiście nie zabroniłbym Ci.
          Ale byłbym niechętny. :-] Howgh.
      • Gość: Sprawdź... GiGI przeczytałem...odpowiem IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 24.04.03, 22:21
        To miłe, że zwrociłaś się ze swoim problemem akurat do mnie i ludzi, którzy tu
        wstępują. To oznaka zaufania. To miłe. Odpowiem Ci najlepiej jak potrafię,
        Gigi. Dziś lub jutro bo mam jeszcze kilka spraw do załatwienia, a odpowiedź
        wymagać będzie czasu z tego co zdążyłem się zorientować....Czekaj cierpliwie.
        Spr.
        • Gość: GIGI Re: CZEKAM IP: *.buk.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 09:28

          Czekam z niecierpliwością.

          pozdrawiam

          gigi
      • Gość: Sprawdź... ODPOWIEDŹ dla Gigi IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 25.04.03, 10:23
        Przespałem się z Twoim problemem.

        Przede wszystkim chciałbym wyrazić wsparcie dla Twojej pasji. Ja z założenia
        darzę ludzi z pasją estymą i sympatią :-] Dałem tego wyraz również na Liście.
        Sam bowiem mam kilka mini-pasji, chwilowo wstrzymanych co prawda, które to
        pasje konstytuowały mnie w toku dorastania. Jazdę konną i konie też uwielbiam,
        choć rzecz jasna nie w takim stopniu jak moja siostra lub Ty Gigi.

        Z tego co piszesz konie to faktycznie kawałek Ciebie. Spory kawałek.
        A jednocześnie kochasz swojego chłopaka. On również, mam nadzieję Ciebie
        kocha....Nawet teraz gdy zaczyna tracić cierpliwość.

        Gigusiu, do momentu w którym nie przeczytałem, że ewentualne miejsce Twojej
        pracy byłoby oddalone o 40-50km od miejsca zamieszkania Twojego chłopaka byłem
        skłonny wahać się i zastanawiać nad tym jaki wybór byłby dla mnie ważniejszy
        na Twoim miejscu....Ale w tej sytuacji tak na prawdę nie trzeba dokonywać
        żadnego dramatycznego wyboru poza wyborem pracy rzecz jasna, który sam w sobie
        będzie czymś poważnym. 40- 50km jest odległością, którą mógłbym pokonać
        rowerem w 3h, autobusem zaś w 30-40min. Owszem, będzie znacznie trudniej niż
        teraz ale nie będziesz narażona na całkowitą rozłąkę jeśli tylko oboje z
        chłopakiem będziecie mieć chęć i siły by się widywać. Z informacji jakie mi
        podałaś masz szansę na realizowanie siebie. Jeśli ta miłość jest dojrzała,
        jeśli kochacie się oboje to ten wybór nie zniszczy tego związku. Zauważ
        jednak, że zarówno Ty jak i zapewnw Twój chłopak jesteście młodzi. Wasza
        miłość też jest młoda..Uważam, że nie należy młodej miłości poddawać zbyt
        ciężkiej próbie. Czy ta próba nie będzie zbyt ciężka? Zastanów się też jak TY
        mogłabyś zrekompensować Twojemu chłopakowi taką zmianę? Co możesz dla niego
        zrobić?To istotne!Odpowiedz nie mi lecz sobie.On powienien móc odczuwać, że
        pomino niekorzystnego z pozoru dla niego wyboru kochasz go nie tylko w
        deklaracjach. Czy myślisz, że to możliwe?
        A teraz wyobraź sobie, że tam mieszkasz i pracujesz..Czy myślisz, że mogłabyś
        się z nim codzinnie widywać? Moim zdaniem nie, skoro oboje się uczycie, a Ty
        miałabyś jeszcze pracę. Zastanów się jak to może wyglądać w rzeczywistości bo
        40 -50km to z jednej strony mało, z drugiej wiele.
        A jednak ja bym spróbował!! Jeśli byłaś w stanie tak wiele trudności pokonać w
        realizowaniu tej pasji to w tym przypadku powinnaś też sprostać. Nie musząc
        rezygnować z miłości. Masz prawo do swojej pasji. Powtórzę to co napisałem na
        początku. Jeśli kochacie się prawdziwą miłością to uda się Wam, czego Ci życzę
        z całego serca :-)

        P.S. Zastrzegam, że moja ocena sytuacji jest powierzchowna i bazuje tylko na
        szczątkowej informacji. Być może nie znam wszystkich okoliczności. Pamiętaj,
        też, że moje uwagi bazują na Twoim subiektywnym przedstawieniu Twej sytuacji.
        Rozmawiaj z przyjaciółmi Gigi. Rozmawiaj i sama dokonaj właściwego wyboru.
        Wsłuchaj się też w argumenty rodziców. Rozważ wszystko jeszcze raz. Buziaki.












        • Gość: GIGI Re: dziekuje Sprawdziu :o) IP: *.buk.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 11:49
          Witam!


          Jestem bardzo wdzieczna za Twoja wypowiedz Sprawdziu, swoimi słowami
          podtrzymałes mnie na duchu. Cały czas intensywnie mysle na ten temat , jutro
          jade tam rozmawiać osobiście, zobaczyc konie , określic wszystkie warunki pracy.

          Dla mnie najwiekszym problemem jest to, że mam świadomość krzywdzenia drugiej
          osoby. Moj chlopak dlugo szukal pracy w moim miescie, po to abyśmy mogli wiecej
          czasu spedzac razem (wiadomo ze teraz z pracą jest ciężko)a teraz kiedy juz ją
          znalazł, bedzie musial przeze mnie ja zostawić. Nie chcę nikogo krzywdzić, a
          mam takie odczucie.

          Mam w planie rozmowe z włascicielem koni, na temat przetransportowania ich do
          Poznania i trenowania tutaj, jednak moze to byc trudne dlatego ze jest on do
          nich bardzo przywiązany (rozumiem to doskonale:])i napewno chciałby obserwować
          wszystkie postepy (lub porażki ;o]) w treningu lub na zawodach. Jednak jego
          zgoda na to pozegnalaby wiekszość moich problemow.
          Poczekamy - zobaczymy

          Kochany Sprawdziu, z całego serduszka dziekuje za zainteresowanie i radę,
          napewno nie podejme pochopnych wniosków, bede sie starac zorganizować to
          wszystko w taki sposob , abyśmy oboje z moim chłopakiem byli szczęśliwi (mam
          nadzieje że mi się uda).


          Pozdrawiam serdecznie.

          gigi

          • Gość: Sprawdz... :-] IP: *.ii.pw.edu.pl 25.04.03, 15:23
            ..Gigus pozostaje mi jedynie trzymac kciuki za Ciebie
            za Twojeglo chlopaka i za koniki.
            Bardzo bym chcial by Wam sie udalo.

            :-)Walcz.
    • Gość: PaPoozKa KOCHANIE, WYBIERZ MNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pwradio.pl 24.04.03, 14:35
      Ja jestem idealną kandydatką, wybierz mnie, wybierz mnie!!!!!!!!!!!

      Ale .... ja jestem jeszcze do tego nieprzeciętnie bogata.. mam nadzieję, ze nie
      będzie Ci przeszkadzało, ze zasypię Cię kasą i drogimi prezentami.. natomiast
      chciałabym poruszyć kilka kwestii w Twoich wymaganiach, ciuteńkę odbiegam od
      ideału ale ... mam nadzieję, ze to nie ma nic do rzeczy...

      A) Grupa cech fizycznych:
      1)– oj mam świadomość swej urody JJJ
      2) Szczupła - jak na mój gust 50 - 57kg hmmmmm MÓJ GUST...?? Mam 66 kg
      3) wysoka 169 - 176cm no tak... 160 WZROSTU MAM...
      4) Reasumując - bardzo atrakcyjna fizycznie.. ale TO SIĘ ZGADZA


      B) Grupa cech psychicznych:
      1) Nieprzeciętnie inteligentna - nie mająca wątpliwości co do tego faktu w
      stosunku do siebie. TO NIE PODLEGA DYSKUSJI I DO TEGO SKROMNOŚĆ SIĘ LICZY
      2) Wiedząca czym jest empatia. GDZIE MÓJ SŁOWNIK?????
      3) Umiejętność zdystansowania się do siebie i do własnej urody - bardzo
      istotna i rzadka cecha. NIE POTRAFIĘ TEGO ALE TY MNIE NAUCZYSZ!
      4) Poczucie humoru, adekwatne do inteligencji. CO ZNACZY ADEKWATNE????
      5) Poczucie celu w życiu - nic gorszego niż zblazowana i rozpieszczona
      piękność...ZBLAZOWANA.... ZAWSZE....... ROZPIESZCZONA - TEŻ


      C) Pozostałe cechy
      1) Nie paląca KOPCE PACZKĘ DZIENNIE I DO TEGO CHLEJĘ I PALĘ GANJE
      2) Wierząca i praktykująca WIERNA ATEIZMOWI
      4) Mieszkanka Warszawy KURCZE TRÓJMIASTO JEST GDZIEŚ POD WARSZAWĄ CHYBA
      5) Wiek 19-24 (studentka) NO TAK... MAM 30TKĘ ALE WYGLĄDAM NA 25 (OOPS TEZ ZA
      DUŻO)
      6) Rzecz jasna - nie będąca w związku - oczywiste, ale dla pewności dodałem. NI
      JESTEM W STAŁYM ZWIĄZKU, ZMIENIAM FACETÓW MNIEJ – WIĘCEJ CO 3 DNI TO CHYBA NIC
      STAŁEGO, CO?
      7) Nie typ modliszki, nie kura domowa... ZJADAM... KURY

      D) Grupa cech związanych z osobowością oraz filozofią życia:
      Idealna kandydatka powinna:

      1) Być typem idealistki (konglomerat pozytywnych cech Ani z Zielonego
      Wzgórza, Kopciuszka, królewny śnieżki oraz Yennefer). Na pytanie "być czy
      mieć" oczekiwałbym by odpowiedziała "być" JA TAM JESTEM SSĄCĄ QROOLEWNĄ I TO MI
      SIĘ PODOBA
      2) Temperament: Typ nie flegmatyczki, nie melancholiczki. Ewentualnie
      choleryczka ale w granicach rozsądku. Najchętniej zaś sangwiniczka. TO COS OD
      KANAPEK PO ANGIELSKU????
      3) Stosunek do spraw zasadniczych: Aborcja - przeciwna (za wyjątkiem gwałtu
      lub bezpośredniego zagrożenia życia) , Eutanazja - przeciwna, Klonowanie -
      przeciwna, Kara śmierci - hm.. przeciwna.Adopcja dzieci przez pary
      homoseksualne - przeciw. A OSTATNIO PREFERUJĘ TRÓJKĄTY, NIE JESTEM BI ALE LUBIĘ
      POCZUC INNE PIERSI NA MYM CIELE... PRZECIWNA ADOPCJI I ABORCJII – CZY TO JAKAŚ
      RÓŻNICA????

      5) Zainteresowania: Niejednokierunkowe chyba , że ma jakąś szczególną pasję.
      PALENIE TRAWY I ALKOHOL, ALE TO CHYBA NIE HOBBY
      POWTARZASZ SIĘ KURCZE!
      8) "Matkom Polkom" z poczuciem misji również. A CO Z MOJĄ 5 CÓREK FEMINISTEK?
      9) Osobom , które na podstawie tych wymagań stwierdzają, że nie spełniam ich
      wymagań - również z góry dziękuję... JA SPEŁNIAM
      10) Typ romantyczki - spacery o zachodzie słońca, wypady pod namiot, do
      teatru, w góry. TO MOŻE DO MOJEGO APARTAMENTU W LAS VEGAS? TO TEZ JAK BIWAK



      E) Grupa cech związana ze spędzaniem wolnego czasu


      1) Na wstępie odpadają wszystkie, które większość wolnego czasu w pubach, na
      dyskotekach, na imprezach lub na zakupach - proszę się nie obruszać - takie
      mam wymagania - ja spędzam czas inaczej - również w pubach, również na
      dyskotekach ...ale rzadko - nie zamierzam stawać na głowie by się
      dostosować. I nie oczekuję ,że ona będzie stawać na głowie. Nic na siłę. TO
      NIE MOGŁABYM JAK ZWYKLE TAŃCZYĆ I ROZBIERAĆ SIĘ NA STOŁACH W PUBIE??? A JA TAK
      TO LUBIĘ....

      2) Oczekiwałbym niezerowego zainteresowania którymś z wymienionych sportów:
      - pływanie TAK PŁYWAM
      - siatkówka
      - jazda konna W TEJ POZYCJI LUBIĘ NAJBARDZIEJJJJ
      - jazda na rowerze
      - narty
      - żeglarstwo
      - turystyka I SEX górALskI
      - windsufing
      - taniec NA RURZE – ZAWSZE A RESZTĘ SPORTÓW OGLĄDAM W TV
      ...

      F) Poglądy na temat seksu

      1)
      Na wstępie dziękuję wszystkim chętnym na sponsoring ( odsyłam do punktu D)NIE
      CHCESZ JEDNAK BYM CI SPONSOROWAŁA A JA TAK TEGO PRAGNĘ
      To samo z "dajkami" chcącymi się zabawić. To samo z żądnymi wrażeń
      eksperymentatorkami.

      2)
      Oczekiwałbym postrzegania seksu jako ukoronowania miłości, zaufania i
      oddania nie zaś samej konsumpcji. Seks jako dawanie - nie branie. Seks jak
      dobra przyprawa - nie jak ociekający sosem hamburger z fast fooda.
      B) CZYLI TO CO LUBIĘ: OSTARA JAZDA, SADO-MASO, BONDAGE, PRZYPALANIE
      JĄDER...

      PRZESADZASZ.. TAK UOGÓLNIŁEŚ... PROSIŁABYM BYŚ TROSZKĘ PRZYBLIŻYŁ JEDNAK SWOJE
      WYMAGANIA!
      Bosze jeszcze tacy loodzie się rodzą?????
      BuLL kochanie całuski
      Idę biegać, musz.e schudnąć dla mego ideału
      PaPoo
      • Gość: Sprawdź... KOCHANIE- NIE WYBIORĘ :-) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 25.04.03, 00:47
        Pozwolisz, że będę komentował cytując..



        ) Ja jestem idealną kandydatką, wybierz mnie, wybierz mnie!!!!!!!!!!!
        )

        :-] Nie jesteś, idealna nie napisałaby mi tego na forum..:-] Idealna nie
        napisałaby,że jest idealna :-]


        ) Ale .... ja jestem jeszcze do tego nieprzeciętnie bogata.. mam nadzieję, ze
        )nie będzie Ci przeszkadzało, ze zasypię Cię kasą i drogimi prezentami..

        Owszem będzie..:-]Czytaj uważnie punkty... :-]B.5 i D.1 - raczej
        niespełnione :-) tym nie mniej czytam dalej z wypiekami na twarzy ;-]Wszak to
        pierwszy tego typu anons :-)


        )natomiast
        ) chciałabym poruszyć kilka kwestii w Twoich wymaganiach, ciuteńkę odbiegam od
        ) ideału ale ... mam nadzieję, ze to nie ma nic do rzeczy...

        Jasne ,że nie ma :-]

        )
        ) A) Grupa cech fizycznych:
        ) 1)– oj mam świadomość swej urody JJJ

        To dobrze :-) Nie ma to jak samoświadomość... Czytałaś "Bunt mas" Ortege y
        Gasseta i pojęcie "ches soi"? Również taka samoświadomość jest dla mnie w
        cenie.

        ) 2) Szczupła - jak na mój gust 50 - 57kg hmmmmm MÓJ GUST...?? Mam 66 kg


        Więcej do przytulania w razie czego :-)

        ) 3) wysoka 169 - 176cm no tak... 160 WZROSTU MAM...

        To jestem wyższy :-]

        ) 4) Reasumując - bardzo atrakcyjna fizycznie.. ale TO SIĘ ZGADZA

        To pięknie :-]

        )
        )
        ) B) Grupa cech psychicznych:
        ) 1) Nieprzeciętnie inteligentna - nie mająca wątpliwości co do tego faktu w
        ) stosunku do siebie. TO NIE PODLEGA DYSKUSJI I DO TEGO SKROMNOŚĆ SIĘ LICZY


        Wiem do czego pijesz... Nie bądź pochopna w wyciąganiu wniosków proszę...
        Świadomość własnych możliwości to nie to samo co megalomania.


        ) 2) Wiedząca czym jest empatia. GDZIE MÓJ SŁOWNIK?????


        Na półce..pod literką "K" jak Kopaliński :-]


        ) 3) Umiejętność zdystansowania się do siebie i do własnej urody - bardzo
        ) istotna i rzadka cecha. NIE POTRAFIĘ TEGO ALE TY MNIE NAUCZYSZ!

        Już ja Cię nauczę :-]
        Lekcja 1. Stajemy przed lustrem i mówimy za moim idolem (:-]) - Michałem
        Wiśniewskim "Jestem jaka jestem" :-)


        ) 4) Poczucie humoru, adekwatne do inteligencji. CO ZNACZY ADEKWATNE????


        To znaczy to co znaczy...Skoro ma być b. inteligentna to humor też winien być.
        Współmierny do intelektu. Nie chcę zimnej ryby nawet jeśli jest geniuszem.
        :-]

        ) 5) Poczucie celu w życiu - nic gorszego niż zblazowana i rozpieszczona
        ) piękność...ZBLAZOWANA.... ZAWSZE....... ROZPIESZCZONA - TEŻ


        :-]No cóż :-)



        ) C) Pozostałe cechy
        ) 1) Nie paląca KOPCE PACZKĘ DZIENNIE I DO TEGO CHLEJĘ I PALĘ GANJE


        Wolnoć Tomku w swoim domku... W moim - nie :-)


        ) 2) Wierząca i praktykująca WIERNA ATEIZMOWI


        Masz prawo :-] Jeden z moich dwuch przyjaciół jest agnostykiem...
        Ale dziewczyną mą nie będzie również z tego powodu :-]


        ) 4) Mieszkanka Warszawy KURCZE TRÓJMIASTO JEST GDZIEŚ POD WARSZAWĄ CHYBA



        Ot, rzut beretem :-]


        ) 5) Wiek 19-24 (studentka) NO TAK... MAM 30TKĘ ALE WYGLĄDAM NA 25 (OOPS TEZ
        ZA
        ) DUŻO)


        Nie wiek czyni człeka młodym lecz duch :-]



        ) 6) Rzecz jasna - nie będąca w związku - oczywiste, ale dla pewności dodałem.
        NI
        )
        ) JESTEM W STAŁYM ZWIĄZKU, ZMIENIAM FACETÓW MNIEJ – WIĘCEJ CO 3 DNI TO CHYB
        ) A NIC
        ) STAŁEGO, CO?



        Chyba nie :-) ..Podziam tempo... nie ma to jak wzbogacone menu...Ja pozostanę
        skromnym monogamisto-monotematykiem...



        ) 7) Nie typ modliszki, nie kura domowa... ZJADAM... KURY


        Ja też, byle nie żywcem.





        ) 1) Być typem idealistki (konglomerat pozytywnych cech Ani z Zielonego
        ) Wzgórza, Kopciuszka, królewny śnieżki oraz Yennefer). Na pytanie "być czy
        ) mieć" oczekiwałbym by odpowiedziała "być"

        JA TAM JESTEM SSĄCĄ QROOLEWNĄ I TO MI
        )
        ) SIĘ PODOBA

        :-] Co ssiesz?

        ) 2) Temperament: Typ nie flegmatyczki, nie melancholiczki. Ewentualnie
        ) choleryczka ale w granicach rozsądku. Najchętniej zaś sangwiniczka. TO COS
        OD
        ) KANAPEK PO ANGIELSKU????


        No proszę jaka poliglotka :-]


        ) 3) Stosunek do spraw zasadniczych: Aborcja - przeciwna (za wyjątkiem gwałtu
        ) lub bezpośredniego zagrożenia życia) , Eutanazja - przeciwna, Klonowanie -
        ) przeciwna, Kara śmierci - hm.. przeciwna.Adopcja dzieci przez pary
        ) homoseksualne - przeciw. A OSTATNIO PREFERUJĘ TRÓJKĄTY, NIE JESTEM BI ALE
        LUBIĘ
        )
        ) POCZUC INNE PIERSI NA MYM CIELE...


        Każdemu wedłóg potrzeb :-]


        )PRZECIWNA ADOPCJI I ABORCJII – CZY TO
        ) JAKAŚ
        ) RÓŻNICA????


        owszem np. w ilości spółgłosek :-)



        ) 5) Zainteresowania: Niejednokierunkowe chyba , że ma jakąś szczególną pasję.
        ) PALENIE TRAWY I ALKOHOL, ALE TO CHYBA NIE HOBBY
        ) POWTARZASZ SIĘ KURCZE!


        Kurcze pieczone z majerankiem jest w sam raz :-)


        ) 8) "Matkom Polkom" z poczuciem misji również. A CO Z MOJĄ 5 CÓREK FEMINISTEK?


        :-] Zamurowało mnie. :-)


        ) 9) Osobom , które na podstawie tych wymagań stwierdzają, że nie spełniam ich
        ) wymagań - również z góry dziękuję... JA SPEŁNIAM

        Tylko się cieszyć :-)


        ) 10) Typ romantyczki - spacery o zachodzie słońca, wypady pod namiot, do
        ) teatru, w góry. TO MOŻE DO MOJEGO APARTAMENTU W LAS VEGAS? TO TEZ JAK BIWAK

        Odpada - za mało robaków w śpiworze :-]


        ) 1) Na wstępie odpadają wszystkie, które większość wolnego czasu w pubach, na
        ) dyskotekach, na imprezach lub na zakupach - proszę się nie obruszać - takie
        ) mam wymagania - ja spędzam czas inaczej - również w pubach, również na
        ) dyskotekach ...ale rzadko - nie zamierzam stawać na głowie by się
        ) dostosować. I nie oczekuję ,że ona będzie stawać na głowie. Nic na siłę. TO
        ) NIE MOGŁABYM JAK ZWYKLE TAŃCZYĆ I ROZBIERAĆ SIĘ NA STOŁACH W PUBIE??? A JA
        TAK
        )
        ) TO LUBIĘ....


        Jeśli już to tylko na moim stole...:-]
        A mój stół nie jest w pubie więc...implikacja :-)


        ) 2) Oczekiwałbym niezerowego zainteresowania którymś z wymienionych sportów:
        ) - pływanie TAK PŁYWAM

        Ja też. :-)

        ) - siatkówka
        ) - jazda konna W TEJ POZYCJI LUBIĘ NAJBARDZIEJJJJ

        No widzisz jaka zgodność :-]
        Wolisz kłus czy galop?

        ) - turystyka I SEX górALskI

        dlaczego akurat góralski??? Lubisz góry? :-] Ja kocham.

        ) - windsufing
        ) - taniec NA RURZE – ZAWSZE A RESZTĘ SPORTÓW OGLĄDAM W TV

        Monotematyczna troszkę...ale nie czepiam się już więcej :-]

        ) F) Poglądy na temat seksu
        )
        ) 1)
        ) Na wstępie dziękuję wszystkim chętnym na sponsoring ( odsyłam do punktu D)
        NIE
        ) CHCESZ JEDNAK BYM CI SPONSOROWAŁA A JA TAK TEGO PRAGNĘ


        Nie wątpię...:-]

        ) 2)
        ) Oczekiwałbym postrzegania seksu jako ukoronowania miłości, zaufania i
        ) oddania nie zaś samej konsumpcji. Seks jako dawanie - nie branie. Seks jak
        ) dobra przyprawa - nie jak ociekający sosem hamburger z fast fooda.
        ) B) CZYLI TO CO LUBIĘ: OSTARA JAZDA, SADO-MASO, BONDAGE, PRZYPALANIE
        ) JĄDER...

        Hm...ostro trochę...jak dla mnie za ostro :-]
        Ale trzeba Ci przyznać, że jesteś pomysłowa :-)

        No proszę nawet nauczyłem się nowego terminu..Bondage- (wymowa bondydż) zabawa
        seksualna polegająca na tym że jeden z partnerów krępuje drugiego za pomocą
        sznura lub kajdanek, skrępowany partner godzi się poddać fantazji erotycznej
        drugiego.

        A myślałem, że po zajęciach na studiach pozjadałem już wszystkie umysły..:-]
        Errare humanum est


        )
        ) PRZESADZASZ.. TAK UOGÓLNIŁEŚ... PROSIŁABYM BYŚ TROSZKĘ PRZYBLIŻYŁ JEDNAK
        SWOJE
        ) WYMAGANIA!

        Staram się przybliżać je w postach...poczytaj. Nie wszystko na raz!!
        Cierpliwości :-) A poza tym...jakiż sens?:-}

        ) Bosze jeszcze tacy loodzie się rodzą?????

        Kim jest Bosz ?:-) Producentem wiertarek??? :-)

        ) BuLL kochanie całuski

        Wzajemnie buzi :-)

        ) Idę biegać, musz.e schudnąć dla mego ideału


        A ja przytyć :-) Dlatego idę do kuchni po czekoladę..Uwielbiam obżerać się
        słodycznami :-]


        ) PaPoo
        Buź.
        • Gość: PaPoozKa może jednak - KOCHANIE? IP: *.pwradio.pl 25.04.03, 07:15
          Prawie udławiłam się kawą :)
          Dziękuję za mile rozpoczęty dzionek.
          Rewelacja...
          Całusy
          Ps. Powinnam ( być może )zwracać sie do Ciebie już per Narzeczony????
          PaPoo
          • Gość: Sprawdź... Nie dław się :-) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 25.04.03, 10:28

            Papoozko.

            > Prawie udławiłam się kawą :)

            :-) Uśmiech każe mi przypuszczać, że to nic poważnego. To dobrze bo mamy dziś
            piękny dzień i mam doskonały nastrój - co sądzisz o problemie Gigi.

            > Dziękuję za mile rozpoczęty dzionek.

            Bardzo proszę, przyjemność również po mojej stronie :-)

            > Rewelacja...
            > Całusy

            Wzajemnne w czółko :-]

            > Ps. Powinnam ( być może )zwracać sie do Ciebie już per Narzeczony????

            hm... Ździebko za szybko, ale jeśli to dodatkowo poprawi Ci nastrój to bardzo
            proszę :-)
            > PaPoo
            Spr. :-)
            • Gość: PaPoozKa Re: Nie dław się :-) IP: *.pwradio.pl 25.04.03, 14:15
              Wybacz bezimienny ale nie czytałam wszystkiego, nie dałabym rady!
              Życzę miłego weekendu
              Piękna pogoda, idę na piwo :)
              Uśmiechnijcie się ludziska, jest pięknie!!!!!!!!!
              Całuski
              PaPoo
              • Gość: Sprawdz bezimienny IP: *.student.pw.edu.pl 25.04.03, 21:09

                Fatycznie - pogoda jest wspaniała :-]
                Również życzę udanego weekendu - mój już się zaczął i jest nad wyraz udany :-]
                Buziaczek
                Spr. chwiejny :-)


    • mmajja Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 24.04.03, 15:40
      Wiesz co - z uwaga przeczytalam Twoj list, jestem pod
      wrazeniem wymagan, (spelniam wszystkie, co jest niejako
      oczywiste gdyz nie odwazylabym sie pisac gdybym nie
      spelniala), nie mniej jednak zainteresowana jestem co
      chcesz ofiarowac wzamian, poniewaz z tego co widze to
      dosc wiele chcesz, a niewiele oczekujesz.
      Druga sprawa: nie uwzgledniles na tej szczegolowej
      rozpisce stopni na swiadectwie maturalnym ( mam super) i
      aktualnych ocen na studiach.... nie uwzgledniles
      regularnosci cyklu i stosunku do mniejszosci narodowych (
      poprawnosc polityczna jak rozumiem mile widziana).
      Przypuszczam ze to ze zwyklego roztargnienia. Ale skoro
      pozwalasz sobie na male roztargnionko, to zapewne nie
      jestes czlowiekiem malostkowym, tylko wielkodusznym. I
      dobrze, bo to pierwszy rys charakterystyczny dla dobrego
      chrzescijanina. Milosierdzie.
      Jak chrzescijanin, to wierny ideom i wzorcom, a wiec nie
      kalasz gniazda z ktorego pochodzisz, a wiec sluchasz
      radia Maryja ( bo nalezy do pakietu, przynajmnie w
      Polsce)... Bravo. Stad do schizofrenii juz niedaleko, ja
      mimo mojego anielskiego i wrecz boskiego pochodzenia jak
      wiekoszosc troche boje sie schizoli.
      Nie ma to jednak wiekszego znaczenia, gdyz jako
      optymistka nie martwie sie specjalnie Twoja choroba, bo
      moze byc dosc ciekawa, ja jestem typem wielbicielki
      zjawisk przyrodniczych. Zapewne sie Toba zachwyce
      ostatecznie, juz jestem zachwycona i tkwie przed kompem z
      radosnym usmiechem na ustach ( jak maliny) i zastanawiam
      sie czy nie zbyt pozno wysylam moja oferte i czy
      dostrzezesz mnie mala zielona zabke ( bez kompleksow) w
      tlumie wielkich i wypasionych czekajacych na swojego ksiecia.
      Pozostaje w oczekiwaniu na kontakt i cichutko zaciskam
      zeby zeby nic wiecej nie napisac. Scyzoryk mi sie zlamal,
      bo tak zawziecie go zamykalam, kiedy sie otwieral.
      Pozdrawiam - Wielce Zainteresowana i Nieustajaco
      Zdumiona Maja

      • Gość: WielkanocnyProsiak Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.chello.pl 24.04.03, 22:41
        Ej, ja też jestem chrześcijaninem, nawet większym
        ortodoksem niż Sprawdź :) mnie też należy się parę miłych
        słów.
        Koniecznie napisz, jakiego radia słucham :)

        A tak na poważnie, to życzę Ci, żeby nikt nie szydził z
        tego, co jest sensem TWOJEGO życia. Niezależnie od tego,
        czy jest to życie zakonne, związki homoseksualne czy
        uprawa stokrotek.
        I jeszcze jedno: nie wierzę, że chcesz mieć zapitego,
        niechlujnego szuję za partnera. Człowiek napisał prawdę.
        Czyżbyś nie była tolerancyjna ?
        • Gość: Sprawdź... Prosiaczek - dystansik... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 25.04.03, 01:40
          ....wydaje mi się, że koleżanka przerysowała kilka rzeczy celowo. To też jest
          doba metoda badania :-] Wyluzuj...

          P.S. Grzegrzółka twierdzi,że faceci to mazgaje.. Ponoć jedynym wyjątkiem
          jesteś Ty :-] Jestem z Ciebie dumny Prosiak.
        • mmajja Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 25.04.03, 14:21
          Gość portalu: WielkanocnyProsiak napisał(a):

          DROGI WIELKANOCNY

          > Ej, ja też jestem chrześcijaninem, nawet większym
          > ortodoksem niż Sprawdź :) mnie też należy się parę miłych
          > słów.
          NO WLASNIE. NIM ZACZNE WYPOWIADAC DO CIEBIE MILE SLOWA
          PROPONUJE SKORO MNIE TAK STROFUJESZ PRZEROBIC JAKIS
          PODRECZNIK SAVOIR VIVRE'U I DOWIESZ SIE Z NIEGO, Z
          ROZDZIALU [LISTY], ZE KLASA I POZIOM WYMAGAJA NIE
          ROZPOCZYNAC LISTU, ZWLASZCZA DO KOBIETY OD <Ej>.
          CHYBA ZE NA PASTWISKU NA KTORYM DZIALASZ TO STANDARD.

          > Koniecznie napisz, jakiego radia słucham :)
          RACZEJ NIE SLUCHASZ...

          > A tak na poważnie, to życzę Ci, żeby nikt nie szydził z
          > tego, co jest sensem TWOJEGO życia. Niezależnie od tego,
          > czy jest to życie zakonne, związki homoseksualne czy
          > uprawa stokrotek.
          KONKRETOW CI NIE PODAM, BO I PO CO, ALE - WIDZISZ, TAK
          SIE SKLADA NA TYM NAJPIEKNIEJSZYM ZE SWIATOW ZE ZAWSZE
          ZNAJDZIE SIE JAKIS PAROBEK, KTORY ZASZYDZI NA CALEGO,
          PREDZEJ CZY POZNIEJ I KAZDY NA TAKIEGO NATRAFI.
          TAK WIEC DZIEKUJE ZA UTOPIJNE ZYCZENIA. PRZY OKAZJI
          PROPONUJE MNIEJ PATOSU, BO MOZESZ GALKI OCZNE WYSTRZELIC.

          > I jeszcze jedno: nie wierzę, że chcesz mieć zapitego,
          > niechlujnego szuję za partnera. Człowiek napisał prawdę.
          > Czyżbyś nie była tolerancyjna ?

          MNIEJ PATOSU, JW.
          PRZY OKAZJI - OCZYWISCIE ZE NIE CHCE, ALE CO TO MA DO
          RZECZY??? NIEPOTRZEBNIE PROSIAKU FALUJESZ WIELKANOCNIE.
          TU, NA GAZECIE, ZWLASZCZA W TYM WATKU RACZEJ RZADKO MOZNA
          SPOTKAC WIELBICIELKI RADIA MARYJA. SMG PODAJE ZE
          ZWYCZAJOWO MAJA OK. 55-65 LAT, MNIEJSZE MIEJSCOWOSCI,
          SAMOTNE I DOMATORKI. W UPROSZCZENIU ZAKLADAM ZE NETU NIE
          MAJA. BO MNIEJSZE MIEJSCOWOSCI TO NIESTETY MNIEJSZE
          PIENIADZE ( NIKOMU NIC NIE UJMUJAC).
          ALE MAM DLA CIEBIE POMYSL, JAK LUBISZ SIE PIEKLIC
          IDEOLOGICZNIE TO PROPONUJE SEJM. TAM TAKICH KOCHAJA.

          POZDRAWIAM
          MAJA
          • Gość: WielkanocnyProsiak Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.igf.fuw.edu.pl 25.04.03, 15:52
            1) tURN oFF cAPS lOCK
            2) Progam III PR
            3) Życzę wszystkiego najlepszego
            4) Jak napisał na podstawie własnego doświadczenia pewien
            dobry znajomy Tolkiena: "Musisz bardzo uważać, jeżeli
            chcesz pozostać ateistą." Wróg czycha wszędzie :)

            Pozdrawiam z uśmiechem,
            Z.
            • mmajja Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 25.04.03, 16:57
              Gość portalu: WielkanocnyProsiak napisał(a):

              > 1) tURN oFF cAPS lOCK
              > 2) Progam III PR
              > 3) Życzę wszystkiego najlepszego
              > 4) Jak napisał na podstawie własnego doświadczenia pewien
              > dobry znajomy Tolkiena: "Musisz bardzo uważać, jeżeli
              > chcesz pozostać ateistą." Wróg czycha wszędzie :)
              >
              > Pozdrawiam z uśmiechem,
              > Z.

              Drogi Prosiaku
              1. CL uzywam do odroznienia mojej czesci listu od Twojej.
              Proste i wygodne.
              2.gratuluje.
              3.dziekuje
              4. A skad przypuszczenie ze jestem ateistka? Prosiaku,
              Prosiaku, nisko glowke trzymasz i nie zadzierasz ryjka do
              gory zeby w Niebo popatrzec. Przeciez ten swiat zbyt
              pieknym jest by mogl powstac od tak bez udzialu Reki. Nie
              mniej jednak Reka to nie radio Maryja z wszelkimi jego
              przejawami ciemnogrodu, oszolomstwa, szowinizmu i
              antysemityzmu + robienia z Boga monety przetargowej.
              Mysl Prosiaku, cytowac potrafisz, innych osadzac, to
              kombinowac musisz sie nauczyc.
              Pozdrawiam


              • Gość: Luna Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 21:49
                mmajja napisała:
                Przeciez ten swiat zbyt
                > pieknym jest by mogl powstac od tak bez udzialu Reki. Nie
                > mniej jednak Reka to nie radio Maryja z wszelkimi jego
                > przejawami ciemnogrodu, oszolomstwa, szowinizmu i
                > antysemityzmu + robienia z Boga monety przetargowej.
                > Mysl Prosiaku, cytowac potrafisz, innych osadzac, to
                > kombinowac musisz sie nauczyc.
                > Pozdrawiam
                >
                Ja nie słucham właściwie Radia Maryja... ale mam wrażenie, że Ty musiałaś
                wiele godzin przy nim spędzić... skoro masz tak wyrobione zdanie. Ciekawa
                jestem czy w związku z powyższym myślisz, że są w ogóle jakieś pozytywy takiej
                radiostacji?

                Pytam dlatego, że zastanawiam się nad tym zjawiskiem, jakim jest RM. W końcu
                czegoś takiego jeszcze nie było. Wiesz, mam jedną Babcię, która słucha RM
                namiętnie. I wiem, że to pozwala Jej wypełnić jakąś cząstkę życia, widzę, że
                ona znalazła tam swoje miejsce, znalazła ludzi, którzy myślą i czują tak jak
                ona. Trochę to tak postrzegam, że fajnie, że Ci starzy ludzie, często jakoś
                zapomnieni przez świat mają swoje miejsce, gdzie mogą się wypowiedzieć i
                oddać na swój sposób cześć Bogu.

                Poza tym, jestem ciekawa, czy według Ciebie RM wyrządza komuś zło, ewentualnie
                czy wyrządza więcej zła czy dobra.
                Ciekawa jestem, co o tym sądzisz... i będę wdzięczna za opinię.

                • mmajja Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 28.04.03, 16:18
                  Witaj Luna
                  Dzieki za list. Ponizej moja odpowiedz.

                  > mmajja napisała:
                  > Przeciez ten swiat zbyt
                  > > pieknym jest by mogl powstac od tak bez udzialu Reki. Nie
                  > > mniej jednak Reka to nie radio Maryja z wszelkimi jego
                  > > przejawami ciemnogrodu, oszolomstwa, szowinizmu i
                  > > antysemityzmu + robienia z Boga monety przetargowej.
                  > > Mysl Prosiaku, cytowac potrafisz, innych osadzac, to
                  > > kombinowac musisz sie nauczyc.
                  > > Pozdrawiam
                  > >
                  > Ja nie słucham właściwie Radia Maryja... ale mam
                  wrażenie, że Ty musiałaś
                  > wiele godzin przy nim spędzić... skoro masz tak
                  wyrobione zdanie. Ciekawa
                  > jestem czy w związku z powyższym myślisz, że są w ogóle
                  jakieś pozytywy takiej
                  > radiostacji?

                  Owszem spedzilam poniekad niechcacy.
                  Mysle ze jest ono (RM) w stanie pomoc niektorym, ale
                  obecny format i kierunek w jakim sie to radio rozwija
                  jest niepokojacy. Jest w nim bardzo wiele przeklaman i
                  mierzi mnie saczenie ich w swiat przy uzyciu Boga i
                  religii jako wartosci na ktorych zwyczajnie mozna
                  pojechac. Zauwaz, ze utarl sie w naszym kraju poglad, ze
                  jesli cos jest opatrzone przydomkiem chrzescijanskie to
                  jest dobre.
                  Bzdura.

                  >
                  > Pytam dlatego, że zastanawiam się nad tym zjawiskiem,
                  jakim jest RM. W końcu
                  > czegoś takiego jeszcze nie było. Wiesz, mam jedną
                  Babcię, która słucha RM
                  > namiętnie. I wiem, że to pozwala Jej wypełnić jakąś
                  cząstkę życia, widzę, że
                  > ona znalazła tam swoje miejsce, znalazła ludzi, którzy
                  myślą i czują tak jak
                  > ona. Trochę to tak postrzegam, że fajnie, że Ci starzy
                  ludzie, często jakoś
                  > zapomnieni przez świat mają swoje miejsce, gdzie mogą
                  się wypowiedzieć i
                  > oddać na swój sposób cześć Bogu.

                  Wiesz co, ok, niech starsi ludzie maja takie miejsce, ale
                  nie mozna z Pana Boga robic fatyszu. Nie mam racji?
                  Moim zdaniem to radio wykorzystuje tych ludzi (
                  sluchaczy), manipuluje w roznych dziedzinach, bardziej
                  niz wspomniane Wprost, Polityka i TVP razem wziete. Bo
                  skoro radio ma miec katolicki profil, to po co w nim
                  debaty a wlasciwie pianie jednostronne na tematy
                  polityczne, gospodarcze i ekonomiczne? Jesli mialoby
                  jedynie pomagac w formacji ( i takie byly poczatkowe
                  zalozenia, nie mam nic przeciwko, natomiast wyewoluowalo
                  to w dziwacznym chorym kierunku).
                  Zauwaz ze docenili jego sile nasi drodzy politycy i ma to
                  przelozenie na zreczne kombinacje jak tu sie do RM dostac
                  do audycji, bo ma przeciez wladze nad emeryckim i
                  polonijnym elektoratem. A glosy i poparcie przydaje sie
                  kazdemu na scenie.


                  >
                  > Poza tym, jestem ciekawa, czy według Ciebie RM wyrządza
                  komuś zło, ewentualnie
                  > czy wyrządza więcej zła czy dobra.
                  > Ciekawa jestem, co o tym sądzisz... i będę wdzięczna za
                  opinię.

                  RM wyrzadza krzywde tym, ktorych w danym momencie
                  bardziej nienawidzi niz innych znienawidzonych. Bo ma
                  rzeczywiscie spora sluchalnosc, ks. Rydzyk jest dobrym
                  menadzerem ( a jakim ksiedzem.... czlowiekiem szczesliwie
                  nie mnie oceniac).
                  RM zdarza sie, ze manipuluje danymi i przekazuje prawde
                  jak chce. Doskonalym przykladem jest dawno zapomniana
                  historia z filmem KSIADZ. Radio na antenie podalo ze film
                  zaczyna sie od homoseksualnej sceny... No i zostaly
                  zorganizowane protesty i w ogole dym jak stad do
                  Hondurasu. Jako nastolaka, zbuntowana, natychmiast
                  pomaszerowalam na ten film. I coz zobaczylam? Zaden
                  wspomniany poczatek, bzdura totalna, film okazal sie
                  jednym z madrzejszych filmow jakie w zyciu widzialam,
                  spowodowal ze sie zastanowilam nad zyciem, wiara, stanem
                  kaplanskim... docenilam trud pracy kaplana, zrozumialam
                  ze tez jest czlowiekiem ktorego moga dotykac ludzkie
                  dylematy.
                  Demonstracje oczywiscie okazaly sie swietna reklama,
                  naprawde swietnego filmu. Ale ksiedza ktory tak sie
                  specjalnie poswiecil do anty-agitacji zapamietalam na
                  cale zycie, bo lgal w zywe oczy ze film widzial wiec WIE.

                  Pozdrawiam Cie cieplo i pozostaje nadal w lodowatej
                  opozycji do RM.
                  maja


                  >
                  >
                  • Gość: WielkanocnyProsiak Odpowiednie dać rzeczy słowo IP: *.chello.pl 29.04.03, 00:19
                    Szanowna MMaju !
                    Rozumiem Twoje wynurzenia na temat RM i prawdopodobnie
                    ze znakomitą większością się zgadzam, o ile moja mizerna
                    wiedza na ten temat pozwala. Nie zmienia to jednak faktu,
                    że w przeciwieństwie do drogich Forumowiczek i -czów
                    uważam, że twoje złośliwości nie były fascynujące, a
                    zwyczajnie wzięte żywcem z opisywanych przez Ciebie
                    metod RM, tyle że z drugiej strony barykady.W dodatku
                    było to również w duchu politycznej poprawności, tak
                    przez ciebie wyszydzanej. Różnica polega na tym, że jest
                    modna w innych kręgach.

                    Tak się tym wszystkim przejmuję, ponieważ nie chcę, aby
                    utożsamiano chrześcijan z oszołomami, choćby według
                    Twojego schematu, który rozumiem jako:
                    Poczciwiec->tanie
                    miłosierdzie->chrześcijanin->oszołom->wariat

                    A co powiesz, buntowniczko, na schemat typu:
                    mięczak->gej->"nie podawać ręki" albo
                    długowłosy młodzieniec->wielbiciel death-metal->satanista
                    ?
                    Albo chociażby
                    blondynka->idiotka

                    A co byś napisała, gdybym stwierdził:
                    egoista->niekatolik->kawał świni->sprzedajny agent syjonizmu

                    Bełkot, nie ?

                    Osobną zaś sprawą jest to, w jaki sposób odpowiadasz na
                    posty. To, że podajesz sensowne argumenty poparte
                    przemyśleniami jest dobre i szanuję je, ale aluzje
                    małorolno-oszołomskie są po prostu szczeniackie i stoją w
                    kontraście do żądania S-V. Dodam, że zawód rolnika jest
                    godzien szacunku i kilkakrotne przywoływanie skojarzeń
                    parobek-idiota jest lekko drobnomieszczańskie :)

                    Ciekaw jestem, czy masz pomysł, jak się wybronić od tych
                    zarzutów. Jeżeli nie masz ochoty odpowiadać na Forum,
                    napisz na bolger@polbox.com. Mam nadzieję, że przyjmiesz
                    mój protest w duchu "żyj i daj żyć innym".

                    Pozdrawiam,
                    Z.
                    • mmajja Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo 29.04.03, 09:52
                      Witam we wtorek Prosiaku

                      > Szanowna MMaju !
                      > Rozumiem Twoje wynurzenia na temat RM i prawdopodobnie
                      > ze znakomitą większością się zgadzam, o ile moja mizerna
                      > wiedza na ten temat pozwala. Nie zmienia to jednak faktu,
                      > że w przeciwieństwie do drogich Forumowiczek i -czów
                      > uważam, że twoje złośliwości nie były fascynujące, a
                      > zwyczajnie wzięte żywcem z opisywanych przez Ciebie
                      > metod RM, tyle że z drugiej strony barykady.

                      Masz prawo do swojego zdania a ja mam prawo do swojego.
                      Co wiecej, ja moge lubic buraczki a Ty nie i niechaj
                      kazdy pozostanie przy swoim. Nie sadze zebym stosowala
                      jakies specjalne metody, szczerze mowiac nie do konca
                      wiem o czym piszesz, bo ja nie agituje publicznie nikogo
                      do niczego. Zwyczajnie wyrazam swoj osad na temat tego co
                      mi sie nie podoba, poniewaz na ten temat akurat zostalam
                      zahaczona.


                      W dodatku
                      > było to również w duchu politycznej poprawności, tak
                      > przez ciebie wyszydzanej. Różnica polega na tym, że jest
                      > modna w innych kręgach.

                      Otoz chyba do poprawnosci czepial sie bardziej Sprawdź,
                      jesli uwaznie czytales niniejszy watek... Ja o niej
                      niesmialo wspomnialam, podobnie jak o RM i tu prosze -
                      rzucila sie na mnie ekipa milosnikow i wielbicieli,
                      stalam sie obrazoburca numer 1 ( jakos nie jestem w
                      stanie wydobyc z siebie wyrzutow sumienia, jak to
                      mozliwe???!) i troche patrze na to jak w teatrze...

                      >
                      > Tak się tym wszystkim przejmuję, ponieważ nie chcę, aby
                      > utożsamiano chrześcijan z oszołomami,

                      ja rowniez tego nie chce ale badz uprzejmy przesledzic
                      jak wygladaja konkrety.
                      Ponadto oszolomstwo dotyczy tego co ROBI RM a nie
                      chrzescijan jako takich. Rozrozniaj pojecia. Radio i
                      kosciol to nie Bog i chrzescijanie. Nie wrzucaj
                      wszystkiego do jednego wora.

                      choćby według
                      > Twojego schematu, który rozumiem jako:
                      > Poczciwiec->tanie
                      > miłosierdzie->chrześcijanin->oszołom->wariat

                      Obsmialam sie na maksa. Kochany, Ty w ogole nie wyczules
                      mnie i tego ze ta mega plytkosc schematu stanowila
                      jedynie narzedzie, taka rozeczke na tlusciutki tylek
                      Sprawdzia. To wszystko. Chyba za serioznie podchodzisz do
                      sprawy.
                      >
                      > A co powiesz, buntowniczko, na schemat typu:
                      > mięczak->gej->"nie podawać ręki" albo

                      powiem ze to smutne..., podam. Ty nie?

                      > długowłosy młodzieniec->wielbiciel death-metal->satanista

                      tu zas zwyczajnie zasugeruje zmiane wizerunku ktory sie
                      juz zuzyl.


                      > ?
                      > Albo chociażby
                      > blondynka->idiotka

                      Jestem blondynka, dziekuje. Czy idiotka? Hmmm....
                      >
                      > A co byś napisała, gdybym stwierdził:
                      > egoista->niekatolik->kawał świni->sprzedajny agent
                      syjonizmu

                      a to za gleboka filozofia i skojarzenie jest troszeczke
                      przyciezkie do odszyfrowania; nie ma bezposredniego
                      przelozenia jak w powyzszych przykladach.
                      >
                      > Bełkot, nie ?

                      Domyslam sie ze sie starales....


                      > Osobną zaś sprawą jest to, w jaki sposób odpowiadasz na
                      > posty. To, że podajesz sensowne argumenty poparte
                      > przemyśleniami jest dobre i szanuję je, ale aluzje
                      > małorolno-oszołomskie są po prostu szczeniackie i stoją w
                      > kontraście do żądania S-V. Dodam, że zawód rolnika jest
                      > godzien szacunku i kilkakrotne przywoływanie skojarzeń
                      > parobek-idiota jest lekko drobnomieszczańskie :)

                      Prosze Cie, zalosne jest to cale strofowanie i pregiez
                      publiczny jaki usilujesz mi zorganizowac. Mysle ze
                      doskonale zdajesz sobie sprawe z tego ze celowo uzylam
                      porownan, ktore mialy na celu konkretne skojarzenia i
                      stanowily metafory. Wiec po co sie awanturujesz? Pisales
                      przeciez ze jestes najszczesliwszy na swiecie bo masz
                      wszystko co niezbedne by sie tym swiatem cieszyc i kochac
                      go, wiec kochaj, a mnie daj szanse na moja mala niechec
                      do RM i do nazywania go w granicah przyzowitosci jak mi
                      sie podoba. I nie sadze zebys byl predestynowany do
                      wytykania mi szczeniackosci, bo nic ona nie ma do tego co
                      napisalam.
                      Niewatpiliwie zawod rolnika ( jak zreszta piszesz ) jest
                      godzien szacunku, ale akurat nie o takigo rolnika mi
                      chodzilo. Ja wykorzystalam wizerunek podawany w mediach -
                      rolnika prostego, zbuntowanego, robiacego blokady i
                      uczestniczacego w leperiadach. I to skojarzenie wlasnie
                      mialam na mysli w kontekscie RM. Jak nie zrozumiales to
                      Twoj problem.
                      Dziekuje ze wsrod calego zapienienia dostrzegasz ze
                      podaje sensowne argumenty i jeszcze poparte
                      przemysleniami ( blondynka, idiotka i przemyslenia -
                      niezly koktail).

                      > Ciekaw jestem, czy masz pomysł, jak się wybronić od tych
                      > zarzutów. Jeżeli nie masz ochoty odpowiadać na Forum,
                      > napisz na bolger@polbox.com. Mam nadzieję, że przyjmiesz
                      > mój protest w duchu "żyj i daj żyć innym".

                      Podjelam rekawice bo nie jestem tchorzem ktory ucieknie z
                      podkulonym ogonem, bo sie Prosiak wgryzl mu w aorte.
                      Kochany, Koziolek Matolek jak go pycha nadela uniosl sie
                      w powietrze i dopiero bociany mu pomogly. Obys nie
                      podzielil jego losu....
                      Pozdrawiam rowniez
                      m
                      • Gość: WielkacyjnyProsiak Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo IP: *.chello.pl 29.04.03, 11:49
                        Witaj !
                        Zwyczajnie wyrazam swoj osad na temat tego co
                        > mi sie nie podoba, poniewaz na ten temat akurat zostalam
                        > zahaczona.

                        Ja natomiast często piszę o tym, co mi się podoba,tym
                        prawdopodobnie się różnimy :)

                        > rzucila sie na mnie ekipa milosnikow i wielbicieli,

                        Wymień choć jednego, bo ja tu takich nie zauważyłem. Wróg
                        jest wszędzie :)


                        > ja rowniez tego nie chce ale badz uprzejmy przesledzic
                        > jak wygladaja konkrety.
                        He he,percepcja konkretu rzecz względna :)

                        > Ponadto oszolomstwo dotyczy tego co ROBI RM a nie
                        > chrzescijan jako takich. Rozrozniaj pojecia.
                        Jasne

                        >Radio i
                        > kosciol to nie Bog i chrzescijanie. Nie wrzucaj
                        > wszystkiego do jednego wora.

                        Jasne

                        > choćby według
                        > > Twojego schematu, który rozumiem jako:
                        > > Poczciwiec->tanie
                        > > miłosierdzie->chrześcijanin->oszołom->wariat
                        >
                        > Obsmialam sie na maksa. Kochany,

                        Czyżbyś lubiła małe, różowe prosiaczki :) ?

                        >Ty w ogole nie wyczules
                        > mnie i tego ze ta mega plytkosc schematu stanowila
                        > jedynie narzedzie, taka rozeczke na tlusciutki tylek
                        > Sprawdzia. To wszystko. Chyba za serioznie podchodzisz do
                        > sprawy.

                        To jest tak, że np. kobietę można próbować zainteresować
                        sobą na różne sposoby. Można dać jej kwiaty, można też
                        podszczypywać jej pośladki w autobusie. Powiedzmy, że
                        wybrałaś ten drugi sposób. Czy naprawdę warto w imię
                        celnego komentarza rzucać kupą w święte obrazki ? Czymś
                        innym jest żart z czyichś ideałów, a czymś innym z
                        czyichś słabości czy śmiesznych widzimisów.
                        Nie ścina się dla zabawy młodych drzewek.



                        > Prosze Cie, zalosne jest to cale strofowanie i pregiez
                        > publiczny jaki usilujesz mi zorganizowac.
                        Jasne, że żałosne :) Wszak dotyczy ciebie :) Pamiętaj
                        jednak, kto zaczął. Na szczęście do pręgierza nikt się
                        nie przyłączył, więc łajam Cię chwilowo samotnie.

                        >Mysle ze
                        > doskonale zdajesz sobie sprawe z tego ze celowo uzylam
                        > porownan, ktore mialy na celu konkretne skojarzenia i
                        > stanowily metafory. Wiec po co sie awanturujesz?

                        Oczywiście nie podejrzewam Cię o
                        antychrześcijańskomałorolne oszołomstwo. Niemniej jednak
                        czuję się w obowiązku zaprotestować, jeżeli ktoś
                        przywołuje skojarzenia i metafory w moim poczuciu
                        szkodliwe. Po prostu, pewnych rzeczy robić się nie
                        powinno z szacunku dla podstawowych norm kulturowych.

                        > a mnie daj szanse na moja mala niechec
                        > do RM i do nazywania go w granicah przyzowitosci jak mi
                        > sie podoba.
                        A ten temat jak bumerang :) Proponuje ustanowić
                        moratorium na próby jądrowe z RM w roli głównej, bo
                        przypomina to znaną grę, w której na wszystkie pytania
                        odpowiada się "pomidor". Nazywaj sobie RM jak chcesz, ja
                        się czepiam reszty Twoich wypowiedzi, które radia nie
                        dotyczą.


                        >I nie sadze zebys byl predestynowany do
                        > wytykania mi szczeniackosci, bo nic ona nie ma do tego co
                        > napisalam.

                        Otóż moim zdaniem ma. Po prostu uczyniłaś jeden krok za
                        daleko.

                        >Ja wykorzystalam wizerunek podawany w mediach -
                        > rolnika prostego, zbuntowanego, robiacego blokady i
                        > uczestniczacego w leperiadach. I to skojarzenie wlasnie
                        > mialam na mysli w kontekscie RM. Jak nie zrozumiales to
                        > Twoj problem.

                        Niesamowite :) A jednak słowo zostało napisane,
                        niezależnie od tego, co miałaś na myśli.

                        > Dziekuje ze wsrod calego zapienienia dostrzegasz ze
                        > podaje sensowne argumenty i jeszcze poparte
                        > przemysleniami

                        Staram się być obiektywny.

                        ( blondynka, idiotka i przemyslenia -
                        niezly koktail).

                        To już było i nazywało się B. Jones , czy jakoś tak :)
                        nie jestem tchorzem ktory ucieknie z
                        > podkulonym ogonem, bo sie Prosiak wgryzl mu w aorte.

                        Już czuję się wielkim, bojowym dzikiem :) Poza tym,
                        ciężko się ucieka z przegryzioną aortą :)

                        > Kochany, Koziolek Matolek jak go pycha nadela uniosl sie
                        > w powietrze i dopiero bociany mu pomogly. Obys nie
                        > podzielil jego losu....

                        Zastanawia mnie to, że wciąż zarzucasz mi wściekłość i
                        pychę. Czy każdy, komu się nie podobają Twoje słowa musi
                        być od razu nadętym bufonem z ociekającymi krwią kłami ?
                        Strasznie, moja droga, szufladkujesz. A mnie po prostu
                        przeszkadza Twój sposób ironizowania i nadużywanie
                        kolokwializmów będących pokłosiem stereotypów.

                        Pozdrawiam,

                        Prosiak Agresor
                        • mmajja Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo 29.04.03, 13:32
                          Wiesz co, napisalam dluga riposte na Twoj list, ale
                          gdzies zniknela, mam widac pecha, a moze to Ty masz pecha
                          bo jej nie przeczytasz...
                          Nie chce mi sie powtarzac calego wywodu, moze to kwestia
                          przeznaczenia ze zginela, generalnie mysle ze idziesz w
                          zla, pieniacka strone, nie podajesz konkretow tylko
                          imputujesz mi ze posuwam sie o KROK za daleko - ale w
                          czym?! w czym mily?
                          Jak nie chcesz przeciez nikt nie kaze Ci ze mna
                          korespondowac tu na forum a tymbardziej poza nim. Wiec
                          nie rob z siebie Gladiatora walczacego o zdechle
                          kalesony, bo nie ma po co a ni o co. Ja Wartosci nie
                          obrazam; moze jedynie przejechalam sie po mechanizmach, i
                          jesli zle mnie zrozumiales to przykro mi.
                          Tyle tym razem, a tak przy okazji - skoro jestes taki
                          hiper correct, moze pisalbys zaimki osobowe wielka
                          litera....? To tez oznaka szacunku, oraz dobrego
                          wychowania. Proponuje pod lupe wziac rowniez samego siebie.
                          m
                          • Gość: WielkacyjnyProsiak Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo IP: *.chello.pl 29.04.03, 15:49
                            Witaj !
                            > generalnie mysle ze idziesz w
                            > zla, pieniacka strone,

                            Najwyraźniej uwielbiasz ten zarzut :) Może faktycznie
                            jestem nadętym wampirem ...

                            nie podajesz konkretow tylko
                            > imputujesz mi ze posuwam sie o KROK za daleko - ale w
                            > czym?! w czym mily?

                            W ironii. Zdaje się, że wyłożyłem to w poprzednim poście.
                            W moich postach są detale i zdania podsumowujące, nie
                            czepiaj się uogólnień (choć pewien mój znajomych kiedyś
                            twierdził, że uogólnienia są szkodliwe :)))) .

                            Błazen Stańczyk był pożyteczny, prawda ? Warto kierować
                            się pożytecznymi wzorcami.

                            > Jak nie chcesz przeciez nikt nie kaze Ci ze mna
                            > korespondowac tu na forum a tymbardziej poza nim.

                            Ależ właśnie chcę, inaczej bym się nie produkował. Ale
                            mam prawo do wyrażenia własnego zdania i mogę oczekiwać
                            kulturalnej odpowiedzi, no nie ? KULTURALNEJ, a nie
                            wyzywania od pastuchów, pisania co muszę, kojarzenia mnie
                            ze staruszkami, sugerowania, że nie kumam czaczy itp. :)
                            Po prostu bronię swojego światopoglądu, który, mam
                            nadzieję, każe mi tępić nietolerancję i jeszcze parę
                            innych rzeczy.

                            Wiec
                            > nie rob z siebie Gladiatora walczacego o zdechle
                            > kalesony, bo nie ma po co a ni o co. Ja Wartosci nie
                            > obrazam; moze jedynie przejechalam sie po mechanizmach,
                            >i jesli zle mnie zrozumiales to przykro mi.
                            Ok. Przykrości przyjmuję, ale pamiętaj, co ś.p. Nałkowska
                            napisała: że jesteśmy tacy, jakimi widzą nas ludzie.
                            Stwierdzenie zatem, że wartości nie obrażam, jest
                            ryzykowne i sam pare razy się na nich przejechałem.

                            > Tyle tym razem, a tak przy okazji - skoro jestes taki
                            > hiper correct, moze pisalbys zaimki osobowe wielka
                            > litera....?

                            Jak spojrzałem w ostatni list, to znalazłem jeden z małej
                            litery. Kiepski argument.

                            > Proponuje pod lupe wziac rowniez samego
                            > siebie.

                            Otóż to. Znasz pewnie tą historię o drzazdze i belce ?
                            Pewnie stosuje się do Ciebie i do mnie również.

                            Pozdrawiam,

                            Z.
                            • mmajja Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo 29.04.03, 16:54
                              No wlasnie, kiedy czytam Twoje odpowiedzi na zmiane
                              jestem wkurzona i pekam ze smiechu. Jestes tak
                              nieprawdopodobnie uparty, ze rzeczywiscie - oby nasza
                              Polska posiadala wiecej takich obywateli.
                              Z drzazga i z belka mysle ze swietnie podziala w Twoja
                              strone rowniez.

                              > Najwyraźniej uwielbiasz ten zarzut :) Może faktycznie
                              > jestem nadętym wampirem ...

                              Z tym wampirem, to czy ja wiem???

                              >
                              > nie podajesz konkretow tylko
                              > > imputujesz mi ze posuwam sie o KROK za daleko - ale w
                              > > czym?! w czym mily?
                              >
                              > W ironii. Zdaje się, że wyłożyłem to w poprzednim poście.
                              > W moich postach są detale i zdania podsumowujące, nie
                              > czepiaj się uogólnień (choć pewien mój znajomych kiedyś
                              > twierdził, że uogólnienia są szkodliwe :)))) .

                              wszystko jest szkodliwe w za duzych ilosciach.
                              >
                              > Błazen Stańczyk był pożyteczny, prawda ? Warto kierować
                              > się pożytecznymi wzorcami.

                              To nienajmilsze porownanie, ale jako osoba bez
                              kompleksow, uznam ze nie o mnie Ci chodzilo i pozwole
                              sobie na LUZ ( wiesz co to jest???!) i zwyczajnie to
                              oleje ( nikoniecznie jak dama).

                              >
                              > > Jak nie chcesz przeciez nikt nie kaze Ci ze mna
                              > > korespondowac tu na forum a tymbardziej poza nim.
                              >
                              > Ależ właśnie chcę, inaczej bym się nie produkował. Ale
                              > mam prawo do wyrażenia własnego zdania i mogę oczekiwać
                              > kulturalnej odpowiedzi, no nie ? KULTURALNEJ, a nie
                              > wyzywania od pastuchów,

                              predzej od pasterzy, jesli juz.

                              pisania co muszę,

                              alez kochany sam to powinienes wiedziec, smutne ze ktos
                              Ci cos sugeruje.

                              kojarzenia mnie
                              > ze staruszkami,

                              zapewne jestes milym mlodziencem, dobrze zapowiadajacym
                              sie i nigdy nie przyszloby mi na mysl kojarzenie Cie ze
                              staruszkami

                              sugerowania, że nie kumam czaczy itp. :)

                              o czym Ty do mnei rozmawiasz???

                              > Po prostu bronię swojego światopoglądu, który, mam
                              > nadzieję, każe mi tępić nietolerancję i jeszcze parę
                              > innych rzeczy.

                              ... ale nie masz pewnosci ostatecznej...?
                              >
                              > Wiec
                              > > nie rob z siebie Gladiatora walczacego o zdechle
                              > > kalesony, bo nie ma po co a ni o co. Ja Wartosci nie
                              > > obrazam; moze jedynie przejechalam sie po mechanizmach,
                              > >i jesli zle mnie zrozumiales to przykro mi.
                              > Ok. Przykrości przyjmuję, ale pamiętaj, co ś.p. Nałkowska
                              > napisała: że jesteśmy tacy, jakimi widzą nas ludzie.

                              Dobrze, napisala tez w Granicy o granicach ktorych
                              przekraczac nie wolno i cala historia Zenka Ziembiewicza
                              mnie poraza bo dzis co drugi to Zenek ...


                              > Stwierdzenie zatem, że wartości nie obrażam, jest
                              > ryzykowne i sam pare razy się na nich przejechałem.

                              Doswiadczenie jest tym co nas pozbawia zludzen.
                              Ale o tym chyba juz bylo.
                              Pozdrawiam, tym razem ide sie klocic z szefem.

                              • Gość: Sprawdź... To przykre :-( IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.04.03, 23:05
                                ...Że, tak inteligentne osoby, tak sympatyczni członkowie forum prowadzą tak
                                personalny spór. :-( Spór zaczyna być niemerytoryczny... Karcę Was za to..Co
                                prawda ja nie jestem tu po to by arbitrować i karcić, ale pozwolę sobie jadnak
                                wyrazić swą opinię. Drodzy moi. Odniosłem wrażenie, że nie pałacie do siebie
                                zbytnią sympatią...Powiem więcej, niektóre wzajemnie oskarżenia nie wskazując
                                palcem każą mi przypuszczać, iż jesteście sobie cokolwiek niechętni... Wzywam
                                Was do podania sobie ręki, nawet wirtualnie. Byłoby mi przykro gdyby ta
                                eskalacja nadal postępowała. Już mi jest trochę przykro :-(
                              • Gość: AtrakcyjnyProsiak Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo IP: *.chello.pl 29.04.03, 23:43
                                mmajja napisała:

                                > No wlasnie, kiedy czytam Twoje odpowiedzi na zmiane
                                > jestem wkurzona i pekam ze smiechu. Jestes tak
                                > nieprawdopodobnie uparty, ze rzeczywiscie - oby nasza
                                > Polska posiadala wiecej takich obywateli.

                                A to ciekawe. Jaki jest pożytek z upartości ?
                                A Ty za to jesteś ustępliwa jak baranek :)

                                > > Najwyraźniej uwielbiasz ten zarzut :) Może faktycznie
                                > > jestem nadętym wampirem ...
                                >
                                > Z tym wampirem, to czy ja wiem???

                                No nieźle. Jeśli ja jestem nadętym ......, to Ty jesteś
                                .... pozwolę się powstrzymać od odpowiedniego porównania :)


                                > > Błazen Stańczyk był pożyteczny, prawda ? Warto kierować
                                > > się pożytecznymi wzorcami.
                                >
                                > To nienajmilsze porownanie, ale jako osoba bez
                                > kompleksow, uznam ze nie o mnie Ci chodzilo i pozwole
                                > sobie na LUZ ( wiesz co to jest???!) i zwyczajnie to
                                > oleje ( nikoniecznie jak dama).

                                To ciekawe. Stańczyk to był przyzwoity gość, ja tam bym
                                się nie obraził na takie porównanie ...

                                LUZ jest to pozycja skrzyni biegów :))) Np. "Wrzuć go na luz"

                                > predzej od pasterzy, jesli juz.

                                O łaskawco, dzięki :)

                                >
                                > pisania co muszę,
                                >
                                > alez kochany sam to powinienes wiedziec, smutne ze ktos
                                > Ci cos sugeruje

                                To ja mam się przejmować co ktoś robi ?
                                Chyba nie przejmiesz się za bardzo, kiedy napiszę, że w
                                celu umycia się należy zorganizować sobie wodę :)))


                                >
                                > kojarzenia mnie
                                > > ze staruszkami,
                                >
                                > zapewne jestes milym mlodziencem, dobrze zapowiadajacym
                                > sie i nigdy nie przyszloby mi na mysl kojarzenie Cie ze
                                > staruszkami

                                Nie o takim kojarzeniu myślałem :)

                                >
                                > sugerowania, że nie kumam czaczy itp. :)
                                >
                                > o czym Ty do mnei rozmawiasz???

                                Wstań jak przy mnie siedzisz !


                                >
                                > > Po prostu bronię swojego światopoglądu, który, mam
                                > > nadzieję, każe mi tępić nietolerancję i jeszcze parę
                                > > innych rzeczy.
                                >
                                > ... ale nie masz pewnosci ostatecznej...?

                                Ostateczną pewność to się osiąga na cmentarzu :)

                                > Dobrze, napisala tez w Granicy o granicach ktorych
                                > przekraczac nie wolno i cala historia Zenka Ziembiewicza
                                > mnie poraza bo dzis co drugi to Zenek ...

                                Ze wstydem się przyznam, że nie mam pojęcia co ten Zenek
                                robił, nic nie pamiętam :) To już tyle lat ...

                                >
                                >
                                > > Stwierdzenie zatem, że wartości nie obrażam, jest
                                > > ryzykowne i sam pare razy się na nich przejechałem.
                                >
                                > Doswiadczenie jest tym co nas pozbawia zludzen.

                                I co w związku z tym ?

                                Pozdrawiam,
                                Z.


                                • mmajja Re: Odpowiednie dać rzeczy słowo 30.04.03, 09:38
                                  Nooooo... Widze ze nastapila mutacja i Wielkanocny
                                  Prosiak zmienil sie w Atrakcyjnego... mam to jakos
                                  interpretowac?

                                  > A to ciekawe. Jaki jest pożytek z upartości ?

                                  Lepiej brzmi UPORU.
                                  A otoz taki, ze niekiedy pozwala on cos osiagnac, dojsc
                                  do celu, zdobyc, postawic na swoim, upor bywa
                                  nadzwyczajna sila motoryczna niekiedy.

                                  > A Ty za to jesteś ustępliwa jak baranek :)

                                  Nie. Ja nie jestem ustepliwa. Wcale. Ja jestem totalnie
                                  uparta. Tak jak Ty.

                                  :) Może faktycznie
                                  > > > jestem nadętym wampirem ...
                                  > >
                                  > > Z tym wampirem, to czy ja wiem???
                                  >
                                  > No nieźle. Jeśli ja jestem nadętym ......, to Ty jesteś
                                  > .... pozwolę się powstrzymać od odpowiedniego
                                  porównania :)

                                  Ten usmieszek na koncu tekstu mnie nie oszolomil. Nie
                                  zrozumielismy sie, ale co tam....

                                  > To ja mam się przejmować co ktoś robi ?
                                  > Chyba nie przejmiesz się za bardzo, kiedy napiszę, że w
                                  > celu umycia się należy zorganizować sobie wodę :)))

                                  Masz jakies sugestie jesli chodzi o moja higiene?
                                  Ha ha ha , wlasnie jest ten moment kiedy umieram ze smiechu.


                                  > Wstań jak przy mnie siedzisz !
                                  Broda jak stad do Wilanowa. Pozwole sobie na maly rasizm
                                  : politechnika to pachnie...
                                  >
                                  > Ostateczną pewność to się osiąga na cmentarzu :)

                                  No pierwsza swiatla refleksja w niniejszym liscie. Jakbym
                                  slyszala moja mame.
                                  >
                                  > > Dobrze, napisala tez w Granicy o granicach ktorych
                                  > > przekraczac nie wolno i cala historia Zenka Ziembiewicza
                                  > > mnie poraza bo dzis co drugi to Zenek ...
                                  >
                                  > Ze wstydem się przyznam, że nie mam pojęcia co ten Zenek
                                  > robił, nic nie pamiętam :) To już tyle lat ...

                                  Sie kochany trzeba bylo wczytywac w polska klasyke.
                                  Granica wiecznie zywa. Przyblize Ci w skrocie. Zenek
                                  Ziembiewicz, miomozka z natury, ale za to reprezentujacy
                                  tzw klase srednia, zorganizowal sobie zonke, tez mimoze,
                                  aczkolwiek to mozna roznie rozpatrywac i kochanke wynikla
                                  z zaszlosci histoycznej. Kochance zmajstrowal dzidziusia,
                                  a zoneczka wziela udzial w ukrywamniu calej sprawy i
                                  pomagala mezowi, zamiast kopnac go w tylek i wyslac zeby
                                  zajal sie dzidziusiem niczemu nie winnym, skoro wczesniej
                                  byl taki przedsiebiorczy.
                                  Byl tam tez watek sensacyjny. No i w tzw. miedzywierszu
                                  jest kilka zotych mysli, m.in. ta o ludziach ktorzy cie
                                  widza ....

                                  > Doswiadczenie jest tym co nas pozbawia zludzen.
                                  >
                                  > I co w związku z tym ?

                                  A nic, nic. Jak bedziesz starszy to sie zorientujesz.
                                  Sprawdz nas probowal podsumowac i zmusic do podawania
                                  sobie wirtualnej reki, ale ja sie nie poczuwam do ani
                                  przeprosin, ani niczego innego. Natomiast zgodze sie z
                                  tym ze nasz spor-dyskusja zrobil sie bardziej osobisty a
                                  mniej merytoryczny.
                                  Amen.
                                  m.
                                  • Gość: AtrakcyjnyProsiak Słowo dać rzeczy odpowiedniej IP: *.chello.pl 30.04.03, 10:11
                                    Witam !
                                    > Nooooo... Widze ze nastapila mutacja i Wielkanocny
                                    > Prosiak zmienil sie w Atrakcyjnego... mam to jakos
                                    > interpretowac?
                                    Że skończyła się Wielkanoc. Patrz wcześniej.

                                    >
                                    > :) Może faktycznie
                                    > > > > jestem nadętym wampirem ...
                                    > > >
                                    > > > Z tym wampirem, to czy ja wiem???
                                    > >
                                    > > No nieźle. Jeśli ja jestem nadętym ......, to Ty jesteś
                                    > > .... pozwolę się powstrzymać od odpowiedniego
                                    > porównania :)
                                    >
                                    > Ten usmieszek na koncu tekstu mnie nie oszolomil. Nie
                                    > zrozumielismy sie, ale co tam....
                                    ?
                                    hi hi

                                    > Masz jakies sugestie jesli chodzi o moja higiene?
                                    > Ha ha ha , wlasnie jest ten moment kiedy umieram ze
                                    smiechu.
                                    Podczas czynności higienicznych ?

                                    > > Wstań jak przy mnie siedzisz !
                                    > Broda jak stad do Wilanowa. Pozwole sobie na maly rasizm
                                    > : politechnika to pachnie...
                                    Nic nie powiem.


                                    > >
                                    > > Ostateczną pewność to się osiąga na cmentarzu :)
                                    >
                                    > No pierwsza swiatla refleksja w niniejszym liscie. Jakbym
                                    > slyszala moja mame.
                                    Mam słuchać należy.

                                    >
                                    > > Doswiadczenie jest tym co nas pozbawia zludzen.
                                    > >
                                    > > I co w związku z tym ?
                                    >
                                    > A nic, nic. Jak bedziesz starszy to sie zorientujesz.
                                    Jak nic, to po co pisać ?

                                    > Sprawdz nas probowal podsumowac i zmusic do podawania
                                    > sobie wirtualnej reki, ale ja sie nie poczuwam do ani
                                    > przeprosin, ani niczego innego. Natomiast zgodze sie z
                                    > tym ze nasz spor-dyskusja zrobil sie bardziej osobisty a
                                    > mniej merytoryczny.

                                    Jestem przekonany, że poczuwasz się na przykład do
                                    zamykania za sobą drzwi toalety. A w naszej dyskusji za
                                    mało precyzji, żeby się porozumieć. Walenie głową w mur
                                    pozostawię miłośnikom wschodnich sztuk walki. Poza tym,
                                    brak odpowiedzi też jest odpowiedzią, więc czuję się
                                    usatysfakcjonowany. Bodziec zadany. Z podaniem ręki to
                                    wyjdzie zbyt sztywno, więc pozostanę przy zagadkowym
                                    uśmiechu pogodnej twarzy.

                                    Pozdrawiam,
                                    Z.
              • Gość: WielkanocnyProsiak Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.chello.pl 25.04.03, 23:12

                > 1. CL uzywam do odroznienia mojej czesci listu od Twojej.
                Jak widzę, już nie :)
                > 2.gratuluję
                dziękuję
                > 3.dziekuje
                gratuluję
                > 4. A skad przypuszczenie ze jestem ateistka?
                Stąd, że kpisz sobie z wyznawania religii,w dodatku
                takiej, która leży u kulturowych fundamentów świata, w
                którym żyjesz. Nie słyszałem jeszcze o wyznaniu, które
                odradza szacunek dla innych religii..

                >Prosiaku,
                > Prosiaku, nisko glowke trzymasz i nie zadzierasz ryjka do
                > gory zeby w Niebo popatrzec. Przeciez ten swiat zbyt
                > pieknym jest by mogl powstac od tak bez udzialu Reki.

                Ryjek do góry zadzieram, kiedy jestem zarozumiały :)

                >Nie
                > mniej jednak Reka to nie radio Maryja z wszelkimi jego
                > przejawami ciemnogrodu, oszolomstwa, szowinizmu i
                > antysemityzmu + robienia z Boga monety przetargowej.

                Pewnie, że tak. Ale to samo można powiedzieć o Tobie ze
                wszystkimi Twoimi wadami (no i o mnie też). Powiedz z
                ręką na sercu, że jako człowiek ty jesteś lepsza niż
                radio Maryja jako radio. Obawiam się, że wkraczasz na
                śliski temat.

                > Mysl Prosiaku, cytowac potrafisz, innych osadzac, to
                > kombinowac musisz sie nauczyc.
                Na szczęście nic nie muszę. Jeśli chodzi o osadzanie, to
                najczęściej osadzam obuchy na trzonkach :)

                Ja uważam i czuję tak:

                Chrześcijaństwo jest fantastyczną i prawdziwą religią.
                Urodziłem się katolikiem w fajnym kraju i uważam, że jest
                to dla mnie wielkim darem i nie chcę niczego zmieniać.
                Widzę w ludziach mnie otaczających radość z postępowania
                nasyconego miłością, a w tych, którzy wierzą w Boga,
                widzę efekty spotkania z Tajemnicą. Widzę, że Eucharystia
                w kościele jest źródłem życia i widzę, jak ludzie pod jej
                wpływem rozkwitają. Nie przypuszczam, żeby cokolwiek
                zdołało zatrzeć w mojej pamięci te wszystkie niezwykłe
                rzeczy, które widziałem i których doświadczyłem.
                Nawet gdyby okazało się, że wszyscy biskupi na świecie
                mają kochanki i jeżdżą Mercedesami.

                Dlatego uważam, że cokolwiek można powiedzieć o Radio
                Maryja, to nie ma to związku z byciem lub nie byciem
                katolikiem w tym kraju; tak samo jak na istotę tego
                Kościoła nie wpływa to, że każdy katolik w tym kraju od
                czasu do czasu zachowuje się jak świnia. To jest "Święty
                kościół grzesznych ludzi".

                Radia Maryja nie słyszałem pewnie od roku, poniekąd
                żałuję, że nie mam zdania na jego temat, które mogę
                poprzeć konkretami. Jeśli chodzi o media "kościelne", to
                zdarza mi się słuchać radia PLUS czy radia diecezji
                warszawsko-praskiej, czytać Tygodnik Powszechny, W
                Drodze, Znak lub odwiedzać www.mateusz.pl czy
                www.opoka.org.pl.


                Zadziwia mnie Twoje zainteresowanie Radiem Maryja.Spieszę
                poinformować, że w Kościele jest mnóstwo osób, które nie
                mają okazji słuchać radia Maryja, a mimo to są
                "ortodoksyjni" niczym Polskie Koleje Państwowe. I są z
                tego powodu szczęśliwi, a jednocześnie nie trują
                otoczeniu o zdradzie narodowej i masonie Balcerowiczu:)
                Gorąco zalecam Ci zmianę źródła bodźców. Nie ma co się
                denerwować. Zamiast być pod wpływem, lepiej wpływać
                samemu, a jeszcze lepiej brać to, co najlepsze z
                otoczenia. Ja na przykład podziwiam modlących się na
                Różańcu przez radio. Dla mnie to potwornie męczące, ale
                nie miałbym nic przeciwko przyswojeniu sobie tej
                umiejętności.

                Jeśli chodzi o kobiety, to nie wiem czy zauważyłaś, ale
                ja nie szukam tu partnerki. Jestem związany z piękną,
                mądrą, inteligentną, uzdolnioną muzycznie kobietą, z
                którą w dodatku z przyjemnością chadzam na msze i
                podzielam swe ortodoksyjne prosiaczkowe poglądy :)
                Problem związków z sześciesięciolatkami jest więc
                chwilowo nieaktualny:)

                Cieszę się, że temperatura dyskusji nieco opada,
                Pozdrawiam,

                Prosiak

      • Gość: Sprawdź... MMaju.. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 25.04.03, 01:35


        > Wiesz co - z uwaga przeczytalam Twoj list

        ( Dziękuję za uwagę - to nobilitujące :-] _

        , jestem pod
        > wrazeniem wymagan, (spelniam wszystkie, co jest niejako
        > oczywiste gdyz nie odwazylabym sie pisac gdybym nie
        > spelniala)

        To nietypowe, przyznam...Cieszę się, z tego powodu. Ty też mam nadzieję się
        ucieszyłaś po przeczytaniu swoich cech :-)
        :-)

        >, nie mniej jednak zainteresowana jestem co
        > chcesz ofiarowac wzamian, poniewaz z tego co widze to
        > dosc wiele chcesz, a niewiele oczekujesz.


        Dość wiele chcę, a nie wiele czekuję?? Chyba miałaś na myśli
        Dość wiele chcę, a nie wiele OFERUJĘ? Popraw mnie, proszę jeśli źle Cię
        zrozumiałem.

        Co oferuję? Po pierwszę moją listę... To już jest coś - nie uważasz...? Poza
        tym... jeśli przeanalizujesz jeszcze raz dokładnie moją listę to zauważysz, że
        w wymaganiach zawarta jest też oferta. Między wierszami..:-]

        To tytułem wstępu. Co jeszcze oferuję? hm... na początek ewentualnie rozmowę.

        > Druga sprawa: nie uwzgledniles na tej szczegolowej
        > rozpisce stopni na swiadectwie maturalnym ( mam super) i
        > aktualnych ocen na studiach....

        Nie uwzględniłem też liczby przysiadów jakie robisz w ciągu 20sek. oraz
        liczby czarnych długopisów marki BIC, jakie masz na biurku...
        Rzecz jasna stopnie na studiach i maturze mają dla mnie nieco większą
        wagę...ale w porównaniu do któregokolwiek z wymienionych punktów -
        niewystarczającą..:-]


        >nie uwzgledniles
        > regularnosci cyklu

        To zacznełoby mnie interesować po pojawieniu się czegoś takiego jak miłość -
        nie wcześniej raczej.


        >i stosunku do mniejszosci narodowych
        ani do masonów ,ani do cyklistów :-]
        Zakładam, że jest tolerancyjny...Wybacz zaniedbałem - mea culpa :-)


        >(
        > poprawnosc polityczna jak rozumiem mile widziana).

        Przeciwnie.


        > Przypuszczam ze to ze zwyklego roztargnienia.

        :-]

        > Ale skoro
        > pozwalasz sobie na male roztargnionko, to zapewne nie
        > jestes czlowiekiem malostkowym, tylko wielkodusznym.

        ...no proszę , jaka wnikliwa ocena.:-)
        A ja powiem tylko tyle: kwiecień plecień bo przeplata...

        I
        > dobrze, bo to pierwszy rys charakterystyczny dla dobrego
        > chrzescijanina. Milosierdzie.

        hm..

        > Jak chrzescijanin, to wierny ideom i wzorcom, a wiec nie
        > kalasz gniazda z ktorego pochodzisz, a wiec sluchasz
        > radia Maryja

        średnio raz na pół roku.. - owszem :-]
        Jednak ten dawód dedukcyjny jest dziórawy jak ser szwajcarski, wybacz...
        oparty jest bowiem na wątłych przesłankach.



        ( bo nalezy do pakietu, przynajmnie w
        > Polsce)... Bravo.

        ...oj, oj...za szybko z tymi wnioskami, zwolnij proszę bo wylejesz dziecko :-)


        >Stad do schizofrenii juz niedaleko

        Doprawdy? A jesteś pewna, że używasz tego terminu we właściwym konteksćie?
        Wyjaśnij proszę, dlaczego to Twoim zdaniem niedaleko już do schizofrenii??
        Jakie cechy schizofrenii we dostrzegasz mnie? Otępienie uczuciowe, osłabienie
        zainteresowań i aktywności, zamknięcie się w sobie?? Czy faktycznie widzisz
        związek tych stanów i poich postulatów?? :-] Mam nieodparte wrażenie, że
        będzie Ci ciężko...Ale próbuj..Trzymam kciuki :-]


        >, ja
        > mimo mojego anielskiego i wrecz boskiego pochodzenia

        Wyjaśnij :-]

        > jak
        > wiekoszosc troche boje sie schizoli.

        Dodajmy, jak większość, która nie ma o tym schorzeniu większego pojęcia...To w
        sumie normalne - boimi się tego co nieznane :-] To naturalny odruch. Zdrowy,
        rzekłbym :-]

        > Nie ma to jednak wiekszego znaczenia, gdyz jako
        > optymistka nie martwie sie specjalnie Twoja choroba, bo
        > moze byc dosc ciekawa,

        Hm..Nic dodać nic ująć..Nie ma to jak trafna diagnoza.. To może napisze za
        mnie egzamin z psychopatologii.. Po koleżeńsku. Czuję, że mogłabyś przystąpić
        bez przygotowania - tak dobrze oceniasz :-]


        >ja jestem typem wielbicielki
        > zjawisk przyrodniczych. Zapewne sie Toba zachwyce
        > ostatecznie, juz jestem zachwycona i tkwie przed kompem z
        > radosnym usmiechem na ustach ( jak maliny) i zastanawiam
        > sie czy nie zbyt pozno wysylam moja oferte i czy
        > dostrzezesz mnie mala zielona zabke ( bez kompleksow) w
        > tlumie wielkich i wypasionych czekajacych na swojego ksiecia.

        Dostrzegłem żabciu jak widzisz. Staram się nikogo nie pomijać. Zwłaszcza tak
        uroczo cynicznych żabek :-]


        > Pozostaje w oczekiwaniu na kontakt i cichutko zaciskam
        > zeby zeby nic wiecej nie napisac.

        Ależ proszę, napisz... Jestem pewien, że zdiagnozujesz mi jeszcze nie jedno
        schorzenie z listy możliwych w DSM-4 :-) Mi się bardzo podoba np. dwubiegunowa
        choroba afektywna :-)


        >Scyzoryk mi sie zlamal,

        :-) To komplement - dziękuję ..

        > bo tak zawziecie go zamykalam, kiedy sie otwieral.
        > Pozdrawiam - Wielce Zainteresowana i Nieustajaco
        > Zdumiona Maja

        Zdumiona Maju, dziękuję za tak wyczerpujący głos prześmiewczy. Mi również jest
        wesoło :-] Cieszę się, że poczucie humoru jest Ci nie obce...To również
        wymagany element :-)
        pozdrawiam Cię serdecznie
        Spr.


        • mmajja Re: MMaju.. 25.04.03, 13:59
          Witam Cie Sprawdziu
          Pozwole sobie odpisac ci w ten sam sposob - czyli cytujac
          poszczegolne fragmenty.

          ) ) Wiesz co - z uwaga przeczytalam Twoj list
          )
          ) ( Dziękuję za uwagę - to nobilitujące :-]
          OWSZEM
          )
          ) , jestem pod
          ) ) wrazeniem wymagan, (spelniam wszystkie, co jest niejako
          ) ) oczywiste gdyz nie odwazylabym sie pisac gdybym nie
          ) ) spelniala)
          )
          ) To nietypowe, przyznam...Cieszę się, z tego powodu. Ty
          też mam nadzieję się
          ) ucieszyłaś po przeczytaniu swoich cech :-)
          ) :-)

          CIESZE SIE Z NICH CODZIENIE, A ZACZYNAM RANO, SPOGLADAJAC
          PRZEZ OKNO LICZAC RECE, NOGI, OCZY... STWIERDZAM ZE
          WSZYSTKO MAM NA MIEJSCU, ZE JESTEM ZDROWA I SZCZESLIWA,
          PELNA OPTYMIZMU NA KOLEJNY HARDCORE'OWY DZIEN;)

          )
          ) ), nie mniej jednak zainteresowana jestem co
          ) ) chcesz ofiarowac wzamian, poniewaz z tego co widze to
          ) ) dosc wiele chcesz, a niewiele oczekujesz.
          )
          )
          ) Dość wiele chcę, a nie wiele czekuję?? Chyba miałaś na
          myśli
          ) Dość wiele chcę, a nie wiele OFERUJĘ? Popraw mnie,
          proszę jeśli źle Cię
          ) zrozumiałem.
          OWSZEM, MOJ BLAD. PISALAM TAMTEN LIST BARDZO SZYBKO.
          OCZYWISCIE O TO MI CHODZILO.
          )
          ) Co oferuję? Po pierwszę moją listę... To już jest coś -
          nie uważasz...?
          PRZESADZASZ. ZDECYDOWANIE PRZESADZASZ. CZUJESZ SIE CHYBA
          MEGA-DOBROCZYNCA DLA SFRUSTROWANYCH KOBIET POSZUKUJACYCH
          SWOJEGO JEDYNEGO ANIOLA. WYKORZYSTUJESZ "DEFICYT RYNKOWY"
          NA FACETOW INTELIGENTNYCH I NA POZIOMIE ... ROZWAZ
          PROSZE, W CICHOSCI SERCA CZY NIE JESTES ABY MEZCZYZNA
          KTORY ZA KAZDY USMIECH I DOBRE SLOWO KAZE SOBIE DZIEKOWAC.

          Poza
          ) tym... jeśli przeanalizujesz jeszcze raz dokładnie moją
          listę to zauważysz, że
          ) w wymaganiach zawarta jest też oferta. Między
          wierszami..:-]
          I TAK I NIE. TO KWESTIA INTERPRETACJI. PRZYZNAM ZE
          ODPISYWALAM CI NA PODSTAWIE WYLACZNIE GLOWNEGO POSTU, NIE
          WGLEBIAJAC SIE W DYSKUSJE, WIEC KIEDY TO ZROBIE ( JUZ
          ZROBILAM CZESCIOWO), MOZE OKAZE SIE ZE TAK JEST,
          NATOMIAST NA GORACO NIE BYLAM W STANIE DOSTRZEC TEJ
          OFERTY, GDYZ UDERZYLY MNIE GLOWNIE HIPER WYMAGANIA.
          )
          ) To tytułem wstępu. Co jeszcze oferuję? hm... na
          początek ewentualnie rozmowę.
          I USMIECH BLAKE'A CARRINGTONA JAK PRZYPUSZCZAM...

          )
          ) ) Druga sprawa: nie uwzgledniles na tej szczegolowej
          ) ) rozpisce stopni na swiadectwie maturalnym ( mam super) i
          ) ) aktualnych ocen na studiach....
          )
          ) Nie uwzględniłem też liczby przysiadów jakie robisz w
          ciągu 20sek. oraz
          ) liczby czarnych długopisów marki BIC, jakie masz na
          biurku...
          PRZYSIADY PRZETRENUJE W DOMU I DAM CI ZNAC NA WSZELKI
          WYPADEK, BO NIE MA JAK DOKLADNIE UZUPELNIONA BAZA DANYCH.
          NIE LUBIE BICOW, ROZLEWAJA SIE POZA TYM SA STRASZNIE
          POSPOLITE. MOWI CI TO COKOLWIEK?

          ) Rzecz jasna stopnie na studiach i maturze mają dla
          mnie nieco większą
          ) wagę...ale w porównaniu do któregokolwiek z
          wymienionych punktów -
          ) niewystarczającą..:-]
          )
          )
          ) )nie uwzgledniles
          ) ) regularnosci cyklu
          )
          ) To zacznełoby mnie interesować po pojawieniu się czegoś
          takiego jak miłość -
          ) nie wcześniej raczej.

          TU DOSTRZEGAM COS WZRUSZAJACEGO, ALE JA NIE CHCE POZWOLIC
          SOBIE NA WZRUSZENIA WIEC KOMENTARZA NIE MOGE ZA BARDZO
          ROZBUDOWAC. ALE WZRUSZENIE JEST NIEPOKOJACE.

          )
          )
          ) )i stosunku do mniejszosci narodowych
          ) ani do masonów ,ani do cyklistów :-]
          ) Zakładam, że jest tolerancyjny...Wybacz zaniedbałem -
          mea culpa :-)

          CHOC RAZ....
          )
          )
          ) )(
          ) ) poprawnosc polityczna jak rozumiem mile widziana).
          )
          ) Przeciwnie.
          DLACZEGO? WEDLUG NAJNOWSZYCH TRENDOW POPRAWNOSC JEST
          WARTOSCIA TOPOWA, TY NIE JESTES CHYBA OLDS-COOLOWY, WIEC
          CZEGOS NIE ROZUMIEM. SZUKASZ NIEPOPRAWNYCH POLITYCZNIE?

          )
          ) ) Przypuszczam ze to ze zwyklego roztargnienia.
          )
          ) :-]
          )
          ) ) Ale skoro
          ) ) pozwalasz sobie na male roztargnionko, to zapewne nie
          ) ) jestes czlowiekiem malostkowym, tylko wielkodusznym.
          )
          ) ...no proszę , jaka wnikliwa ocena.:-)
          ) A ja powiem tylko tyle: kwiecień plecień bo przeplata...

          NIEBAWEM MAJ NAM NASTANIE - JAKO RZECZE POETA. DOSTRZEGAM
          TE SUBTELNA ZLOSLIWOSC, ALE PRZECIEZ JESTES WIELKODUSZNY
          - PRZECZYTALAM GDZIES ZE LUBISZ LUDZI PODOBNO...?

          ) I
          ) ) dobrze, bo to pierwszy rys charakterystyczny dla dobrego
          ) ) chrzescijanina. Milosierdzie.
          )
          ) hm..
          )
          ) ) Jak chrzescijanin, to wierny ideom i wzorcom, a wiec nie
          ) ) kalasz gniazda z ktorego pochodzisz, a wiec sluchasz
          ) ) radia Maryja
          )
          ) średnio raz na pół roku.. - owszem :-]
          ) Jednak ten dawód dedukcyjny jest dziórawy jak ser
          szwajcarski, wybacz...
          ) oparty jest bowiem na wątłych przesłankach.

          )
          )
          )
          ) ( bo nalezy do pakietu, przynajmnie w
          ) ) Polsce)... Bravo.
          )
          ) ...oj, oj...za szybko z tymi wnioskami, zwolnij proszę
          bo wylejesz dziecko :-)

          SER SZWAJCARSKI, WYLEWANIE DZIECKA... ELOKWENTNY JESTES
          DO NIEPRZYTOMNOSCI, TO ( SERIO) WIELKA PRZYJEMNOSC TAKI
          DYSKUTANT JAK TY.
          I JEDNAK POPRAWNOSC POLITYCZNA - SLUCHASZ RADIA MARYJA.
          MOJE GRATULACJE - WROGA TEZ WARTO POZNAC BY GO OCENIC.
          TAM PONIZEJ JAKIS KTOS WYPOWIEDZIAL SIE KARCACO DO MNIE
          NA TEMAT ( UKOCHANEGO JAK MNIEMAM RADIA) I RECE MI
          OPADLY. ZNAM TO RADIO, ZNAM TEN CALY OBCIACH, I KAZDEGO
          DNIA SIE WSTYDZE. KONKRETAMI MOGLABYM SYPAC DLUGO.

          )
          ) )Stad do schizofrenii juz niedaleko
          )
          ) Doprawdy? A jesteś pewna, że używasz tego terminu we
          właściwym konteksćie?
          ) Wyjaśnij proszę, dlaczego to Twoim zdaniem niedaleko
          już do schizofrenii??
          ) Jakie cechy schizofrenii we dostrzegasz mnie?
          Otępienie uczuciowe, osłabienie
          ) zainteresowań i aktywności, zamknięcie się w sobie??
          Czy faktycznie widzisz
          ) związek tych stanów i poich postulatów?? :-] Mam
          nieodparte wrażenie, że
          ) będzie Ci ciężko...Ale próbuj..Trzymam kciuki :-]

          ZAMIAST ANALIZOWAC ENCYKLOPEDIE MEDYCZNA, PRZEJDZMY
          PROSZE DO SLOWNIKA METAFOR. POZDRAWIAM.
          )
          )
          ) ), ja
          ) ) mimo mojego anielskiego i wrecz boskiego pochodzenia
          )
          ) Wyjaśnij :-]
          NIECH TO POZOSTANIE MOJA TAJEMNICA.
          )
          ) ) jak
          ) ) wiekoszosc troche boje sie schizoli.
          )
          ) Dodajmy, jak większość, która nie ma o tym schorzeniu
          większego pojęcia...To w
          ) sumie normalne - boimi się tego co nieznane :-] To
          naturalny odruch. Zdrowy,
          ) rzekłbym :-]

          A JA BYM RZEKLA ZE TWOJA POPRAWNOSC JEST WIELKA JAK
          LOTNISKO W ATENACH.

          ) ) Nie ma to jednak wiekszego znaczenia, gdyz jako
          ) ) optymistka nie martwie sie specjalnie Twoja choroba, bo
          ) ) moze byc dosc ciekawa,
          )
          ) Hm..Nic dodać nic ująć..Nie ma to jak trafna diagnoza..
          To może napisze za
          ) mnie egzamin z psychopatologii.. Po koleżeńsku. Czuję,
          że mogłabyś przystąpić
          ) bez przygotowania - tak dobrze oceniasz :-]

          MOJA ZNAJOMA - DOMOROSLY PSYCHOLOG, CZESTO Z WIELKA
          EMFAZA WYPOWIADA ZDANIE "NIE POWINNO SIE OCENIAC INNYCH"
          . JA MIEWAM PLAMY OD OCENIANIA, TAK ZAWZIECIE OCENIAM, BO
          BEZ TEGO ZYC BYM NIE MOGLA. POZA TYM CALY SWIAT OCENIA I
          TO WLASNIE JEST BRAK WSPOMNIANEJ POPRAWNOSCI.
          CO ZAS DO EGZAMINU ZAS, MOZEMY SIE DOGADAC, CHETNIE GO
          NAPISZE W WOLNEJ CHWILI. PO PRZYJACIELSKU. TYLKO ZE JA
          BARDZO CENIE PRZYJAZN I PRZYWAZUJE SIE DO OSOBY Z KTORA
          SIE PRZYJAZNIE A SZCZERZE MOWIAC NA RAZIE DOSC NAM DALEKO
          DO [...KONWENCJONALNEJ...?] PRZYJAZNI.
          )
          )
          ) )ja jestem typem wielbicielki
          ) ) zjawisk przyrodniczych. Zapewne sie Toba zachwyce
          ) ) ostatecznie, juz jestem zachwycona i tkwie przed kompem z
          ) ) radosnym usmiechem na ustach ( jak maliny)

          DZIWIE SIE BRAKOWI TWOJEGO KOMENTARZA W TYM MIEJSCU.

          i zastanawiam
          ) ) sie czy nie zbyt pozno wysylam moja oferte i czy
          ) ) dostrzezesz mnie mala zielona zabke ( bez kompleksow) w
          ) ) tlumie wielkich i wypasionych czekajacych na swojego
          ksiecia.
          )
          ) Dostrzegłem żabciu jak widzisz. Staram się nikogo nie
          pomijać. Zwłaszcza tak
          ) uroczo cynicznych żabek :-]
          ZLOSLIWOSC TO PONOC OBJAW INTELIGENCJI. WIESZ, TAK SOBIE
          TE MOJA INTELIGENCJE PROBUJE PRZEMYCIC MIEDZY WIERSZAMI,
          ZEBYS SIE UPEWNIL....

          )
          )
          ) ) Pozostaje w oczekiwaniu na kontakt i cichutko zaciskam
          ) ) zeby zeby nic wiecej nie napisac.
          )
          ) Ależ proszę, napisz... Jestem pe
          • Gość: Sprawdź... z bolącym siedzeniem IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.04.03, 20:30
            Witaj Mmaju :-)
            Dziękuję za odpowiedź.


            ) CIESZE SIE Z NICH CODZIENIE, A ZACZYNAM RANO, SPOGLADAJAC
            ) PRZEZ OKNO LICZAC RECE, NOGI, OCZY... STWIERDZAM ZE
            ) WSZYSTKO MAM NA MIEJSCU, ZE JESTEM ZDROWA I SZCZESLIWA,
            ) PELNA OPTYMIZMU NA KOLEJNY HARDCORE'OWY DZIEN;)
            )

            Jak rozumiesz słowo Hardcore :-]?

            ) OWSZEM, MOJ BLAD. PISALAM TAMTEN LIST BARDZO SZYBKO.
            ) OCZYWISCIE O TO MI CHODZILO.

            Drobiazg :-]

            ) )
            ) ) Co oferuję? Po pierwszę moją listę... To już jest coś -
            ) nie uważasz...?
            ) PRZESADZASZ. ZDECYDOWANIE PRZESADZASZ. CZUJESZ SIE CHYBA
            ) MEGA-DOBROCZYNCA DLA SFRUSTROWANYCH KOBIET POSZUKUJACYCH
            ) SWOJEGO JEDYNEGO ANIOLA.

            Dlaczego od razu sfrustrowanych..?? Wątpie by frustratki miały odwagę mi
            odpisywać..:-] Czy czujesz się frustratką, Mmaju? Śmiem wątpić...


            ) WYKORZYSTUJESZ "DEFICYT RYNKOWY"
            ) NA FACETOW INTELIGENTNYCH I NA POZIOMIE ...

            hm... Dziękuję za komplement... Wiesz, może ja żyję w innym świecie ale
            większość moich znajomych włącznie z dwoma przyjaciółmi uważam za ludzi na
            poziomie. Nie czuję się na ich tle jakimś ewnementem pod tym względem.
            Przecież to również dzięki nim - pośrednio "jestem jaki jestem" :-]


            ) ROZWAZ
            ) PROSZE, W CICHOSCI SERCA CZY NIE JESTES ABY MEZCZYZNA
            ) KTORY ZA KAZDY USMIECH I DOBRE SLOWO KAZE SOBIE DZIEKOWAC.


            :-( Rozważę...Mam nadzieję, że taki nie jestem.
            Roważyłem...

            ) I TAK I NIE. TO KWESTIA INTERPRETACJI. PRZYZNAM ZE
            ) ODPISYWALAM CI NA PODSTAWIE WYLACZNIE GLOWNEGO POSTU, NIE
            ) WGLEBIAJAC SIE W DYSKUSJE, WIEC KIEDY TO ZROBIE ( JUZ
            ) ZROBILAM CZESCIOWO), MOZE OKAZE SIE ZE TAK JEST,
            ) NATOMIAST NA GORACO NIE BYLAM W STANIE DOSTRZEC TEJ
            ) OFERTY, GDYZ UDERZYLY MNIE GLOWNIE HIPER WYMAGANIA.
            ) )

            To teraz wyobraź sobie ogłoszenie w gazecie: "Kupię mieszkanie 200m w dobrej
            lokalizacji"...Kto dałby takie ogłoszenie? Muszę rozwijać tę myśl? :-]




            ) I USMIECH BLAKE'A CARRINGTONA JAK PRZYPUSZCZAM...

            :-] Jestem nieco młodszy od niego :-)a już na pewno mniej siwy :-]

            ) PRZYSIADY PRZETRENUJE W DOMU I DAM CI ZNAC NA WSZELKI
            ) WYPADEK, BO NIE MA JAK DOKLADNIE UZUPELNIONA BAZA DANYCH.
            ) NIE LUBIE BICOW, ROZLEWAJA SIE POZA TYM SA STRASZNIE
            ) POSPOLITE. MOWI CI TO COKOLWIEK?
            )

            Nie - ale dowiem się od Ciebie z czym to wiązać, o co proszę Cię niniejszym :-)


            ) TU DOSTRZEGAM COS WZRUSZAJACEGO, ALE JA NIE CHCE POZWOLIC
            ) SOBIE NA WZRUSZENIA WIEC KOMENTARZA NIE MOGE ZA BARDZO
            ) ROZBUDOWAC. ALE WZRUSZENIE JEST NIEPOKOJACE.


            :-) Nie wiem jak Ty ale ja tam lubię się wzruszać. Szczere nieudawanie
            wzruszenie jest czymś pozytywnym.., o ile można wartościować odczucia jako
            takie.


            ) DLACZEGO? WEDLUG NAJNOWSZYCH TRENDOW POPRAWNOSC JEST
            ) WARTOSCIA TOPOWA, TY NIE JESTES CHYBA OLDS-COOLOWY, WIEC
            ) CZEGOS NIE ROZUMIEM. SZUKASZ NIEPOPRAWNYCH POLITYCZNIE?
            )

            Najnowsze trendy mam w... głębokim poważaniu ;-] Poprawność kojarzy mi się
            z czymś śliskim, miałkim. Z brakiem odwagi do wypowiedzenia jasno i prosto
            myśli tylko dlatego by przypadkiem kogoś ewentualnie nie urazić. Pozwól ,że
            przytoczę Ci fragment pewnego artykułu z Rzeczpospolitej dotykającego tej
            kwestii
            "(...)Podstawową zasadą poprawności politycznej jest reglamentacja języka,
            zakaz stosowania jednych określeń i zastępowania ich innymi, uznawanymi za
            poprawne. Reglamentacja języka i zachowań stosowana w imię tolerancji w
            gruncie rzeczy obraca się przeciwko niej, czyli przeciw wartości, jaką jest
            swoboda głoszenia przekonań."

            Reasumując: Precz z poprawnością polityczną :-]Nazywajmy rzeczy po imieniu.
            Parafrazując też wypowiedź pewnego aktora, którego cenię "gdy widzę tych
            wszystkich poprawnie politycznych sztywniaków mam ochotę rzucić komuś tortem w
            twarz" :-]

            )
            ) NIEBAWEM MAJ NAM NASTANIE - JAKO RZECZE POETA. DOSTRZEGAM
            ) TE SUBTELNA ZLOSLIWOSC, ALE PRZECIEZ JESTES WIELKODUSZNY
            ) - PRZECZYTALAM GDZIES ZE LUBISZ LUDZI PODOBNO...?
            )

            Nie podobno. Subtelność owa nie przeszkadza mi wcale lubić ludzi. Np. Ciebie
            lubię :-)

            )
            ) SER SZWAJCARSKI, WYLEWANIE DZIECKA... ELOKWENTNY JESTES
            ) DO NIEPRZYTOMNOSCI, TO ( SERIO) WIELKA PRZYJEMNOSC TAKI
            ) DYSKUTANT JAK TY.

            Hmm... :-|
            Z tego co wiem te frazeologizmy nie wykraczają poza kanon licealnego minimum
            przedmaturalnego. Jeśli zaś tracisz przytomność w kontakcie z moją elokwencją
            to zastanawiam się jaki jest w tym Twój cel ...:-) No bo jeśli już sobie ze
            mnie dworujesz to chciałbym wiedzieć w jakim celu. :-)


            ) I JEDNAK POPRAWNOSC POLITYCZNA - SLUCHASZ RADIA MARYJA.
            ) MOJE GRATULACJE - WROGA TEZ WARTO POZNAC BY GO OCENIC.

            Warto. Z tym, że Radio Maryja nie uważam za swojego wroga. Nie zgadzam się
            z radykalizmem tam prezentowanym, nie zgadzam się z retoryką radiomaryjną, ale
            nie uważam tego radia za wroga. Pisałem już więcej na ten temat...Poczytaj w
            wolnej chwili. :-)


            ) TAM PONIZEJ JAKIS KTOS WYPOWIEDZIAL SIE KARCACO DO MNIE
            ) NA TEMAT ( UKOCHANEGO JAK MNIEMAM RADIA) I RECE MI
            ) OPADLY.

            No cóż... Przyjdzie mi się nie zgodzić z tym poglądem Mmaju.


            )ZNAM TO RADIO, ZNAM TEN CALY OBCIACH, I KAZDEGO
            ) DNIA SIE WSTYDZE. KONKRETAMI MOGLABYM SYPAC DLUGO.

            Znasz obciach? Z jakiego źródła?? Z TVP ? Czy z Wprost lub Polityki? Jeśli tak
            to gorąco zalecam dywersyfikację źródeł i większy krytycyzm wobec "postępowych"
            krasomówczych dziennikarzy, którzy - co smutne - wolą widzieć tylko jedną
            stronę medalu. Jak to dziennikarze zresztą.

            Sypanie zaś konkretami faktycznie nie ma sensu, a skoro jesteś pod tak dużym
            wrażeniem mojej elokwencji i inteligencji to moja opinia skłoni Cię do
            spojrzenia na problem również pod innym kątem...:-]


            ) ZAMIAST ANALIZOWAC ENCYKLOPEDIE MEDYCZNA, PRZEJDZMY
            ) PROSZE DO SLOWNIKA METAFOR. POZDRAWIAM.

            :-] :-] Dobra metafora ma to do siebie, że powinna być czytelna dla odbiorcy :-
            )Pozdrawiam wzajemnie :-)



            ) NIECH TO POZOSTANIE MOJA TAJEMNICA.

            Póki co - dobrze. :-] A masz herb? :-]

            ) A JA BYM RZEKLA ZE TWOJA POPRAWNOSC JEST WIELKA JAK
            ) LOTNISKO W ATENACH.
            )

            Hm?? Doprawdy? Hm.. W czym się przejawia moja poprawność Mmaju?
            Lotnisko w Atenach jest wielkie? Heathrow jest większe :-]


            ) MOJA ZNAJOMA - DOMOROSLY PSYCHOLOG, CZESTO Z WIELKA
            ) EMFAZA WYPOWIADA ZDANIE "NIE POWINNO SIE OCENIAC INNYCH"
            ) . JA MIEWAM PLAMY OD OCENIANIA, TAK ZAWZIECIE OCENIAM, BO
            ) BEZ TEGO ZYC BYM NIE MOGLA. POZA TYM CALY SWIAT OCENIA I
            ) TO WLASNIE JEST BRAK WSPOMNIANEJ POPRAWNOSCI.

            Rozumiem... Jednak wydaje mi się, że brak poprawności jest nieco czym
            innym...Widzisz. Twojej znajomej domorosłej psycholog chodziło o to z czym
            zgodzę się również ja w pewnym stopniu. Chodziło o to by oceniać nie ludzi,
            którzy ocenieni zostają natychmias wsadzeni do pewnej szuflady schematu -
            napiętnowani, lecz ocenę ich zachowania. Jeśli dajmy na to zobaczysz mnie
            kiedyś umorusanego w błocie i ocenisz mnie mówiąc: brudas, to może będzie to
            bardzo krzywdząca ocena.. Bo może brud będzie spowodowany tym ,że
            przejeżdżający autobus ochlapie mnie.. albo potknę się i wpadne twarzą w
            kałużę. Mimo to mogę być człowiekiem zadbanym i czystym... Lepiej więc gdy
            powiesz sobie: on jest brudny i na tym poprzestaniesz... Uogólnij to sobie bo
            wiem ,że potrafisz.. :-)


            ) CO ZAS DO EGZAMINU ZAS, MOZEMY SIE DOGADAC, CHETNIE GO
            ) NAPISZE W WOLNEJ CHWILI. PO PRZYJACIELSKU. TYLKO ZE JA
            ) BARDZO CENIE PRZYJAZN I PRZYWAZUJE SIE DO OSOBY Z KTORA
            ) SIE PRZYJAZNIE A SZCZERZE MOWIAC NA RAZIE DOSC NAM DALEKO
            ) DO [...KONWENCJONALNEJ...?] PRZYJAZNI.


            No fakt.. hm.. Jesteś na psychologii? Znasz się na psychopatologii? :-]
            dygresja: ja tez sie bardzo przywiazuję do osoby, z którą się przyjaźnie.


            ) ) )ja jestem typem wielbicielki
            ) ) ) zjawisk przyrodniczych. Zapewne sie Toba zachwyce
            ) ) ) ostatecznie, juz jestem zachwycona i tkwie przed kompem z
            ) ) ) radosnym usmiechem na ustach ( jak maliny)
            )
            ) DZIWIE SIE BRAKOWI TWOJEGO KOMENTARZA W TYM MIEJSCU.

            Czasem po prostu odbiera mi mowę :-) Nik jeszcze nie uożsam
            • mmajja Re: z bolącym siedzeniem 28.04.03, 15:33
              Witaj Sprawdziu
              Ze smutkiem stwierdzam ze nie wyrabiam sie czasowo zeby
              zaglebic sie w Twoim watku. Moze rzeczywiscie cos w tym
              jest ze "dales nam ten watek". Bo zrobilo sie
              interesujaco i wciagajaco. Moje wielkie gratulacje z
              calego serca.
              Rowniez zgodze sie z tym ze tym, ze w miare konsumpcji
              znajomosci z Toba na forum lagodnieje (Ty pisales
              globalnie o lagodniejacych forumowiczkach).
              Mam nadzieje ze ostatecznie nie zlagodnieje bo nie daj
              Boze zrobie sie taka Baronowa Szlochen - Romantiken i
              strace na atrakcyjnosci.



              ) Dlaczego od razu sfrustrowanych..?? Wątpie by
              frustratki miały odwagę mi
              ) odpisywać..:-] Czy czujesz się frustratką, Mmaju? Śmiem
              wątpić...

              Oczywiscie ze sie nie czuje frustratka, no moze czasami
              ale teraz nie jest ten czas, to primo, a secundo -
              oczywiscie ze frustratki mialyby taka odwage. Wez pod
              uwage ze sa w desperacji, a ta przydaje odwagi.

              )
              )
              ) ) WYKORZYSTUJESZ "DEFICYT RYNKOWY"
              ) ) NA FACETOW INTELIGENTNYCH I NA POZIOMIE ...
              )
              ) hm... Dziękuję za komplement... Wiesz, może ja żyję w
              innym świecie ale
              ) większość moich znajomych włącznie z dwoma przyjaciółmi
              uważam za ludzi na
              ) poziomie. Nie czuję się na ich tle jakimś ewnementem
              pod tym względem.
              ) Przecież to również dzięki nim - pośrednio "jestem jaki
              jestem" :-]

              Widzisz, mile slowo i milo w brzuszek od razu.
              Niewatpiliwe jestes nietuzinkowy a to juz stanowi samo w
              sobie wartosc rynkowa, a przeciez nie przypuszczam zebys
              sobie nie zdawal sprawy ze inteligencja i klasa to dzis
              margines, gdyz kroluja nam wielbiciele Tatu, Mc Donalds'a
              wąsów i saszetki brazowej na paseczku w dloni.

              ) ) ROZWAZ
              ) ) PROSZE, W CICHOSCI SERCA CZY NIE JESTES ABY MEZCZYZNA
              ) ) KTORY ZA KAZDY USMIECH I DOBRE SLOWO KAZE SOBIE
              DZIEKOWAC.
              )
              )
              ) :-( Rozważę...Mam nadzieję, że taki nie jestem.
              ) Roważyłem...

              i co? moze jakies wnioski?

              )
              ) ) I TAK I NIE. TO KWESTIA INTERPRETACJI. PRZYZNAM ZE
              ) ) ODPISYWALAM CI NA PODSTAWIE WYLACZNIE GLOWNEGO POSTU, NIE
              ) ) WGLEBIAJAC SIE W DYSKUSJE, WIEC KIEDY TO ZROBIE ( JUZ
              ) ) ZROBILAM CZESCIOWO), MOZE OKAZE SIE ZE TAK JEST,
              ) ) NATOMIAST NA GORACO NIE BYLAM W STANIE DOSTRZEC TEJ
              ) ) OFERTY, GDYZ UDERZYLY MNIE GLOWNIE HIPER WYMAGANIA.
              ) ) )
              )
              ) To teraz wyobraź sobie ogłoszenie w gazecie: "Kupię
              mieszkanie 200m w dobrej
              ) lokalizacji"...Kto dałby takie ogłoszenie? Muszę
              rozwijać tę myśl? :-]

              No pewnie Ty....;))
              )
              )
              )
              )
              ) ) I USMIECH BLAKE'A CARRINGTONA JAK PRZYPUSZCZAM...
              )
              ) :-] Jestem nieco młodszy od niego :-)a już na pewno
              mniej siwy :-]
              Hmm..
              W sumie to on byl sexi, tyle ze w wieku emerytalnym. Poza
              tym coby nie mowic, kiedy mu sie pozyczka nie odklejala
              od czola byl przystojny - no i pod warunkiem ze sie nie
              szarpal z Alexis. Nadal jest zapewne. Milo jest patrzec
              na starszego pana reprezentujacego starej dobre, meskie
              cechy. Musialby komicznie wygladac w sk8'owych spodniach
              i bluzie z kapturem. Jak pan JAPA...

              )
              ) ) TU DOSTRZEGAM COS WZRUSZAJACEGO, ALE JA NIE CHCE POZWOLIC
              ) ) SOBIE NA WZRUSZENIA WIEC KOMENTARZA NIE MOGE ZA BARDZO
              ) ) ROZBUDOWAC. ALE WZRUSZENIE JEST NIEPOKOJACE.
              )
              )
              ) :-) Nie wiem jak Ty ale ja tam lubię się wzruszać.
              Szczere nieudawanie
              ) wzruszenie jest czymś pozytywnym.., o ile można
              wartościować odczucia jako
              ) takie.

              A dla mnie jest niestety oznaka slabosci
              niekontrolowanej, nie lubie jej okazywac, ale to temat na
              inny czas.

              )
              )
              ) ) DLACZEGO? WEDLUG NAJNOWSZYCH TRENDOW POPRAWNOSC JEST
              ) ) WARTOSCIA TOPOWA, TY NIE JESTES CHYBA OLDS-COOLOWY, WIEC
              ) ) CZEGOS NIE ROZUMIEM. SZUKASZ NIEPOPRAWNYCH POLITYCZNIE?
              ) )
              )
              ) Najnowsze trendy mam w... głębokim poważaniu ;-]

              Ale warto je znac, zawsze sie moga przydac.

              Poprawność kojarzy mi się
              ) z czymś śliskim, miałkim. Z brakiem odwagi do
              wypowiedzenia jasno i prosto
              ) myśli tylko dlatego by przypadkiem kogoś ewentualnie
              nie urazić. Pozwól ,że
              ) przytoczę Ci fragment pewnego artykułu z
              Rzeczpospolitej dotykającego tej
              ) kwestii
              ) "(...)Podstawową zasadą poprawności politycznej jest
              reglamentacja języka,
              ) zakaz stosowania jednych określeń i zastępowania ich
              innymi, uznawanymi za
              ) poprawne. Reglamentacja języka i zachowań stosowana w
              imię tolerancji w
              ) gruncie rzeczy obraca się przeciwko niej, czyli przeciw
              wartości, jaką jest
              ) swoboda głoszenia przekonań."
              )
              ) Reasumując: Precz z poprawnością polityczną
              :-]Nazywajmy rzeczy po imieniu.
              ) Parafrazując też wypowiedź pewnego aktora, którego
              cenię "gdy widzę tych
              ) wszystkich poprawnie politycznych sztywniaków mam
              ochotę rzucić komuś tortem w
              ) twarz" :-]

              Naprawde milo ze masz takie zdanie. Pozwol ze zostaniesz
              dobrym bohaterem mojej ksiazki, szczerze mowiac doskonale
              mi pasujesz na bialy charakter, zastanawiam sie tylko czy
              masz jakies wady w tym gaszczu zalet? Bo przedzierajac
              sie jakos nie moge ich dostrzec... Moze slabo szukam
              miedzy wierszami...
              Zgodze sie co do poprawnosci, tyle ze jest ona w tej
              chwili tak niezbedna do funkcjonowania, GDY WCHODZIMY DO
              EUROPY ( jakbysmy w niej nie byli...?!) ze juz niejako z
              obowiazku poczuwam sie do jej zachowywania NIEKIEDY.

              )
              ) )
              ) ) NIEBAWEM MAJ NAM NASTANIE - JAKO RZECZE POETA. DOSTRZEGAM
              ) ) TE SUBTELNA ZLOSLIWOSC, ALE PRZECIEZ JESTES WIELKODUSZNY
              ) ) - PRZECZYTALAM GDZIES ZE LUBISZ LUDZI PODOBNO...?
              ) )
              )
              ) Nie podobno. Subtelność owa nie przeszkadza mi wcale
              lubić ludzi. Np. Ciebie
              ) lubię :-)

              Prowokacja malutka? Czy zamydlanie kobiecego wrazliwego
              serca utkwionego pod jadowitymi zebami? Uwazaj...!
              )
              ) )
              ) ) SER SZWAJCARSKI, WYLEWANIE DZIECKA... ELOKWENTNY JESTES
              ) ) DO NIEPRZYTOMNOSCI, TO ( SERIO) WIELKA PRZYJEMNOSC TAKI
              ) ) DYSKUTANT JAK TY.
              )
              ) Hmm... :-|
              ) Z tego co wiem te frazeologizmy nie wykraczają poza
              kanon licealnego minimum
              ) przedmaturalnego. Jeśli zaś tracisz przytomność w
              kontakcie z moją elokwencją
              ) to zastanawiam się jaki jest w tym Twój cel ...:-) No
              bo jeśli już sobie ze
              ) mnie dworujesz to chciałbym wiedzieć w jakim celu. :-)

              Pozwole sobie na nie sprecyzowanie jakiegokolwiek celu,
              bo tak naprawde nie wiem do konca czy jest takowy.
              Odpowiedzialam na Twoj anons, jako osoba wyjatkowa;) To
              wszystko. A komplement byl szczery, nie dotyczyl jedynie
              sera i dziecka ale caloksztaltu.
              )
              )
              ) ) I JEDNAK POPRAWNOSC POLITYCZNA - SLUCHASZ RADIA MARYJA.
              ) ) MOJE GRATULACJE - WROGA TEZ WARTO POZNAC BY GO OCENIC.
              )
              ) Warto. Z tym, że Radio Maryja nie uważam za swojego
              wroga. Nie zgadzam się
              ) z radykalizmem tam prezentowanym, nie zgadzam się z
              retoryką radiomaryjną, ale
              ) nie uważam tego radia za wroga. Pisałem już więcej na
              ten temat...Poczytaj w
              ) wolnej chwili. :-)

              Czytalam.

              )
              )
              ) )ZNAM TO RADIO, ZNAM TEN CALY OBCIACH, I KAZDEGO
              ) ) DNIA SIE WSTYDZE. KONKRETAMI MOGLABYM SYPAC DLUGO.
              )
              ) Znasz obciach? Z jakiego źródła?? Z TVP ? Czy z Wprost
              lub Polityki? Jeśli tak
              ) to gorąco zalecam dywersyfikację źródeł i większy
              krytycyzm wobec "postępowych"
              ) krasomówczych dziennikarzy, którzy - co smutne - wolą
              widzieć tylko jedną
              ) stronę medalu. Jak to dziennikarze zresztą.
              )
              ) Sypanie zaś konkretami faktycznie nie ma sensu, a skoro
              jesteś pod tak dużym
              ) wrażeniem mojej elokwencji i inteligencji to moja
              opinia skłoni Cię do
              ) spojrzenia na problem również pod innym kątem...:-]

              Moj drogi Sprawdziu. Otoz znam to radio nie z Wprostu i
              Polityki. Znam je z tzw. autopsji. Zachorowala na nie (
              co z ubolewaniem stwierdzam ) b. bliska dla mnie osoba i
              od dobrych 10 lat jestesmy w nieustajacym dialogu na ten
              temat. Co wiecej, wielokrotnie mialam okazje sluchac tego
              radia, sluchac tych bzdetow przetykanych piosenkami i
              modlitwa, z ktorych robi sie papka. Wyobraz sobie - sam
              chleb z maslem i szynka w postaci kanapki jest fajny, a
              jak sie go zmieli to papka bedzie nie do zjedzenia.
              I tak samo jest z tym radiem - sama modlitwa - ok, jesli
              komus ma pomoc i uduchowic. Ale poziom i profil tych
              czes
              • Gość: Sprawdź... wahacz IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.04.03, 21:23


                > Witaj Sprawdziu
                > Ze smutkiem stwierdzam ze nie wyrabiam sie czasowo zeby
                > zaglebic sie w Twoim watku. Moze rzeczywiscie cos w tym
                > jest ze "dales nam ten watek".

                Witaj Mmaju ... Czas. Bywa cenniejszy niż pieniądz. Dla mnie również.
                Będzie mi miło jeśli mimo braków czasowych wpadniesz tu czasem. :-]


                > Bo zrobilo sie
                > interesujaco i wciagajaco.

                Wciąganie to nasza specjalność :-]
                Daj się wciągnąć. Zanuż się :-) daj się ponieść kipieli :-)


                > Moje wielkie gratulacje z
                > calego serca.

                Z całego serca dziękuję :-]
                Liczę na dalszy dobrowolny współudział. :-)

                > Rowniez zgodze sie z tym ze tym, ze w miare konsumpcji
                > znajomosci z Toba na forum lagodnieje (Ty pisales
                > globalnie o lagodniejacych forumowiczkach).

                :-] Miło to czytać. To zapewne kwestia mych elektronicznych feromonów, które
                działają kojąco na pewną specyficzną grupę odbiorczyń. Dobrze. Bardzo
                dobrze. :-)


                > Mam nadzieje ze ostatecznie nie zlagodnieje bo nie daj
                > Boze zrobie sie taka Baronowa Szlochen - Romantiken i
                > strace na atrakcyjnosci.

                Raczej już nie stracisz tak łatwo :-]


                > Oczywiscie ze sie nie czuje frustratka, no moze czasami
                > ale teraz nie jest ten czas, to primo, a secundo -
                > oczywiscie ze frustratki mialyby taka odwage. Wez pod
                > uwage ze sa w desperacji, a ta przydaje odwagi.

                Odwagi może i dodaje ale na pewno nie pomaga w samoocenie - a tej wymaga
                zmierzenie się z mą listą :-]Przyznasz...Poza tym nawet gdyby się zgłosiła owa
                frustrakta..to myślę, że nie miałaby odwagi się ze mną umówić :-]


                > Widzisz, mile slowo i milo w brzuszek od razu.

                Nie tylko w brzuszek. :-)

                > Niewatpiliwe jestes nietuzinkowy a to juz stanowi samo w
                > sobie wartosc rynkowa, a przeciez nie przypuszczam zebys
                > sobie nie zdawal sprawy ze inteligencja i klasa to dzis
                > margines, gdyz kroluja nam wielbiciele Tatu, Mc Donalds'a
                > wąsów i saszetki brazowej na paseczku w dloni.


                Hm.. Znów miłe słowa 8-) Milutko... Jednak wiesz, może to Cię zniesmaczy ale
                ja tak sobie teraz myślę, że inteligencja i klasa same w sobie nie stanowią
                jeszcze dla mnie wartości nadrzędnej. Kiedyś może tak - gdy inteligencja i
                klasa były przedmiotem swoistego snobizmu intelektualnego, którego
                uczestnikami byli moi blizcy znajomi, a zwłaszcza ja. Choć inteligencja i
                klasa jest bardzo istotna, to zauważ, że nie przebierając w słownictwie można
                być inteligentnym bubkiem z klasą. Wolałbym bardziej holistycznie spojrzenie
                na człowieka. Tak więc, jeśli już inteligencja i klasa to.. także hm.. pokora?
                skromność? Czy to możliwe dzisiaj? Może zbyt wiele wymagam.. Może jak ma
                klase, wiedzę i inteligencję to jest szczyt tego czego mogę oczekiwać...
                :(

                > No pewnie Ty....;))


                Akurat mnie niestać na 200m :-] Ani nawet na 100 :-] Zbieram na monitor.


                > Hmm..
                > W sumie to on byl sexi, tyle ze w wieku emerytalnym. Poza
                > tym coby nie mowic, kiedy mu sie pozyczka nie odklejala
                > od czola byl przystojny - no i pod warunkiem ze sie nie
                > szarpal z Alexis. Nadal jest zapewne. Milo jest patrzec
                > na starszego pana reprezentujacego starej dobre, meskie
                > cechy.

                :-] Jestem zwolennikiem tych cech. Niekoniecznie w wydaniu Blake'a :-]

                >Musialby komicznie wygladac w sk8'owych spodniach
                > i bluzie z kapturem. Jak pan JAPA...

                Zaprawdę, frapujący to widok byłby.

                > ) ) TU DOSTRZEGAM COS WZRUSZAJACEGO, ALE JA NIE CHCE POZWOLIC
                > ) ) SOBIE NA WZRUSZENIA WIEC KOMENTARZA NIE MOGE ZA BARDZO
                > ) ) ROZBUDOWAC. ALE WZRUSZENIE JEST NIEPOKOJACE.
                > )



                > A dla mnie jest niestety oznaka slabosci
                > niekontrolowanej, nie lubie jej okazywac, ale to temat na
                > inny czas.

                Hm... Dlaczego? Dlaczego tak jest? Czy zawsze trzeba być szczęścilym, czy
                zawsze trzeba okazywać sukces wszem i wobec? Nie akceptuję takiej postawy.
                Mam nadzieję, że Ty też nie.

                > Ale warto je znac, zawsze sie moga przydac.

                Owszem - orientacja nie zaszkodzi. Wybieram się do Piekarni niebawem wlasnie w
                celach poznawczych :-]


                > Naprawde milo ze masz takie zdanie. Pozwol ze zostaniesz
                > dobrym bohaterem mojej ksiazki, szczerze mowiac doskonale
                > mi pasujesz na bialy charakter, zastanawiam sie tylko czy
                > masz jakies wady w tym gaszczu zalet?

                Grr.. Grrr..Zaczynam być zły..Oczywiście ,że nie mam wad. Same zalety :):):)
                Pierwszą z nich jest cnota skromności :-)
                Ja i wady? NiEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE
                Ja jestem bez wad. :-]

                >Bo przedzierajac
                > sie jakos nie moge ich dostrzec... Moze slabo szukam
                > miedzy wierszami...

                Nie pomogę Ci niestety.. Ani w szukaniu wad, ani zalet. Co dla jednago
                wadą , dla innego bywa zaletą. Ja swoje wady mam, zalety pewnie też. Ale to co
                moje zachowam dla siebie, jeśli pozwolisz :-)


                > Zgodze sie co do poprawnosci, tyle ze jest ona w tej
                > chwili tak niezbedna do funkcjonowania, GDY WCHODZIMY DO
                > EUROPY ( jakbysmy w niej nie byli...?!)

                :-] Oj ,czyżby podobne stanowisko do mego?:-] Miło by było :-]
                Czy jesteś za? Ja tak, ale mam dużo zastrzerzeń.. Bardzo dużo..Można
                powiedzieć, że jestem prawie na granicy. A jednak za.

                >
                > Prowokacja malutka? Czy zamydlanie kobiecego wrazliwego
                > serca utkwionego pod jadowitymi zebami? Uwazaj...!

                Malutka. A poza tym faktycznie budzisz we mnie sympatię. Wolno mi? Chyba
                wolno :-]

                > Pozwole sobie na nie sprecyzowanie jakiegokolwiek celu,
                > bo tak naprawde nie wiem do konca czy jest takowy.

                :-]

                > Odpowiedzialam na Twoj anons, jako osoba wyjatkowa;) To
                > wszystko. A komplement byl szczery, nie dotyczyl jedynie
                > sera i dziecka ale caloksztaltu.

                Doceniam. :-)


                > Moj drogi Sprawdziu. Otoz znam to radio nie z Wprostu i
                > Polityki. Znam je z tzw. autopsji.

                O jak miło! A jednak..


                > Zachorowala na nie (
                > co z ubolewaniem stwierdzam ) b. bliska dla mnie osoba i
                > od dobrych 10 lat jestesmy w nieustajacym dialogu na ten
                > temat.

                A wiesz, ze masz podobna sytuację do mojej...:-] Baaaardzo podobną - może
                analogiczną wręcz :-)

                > Co wiecej, wielokrotnie mialam okazje sluchac tego
                > radia, sluchac tych bzdetow przetykanych piosenkami i
                > modlitwa, z ktorych robi sie papka. Wyobraz sobie - sam
                > chleb z maslem i szynka w postaci kanapki jest fajny, a
                > jak sie go zmieli to papka bedzie nie do zjedzenia.


                Podoba mi się ten akapit nie tylko na celną treść ale także za błyskotliwą
                formę. Jestem pod wrażeniem. Trudno odmówić Ci racji w tej kwestii Mmaju, a
                jednak... Weź poprawkę na swój negatywny emocjonalny stosunek spowodowany
                zapewne koniecznoscią słuchania tego częsciej niż byś chciała...Jakby mi ktoś
                dawał cały czas poziomki ze śmietaną i z cukrem na obiad to w końcu bym się
                porzygał za przeproszeniem... Mimo ,że to dla mnie delicja w normalnych
                warunkach...Przepraszam za drastyczność metaforyki. :-]


                > I tak samo jest z tym radiem - sama modlitwa - ok, jesli
                > komus ma pomoc i uduchowic. Ale poziom i profil tych


                To nie słuchaj wszystkiego ciurkiem tylko np "rozmów niedokończonych"
                wieczorami ponoć.
                • aniesa Re: wahacz-Mmajją nie jestem ale... 30.04.03, 16:49
                  Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

                  ....ale nie mogę się powstrzymać.


                  > Będzie mi miło jeśli mimo braków czasowych wpadniesz tu czasem. :-]

                  ach....naprawde... myślę, że nie musisz nikogo zachęcać! kobiety lgna do tego
                  watku jak myszy do sera:) dzialasz na forumowiczki jak lep na muchy tzn nie
                  moga sie odkleic:))) tylko pozazdroscic...no no



                  > Daj się wciągnąć. Zanuż się :-) daj się ponieść kipieli :-)

                  a to z kolei zabrzmialo jak reklama Harlequina:)


                  :-] Miło to czytać. To zapewne kwestia mych elektronicznych feromonów, które
                  > działają kojąco na pewną specyficzną grupę odbiorczyń.

                  ojoj....cos mi tu zaczyna śmier....znaczy pachniec! hmmm...czyzby to zapach
                  narcyzów?

                  Dobrze. Bardzo
                  > dobrze. :-)

                  oczywiscie ze dobrze! zbyt wysoka samoocena jeszcze nikogo nie zabila!:)



                  > > Mam nadzieje ze ostatecznie nie zlagodnieje bo nie daj
                  > > Boze zrobie sie taka Baronowa Szlochen - Romantiken i
                  > > strace na atrakcyjnosci.
                  >
                  > Raczej już nie stracisz tak łatwo :-]

                  ...i do tego jaki komplemenciarz...:)


                  Odwagi może i dodaje ale na pewno nie pomaga w samoocenie - a tej wymaga
                  > zmierzenie się z mą listą :-]


                  "zmierzenie sie z ma lista"...brzmi dumnie, przyznaje


                  Poza tym nawet gdyby się zgłosiła owa
                  frustrakta..to myślę, że nie miałaby odwagi się ze mną umówić :-]

                  znow narcyzy?....nie wiedzialam ze te kwiatki pachna tak intensywnie. no ale
                  czlowiek uczy sie cale zycie:)


                  > > Widzisz, mile slowo i milo w brzuszek od razu.
                  >
                  > Nie tylko w brzuszek. :-)

                  no comments


                  Kiedyś może tak - gdy inteligencja i
                  > klasa były przedmiotem swoistego snobizmu intelektualnego, którego
                  > uczestnikami byli moi blizcy znajomi, a zwłaszcza ja.

                  :)))) i sie usmialam:) koniecznie musze pamietac by zapisac w
                  notesiku: "niektore kwiatki posiadaja specyficzna zdolnosc rozbawiania"


                  można
                  być inteligentnym bubkiem z klasą.

                  o nie! inteligentne bubki istnieja-fakt, ale klasa nigdy nie bedzie laczyc sie
                  z "bubkowatoscia"

                  Może jak ma
                  klase, wiedzę i inteligencję to jest szczyt tego czego mogę oczekiwać...

                  moze byc jeszcze ladna i zlosliwa:)


                  Można
                  > powiedzieć, że jestem prawie na granicy. A jednak za.

                  jestem za a nawet przeciw!:))) tak mi sie skojarzylo:)


                  > jednak
                  > porzygał za przeproszeniem...

                  slusznie, masz za co przepraszac


                  • mmajja Re:rzeczywiscie nie jetes.... 30.04.03, 17:05

                    > > jednak
                    > > porzygał za przeproszeniem...
                    >
                    > slusznie, masz za co przepraszac

                    a mnie to rozsmieszylo wlasnie i to bardzo...............
                    Moze dlatego mna nie jestes?!
                    Po co sie wypastwiasz ? Skonczysz jak ja:)))
                    Pozdrawiam
                    m
                    • aniesa Re:rzeczywiscie nie jetes.... 30.04.03, 17:15
                      mmajja napisała:

                      >
                      > > > jednak
                      > > > porzygał za przeproszeniem...
                      > >
                      > > slusznie, masz za co przepraszac
                      >
                      > a mnie to rozsmieszylo wlasnie i to bardzo.......

                      to bardzo sie ciesze ze w ten ciezki dla Ciebie dzien usmiechasz sie:)


                      > Moze dlatego mna nie jestes?!

                      pewnie jeszcze znalazloby sie pare szczegolow


                      > Po co sie wypastwiasz ?

                      nie wypastwiam a komentuje, taka mam zachcianke:)

                      Skonczysz jak ja :)))))

                      eee....pewnie gorzej:)
                      > Pozdrawiam

                      ja rowniez:)
                  • Gość: Sprawdź... out of control IP: *.wsz-pou.edu.pl 30.04.03, 18:48

                    Witam Panią szczególnie gorąco na forum :):):):):):):) :):):):)

                    > ach....naprawde... myślę, że nie musisz nikogo zachęcać! kobiety lgna do tego
                    > watku jak myszy do sera:) dzialasz na forumowiczki jak lep na muchy tzn nie
                    > moga sie odkleic:))) tylko pozazdroscic...no no

                    Hm.. powiem konfidencjonalnie, że troszkę mnię przeraża :( Czuję narastającą
                    presję. 8( ... Sam nie wiem po co nadal ciągnę to forum. Dobrze, że wybywam na
                    kilka dni. Mus mi przemyśleć kilka spraw 8-|

                    > a to z kolei zabrzmialo jak reklama Harlequina:)


                    :-] Moja babcia namiętnie je czyta.. :-) Chciałbym czytać w jej wieku, choćby
                    Harlequina :-] (rozwiane włosy :-])

                    > ojoj....cos mi tu zaczyna śmier....znaczy pachniec! hmmm...czyzby to zapach
                    > narcyzów?

                    :-( Och... To ztylko przymróżenie oczka takie. Narcyz zakochał się w sobie - ja
                    wolę w kim innym :-]


                    > oczywiscie ze dobrze! zbyt wysoka samoocena jeszcze nikogo nie zabila!:)

                    hm... sugerujesz coś? :-]


                    > ...i do tego jaki komplemenciarz...:)

                    :-( Ale za to KAZDY komplement jest szczery... :-]



                    > "zmierzenie sie z ma lista"...brzmi dumnie, przyznaje

                    :-]

                    > znow narcyzy?....nie wiedzialam ze te kwiatki pachna tak intensywnie. no ale
                    > czlowiek uczy sie cale zycie:)


                    hm... Wolę konwalie :-) Mam wrazenie ,ze Ty rowniez :-)

                    > :)))) i sie usmialam:) koniecznie musze pamietac by zapisac w
                    > notesiku: "niektore kwiatki posiadaja specyficzna zdolnosc rozbawiania"

                    :-] Darz bór :-)

                    > o nie! inteligentne bubki istnieja-fakt, ale klasa nigdy nie bedzie laczyc
                    sie
                    > z "bubkowatoscia"
                    >

                    hm... może i tak.


                    > Może jak ma
                    > klase, wiedzę i inteligencję to jest szczyt tego czego mogę oczekiwać...
                    >

                    > moze byc jeszcze ladna i zlosliwa:)

                    a dlaczego złośliwa? :-] Nie stwierdzilem tego poki co :-)


                    > jestem za a nawet przeciw!:))) tak mi sie skojarzylo:)

                    Nie chcem ale muszem :-)

                    • aniesa Re: out of control 30.04.03, 19:50

                      > Witam Panią szczególnie gorąco na forum :):):):):):):) :):):):)

                      to nie moj debiut ale witam rowniez:)

                      Sam nie wiem po co nadal ciągnę to forum.

                      podpowiem-mile lechce samczykowata proznosc?


                      > Narcyz zakochał się w sobie

                      mozna kochac kogos kochajac siebie

                      > hm... sugerujesz coś? :-]

                      nic a nic
                      >
                      >
                      >
                      > :-( Ale za to KAZDY komplement jest szczery... :-]

                      ale dawany KAZDEJ traci:)
                      >

                      > hm... Wolę konwalie :-) Mam wrazenie ,ze Ty rowniez :-)

                      wrazenia rzecz watpliwa:)


                      > > Może jak ma
                      > > klase, wiedzę i inteligencję to jest szczyt tego czego mogę oczekiwać...
                      > >
                      >
                      > > moze byc jeszcze ladna i zlosliwa:)
                      >
                      > a dlaczego złośliwa? :-]

                      bo zlsliwostki potrafia byc inteligente, zabawne i urocze i dlatego bo mam na
                      to ochote. o!:)

                      Nie stwierdzilem tego poki co :-)

                      trzeba czytac miedzy wierszami zamiast....:)

                      • Gość: Sprawdź... 8-) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 02.05.03, 10:09

                        > podpowiem-mile lechce samczykowata proznosc?
                        Hm...Myślisz ,że to jedyny powód?:-]

                        > > :-( Ale za to KAZDY komplement jest szczery... :-]
                        >
                        > ale dawany KAZDEJ traci:)

                        Oj tak :-(... Myślisz, że powinienem wprowadzić otrzejsze kryterium
                        reglamentacji komplementów? :-]

                        > wrazenia rzecz watpliwa:)

                        albo róże albo fiołki :-]


                        > bo zlsliwostki potrafia byc inteligente, zabawne i urocze i dlatego bo mam
                        na
                        > to ochote. o!:)


                        :-)
                        >
                        > Nie stwierdzilem tego poki co :-)


                        > trzeba czytac miedzy wierszami zamiast....:)
                        :-] zamiast gapić się na...:-]

                        • aniesa Re: 8-) 02.05.03, 22:10
                          podpowiem-mile lechce samczykowata proznosc?
                          > Hm...Myślisz ,że to jedyny powód?:-]

                          glowny to pewnie taki ze lubisz ludzi, no i ciekawosc Cie zzera:)

                          > Oj tak :-(... Myślisz, że powinienem wprowadzić otrzejsze kryterium
                          > reglamentacji komplementów? :-]

                          nie mnie o tym decydowac. kazdy robi to co chce


                          trzeba czytac miedzy wierszami zamiast....:)
                          :-] zamiast gapić się na...:-]

                          dlonie na przyklad:)

                          • Gość: Sprawdź... Re: 8-) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 03.05.03, 22:33
                            > glowny to pewnie taki ze lubisz ludzi, no i ciekawosc Cie zzera:)

                            Tajemniczo się uśmiecham (:-]

                            > nie mnie o tym decydowac. kazdy robi to co chce

                            :-)
                            Mój wewnątrzmózgowy czytnik tego co między wierszami mówi mi ,że jednak
                            powinienem :-] Zastanowię się nad tem Aniesuś :-]


                            > dlonie na przyklad:)
                            Na przykład :-]


                            Stęskniłem się :-] Dawno Cię tu nie było :-)Miło, że wróciłaś :-)
                            • aniesa Re: 8-) 03.05.03, 22:47


                              > Mój wewnątrzmózgowy czytnik tego co między wierszami mówi mi ,że jednak
                              > powinienem

                              nie lubie slowa "powinnosc". jestem za wolnoscia ale to niestety utopijne
                              >
                              >
                              > > dlonie na przyklad:)
                              > Na przykład :-]

                              jaki ugodowy:)



                              > Stęskniłem się :-] Dawno Cię tu nie było :-)Miło, że wróciłaś :-)

                              milutki...:)
                              • Gość: Sprawdź... Re: 8-) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 03.05.03, 23:35
                                > nie lubie slowa "powinnosc". jestem za wolnoscia ale to niestety utopijne

                                Owszem utopijne. W życiu otaczają nas powinności Aniesuś :-]
                                Ale pomyśl, powinność nie jest taka zła jeśli założysz ,że też podlega Twej
                                decyzji. Możesz ją wykonać, a możesz nie :-] Powninności uczą bycia
                                obowiązkowym i solidnym - i dobrze. Brak powinności rozleniwia i szkodzi. Tak
                                myślę. :-) A Ty?

                                > jaki ugodowy:)
                                :-] Sprawdzio jest dziś łagodny jak baranek :-)

                                > milutki...:)
                                miau :-)
                                • aniesa Re: 8-) 03.05.03, 23:48

                                  > Owszem utopijne. W życiu otaczają nas powinności Aniesuś :-]
                                  > Ale pomyśl, powinność nie jest taka zła jeśli założysz ,że też podlega Twej
                                  > decyzji. Możesz ją wykonać, a możesz nie :-] Powninności uczą bycia
                                  > obowiązkowym i solidnym - i dobrze. Brak powinności rozleniwia i szkodzi. Tak
                                  > myślę. :-) A Ty?

                                  tak tak, maszr racje. nie chce mi sie dzis myslec bo pedze na czata:)>


                                  > miau :-)

                                  lubie kotki:) ktore ocieraja sie futerkiem w zimowe wieczory....:)
                                  • Gość: Sprawdź... Re: 8-) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 04.05.03, 14:15
                                    > tak tak, maszr racje. nie chce mi sie dzis myslec bo pedze na czata:)>

                                    Z kim czatujesz? :-]


                                    > lubie kotki:) ktore ocieraja sie futerkiem w zimowe wieczory....:)

                                    Ja lubie takie, które nie gryzą i nie drapią gdy chce je pogłaskać tak jak
                                    moja kocica.
                                    :-]
                                    • aniesa Re: 8-) 04.05.03, 15:39

                                      > Z kim czatujesz? :-]

                                      a z takim jednym:)

                                      > Ja lubie takie, które nie gryzą i nie drapią gdy chce je pogłaskać tak jak
                                      > moja kocica.
                                      > :-]

                                      bo do kocic trzeba miec odpowiednie podejscie:)
                                      • Gość: Sprawdź... Re: 8-) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 07.05.03, 01:31
                                        >
                                        > a z takim jednym:)

                                        Mam być zazdrosny?:-]

                                        > bo do kocic trzeba miec odpowiednie podejscie:)


                                        hm... wystaczy, że jednej zmieniam kuwetę ...dali jazda !! :-]

        • mmajja takie male podsumowanie 29.04.03, 10:17
          Proces nieustajacego analizowania wymagan stawianych w
          Twoim ogloszeniu i calej otoczki emocjonalnej jaka temu
          wydarzeniu towarzyszy spowodowal ze wygrala potrzeba
          przelania emocji na off kompa, z filmem w telewizorze. To
          dobrze dla glowy, gorzej dla oczu choc mozna sie spierac.
          Drogi Sprawdziu, wywolales burze w szklance wody swoim
          watkiem. Zastanawialam się skąd ta burza mogla sie
          pojawic, skąd tyle postow. Myślę ze pierwsza diagnoza
          byla wlasciwa - prowokacja umiejetnie ubrana i madrze
          prowadzona potrafi zdzialac cuda. Prowokacja tym bardziej
          interesujaca ze utrzymana w tonacji eleganckiej, pelnej
          klasy i obycia. Prowokacja na która, ja stary mis dalam
          sie nabrac mimo ze to sztuczny miod. No bo ktoz normalny
          w powazny sposob napisalby taki anons i to na forum
          URODA. Pelny odlot. Smialam sie z samej siebie i z
          kontekstu calej sytuacji gdyz w poszukiwaniu fryzjera (
          moj pierwotny cel) mozna trafic na calkiem interesujacego
          mezczyzne. Skojarzylo mi sie to ze znajdowaniem meza na
          stacji benzynowej lub lowieniem ryb i wylawianiem
          kaloszy. Mega zestawienie. Laski poszukuja dobrego
          toniku, sprzedaja sobie tusz do rzes i polecaja lokowke a
          tu niespodzianka - watek na wskros wymagajacy
          1. przyjecia stanowiska
          2. 2. przyjecia konwencji dialektyki
          3. 3. utrzymania sie wsrod dyskutantow.
          Tak przy okazji - mala dygresja - dzis postanowilam
          wyprobowac polecanego fryzjera z tegoz forum i wycieczka
          okazala sie kleska na kolach, trafilam na mocno
          podejrzane tereny, gdzie dres gonil dresa a ogolone glowy
          stanowily norme jakby wszystkich dotknela zbiorowa dzuma.
          Stadko smutnych i zlych dzieci - doroslych patrzylo na
          mnie z duza niechecia wiec sie wycofalam i nie
          ryzykowalam grzecznego „przepraszam a salon fryzjerski to
          gdzie?”.
          Wracajac do tematu podstawowego - caly ten watek, ktory
          obrasta w nieustajace komentarze, ktorych niestety o czym
          juz pisalam nie mam czasu dokladnie wszystkich przeczytac
          wciagnal mnie jak mydlo brazylijskie. Dodatkowo moj
          poniekad ulubiony temat Radia Maryja na ktorym ostrzylam
          tyle lat zeby nabral rumiencow, stanowi wspanialy element
          pikanterii i mojego osobistego fetyszu. Jedyne co mi sie
          w tym wszystkim nie zgadza - to Twoj wiek Sprawdziu, bo
          na moje oko masz wiecej lat niz deklarujesz . Jestem
          wnikliwym obserwatorem mezczyzn tego swiata i jakos mi te
          puzzle nie pasuja ; ale nie badzmy drobiazgowi, zaloze
          jestes wyjatkiem. Zapewne jestes.
          W zwiazku z powyzszym chcialabym Ci uroczyscie
          podziekowac za dostarczona rozrywke intelektualna i
          zaintrygowanie mojej osoby bo przyznam ze ja w duzym
          zakresie pogodzilam sie z mialkoscia i bezbarwnoscia
          forumowiczow ( bron Boze nie chce nikogo urazic, moze
          jest to moja wina bo sie zaangazowac nie potrafie z
          braku czasu, nadmiaru zajec sluzbowych i innych ) i
          zaskoczenie moje osiagnelo wysoki stopien ; jednak nie
          jest tak zle.
          Zycze Ci owocnych poszukiwan, zycze samych sukcesow,
          sadze jednak ze milo by bylo gdybys przyblizyl siebie od
          bardziej ludzkiej strony. Napisz co nieco o swoich
          wadach, o bledach ktore zrobiles w zyciu ( moze byc bez
          nazwisk tych pan ktore nie uniknely zderzenia z Twoim
          urokiem osobistym), przybliz generalnie swoja osobe tak
          witrualna ze az eteryczna. Ciekawa jestem czy dobrze
          mysle iz zajmujesz sie zawodowo, lub bedziesz zajmowal
          psychologia ?
          Napisalam ze bedziesz dobrym rodzicem, nasunelo mi sie to
          stad, ze piszac do mnie jednoczesnie uzywasz zwrotow
          zyczliwie motywujacych, powodujacych w odbiorcy
          automatyczne pozytywne nastawienie zarowno do siebie
          samego jak i Ciebie ( np. sformulowanieie „ wiem ze
          potrafisz”). To celowe socjotechniczne pulapki czy tez
          tak sie niechcacy wyrwaly...?
          W moim odczuciu obawiam sie ze idealizm ktorym nasaczasz
          atmosfere tego watku, jesli jest rownie silny w Twojej
          realnej osobowosci, moze byc dla Ciebie szkodliwy. Bo
          idealy sa niewatpiliwie cenne, lecz realia jakze czesto
          je zjadaja. Doswiadczenie pozbawia idealow i osoby przy
          zdrowych zmyslach i refleksie szybko je weryfikuja na
          rzecz konsensusu : marzenia kontra konkrety.
          Nie chce wypasc na osobe zgorzkniala, ani tym bardziej
          zblazowana ( i co bedzie jesli wypadam na takowa, a w
          anonsie bylo wyraznie ze nie wolno!!!!?), to tylko luzne
          przemyslenia takie moje mini podsumowanie z naszej
          parodniowej rozmowy.
          Wieczor pozny nastal, kot nie nakarmiony, wiec pozostaje
          mi wieczorna lektura jakiegos Wprosta, bo o Polityce
          pomysle we srode i pozostane w oczekiwaniu na dzien
          jutrzejszy coby wkleic w siec ten fragment mojego
          wieczoru. Pozdrawiam m

          • Gość: Sprawdź... Re: takie male podsumowanie -odpowiem w nocy IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.04.03, 21:37
            Czekaj cierpliwie :-]

          • Gość: Sprawdź... Odpowiedź do podsumowania IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 30.04.03, 09:39

            Jednak nie dałem rady w nocy. Przepraszam Cię. Teraz też się streszczam bo
            za chwilę zmykam do szkoły. :(


            ) przelania emocji na off kompa, z filmem w telewizorze. To
            ) dobrze dla glowy, gorzej dla oczu choc mozna sie spierac.

            Monitory są zazwyczaj zdrowsze od telewizorów, nawet jeśli człowiek siedzi
            bliżej monitora niż telewizora. Tak mi się wydaje choć pewności nie mam. Dość
            stwierdzić, że żaden z wydziałowych kolegów informatyków ,których znam po
            pięciu latach studiów nie zaczął nosić okularów. :-]Ale to dygresja - do
            rzeczy:

            ) Drogi Sprawdziu, wywolales burze w szklance wody swoim
            ) watkiem.

            Z burzą może się zgodzę...hm..ale dlczego uważasz, że w sklance? :-]
            Moim zdaniem co najmniej w dużym kuflu :-]

            ) Zastanawialam się skąd ta burza mogla sie
            ) pojawic, skąd tyle postow.

            Też się nad tym zastanawiałem MMaju :-]

            ) Myślę ze pierwsza diagnoza
            ) byla wlasciwa - prowokacja umiejetnie ubrana i madrze
            ) prowadzona potrafi zdzialac cuda.

            Oj potrafi, potrafi... Ale powftórzę to co już nieśmiało pisałem: Nie
            planowałem wywoływania prowokacji. Tzn. widziałem ,że reperkusje mogą być
            burzliwe, ale nie było moim celem pierwotnym wbicie kija w mrowisko :-]
            Nawiasem mówiąc, gdyby była możłiwość zmiany tematu w trakcie jego trwania
            zmieniłbym na: "kij w mrowisko czyli Lista, wymagań dla pięnej, inteligentnej
            studentki" :-]


            ) Prowokacja tym bardziej
            ) interesujaca ze utrzymana w tonacji eleganckiej, pelnej
            ) klasy i obycia.

            Skromnie przemilczę :-]

            ) Prowokacja na która, ja stary mis dalam
            ) sie nabrac mimo ze to sztuczny miod.


            Stary misiu.. Nie takiś Ty stary jak mniemam to po pierwsze. Po wtóre
            powtarzam, miód nie JEST SZTUCZNY. Zrozum, że choć temat należy traktować pół
            żartem, pół serio to... chociaż połowa nie może być większa powiem: Większa
            połowa jest na serio. :-] Rozumiesz co to oznacza???


            ) No bo ktoz normalny
            ) w powazny sposob napisalby taki anons i to na forum
            ) URODA. Pelny odlot.


            Brak powagi chyba nie zawsze musi być cechą pejoratywną, zgodzisz się...
            Przeanalizuj sobie jaki miałem cel w umieszczeniu tego anonsu właśnie tutaj.
            :-]

            ) Smialam sie z samej siebie i z
            ) kontekstu calej sytuacji gdyz w poszukiwaniu fryzjera (
            ) moj pierwotny cel) mozna trafic na calkiem interesujacego
            ) mezczyzne.


            8-]

            )Skojarzylo mi sie to ze znajdowaniem meza na
            ) stacji benzynowej lub lowieniem ryb i wylawianiem
            ) kaloszy.

            A czyż to nie jest romantyczne :-] ?? Tak właśnie lubię :-)
            Czy męża zawsze trzeba poznawać na studiach, na prywatce czy w pracy? :-]



            ) Mega zestawienie. Laski poszukuja dobrego
            ) toniku, sprzedaja sobie tusz do rzes i polecaja lokowke a
            ) tu niespodzianka - watek na wskros wymagajacy
            ) 1. przyjecia stanowiska
            ) 2. 2. przyjecia konwencji dialektyki
            ) 3. 3. utrzymania sie wsrod dyskutantow.

            4.4. Spełnienia wymagań jeśli to możliwe :-]

            I o to chodzi :-] A nóż widelec :-)

            ) Tak przy okazji - mala dygresja - dzis postanowilam
            ) wyprobowac polecanego fryzjera z tegoz forum i wycieczka
            ) okazala sie kleska na kolach, trafilam na mocno
            ) podejrzane tereny, gdzie dres gonil dresa a ogolone glowy
            ) stanowily norme jakby wszystkich dotknela zbiorowa dzuma.
            ) Stadko smutnych i zlych dzieci - doroslych patrzylo na
            ) mnie z duza niechecia wiec sie wycofalam i nie
            ) ryzykowalam grzecznego „przepraszam a salon fryzjerski to
            ) gdzie?”.

            Jak sądzę dygresja nieprzypadkowa.. No cóż... Zawsze może okazać się, że
            jestem psychotycznym zboczeńcem czychającym na łatwowierne intelektualistki :-
            ]

            ) Wracajac do tematu podstawowego - caly ten watek, ktory
            ) obrasta w nieustajace komentarze, ktorych niestety o czym
            ) juz pisalam nie mam czasu dokladnie wszystkich przeczytac
            ) wciagnal mnie jak mydlo brazylijskie.

            Albo jak mnie smak poziomek :-]

            ) Dodatkowo moj
            ) poniekad ulubiony temat Radia Maryja na ktorym ostrzylam
            ) tyle lat zeby nabral rumiencow, stanowi wspanialy element
            ) pikanterii i mojego osobistego fetyszu.

            Fetysz - lubisz to słowo zauważyłem. Ja też mam kilka swoich ulubionych
            np. "generalizując", albo "abstrahując" :-)


            ) Jedyne co mi sie
            ) w tym wszystkim nie zgadza - to Twoj wiek Sprawdziu, bo
            ) na moje oko masz wiecej lat niz deklarujesz .

            Uuuuupsss :-] Zdemaskowała mnie :-]

            )Jestem
            ) wnikliwym obserwatorem mezczyzn tego swiata i jakos mi te
            ) puzzle nie pasuja ;

            Oj, ja biedny. Co ja teraz pocznę - wreszcie ktoś się zreflektował :-] Bravo!!!


            ) ale nie badzmy drobiazgowi, zaloze
            ) jestes wyjatkiem. Zapewne jestes.


            :-] Tu niestety następuje przerwa w satysfakcji ze zdemaskowania mnie :-]
            Gdyż mam dokładnie tyle lat ile sugerowałem wcześniej i niczego niezaniżam.
            Kończę studia. Mam 24 lata. A Ty?


            ) W zwiazku z powyzszym chcialabym Ci uroczyscie
            ) podziekowac za dostarczona rozrywke intelektualna i
            ) zaintrygowanie mojej osoby bo przyznam ze ja w duzym
            ) zakresie pogodzilam sie z mialkoscia i bezbarwnoscia
            ) forumowiczow ( bron Boze nie chce nikogo urazic, moze
            ) jest to moja wina bo sie zaangazowac nie potrafie z
            ) braku czasu, nadmiaru zajec sluzbowych i innych )

            Uprzejmię proszę i zapewniam, że dołożę wszelkich starań byś nie zmieniła
            zdania w tej kwestii :-] Taką mam ambicję :-)Miałkość forumowiczów..? hm..
            Wejdź na chat, a zobaczysz co jest miałkością 8-)


            )i
            ) zaskoczenie moje osiagnelo wysoki stopien ; jednak nie
            ) jest tak zle.
            ) Zycze Ci owocnych poszukiwan, zycze samych sukcesow,
            ) sadze jednak ze milo by bylo gdybys przyblizyl siebie od
            ) bardziej ludzkiej strony.


            Dwie nogi, dwie ręce, głowa, narządy trawienia, wydalania, oddychania,
            rodne..:-) Jak na mój gust jestem całkiem ludzki :-]


            ) Napisz co nieco o swoich
            ) wadach, o bledach ktore zrobiles w zyciu ( moze byc bez
            ) nazwisk tych pan ktore nie uniknely zderzenia z Twoim
            ) urokiem osobistym)

            MMajuś czy aby nie oczekujesz ode mnie zbyt wiele? Chciałabyś bym tu zaczął
            enumerować swoje wady i błędy? Nie. Zalet też nie wymienię. Możesz mnie
            oceniać na podstawie tego forum jeśli chcesz... mail też masz. Na forum
            publicznym nie uważam za stosowne pisać, że jestem np. spóźnialski czy
            niekonsekwentny :-] :-] Albo ,że nie umiem sobie dawkować przyjemności :-]
            Jestem człowiekiem Mmaja. Człowiekiem ale nie cierpię Big Brothera.

            ), przybliz generalnie swoja osobe tak
            ) witrualna ze az eteryczna.

            Nie :-]


            ) Ciekawa jestem czy dobrze
            ) mysle iz zajmujesz sie zawodowo, lub bedziesz zajmowal
            ) psychologia ?

            raczej Tak.


            ) Napisalam ze bedziesz dobrym rodzicem, nasunelo mi sie to
            ) stad, ze piszac do mnie jednoczesnie uzywasz zwrotow
            ) zyczliwie motywujacych, powodujacych w odbiorcy
            ) automatyczne pozytywne nastawienie zarowno do siebie
            ) samego jak i Ciebie ( np. sformulowanieie „ wiem ze
            ) potrafisz”).


            :-]

            )To celowe socjotechniczne pulapki czy tez
            ) tak sie niechcacy wyrwaly...?

            Dlaczego od razu pułapki, Boże drogi. Czy naprawdę jest taką rzadkością
            pozytywne nastawienie do drugiego człowieka tu na forum?? :-(

            ) W moim odczuciu obawiam sie ze idealizm ktorym nasaczasz
            ) atmosfere tego watku, jesli jest rownie silny w Twojej
            ) realnej osobowosci, moze byc dla Ciebie szkodliwy.

            Wiem.

            )Bo idealy sa niewatpiliwie cenne, lecz realia jakze czesto
            ) je zjadaja. Doswiadczenie pozbawia idealow i osoby przy
            ) zdrowych zmyslach i refleksie szybko je weryfikuja na
            ) rzecz konsensusu : marzenia kontra konkrety.

            Owszem.


            ) Nie chce wypasc na osobe zgorzkniala, ani tym bardziej
            ) zblazowana ( i co bedzie jesli wypadam na takowa, a w
            ) anonsie bylo wyraznie ze nie wolno!!!!?), to tylko luzne
            ) przemyslenia takie moje mini podsumowanie z naszej
            ) parodniowej rozmowy.


            Jesteś bystrą dziewczyną Mmaja.


            ) Wieczor pozny nastal, kot nie nakarmiony, wiec pozostaje
            ) mi wieczorna lektura jakiegos Wprosta, bo o Polityce


            Też mam kota :-) :-) Zaraz zerknę czy nie
            • mmajja Re: Odpowiedź do podsumowania 30.04.03, 16:56
              Witaj Sprawdziu
              Niestety dzien mam dzis tak ciezki ze sama nie wiem
              prawie jak sie nazywam i nie jestem w stanie odpisac Ci w
              pelnym formacie, choc mam wielka chec.

              >
              > ) Prowokacja tym bardziej
              > ) interesujaca ze utrzymana w tonacji eleganckiej, pelnej
              > ) klasy i obycia.
              >
              > Skromnie przemilczę :-]
              :)))))

              > ) Prowokacja na która, ja stary mis dalam
              > ) sie nabrac mimo ze to sztuczny miod.
              >
              > Stary misiu.. Nie takiś Ty stary jak mniemam to po
              pierwsze. Po wtóre
              > powtarzam, miód nie JEST SZTUCZNY. Zrozum, że choć
              temat należy traktować pół
              > żartem, pół serio to... chociaż połowa nie może być
              większa powiem: Większa
              > połowa jest na serio. :-] Rozumiesz co to oznacza???

              To cienki lod i tym razem wykorystam moja kobieca
              nieinteligencje blondynska, wiec postaram sie z calej
              sily nie zrozumiec!!!!!:)
              >
              >
              > ) No bo ktoz normalny
              > ) w powazny sposob napisalby taki anons i to na forum
              > ) URODA. Pelny odlot.
              >
              >
              > Brak powagi chyba nie zawsze musi być cechą
              pejoratywną, zgodzisz się...

              Alez oczywiscie. Musialabym soie solidnie karcic tak ok.
              15 razy dziennie...

              > Przeanalizuj sobie jaki miałem cel w umieszczeniu tego
              anonsu właśnie tutaj.
              > :-]
              NO WLASNIE.

              >
              > Fetysz - lubisz to słowo zauważyłem.

              Wrecz przeciwnie. Ale uzywam. Wodki tez nie lubie, choc
              czasem pijam. No dobrze, w drinkach.


              > Kończę studia. Mam 24 lata. A Ty?
              ja nie powiem;), damy sie nie pyta o wiek.
              >
              >
              > ) W zwiazku z powyzszym chcialabym Ci uroczyscie
              > ) podziekowac za dostarczona rozrywke intelektualna i
              > ) zaintrygowanie mojej osoby bo przyznam ze ja w duzym
              > ) zakresie pogodzilam sie z mialkoscia i bezbarwnoscia
              > ) forumowiczow ( bron Boze nie chce nikogo urazic, moze
              > ) jest to moja wina bo sie zaangazowac nie potrafie z
              > ) braku czasu, nadmiaru zajec sluzbowych i innych )
              >
              > Uprzejmię proszę i zapewniam, że dołożę wszelkich
              starań byś nie zmieniła
              > zdania w tej kwestii :-] Taką mam ambicję :-)Miałkość
              forumowiczów..? hm..
              > Wejdź na chat, a zobaczysz co jest miałkością 8-)

              kiedys Ci cos opowiem na temat chatu.

              > MMajuś czy aby nie oczekujesz ode mnie zbyt wiele?
              Chciałabyś bym tu zaczął
              > enumerować swoje wady i błędy? Nie. Zalet też nie
              wymienię.

              Lubisz ludzi, wiec zapewne lubisz i AKCEPTUJESZ siebie.

              Możesz mnie
              > oceniać na podstawie tego forum jeśli chcesz... mail
              też masz.

              Gdybym miala tobym wykorzystala...........................

              Na forum
              > publicznym nie uważam za stosowne pisać, że jestem np.
              spóźnialski czy
              > niekonsekwentny :-] :-]

              a jaka to roznica?

              Albo ,że nie umiem sobie dawkować przyjemności :-]
              > Jestem człowiekiem Mmaja. Człowiekiem ale nie cierpię
              Big Brothera.

              Brzmi ladnie.

              > Jesteś bystrą dziewczyną Mmaja.

              Za bystra i ze zbyt duza intuicja. Wolalabym inaczej.
              Powaznie.

              >
              > Też mam kota :-) :-)

              Sporo nas laczy. czytales artykul pani Pietkiewicz w
              Polityce o ludziach hodujacych koty? Super. Ale mi
              sprawil radosc.

              Musze pedzic, dzien jest jeden z gorszych i trudniejszych
              ostatnio, zycze ci radosnego i mimo prognoz slonecznego,
              milego dlugiego weekendu. Pozdrawiam
              m

              • Gość: Sprawdź... Re: Odpowiedź do podsumowania IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 02.05.03, 10:56
                > To cienki lod i tym razem wykorystam moja kobieca
                > nieinteligencje blondynska, wiec postaram sie z calej
                > sily nie zrozumiec!!!!!:)

                :-] Umiesz tak? Łał :-] Ja tak nie umiem. :-)

                > Alez oczywiscie. Musialabym soie solidnie karcic tak ok.
                > 15 razy dziennie...
                >

                :-]


                > Wrecz przeciwnie. Ale uzywam. Wodki tez nie lubie, choc
                > czasem pijam. No dobrze, w drinkach.

                A nie wolisz mleka ?;-]

                > ja nie powiem;), damy sie nie pyta o wiek.

                :-] Rozumiem. Nie nie rozumiem. Co za bezsensowny stereotyp. Jeden z
                najgłupszych jakie znam - nie uwłaczając Tobie bynajmniej. Kobiety powyżej
                pewnego wieku (18 lat chyba) zaczynają się wstydzić swojego wieku...tak jakby
                nie potrafiły zaakceptować naturalnego faktu jakim jest upłw czasu. Postawę
                taką podsycają tylko media i wsopółczesny kult młodości..


                > Lubisz ludzi, wiec zapewne lubisz i AKCEPTUJESZ siebie.

                pewnie tak :-] Swój wiek też..

                >
                > Gdybym miala tobym wykorzystala...........................
                Przecież mail jest widoczny jak wół przy mojej liście...
                pomiń tylko NOSPAM i huzia :-} !!


                > a jaka to roznica?

                Taka jak pomiędzy rozbieraniem się przed ukochanym , a rozbieraniem się w
                tramwaju przy ludziach :-] Ot co 8-]

                > Brzmi ladnie.
                brzmi. :-)

                > Za bystra i ze zbyt duza intuicja. Wolalabym inaczej.
                > Powaznie.

                hm... Jednak chyba w tym pzrzypadku lepszy jest nadmiar niż niedobór :-)

                > Sporo nas laczy. czytales artykul pani Pietkiewicz w
                > Polityce o ludziach hodujacych koty? Super. Ale mi
                > sprawil radosc.


                :-] Jest gdzieś w Internecie?
                (w moim bloku mieszka gość, który ma 14 kotów... Jego sąsiadka pytała się mnie
                ostatnio o się o siatkę przeciw muchom....Użalała się też na permanentyny
                fetor, fuj)

                >
                > Musze pedzic, dzien jest jeden z gorszych i trudniejszych
                > ostatnio, zycze ci radosnego i mimo prognoz slonecznego,
                > milego dlugiego weekendu. Pozdrawiam
                > m

                weekend jest faktycznie słoneczny :-]
                pozdrawiam Cię
                • mmajja Re: Odpowiedź do podsumowania 05.05.03, 15:03
                  Witaj Sprawdziu
                  ...w maju:)

                  > > To cienki lod i tym razem wykorzystam moja kobieca
                  > > nieinteligencje blondynska, wiec postaram sie z calej
                  > > sily nie zrozumiec!!!!!:)
                  >
                  > :-] Umiesz tak? Łał :-] Ja tak nie umiem. :-)

                  Kazda mada kobieta umie...

                  >
                  > > Wrecz przeciwnie. Ale uzywam. Wodki tez nie lubie, choc
                  > > czasem pijam. No dobrze, w drinkach.
                  >
                  > A nie wolisz mleka ?;-]

                  Na wszystko jest odpowiednia pora.
                  Mis Uszatek jada POOORAAAA NA DOBRANOC, BO JUZ KSIEZYC
                  SWIEEEECIIII.
                  >
                  > > ja nie powiem;), damy sie nie pyta o wiek.
                  >
                  > :-] Rozumiem. Nie nie rozumiem. Co za bezsensowny
                  stereotyp. Jeden z
                  > najgłupszych jakie znam - nie uwłaczając Tobie
                  bynajmniej. Kobiety powyżej
                  > pewnego wieku (18 lat chyba) zaczynają się wstydzić
                  swojego wieku...tak jakby
                  > nie potrafiły zaakceptować naturalnego faktu jakim jest
                  upłw czasu. Postawę
                  > taką podsycają tylko media i wsopółczesny kult młodości..

                  Kochany, daj mi szanse na kokieterie... choc w tak malym
                  zakresie. Prosze:)W duzym zakresie kokieteria bywa
                  niezjadliwa, ale ja stram sie ja traktowac jak przyprawe.
                  Poza tym - nie wstydze sie wieku, bo i czego mam sie
                  wstydzic?! Dodam wiecej - uwazam ze to moj dobry - o ile
                  nie najlepszy czas i cale zycie chcialabym w nim spedzic.
                  >
                  >
                  > > Lubisz ludzi, wiec zapewne lubisz i AKCEPTUJESZ siebie.
                  >
                  > pewnie tak :-] Swój wiek też..

                  ja jak wyzej:) co do wieku, zas ludzi lubie tych ktorych
                  sobie wybieram. Jak kot.

                  >
                  > >
                  > > Gdybym miala tobym
                  wykorzystala...........................
                  > Przecież mail jest widoczny jak wół przy mojej liście...
                  > pomiń tylko NOSPAM i huzia :-} !!

                  Tak a'propos - podajac Tosi maaila, zrobilam tak
                  idiotyczny blad, ze jak przeczytalam dzis Twoj komentarz
                  na ten temat to umarlam ze smiechu. Oczywiscie ze bez
                  NOSPAM!!!
                  Ale w koncu, jakos musialam zaznaczyc ze mam blondynska
                  glowke, wlasciwie to samo wyszlo <:)

                  > > a jaka to roznica?
                  >
                  > Taka jak pomiędzy rozbieraniem się przed ukochanym , a
                  rozbieraniem się w
                  > tramwaju przy ludziach :-] Ot co 8-]

                  Mysle ze w kontekscie wczesniej wspomnianym to troche nie
                  tak, ale samo porownanie zrobilo na mnie wrazenie. Musze
                  je wprowadzic do mojego slownika.

                  > > Za bystra i ze zbyt duza intuicja. Wolalabym inaczej.
                  > > Powaznie.
                  >
                  > hm... Jednak chyba w tym pzrzypadku lepszy jest nadmiar
                  niż niedobór :-)

                  Byc moze, ale moje doswiadczenia wskazuja ze wygodniej
                  jest czasem pewnych rzeczy nie wiedziec i nie widziec, bo
                  latwiej jest zyc. Latwiej, naprawde, kiedy nie
                  orientujesz sie w faktycznym stosunku niektorych osob do
                  siebie i zyjesz sobie w blogiej nieswiadomosci. Latwiej
                  wtedy miec zyczliwy stosunek do otoczenia, nie byc
                  dotknietym spiskowa teoria dziejow i generalnie ma sie
                  mniej wrzodow na zoladku.
                  >
                  > > Sporo nas laczy. czytales artykul pani Pietkiewicz w
                  > > Polityce o ludziach hodujacych koty? Super. Ale mi
                  > > sprawil radosc.
                  >
                  >
                  > :-] Jest gdzieś w Internecie?

                  powinien byc. na polityka.onet.pl


                  Dzisiejszy dzien znow skomplikowany, taka kontynuacja
                  sprzed weekendu, ale widze ze Twoje Forum sie rozwija,
                  pojawiaja sie nowe Zlosnice do oblaskawienia, zauwazylam
                  kilka godnych nastepczyn (...hmmm...), piknela mi szpilka
                  w sercu, ale ja poskromilam jako ze Sprawdz ma byc dobrem
                  wspolnym wszystkich Forumowiczek, a poczucie wlasnosci
                  dobrze by bylo ograniczyc do kota i psa.
                  Pozdrawiam Cie serdecznie
                  m

                  • Gość: Sprawdź... Re: Odpowiedź do podsumowania IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 07.05.03, 02:30

                    > ...w maju:)

                    Piękny miesiąc :-) Miesiąc zakochanych :-)
                    Zaczynam się niecierpliwić po mału.. :-]


                    > Na wszystko jest odpowiednia pora.
                    > Mis Uszatek jada POOORAAAA NA DOBRANOC, BO JUZ KSIEZYC
                    > SWIEEEECIIII.


                    :-)



                    > Kochany, daj mi szanse na kokieterie...

                    No dobrze - masz :-]

                    > choc w tak malym
                    > zakresie. Prosze:)


                    A ja myślałem, że kokietujesz na całego :-] Ot wyczucia niet - grubianin ze
                    mnie :-)To dlatego, że pora taka późna... Skanuje się :-(

                    >W duzym zakresie kokieteria bywa
                    > niezjadliwa, ale ja stram sie ja traktowac jak przyprawe.

                    Ja lubię na ostro :-]

                    > Poza tym - nie wstydze sie wieku, bo i czego mam sie
                    > wstydzic?! Dodam wiecej - uwazam ze to moj dobry - o ile
                    > nie najlepszy czas i cale zycie chcialabym w nim spedzic.


                    Ile masz lat zatem:-]?


                    > ja jak wyzej:) co do wieku, zas ludzi lubie tych ktorych
                    > sobie wybieram. Jak kot.

                    Kocio się ostatnio zrobiło na forum... Jak kot w marcu może ?(wiem, że już
                    maj) :-]

                    (..)
                    > Ale w koncu, jakos musialam zaznaczyc ze mam blondynska
                    > glowke, wlasciwie to samo wyszlo <:)

                    Czy stykasz się z uwagami na temat Twojego koloru włosów jako blodynka?;-]
                    Pytam poważnie :-)


                    > Mysle ze w kontekscie wczesniej wspomnianym to troche nie
                    > tak,


                    No wiem, tak jakoś mi się pomyślało... Mało precyzyjnie. Wybacz sprawdziowi. :-
                    )


                    > ale samo porownanie zrobilo na mnie wrazenie. Musze
                    > je wprowadzic do mojego slownika.

                    Skonsultuj się z Miodkiem pierwej :-)


                    > Byc moze, ale moje doswiadczenia wskazuja ze wygodniej
                    > jest czasem pewnych rzeczy nie wiedziec i nie widziec, bo
                    > latwiej jest zyc. Latwiej, naprawde, kiedy nie
                    > orientujesz sie w faktycznym stosunku niektorych osob do
                    > siebie i zyjesz sobie w blogiej nieswiadomosci. Latwiej
                    > wtedy miec zyczliwy stosunek do otoczenia, nie byc
                    > dotknietym spiskowa teoria dziejow i generalnie ma sie
                    > mniej wrzodow na zoladku.

                    No i znów muszę się zgodzić...Bez słowa protestu :-(

                    > powinien byc. na polityka.onet.pl

                    nie widzę..Ale słabo szukałem - jeszcze poszukam.

                    >
                    >
                    > Dzisiejszy dzien znow skomplikowany, taka kontynuacja
                    > sprzed weekendu, ale widze ze Twoje Forum sie rozwija,

                    :-( Ponieważ mi również się nie nudzi, więc nie skonsumuję ju dziś z codzienną
                    przyjemnością nowych treści..Cieszę się mimo to. :-)Ty też się cieszysz,
                    prawda? L-)


                    > pojawiaja sie nowe Zlosnice do oblaskawienia,

                    a gdzie? Nie widzę..


                    > zauwazylam
                    > kilka godnych nastepczyn (...hmmm...)

                    Jesteś niezastępowalna Mmajuś :-) Wierzaj mi :-]

                    >, piknela mi szpilka
                    > w sercu, ale ja poskromilam jako ze Sprawdz ma byc dobrem
                    > wspolnym wszystkich Forumowiczek, a poczucie wlasnosci
                    > dobrze by bylo ograniczyc do kota i psa.

                    ...hm.. masz kota samca? Ja mam samicę...Co Ty na to? :-] Bidulka nie kochała
                    się z żadnym kotem :( Może dlatego taka zgorzkniała si robi z wiekiem....
                    Kobieta nie powinna być sama - ot co! :-)


                    > Pozdrawiam Cie serdecznie
                    > m

                    I ja Cię pozdrawiam. Skanowwanie skończone dzięku Bogu :-]

                    • aniesa Re: Odpowiedź do podsumowania 07.05.03, 13:39

                      > Piękny miesiąc :-) Miesiąc zakochanych :-)
                      > Zaczynam się niecierpliwić po mału.. :-]

                      cierpliwosc o wielka cnota


                      > Ja lubię na ostro :-]

                      a nie masz potem niestrawnosci?


                      > > pojawiaja sie nowe Zlosnice do oblaskawienia,

                      > a gdzie? Nie widzę..

                      polecam okulistow centrum medycznym Lux-Med



                      Bidulka nie kochała
                      > się z żadnym kotem

                      to chyba wina jej pana...

                      :( Może dlatego taka zgorzkniała si robi z wiekiem....

                      aha! czyli kobieta bez sexu robi sie zgorzkniala. musze to gdzies zanotowac
                      koniecznie!

                      > Kobieta nie powinna być sama - ot co! :-)

                      sliczne meskie myslenie:) usmiecham sie zyczliwie Sprawdziu:)

                      • Gość: Sprawdź... Re: Odpowiedź do podsumowania IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 07.05.03, 13:56
                        >
                        > cierpliwosc o wielka cnota
                        >

                        Ba... Zapewne. :-] Jesteś Cierpliwa?

                        >
                        > a nie masz potem niestrawnosci?


                        Mam nawet przed...:-] Zwłaszcza jak ktoś mnie zapyta czy nie mam
                        niestrawności :-]

                        > polecam okulistow centrum medycznym Lux-Med
                        >

                        Hm.. Na razie nie skorzystam :-]


                        > to chyba wina jej pana...


                        Ależ skąd... po prostu czasem tak jest ,że nie zawsze ma się to na co się ma
                        ochotę.

                        > aha! czyli kobieta bez sexu robi sie zgorzkniala. musze to gdzies zanotowac
                        > koniecznie!


                        Ależ ja tego nie twierdzę :-] Domniemanko to dotyczyło jedynie mej kocicy...
                        Znam co najmniej jedną kobietę, która nie zaznawszy seksu (z tego co wiem)
                        jest o niebo bardziej pogodna od nie jednej doświadczonej..:-]

                        >
                        > sliczne meskie myslenie:) usmiecham sie zyczliwie Sprawdziu:)
                        >

                        :-] :-]

                        • aniesa Re: Odpowiedź do podsumowania 07.05.03, 17:01

                          > Ba... Zapewne. :-] Jesteś Cierpliwa?

                          u mnie z cierpliwoscia tak samo jak z cnotliwoscia czyli nienajlepiej:)



                          > Ależ skąd... po prostu czasem tak jest ,że nie zawsze ma się to na co się ma
                          > ochotę.

                          moze ona miala ale jej pan by ja spowinowacic z jakims samcem nie:)


                          > Ależ ja tego nie twierdzę :-] Domniemanko to dotyczyło jedynie mej kocicy...
                          > Znam co najmniej jedną kobietę, która nie zaznawszy seksu (z tego co wiem)
                          > jest o niebo bardziej pogodna od nie jednej doświadczonej..:-]

                          nie przypominam sobie by wykazana korelacje miedzy sexem a pogoda ducha
                          • Gość: Sprawdź... Re: Odpowiedź do podsumowania IP: *.wsz-pou.edu.pl 07.05.03, 21:47
                            >
                            > u mnie z cierpliwoscia tak samo jak z cnotliwoscia czyli nienajlepiej:)

                            Lepiej się nie przyznawaj :-] bo skusisz licho :-)

                            >
                            > moze ona miala ale jej pan by ja spowinowacic z jakims samcem nie:)

                            A pewnie, że nie ... Byle zapładniacza nie dopuszczę do mojej kotki :-]
                            Jeszcze zarazi ją jakimś kocim hivem :-]

                            > nie przypominam sobie by wykazana korelacje miedzy sexem a pogoda ducha

                            No nie ale sugreowałaś, że ja sugeruję korelację pomiędzy zgorzknieniem a
                            brakiem seksu :-]
                        • mmajja Re: Odpowiedź do podsumowania 08.05.03, 10:03

                          >
                          > Ależ skąd... po prostu czasem tak jest ,że nie zawsze
                          ma się to na co się ma
                          > ochotę.

                          Glebia tego stwierdzenia jest po prostu porazajaca. Row
                          Marianski i 100 km mulu:)
                          >
                          > > aha! czyli kobieta bez sexu robi sie zgorzkniala.
                          musze to gdzies zanotowa
                          > c
                          > > koniecznie!

                          ja rowniez! Co wiecej od dzias zaczynam zyc w stresie
                          organizacyjnym, ze nie daj boze moge sie zrobic
                          zgorzkniala. Z braku, lub nadmiaru... ( a co tam, skoro
                          tez o braku sie sprawdza dlaczego ma sie nie sprawdzic
                          taka o nadmiarze?!)
                          >
                          >
                          > Ależ ja tego nie twierdzę :-] Domniemanko to dotyczyło
                          jedynie mej kocicy...
                          > Znam co najmniej jedną kobietę, która nie zaznawszy
                          seksu (z tego co wiem)
                          > jest o niebo bardziej pogodna od nie jednej
                          doświadczonej..:-]
                          >
                          > >
                          > > sliczne meskie myslenie:) usmiecham sie zyczliwie
                          Sprawdziu:)

                          A ja przez zeby.
                          Zzzzzz

                          Pozdrowienia aniesa:))
                          maja
                          • aniesa Re: Odpowiedź do podsumowania 08.05.03, 12:24


                            > > > sliczne meskie myslenie:) usmiecham sie zyczliwie
                            > Sprawdziu:)
                            >
                            > A ja przez zeby.
                            > Zzzzzz

                            zlosc pieknosci szkodzi, a bez sexu i urody to juz po nas!

                            > Pozdrowienia aniesa:))

                            pozdrowienia mmajja:)))
                            > maja
                            • Gość: Sprawdź... Re: Odpowiedź do podsumowania IP: *.acn.pl 10.05.03, 17:08
                              > zlosc pieknosci szkodzi, a bez sexu i urody to juz po nas!

                              :-( Smutne. Nie mówisz poważnie prawda..?

                              Pozdrawiam i ja.
                              • aniesa Re: Odpowiedź do podsumowania 10.05.03, 17:26


                                > > zlosc pieknosci szkodzi, a bez sexu i urody to juz po nas!
                                >
                                > :-( Smutne. Nie mówisz poważnie prawda..?

                                tylko troche niestety. moze i smutne ale to po czesci realia ustanowione przez
                                mezczyzn
                                • Gość: Sprawdź... Re: Odpowiedź do podsumowania IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 11.05.03, 05:53
                                  >
                                  > tylko troche niestety. moze i smutne ale to po czesci realia ustanowione
                                  przez
                                  > mezczyzn


                                  Nie generalizuj proszę... Przed chwilą wróciłem z imprezy , nna której
                                  spotkałem wspaniałych ludzi..- to środowisko studencke związane z jakąś tam
                                  wspólnotą katolicką - szczęśliwi, radośni, optymistyczni ludzie, pary....Dla ,
                                  których - zapewniam - seks nie jest bożkiem...

                                  Mężczyźni są szlachetni , a dziewczyny niewinne. Boże, jakie to piękne..i w
                                  dodatku nie naciągane lecz autentyczne...
                                  • mmajja Re: Odpowiedź do podsumowania 12.05.03, 09:34
                                    Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

                                    > >
                                    > > tylko troche niestety. moze i smutne ale to po czesci
                                    realia ustanowione
                                    > przez
                                    > > mezczyzn
                                    >
                                    >
                                    > Nie generalizuj proszę... Przed chwilą wróciłem z
                                    imprezy , nna której
                                    > spotkałem wspaniałych ludzi..- to środowisko studencke
                                    związane z jakąś tam
                                    > wspólnotą katolicką - szczęśliwi, radośni,
                                    optymistyczni ludzie, pary....Dla ,
                                    > których - zapewniam - seks nie jest bożkiem...
                                    >
                                    > Mężczyźni są szlachetni , a dziewczyny niewinne. Boże,
                                    jakie to piękne..i w
                                    > dodatku nie naciągane lecz autentyczne...

                                    Jak Bog da i armia pozwoli jesli kiedys znajdziemy okazje
                                    to Ci opowiem o takim zestawie towarzyskim i takich
                                    imprezach...
                                    • Gość: Sprawdź... Re: Odpowiedź do podsumowania IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 12.05.03, 17:36
                                      Jak Bog da i armia pozwoli jesli kiedys znajdziemy okazje
                                      to Ci opowiem o takim zestawie towarzyskim i takich
                                      imprezach...

                                      Opowiedz - bardzo jestem ciekaw. Przy herbacie czy przy kawie? Ja wolę
                                      herbatę, a Ty? :-]
                                      Armia nie powinna mnie już zgarnąć :-], więc powinna dać. Bóg mam nadzieję
                                      też.

                                      • mmajja Re: Odpowiedź do podsumowania 13.05.03, 09:14
                                        Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

                                        > Jak Bog da i armia pozwoli jesli kiedys znajdziemy okazje
                                        > to Ci opowiem o takim zestawie towarzyskim i takich
                                        > imprezach...
                                        >
                                        > Opowiedz - bardzo jestem ciekaw. Przy herbacie czy przy
                                        kawie? Ja wolę
                                        > herbatę, a Ty? :-]
                                        > Armia nie powinna mnie już zgarnąć :-], więc powinna
                                        dać. Bóg mam nadzieję
                                        > też.

                                        Wole herbate, choc kawa tez mi smakuje. Ale bez herbaty
                                        nie moglabym zyc a bez kawy owszem.
                                        Opowiem, ale nie tu, bo juz nie chce z wlasnej inicjatywy
                                        wchodzic pod pregiez jako obrazoburczyni, wiec opowiem
                                        gdzie indziej. Przy okazji - mam niejasne wrazenie ze
                                        cholender, trafila mi sie rola rozwiewacza zludzen.
                                        Rola przedziwna w ktorej wystepuje wlasciwie po raz pierwszy.

                                        Niech Cie ta armia nie zagarnia...
                                        Co im po Tobie i Tobie po nich? Nie pasowalibycie do
                                        siebie. Forum straciloby na atrakcyjnosci:)

                                        Pozdrowionka, m
                                        • Gość: Atrakcyjny Prosiak Re: Odpowiedź do podsumowania IP: *.chello.pl 13.05.03, 09:47

                                          > Opowiem, ale nie tu, bo juz nie chce z wlasnej inicjatywy
                                          > wchodzic pod pregiez jako obrazoburczyni, wiec opowiem
                                          > gdzie indziej.

                                          Co za satysfakcja :))))))
                                          Podobno prawdziwa cnota krytyki się nie boi.

                                          Pozdrawiam,

                                          Prosiak
                                          P.S. Aby ktoś mógł burzyć, ktoś musi najpierw zbudować.
                                          • mmajja Re: Odpowiedź do podsumowania 13.05.03, 16:30

                                            >
                                            > > Opowiem, ale nie tu, bo juz nie chce z wlasnej inicjatywy
                                            > > wchodzic pod pregiez jako obrazoburczyni, wiec opowiem
                                            > > gdzie indziej.
                                            >
                                            > Co za satysfakcja :))))))

                                            Jednych cieszy czekolada a innych brudne skarpetki.
                                            Niestety nie masz powodu do satysfakcji, po prostu nie
                                            widze powodu zeby robic reklame pewnym srodowiskom i
                                            osobom. Tyle.


                                            > Podobno prawdziwa cnota krytyki się nie boi.

                                            A kto tu mowi o prawdziwej cnocie???

                                            >
                                            > Pozdrawiam,

                                            i vice versa


                                            > P.S. Aby ktoś mógł burzyć, ktoś musi najpierw zbudować.

                                            Sol ziemi bracie, sol ziemi!


                                        • Gość: Sprawdz... Re: Odpowiedź do podsumowania IP: *.ii.pw.edu.pl 16.05.03, 19:17
                                          Na wstepie przepraszam.. za kuchenna zwloke, dopiero dzis zlapalem oddech..
                                          Gdy pojawie sie w domu lnie braki. :-]


                                          > Wole herbate, choc kawa tez mi smakuje. Ale bez herbaty
                                          > nie moglabym zyc a bez kawy owszem.

                                          Ja moglbym zyc i bez tego i bez tamtego. Natomiast braku jogurtu bym nie pzezyl
                                          :-]

                                          > Opowiem, ale nie tu, bo juz nie chce z wlasnej inicjatywy
                                          > wchodzic pod pregiez jako obrazoburczyni, wiec opowiem
                                          > gdzie indziej.

                                          Baaaaardzo chetnie wyslucham :-]

                                          >przy okazji - mam niejasne wrazenie ze
                                          > cholender, trafila mi sie rola rozwiewacza zludzen.

                                          Tzn?? Wyjasnij prosze. Tu albo w kuchni.

                                          > Rola przedziwna w ktorej wystepuje wlasciwie po raz pierwszy.

                                          ??


                                          > Niech Cie ta armia nie zagarnia...
                                          > Co im po Tobie i Tobie po nich? Nie pasowalibycie do
                                          > siebie.

                                          A jednak nie.. Tzn ja uwielbiam sport a poza tym zawsze mialem protagonistyczna
                                          nature totez czas jakis na pewno chetnie posprawdzal bym sie jako wojak - lubie
                                          wyzwania - fizyczne tez. Uwielbiam wrecz :-]

                                          Forum straciloby na atrakcyjnosci:)
                                          :-) Zaczerwienilem sie skromnie, dziekuje :-)



                                          >
                                          > Pozdrowionka, m
                                          Pozdrawiam Cie Ma. popoludniowo takowoz, Spr.(czekaj na..)
                                • mmajja Re: Odpowiedź do podsumowania 12.05.03, 09:32
                                  aniesa napisała:

                                  >
                                  >
                                  > > > zlosc pieknosci szkodzi, a bez sexu i urody to juz
                                  po nas!
                                  > >
                                  > > :-( Smutne. Nie mówisz poważnie prawda..?
                                  >
                                  > tylko troche niestety. moze i smutne ale to po czesci
                                  realia ustanowione przez
                                  > mezczyzn


                                  Kochani, nie badzmy swietsi od papieza.... prosze!
                                  • Gość: Sprawdź... Re: Odpowiedź do podsumowania IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 12.05.03, 17:42
                                    > Kochani, nie badzmy swietsi od papieza.... prosze!


                                    :-]
                                    Fajnie byłoby być świętem, swoją drogą :-]Może jeszcze będę. Najbardziej
                                    odpowiadałaby mi droga św Augustyna - wyszaleć się, a potem powrócić na
                                    właściwą drogę :):):):):):-] Bycie świętym to jest coś :-] Do Nieba masz
                                    darmowy wjazd... Without any doorselection :-]!!

                                    No ale do Papieża to mi baaaaardzo daleko :-( Zmysłowość jest jak sieć
                                    pajęcza...

                                    • mmajja Re: Odpowiedź do podsumowania 13.05.03, 09:21


                                      > > Kochani, nie badzmy swietsi od papieza.... prosze!
                                      >
                                      >
                                      > :-]
                                      > Fajnie byłoby być świętem, swoją drogą :-]

                                      Eeeee, troche nudno. Taka kaszka manna codzienni na
                                      sniadanie i zmiana pior w skrzydlach wykonczylyby mnie.
                                      Poza tym grzesznik moze sie jeszcze poprawic i to z
                                      wdziekiem, a taki swiety musi byc swiety i to jest
                                      przenudne... a juz napewno nie medialne.

                                      Może jeszcze będę. Najbardziej
                                      > odpowiadałaby mi droga św Augustyna - wyszaleć się, a
                                      potem powrócić na
                                      > właściwą drogę :):):):):):-]

                                      Ale Augustyn mial przedziwne i godne najwyzszego
                                      potepienia mniemanie o kobietach. Nie chce go obrazac ale
                                      mialabym mu pare kwestii do wygarniecia w czteruy oczy.
                                      Starym ojcom szowinistom mowimy stanowcze nie!


                                      Bycie świętym to jest coś :-] Do Nieba masz
                                      > darmowy wjazd... Without any doorselection :-]!!

                                      Nie lubisz wyzwan i egzaminow? Ja licze na Milosierdzie
                                      niebieskiej komisji....np. ,milosierna: 3 z minusem za
                                      moje zycie, ale maly pokoik w niebie awansem na przyszlosc.

                                      No ale do Papieża to mi baaaaardzo daleko :-(

                                      Jak kazdemu.

                                      Zmysłowość jest jak sieć
                                      > pajęcza...

                                      Mmmm, a jednak, Sprawdz sklada sie z ciala, nie tylko z
                                      megauduchowionego ducha:)))
                                      Tak, jest jak siec pajecza, ale bez niej zycie byloby
                                      jakze smutne.

                                      >
                                      • Gość: Atrakcyjny Prosiak Re: Odpowiedź do podsumowania IP: *.chello.pl 13.05.03, 10:29
                                        Witam,

                                        > > > Kochani, nie badzmy swietsi od papieza.... prosze!

                                        Będzie trudno :(((

                                        > > Fajnie byłoby być świętem, swoją drogą :-]
                                        >
                                        > Eeeee, troche nudno. Taka kaszka manna codzienni na
                                        > sniadanie i zmiana pior w skrzydlach wykonczylyby mnie.

                                        Chyba mylisz coś z przedszkolem :))) apropos, zagadka, gdzie bywają pióra w
                                        samochodzie ?

                                        > Poza tym grzesznik moze sie jeszcze poprawic i to z
                                        > wdziekiem, a taki swiety musi byc swiety i to jest
                                        > przenudne...

                                        Ale moze sobie pobrykac, bo ma wolne :))))

                                        >a juz napewno nie medialne.

                                        No, Prime Time chwilowo nie dla nich :))
                                        >
                                        > Może jeszcze będę. Najbardziej
                                        > > odpowiadałaby mi droga św Augustyna - wyszaleć się, a
                                        > potem powrócić na
                                        > > właściwą drogę :):):):):):-]

                                        Nooo. Augustyn po nawróceniu podobno już nigdy potem się nie spowiadał ...


                                        >
                                        > Ale Augustyn mial przedziwne i godne najwyzszego
                                        > potepienia mniemanie o kobietach. Nie chce go obrazac ale
                                        > mialabym mu pare kwestii do wygarniecia w czteruy oczy.
                                        > Starym ojcom szowinistom mowimy stanowcze nie!

                                        Dobrze powiedziane :)) I młodym też.
                                        Na szczęście jego rówieśnicy też mieli coś na sumieniu w stosunku do kobiet,
                                        więc pewnie by Ci się jakoś wyłgał.

                                        > Bycie świętym to jest coś :-] Do Nieba masz
                                        > > darmowy wjazd... Without any doorselection :-]!!

                                        Nooo a tak to trzeba będzie najeść się wstydu :(((

                                        > Nie lubisz wyzwan i egzaminow? Ja licze na Milosierdzie
                                        > niebieskiej komisji....np. ,milosierna: 3 z minusem za
                                        > moje zycie, ale maly pokoik w niebie awansem na przyszlosc.

                                        Ja też liczę. Żeby chociaż mierny na szynach :))))

                                        > Zmysłowość jest jak sieć
                                        > > pajęcza...
                                        >
                                        > Mmmm, a jednak, Sprawdz sklada sie z ciala, nie tylko z
                                        > megauduchowionego ducha:)))

                                        Jak każde żelazko.

                                        > Tak, jest jak siec pajecza, ale bez niej zycie byloby
                                        > jakze smutne.

                                        No nie wiem. Faktem jest, że sylwetka kobiety przesłania widnokrąg mężczyzny,
                                        ale na szczęście przy odrobinie wysiłku widać coś poza tym. Osobiście wolę
                                        używać sieci, niż samemu w niej tkwić :)))

                                        Miłe złego początki, ale koniec ... na koniec niestety to ludzie nas
                                        otaczający dostają po głowie. Dlatego, jak mi się wydaje, warto się podciągać
                                        w ocenach :)

                                        Pozdrawiam,

                                        Żelazny Karzeł Wasyl
                                        czyli alter ego Atrakcyjnego Prosiaka

                                        • mmajja Re: Odpowiedź do podsumowania 13.05.03, 16:58
                                          > > Eeeee, troche nudno. Taka kaszka manna codzienni na
                                          > > sniadanie i zmiana pior w skrzydlach wykonczylyby mnie.
                                          >
                                          > Chyba mylisz coś z przedszkolem :)))

                                          Nieee, ja taka infantylna jestem z natury.

                                          apropos, zagadka, gdzie bywają pióra w
                                          > samochodzie ?

                                          nie mam pojecia !

                                          > > Poza tym grzesznik moze sie jeszcze poprawic i to z
                                          > > wdziekiem, a taki swiety musi byc swiety i to jest
                                          > > przenudne...
                                          >
                                          > Ale moze sobie pobrykac, bo ma wolne :))))
                                          To Ty bedziesz sobie brykal w swietym stylu a ja sobie
                                          jeszcze pogrzesze...
                                          >
                                          > >a juz napewno nie medialne.
                                          >
                                          > No, Prime Time chwilowo nie dla nich :))

                                          no prosze, znajomosc terminow branzowych jest milym
                                          zaskoczeniem.
                                          > >
                                          > > Może jeszcze będę. Najbardziej
                                          > > > odpowiadałaby mi droga św Augustyna - wyszaleć się, a
                                          > > potem powrócić na
                                          > > > właściwą drogę :):):):):):-]
                                          >
                                          > Nooo. Augustyn po nawróceniu podobno już nigdy potem
                                          się nie spowiadał ...

                                          super swiety

                                          > > Ale Augustyn mial przedziwne i godne najwyzszego
                                          > > potepienia mniemanie o kobietach. Nie chce go obrazac ale
                                          > > mialabym mu pare kwestii do wygarniecia w czteruy oczy.
                                          > > Starym ojcom szowinistom mowimy stanowcze nie!
                                          >
                                          > Dobrze powiedziane :)) I młodym też.

                                          I w srednim wieku.

                                          > Na szczęście jego rówieśnicy też mieli coś na sumieniu
                                          w stosunku do kobiet,
                                          > więc pewnie by Ci się jakoś wyłgał.

                                          Nie, ja jestem hetera.
                                          >
                                          > > Bycie świętym to jest coś :-] Do Nieba masz
                                          > > > darmowy wjazd... Without any doorselection :-]!!
                                          >
                                          > Nooo a tak to trzeba będzie najeść się wstydu :(((

                                          Och jakiz jestem poprawny chlopak! Jak sie wstydze
                                          grzeszkow <ZZZ
                                          >
                                          > > Nie lubisz wyzwan i egzaminow? Ja licze na Milosierdzie
                                          > > niebieskiej komisji....np. ,milosierna: 3 z minusem za
                                          > > moje zycie, ale maly pokoik w niebie awansem na
                                          przyszlosc.
                                          >
                                          > Ja też liczę. Żeby chociaż mierny na szynach :))))
                                          >
                                          > > Zmysłowość jest jak sieć
                                          > > > pajęcza...
                                          > >
                                          > > Mmmm, a jednak, Sprawdz sklada sie z ciala, nie tylko z
                                          > > megauduchowionego ducha:)))
                                          >
                                          > Jak każde żelazko.

                                          Przyjaznisz sie z nim, tak....?

                                          >
                                          > > Tak, jest jak siec pajecza, ale bez niej zycie byloby
                                          > > jakze smutne.
                                          >
                                          > No nie wiem. Faktem jest, że sylwetka kobiety
                                          przesłania widnokrąg mężczyzny,
                                          > ale na szczęście przy odrobinie wysiłku widać coś poza
                                          tym.

                                          To Ty chyba masz z jakimis super grubymi babami
                                          doswiadczenia....Poza tym ponosi Cie. Nie wierze ze
                                          jakakolwiejk sylwetka kobiety jest w stanie przyslonic
                                          np. mecz pilki noznej.


                                          Osobiście wolę
                                          > używać sieci, niż samemu w niej tkwić :)))

                                          tkwienie bywa przyjemne:) czasem.
                                          >


                                          >
                                          > Pozdrawiam,
                                          >
                                          > Żelazny Karzeł Wasyl
                                          > czyli alter ego Atrakcyjnego Prosiaka

                                          Ty to musisz siebie kochac, co Prosiaczku?
                                          pozdr, maja zdumiona.
                                          • Gość: AP Re: Odpowiedź do podsumowania IP: *.chello.pl 13.05.03, 21:00

                                            > To Ty chyba masz z jakimis super grubymi babami
                                            > doswiadczenia....Poza tym ponosi Cie. Nie wierze ze
                                            > jakakolwiejk sylwetka kobiety jest w stanie przyslonic
                                            > np. mecz pilki noznej.

                                            Wiesz co, to było zwyczajnie chamskie. Dość.
                                            • mmajja Re: Odpowiedź do podsumowania 14.05.03, 09:35

                                              > > To Ty chyba masz z jakimis super grubymi babami
                                              > > doswiadczenia....Poza tym ponosi Cie. Nie wierze ze
                                              > > jakakolwiejk sylwetka kobiety jest w stanie przyslonic
                                              > > np. mecz pilki noznej.
                                              >
                                              > Wiesz co, to było zwyczajnie chamskie. Dość.

                                              W moim mniemaniu jestes nienormalny! Czy Ty w ogole wiesz
                                              co to jest chamstwo? Chlopcze, idz do specjalisty, bo
                                              takie nerwy to naprawde powinno sie leczyc. Mowie calkiem
                                              serio.
                                              • Gość: Sprawdz... MMaja ... Prosiak - DOŚĆ!! IP: *.ii.pw.edu.pl 16.05.03, 20:06

                                                > > Wiesz co, to było zwyczajnie chamskie. Dość.
                                                >
                                                > W moim mniemaniu jestes nienormalny! Czy Ty w ogole wiesz
                                                > co to jest chamstwo? Chlopcze, idz do specjalisty, bo
                                                > takie nerwy to naprawde powinno sie leczyc. Mowie calkiem
                                                > serio.


                                                Nie bede opowiadal sie po zadnej ze stron tu publicznie - stosowne osoby
                                                dowiedza sie o tym od kuchni.. Tutaj publicznie pragne poinformowac iz, moje
                                                forum nie sluzy wymianie inwektyw - nie zycze sobie tego. Nie zycze sobie
                                                personalnych atakow na kogokolwiek z forumowiczow. Mozna krytykowac czyjes
                                                zachowanie ale nie w ten sposob!!! Forum to nie miejsce na obrzucanie blotem -
                                                jesli chcecie wymieniac ciosy - robcie to poza forum - POD BUDE Z PIWEM ALBO
                                                NA CZAT ALBO DO INNYCH ALE NIE TU!!!. Jestem rozczarowany :-(
                                                Sprawiacie przykrosc Sprawdziowi. Pozostalym Szanownym uczestkom forum zapewne
                                                tez.. Nie robcie juz tego. jesli sie nie lubicie nie rozmawiajcie ze soba jesli
                                                nie umiecie rozmawiac.



                                          • Gość: Sprawdz... Re: Odpowiedź do podsumowania IP: *.ii.pw.edu.pl 16.05.03, 19:55

                                            > > > Tak, jest jak siec pajecza, ale bez niej zycie byloby
                                            > > > jakze smutne.
                                            > >
                                            > > No nie wiem. Faktem jest, że sylwetka kobiety
                                            > przesłania widnokrąg mężczyzny,
                                            > > ale na szczęście przy odrobinie wysiłku widać coś poza
                                            > tym.
                                            >
                                            > To Ty chyba masz z jakimis super grubymi babami
                                            > doswiadczenia....

                                            Nie ma, Prosiaczkowa jest fajna dziewczyna - gdyby Prosiaczek z Niej
                                            zryzygnowal (ale nie zrezygnuje) to pewnikiem bym ja zaczal podrywac :-]


                                            >Poza tym ponosi Cie. Nie wierze ze
                                            > jakakolwiejk sylwetka kobiety jest w stanie przyslonic
                                            > np. mecz pilki noznej.

                                            :-] Chyba zartujesz!!!!!!!!!!!!!!!

                                            Jesli spelniasz warunki fizyczne podane w wymaganiach ...to gwarantuje Ci, ze
                                            przerwalbym ogladanie kazdego meczu procz meczu Brazylii na mistrzostwach
                                            swiata dla obejzenia Twej powloki :-] W sytuacji krytycznej bylbym sklonny
                                            nawet zrezygnowac z Brazylii :-]

                                            >
                                            >
                                            > Osobiście wolę
                                            > > używać sieci, niż samemu w niej tkwić :)))
                                            >
                                            > tkwienie bywa przyjemne:) czasem.

                                            czasem. :-] Ale zazwyczaj nie. :-]


                                            > >
                                            >
                                            >
                                            > >
                                            > > Pozdrawiam,
                                            > >
                                            > > Żelazny Karzeł Wasyl
                                            > > czyli alter ego Atrakcyjnego Prosiaka
                                            >
                                            > Ty to musisz siebie kochac, co Prosiaczku?
                                            > pozdr, maja zdumiona.
                                            • mmajja Re: Odpowiedź do podsumowania 19.05.03, 10:17
                                              Gość portalu: Sprawdz... napisał(a):

                                              >
                                              > > > > Tak, jest jak siec pajecza, ale bez niej zycie byloby
                                              > > > > jakze smutne.
                                              > > >
                                              > > > No nie wiem. Faktem jest, że sylwetka kobiety
                                              > > przesłania widnokrąg mężczyzny,
                                              > > > ale na szczęście przy odrobinie wysiłku widać coś poza
                                              > > tym.
                                              > >
                                              > > To Ty chyba masz z jakimis super grubymi babami
                                              > > doswiadczenia....
                                              >
                                              > Nie ma, Prosiaczkowa jest fajna dziewczyna - gdyby
                                              Prosiaczek z Niej
                                              > zryzygnowal (ale nie zrezygnuje) to pewnikiem bym ja
                                              zaczal podrywac :-]
                                              >
                                              >
                                              > >Poza tym ponosi Cie. Nie wierze ze
                                              > > jakakolwiejk sylwetka kobiety jest w stanie przyslonic
                                              > > np. mecz pilki noznej.
                                              >
                                              > :-] Chyba zartujesz!!!!!!!!!!!!!!!
                                              >
                                              > Jesli spelniasz warunki fizyczne podane w wymaganiach
                                              ...to gwarantuje Ci, ze
                                              > przerwalbym ogladanie kazdego meczu procz meczu
                                              Brazylii na mistrzostwach
                                              > swiata dla obejzenia Twej powloki :-] W sytuacji
                                              krytycznej bylbym sklonny
                                              > nawet zrezygnowac z Brazylii :-]


                                              Chcialam zaznaczyc, ze to jest odpowiedz ktora rozumiem,
                                              na to co napisalam... Jest adekwatna do mojego
                                              komentarza. Pozdrawiam Cie Spr.
                                              m.









                                              >
                                              >
                                        • Gość: Sprzwdz Prosiak IP: *.ii.pw.edu.pl 16.05.03, 19:38

                                          :-] Co tam????..dzwonilem do Cie dzis... Szykuj rowery na noc!!!
                                          Umowilem sie z Str. na tel.
                                      • Gość: Sprawdz... Swietosc IP: *.ii.pw.edu.pl 16.05.03, 19:34
                                        > > Fajnie byłoby być świętem, swoją drogą :-]
                                        >
                                        > Eeeee, troche nudno.

                                        No wiesz!!!

                                        >Taka kaszka manna codzienni na
                                        > sniadanie i zmiana pior w skrzydlach wykonczylyby mnie.

                                        NNaprawde uwazasz, ze taki jest swiety??? Szkodliwy stereotym Mmaju -
                                        krzywdzisz swietych czyms takim..Swieci sa wsrod na Mmaju, sa bici, gwalceni,
                                        zabijani. Pomagaja innym, kochaja... a nawet czasem nienawidza.. Posada
                                        swietego nie jest posada aniola..Swiety dziala. Nawet Ci wniebie musza sie caly
                                        czas wstawiac i odpowiadac na modlitwy - jestem pewien, ze maja pelne rece
                                        roboty (zab mnie boli :()


                                        > Poza tym grzesznik moze sie jeszcze poprawic i to z
                                        > wdziekiem, a taki swiety musi byc swiety i to jest
                                        > przenudne... a juz napewno nie medialne.

                                        Krew mnie zalewa jak mowisz mi o medialnosci...!!! Chcesz byc medialna to sio
                                        do Idola, albo do BB, albo do TalkShowa... Medialnosc - phi.. Naprawde
                                        medialnosc jest dla Ciebie wartoscia Mmaju?


                                        Musi byc swiety??? Hm... No ale dlaczego mialby byc kims innym skoro ten stan
                                        jest najlepszy z mozliwych.. Ja rozumiem , ze mozesz sie zastanawiac co zrobisz
                                        jak juz wejdziesz na gore , na ktora sie wspinalas przez cale zycie ale to
                                        jesze nie powod do nudow. Poza tym, mysle ze gzesznik wolalby byc swietym niz
                                        grzesznikiem gdyby wierzyl w to w co ja wierze.



                                        >
                                        > Może jeszcze będę. Najbardziej
                                        > > odpowiadałaby mi droga św Augustyna - wyszaleć się, a
                                        > potem powrócić na
                                        > > właściwą drogę :):):):):):-]
                                        >
                                        > Ale Augustyn mial przedziwne i godne najwyzszego
                                        > potepienia mniemanie o kobietach. Nie chce go obrazac ale
                                        > mialabym mu pare kwestii do wygarniecia w czteruy oczy.
                                        > Starym ojcom szowinistom mowimy stanowcze nie!


                                        hm... no fakt, przypominam sobie.. Ale nie miej mu za zle. Pohulal sobie w
                                        kobiecym towarzystwie , a potem to wyparl..To taka postawa reaktywna... Faktem
                                        jest ,ze jak na dzisiejsze realia chlopak troche przesadzil w pewnych
                                        kwestiach :-)

                                        >
                                        >
                                        > Bycie świętym to jest coś :-] Do Nieba masz
                                        > > darmowy wjazd... Without any doorselection :-]!!
                                        >


                                        > Nie lubisz wyzwan i egzaminow?

                                        Uwielbiam.. Ale to dla tego ,ze jestem prozny i chory na ambicje. :-]


                                        >Ja licze na Milosierdzie
                                        > niebieskiej komisji....np. ,milosierna: 3 z minusem za
                                        > moje zycie, ale maly pokoik w niebie awansem na przyszlosc.


                                        :-] Awansem chyba nic nie dostaniesz MMajus... Niestety, popatrza co zrobilas,
                                        popatrza na Twoj kapital i wycenia lokalizacje i standard dalszych warunkow
                                        mieszkaniowych :-] Na moj tez.


                                        >
                                        > Mmmm, a jednak, Sprawdz sklada sie z ciala, nie tylko z
                                        > megauduchowionego ducha:)))

                                        :-] Owszem, cialko posiadam. Staram sie je lubic i panowac niekiedy :-] Roznie
                                        z tym bywa :-]

                                        > Tak, jest jak siec pajecza, ale bez niej zycie byloby
                                        > jakze smutne.

                                        Hm.. Nysle, ze bycie dobrym nie jest smutne Mmaja.. Jestem pewien bo znam
                                        dobrych ludzi i zapewniam Cie ,ze sa bardziej radosni od takich jak ja ..;-]
                                        eksperymentatorow Sprawdzowych.. Ich jednolitosc jest bardziej radosna niz moje
                                        synkretyczne bytowanie
                          • Gość: Sprawdz.. Re: Odpowiedź do podsumowania IP: *.acn.pl 10.05.03, 17:06
                            > Glebia tego stwierdzenia jest po prostu porazajaca. Row
                            > Marianski i 100 km mulu:)

                            Oż Ty. Ugryźć Cię?? :-] Ja Ci dam. Imputujesz mi tu w ten sposób? Godzi się
                            tak?
                            A swoją drogą, masz coś głębszego do zaoferowania niż Rów Mariański i 100km
                            mułu ?:-] To po pierwsze a po drugie to wcale nie miało bbyć głębokie. To było
                            banalne, lecz takie właśnie miało być. Zastrzegam sobie prawo do posługiwania
                            się również truizmami. :-]

                            >
                            > ja rowniez! Co wiecej od dzias zaczynam zyc w stresie
                            > organizacyjnym, ze nie daj boze moge sie zrobic
                            > zgorzkniala. Z braku, lub nadmiaru... ( a co tam, skoro
                            > tez o braku sie sprawdza dlaczego ma sie nie sprawdzic
                            > taka o nadmiarze?!)

                            :-] No proszę :-) To robi się interesujące. Co nam powiesz o tym nadmiarze :-]?


                            > > > sliczne meskie myslenie:) usmiecham sie zyczliwie
                            > Sprawdziu:)


                            > A ja przez zeby.
                            > Zzzzzz

                            Chcecie się bić? Maja chcesz się bić? Aniesa? Nie macie szans nawet we
                            dwie..więc radze sobie nie kpić z poważnego człowieka :-] Jjakim jest Sprawdź.


                            Co Wam się niepodoba z tym seksem ? - Czy na prawdę uważacie, że nie można
                            normalnie funkcjonować bez seksu?

                            A może nie o to Wam chodzi? Może nie zrozumiałem.



                            > Pozdrowienia aniesa:))
                            > maja
                            • aniesa Re: Odpowiedź do podsumowania 10.05.03, 17:47

                              > > > > sliczne meskie myslenie:) usmiecham sie zyczliwie
                              > > Sprawdziu:)
                              >
                              >
                              > > A ja przez zeby.
                              > > Zzzzzz
                              >
                              > Chcecie się bić? Maja chcesz się bić? Aniesa? Nie macie szans nawet we
                              > dwie..więc radze sobie nie kpić z poważnego człowieka :-] Jjakim jest Sprawdź.

                              nie doceniasz sily kobiet, Sprawdz. tym lepiej dla nas
                              >
                              >
                              > Co Wam się niepodoba z tym seksem ? - Czy na prawdę uważacie, że nie można
                              > normalnie funkcjonować bez seksu?


                              MY tak uwazamy????? obawiam sie ze niewiele zrozumiales...
                              >
                              > A może nie o to Wam chodzi? Może nie zrozumiałem.
                              >
                              >
                              >
                              > > Pozdrowienia aniesa:))
                              > > maja
                              • Gość: Sprawdź... Re: Odpowiedź do podsumowania IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 11.05.03, 05:55

                                > nie doceniasz sily kobiet, Sprawdz. tym lepiej dla nas

                                Wiem, że jestem słaby pod pewnymi względami....ale walczyć umiem :-]

                                > MY tak uwazamy????? obawiam sie ze niewiele zrozumiales...

                                A zatem poproszę o wyjaśnienie.
      • Gość: Sprawdź... A jeśli chodzi o Radio Maryja.... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 25.04.03, 01:49
        To... z tego co zdążyłem się zorientować( a jakże ), to stwierdzam, że w
        porównaniu z całkiem sporą ilością debilizmów typu seriale, talk-show, big
        brother, i audycji emitowanych przez TVP i stacje komercyjne jest to całkiem
        przyzwoita stacja.. :-] Trochę monotematyczna jak na mój gust co prawda. No i
        za bardzo spolaryzowana. Ale napewno dłużej wytrzymałbym słuchając
        dramatyzowania jakiegoś chłopa niż gapiąc się jak jakaś pani obwieszcza
        wszystkim jak to zdradziła swojego męża... Propaganda jest obustronna Radio
        Maryja z jednej, TVP z drugiej tyle, że ta druga jest bardziej "coolowa"
        i "nowoczesna" bo zamiast księdza i babci masz przystojnego Kubę Wojewódzkiego
        i laptopa w tle...
    • Gość: didi PROSIMY O PODSUMOWANIE IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 19:13
      Witaj
      przygladalam sie temu postowi
      skoro napisales ze umiera on smiercia naturalna to mysle ze "winien" jestes
      uczestnikom tej dlugiej dyskusji jakies podsumowanie:)
      nie chodzi mi o podawanie szczegolow dotyczacych "kandydatek":)
      napisz czy ktos sie w ogole odezwal (na priva), czy utrzymujesz z kims kontakt,
      czy jestes zawiedzony odzewem czy wrecz przeciwnie-moze masz jakies nadzieje...
      pytam z sympatii:)
      pozdrawiam
      • Gość: Sprawdź... prepodsumowanie IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 25.04.03, 02:07

        > Witaj

        Witaj..

        > przygladalam sie temu postowi

        Cieszy mnie to :-)

        > skoro napisales ze umiera on smiercia naturalna to mysle ze "winien" jestes
        > uczestnikom tej dlugiej dyskusji jakies podsumowanie:)

        Podsumowanie - owszem. W zasadzie mini podsumowanie znajduję się na
        poprzedniej stronie: temat "początek końca" ale z woli Nieba wątek nieco
        jeszcze dycha..a nawet ostatnio dziad zamiast umrzeć rusza się energicznie :-]


        > nie chodzi mi o podawanie szczegolow dotyczacych "kandydatek":)

        :-] To informacja stricte poufna... Nie ujawnię żadnych liczb rzecz jasna :-]
        Nawet Prosiak - choć jest przyjacielem nie wszystko wie i wiedzieć nie będzie.
        Na szczęście jest na tyle mądrym prosiakiem, że nie zapyta o to o co nie
        powinien pytać :-) Również dlatego jest przyjacielem :-]

        > napisz czy ktos sie w ogole odezwal (na priva), czy utrzymujesz z kims
        kontakt,

        Tak. bardziej lub mniej sporadyczny. :-] Nie rozwijam wątku.

        >
        > czy jestes zawiedzony odzewem czy wrecz przeciwnie-moze masz jakies
        nadzieje...
        > pytam z sympatii:)

        To miłe, że pytasz z sympatii. :-)
        Czy jestem zawiedziony?
        A jak myślisz..? Jesteś bystry /bystra ..czy myślisz, że kontynuowałbym TO
        gdybym się rozczarował? Przejrzyj posty - zobacz jacy ludzie tu piszą... Nawet
        jeśli nie spełniają 3/4 moich listowych wymagań...Chromolić wymagania jeśli
        mam okazję poobcować z inteligencją i dobrym słowem, a nawet z krytyką ale
        dowcipną i twórczą. Ja lubię ludzi generalnie :-) A jeśli chodzi o tę
        jedyną...Przecież wyboru i tak dokonam nie tu..To tylko forum..Alternatywa.
        Jedna ze ścieżek.

        > pozdrawiam

        Pozdrawiam Cię serdecznie. :-P)

        • Gość: Sprawdź... PODSUMOWANIE: IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 25.04.03, 02:45
          No cóż, może i faktycznie warto byłoby pokusić się wnioski spinające klamrą
          całokształt dotychczasowych postów niniejszego wątku.
          Pierwsze spostrzeżenie: Zauważyłem, że bardzo krytyczne z początku posty od
          danej osoby z czasem stają się coraz mniej agresywne w treści...
          Im więcej postów tym rzadziej widuję atak..Temat przestał kłuć w oczy...
          Mrówkom odechciało się atakować kij wbity w ich domek :-]?
          Po wtóre: Krytyka zazwyczaj dzieli się na krytykę konstruktywną i cyniczno-
          prześmiewczo-destruktywną. Jako zwolennik progresji wolę tę pierwszą co
          oczywiste :-) Ta druga do nieczego nie prowadzi, a ja chcę się przecież
          uczyć :-)
          Po trzecie:
          Niezależnie od tego czy poznam adresatkę Listy dzięki temu wątkowi czy
          nie...trafiłem to na osoby szalenie sympatyczne. Kobieca inteligencja jest dla
          mnie czymś bardzo pociągającym...nawet jeśli jest wirtualna w odbiorze :-)
          Po czwarte:
          Cieszę się, że jest tu tak liczne grono elokwentnych ,wykształconych osób,
          dla których słowo nie jest tylko tępym narzędziem w przekazywaniu treści.
          Po piąte:
          Moja lista była pewnym sensie prowokacją. Chciałem w miarę obiektywnie poznać
          kobiecy punkt zapatrywania na pewne sprawy, chciałem porównać swoje wnioski z
          waszymi wnioskami..Po co? Po to by wiedzieć. Po to by wiedzieć więcej.

          Chciałem też sprawdzić czy spotkam tu osoby, potrafiące widzieć głębiej.

          Osoby, które bez zbędnego tłumaczenia rozumiałyby pewne skróty myślowe jakich
          dokonywałem i dokonuję.

          Na koniec, podczas trwania wątku stwierdziłem , że świetnie się bawię. :-)
          Czynnik zabawowy jest dla mnie wystarczającą gratyfikacją by motywować.
          Dziękuję Wam wszystkim.




          • monstr Re: PODSUMOWANIE: 25.04.03, 17:19
            ja też dziękuję za naprawdę ciekawy wątek;
            z zainteresowaniem śledziłam prowadzone tu rozmowy

            pozdrawiam :-)
            • Gość: Sprawdź... Ciekawy wątek, w którym.... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.04.03, 10:10
              ...masz swój współudział. Ty też czynisz go takim, za co dziękuję i
              pozdrawiam serdecznie :-)

              > ja też dziękuję za naprawdę ciekawy wątek;
              > z zainteresowaniem śledziłam prowadzone tu rozmowy
              >
              > pozdrawiam :-)
          • Gość: tosia Re: PODSUMOWANIE:dp mmajji i sprawdzia IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.03, 03:59
            I co? I to ma być KONIEC?! Jakieś dwie godziny temu przeczytałam pierwszy list
            i idę do pracy na 8.oo i miałam ten fakt w nosie. Jestem nieprzytomna, ale dane
            mi było przeczytać coś niesamowitego. Posługując się nomenklaturą Ani z
            Zielonego Wzgórza pokrewne dusze dane mi było w tym wirtualnym świecie spotkać.
            A Sprawdziu jest ACH! ACH!. Choć mój obecny facet też w wirtualnym świecie był
            niesamowity, elokwentny, rozumiejący, tolerancyjny itp., itd. A teraz? Nie
            wiem. Ale boje się, że kiedyś spotkam takiego Sprawdzia w realnym świecie i on
            rzeczywiście będzie taki cudny :o(
            A mmajja też jest cudowna. I by mogła podać jakiś kontakt bo bym sobie z taką
            fajną osobą popisała... Maju! Podaj! Jesteś tak rozkosznie złośliwa :o)
            SPRAWDZIU! Smutek rozlałeś w duszy mojej. Pogodziłam się z tym, że ideały nie
            istnieją, a tymczasem Ty zdajesz się nim być. To mnie niepokoi. Zasmuca. Bo
            może to oznacza, ze i ja powinnam szukać dalej?! A co z osobą, która już jest?
            Co z odpowiedzialnością za jej uczucia?
            Maju! Wzruszenie tyczy się zwolennika naturalnej antykoncepcji? :o))))
            No proszę! Ale konfesyjnie się porobiło. Pozdrawiam WSZYSTKICH, WSZYSTKICH
            CUDOWNYCH PISACZY TEGO WĄTKU! :o)))))
            • Gość: WielkanocnyProsiak Re: PODSUMOWANIE:dp mmajji i sprawdzia IP: *.chello.pl 26.04.03, 07:41
              Jakieś dwie godziny temu przeczytałam pierwszy list
              > i idę do pracy na 8.oo i miałam ten fakt w nosie.

              Ha,ha. Chodzenie po bagnach wciąga, jak mawiał jeden z
              mych znajomych :)

              Uważaj na pracę, bo będzie jak w pewnej piosence
              (niestety nie pamiętam, czyjej)
              "Rękę stracił przy maszynie, odznaczenie go nie minie"

              Pozdrawiam,
              Prosiak
              • Gość: Sprawdź... post Proximium IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.04.03, 11:05

                > Ha,ha. Chodzenie po bagnach wciąga, jak mawiał jeden z
                > mych znajomych :)

                Oj wciąga, wciąga... Dlatego warto mieć obok Sama, który poda rękę w razie
                czego i wyciągnie :-)


                > Uważaj na pracę, bo będzie jak w pewnej piosence
                > (niestety nie pamiętam, czyjej)
                > "Rękę stracił przy maszynie, odznaczenie go nie minie"


                :-) Też sobie powinienem wziąć to pod rozwagę :-]


                > Pozdrawiam,
                > Prosiak

                i ja :-]
            • Gość: Sprawdź... PODSUMOWANIE: dla Tosi IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.04.03, 10:55
              Tosiaczku, ponieważ nie znam Cię jeszcze ani trochę, więc postąpię tak jak
              czynię gdy mam wątpliwość, czy ktoś sobie żartuje życzliwie czy kpi
              prześmiewczo :-] - założę to pierwsze ponieważ taki jest mój odbiór świata -
              pozytywny :-)

              > I co? I to ma być KONIEC?!

              Tosiu, jestem pewien ,że kojarzysz piosenkę "NIEPOKONANY"?
              Jest tam taki wers - zacytuję z pamięci "(...) Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny
              zejść niepokonanym(...)"

              Ja chcę z godnością zakończyć ten wątek, nie chcę go nakręcać na siłę - pisać
              tylko po to by nabijać licznik... W poprzednim tygodniu zauważyłem, że wątek
              zaczął tracić zainteresowanie, więc chciałem pożegnać się z wszystkimi
              wspaniałymi Forumowiczkami i Forumwiczami tak by nie kończyć bez pożegnania.
              Nie lubię historii bez końca. Jednak póki co znów widzę tu interesujące osoby
              i dlatego będę starał się w miarę możliwości towarzyszyć im tak długo jak
              długo będzie im się chciało tu pisywać. Dla mnie kontakt z Wami jest bardzo
              interesującym i rozwijającym doświadczeniem...i pozytywnym szokiem w
              porównaniu do czatowego środowiska o jakie się otarłem czas jakiś temu :-]



              > Jakieś dwie godziny temu przeczytałam pierwszy list
              > i idę do pracy na 8.oo i miałam ten fakt w nosie. Jestem nieprzytomna, ale
              >dane mi było przeczytać coś niesamowitego. Posługując się nomenklaturą Ani z
              > Zielonego Wzgórza pokrewne dusze dane mi było w tym wirtualnym świecie
              >spotkać.

              Wielcem rad z tego powodu :-)
              Co w sercu, to i na języku - radujmy się więc ze spotknia :-)

              >
              > A Sprawdziu jest ACH! ACH!. Choć mój obecny facet też w wirtualnym świecie
              był
              > niesamowity, elokwentny, rozumiejący, tolerancyjny itp., itd. A teraz? Nie
              > wiem.

              Hm... Do góry nosek Tosiu - On ma nade mną zasadniczą przewagę - jest
              niewirtualny :-] No i jest Twój. Dbaj więc o niego takim jaki jest - nie
              sztuka odlaeźć skarb - sztuka go zachować.

              >Ale boje się, że kiedyś spotkam takiego Sprawdzia w realnym świecie i on
              > rzeczywiście będzie taki cudny :o(

              Nie będzie... Sprawdź niefizyczny w ukrzydlonej wyobraźni może być niewiadomo
              kim. Przestrzegam przed takim myśleniem - Sprawdź, choć nie założył na
              potrzeby forum żadnej maski..jest zwykłym ludzikiem: je, pisje, trawi,
              wydala :-] Kocha życie. Ceni Prosiaczka. Potrzeby Sprawdzia nie wybiegają poza
              znaną piramidę potrzeb Maslowa...Młodość musi się wyszumieć i Sprawdź szumi
              sobie na różne sposoby. Np. zaraz Sprawdź wyśle tego posta i pojedzie zaszaleć
              na rowerze :-)


              > A mmajja też jest cudowna. I by mogła podać jakiś kontakt bo bym sobie z
              taką
              > fajną osobą popisała... Maju! Podaj!

              Sympatyczna jesteś :-] Też cenię sobię ciekawy głos Mmai...

              > SPRAWDZIU! Smutek rozlałeś w duszy mojej. Pogodziłam się z tym, że ideały
              nie
              > istnieją, a tymczasem Ty zdajesz się nim być.

              Ach, jak to mile łechcę mą męską próżność - dziękuję Ci :-) To szalenie miłe.
              No widzisz, czy ideałowi wypadało by to napisać? :-]

              >To mnie niepokoi. Zasmuca. Bo
              > może to oznacza, ze i ja powinnam szukać dalej?! A co z osobą, która już
              >jest?

              Absolutnie nie smuć się Tosiu. Nie ulegaj iluzji. Nie zakochuj się we mnie
              na podstawie jedynie tego forum. To co tu widzisz to tylko ułamek tego kim
              jestem, a zatem nie wiesz czy Twój smutek jest uzasadniony czy nie :-) Może
              nie jest. :-)Tak lepiej myśleć bo po cóż się frustrować po próżnicy :-]

              Poza tym Tosiu pytasz co z osobą, która już jest? Tosiu, nie wiem. Wiem tylko
              tyle, że sam jestem konserwatystą w kwestiach nowych znajomości ...Jestem
              zwolennikiem dbania o związek nawet wówczas gdy coś jest nie tak. Jestem
              zwolennikiem szukania kompromisów i dawania kolejnej szansy...Dlatego też będę
              konsekwentnie zachęcał Cię raczej do dbania o to co masz Tosiu... :-)
              Tym nie mniej jest mi na prawdę bardzo miło. Dziękuję :-)


              > Co z odpowiedzialnością za jej uczucia?

              No właśnie.. :-)

              > Maju! Wzruszenie tyczy się zwolennika naturalnej antykoncepcji? :o))))
              > No proszę! Ale konfesyjnie się porobiło. Pozdrawiam WSZYSTKICH, WSZYSTKICH
              > CUDOWNYCH PISACZY TEGO WĄTKU! :o)))))

              Pozdrawiam serdecznie sympatyczną Tosię, bratnią duszkę :-)


              • Gość: Tosia Re: PODSUMOWANIE: dla Tosi IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.03, 18:57
                Sprawdziu! Odpowiedziałeś! :o)
                Ja też jeździłam dziś na rowerze. Ale nie szalałam. Peregrynowałam odreagowując
                stres
                ( związany z życiem w ogóle i z pracą w szczególe ) w okolicach jezior i pól –
                wiało obrzydliwie, a ja mam wrażliwe uszy :o)
                Sprawdziu, co z tego, ze istnieje potencjalna możliwość, że się w Tobie
                zakocham? Zakochanie jak każde uczucie jest sprawą ulotną – mija z czasem. Co
                innego Miłość, która jest Decyzją Fundamentalną i powinna być podejmowana raz
                na zawsze. Nie wiem dokładnie jak to jest, ale jeśli ludzie żyją ze sobą
                kilkadziesiąt lat to chyba w międzyczasie zakochują się w innych osobach. Jeśli
                jednak obiecali sobie miłość i wierność to... nie mają wyboru. Wybór co do
                Decyzji Fundamentalnej podejmuje się RAZ. A później pozostaje już tylko dbać
                aby było dobrze. Rozczulanie się nad sobą i swoim zakochaniem w takim wypadku
                odpada :o(
                Wiem, że nie chcesz ujawniać informacji o sobie, ale czy Ty Słonko nie
                studiujesz informatyki i psychologii?!
                Dobra, przepraszam, że zdałam to pytanie. Ale niech zostanie na pamiątkę mojej
                niepohamowanej ciekawości ( która i tak nie znajdzie ukojenia.... ;o))
                Tak że nie martw się. Wydajesz się cudowny, ale jestem już dużą dziewczynką i
                wiem, że rzeczywistość epistolarna ma się czasem nijak do świata realnego.
                Bardzo, bardzo jesteś mądry, mamy zbliżone poglądy, lubię nawet niektóre
                rzeczy, które Ty lubisz, ale... Li i jedynie...
                Mmajju! Intelektualnie wyrafinowana złośnico! Kobieto z ustami jak maliny!
                Podaj maila. Co? Proszę...
                • Gość: Sprawdź... :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.04.03, 21:00

                  > Sprawdziu! Odpowiedziałeś! :o)

                  Odpowiedziałem Tosiu, zawsze staram się odpowiadać prędzej czy później.
                  Tylko w wyjątkowych sytuacjach nie odpowiadam. np. wtedy gdy nie ma to sensu :-
                  )


                  > Ja też jeździłam dziś na rowerze. Ale nie szalałam. Peregrynowałam
                  odreagowując
                  >
                  > stres
                  > ( związany z życiem w ogóle i z pracą w szczególe ) w okolicach jezior i pól

                  To wspaniale !!!!!!!!!!!!!!! Ja dziś szalałem po Puszczy kampinowskiej z
                  kolegą. Jak rozkosznie było położyć się na mchu i słuchać szumu drzew. Bóg
                  jest wielki :-)

                  &#
                  > 8211;
                  > wiało obrzydliwie, a ja mam wrażliwe uszy :o)

                  :-) Ja lubię wiatr. Ciąngnie mnie wówczas w góry i na żągle.

                  > Sprawdziu, co z tego, ze istnieje potencjalna możliwość, że się w Tobie
                  > zakocham? Zakochanie jak każde uczucie jest sprawą ulotną – mija z czasem


                  A ja nie chcę się bawić zakochanie. Nie chę by minęło. Nawet jeśli mija to
                  ślad zostaje. Nie chcę też by zakochiwał się we mnie ktoś, kto jest z kimś
                  innym 0 to moja zasada. Nie chcę też by przeze mnie ktokolwiek z kimkolwiek
                  mniał gorsze stosunki.

                  > . Co
                  > innego Miłość, która jest Decyzją Fundamentalną i powinna być podejmowana
                  raz
                  > na zawsze.

                  Owszem.

                  Nie wiem dokładnie jak to jest, ale jeśli ludzie żyją ze sobą
                  > kilkadziesiąt lat to chyba w międzyczasie zakochują się w innych osobach.
                  Jeśli
                  >
                  > jednak obiecali sobie miłość i wierność to... nie mają wyboru.

                  Zabrzmiało to jakby miłość była jakimś konktraktem - smutne trochę.
                  Ale coś w tym jest.
                  Nie wyobrażam natomieast sobie bym kiedykolwiiek zakochal sie w kims trzecim
                  kochając kogoś z kim jestem.

                  > Wybór co do
                  > Decyzji Fundamentalnej podejmuje się RAZ. A później pozostaje już tylko dbać
                  > aby było dobrze. Rozczulanie się nad sobą i swoim zakochaniem w takim
                  wypadku
                  > odpada :o(

                  Owszem. Wybór to odpowiedzialność.



                  > Wiem, że nie chcesz ujawniać informacji o sobie, ale czy Ty Słonko nie
                  > studiujesz informatyki i psychologii?!
                  > Dobra, przepraszam, że zdałam to pytanie. Ale niech zostanie na pamiątkę
                  mojej
                  > niepohamowanej ciekawości ( która i tak nie znajdzie ukojenia.... ;o))

                  Nie znajdzie. Zasmuciłaś mnie tym pytaniem. Dlaczego zadajesz je publicznie?
                  Jeśli chcesz wiedzieć więcej dlaczego nie zadałaś mi tego pytania przez mail?
                  Jeśli nie ujawniam wprost kierunku swoich studiów to widocznie mam w tym swój
                  cel. Ot choćby taki by ludzie nie patrzyli na mnie przez pryzmat tego co
                  studiuję. Nie chcę być etykietowany za moje studia... Zwalczam stereotyp
                  myślenia bazujący na takiej ocenie. nie odpowiada mi to. Tak studiuję
                  informatykę na. Nie nie studiuję psychologii. Czy jesteś usatysfakcjonowana?
                  Ja jestem rozczarowany. :-|


                  > Tak że nie martw się. Wydajesz się cudowny, ale jestem już dużą dziewczynką
                  i
                  > wiem, że rzeczywistość epistolarna ma się czasem nijak do świata realnego.

                  hm... To dobrze ,że wiesz Tosiu.

                  > Bardzo, bardzo jesteś mądry, mamy zbliżone poglądy, lubię nawet niektóre
                  > rzeczy, które Ty lubisz, ale... Li i jedynie...

                  :-] Miło, dziękuję. Czy jestem mądry? Nie wiem - będę jeśli dobrze przeżyję
                  życie.

                  > Mmajju! Intelektualnie wyrafinowana złośnico! Kobieto z ustami jak maliny!
                  > Podaj maila. Co? Proszę...

                  :-]

            • mmajja Re: PODSUMOWANIE:dp mmajji i sprawdzia 28.04.03, 15:51
              Gość portalu: tosia napisał(a):

              > I co? I to ma być KONIEC?! Jakieś dwie godziny temu
              przeczytałam pierwszy list
              > i idę do pracy na 8.oo i miałam ten fakt w nosie.
              Jestem nieprzytomna, ale dane
              >
              > mi było przeczytać coś niesamowitego. Posługując się
              nomenklaturą Ani z
              > Zielonego Wzgórza pokrewne dusze dane mi było w tym
              wirtualnym świecie spotkać.
              >
              > A Sprawdziu jest ACH! ACH!. Choć mój obecny facet też w
              wirtualnym świecie był
              > niesamowity, elokwentny, rozumiejący, tolerancyjny
              itp., itd. A teraz? Nie
              > wiem. Ale boje się, że kiedyś spotkam takiego Sprawdzia
              w realnym świecie i on
              > rzeczywiście będzie taki cudny :o(
              > A mmajja też jest cudowna. I by mogła podać jakiś
              kontakt bo bym sobie z taką
              > fajną osobą popisała... Maju! Podaj! Jesteś tak
              rozkosznie złośliwa :o)
              > SPRAWDZIU! Smutek rozlałeś w duszy mojej. Pogodziłam
              się z tym, że ideały nie
              > istnieją, a tymczasem Ty zdajesz się nim być. To mnie
              niepokoi. Zasmuca. Bo
              > może to oznacza, ze i ja powinnam szukać dalej?! A co z
              osobą, która już jest?
              > Co z odpowiedzialnością za jej uczucia?
              > Maju! Wzruszenie tyczy się zwolennika naturalnej
              antykoncepcji? :o))))
              > No proszę! Ale konfesyjnie się porobiło. Pozdrawiam
              WSZYSTKICH, WSZYSTKICH
              > CUDOWNYCH PISACZY TEGO WĄTKU! :o)))))

              Witaj Tosiu
              Bardzo, bardzo mi milo, ze z takim entuzjazmem sie
              odnioslas do mojej korespondencji ze Sprawdziem, jestem
              POD TAKIM WRAZENIEM JAKIE ZROBILAM ( hi hi:))) ze
              zawstydzenie powoduje u mnie chwilowy rozprost zwojow
              mozgowych. Nie wiem co napisac.
              Anie z ZW CZYTALAM 1500 razy, wiec wiem o czym piszesz. A
              czy zauwazylas ze wiekszosc Gilbertow UMARLA ??? Moze
              stad moja odpowiedz na akces Sprawdzia, ktory wypisal
              liste postulatow i zrobil sobie casting, ktory mnie
              doprowadzil do furii, no bo... ( i tu wstaw sobie nasza
              korespondencje ze Spr.)
              Feministki odpadaja w CV sprawdziowym, wiec sie nie moge
              przyznawac, poza tym nie wiem czy jestem klasyczna
              feministka. Chyba nie...
              Co zas do idealow - spotkalam kiedys ideal, tyle ze nie
              dane mi bylo, wiec zrobilam wszystko zeby uwierzyc ze to
              tylko sen i wiare te gleboko ugruntowalam na wieki
              wiekow. Zakladam ze nawet Sprawdzio ma wady, musi miec, w
              necie jest sie latwo idealem, ale w realu mogloby to byc
              nudnawe na dluzsza mete, gdyby byl taki idealny. To
              zreszta stanowi o tym ze jestesmy ( my ludzie ) reczna a
              nie komputerowa ROBOTA.
              Bo taki tez jest rysunek odreczny, sa w nim wady,
              niedociagniecia i to stanowi o naszej niepowtarzalnosci.
              Tosiu, mam maila na gazecie, mmajja@NOSPAM.gazeta.pl,
              ostatnio go nie uzywalam ale to dobra mysl sprawdzic co
              sie tam dzieje.
              Pozdrawiam Cie serdecznie i milej pracy.
              maja



              • Gość: Sprawdź... Sprawdziowy wtręcik :-) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 03.05.03, 23:30
                Pozwolę sobie pokomentować nieco tę wypowiedź z dwóch przyczyn:
                1) Jest interesująca 8-]
                2) Są fragmenty o mnie :-)


                (...)
                > stad moja odpowiedz na akces Sprawdzia, ktory wypisal
                > liste postulatow i zrobil sobie casting, ktory mnie
                > doprowadzil do furii, no bo... ( i tu wstaw sobie nasza
                > korespondencje ze Spr.)

                ;-] Żebyś Ty wiedziała z jaką furią kobiecą musiałem się zderzyć w ciągu
                pierwszego tygodnia bytności wątku na forum :-]


                > Feministki odpadaja w CV sprawdziowym, wiec sie nie moge
                > przyznawac, poza tym nie wiem czy jestem klasyczna
                > feministka. Chyba nie...

                Jeśli lubisz Kingę Dunin i nosisz trampki to faktycznie się lepiej nie
                przyznawaj :-]

                Powiedz, na czym polega brak klasycyzmu w Twym feminizmie? :-]

                > Co zas do idealow - spotkalam kiedys ideal, tyle ze nie
                > dane mi bylo, wiec zrobilam wszystko zeby uwierzyc ze to
                > tylko sen i wiare te gleboko ugruntowalam na wieki
                > wiekow. Zakladam ze nawet Sprawdzio ma wady, musi miec, w
                > necie jest sie latwo idealem, ale w realu mogloby to byc
                > nudnawe na dluzsza mete, gdyby byl taki idealny.

                Bardzo mądra wypowiedź :-) Świadczy o dojrzałości umysłowej autorki w
                pozytywnym tego słowa znaczeniu. Sprwdzio ma swoje wady. Domownicy Sprawdzia
                potrafią je nawet wymienić :-] Prosiaczek też je zna :-] Jak to miło mieć
                wady - to takie uspokajające :-)
                A jednak czuję się wspaniale gdy z nimi walczę - ale nie mówmy o mnie cały
                czas :-] Mmaja byłaś w Piekarni?

                >To
                > zreszta stanowi o tym ze jestesmy ( my ludzie ) reczna a
                > nie komputerowa ROBOTA.

                :-) Otóż to.

                > Bo taki tez jest rysunek odreczny, sa w nim wady,
                > niedociagniecia i to stanowi o naszej niepowtarzalnosci.
                > Tosiu, mam maila na gazecie, mmajja@NOSPAM.gazeta.pl,
                > ostatnio go nie uzywalam ale to dobra mysl sprawdzic co
                > sie tam dzieje.
                > Pozdrawiam Cie serdecznie i milej pracy.
                > maja


                Mmmajusiu droga... gdyby Tosia napisała na ten adres - nigdy nie doszedłby jej
                mail do Ciebie... Twój mail to mmaja@gazeta.pl
                NOSPAM jest zaśpepką dla spamerów - buzia :-]

                >
                >
                >
                • mmajja majowy wtrecik na sprawdziowy wtrecik 05.05.03, 15:36
                  > Pozwolę sobie pokomentować nieco tę wypowiedź z dwóch
                  przyczyn:
                  > 1) Jest interesująca 8-]

                  Komplement. Mmmmmmmm, grrr, dzis dziala jak KINDER BUENO
                  - robi mi taka sama przyjemnosc.

                  > 2) Są fragmenty o mnie :-)

                  Blysk bystrosci zawsze dodaje ogolnego blasku. Przeciez
                  to cale forum jest o Tobie poniekad.... wszystko
                  nawiazuje, zahacza, ma wiele wspolnego.
                  >
                  >
                  > (...)
                  > > stad moja odpowiedz na akces Sprawdzia, ktory wypisal
                  > > liste postulatow i zrobil sobie casting, ktory mnie
                  > > doprowadzil do furii, no bo... ( i tu wstaw sobie nasza
                  > > korespondencje ze Spr.)
                  >
                  > ;-] Żebyś Ty wiedziała z jaką furią kobiecą musiałem
                  się zderzyć w ciągu
                  > pierwszego tygodnia bytności wątku na forum :-]

                  Rozumiem ze chcesz mnie poinformowac ze moja furia to
                  tylko pikusiowy huraganik, nic takiego, zdarza sie
                  srednio raz na 3 posty?!
                  >
                  >
                  > > Feministki odpadaja w CV sprawdziowym, wiec sie nie moge
                  > > przyznawac, poza tym nie wiem czy jestem klasyczna
                  > > feministka. Chyba nie...
                  >
                  > Jeśli lubisz Kingę Dunin i nosisz trampki to faktycznie
                  się lepiej nie
                  > przyznawaj :-]

                  Mialam zamiar kupic sobie ostatnio trampki, takie z
                  obcietymi tylami, ale zrezygnowalam. Kinge Dunin nie wiem
                  czy lubie; czasem czytam, ale nie mam ostatecznego
                  zdania. Czasem jest zbyt dosadna zebym ja polubila, nie
                  mniej jednak bardzo, ale to bardzo cenie sobie
                  inteligencje, wiec plusa ma awansem.

                  > Powiedz, na czym polega brak klasycyzmu w Twym
                  feminizmie? :-]

                  Na tym ze nie jestem zawsze zajadla , nie wszystko mi
                  pasuje w ideach feminizmu, ze jestem feministka nieco
                  przymuszona do feminizmu gdyz dzisiejsza kobieta nie ma
                  wyjscia i albo sie da zjesc swiatu, albo zawalczy o
                  swoje. Bluszczem byc nie potrafie, wiec jako samosia z
                  automatu moge byc nazwana feministka. Nie walcze
                  histerycznie o wspolne dobro, zasady i inne takie ... ale
                  lubie rownouprawnienie np. w obowiazkach domowych, bo
                  zarabiajac i stanowiac o finansach rodziny, nie widze
                  powodu zeby w pelni orac na etacie domowym.


                  >
                  > > Co zas do idealow - spotkalam kiedys ideal, tyle ze nie
                  > > dane mi bylo, wiec zrobilam wszystko zeby uwierzyc ze to
                  > > tylko sen i wiare te gleboko ugruntowalam na wieki
                  > > wiekow. Zakladam ze nawet Sprawdzio ma wady, musi miec, w
                  > > necie jest sie latwo idealem, ale w realu mogloby to byc
                  > > nudnawe na dluzsza mete, gdyby byl taki idealny.
                  >
                  > Bardzo mądra wypowiedź :-) Świadczy o dojrzałości
                  umysłowej autorki w
                  > pozytywnym tego słowa znaczeniu. Sprwdzio ma swoje
                  wady. Domownicy Sprawdzia
                  > potrafią je nawet wymienić :-]

                  Ale Sprawdzio ukrywa je podstepnie wiec nie ma materialu
                  bezposrednio podanego na tacy do wypastwiania sie nad
                  Sprawdziem. Trzeba wady Sprawdziowi skonstrouwac.

                  Prosiaczek też je zna :-]

                  Prosiak jest starym konfabulantem...

                  Jak to miło mieć
                  > wady - to takie uspokajające :-)

                  Ha ha ha . Zebys wiedzial.

                  > A jednak czuję się wspaniale gdy z nimi walczę - ale
                  nie mówmy o mnie cały
                  > czas :-] Mmaja byłaś w Piekarni?

                  Kiedy?
                  Ostatnio nie...

                  >
                  > >To
                  > > zreszta stanowi o tym ze jestesmy ( my ludzie ) reczna a
                  > > nie komputerowa ROBOTA.
                  >
                  > :-) Otóż to.
                  >
                  > > Bo taki tez jest rysunek odreczny, sa w nim wady,
                  > > niedociagniecia i to stanowi o naszej niepowtarzalnosci.
                  > > Tosiu, mam maila na gazecie, mmajja@NOSPAM.gazeta.pl,
                  > > ostatnio go nie uzywalam ale to dobra mysl sprawdzic co
                  > > sie tam dzieje.
                  > > Pozdrawiam Cie serdecznie i milej pracy.
                  > > maja
                  >
                  >
                  > Mmmajusiu droga... gdyby Tosia napisała na ten adres -
                  nigdy nie doszedłby jej
                  > mail do Ciebie... Twój mail to mmaja@gazeta.pl
                  > NOSPAM jest zaśpepką dla spamerów - buzia :-]

                  No wlasnie, juz dzis o tym pisalam, zalalam sie rumiencem
                  jak to przeczytalam, rzeczywiscie chyba mi sie mozg
                  zlasowal jakos dziwnie, no i mozemy teraz porozmawiac o
                  tej inteligencji ktora ja tak cenie, nie jestem jej
                  najlepszym przykladem zawsze. Sama z siebie sie smieje.

                  Tosiu i Sprawdziu - wybaczcie glupote.

                  Pozdrawiam Was niesmialo spod biurka sluzbowego
                  m.
                  >
                  > >
                  > >
                  > >
                  • Gość: Sprawdź... Re: majowy wtrecik na sprawdziowy wtrecik IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 07.05.03, 02:37
                    Odpowierm rychło - bo ciekawe ale nie teraz.
                  • Gość: Sprawdź... Re: majowy wtrecik na sprawdziowy wtrecik IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 07.05.03, 13:51

                    > Komplement. Mmmmmmmm, grrr, dzis dziala jak KINDER BUENO
                    > - robi mi taka sama przyjemnosc.

                    To teraz masz klapsa na otrzeźenie :-] KLAPS! Co za dużo to nie zdrowo -
                    trzeba działać! :-)

                    > Blysk bystrosci zawsze dodaje ogolnego blasku. Przeciez
                    > to cale forum jest o Tobie poniekad.... wszystko
                    > nawiazuje, zahacza, ma wiele wspolnego.

                    Wiele ma, ale napewno jest spora część nienawiązująca do mnie i dobrze... Ja
                    też chcę być oserwatorem a nie tylko obserwowanym. Ja też chcę na Was patrzeć.
                    Czasem przyjemniej jest patrzyć na spektakl z odległości niż brać w nim
                    bezpośredni udział :-]

                    >
                    > Rozumiem ze chcesz mnie poinformowac ze moja furia to
                    > tylko pikusiowy huraganik, nic takiego, zdarza sie
                    > srednio raz na 3 posty?!


                    Nie. Nie tak chciałem być zrozumiany. nie deprecjonuję bynajmniej Twej furii
                    Mmajuś. :-] Furia Twa pozostanie na cokole nietknięta. Aliści na myśli miałem
                    siłę liczebną ataków podczas owego gorącego okresu :-]

                    > Mialam zamiar kupic sobie ostatnio trampki, takie z
                    > obcietymi tylami, ale zrezygnowalam.

                    Ja wolę obcasy :-] Nie za wysokie co prawda. Za wysokimi nie przepadam
                    bynajmniej :-] Średnie są idealne :-]

                    > Kinge Dunin nie wiem
                    > czy lubie; czasem czytam, ale nie mam ostatecznego
                    > zdania.

                    Bardzo mnie zdegustowała to co kiedyś w "Wysokich...." napisała o Biblii, i
                    kobiecie. Od tego czasu zwracam na nią uwagę tylko po to by potwierdzić swą
                    opinię..

                    >Czasem jest zbyt dosadna zebym ja polubila, nie
                    > mniej jednak bardzo, ale to bardzo cenie sobie
                    > inteligencje, wiec plusa ma awansem.

                    Inteligencja, Bogu dzięki jest tylko jedną z istotnych składowych mojej listy.
                    Na pewno nie jedyną i choć Kindze Dunin walorów intelektualnych raczej nie
                    odmawiam to jednak .... coś mi szwankuję w tak wąskim profilu myślowym.
                    Zacietrzewienie nawet ubrane w elokwencję pozostanie zacietrzewieniem.
                    Dosadność - ok - ale nie tego typu. Nie dla mnie potrawa :-]


                    > Na tym ze nie jestem zawsze zajadla , nie wszystko mi
                    > pasuje w ideach feminizmu, ze jestem feministka nieco
                    > przymuszona do feminizmu gdyz dzisiejsza kobieta nie ma
                    > wyjscia i albo sie da zjesc swiatu, albo zawalczy o
                    > swoje.

                    Hm.... No niby tak. Lecz czy stwierdzenie to nie jest truizmem typu "Człowiek
                    ma dwa wyjścia - albo umrzeć, albo przeżyć? :-]"

                    Polemizowałbym również z tym brakiem wyjścia .i koniecznością walki. W jakim
                    sensie ta walka Mmajuś? Chyba w bardzo szeroko pojętym.




                    >Bluszczem byc nie potrafie, wiec jako samosia z
                    > automatu moge byc nazwana feministka.

                    To chyba jeszcze za mało by być feministką. :-] A co, jak będziesz z kimś to
                    przestaniesz nią być? Chyba istotla leży gdzie indziej.


                    > Nie walcze
                    > histerycznie o wspolne dobro, zasady i inne takie ... ale
                    > lubie rownouprawnienie np. w obowiazkach domowych, bo
                    > zarabiajac i stanowiac o finansach rodziny, nie widze
                    > powodu zeby w pelni orac na etacie domowym.


                    Też tak uważam. A ja nie mam zamiaru by moja żona była kurą domową.

                    > Ale Sprawdzio ukrywa je podstepnie wiec nie ma materialu
                    > bezposrednio podanego na tacy do wypastwiania sie nad
                    > Sprawdziem. Trzeba wady Sprawdziowi skonstrouwac.

                    :-] Mało prawdopodobne. Dodatkowo wszyscy idealizujemy się tu lub
                    demonizujemy. Taka jest specyfika naszej wyobraźni w reakcji na drugą osobę,
                    której nie możemy zobaczyć, dotknąć, wysłuchać.



                    >
                    > Prosiaczek też je zna :-]
                    >
                    > Prosiak jest starym konfabulantem...

                    Młodszy ode mnie nieco :-] Poza tym, nie rusz Prosiaczka bo Cię ugryzę :-]Będę
                    go bronić niczym lew :-]




                    > Ha ha ha . Zebys wiedzial.

                    Nie trzeba uchodzić za ideał ani panicznie bać się o utrzymanie mitu :-]


                    >
                    > Kiedy?
                    > Ostatnio nie...


                    A ja nigdy.


                    > No wlasnie, juz dzis o tym pisalam, zalalam sie rumiencem
                    > jak to przeczytalam, rzeczywiscie chyba mi sie mozg
                    > zlasowal jakos dziwnie, no i mozemy teraz porozmawiac o
                    > tej inteligencji ktora ja tak cenie, nie jestem jej
                    > najlepszym przykladem zawsze. Sama z siebie sie smieje.
                    >
                    > Tosiu i Sprawdziu - wybaczcie glupote

                    Spokojna głowa - nie przesadzaj z tą autokrytyką Mmajuś... To przecie
                    drogiazg. Gdybyś wiedziała jakie ja rzeczy wyprawiam, poniechalabyś tego
                    kajania :-)

                    >
                    > Pozdrawiam Was niesmialo spod biurka sluzbowego
                    > m.

                    No już wyłaź, nie wstydź się :-] Wyłaź prędko. Wśród swoich jesteś. Każdy
                    czasem puści bańkę podczas rozmowy. To nie dyshonor :-]


                    • aniesa Re: majowy wtrecik na sprawdziowy wtrecik 07.05.03, 17:16

                      > To teraz masz klapsa na otrzeźenie :-] KLAPS! Co za dużo to nie zdrowo -
                      > trzeba działać! :-)

                      uuuuu.....na Twoim miejscu juz bym brala nogi za pas:)

                      > Ja wolę obcasy :-] Nie za wysokie co prawda. Za wysokimi nie przepadam
                      > bynajmniej :-] Średnie są idealne :-]

                      a nie bose stopki przypadkiem;)?


                      > Bardzo mnie zdegustowała to co kiedyś w "Wysokich...." napisała o Biblii, i
                      > kobiecie. Od tego czasu zwracam na nią uwagę tylko po to by potwierdzić swą
                      > opinię..

                      to ciekawe....co napisala?



                      > Hm.... No niby tak. Lecz czy stwierdzenie to nie jest truizmem typu "Człowiek
                      > ma dwa wyjścia - albo umrzeć, albo przeżyć? :-]"

                      IMO "czlowiek ma 2 wyjscia-albo umrzec albo ZYC". a zyc to nie to samo co
                      przezyc

                      > No już wyłaź, nie wstydź się :-] Wyłaź prędko. Wśród swoich jesteś. Każdy
                      > czasem puści bańkę podczas rozmowy. To nie dyshonor :-]

                      przepraszam-to nie do mnie-ale co pusci???
                      • Gość: Sprawdź... Re: majowy wtrecik na sprawdziowy wtrecik IP: *.wsz-pou.edu.pl 07.05.03, 21:58
                        > uuuuu.....na Twoim miejscu juz bym brala nogi za pas:)

                        Ba... ale gdzie? Np. do lasu? Na ławkę? :-]


                        > a nie bose stopki przypadkiem;)?

                        Bose stópki jak najbardziej też...tyle, że nie na ulicy ;-]

                        > to ciekawe....co napisala?
                        >

                        Nie pamiętam dokładnie ale coś co zagotowało mi krew, chyba przytoczyła jakiś
                        fragment starego testamentu jako dowód na to, że kultura judeo chrześcijańska,
                        a zwłaszcza religia traktuje kobietę jako dodatek czy coś w tym stylu. A w
                        ogóle to kiedyś zetknąłem się ze feministyczną pretensją, że Bog jest
                        facetem....Ja protestuję przeciwko takiemu pojmowaniu religii. Protestuję tym
                        bardziej przeciwko siłowemu i zaślepionemu wciskania kobiet w każdą rolę byleby
                        tylko zaspokoić swoiście pojmowaną potrzebę równouprawnienia płci... Uważam, że
                        takie panie, które chcą być we wszystkim równe po pierwsze siłą rzeczy
                        wyzbywają się swej kobiecości, po wtóre obnażają swą ignorancję dla całości
                        dzidzictwa kulturowego , z któregosame wyrosły. Ot co. Co Ty na to? Co Wy na to?


                        >
                        >
                        > > Hm.... No niby tak. Lecz czy stwierdzenie to nie jest truizmem typu "Człow
                        > iek
                        > > ma dwa wyjścia - albo umrzeć, albo przeżyć? :-]"
                        >
                        > IMO "czlowiek ma 2 wyjscia-albo umrzec albo ZYC". a zyc to nie to samo co
                        > przezyc
                        >
                        > > No już wyłaź, nie wstydź się :-] Wyłaź prędko. Wśród swoich jesteś. Każdy
                        > > czasem puści bańkę podczas rozmowy. To nie dyshonor :-]
                        >
                        > przepraszam-to nie do mnie-ale co pusci???
                    • mmajja Re: majowy wtrecik na sprawdziowy wtrecik 08.05.03, 10:38

                      >
                      >
                      > To teraz masz klapsa na otrzeźenie :-] KLAPS! Co za
                      dużo to nie zdrowo -
                      > trzeba działać! :-)

                      Ja tam nie lubie klapsow.
                      Mam delikatna pupe.

                      >

                      > Wiele ma, ale napewno jest spora część nienawiązująca
                      do mnie i dobrze... Ja
                      > też chcę być oserwatorem a nie tylko obserwowanym. Ja
                      też chcę na Was patrzeć.
                      > Czasem przyjemniej jest patrzyć na spektakl z
                      odległości niż brać w nim
                      > bezpośredni udział :-]
                      >
                      > >
                      > > Rozumiem ze chcesz mnie poinformowac ze moja furia to
                      > > tylko pikusiowy huraganik, nic takiego, zdarza sie
                      > > srednio raz na 3 posty?!
                      >
                      >
                      > Nie. Nie tak chciałem być zrozumiany. nie deprecjonuję
                      bynajmniej Twej furii
                      > Mmajuś. :-] Furia Twa pozostanie na cokole nietknięta.

                      Niczym ja dziewica do konca zycia. Ameeen!


                      Aliści na myśli miałem
                      > siłę liczebną ataków podczas owego gorącego okresu :-]

                      zaprawde, zaprawde, bylo ich wiele.
                      >
                      > > Mialam zamiar kupic sobie ostatnio trampki, takie z
                      > > obcietymi tylami, ale zrezygnowalam.
                      >
                      > Ja wolę obcasy :-] Nie za wysokie co prawda. Za
                      wysokimi nie przepadam
                      > bynajmniej :-] Średnie są idealne :-]

                      Wszystko zalezy od konwencji. Nie lubie babochlopow ale
                      pańcie tez sa fatalne. obcasy czasem. Wysokie - czemu nie?
                      Srednie i malutkie tez sa ok.
                      >
                      > Zacietrzewienie nawet ubrane w elokwencję pozostanie
                      zacietrzewieniem.

                      Ale czasem ma sens, przyznasz.

                      > Dosadność - ok - ale nie tego typu. Nie dla mnie
                      potrawa :-]

                      >
                      >
                      > > Na tym ze nie jestem zawsze zajadla , nie wszystko mi
                      > > pasuje w ideach feminizmu, ze jestem feministka nieco
                      > > przymuszona do feminizmu gdyz dzisiejsza kobieta nie ma
                      > > wyjscia i albo sie da zjesc swiatu, albo zawalczy o
                      > > swoje.
                      >
                      > Hm.... No niby tak. Lecz czy stwierdzenie to nie jest
                      truizmem typu "Człowiek
                      > ma dwa wyjścia - albo umrzeć, albo przeżyć? :-]"

                      Oj dobra, dobra. Nie o to chodzi i wiesz to doskonale.
                      Ja mowie o realiach.
                      >
                      > Polemizowałbym również z tym brakiem wyjścia .i
                      koniecznością walki. W jakim
                      > sensie ta walka Mmajuś? Chyba w bardzo szeroko pojętym.

                      Walka moze niekoniecznie w doslownym sensie. Ale popatrz
                      uczciwie i prawdziwie...chocby na realia zawodowe.
                      Jak nie udowodnie na 6 sposobow ze jestem rownie dobra
                      jak facet to nie zostane przyjeta do pracy. Poza tym
                      zawsze mozna mi zadac pytanie: czy i kiedy planuje pani
                      zajsc w ciaze? ( i nie ma co chrzanic o zakazach takich
                      pytan bo pytaja wszedzie), wiec musze byc 10 razy lepsza
                      zeby byc rownie cennym pracownikiem.
                      Poza tym 1 osoba nie da rady utrzymac rodziny tak aby
                      wszystkim zylo sie na jakims rozsadnym poziomie, wiec
                      kobieta rowniez musi pracowac.

                      > >Bluszczem byc nie potrafie, wiec jako samosia z
                      > > automatu moge byc nazwana feministka.
                      >
                      > To chyba jeszcze za mało by być feministką. :-] A co,
                      jak będziesz z kimś to
                      > przestaniesz nią być? Chyba istotla leży gdzie indziej.

                      Oczywiscie. To jest we mnie. Niezaleznosc i samodzielnosc
                      stanowienia. Nie ma znaczenia czy jest ktos obok czy nie
                      ( w tym kontekscie).

                      >
                      >
                      > Też tak uważam. A ja nie mam zamiaru by moja żona była
                      kurą domową.

                      Zawsze moze byc dzika kura....<:)

                      Dodatkowo wszyscy idealizujemy się tu lub
                      > demonizujemy.

                      Czy ja wiem...?

                      Taka jest specyfika naszej wyobraźni w reakcji na drugą
                      osobę, której nie możemy zobaczyć, dotknąć, wysłuchać.

                      Alez mozemy , to jedynie kwestia wybranej konwencji.
                      > >
                      > > Prosiak jest starym konfabulantem...
                      >
                      > Młodszy ode mnie nieco :-] Poza tym, nie rusz
                      Prosiaczka bo Cię ugryzę :-]Będę
                      > go bronić niczym lew :-]

                      U kobiet to sie nazywa solidarnosc jajnikow. A u facetow?

                      > Nie trzeba uchodzić za ideał ani panicznie bać się o
                      utrzymanie mitu :-]
                      >
                      >
                      > >
                      > > Kiedy?
                      > > Ostatnio nie...
                      >
                      >
                      > A ja nigdy.

                      Moze warto?
                      >
                      >
                      > > Tosiu i Sprawdziu - wybaczcie glupote
                      >
                      > Spokojna głowa - nie przesadzaj z tą autokrytyką
                      Mmajuś... To przecie
                      > drogiazg. Gdybyś wiedziała jakie ja rzeczy wyprawiam,
                      poniechalabyś tego kajania :-)
                      >
                      > >
                      > > Pozdrawiam Was niesmialo spod biurka sluzbowego
                      > > m.
                      >
                      > No już wyłaź, nie wstydź się :-] Wyłaź prędko. Wśród
                      swoich jesteś. Każdy
                      > czasem puści bańkę podczas rozmowy. To nie dyshonor :-]

                      BAŃKE!!!? Nie wiem co lepsze bańka czy bąk?
                      Chyba bańka.
                      Co to wlasciwie jest ta bańka?

                      pozdr.








                      • Gość: Sprawdz... Re: majowy wtrecik na sprawdziowy wtrecik IP: *.acn.pl 10.05.03, 17:22
                        >
                        > Ja tam nie lubie klapsow.
                        > Mam delikatna pupe.

                        Hm... Nie lubisz? Hm.. szkoda :-(
                        Ale przecież klapsy mogą być delikatne :-]

                        >
                        >
                        > Niczym ja dziewica do konca zycia. Ameeen!

                        hm... Zapytam Cię o coś ale nie tu.

                        > Wszystko zalezy od konwencji. Nie lubie babochlopow ale
                        > pańcie tez sa fatalne. obcasy czasem. Wysokie - czemu nie?
                        > Srednie i malutkie tez sa ok.

                        Ja osobiście nie lubię tak modnych osatnio wśród kobiet butów z długimi
                        noskami... Po prostu nie cierpię. Jest to na tyle silne odczucie, że gdy czas
                        jakiś temu zwróciłem uwagę na ładną koleżankę na osiedlu... lecz okazało się,
                        że ma długie na 15 cm noski w butach - stwierdziłem, jej atrakcyjność
                        mniejszyła się o 30% - dziwne prawda? Ale tak było. Nie wnikam takie odruchy i
                        nie tłumię ich. a Ty?


                        >
                        > Oj dobra, dobra. Nie o to chodzi i wiesz to doskonale.
                        > Ja mowie o realiach.

                        Wiem. Droczę się dla draki - Ty taż się droczysz często :-]


                        > Walka moze niekoniecznie w doslownym sensie. Ale popatrz
                        > uczciwie i prawdziwie...chocby na realia zawodowe.

                        No i?

                        > Jak nie udowodnie na 6 sposobow ze jestem rownie dobra
                        > jak facet to nie zostane przyjeta do pracy.

                        Szkoda.. Być może masz racje - to przykre - ja jak będę szefem, nie będę
                        różniciwać w ten sposób.


                        ? Poza tym
                        > zawsze mozna mi zadac pytanie: czy i kiedy planuje pani
                        > zajsc w ciaze? ( i nie ma co chrzanic o zakazach takich
                        > pytan bo pytaja wszedzie), wiec musze byc 10 razy lepsza
                        > zeby byc rownie cennym pracownikiem.

                        Oburzające poniekąd...hm..Ale z drugiej strony... Ile kosztuje utrzymanie
                        pracownika przez pracodawcę? Takiego dodatkowo, który jest na dłuuuugim
                        urlopie.. Pracodawcy właśnie tak myślą - przez pryzmat użyteczności. W czasach
                        gdzie żyłuje się efektywność na maksa. Tak jest i można się wściekać, ale
                        trzeba kombinować by sobie poradzić w takich warunkach.

                        Ciekaw jestem co odpowiadasz w takich sytuacjach ?
                        Jak sobie radzisz? Jak sobie radząinne dziewczyny?
                        Podpisujądeklarację ,że nie zajdą w ciążę przez pewien okres - przecieżto
                        absurdalne !!!!!!:-(

                        ...Muszę kończyć bo jestem u Ojca w pracy i zaraz wychodzimy.. Dokończę w domu.
                        Miłego dnia :-]
    • Gość: Bora Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.chello.pl 28.04.03, 12:16
      Interesujące.
      Pozdrawiam,
      Bora
      • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 29.04.03, 22:33
        Pozdrawiam wzajemnie :-]
    • Gość: agat do Sprawdzia - zdałam !!!!!!!! IP: 62.233.173.* 28.04.03, 13:57
      Świat jest piękny :) :) :) :)
      • Gość: Sprawdź... GRATULACJE DLA AGAT!!!!:-) :-) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 28.04.03, 20:10
        Właśnie tak sobie ostatnio myślałem o Twoim prawie jazdy.. :-] Również
        dlatego ,że moja mama zdaje za tydzień :):):) Jej chyba nie pójdzie tak dobrze
        jak Tobie Agatkuś :):):0 Jeszcze raz gratulacje!!!!!

        Teraz się możesz spokojnie rozbijać :):):) Trudno było?Powiedz..

        • Gość: agat co do egz... i nie tylko IP: 217.8.186.* 29.04.03, 13:20
          Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

          > Właśnie tak sobie ostatnio myślałem o Twoim prawie jazdy.. :-] Również
          > dlatego ,że moja mama zdaje za tydzień :):):)
          Jej chyba nie pójdzie tak dobrze

          Trzymam kciuki za nią.....
          więcej optymizmu, wczoraj komorka w koncu mi zdechla od tych sms i strzalek
          wysyłanych i otrzymywanych :)


          > jak Tobie Agatkuś :):):0 Jeszcze raz gratulacje!!!!!

          dzieki bardzo

          > Teraz się możesz spokojnie rozbijać :):):) Trudno było?Powiedz..

          najpierw autko musze kupic ;)

          nie bylo trudno, bylo stresujaco,
          z teori zdlao tylko 5 osob na 14 ( powiedz mamie zeby sie nie stresowala tymi
          co wychodza w 2 minucie egz.teort. - tak jak ja wyszlam, ale nie chcialo mi sie
          juz tam siedziec i spr.ciagle to samo)

          na praktycznym nie zdazylam sie zestresowac bo juz musialam do autka isc,
          mialam skosny i koperte (strasznie nie chcialam skosnego ) poszlo, na miescie
          tez oki, chociaz na samym poczatku zgasl mi silnik

          papierek odbieram za m-c

          podeszlam wyluzowana do egz. , jak nie teraz to nastepny raz i nie bylo tak
          strasznie, ale mi sie od jakis paru miesiecy wlaczyl program - totalny zwisizm-
          przestalam sie stresic bo bym zwariowala, za duzo problemow i nerwów naraz

          w koncu nie takie egz.sie zdawalo :)

          a teraz zajme sie moim mieszkankiem, mam pare pomyslow , ciekawe co z tego
          wyjdzie ?

          milego dnia
          agat
          • Gość: Sprawdź... Re: co do egz... i nie tylko IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 30.04.03, 09:41
            Miłego dnia wzajemnie Agatkuś :-)
            Mamie powiem o Tobie to się poduduje.
            :-) Lecę do szkoły więc tu króciutko, piękny dzień :-)
    • Gość: Sprawdź... Z Prosiaczkiem i Prosiaczkową w góry IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 30.04.03, 13:51
      ...na 2-3 dni bo na więcej nie mam czasu :-(

      Apel do wiernych i niewiernych Forumowiczek: Opiekujcie się forum pod moją
      nieobecność. Baczcie by ktoś niepowołany go nie skalał. Wracam niebawem :-]

      • Gość: Sprawdź... A jednak bez Prosiaczków i bez gór :-( IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 02.05.03, 09:52

        szkoda pisać - smutna sprawa :-(
        • Gość: agat Re: A jednak bez Prosiaczków i bez gór :-( IP: 217.8.186.* 02.05.03, 11:34
          Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

          >
          > szkoda pisać - smutna sprawa :-(

          a ja nie na spływie :(

          trzym się :)
          przynajmniej w pracy nie musisz być :)


          i tak świat jest piękny.................

          • Gość: Sprawdź... Re: A jednak bez Prosiaczków i bez gór :-( IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 03.05.03, 22:26

            > a ja nie na spływie :(
            No to smucimy się razem - razem raźniej :-)


            > trzym się :)
            Wzajemnie Agatkuś :-)

            > przynajmniej w pracy nie musisz być :)
            hm...Ale zlecenia mam..I terminy...Niezależnie od świąt ...Nie wiem czy taka
            praca mi odpowiada..Może lepiej chodzić na 8-16.

            Jak tam się konsumowanie prawka :-] Kiedy zaczniesz szaleć ?:-)





            >
            >
            > i tak świat jest piękny.................
            >
    • iam2hot4u Do autora 30.04.03, 17:23
      A co Ty masz do zaoferowania
      Jesli bedziesz MI odpowiadal to sie odezwe i dam na siebie namiar
      /z fotka wlacznie/
      ale nie mozesz byc byle kim ;)
      Serdecznie pozdrawiam

      JA
      • Gość: Sprawdź... Byle kto IP: *.wsz-pou.edu.pl 30.04.03, 19:06
        Witam wzajemnie

        > A co Ty masz do zaoferowania

        Hm... Co ja mam do zaoferowania? Co ja mam do zaoferowania?
        W chwili obecnej kanapkę z serem ale zaraz ją zjem więc się nie liczy :-]
        Coż więcej? Poza sobą chyba nie wiele ale niektórym to wystarcza. :-]

        > Jesli bedziesz MI odpowiadal to sie odezwe i dam na siebie namiar
        > /z fotka wlacznie/

        Dziękuję za informację - będę miał na uwadze 8-) Hm... Odnoszę jednak niejasne
        wrażenie, że być może za szybko chciałabyś tak od razu :-] Wdaj się w polemikę,
        daj poznać się od pozytywnej strony. Znasz typ "szybkich" dziewczyn? Ja nie
        jestem "szybkim" facetem :-]


        > ale nie mozesz byc byle kim ;)


        Oj, oj...Czyli jak rozumiem co najmniej podstekretarz stanu :-]
        Co to znaczy byle kto??? Wiesz... mam nadzieję, że zwrotu "byle kto" nie
        używasz zbyt często wobec ludzi. Używasz?


        > Serdecznie pozdrawiam
        Serdecznie pozdrawiam wzajemnie
        >
        > JA
        Spr. :-]

        P.S.
        RUrealy2hot4me?:-]
        • Gość: iam2hot4U Re: Byle kto IP: *.icpnet.pl 30.04.03, 19:23
          a widzisz jak to jst gdy ktos wobec CIebie wysuwa takie wygórowane
          wymagania ?? :) I jak sie poczules..bo widzisz..kogieta tez musi miec wlasne
          zdanie..a fotka to nic obiecujacego..Zbytnio uczepiles sie moich zdań-dobry
          sposób obrony..a moje wymagania...Hm..Widzisz..wysoko sie cenie-kobietka jak ja
          nie moze sie zmarnowac w meskich ramionach
          Pozdrawiam zlosliwego zainteresowanego
          i nie wchodze w gry slowne ;)


          JA
          • Gość: tosia tosia do mmajji i sprawdzia IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.03, 15:59
            wysłałam Ci liścik na konto. przeczytaj jeśli chcesz :o)
            Sprawdziu wyśle Ci liścik. przeczytasz, jeśli bedziesz chciał ...;o)))
            mam nadzieję, że masz piękną, piekną pogodę w górach (gdzie konkretnie
            pojechałaś?)pozdrawiam wszystkich. miłego weekendu. tosia
            • Gość: Sprawdź... nie dostałem :-( IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 02.05.03, 10:01
              Tosia, na dobry adres wysłałaś???
              Nic nie mam w skrzynce :-( czarnedrzewo@o2.pl ?

              W góry niestety nie pojechałem. :-(
              Pozdrawiam Cię serdecznie
              Spr.
            • mmajja Re: tosia do mmajji i sprawdzia 05.05.03, 15:15

              Tosiu:))
              Nic od Ciebie nie dostalam niestety. Moze to przez to
              durne NOSPAM, ktore nieprzytomnie sobie dodalam do maila.
              Moj wlasciwy mail brzmi:
              mmajja@gazeta.pl
              Mam nadzieje ze mialas piekny weekend; moj byl sredni,
              lamany na katastrofalny. W dodatku brakowalo mi sil na
              zapasy z rzeczywistoscia. Ostatni tydzien mam jakis taki
              cienki w przyjemnosci jak zupka mleczna. Z rozpaczy
              zrobilam sobie zelkowa przyjemnosc i zostalam krolowa
              zelkow zjadlszy dwie paczki Harribo. Moja watroba milczy
              taktownie w tym temacie.
              Pozdrawiam Cie serdecznie, ide sie leczyc z marnego
              samopoczucia na lepsze.
              m
              PS. No wlasnie - wszystko co nas nie zabija ponoc ma nas
              wzmacniac.... tak sobie powtarzam. Prawie mi sie zacielo...


              > wysłałam Ci liścik na konto. przeczytaj jeśli chcesz :o)
              > Sprawdziu wyśle Ci liścik. przeczytasz, jeśli bedziesz
              chciał ...;o)))
              > mam nadzieję, że masz piękną, piekną pogodę w górach
              (gdzie konkretnie
              > pojechałaś?)pozdrawiam wszystkich. miłego weekendu. tosia
          • Gość: Sprawdź... Re: Byle kto IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 02.05.03, 09:59


            > a widzisz jak to jst gdy ktos wobec CIebie wysuwa takie wygórowane
            > wymagania ?? :)

            Na razie nie wysunął żadnych konkretnych wymagań poza tym, że miałbym nie być
            byle kim. Nie mam pojęcia kto jest dla Ciebie byle kim.


            >I jak sie poczules..bo widzisz..

            Poczułem niesmak - szczerze mówiąc.

            >kogieta tez musi miec wlasne
            > zdanie..a fotka to nic obiecujacego..


            W sumie nic. Prawie nic..Racja...


            >Zbytnio uczepiles sie moich zdań-dobry
            > sposób obrony..

            Bardzo dobry :-]

            >a moje wymagania...Hm..Widzisz..wysoko sie cenie-kobietka jak ja
            > nie moze sie zmarnowac w meskich ramionach


            :-]


            > Pozdrawiam zlosliwego zainteresowanego

            Naprawdę uważasz, że jestem złośliwy?

            > i nie wchodze w gry slowne ;)
            > JA

            :-)
            • Gość: iam2hot4U Re: Byle kto IP: *.icpnet.pl 02.05.03, 21:18
              Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

              >
              >
              > > a widzisz jak to jst gdy ktos wobec CIebie wysuwa takie wygórowane
              > > wymagania ?? :)
              >
              > Na razie nie wysunął żadnych konkretnych wymagań poza tym, że miałbym nie być
              > byle kim. Nie mam pojęcia kto jest dla Ciebie byle kim.
              >
              >
              > >I jak sie poczules..bo widzisz..
              >
              > Poczułem niesmak - szczerze mówiąc.




              >
              Polecam kuleczki smakowe...bodajze Wegety ;)Albo czosnek...uwielbiam i dodaje
              do wielu potraw..O...ze szpinakiem jest Pyyycha!!





              > >kogieta tez musi miec wlasne
              > > zdanie..a fotka to nic obiecujacego..
              >
              >
              > W sumie nic. Prawie nic..Racja...
              >
              >
              > >Zbytnio uczepiles sie moich zdań-dobry
              > > sposób obrony..
              >
              > Bardzo dobry :-]


              Gratuluje taktyki i widze szanse w polityce-co nawet nie pisze teraz zlosliwie-
              naprawde ;)


              >
              > >a moje wymagania...Hm..Widzisz..wysoko sie cenie-kobietka jak ja
              > > nie moze sie zmarnowac w meskich ramionach
              >
              >
              > :-]
              >

              A co..trzeba sie cenic;)
              >
              > > Pozdrawiam zlosliwego zainteresowanego
              >
              > Naprawdę uważasz, że jestem złośliwy?
              >


              a nie?!..I to z jakim tupetem ;)Ale coz..Trzeba docenic ludzi z klasa pozadnego
              zlosliwca.Poklony.

              > > i nie wchodze w gry slowne ;)
              > > JA
              >


              > :-)



              =-)
              sasasa
              Jeszcze raz pozdrawiam i zycze owocnych poszukiwan;)
              Z powazankiem
              JA


              NA POZEGNANNIE WSZYYYYYSCY RAZEM..HIP HIP HUUUURA ;)
              CIAO
              • Gość: Sprawdź... sobotnim wieczorkiem IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 03.05.03, 22:15
                > Polecam kuleczki smakowe...bodajze Wegety ;)Albo czosnek...uwielbiam i
                dodaje
                > do wielu potraw..O...ze szpinakiem jest Pyyycha!!

                Hm...czosnek? Może to i zdrowe.. Ilekroć się przeziębiam ( ostatnio 2 lata
                temu) mama usiłuje mnie karmić czosnkiem. Ma rację. Lecz ja nie przepadam.
                Preferuję cebulę :-] Poza tym.. po tym nie można się całować :-]

                >Gratuluje taktyki i widze szanse w polityce-co nawet nie pisze teraz
                >zlosliwie- naprawde ;)

                Zastanowię się nad polityką bo faktycznie gdy obserwuję niektórych polityków
                to wydaje mi się, że już teraz lepiej bym funcjonował na ich miejscu. Ale
                najpierw muszę zabezpieczyć gniazdo :-] To prerogatywa :-)

                > A co..trzeba sie cenic;)

                > a nie?!..I to z jakim tupetem ;)Ale coz..Trzeba docenic ludzi z klasa
                >pozadnego
                >zlosliwca.Poklony.

                Wzajemne uściski :-) Nie złośliwe ino szczere :-]

                > sasasa
                > Jeszcze raz pozdrawiam i zycze owocnych poszukiwan;)
                > Z powazankiem
                > JA

                Bardzo dziękuję Ci za pozdrowiena :-) To miłe. Również pozdrawiam Cię
                serdecznie :-]

                > NA POZEGNANNIE WSZYYYYYSCY RAZEM..HIP HIP HUUUURA ;)
                > CIAO

                Buziaczek :-]
                Życie jest piękne
    • Gość: jome Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klik.bydgoszcz.pl 02.05.03, 23:55
      Nie spełniam tylko jednej cechy. Pozdrawiam.
      • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 03.05.03, 22:19
        Witaj...

        Gratuluję :-] Ciesze się, że jednak są takie osoby :-]
        Bardzo jestem ciekaw jakiej - możesz mi napisać na maila jeśli się krępujesz
        na forum :-] Obiecuję dyskrecję :-)

        > Nie spełniam tylko jednej cechy. Pozdrawiam.

        :-]
    • Gość: jome brakuje mi jednej cechy IP: *.klik.bydgoszcz.pl 02.05.03, 23:56
      • Gość: Sprawdź... jakiej? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 03.05.03, 22:19
        • Gość: jome Re: jakiej? IP: *.klik.bydgoszcz.pl 04.05.03, 00:02
          A właściwie to chyba dwóch... Po pierwsze nie jestem z Warszawy. Po drugie ważę
          trochę więcej niż Twój górny pułap, co jednak przy wzroście 172cm jest jak
          najbardziej normalne i uzasadnione.
          Pozostaje jeszcze kwestia "obiektywnego piękna". Czy piękno jest wartością
          obiektywną? Przyznam, ze ostatnio się nad tym dużo zastanawiałam. Jeśli
          istnieje jedna, obiektywna prawda (co do tego jestem przekonana), to musi ona
          obejmować również jedno, obiektywne piękno. Na ile jednak jesteś pewien, że
          Twój zmysł estetyczny jest na tyle rozwinięty i pozbawiony schematów, by to
          piękno wychwycić? Pozdrawiam :)
          • Gość: tosia do Sprawdzia IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 00:10
            masz list. smuuuutny list :o((( bo humoru nie mam. z góry uprzedzam i
            przepraszam.pozdrawim wszystkich pisaczy i czytaczy wątku ;o)))) tosia
            • Gość: Sprawdź... do Tosi: Zajrzyj do skrzynki. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 04.05.03, 14:12
              I nie smuć się już. Albo smuć się ale troszkę mniej :-)
              P.S.
              Wyobrażam sobie jak piękne musi być niebo na dworze. Wyobrażam sobie, bo niebo
              zasłania mi obleśny 16 piętrowy blok , który stoi na przeciwko mojego :-]

              Buziak.
          • Gość: Sprawdź... Re: jakiej? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 04.05.03, 14:09
            Witaj :-)

            > A właściwie to chyba dwóch... Po pierwsze nie jestem z Warszawy.
            ..to nie ułatwia sprawy jak wiesz. Jestem mało moblilny :-]

            >Po drugie ważę
            >
            > trochę więcej niż Twój górny pułap, co jednak przy wzroście 172cm jest jak
            > najbardziej normalne i uzasadnione.

            :-] Ależ miła koleżanko :-) Ja wyczuwam, że zaczynasz mi się tu
            usprawiedzliwiać...:-) Nie ma powodu :-) Przecież nie o to chodzi... Dla mnie
            norma nie jest wcale jakimś absolutnym punktem odniesienia - to po pierwsze.
            Po wtóre. Mam nadzieję, że nie przejmujesz się takim drobiazgiem jak minimalne
            przekroczenie górnego pułapu. :-) Nie w tym rzecz.


            > Pozostaje jeszcze kwestia "obiektywnego piękna". Czy piękno jest wartością
            > obiektywną?

            Moim zdaniem i tak i nie. Nie, ponieważ jednemu podoba się brunetka, innemu
            blondynka. Tak, ponieważ piękna kobieta... hm.. zwraca na siebie uwagę
            niezależeni od tego czy jest brunetką czy blondynką czy rudą :-] Piękno
            kobiety jest czymś pośrednim pomiędzy obiektywizmem absolutnym praw
            naturalnych dajmy na to ,a czystym subiektywizmem np. poglądów politycznych
            lub preferencji seksualnych :-] Obiektywizm piękna kobiecego ma w sobie
            zadatki obiektywizmu absolutnego - tak myślę, choć z drugiej strony obarczony
            jest także subiektywizmem :-]Nie wiem czy wyrażam się zrozumiale.


            >Przyznam, ze ostatnio się nad tym dużo zastanawiałam. Jeśli
            > istnieje jedna, obiektywna prawda (co do tego jestem przekonana), to musi
            ona
            > obejmować również jedno, obiektywne piękno.

            Przyzmasz, że piękno ma w sobie coś z uniwersalizmu. :-]

            >Na ile jednak jesteś pewien, że
            > Twój zmysł estetyczny jest na tyle rozwinięty i pozbawiony schematów, by to
            > piękno wychwycić?


            Nie wiem. :-] Wiem natomiast, że mój zmysł intelektualny jest na tyle
            rozwinięty by wychwycić nieprzeciętność intelektu autorki tego pytania :-]


            Pozdrawiam :)
            Wzajemnie :-]
    • Gość: Sprawdź... Co sprawia Ci radość. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 04.05.03, 13:56
      Pola Mokotowskie. Stolik przy parasolach z widokiem na wodę. Obok dwa rowery -
      mój i kumpla z wydziału. Na stoliku dwie puszki piwa i partia szachów :-)
      Czego chcieć więcej do szczęścia :-]? Ja jestem prosty człowiek i cieszą mnie
      proste rzeczy. Dziś siedzę w domu i chce mi się wyć bo mam na głowie kupę
      rzeczy do zrobienia a pogoda taka piękna. No i nie ma mnie w górach, a
      przecież ja kocham góry. Pozostaje nadzieja.
      Za godzinę zalożę na uszy muzykę z walkamna. Wezmę rower i ryzykując wypadek
      pomknę przez miasto po to by uzupełnić zapotrzebowanie na dawkę adrenaliny :-]

      Co sprawia Ci radość Forumowiczko, która czytasz tego posta?
      Kiedy czujesz pełnię życia?
      Co rozumieć pod szumnym pojęciem "szaleństwo"?

      • aniesa Re: Co sprawia Ci radość. 04.05.03, 22:26

        > Za godzinę zalożę na uszy muzykę z walkamna.

        czego sluchales?

        > Co sprawia Ci radość Forumowiczko, która czytasz tego posta?

        najzwyklejsze rzeczy

        > Kiedy czujesz pełnię życia?

        kiedy sie smieje z przyjaciomi
        o! wiem! kiedy hustam sie na hustawce, wysoooko do gory. i kiedy leze bez ruchu
        na wodzie

        > Co rozumieć pod szumnym pojęciem "szaleństwo"?

        mlodosc, oczywiscie niekoniecznie w metryce a taka wewnetrzna. ludzie starzy
        duchem rzadko robia szalone rzeczy

        • Gość: Sprawdź... Re: Co sprawia Ci radość. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 04.05.03, 22:49

          > czego sluchales?

          W sobie nie posłuchałem. Za to złapałem gumę już po 5 minutach jazdy :-]
          Oto cena wariactwa :-]
          Nic, to - na szczęście siostra też ma rower. Tym razem kulturalnie pojechsałem
          sobie do do pobliskiego pół-parku z wodą, usiadłem w słonku na ławce i
          zagrałem w szachy z palmtopem (głuoi bęcwał - oddał hetmana za friko :-] )

          > najzwyklejsze rzeczy

          Np. jakie ? :-]

          > kiedy sie smieje z przyjaciomi
          > o! wiem! kiedy hustam sie na hustawce, wysoooko do gory. i kiedy leze bez
          >ruchu na wodzie.

          Ja jak leże na wodzie to od razu idę pod wodę - jestem nieodpowiednio
          wyważony.
          :-] Fajna huśtaka jest przy Puszczy kampinowskiej.
          Leżenie bez ruchu :-] Hm.. Miło. Np. na mchu.
          A leżenie z ruchem wchodzi w rachubę? :-]


          > mlodosc, oczywiscie niekoniecznie w metryce a taka wewnetrzna. ludzie starzy
          > duchem rzadko robia szalone rzeczy

          Tak myślisz?
          Dlaczego?


          • aniesa Re: Co sprawia Ci radość. 04.05.03, 23:03

            > W sobie nie posłuchałem. Za to złapałem gumę już po 5 minutach jazdy :-]

            trzeba sprawdzac sprzet przed wojażami:)


            > Nic, to - na szczęście siostra też ma rower.

            zmiesciles sie?


            > zagrałem w szachy z palmtopem (głuoi bęcwał - oddał hetmana za friko :-] )

            maly chlopczyk i jego zabaweczka....;)



            > Np. jakie ? :-]

            na przyklad opychanie sie niezdrwa zywnoscia i popijajac niezdrowym plynem:)
            lub wybieranie sie na spacer o polnocy by potarzac sie w sniegu. takie rozne
            fajne rzeczy:)

            > Ja jak leże na wodzie to od razu idę pod wodę - jestem nieodpowiednio
            > wyważony.

            e tam, trzeba tylko bardzo spokojni oddychac i rzeczywiscie sie nie ruszac.
            uwielbiam to uczcucie


            > Leżenie bez ruchu :-] Hm.. Miło. Np. na mchu.

            tam sa mrowki wiec sie tzeba ruszac:)

            > A leżenie z ruchem wchodzi w rachubę? :-]

            na wodzie nie:)



            > Tak myślisz?
            > Dlaczego?

            o to trzeba by sie spytac tych starych duchem, mnkie to jescze nie dotyczy
            >
            >
            • Gość: Sprawdź... Re: Co sprawia Ci radość. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 06.05.03, 00:21
              >
              > trzeba sprawdzac sprzet przed wojażami:)

              Czasem guma pęka mimo, że sprzęt jest całkiem sprawny...:-]


              > zmiesciles sie?


              A co tam, kolana szorują po ziemi ale jechać się dało..:-]


              > maly chlopczyk i jego zabaweczka....;)

              Zabaweczka małego chłopca :-]

              > na przyklad opychanie sie niezdrwa zywnoscia i popijajac niezdrowym plynem:)
              > lub wybieranie sie na spacer o polnocy by potarzac sie w sniegu. takie rozne
              > fajne rzeczy:)

              Oh takkkkkkk!!!!! Właśnie takkkk!!!! Ja też tak uwielbiam. Umawiamy się na
              lepienie bałwana za 8 miesięcy????:-]


              > e tam, trzeba tylko bardzo spokojni oddychac i rzeczywiscie sie nie ruszac.
              > uwielbiam to uczcucie


              Nie ruszam się jako żywo. Pupa mi idzie na dół i nic nie poradzę. :(


              > tam sa mrowki wiec sie tzeba ruszac:)

              Co tam mrówki, nie będę z powodu jakichś mrówek rezygnował z błogiego snu na
              łonie natury:-]

              >
              > > A leżenie z ruchem wchodzi w rachubę? :-]
              >
              > na wodzie nie:)


              upps :-]A gdzie?

              >
              > o to trzeba by sie spytac tych starych duchem, mnkie to jescze nie dotyczy

              Mnie chyba już czasem tak :-(

              • aniesa Re: Co sprawia Ci radość. 06.05.03, 15:31

                > > trzeba sprawdzac sprzet przed wojażami:)
                >
                > Czasem guma pęka mimo, że sprzęt jest całkiem sprawny...:-]

                ta rozmowa robi sie niebezpieczna:)

                >
                >
                > > maly chlopczyk i jego zabaweczka....;)
                >
                > Zabaweczka małego chłopca :-]

                wole sie nie domyslac nad glebia tego stwierdzenia;)


                > Oh takkkkkkk!!!!! Właśnie takkkk!!!!

                wow! az taka Ci przyjemnosc zrobilam?:))

                Ja też tak uwielbiam. Umawiamy się na
                > lepienie bałwana za 8 miesięcy????:-]

                8 mcy zle mi sie kojarzy:)



                > Nie ruszam się jako żywo. Pupa mi idzie na dół i nic nie poradzę. :(

                czasem rzeczywiscie idzie na dno, ale wtdy trzeba sprobowac jakby sie odgiac w
                tyl i pomieszac lapkami w wodzie by odzyskac rownowage



                > Co tam mrówki, nie będę z powodu jakichś mrówek rezygnował z błogiego snu na
                > łonie natury:-]

                ja nie znosze uczucia jak cos po mnie lazi!!! dostaje szalu


                > > > A leżenie z ruchem wchodzi w rachubę? :-]
                > >
                > > na wodzie nie:)
                >
                > upps :-]A gdzie?

                z ruchem? no na przyklad mozna lezec w lozku i cwiczyc

                • Gość: Sprawdź... Re: Co sprawia Ci radość. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 07.05.03, 01:25
                  >
                  > ta rozmowa robi sie niebezpieczna:)

                  Hm? :-] Nie rozumiem ?



                  > wole sie nie domyslac nad glebia tego stwierdzenia;)

                  A ja wolę przypomnieć jedno przysłowie o tym co ma na myśli głodny :-]


                  > wow! az taka Ci przyjemnosc zrobilam?:))

                  przyjemność to coś co wymyka mi się spod kontroli :-]


                  > 8 mcy zle mi sie kojarzy:)

                  to może 9 Ci się kojarzy lepiej :-]


                  > czasem rzeczywiscie idzie na dno, ale wtdy trzeba sprobowac jakby sie odgiac
                  w
                  > tyl i pomieszac lapkami w wodzie by odzyskac rownowage

                  :-)

                  >
                  > ja nie znosze uczucia jak cos po mnie lazi!!! dostaje szalu
                  >
                  przyzwyczajaj się, w końcu i tak zjedzą Cię robaczki :-] Mnie zresztą też :-]


                  > z ruchem? no na przyklad mozna lezec w lozku i cwiczyc

                  Co ćwiczyć i dlaczegu na łóżku :-]?


                  • aniesa Re: Co sprawia Ci radość. 07.05.03, 13:27

                    > Hm? :-] Nie rozumiem ?

                    moze to i lepiej:)


                    > A ja wolę przypomnieć jedno przysłowie o tym co ma na myśli głodny :-]

                    jak to bylo..? chleb?


                    > przyjemność to coś co wymyka mi się spod kontroli :-]

                    teraz ja nie rozumiem:)

                    > to może 9 Ci się kojarzy lepiej :-]

                    pewnie bedzie....za jakies 7lat:)


                    > przyzwyczajaj się, w końcu i tak zjedzą Cię robaczki :-] Mnie zresztą też :-]

                    jestes okropny!


                    > Co ćwiczyć i dlaczegu na łóżku :-]?

                    no na przyklad brzuszki. a na lozku bo jest miekko i latwiej sie odbic:)

                    • Gość: Sprawdź... Re: Co sprawia Ci radość. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 08.05.03, 00:05
                      >
                      > > A ja wolę przypomnieć jedno przysłowie o tym co ma na myśli głodny :-]
                      >
                      > jak to bylo..? chleb?


                      :-]
                      >
                      > teraz ja nie rozumiem:)

                      Rozumiesz, rozumiesz :-]

                      >
                      > pewnie bedzie....za jakies 7lat:)


                      Dopiero za 7???? Dlaczego tak długo?


                      > jestes okropny!


                      Jestem obleśny :-]

                      > no na przyklad brzuszki. a na lozku bo jest miekko i latwiej sie odbic:)

                      Ja osobiście ćwiczę brzuszki na podłodze właśnie dlatego, że jest trudniej :-]


                      >
                      • aniesa Re: Co sprawia Ci radość. 08.05.03, 00:15


                        > > pewnie bedzie....za jakies 7lat:)
                        >
                        >
                        > Dopiero za 7???? Dlaczego tak długo?

                        bo najpierw mosze zrobic jeszcce mnostwo rzeczy. skonczyc studia i wyjsc za maz
                        na przyklad. i zaczac prace. i troche sie wyszalec. i pobrykac. i nachapac
                        mlodej wolnosci

                        > > jestes okropny!
                        >
                        >
                        > Jestem obleśny :-]

                        aj! jaka samokrytyka! ale nie martw sie, milosc jest slepa:)

                        > Ja osobiście ćwiczę brzuszki na podłodze właśnie dlatego, że jest trudniej :-
                        ]

                        ja tez:) w koncu jest tyle innych rzeczy ktore mozna robic na lozku:)
                        • Gość: Sprawdź... Re: Co sprawia Ci radość. IP: *.acn.pl 10.05.03, 16:33
                          >
                          > bo najpierw mosze zrobic jeszcce mnostwo rzeczy. skonczyc studia i wyjsc za
                          maz na przyklad. i zaczac prace. i troche sie wyszalec. i pobrykac. i nachapac
                          mlodej wolnosci

                          No tak :-] Całkiem zrozumiały powód...Ale zdajesz sobie sprawę ,że taką decyzję
                          jak Ty podejmuje coraz więcej kobiet w Polsce i przez to jużteraz nasze
                          społeczeństwo się starzeje a liczba ludności maleje..:-]

                          Byłoby szlachetne z Twojej strony gdybyś pro publico bono rozmnożyła się
                          licznie znacznie wcześniej :-] Niech żyje płodność!!! :-]

                          > aj! jaka samokrytyka! ale nie martw sie, milosc jest slepa:)


                          Wiem, wiem - jak już amotr trafi strzałą to raczej nizc jużnie uratuje przed
                          zaślepieniem. Nawet rozsądek :-]

                          > > Ja osobiście ćwiczę brzuszki na podłodze właśnie dlatego, że jest trudniej
                          >
                          > ja tez:) w koncu jest tyle innych rzeczy ktore mozna robic na lozku:)

                          :-] Np. kochać się :-] Albo spać, albo czytać, albo oglądać tv (byle coś
                          nieodmóżdżającego), albo leżeć i robić nic :-]


                          • aniesa Re: Co sprawia Ci radość. 10.05.03, 17:54

                            > No tak :-] Całkiem zrozumiały powód...Ale zdajesz sobie sprawę ,że taką
                            decyzję jak Ty podejmuje coraz więcej kobiet w Polsce i przez to już teraz
                            nasze społeczeństwo się starzeje a liczba ludności maleje..:-]

                            niestety warunki jakie stawiaja pracodawcy kobietom nie zawsze pozwalaja na
                            dbanie o demografie. poza tym uwazam ze trzeba dorosnac do roli matki i czasem
                            lepiej miec pozno lub wcale(!)
                            >

                            > Byłoby szlachetne z Twojej strony gdybyś pro publico bono rozmnożyła się
                            > licznie znacznie wcześniej :-]

                            jak zjem urodzinowego torta babci ruszam do boju!

                            Niech żyje płodność!!! :-]

                            a pewnie! w koncu to kobieta pozoni wszelkie konsekwencje. nie zwazajmy na jej
                            glupawe widzimiesie i jakies tam humory! kobieta to istota rozplodowa! niech
                            zyje plodnosc!
                            :-]

                            > > ja tez:) w koncu jest tyle innych rzeczy ktore mozna robic na lozku:)
                            >
                            > :-] Np. kochać się :-]

                            a to niekoniecznie na lozku

                            Albo spać, albo czytać, albo oglądać tv (byle coś
                            > nieodmóżdżającego), albo leżeć i robić nic :-]

                            e tam, nie badz taki powazny. sporadyczne odmozdzanie sie jest dobra na zbytnia
                            powage;)

                            • Gość: Sprawdź... Re: Co sprawia Ci radość. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 11.05.03, 05:49
                              > niestety warunki jakie stawiaja pracodawcy kobietom nie zawsze pozwalaja na
                              > dbanie o demografie. poza tym uwazam ze trzeba dorosnac do roli matki i
                              czasem
                              > lepiej miec pozno lub wcale(!)

                              Zgadzam się całkowicie. :):)

                              Ja jednak dzidziusia chcę mieć jak najbardziej. Pytanie tylko kiedy i z kim :-
                              ] Mam instynkt opiekuńczy i mam zamiar się opiekować potomkiem :)

                              >
                              > jak zjem urodzinowego torta babci ruszam do boju!
                              Dobrze się zastanów nad kandydatem :-)

                              :-)
                              >
                              > Niech żyje płodność!!! :-]
                              >
                              > a pewnie! w koncu to kobieta pozoni wszelkie konsekwencje. nie zwazajmy na
                              jej
                              >
                              > glupawe widzimiesie i jakies tam humory! kobieta to istota rozplodowa! niech
                              > zyje plodnosc!

                              hm... Nie zgadzam się z tym co mi sugerujesz. Nie uważam by to co napisałem
                              było szowinistyczne. Ta reakcja mnie dziwi...Dlaczego ironizujesz sobie w ten
                              sposób >:-)?


                              > > :-] Np. kochać się :-]
                              >
                              > a to niekoniecznie na lozku

                              No nie ale w sumie chyba można :-]


                              > Albo spać, albo czytać, albo oglądać tv (byle coś
                              > > nieodmóżdżającego), albo leżeć i robić nic :-]


                              > e tam, nie badz taki powazny. sporadyczne odmozdzanie sie jest dobra na
                              zbytnia
                              >
                              > powage;)

                              No tak, ale ja tam mam 100 innych niż tv sposobów na odmóżdżaniem - jeśli już
                              się odmóżdżać to z głową :):):):):):)))))




      • Gość: agat Re: Co sprawia Ci radość. IP: 217.8.186.* 05.05.03, 13:38
        Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

        > Pola Mokotowskie.

        hmm, Pola Mokotowskie ..
        nic mi to nie mówitak jak Tobie (prawdopodobnie) Wały Chrobrego czy Głębokie


        Stolik przy parasolach z widokiem na wodę. Obok dwa rowery -
        > mój i kumpla z wydziału. Na stoliku dwie puszki piwa i partia szachów :-)

        rowery + piwo = cos niedozwolonego (świeżo przsyswojony kodeks ruchu
        drogowego :) się kłania )

        > Czego chcieć więcej do szczęścia :-]? Ja jestem prosty człowiek i cieszą mnie
        > proste rzeczy. Dziś siedzę w domu i chce mi się wyć bo mam na głowie kupę
        > rzeczy do zrobienia a pogoda taka piękna.

        pogoda piękna to się dziś zrobiła :)
        ale wczoraj tez bylo juz całkiem nieźle ........
        grill, piwko , itp, itd

        No i nie ma mnie w górach, a
        > przecież ja kocham góry. Pozostaje nadzieja.

        uuuuuu, ostatni raz w gorkach bylam w listopadzie 2002 ale wtedy był halnuy i
        nic nie można było

        > Za godzinę zalożę na uszy muzykę z walkamna. Wezmę rower i ryzykując wypadek
        > pomknę przez miasto po to by uzupełnić zapotrzebowanie na dawkę adrenaliny :-]


        ja tez zawsze (prawie) ze słuchaweczkami w uszach,
        ale jak bede miec bryke to juz nie (chyba) :(

        > Co sprawia Ci radość Forumowiczko, która czytasz tego posta?
        > Kiedy czujesz pełnię życia?
        > Co rozumieć pod szumnym pojęciem "szaleństwo"?
        >
        radość dla mnie na ostatnie dni :
        moj facet wraca do domu :) (w końcu)
        kotek ma się lepiej , zaczyna brykac po staremu
        zdalam prawko
        znowu chodze na fikanie i nie mam nawet zakwasów :;)
        czytam swietna ksiazke (i tu jest lekkie szalenstwo - bo jak cos mi sie podoba
        to siedze, leze stoje ...... i czytam az przeczytam, a potem zapalki w oczki i
        do pracy :)
        slonce swieci
        naprawia mi w koncu domofon (oby od miesaica walcze z administracja)
        i mozn aby tak wymieniac

        milego dzionka
        agat
        • Gość: Sprawdź... Re: Co sprawia Ci radość. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 06.05.03, 00:29
          Zdała usny :):):):):):):):) Za tydzień praktyczny. Trzymam kciuki, trzymaj i
          Ty :-]


          Witaj Agatkuś :-)

          > nic mi to nie mówitak jak Tobie (prawdopodobnie) Wały Chrobrego czy Głębokie

          Owszem, nie mówi :-]



          > rowery + piwo = cos niedozwolonego (świeżo przsyswojony kodeks ruchu
          > drogowego :) się kłania )


          Hm... No widzisz, a jeśli piwo i rower nie dotyczy ruchu drogowego tylko
          ścieżkowego ? :-]]] KOdeks ruchu ścieżkowego jest całkiem inny Agatkuś :-]

          > ja tez zawsze (prawie) ze słuchaweczkami w uszach,
          > ale jak bede miec bryke to juz nie (chyba) :(

          :-] No to kupisz sobie fajne radio i będziesz ruszać z piskiem opon spod
          świateł. Też tak kiedyś zrobię - tak jak dresiarze, od których mnie mierzi :-)


          > radość dla mnie na ostatnie dni :
          > moj facet wraca do domu :) (w końcu)


          :-) :):):):):) Cieszę się :):):):)

          > kotek ma się lepiej , zaczyna brykac po staremu

          Po twarzy? :-]

          > zdalam prawko
          > znowu chodze na fikanie i nie mam nawet zakwasów :;)

          :)::):):) Bravo... Sportujmy się :-] Póki młodość pozwala :-)


          > czytam swietna ksiazke (i tu jest lekkie szalenstwo - bo jak cos mi sie
          podoba
          > to siedze, leze stoje ...... i czytam az przeczytam, a potem zapalki w
          oczki i

          Jaki tytuł - mów a żywo ?:-]

          >
          > milego dzionka
          > agat
          Wzajemnie buziaczek - teraz i ja lecę :-]
          Spr.
          • Gość: agat Re: Co sprawia Ci radość. IP: 62.233.173.* 07.05.03, 22:12
            Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

            > Zdała usny :):):):):):):):) Za tydzień praktyczny. Trzymam kciuki, trzymaj i
            > Ty :-]
            >
            gratulacje, bede trzymac


            > Witaj Agatkuś :-)
            >
            > > nic mi to nie mówitak jak Tobie (prawdopodobnie) Wały Chrobrego czy Głębok
            > ie
            >
            > Owszem, nie mówi :-]
            >
            >
            :)

            > > rowery + piwo = cos niedozwolonego (świeżo przsyswojony kodeks ruchu
            > > drogowego :) się kłania )
            >
            >
            > Hm... No widzisz, a jeśli piwo i rower nie dotyczy ruchu drogowego tylko
            > ścieżkowego ? :-]]] KOdeks ruchu ścieżkowego jest całkiem inny Agatkuś :-]

            nie naginaj , nie naginaj ;)

            > > ja tez zawsze (prawie) ze słuchaweczkami w uszach,
            > > ale jak bede miec bryke to juz nie (chyba) :(
            >
            > :-] No to kupisz sobie fajne radio i będziesz ruszać z piskiem opon spod
            > świateł. Też tak kiedyś zrobię - tak jak dresiarze, od których mnie mierzi :-
            )

            ale pomysl zamiast tekno czy innegi Lupucupu pusc fajny kawalek kulta lub
            nirwanke , hihi

            >
            > > radość dla mnie na ostatnie dni :
            > > moj facet wraca do domu :) (w końcu)
            >
            >
            > :-) :):):):):) Cieszę się :):):):)


            ja sie chyba ciesze najbardzej , tzw banan na gebie nonstop

            > > kotek ma się lepiej , zaczyna brykac po staremu
            >
            > Po twarzy? :-]
            nie sztafeta sypialni - kuchnia o 2 w nocy i przelaje ok.5 rano


            >
            > > czytam swietna ksiazke (i tu jest lekkie szalenstwo - bo jak cos mi sie
            > podoba
            > > to siedze, leze stoje ...... i czytam az przeczytam, a potem zapalki w
            > oczki i
            >
            > Jaki tytuł - mów a żywo ?:-]

            przeczyatlam - no alw s umie taka fajna nie byla "syn cyrku "irvinga
            teraz cztam "klaustropolis" czalkiem niezla a zaulek lgarzy jest next


            milych snow
            agat


            • Gość: Sprawdź... Re: Co sprawia Ci radość. IP: *.acn.pl 10.05.03, 16:46
              > > Hm... No widzisz, a jeśli piwo i rower nie dotyczy ruchu drogowego tylko
              > > ścieżkowego ? :-]]] KOdeks ruchu ścieżkowego jest całkiem inny Agatkuś :-]
              >
              > nie naginaj , nie naginaj ;)

              Tak czy inaczej uważam, że szalona jazda na rowerze to lepszy ekwiwalent
              narkotyków, przypadkowego seksu czy zadymy na stadionie - a też dostarcza
              potrzebnej adrenaliny :-]

              >
              > ale pomysl zamiast tekno czy innegi Lupucupu pusc fajny kawalek kulta lub
              > nirwanke , hihi

              Ha!!!!!!!!!!!!! :):):):) Myślałem o czym jeszcze bardziej "odlotowym" - mam
              zamiar sobie puszczać Lady Pank, Dire Straits lub Pink Floydów a nawet Bacha,
              Vivaldiego albo Chopina :-] Ha...To będzie chłopięca radość. Na razie cieszę z
              takiej małej zabaweczki, za której kupno karcą mnie rodzice i część kumpli :-]
              Ale ja bardzo się cieszę bo nie pamiętam kidy kupowałem sobie coś innego niż
              niezbędne i praktyczne. Teraz się po prostu cieszę i nie żałuję wydanych
              pieniędzy :-] Karcisz mnie za to, pochwalasz czy wzruszasz ramionami?:-]


              >
              > ja sie chyba ciesze najbardzej , tzw banan na gebie nonstop

              To taki frazeologizm? Banan na gębie? Ciekawe.

              > nie sztafeta sypialni - kuchnia o 2 w nocy i przelaje ok.5 rano

              :-] Że też chłopakowi się chce... Moja szaleje nie dłużej niż godzinę , dwie na
              dobę. Potem jest już prawie normalna :-]


              > przeczyatlam - no alw s umie taka fajna nie byla "syn cyrku "irvinga
              > teraz cztam "klaustropolis" czalkiem niezla a zaulek lgarzy jest next

              Hm..no to ostro dajesz :-] Zazdroszczę. Ja planuję na wakację zabrać się za
              Mrożka i Gombrowicza. Potem chciałem się przymierzyć do seroko pojętej klasyki
              światowej.


              Buziak


              • Gość: agat Re: Co sprawia Ci radość. IP: 62.233.173.* 12.05.03, 19:45
                Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

                > > > Hm... No widzisz, a jeśli piwo i rower nie dotyczy ruchu drogowego ty
                > lko
                > > > ścieżkowego ? :-]]] KOdeks ruchu ścieżkowego jest całkiem inny Agatku
                > ś :-]
                > >
                > > nie naginaj , nie naginaj ;)
                >
                > Tak czy inaczej uważam, że szalona jazda na rowerze to lepszy ekwiwalent
                > narkotyków, przypadkowego seksu czy zadymy na stadionie - a też dostarcza
                > potrzebnej adrenaliny :-]

                każdy robi to co lubi ...:)

                >
                > >
                > > ale pomysl zamiast tekno czy innegi Lupucupu pusc fajny kawalek kulta lub
                > > nirwanke , hihi
                >
                > Ha!!!!!!!!!!!!! :):):):) Myślałem o czym jeszcze bardziej "odlotowym" - mam
                > zamiar sobie puszczać Lady Pank, Dire Straits lub Pink Floydów a nawet Bacha,
                > Vivaldiego albo Chopina :-] Ha...To będzie chłopięca radość. Na razie cieszę
                z
                >
                > takiej małej zabaweczki, za której kupno karcą mnie rodzice i część kumpli :-
                ]
                > Ale ja bardzo się cieszę bo nie pamiętam kidy kupowałem sobie coś innego niż
                > niezbędne i praktyczne. Teraz się po prostu cieszę i nie żałuję wydanych
                > pieniędzy :-] Karcisz mnie za to, pochwalasz czy wzruszasz ramionami?:-]
                >
                pozwól że zacytuję... Lepiej mieć wyrzuty sumienia niż żal....
                a jeśli można wiedzieć to co kupiłeś

                > >
                > > ja sie chyba ciesze najbardzej , tzw banan na gebie nonstop
                >
                > To taki frazeologizm? Banan na gębie? Ciekawe.

                czyli uśmiech od ucha do ucha, naprawde tego nie znasz ?

                > > nie sztafeta sypialni - kuchnia o 2 w nocy i przelaje ok.5 rano
                >
                > :-] Że też chłopakowi się chce... Moja szaleje nie dłużej niż godzinę , dwie
                na
                >
                > dobę. Potem jest już prawie normalna :-]
                >
                to nie jest chlopak, tylko ona !!!
                i rzadko bywa normalna

                > > przeczyatlam - no alw s umie taka fajna nie byla "syn cyrku "irvinga
                > > teraz cztam "klaustropolis" czalkiem niezla a zaulek lgarzy jest next
                >
                > Hm..no to ostro dajesz :-] Zazdroszczę. Ja planuję na wakację zabrać się za
                > Mrożka i Gombrowicza. Potem chciałem się przymierzyć do seroko pojętej
                klasyki
                > światowej.
                >
                czasem jak mam czas to nadrabiam, :)

                > Buziak
                >
                Całuski
                • Gość: Sprawdź... Re: Co sprawia Ci radość. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 20.05.03, 00:54

                  Witaj Agat :-]

                  > każdy robi to co lubi ...:)

                  Co lubisz?



                  > pozwól że zacytuję... Lepiej mieć wyrzuty sumienia niż żal....
                  > a jeśli można wiedzieć to co kupiłeś

                  Palmtopa :-]

                  > czyli uśmiech od ucha do ucha, naprawde tego nie znasz ?


                  :-] Nie znałem :-]


                  > to nie jest chlopak, tylko ona !!!
                  > i rzadko bywa normalna

                  upsss. faux pas :-] Pardon :-)

                  > czasem jak mam czas to nadrabiam, :)
                  >
                  ps. Nie zdała praktycznego..W przyszłym tyg - kolejny :-(
      • mmajja Re: Co sprawia Ci radość. 05.05.03, 18:12
        Radosc?
        Radosc jest wtedy kiedy patrze w oczy psie lub kocie i
        widze ze czai sie w nich mala choc wielka zalzawiona
        milosc - czesciowo oparta na wdziecznosci za miske pelna
        kurczaka z ryzem, za zabawe i wspolne zasypianie, a
        czesciowo dlatego ze po prostu jestem. Milo wiedziec ze
        to wazne dla psa i kota.
        Radosc tez jest wtedy kiedy idac ulica czuje wiatr we
        wlosach, mam swiadmomosc sily i witalnosci ciala i umyslu
        ( cos mi wychodzi reklama Geriavitu, zamiast radosci....
        hmmm...)i moge tak sobie isc, obserwowac ludzi i czuc ze
        zyje, oddycham, wiem... Radosc umiejscawia mi sie w
        splocie slonecznym i tam wystukuje swoj rytm wraz z
        sercem, przy akompaniamencie pulsu krwi.
        Mysle ze moje radosci sa duze i male, takie
        okolicznosciowe. Czasem radoscia jest dla mnie paczka
        zelkow, a czasem Wazna Rozmowa z Wazna Osoba... lub Wazny
        SMS, ktory sprawia ze zagladam znowu i znowu do mojego
        telefonu i plawie sie w cieplych slowach - a choc sa
        jedynie slowami potrafia zima zastapic cieply sweter.
        Radosc to tez brak smutku czasami.
        Pozdrawiam, dzis moja radosc skupia sie na swiadomosci ze
        bywaja lepsze dni, takie jak wyzej opisane chwile, ktore
        mam nadzieje ze niebawem nadejda.
        Pozdrawiam







        > Pola Mokotowskie. Stolik przy parasolach z widokiem na
        wodę. Obok dwa rowery -
        > mój i kumpla z wydziału. Na stoliku dwie puszki piwa i
        partia szachów :-)
        > Czego chcieć więcej do szczęścia :-]? Ja jestem prosty
        człowiek i cieszą mnie
        > proste rzeczy. Dziś siedzę w domu i chce mi się wyć bo
        mam na głowie kupę
        > rzeczy do zrobienia a pogoda taka piękna. No i nie ma
        mnie w górach, a
        > przecież ja kocham góry. Pozostaje nadzieja.
        > Za godzinę zalożę na uszy muzykę z walkamna. Wezmę
        rower i ryzykując wypadek
        > pomknę przez miasto po to by uzupełnić zapotrzebowanie
        na dawkę adrenaliny :-]
        >
        > Co sprawia Ci radość Forumowiczko, która czytasz tego
        posta?
        > Kiedy czujesz pełnię życia?
        > Co rozumieć pod szumnym pojęciem "szaleństwo"?
        >
        • Gość: Sprawdź... Re: Co sprawia Ci radość. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 06.05.03, 00:41

          :-)

          > Radosc jest wtedy kiedy patrze w oczy psie lub kocie i
          > widze ze czai sie w nich mala choc wielka zalzawiona
          > milosc - czesciowo oparta na wdziecznosci za miske pelna
          > kurczaka z ryzem, za zabawe i wspolne zasypianie, a
          > czesciowo dlatego ze po prostu jestem. Milo wiedziec ze
          > to wazne dla psa i kota.


          Pięknie ujęte. Czasem chciałoby się umieć tak kochać. Bezwarunkowo i z takim
          oddaniem. A jednak wolę kochać Sprawdziowo niż Burkowo, choć i od Burka
          mógłbym się wiele nauczyć :-)



          > Radosc tez jest wtedy kiedy idac ulica czuje wiatr we
          > wlosach, mam swiadmomosc sily i witalnosci ciala i umyslu
          > ( cos mi wychodzi reklama Geriavitu, zamiast radosci....
          > hmmm...)

          Olać złe skojarzenia, olać wszystko to co może stłumić ekspresję tego co
          trudno ująć w słowa. Wiatr we włosach - wspaniale :-]


          >i moge tak sobie isc, obserwowac ludzi i czuc ze
          > zyje, oddycham, wiem...

          Wszak ,życie potrafi być piękne :-]


          >Radosc umiejscawia mi sie w
          > splocie slonecznym i tam wystukuje swoj rytm wraz z
          > sercem, przy akompaniamencie pulsu krwi.

          Poezja. Masz swojego ulubionego poetę?

          :-]

          > Mysle ze moje radosci sa duze i male, takie
          > okolicznosciowe. Czasem radoscia jest dla mnie paczka
          > zelkow, a czasem Wazna Rozmowa z Wazna Osoba... lub Wazny
          > SMS, ktory sprawia ze zagladam znowu i znowu do mojego
          > telefonu i plawie sie w cieplych slowach - a choc sa
          > jedynie slowami potrafia zima zastapic cieply sweter.
          > Radosc to tez brak smutku czasami.

          Ciekawe ujęcie.Kojarzy mi się z jedną z definicji zła. Zło to brak Boga -
          dygresja.


          > Pozdrawiam, dzis moja radosc skupia sie na swiadomosci ze
          > bywaja lepsze dni, takie jak wyzej opisane chwile, ktore
          > mam nadzieje ze niebawem nadejda.

          Nadejdą niechybnie Mmaju :-]

          Pozdrawiam
          Pozdrawiam takowoż serdecznie :-)

          >
          >
          >
          • Gość: tosia :o((( do sprawdzia IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 00:15
            dlaczego juz nic do mnie nie piszesz?? rozpaczam (;o))tosia
            • Gość: Sprawdz... Re: do sprawdzia - uszki do góry Tosiaczek IP: *.acn.pl 10.05.03, 16:54


              > dlaczego juz nic do mnie nie piszesz?? rozpaczam (;o))tosia

              Przez ostatnie kilka dni byłem tak zawalony sprawami: studia, studia, praca,
              praca, targi pracy, miejsca, dom.... terminy, że nie mogłem. Napiszę Tosiaczek.
              Mów jak mija Ci maj.. Czyżnie jest cudownie... Dziś w metrze znów byłem na
              siebie wściekły: Jakaś ładna dziewczyna, patrzyła się na mnie ...a ja - gałgan -
              zawstydzony spuściłem wzrok - myślę, że zgniję w samotności :-]
              Jak powinienem reagować na takie sytuacje Twoim zdaniem... Podchodzenie do
              obcej dziewczyny wydaje mi się czymś niestosownym - nie sądzisz? Nie chcę
              zbiżać się do chamskiego podrywu na ulicy. a z drugiej strony to byłoby
              ekscytujące na swój sposób.
              Ale może nie będzie tak źle. Metrem jeżdżę co drugi dzień :-]
              Pozdrawiam Cię Tosia.
              Pojaw się tu.



              • Gość: Ania Re: do sprawdzia - uszki do góry Tosiaczek IP: 80.51.242.* 13.05.03, 18:57
                No witam was serdecznie . Zabieram tu głos pierwszy raz i jestem nieco
                stremowana :) Gratuluję Sprawdziu takiej burzy mózgów i tylu komentarzy.
                Niestety nie udało mi się przeczytać ich wszystkich ( ponad 800 !!!!!) i
                zapewne wiele straciłam . Nieżle się uśmiałam czytając Twoje warunki , wręcz
                rzałam ze smiechu i bądż błogoslawiony za tą chwilę szczerej zabawy. Hmmmm....
                Najgorsze , że nie wiem jak zakończyły się Twoje poszukiwania , no ale jeśli
                tu jeszcze jesteś to chyba....jeszcze jej nie znalazłeś . Temat był gorący ,
                ale wydaje mi się , że większość ludzi była Ci przychylna .
                Co do podrywania w metrze to posłuchaj intuicji .Mi się bardzo spodobał ten
                wątek ...cool... Niestety w konkursie nie mam zamiar brać udzialu , ale
                pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia :) Innym stałym bywalcom tego
                wątku również :) Ania
                • Gość: Sprawdz... witam serdecznie IP: *.ii.pw.edu.pl 16.05.03, 19:07
                  > No witam was serdecznie . Zabieram tu głos pierwszy raz i jestem nieco
                  > stremowana :)

                  Witaj Aniu - imienniczko mej siostry :-] Niech Twa trema rozwieje sie wnet gdyz
                  jest zupelnie nieuzasadniona - zapraszam do wypowieddzi czuj sie swobodnie :-]
                  Z radoscia witam Cie na nieco zapuszczonym ostatnio forum...Zapraszam do
                  wysuwania ciekawych spostrzezen, krytyki, pochwal, pomyslow. :-) :-)
                  Nie wiem czy mi wolno ale jesli tak to witam Ci rowniez w imieniu pozostalych
                  szanownych Foromowiczow :+]

                  >Gratuluję Sprawdziu takiej burzy mózgów i tylu komentarzy.

                  Dziekuje serdecznie Aniu :-)

                  > Niestety nie udało mi się przeczytać ich wszystkich ( ponad 800 !!!!!) i
                  > zapewne wiele straciłam . Nieżle się uśmiałam czytając Twoje warunki , wręcz
                  > rzałam ze smiechu i bądż błogoslawiony za tą chwilę szczerej zabawy.

                  :-) Wiele bym dal za to by byc blogoslawionym :-] Bardzo chcialbym trafic do
                  czysca notabene :-) Potym rzecz jasna do Nieba :-) A Ty? Co bedzie z Toba gdy
                  umrzesz Aniu?

                  Hmmmm....
                  > Najgorsze , że nie wiem jak zakończyły się Twoje poszukiwania , no ale jeśli
                  > tu jeszcze jesteś to chyba....jeszcze jej nie znalazłeś .

                  Wnioski sluszne... Powiem Ci w sekrecie, ze nawet jesli ja spotkalem ...lub
                  spotkam to niekoniecznie musze o tym wiedziec i to jest najgorsze :-] ... W
                  kazdym badz razie jesli bede juz pewien swego (czyli jesli sie zakocham) to dam
                  znac na pewno...

                  >Temat był gorący ,
                  > ale wydaje mi się , że większość ludzi była Ci przychylna .

                  :-] Finalnie tak, co jest bardzo budujace :-)


                  > Co do podrywania w metrze to posłuchaj intuicji .Mi się bardzo spodobał ten
                  > wątek ...cool... Niestety w konkursie nie mam zamiar brać udzialu , ale
                  > pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia :) Innym stałym bywalcom tego
                  > wątku również :) Ania

                  To mile z Twojej strony Aniu :-] Pozdrawiam Cie rownie serdecznie. Wpadaj tu
                  czasem - bede Ci rad...:-] Inni bywalce , mam nadzieje tez :-)


          • Gość: Kora Re: Co sprawia Ci radość. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.05.03, 15:22
            Witaj Sprawdziu!
            Wlasnie , chodzi o milosc, a prawdziwa milosc jest bezwarunkowa, taka miloscia
            kochasz swoje dziecko, po prostu za to, ze jest. Nie sadzisz , ze taka wlasnie
            jest jej istota? Ty natomiast sprawdzasz, analizujesz i rozkladasz na czesci
            pierwsze, a to juz nie jest takie interesujace.Milosc to magnetyzm, to cos ,
            co daje Ci sygnal, ze znalazles swoja pokrewna dusze. I to jest takie
            tajemnicze, niespodziewane i wszechogarniajace uczucie. Czasem warto jest
            milczec, nie trzeba sobie wszystkiego wyjasniac. Jakos brak mi w tych
            wszystkich Twoich wypowiedziach romantyzmu, spontanicznosci.Wiem, to
            rzeczywistosc wirtualna, ale.. czy musi byc tak wykalkulowana i zimna?
            " Madrosc ludzi jest szalenstwem w oczach Boga. Jesli posluchamy glosu
            dziecka, ktore mieszka w naszej duszy, oczy nasze nabiora blasku."
            Pozdrawiam Cie serdecznie,uwazam, ze jestes bardzo sympatyczny i masz
            rozbrajajace poczucie humoru!
            I zycze Ci z calego serca, abys tam, w rzeczywistym swiecie znalazl kobiete,
            ktora bedzie rozjasniac Ci zycie.
            • Gość: Sprawdź... Re: Co sprawia Ci radość. IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 20.05.03, 01:17


              > Witaj Sprawdziu!
              Witaj wzajemnie Kora!


              > Wlasnie , chodzi o milosc, a prawdziwa milosc jest bezwarunkowa, taka
              miloscia
              > kochasz swoje dziecko, po prostu za to, ze jest. Nie sadzisz , ze taka
              wlasnie
              > jest jej istota?


              Tak właśnie sądzę Kora :-]



              >Ty natomiast sprawdzasz, analizujesz i rozkladasz na czesci
              > pierwsze, a to juz nie jest takie interesujace.

              Dla mnie jest Kora :-] Poza tym, czy nie uważasz, że pojęcie miłości nie musi
              się kłucić z istnieniem takowej listy? Lista to poprostu zbiór chech, jakie
              bym chciał widzieć u Niej.Po prostu.. Nic mniej , ale teżnic więcej dlatego
              też proszę, nie przytłaczaj mnie prawdziwą miłością bo ja też zdaję sobie
              sprawę, czym się charakteryzuje.. O tym też możemy pomówić.



              >Milosc to magnetyzm, to cos ,
              > co daje Ci sygnal, ze znalazles swoja pokrewna dusze. I to jest takie
              > tajemnicze, niespodziewane i wszechogarniajace uczucie. Czasem warto jest
              > milczec, nie trzeba sobie wszystkiego wyjasniac.


              Ależ tak :):):):)!!!!!!!!!!!!!!

              > Jakos brak mi w tych
              > wszystkich Twoich wypowiedziach romantyzmu, spontanicznosci.

              Z pokorą przyjmuję Twe spostrzeżenie :-) Masz prawo do własnej interpretacji :-
              ) Tak więc jestem z odartym z reszetek uczucia cynikiem -sztywniakiem :-]


              >Wiem, to
              > rzeczywistosc wirtualna, ale.. czy musi byc tak wykalkulowana i zimna?

              Nie musi .... :-)


              > " Madrosc ludzi jest szalenstwem w oczach Boga. Jesli posluchamy glosu
              > dziecka, ktore mieszka w naszej duszy, oczy nasze nabiora blasku."

              Wspaniałe!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wyślę to przyjacielowi!!. Dziękuję Ci za ten
              cytat Koara.


              > Pozdrawiam Cie serdecznie,uwazam, ze jestes bardzo sympatyczny i masz
              > rozbrajajace poczucie humoru!

              :-] Skromnie pomilczę.

              > I zycze Ci z calego serca, abys tam, w rzeczywistym swiecie znalazl kobiete,
              > ktora bedzie rozjasniac Ci zycie.


              Boże, ja też bym tego chciał. Dlatego baaardzo Ci dziękuję za ten mail.

    • Gość: Sprawdz... "...ki w oczach..." IP: *.ii.pw.edu.pl 16.05.03, 20:13
      Czytaliscie wypowiedz Pani Beger na temat seksu?
      Jesli do tego dodac jej wyksztalcenie to wychodzi nam ,ze w sejmie czyli w
      najwyzszej instancji wladzy mamy ludzi na takim poziomie ,ze ogarnac moze tylko
      czarna rozpacz!!!! Do jasnej cholery!! I ta Pani jest w komisji sledczej... I
      ta Pani wspoltwory cialo ustawodawcze naszego kraju... Gorze nam!!!!!!!!!!!!!
      GORZEEE!!!
      • Gość: Sprawdz... Re: '_kurvviki w oczach...' IP: *.ii.pw.edu.pl 16.05.03, 20:15
        Czytaliscie wypowiedz Pani Beger na temat seksu?
        Jesli do tego dodac jej wyksztalcenie to wychodzi nam ,ze w sejmie czyli w
        najwyzszej instancji wladzy mamy ludzi na takim poziomie ,ze ogarnac moze tylko
        czarna rozpacz!!!! Do jasnej cholery!! I ta Pani jest w komisji sledczej... I
        ta Pani wspoltwory cialo ustawodawcze naszego kraju... Gorze nam!!!!!!!!!!!!!
        GORZEEE!!!
        • mmajja Re: '_kurvviki w oczach...' 19.05.03, 10:29
          Gość portalu: Sprawdz... napisał(a):

          > Czytaliscie wypowiedz Pani Beger na temat seksu?

          No pewnie:)

          > Jesli do tego dodac jej wyksztalcenie to wychodzi nam
          ,ze w sejmie czyli w
          > najwyzszej instancji wladzy mamy ludzi na takim
          poziomie ,ze ogarnac moze tylko
          >
          > czarna rozpacz!!!!

          Zgadza sie...

          Do jasnej cholery!! I ta Pani jest w komisji sledczej...

          Owszem, ale to nie powod zeby uzywac slow ktore rania
          ddelikatne i wrazliwe uszka potencjalnych kandydatek do
          Twego serca, lub innych delikatnych forumowiczek
          (psztyczek w nos Honey)

          I
          > ta Pani wspoltwory cialo ustawodawcze naszego kraju...

          Alez oczywiscie.

          Gorze nam!!!!!!!!!!!!!
          > GORZEEE!!!

          Mnie nie. Ja sie wyalienowalam. Poza tym, to juz jest
          taki "dzien swira" ze nawet Koterski by takiego nie wymyslil.
          Patrotyzm jak najbardziej, ale niestety, ja na te pania
          nie glosowalam, ja jej nie wybralam i jesli takie mamy
          gusta to moge jedynie sie wyalienowac.
          Opanuj sie, bo skonasz z nerwow. Ja tez tak kiedys
          reagowalam. Ale lubie Cie za to. W sumie - ladnie to
          wyglada...
          Pozdrawiam, chociaz mi smutno nieco po kuchennym spotkaniu.
          m

    • Gość: Sprawdź... Jak nie dać się kobiecie? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 20.05.03, 01:24
      ...która uwodzi, zachęca, kusi...? Jak toczyć walkę ze zmysłami? Pytam czysto
      teoretycznie..Czy ktoś z Was miał za sobą romans? Czym jest zdrada?
      Na czym polega?
      • mmajja Re: Jak nie dać się kobiecie? 20.05.03, 12:01

        > ...która uwodzi, zachęca, kusi...?

        To przeciez historia stara jak swiat... Dlaczego mialbys
        sie nie dac? I w jakim sensie nie dac? Nie poddac? A co
        widzisz zlego w "daniu sie" - oczywiscie w zdrowym sensie.
        Przeciez to my otrzymalysmy jablko do kuszenia, a Wy
        jestescie tak skonstruowany ze w koncu i tak mu ulegacie.
        I dzieki temu istniejemy, dzieki temu nasze zycie niesie
        cos wiecej niz zwykla biologie i schemat: zyc zeby
        umrzec. Bo uwiedzenie jest w glowie.

        Jak toczyć walkę ze zmysłami?

        Obawiam sie ze ciezko bedzie zakupic wlosiennice, ale
        zawsze mozesz wykorzystac sweterek zakopianski z psa i
        owcy jako srodek zastepczy. Poza tym w poradnikach pisza
        o zimnych prysznicach ... Mozesz tez uprawiac gusla, lub
        np. zamknac sie w domu, ale bez telewizora, gazet,
        ksiazek i telefonu. No i GOSCI.
        A potem to juz tylko piszesz do firmy wysylkowej zeby Ci
        sprawny pistolecik wyslali szybciutko.

        Pytam czysto
        > teoretycznie..

        Nikt w to nie watpi;)

        Czy ktoś z Was miał za sobą romans? Czym jest zdrada?
        > Na czym polega?

        Na zapomnieniu o gradacji wartosci. Na zapomnieniu
        jakotakim i -sie. Pisalam Ci o filmie NIEWIERNA. Pelne
        szkolenie z emocji zdrajczyni.
        Dlaczego chcesz to wiedziec Spr.?
        Pozdrawiam

      • aniesa Re: Jak nie dać się kobiecie? 20.05.03, 19:58
        Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

        > ...która uwodzi, zachęca, kusi...?

        jesli jest sie samemu to dac sie. czasem im sie bardziej ucieka tym wieksze
        przekonanie ze sie tego nie chce (uciekac rzecz jasna)

        Jak toczyć walkę ze zmysłami?

        odwieczny problem ludzkosci, pewnie nawet stary medrzec chinski (nie wiem czemu
        medrcy kojarza mi sie z chinami:)))) nie odpowiem Ci na to pytanie bo nie wiem.
        natomiast kiedys zmysly prawie wygraly u mnie z czym duuuzo waznejszym, ale
        akurat u mnie po prostu wlaczyl sie najlepszy hamulec jaki moze byc- milosc do
        kogos

        Pytam czysto
        > teoretycznie..

        nie wierze. pytasz bo masz taka sytuacje lub dlatego ze w niej byles i zalujesz
        ze sie nie skusiles.


        Czym jest zdrada?
        > Na czym polega?

        na zdradzie. mysle ze przede wszytskim siebie, tego kim sie jest, tego za co
        sie sami szanujemy. choc to malo prawdopodobne ktos moze nam zdrade wybaczyc,
        ale czy my ja sobie wybaczymy.....?
        • Gość: Sprawdź... Re: Jak nie dać się kobiecie? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 21.05.03, 16:20

          > jesli jest sie samemu to dac sie. czasem im sie bardziej ucieka tym wieksze
          > przekonanie ze sie tego nie chce (uciekac rzecz jasna)

          ...hm.. A jeśli nie wiadomo czy to tylko pociąg fizyczny czy coś jeszcze?


          >
          > Jak toczyć walkę ze zmysłami?
          >
          > odwieczny problem ludzkosci, pewnie nawet stary medrzec chinski (nie wiem
          czemu

          > medrcy kojarza mi sie z chinami:)))) nie odpowiem Ci na to pytanie bo nie
          wiem.


          Stoik i asceta by wiedział co mi podpowiedzieć, epikurejczyk - też... :-]
          Tyle, że ja nie jestem ani jednym ani drugim.

          Tak sobie myślę, że lepiej nie pakować się czasem na niebezpieczny
          grunt...Lepiej powiedzieć sobie chyba "Nie" za wczasu..

          >
          > natomiast kiedys zmysly prawie wygraly u mnie z czym duuuzo waznejszym, ale
          > akurat u mnie po prostu wlaczyl sie najlepszy hamulec jaki moze byc- milosc
          do
          > kogos

          Generalnie chyba lepiej by było by zmysły nie wygrywały. Nic dobrego z tego
          wyjsc chyba nie może..

          >
          > Pytam czysto
          > > teoretycznie..
          >
          > nie wierze. pytasz bo masz taka sytuacje lub dlatego ze w niej byles i
          zalujesz
          > ze sie nie skusiles.


          :-] Nie ma to jak dyskrecja... Przypomnę jednak Aniesuś, że właśnie nie musi
          chodzić o mnie. Możłiwe ,że mam przyjaciela, który ma te rozterki.. Nie chcę
          tu mówić dokładnie.

          >
          >
          > Czym jest zdrada?
          > > Na czym polega?
          >
          > na zdradzie. mysle ze przede wszytskim siebie, tego kim sie jest, tego za co
          > sie sami szanujemy. choc to malo prawdopodobne ktos moze nam zdrade
          wybaczyc,
          > ale czy my ja sobie wybaczymy.....?

          Otóż to!!! Chyba lepiej oblizać się smakiem niż sprzeniewierzyć zasadom i
          ideałom..nieprawdaż?


          Dziękuję za wypowiedź Aniesuś. Pozdrawiam Cię serdecznie.

          • aniesa Re: Jak nie dać się kobiecie? 21.05.03, 23:00
            Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):


            > ...hm.. A jeśli nie wiadomo czy to tylko pociąg fizyczny czy coś jeszcze?
            >
            jak sie nie wie to sie czeka az sie dowie. a jak dalej nie wiadomo to sie
            przebywa sporo z ta osoba by sie przekonac. i jak dalej nie wiadomo to to chyba
            nie to

            > Stoik i asceta by wiedział co mi podpowiedzieć, epikurejczyk - też... :-]

            eeee tam. oni mieli strasznie skrajne idee. i takie w stylu "latwo mowic,
            trudno zrobic"

            > Tak sobie myślę, że lepiej nie pakować się czasem na niebezpieczny
            > grunt...Lepiej powiedzieć sobie chyba "Nie" za wczasu..

            nie znam sprawy wiec nie doradze. jak uwazasz...


            >
            > Generalnie chyba lepiej by było by zmysły nie wygrywały. Nic dobrego z tego
            > wyjsc chyba nie może..

            to zalezy. zmysly w zwiazku sa rzecza jak najbardziej porzadana. i w ogole
            zmysly sa przyjemne



            > :-] Nie ma to jak dyskrecja...

            no przepraszam, ale jesli szukasz dyskrecji to nie pytaj na forach publicznych

            Przypomnę jednak Aniesuś, że właśnie nie musi
            > chodzić o mnie. Możłiwe ,że mam przyjaciela, który ma te rozterki..

            taaaaaaak.......a swistak siedzi i zawija......


            > > Czym jest zdrada?
            > > > Na czym polega?

            > > na zdradzie. mysle ze przede wszytskim siebie, tego kim sie jest, tego za
            > co
            > > sie sami szanujemy. choc to malo prawdopodobne ktos moze nam zdrade
            > wybaczyc,
            > > ale czy my ja sobie wybaczymy.....?
            >
            > Otóż to!!! Chyba lepiej oblizać się smakiem niż sprzeniewierzyć zasadom i
            > ideałom..nieprawdaż?

            mysle ze tak. to sie oplaca na dluzsza mete
            >
            >
            > Dziękuję za wypowiedź Aniesuś. Pozdrawiam Cię serdecznie.
            >
            • Gość: Sprawdź... Re: Jak nie dać się kobiecie? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 22.05.03, 01:07
              > jak sie nie wie to sie czeka az sie dowie. a jak dalej nie wiadomo to sie
              > przebywa sporo z ta osoba by sie przekonac. i jak dalej nie wiadomo to to
              chyba
              >
              > nie to

              Pewnie masz rację...:-( Szkoda słów..

              >
              > > Stoik i asceta by wiedział co mi podpowiedzieć, epikurejczyk - też... :-]

              > eeee tam. oni mieli strasznie skrajne idee. i takie w stylu "latwo mowic,
              > trudno zrobic"


              Otóż to.. Ale człowiek też ma poczucie bycia nie szarym lecz wyrazistym, nie
              romieniać się na drobne.

              >
              > > Tak sobie myślę, że lepiej nie pakować się czasem na niebezpieczny
              > > grunt...Lepiej powiedzieć sobie chyba "Nie" za wczasu..
              >

              > nie znam sprawy wiec nie doradze. jak uwazasz...
              ...Jutro o 23.00? wp?

              > >
              > > Generalnie chyba lepiej by było by zmysły nie wygrywały. Nic dobrego z teg
              > o
              > > wyjsc chyba nie może..
              >
              > to zalezy. zmysly w zwiazku sa rzecza jak najbardziej porzadana. i w ogole
              > zmysly sa przyjemne

              Jak robie kupe też jest miło, ale robienie kupy w gacie jest niedozwolone i
              nie właściwe. Czasem trzeba się wstrzymać.


              >
              >
              >
              > > :-] Nie ma to jak dyskrecja...
              >
              > no przepraszam, ale jesli szukasz dyskrecji to nie pytaj na forach
              publicznych

              :-] WIem, wiem - droczę się jeno. Nieważne. Maj jest piękny tymczasem.:):):)

              >
              > Przypomnę jednak Aniesuś, że właśnie nie musi
              > > chodzić o mnie. Możłiwe ,że mam przyjaciela, który ma te rozterki..
              >
              > taaaaaaak.......a swistak siedzi i zawija......

              8-)

              • aniesa Re: Jak nie dać się kobiecie? 22.05.03, 11:20
                Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):


                > Pewnie masz rację...:-( Szkoda słów..

                czyli to nie to, tak? przykro mi. ale masz czas, poczekaj jeszcze, moze cos sie
                wyklaruje

                > > eeee tam. oni mieli strasznie skrajne idee. i takie w stylu "latwo mowic,
                > > trudno zrobic"
                >
                >
                > Otóż to.. Ale człowiek też ma poczucie bycia nie szarym lecz wyrazistym, nie
                > romieniać się na drobne.

                nie widze zwiazku miedzy naszymi odpowiedziami


                > ...Jutro o 23.00? wp?

                czyli dzisiaj? ok


                > > to zalezy. zmysly w zwiazku sa rzecza jak najbardziej porzadana. i w ogole
                >
                > > zmysly sa przyjemne
                >
                > Jak robie kupe też jest miło, ale robienie kupy w gacie jest niedozwolone i
                > nie właściwe. Czasem trzeba się wstrzymać.

                zmysly i kupa.....jakis ty subtelny! szkoda slow, naprawde
                >
                >
                > Maj jest piękny tymczasem.:):):)

                przepraszam za kolokwializm ale....zajebiscie://////// nic tylko sie powiesic z
                tego szczescia
                • Gość: Sprawdź... Re: Jak nie dać się kobiecie? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 26.05.03, 00:18
                  > czyli to nie to, tak? przykro mi. ale masz czas, poczekaj jeszcze, moze cos
                  sie
                  >
                  > wyklaruje

                  ....
                  > nie widze zwiazku miedzy naszymi odpowiedziami

                  ...

                  > czyli dzisiaj? ok

                  Nie mogłem :( Przepraszam.

                  > zmysly i kupa.....jakis ty subtelny! szkoda slow, naprawde

                  ...


                  > przepraszam za kolokwializm ale....zajebiscie://////// nic tylko sie
                  powiesic z
                  >
                  > tego szczescia

                  :-| W kuchni szczegóły..Nie tu.
      • Gość: agat Re: Jak nie dać się kobiecie? IP: *.espol.com.pl 20.05.03, 23:18
        Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

        > ...która uwodzi, zachęca, kusi...? Jak toczyć walkę ze zmysłami? Pytam czysto
        > teoretycznie..Czy ktoś z Was miał za sobą romans? Czym jest zdrada?
        > Na czym polega?
        jeszcze raz to samo: lepiej mieć wyrzuty sumienia niż żal

        co do walki z zmyslami : zimny prysznic :)


        agat


        ps. dalej trzymam kciuki, na placu czy na miescie padla
        • Gość: Sprawdź... Re: Jak nie dać się kobiecie? IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 21.05.03, 16:21
          > > ...która uwodzi, zachęca, kusi...? Jak toczyć walkę ze zmysłami? Pytam czy
          > sto
          > > teoretycznie..Czy ktoś z Was miał za sobą romans? Czym jest zdrada?
          > > Na czym polega?

          > jeszcze raz to samo: lepiej mieć wyrzuty sumienia niż żal

          ??? Czyli lepiej zerwać z zasadami?? Tak sugerujesz?

          >
          > co do walki z zmyslami : zimny prysznic :)

          tzn?
          >
          >
          > agat
          >

          > ps. dalej trzymam kciuki, na placu czy na miescie padla
    • Gość: Sprawdź... Do opery z niemką :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 21.05.03, 16:12
      ..która przyjechała do mej siostry na wymianę :-] Fajna ta niemka :-] Szkoda,
      że za młoda :-)


    • Gość: absens_carens Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.03, 12:30
      Nie zdążyłam...
      • Gość: lipa Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.chello.pl 05.06.03, 17:15
        Zawsze mozna sobie poczytac ...
        • Gość: Sprawdź... 8-) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 05.06.03, 17:40


          > Zawsze mozna sobie poczytac ...

          Jasne ,że można. Czytanie stymuluje. Warto czytać. Ja czytam :-]
          Co lubisz czytać?

      • Gość: Sprawdź... Co ma wisieć nie utonie :-] Zdążyłaś IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 05.06.03, 17:37

        Uszki do góry :-]. Czym mogę służyć? Zaglądam tu ostatnio odwrotnie
        proporcjonalnie do stopnia zainteresowania wątkiem oraz ilości zaliczeń w
        szkole ale ... zaglądam.

        > Nie zdążyłam...
        • Gość: absens_carens Re: Co ma wisieć nie utonie :-] Zdążyłaś IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.03, 20:26
          Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):


          Czym mogę służyć?

          Obmyślam świat, wydanie drugie,
          wydanie drugie, poprawione,
          idiotom na śmiech,
          melancholikom na płacz,
          łysym na grzebień,
          psom na buty.
          • Gość: l Re: Co ma wisieć nie utonie :-] Zdążyłaś IP: *.chello.pl 05.06.03, 22:27
            Sądząc z IP to Szymborska :)
            • Gość: Sprawdź... Re: Co ma wisieć nie utonie :-] Zdążyłaś IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 06.06.03, 00:14
              Nie tylko z IP :-] w sumie :-)
          • Gość: Sprawdź... pałeczkę podnoszę z zainteresowaniem IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 05.06.03, 23:49
            Czas (rozdział drugi)
            ma prawo do wtrącania się
            we wszystko czy to złe, czy dobre.
            Jednakże - ten, co kruszy góry,
            oceany przesuwa i który
            obecny jest przy gwiazd krążeniu,
            nie będzie mieć najmniejszej władzy
            nad kochankami, bo zbyt nadzy,
            bo zbyt objęci, z nastroszoną
            duszą jak wróblem na ramieniu.


            Jak odczuwasz czas?

            P.S. Nietypowe. Frapujące :-]
            • Gość: absens_carens Re: pałeczkę podnoszę z zainteresowaniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 10:08
              Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

              > Czas (rozdział drugi)
              > ma prawo do wtrącania się
              > we wszystko czy to złe, czy dobre.
              > Jednakże - ten, co kruszy góry,
              > oceany przesuwa i który
              > obecny jest przy gwiazd krążeniu,
              > nie będzie mieć najmniejszej władzy
              > nad kochankami, bo zbyt nadzy,
              > bo zbyt objęci, z nastroszoną
              > duszą jak wróblem na ramieniu.
              >
              >
              > Jak odczuwasz czas?


              Kiedy wymawiam słowo Przyszłość,
              pierwsza sylaba odchodzi już do przeszłości

              Kiedy wymawiam słowo Cisza,
              niszczę ją.

              Kiedy wymawiam słowo Nic,
              stwarzam coś, co nie mieści się w żadnym niebycie.


              • Gość: Sprawdź... Re: pałeczkę podnoszę z zainteresowaniem IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 06.06.03, 10:43

                > >
                > > Jak odczuwasz czas?
                >
                >
                > Kiedy wymawiam słowo Przyszłość,
                > pierwsza sylaba odchodzi już do przeszłości
                >

                :-]

                > Kiedy wymawiam słowo Cisza,
                > niszczę ją.

                Fakt :-]

                >
                > Kiedy wymawiam słowo Nic,
                > stwarzam coś, co nie mieści się w żadnym niebycie.
                >
                Ha! Fajnie :-] Podoba mi się. Styczność z pojęciem niwelująca jego treść :-]
                Inklinacje filozoficzne?
                Co stanie się z Tobą po śmierci?

                • Gość: absens_carens Re: pałeczkę podnoszę z zainteresowaniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 15:10
                  Zyję z dnia na dzien tylko dlatego, ze po jednym dniu przychodzi
                  nastepny. Ruch w stronę konieczności. A jak juz skonczą się dni, zamknę
                  powieki i powiem, ze umarłam.

                  Za to ty panicznie miotasz się żeby nadać życiu jakiś sens :)

                  • Gość: Sprawdź... Re: pałeczkę podnoszę z zainteresowaniem IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 08.06.03, 01:06


                    > Zyję z dnia na dzien tylko dlatego, ze po jednym dniu przychodzi
                    > nastepny.

                    Smutne w sumie.

                    Ruch w stronę konieczności.

                    Czyżby? A jednak można życie to nie tylko tu i teraz.. Czymże byłoby moje
                    życie bez wspomnień..bez nadziei i planów.. a Twoje?


                    A jak juz skonczą się dni, zamknę
                    > powieki i powiem, ze umarłam.

                    Ja idę do czyśca. :-]

                    > Za to ty panicznie miotasz się żeby nadać życiu jakiś sens :)

                    No nie powiem by to zdanie było szczególnie sympatyczne..
                    Poza tym, poproszę o uzasadnienie. Racjonalne jeśli łaska.
                    Pozdrawiam nocnie.

                    • Gość: absens_carens Re: pałeczkę odkładam ze zwiędłym zainteresowaniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.03, 12:53
                      Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

                      >
                      > No nie powiem by to zdanie było szczególnie sympatyczne..
                      > Poza tym, poproszę o uzasadnienie. Racjonalne jeśli łaska.
                      > Pozdrawiam nocnie.
                      >

                      Nie powiem, by w założeniu miało być sympatyczne.
                      Uzasadnienie byłoby poradą terapeutyczną dla zakompleksionego
                      studenta, a w dzisiejszych czasach na altruizm rzadko można sobie pozwolić.
                      Post startowy był intrygujący. Szkoda...bardzo szkoda...że jesteś miły.
                      Tylko miły...
                      Pozdrowienia odwzajemniam.
                      • Gość: Sprawdź... Re: pałeczkę odkładam ze zwiędłym zainteresowanie IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.06.03, 02:14

                        >
                        > Nie powiem, by w założeniu miało być sympatyczne.

                        Jasne.

                        > Uzasadnienie byłoby poradą terapeutyczną dla zakompleksionego
                        > studenta, a w dzisiejszych czasach na altruizm rzadko można sobie pozwolić.

                        Aluzja delikatna niczym obuchem w pysk :-]

                        Niektórzy z powodu ewidentnych braków w możliwościach terapeutyczno-
                        sympatycznych wolą zasłaniać się dzisiejszymi czasami.
                        Inni w toku ewolucji osiągnęli opanowali jedynie zdolność do bycia zjadliwym
                        :-]
                        Zjadliwość jednakowoż także jest sztuką, jednak w nadmiarze szkodzi na cerę i
                        osobiste relacje interprsonalne :-]

                        > Post startowy był intrygujący. Szkoda...bardzo szkoda...że jesteś miły.
                        > Tylko miły...

                        :-] Sympatyczne podsumowanie. Jestem miły. Tylko miły.
                        Dziękuję Ci również za klasyfikacje moich zdolności intelektualnych.
                        Jestem pod rosnącym wrażenim.
                        Zaden wykwalifikowany psycholog na wydziale psychologii nie zrobiłby tego
                        szybiciej niż Ty, trudząc się z jakimiś testami, wywiadami itp. Niestety
                        intuicja, nawet kobieca, słabo nadaje się zarówno do pomiaru tempa przemian
                        fazowych substancji jak i zdolości intelektualnych iterlekutora :-] Do oceny
                        takowej lepiej wykorzystać mózg, jeśli organ taki jest obecny... Skończona
                        szybkość propagacji impulsów elektrycznych w neuronach w mózgu powoduje zaś
                        pośrednio,że szybkość oceny rzeczywistości bywa odwrotnie proporcjonalna do
                        poprawności tejże oceny. Wniosek końcowy wyciągnij sama - zapewne potrafisz bo
                        jesteś nie tylko miła, ale i trafna w osądach :-]

                        > Pozdrowienia odwzajemniam.
                        ...


                        • Gość: absens_carens Re: pałeczkę odkładam ze zwiędłym zainteresowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.03, 08:57
                          No nareszcie! Nareszcie treściwiej gadasz. Gratuluję wznisienia się nad poziom
                          landrynkowego bla bla bla.
                          Bardzo ładne, konceptualne, ale dosłowne, zbyt dosłowne. Brak dystansu. Trudno
                          pisac wiersz trzymajac w reku bat. Cóż za wysilek fizyczny, palce musialy od
                          tego zajęczeć w boleści. Ten gniew, który tryska spomiędzy zdań! Co za żar! Ta
                          ekspresja! Ale, cóz, koniec jest przewidywalny od samego poczatku. Jeno
                          kompilatorstwem jest. Bystosc patrzenia spada.


                          • Gość: Sprawdź... Re: pałeczkę odkładam ze zwiędłym zainteresowanie IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.06.03, 20:43

                            > No nareszcie!

                            :-] Ha!!! Prócz tego ,że jestm miły dodaj ,że mam temperament, a impertynencje
                            nt. intelektu jestem skłonny potraktować jedynie jako środek zaczepny :-]


                            Nareszcie treściwiej gadasz. Gratuluję wznisienia się nad poziom
                            > landrynkowego bla bla bla.

                            Landrynkowego powiadasz.. Problem polega na tym, że to w co wierzę może
                            faktycznie wydawać się landrynkowe i przesłodzone tudzież kiczowate i banalne.
                            Nic to :-] Epatować oryginalnością nie zamierzam zamierzam pro forma. Owa
                            landrynowatość tak bardzo Ci obrzydła dla mnie ma sens i nie zdeprecjonujesz
                            go elokwentnym sarkazmem kłującym oczy niczym szpilka wbita w tyłek :-]


                            > Bardzo ładne, konceptualne, ale dosłowne, zbyt dosłowne. Brak dystansu.

                            Niechaj Ci co są bez winy pierwsi rzucą kamyk.

                            Trudno
                            > pisac wiersz trzymajac w reku bat. Cóż za wysilek fizyczny, palce musialy
                            od
                            > tego zajęczeć w boleści.

                            Palce me biegłe nie tylko w pisaniu, Pani... :-] Także nie kłopocz się o nie :-
                            )


                            >Ten gniew, który tryska spomiędzy zdań! Co za żar! Ta
                            > ekspresja!

                            Czymże byłoby życie bez pasji :-] Młodość praw swych się domaga, na flegmę
                            zawsze przyjdzie czas :-]


                            Ale, cóz, koniec jest przewidywalny od samego poczatku.

                            Czyżby? Antycypacjom swym daj wnet upust i podziel się nimi ku uciesze
                            gawiedzi i mojej :-]

                            Jeno
                            > kompilatorstwem jest. Bystosc patrzenia spada.

                            hm... Nie wystarczy bystrym wzrokiem patrzeć by widzieć. Ot co... :-]
                            Pozdrawiam sesyjnie :-)



                            • Gość: absens_carens Re: pałeczkę odkładam ze zwiędłym zainteresowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.03, 13:55
                              Brawo, brawo!
                              Ślę szczere wyrazy zachwycenia na pismo Waćpanowe! Ogromną radość w mym sercu
                              uczynił. Imaginuj sobie Waćpan, że w niedzielę minioną w nasze progi
                              stanęła trupa harcowników. Poczęli oni brewerie wszeteczne wyprawować,
                              na linie skakać i inne popisy dawać. Śmiałkowie byli to nie byle jacy,
                              albowiem ćwiczonego niedźwiedzia na arkanie przywiedli i w zapasy z nim poszli.
                              Dziwowisko owo moc gawiedzi przywiodło i uciechy co niemiara wywołało,
                              ale gdzie mu się do Waćpanowego listu równać.
                              Wielkie w Waćpanu talenta drzemią, żal jeno, że sporo wody do atramentu Waść
                              dolewasz, ale to młodym, gorącym głowom wybaczyć należy. Racz Waść, zanim do
                              pióra siędziesz jakowyś koncept zamyślić, bo samo wywijanie hołubców tańca nie
                              czyni. Co do jezyka Wasci, to nie mam ci za złe, boć to wiadomo, ze młodzież
                              litewska, niedzwiedzim tłuszczem od lat wczesnych karmiona, niedźwiedzich też i
                              manier nabiera, a i później, miast pieśniami wzniosłymi do panien po grzecznych
                              dworach trubadurzyc, mateczniki stopa ludzką nietkniete przetrzasac woli, a
                              tam - wiadomo - kromie ksiąg studiowania, dysput uczonych lubo dwornego a
                              dowcipnego przekomarzania, ktore jak nic na swiecie giętkosc jezyka cwiczą -
                              jeno cięciwa spiewa a trzask kosci lamanych głodnymi zębami mysliwego za cała
                              rozmowe słuzyc musi.

                              Medalion z jadem jaszczurczym na pomyślność Waćpanową przesyłam
                              • Gość: Sprawdź... Lubo mi czytać pisma Twe Pani :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 20.06.03, 00:13

                                Kraje dalekie zwiedziwszy, stopę umęczoną znów w mateczniku swym stawiam.
                                Z wigorem do Internetu żurawia zapuściwszy, przeczytałem byłem list Waćpani,
                                który asumptem stał się by wnet responsu Ci udzielić:

                                Primo: Radem sprawić Ci radość ceterum censeo, iż pogodna, krotochwilna
                                rozmowa jest takowoż dla mnie radością. Byle nie czyniła owa konwersacyja
                                nadmiernego despektu nikomu z nas. Waćpani wśród licznych przymiotów mych
                                wymieniasz wodolejstwo... Azaliż nie sama konwencyję przyjęłaś kwiecistą? Poza
                                trym licentia poetica swobode daje tu - pozwól , iż skonsumuję. Dyć, moja to
                                wina, iż po gentelmańsku niczym wrona kraczę po wroniemu tak byś umem swym
                                zrozumieć mnie mogła?Przecie ja rozumieć Cię pragnę... Suponować pragnę, iż
                                wysiłki me czynić nie tym jest czym bracchia in ventum iactare. Optymizmu nie
                                burz- upraszam. Koncept powiadasz...Kto jest bez braku konceptu ten chętnie
                                bliźniego brakiem owym szkalować raczy. Moim konceptem było wiary Twej podstaw
                                poznanie... Takowe zadałem Ci Pani pytanie. To Ty pani ubodłaś mnie dotkliwie
                                w serce samo.. I raczysz jeszcze o koncept retorycznie zapytywać..:( Ooo na
                                prochy mych przodków - niewiasto gdzie tu sprawiedzliwość ???

            • Gość: zaza Re: pałeczkę podnoszę z zainteresowaniem IP: *.pl / 192.168.100.* 06.06.03, 21:50
              Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

              > Czas (rozdział drugi)
              > ma prawo do wtrącania się
              > we wszystko czy to złe, czy dobre.
              > Jednakże - ten, co kruszy góry,
              > oceany przesuwa i który
              > obecny jest przy gwiazd krążeniu,
              > nie będzie mieć najmniejszej władzy
              > nad kochankami, bo zbyt nadzy,
              > bo zbyt objęci, z nastroszoną
              > duszą jak wróblem na ramieniu.
              >
              >
              > Jak odczuwasz czas?
              >
              > P.S. Nietypowe. Frapujące :-]


              Sprawdż, jestem gejem czy kobietą?
              • aniesa Re: pałeczkę podnoszę z zainteresowaniem 06.06.03, 21:59
                Gość portalu: zaza napisał(a):



                > Sprawdż, jestem gejem czy kobietą?

                no skoro Ty tego nie wiesz to S. raczej tez nie, zapewniam Cie
                • Gość: Sprawdź... Re: pałeczkę podnoszę z zainteresowaniem IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 08.06.03, 01:01

                  > > Sprawdż, jestem gejem czy kobietą?
                  >
                  > no skoro Ty tego nie wiesz to S. raczej tez nie, zapewniam Cie

                  :-] Właśnie - Sprawdź tylko wie , że sam nie jest ani jednym ani drugim ani
                  nawet trzecim :-]

              • Gość: Sprawdź... Re: pałeczkę podnoszę z zainteresowaniem IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 08.06.03, 00:56


                (...)
                > Sprawdż, jestem gejem czy kobietą?

                A to Ci dopiero :-]!!! Pierwszy raz takie pytanie mi ktoś zadaje...
                Na wstępie przyczepię się nieco.. To tak jak byś zapytał/a: Czy jestem
                pielęgniarką czy facetem... Nieadekwatność zakresowa nazw mnie uderza.Choć jak
                wiadomo gej może być tylko facetem to jednak zestawienie obok siebie dwóch
                terminów znacznie różnych zakresowo wydaje się być niepoprawną konstrukją..
                Nie mam pojęcia kim jesteś.. Stateystycnie ujmując jest większa szansa, iż
                jesteś kobietą. Ja mam za mało danych by orzekać , a strzelać nie chcę.
                Pozdrawiam serdecnie.



    • Gość: Nitka Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.sd.sd.cox.net 06.06.03, 04:29
      Dziwi mnie, ze nie zostal podany wymog dziewictwa....
      Tak jakos by sie ladnie kompozycja zamknela...
      Kadr nie do konca uchwycony...
      • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 06.06.03, 09:38
        Witaj sówko nocna :-]

        Widzisz, życie czasem się składa z nie do końca uchwyconych kadrów.
        Jeden z guzików czasem rozepnie się po drodze.
        Nie mam takiego wymagania, choć faktycznie ładnie by pasowało. :-]
        Dziewictwo... byłoby niewątpliwie zaletą ale nie jest warunkiem koniecznym.
        W zasadzie przeszłość owej wybranki nie powinna mnie obchodzić, istotniejszym
        jest dla mnie stan obecny niż miniony - w końcu człowiek ma prawo do
        popełniania błędów... nie prawdaż?

        :-]
        • nitulina Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 06.06.03, 10:16
          Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):
          Nie sówko nocna, tylko 9 godzin różnicy....
          Pozdrawiam

          > Witaj sówko nocna :-]
          >
          > Widzisz, życie czasem się składa z nie do końca uchwyconych kadrów.
          > Jeden z guzików czasem rozepnie się po drodze.
          > Nie mam takiego wymagania, choć faktycznie ładnie by pasowało. :-]
          > Dziewictwo... byłoby niewątpliwie zaletą ale nie jest warunkiem koniecznym.
          > W zasadzie przeszłość owej wybranki nie powinna mnie obchodzić, istotniejszym
          > jest dla mnie stan obecny niż miniony - w końcu człowiek ma prawo do
          > popełniania błędów... nie prawdaż?
          >
          > :-]
          • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 06.06.03, 10:31


            > Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):
            > Nie sówko nocna, tylko 9 godzin różnicy....

            :-] O! A to pozdrowienia polonijne dla Ciebie :-] ze starego kontynentu.
            Tęsknisz? Ja tęskniłem.
            • nitulina Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 06.06.03, 10:33
              Tęsknię i mam zamiar wrócić....
              Teraz jestem W San Diego....ale wracam do NYC, którego nie znoszę i już jestem
              zła....
              • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 08.06.03, 01:10

                > Tęsknię i mam zamiar wrócić....

                Słusznie :-) Wszędzie dobrze lecz w domu najlepiej:-]
                Bałagan Ci u nas ale za to swojski. Wracaj gdzie Twych praszczurów kości :-]
                Wróć to opowiesz jak było :-)


                > Teraz jestem W San Diego....ale wracam do NYC, którego nie znoszę i już
                jestem
                > zła....

                Nie bądź zła. Takie są koleje losu. NY też miasto :-] Z minusami i plusami -
                wiem bo nie byłem :-)
        • megi.1 hmmmm 06.06.03, 11:37

          Myślisz, że przeszłość nie ma znaczenia?

          m.
          • Gość: Sprawdź... :-) IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 08.06.03, 01:24
            Miło znów widzieć Cię meguś :-]
        • aniesa Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 06.06.03, 22:03
          Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):


          > Widzisz, życie czasem się składa z nie do końca uchwyconych kadrów.

          czasem ktos ucina nam kadr w srodku akcji



          > W zasadzie przeszłość owej wybranki nie powinna mnie obchodzić

          zgadzam sie

          istotniejszym
          > jest dla mnie stan obecny niż miniony - w końcu człowiek ma prawo do
          > popełniania błędów... nie prawdaż?

          prawdaz ale dlaczego stracenie dziewictwo jest wg Ciebie popelnieniem bledu???
          oddanie sie z milosci to blad?

          • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 10.06.03, 01:16
            > prawdaz ale dlaczego stracenie dziewictwo jest wg Ciebie popelnieniem
            bledu???
            > oddanie sie z milosci to blad?
            >

            Hm...Stracone dziewictwo niekoniecznie musi być błędem tak samo jak stracone
            prawictwo, ale może nim być. Seks mający miejsce w niewłaściwym czasie i
            miejscu może bardzo zubożyć człowieka. Tak myślę. Seks bez podstaw.

    • Gość: zaza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.pl / 192.168.100.* 06.06.03, 21:41
      To nie są wygórowane wymagania. Spłniem wszystkie te warunki z wyjątkiem
      jednego - już nie jestem studentką. I jaki z tego wniosek?
      • aniesa Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 06.06.03, 21:57
        Gość portalu: zaza napisał(a):

        > To nie są wygórowane wymagania. Spłniem wszystkie te warunki z wyjątkiem
        > jednego - już nie jestem studentką. I jaki z tego wniosek?

        hmm...pomyslmy..ze jestes nie-studentka ktora spelnia wszystkie warunki?
      • Gość: Sprawdź... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 08.06.03, 01:21
        Gość portalu: zaza napisał(a):

        > To nie są wygórowane wymagania.

        :-] Świetnie.

        Spłniem wszystkie te warunki z wyjątkiem
        > jednego - już nie jestem studentką. I jaki z tego wniosek?

        Niejednoznaczny:
        1) Spóźniłaś się
        2) Ja się spóźniłem
        3) Oboje się spóźniliśmy - czyli 1) + 2)
        4) Nikt się nie spóźnił :-]

        Co wybierasz?


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka