Dodaj do ulubionych

Jaki podkład dla mnie?

10.01.07, 21:15
Witam

Proszę Was o radę w dobraniu podkładu. Do tej pory używałam różnych, ostatnio
l'oreal cashmere matte (przepraszam, jeśli zrobiłam błąd w pisowni), jednak to
nie jest do końca to, o co mi chodzi. Już spieszę opisać jak przedstawia się
stan mojej cery.
Mam 17 lat i jak można się domyślić problemy z cerą. Wypryski ropne tzw
pryszcze pojawiają mi się raczej sporadycznie, na twarzy goszczą raczej
zaskórniki, grudki podskórne i przebarwienia. Jeśli chodzi o podkład, to
chodzi mi głównie o to, żeby w miarę skutecznie krył, nie musi super matować,
używam dobrego pudru w kamieniu. Oczywiście nie interesuje mnie taki, który
zagwarantuje mi efekt maski.
Jest jeszcze jedno ale. Chciałabym nie musieć przeznaczać na niego więcej niż
30 zł. Niestety, aktualnie stan kieszeni nie pozwala mi na większy wydatek.
Liczę na Wasze sugestie i rady. Aha, fajnie by było, gdyby podkład delikatnie
rozświetlał.
Pozdrawiam
Pikupik
Obserwuj wątek
    • o.lunia Re: Jaki podkład dla mnie? 10.01.07, 21:21
      sprobuj Lirene City Matt. bardzo dobry podklad - srednie krycie, naturalny mat,
      dobra trwalosc. Naprawde wysoka jakosc, a cena ok. 20zl
      • pikupik Re: Jaki podkład dla mnie? 10.01.07, 21:26
        Własnie wiele dobrego słyszałam nt tego podkładu. Nie jestem jednak pewna jak
        sprawa wygląda z odcieniami, bo z tego, co zdążyłam się zorientować, jest ich 4
        czy 5. Mam jasną karnację, nie jakąs blado trupią, ale jednak jasną i
        zastanawiam się, czy ten odcień naturalny nie będzie dla mnie jednak nieco za
        ciemny...?
        • o.lunia Re: Jaki podkład dla mnie? 10.01.07, 21:31
          bardzo naturalny jest odcien "bezowy", czyli nr 207. ten "naturalny" jest
          rzeczywiscie ciemny i jakis taki pomaranczowy:| a "bezowy" bedzie na pewno ok,
          jesli masz jasna cere. Nie jest rozowy, co dla mnie wazne, nienawidze
          rozowawych odcieni, i nie jest na pewno za ciemny.
          • pikupik Re: Jaki podkład dla mnie? 10.01.07, 22:16
            No właśnie. Moja mama ma odcień beżowy tego właśnie podkładu. Porównywałam
            kolorystycznie na dłoni z moim obecnym podkładem (cashmere) i jednak jest
            ciemniejszy, nie jakoś drastycznie, ale jednak. Jutro po szkole użyję go mimo
            wszystko próbnie i zobaczę, jak wygląda na twarzy.
            A wiesz... wydawało mi się, że to własnie ten odcień naturalny jest jaśniejszy
            od beżowego...
            • zosiajaniak Re: Jaki podkład dla mnie? 11.01.07, 21:30
              Ja używam 208 toffee,a mam dosyc jasną cerę. Przy beżu było widać że jestem
              czymś wysmarowana, a toffee jakoś się stapia z moją cerą.
              Używam też True Match (kolor N4) i Colorstay Softflex (kolor 180).
              Wszystkie 3 podkłady nieźle matują i kryją i przynajmniej u mnie się sprawdziły.
              Natomiast Cashmere Matt (kolor 21) nie zachwycił mnie i nie zużyłam go do końca.
            • bzzzk Re: Jaki podkład dla mnie? 11.01.07, 22:19
              skoro mama ma taki podkład, to koniecznie wypróbuj, będziesz wiedziała czy
              warto kupić:) umaluj się i zobaczysz czy ten odcień jest odpowiedni. faktycznie
              bardzo jasny nie jest, takiego Lirene nie ma... ja używam naturalnego i uważam,
              że jest raczej jasny, faktycznie nieco żółtawy, ale ja właśnie takich odcieni
              potrzebuję. wydaje mi się, że natężenie koloru w beżowym i naturalnym jest
              podobne, a różnią się po prostu odcieniem- jeden jest bardziej chłodny, beżowy
              po prostu:), a drugi żółtawy. jeśli okaże się, że beżowy nie jest odpowiedni,
              to wypróbuj resztę w perfumerii, na szyi najlepiej. też polecam ten podkład,
              mam podobną cerę do Twojej i sprawdza się nieźle. z Lirene jest jeszcze podkład
              matujący w tubce, jest nieco tańszy, a moim zdaniem równie dobry. a jeśli
              chodzi o delikatne rozświetlenie, to jest jeszcze "bliźniak" City Matt,
              rozświetlający (już nie pamiętam nazwy, Shiny Touch, czy jakoś podobnie chyba),
              też nieco kryje i jest przyzwoitej jakości. coś na pewno dla siebie znajdziesz:)
              a jakbyś miała kiedyś więcej kasy, koło 50zł, to polecam True Match L'Oreal.
              dość dobrze kryje, ale nie robi żadnej maski, lekko matuje, spory wybór
              kolorów... ten podkład i Lirene to moje ulubione:)
              • lamadame matujący z serii AA 12.01.07, 13:58
                Wypróbowałam wiele przeróżnych - zarówno z niższej jak i wyższej półki i mogę
                od siebie polecić matujący podkład z serii AA. Tani - w Rossmanie ok 13
                złotych - ładnie pokrywa, matuje i nie tworzy efektu maski:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka