Gość: mada
IP: *.chello.pl
26.04.03, 22:00
Wtedy odkłada się najwięcej tłuszczyku. Co Waszym zdaniem najlepiej zjeść na
noc? Albo co zrobić, żeby nic nie zjeść (wedle złotej zasady: kolację oddaj
wrogowi)? Zwykle zjadam banana i mały jogurt, ale przyznam, że po takiej
kolacji często mnie ssie. Ostatni posiłek najlepiej zjeść między 18 a 19
(wtedy zwykle wracam do domu). A co potem? Kładę się do łóżka o północy albo
i później - od 18 można zgłodnieć. Wiem, że to może się wydawać głupie, ale
prowadzę wojnę z warstewką pozimowego tłuszczyku i staram się racjonalnie
jeść.
Pozdrowionka