be_lady
05.03.07, 13:20
Poszłam do salonu FAROUK - studio fryzjerskie Doroty Wodzińskiej...i żałuję!
Z takim zachowaniem dawno się nie spotkałam... Pani jest międzynarodowym
instruktorem fryzjerstwa no i zachowuje się jak gwiazda!
Czekam sobie, minęło 15 minut, pani wie że czekam ale snuje się po salonie.
Kiedy zapytałam pomoc czy jest jakieś opóźnienie gwiazda z oburzeniem
stwierdziła że u niej NIKT punktualnie na fotel nie siada... O ile ktoś by
siedział na fotelu, byłoby to dla mnie zrozumiałe o tyle trzymanie klienta
tylko dla zasady jest dla mnie niezrozumiałe.
Poprosiłam o podcięcie końcówek i ewentualnie lekkie wycieniowanie włosów
(ponieważ muszę pracować w związanych włosach)...
Wyszłam z włosami skróconymi o 20 cm i wycieniowanymi tak, że nie jestem w
stanie nic z nimi zrobić...
W międzyczasie gwiazda skrytykowała mój kolor włosów, strukturę, ilość i
jakość...
Na koniec uznała że teraz jakoś wyglądam i mam trendy fryzurkę...
Jestem wściekła!