Filtr przeciwsłoneczny

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.03, 12:36
Jak to jest, ze zachorowalność rośnie, mimo ze coraz więcej
osób stosuje kremy z filtrami? Kiedyś w ogóle takich specyfików
nie było, ludzie jeszcze więcej się opalali, bo nikt o
zagrozeniach nie mówił, czy tylko dziura ozonowa ma wpływ?
wcześniej ta dziura chyba tez istniała, moze ktoś wyjaśni ten
paradoks?
    • Gość: Ann Re: Filtr przeciwsłoneczny IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 01.06.03, 12:42
      Kiedyś dawno ludzie unikali słońca, bo przecież damy uważały, że
      słonce niszczy cerę i przyspiesza starzenie. Wydaje mi się, że
      zwiększenie zachorowalności na czerniaka ma związek właśnie z
      modą na opalanie, no i chyba rzeczywiście z dziurą ozonową.
    • Gość: justy Re: Filtr przeciwsłoneczny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.03, 22:42
      weź pod uwagę, że wiele osób stosuje filtry, ale o niewystarczajacym faktorze-
      powiedmy 2-8 zmaiast 25 i w dodatku myślą, że skoro stosują filtr (nawet
      wysoki, powiedzmy 30 i więcej), to mogą się raz posmarować i bezpiecznie smażyć
      się cały dzień. UV uszkadza skórę, DNA w komórkach (czyli powoduje mutacje) a
      to może prowadzić do nowotworów na przykład.
    • coralin Re: Filtr przeciwsłoneczny 01.06.03, 23:10
      Mówiło sie o tym kilka lat temu,że jest to efekt wyjazdów do krajów bałkańskich
      w latach 70-tych i 80-tych)i przestrzegano,że to samo (zwiększona
      zachorowalność na czerniaka)czeka pokolenie, które szturmem obległo w latach 90
      plaże Hiszpanii, Włoch, Grecji i...solaria(powstajace jak grzyby po deszczu).A
      kremy z filtrami? Tak naprawdę jest tak jak pisała Justy.Kremy z wysokimi
      filtrami (i dobrymi)kupisz nie wszędzie(nie ma popytu).Ludzie jadą do Grecji i
      kupują mleczko o faktorze 10:( Chciałam kiedyś w osiedlowej aptece kupić krem z
      wysokimi filtrami i farmaceutka powiedziała,że nie zamawia powyżej faktora 15 ,
      bo ludzie po prostu nie kupują takowych.
    • magdalena_s Re: Filtr przeciwsłoneczny 02.06.03, 10:00
      A właściwie, UVA czy UVB powoduja raka? I jeszcze jedno, jakie kremy do
      opalania maja w miarę wysoki UVA - bo na tych dostępnych w drogeriach pisze
      częst tylko UVA - a to chyba najlepiej o filtrze nie świadczy?
      dzięki za oświecenie
      pozdr, magda
      • Gość: justy Re: Filtr przeciwsłoneczny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.03, 10:11
        Oba rodzaje promieniowania UV mogą powodować nowotworzy. Na kremach zawsze
        piszą o ochronie przed uvB (a nie A), a ostatnio co raz częściej również o uvA.
        • Gość: justy Re: Filtr przeciwsłoneczny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.03, 10:13
          Jeśli piszą, ze krem chroni przed UVA, to najprawdopodobniej jest on lepszy od
          kremu, na którym nie ma słowa o takiech ochronie. Żeby być pewnym, warto
          zajrzeć do składu i poszukać filtrów, które chronią przed UVA (jest ich mało).
          Listę filtrów można znaleść na wizażu w artykułach Basi o opalaniu.
    • Gość: Anna Re: Filtr przeciwsłoneczny IP: *.uk.ihost.com 02.06.03, 16:12
      To wstrzasajace, jak wiele osob nadal sadzi, ze solarium ma
      wylacznie korzystny wplyw na ich ciala, np. "leczy" tradzik, i
      ze opalenizna jest zdrowa. Gazety i pisma sobie, a dziewczyny
      sobie.
      • Gość: lola Re: Filtr przeciwsłoneczny IP: korbank:* / 10.0.0.* 03.06.03, 12:06
        Niestety, ale prawda jest taka,ze opalenizna dodaje urody ,co tu
        dużo mówić. Zmarszczki i choroba są odległe, ładna karnacja
        natychmiast, dlatego szybko mody na opalanie sie nie wypleni,
        kazdy chce być ładniejszy...
        To tak jak z palaczami tytoniu, wiedzą że grozi im rak a palą,
        też brak rozsądku
        • coralin Re: Filtr przeciwsłoneczny 03.06.03, 14:59
          Gość portalu: lola napisał(a):

          > Niestety, ale prawda jest taka,ze opalenizna dodaje urody ,co tu
          > dużo mówić.

          Jedynie słuszna prawda? De gustibus... Możesz mi wierzyć albo nie ,ale jakoś
          nie podziwiam opalenizny u 95% opalonych kobiet, ponieważ większość z tych osób
          nie dba o to by skóra pięknie odbijała światło(czyli była super nawilżona)Jakoś
          trudno mi znalezć osoby, które są jedynie muśnięte słońcem(to mi sie podoba).To
          owe 5 %:)A jeszcze mocna żółć i pomarańcz wypracowane w solarium lub
          samoopalaczami z połączeniu z chłodnym odcieniem włosów które wielbią Polki to
          naprawdę średnio estetyczne.Ale jak pisałam każdemu podoba sie co innego.Dla
          mnie skandynawski kolor blond, delikatna uroda i opalenizna wygląda tandetnie i
          nieładnie.Sądzę ,że Kidman i Moore gdyby sie opaliły straciłyby bardzo wiele.
          • paulcia_k Re: Filtr przeciwsłoneczny 04.06.03, 12:52
            ja mam jasna karnacje i naturalne blond włosy, slońce mnie lubi,bo opalam sie
            do poziomu złotego "muśnięcia" i to mi odpowiada, ale wielu moich znajomych
            dziwi sie dlaczego chodze taka "biała", czy nie moge isc na solarium...
            a co do filtrow ostatnio moja mam mnie zastrzelila swoim stwierdzeniem, ze to
            wlasnie preparaty z filtrem przyspieszaja starzenie sie skory i tworzenie sie
            raka....opinia wyczytana w jakiejs "poczytnej" gazecie w pracy....az mi szczęka
            opadła:(( ja sie bede trzymala mojego ulubionego uv25 i "bialej" skóry.
            pozdrawiam Pauletta
          • Gość: beta Re: Filtr przeciwsłoneczny IP: *.fasing.com.pl 04.06.03, 13:21
            A w ogóle to co za przyjemnośc tak się smażyć? Jeszcze mi się nie udało
            wytrzymac na plaży dłużej niz 20min - gorąco, duszno, oczy sie męczą, skóra się
            poci - straszne to.
            pozdr.
          • Gość: jo Re: Filtr przeciwsłoneczny IP: *.torun.mm.pl 12.07.03, 18:08
            > Gość portalu: lola napisał(a):
            >
            > > Niestety, ale prawda jest taka,ze opalenizna dodaje urody ,co tu
            > > dużo mówić.
            >
            Dodaje urody, bo taka jest moda, która zaczęła się mniej więcej w latach 30
            XXw. Moda na "strzaskiwanie się" na heban to mniej więcej lata 60-te.
            Zwiększona zachorowalność na czerniaka jest wynikiem tej mody na intensywne
            opalanie ostatnich 40-tu lat. Nikt nie twierdzi, ze na czerniaka choruje się
            natychmiast po opalaniu.

            Wcześniej kobiety chroniły się przed słońcem, ideałem była cera alabastrowa,
            czyli bardzo bardzo jasna i delikatna. Słońce powoduje pogrubianie naskórka i
            szybsze starzenie - wtedy to były atrybuty ludzi pracujących fizycznie. Słońce
            niszczy też włosy - ciekawe, kiedy wróci moda na kapelusze? ;-)))

            Mnie sie podobają jasne zadbane cery. Pozdrawiam wszystkie wielbicielki jasnej
            skóry ;-)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja