Dodaj do ulubionych

Pytanie o tatuaze

03.06.07, 21:37
Witam,

jakis czas temu naszlo mnie na tatuaz :) generealnie jestem osoba, ktora jak
sie na cos "napali" to musi to miec za 5 minut, ale w tym przypadku sie
pohamowalam, przemyslalam sprawe dosyc powaznie i nadal chce. Mam tylko dwa
pytania. Po pierwsze o koszt takiej imprezy. Oczywiscie wiem, ze to zalezy od
wielkosci, liczby kolorow itp. ale mniej wiecej jak sie ksztaltuja ceny? Po
drugie - czy ma sens robic tatuaz latem? Czytalam, ze nie mozna moczyc tego
miejsca przez kilka dni, a w upaly moze to byc problematyczne...

Czy znacie jakies profesjonalne studio w Warszawie, ktore mozecie polecic z
czystym sumieniem?

Z gory dzieki za pomoc :)
Obserwuj wątek
    • farelkaa Re: Pytanie o tatuaze 04.06.07, 10:43
      Chociaż ja tatuażu nie mam, to też jestem nań napalona :) Nie wiem jak ceny w
      Warszawie, ale w Katowicach koszt takiego 6x6 jednokolorowego, ale dosyć
      skomplikowanego to 200zł. Zrobię sobie dopiero po wakacjach, bo "świeżego
      tatuażu" nie można opalać ani za bardzo moczyć.
      • tetlian Re: Pytanie o tatuaze 05.06.07, 18:54
        A nie szkoda Ci pieniędzy i ciała?
        • jednorazowy3 Re: Pytanie o tatuaze 05.06.07, 21:16
          a po co te pytania? chce wydac pieniadze to niech wydaje. Rozkreca w ten sposob gospodarke. Za pare lat bedzie chciala usunac i znowu ktos bedzie miec prace.
          • llukiz Po co takie trolowate wątki wyróżniać? 07.06.07, 12:00
            Identyczny wpis na forum wrocław

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=63724716
            • madziaq Re: Po co takie trolowate wątki wyróżniać? 11.06.07, 16:30
              Heh, faktycznie to samo. Chociaz trzeba przyznac, ze ten kto skopiowal ten post
              na forum Wroclaw przynajmniej sie wysilil i zmienil slowo z "czytalam" na
              "czytalem" i Warszawe na Wroclaw. W kazdym razie to nie ja tam ten post
              zamiescilam. Po grzyba mialabym zamieszczac na forum Wroclaw pytania o studia
              tatuazu, skoro jestem z Warszawy...
        • madziaq Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 11:01
          Nie, nie szkoda :) Gdybym uwazala tatuaze za oszpecanie sie, nie chcialabym
          sobie tego zrobic. Wniosek z tego - podobaja mi sie i uwazam, ze to cos, co
          poprawi wyglad mojego ciala :) A na brak pieniedzy, odpukac, nie narzekam, wiec
          moge sobie raz na pare lat berdziej zaszalec :)
          • ag-su Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 13:11
            madziaq napisała:

            > Nie, nie szkoda :) Gdybym uwazala tatuaze za oszpecanie sie, nie chcialabym
            > sobie tego zrobic. Wniosek z tego - podobaja mi sie i uwazam, ze to cos, co
            > poprawi wyglad mojego ciala :) A na brak pieniedzy, odpukac, nie narzekam,
            wiec
            > moge sobie raz na pare lat berdziej zaszalec :)


            A za jakiś czas (kilkanaście lat) będzie to okropny bochomaz na coraz mniej
            sprężystej skórze albo blizna po usunięciu.
            Czy nie lepiej zrobić sobie taki co za jakiś czas sam zniknie? - podobno takie
            są.
            Widziałam kiedyś kobietę ok. 40-45 lat z tatuażem na ręce - koszmar...
            Radzę Ci dziecko zapytaj najpierw rodziców...
            Pozdrawiam
            • madziaq Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 15:22
              nie jestem dzieckiem i czas, kiedy musialam pytac rodzicow o zgode, minal juz
              ladnych pare lat temu. Moja tesciowa jest po 50-tce. tatuazu co prawda nie ma,
              ale gdyby miala, wygladalby za..biscie. Wbrew pozorom w wieku 45 lat nie trzeba
              byc jeszcze pomarszczona staruszka :P Dbac o siebie trzeba :)
            • miasto.mania Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 19:59
              dziewczyna się pyta o cenę etc, a wy wyskakujecie z tym, że bohomaz, czy nie
              szkoda się oszpecić i że jak się zestarzeje to będzie wygladać jak... jednym
              słowem nie będzie wygladać.
              jej życie - jej ciało - jej bohomaz na pomarszczonej skórze za 69lat.
              więc myślę, że wasze "argumenty" nie mają sensu, bo ani nie podtrzymują tematu
              rozmowy, ani nie mają na celu nic innego jak skrytykowanie.

              • cottonly Re: Pytanie o tatuaze 11.06.07, 02:38
                Oczywiście, bo wszystkie 80-90-latki biegają w bikini, szortach, z odkrytymi
                brzuszkami i w bluzeczkach zakładanych na szyje. Eksponując tatuaże, naturalnie.
                Proponuję, żeby panie planujące latać po mieście w półnegliżu w wieku powyżej
                60-70 lat tatuażu nie robiły ;-) Tchórze ("ja nie zrobię, bo się boję i Misiek
                mi nie pozwala, więc jak zrobisz to jestes idiotka a tak wogle to tylko kobiety
                wórgarne!!111 noszą takie rzeczy")i prorokinie ("uuuu, na pewno twój wielki
                tribal na pupie będzie wyglądał ohydnie za 130 lat!") w ogóle nie powinny sie
                tym wątkiem przejmować - na pewno macie racje ;-)

            • maga_luisa Re: Pytanie o tatuaze 11.06.07, 11:24
              > Widziałam kiedyś kobietę ok. 40-45 lat z tatuażem na ręce - koszmar...


              Dobre :)
              Mam 40 lat, zrobiłam sobie tatuaż miesiąc temu, wygląda pięknie... :D
      • jotka42 Re: Pytanie o tatuaze 12.06.07, 00:09
        Dziecka, a oświećcie mnie, starą,w jednej sprawie. Dotyczy to zarówno tatuażu
        jak i kolczyków. A co sie robi jak się odechce?
    • m_aggi Re: Pytanie o tatuaze 04.06.07, 11:23
      Dołączam sie do was:) Nachodzi mnie myśl o zrobieniu tatuażu, ale wciąż sie
      wacham bo jeden już usuwałam. W którym miejscu zamierzacie zrobić? Myślę o
      plecach-odcinek lędźwiowy, bo skóra tam się nie rozciąga w razie przytycia;)
      • ewuniaaa3 Re: Pytanie o tatuaze 04.06.07, 11:34
        Tylko pamiętajcie, że to niesie ze sobą pewne ryzyko- znam przypadek wirusowego
        zapalenia wątroby po wizycie w studio tatuażu. Poza tym pewnie wiecie, że są
        pewne ograniczenia jak ma się tatuaż- nie można mieć rezonansu magnetycznego,
        nie można być dawcą krwi ani dawcą narządów...
        • mama_basienki Re: Pytanie o tatuaze 04.06.07, 11:45
          Krwi nie mozna oddawac przez 6 miesiecy od momentu wykonania tatuazu- nie przez
          cale zycie. A rezonans mialam robiony juz jak mialam tatuaz. :)

          Co do WZW- polecam przejsc sie do studia i zobaczys w jakich warunkach robiony
          jest tatuaz, po prostu.
        • madziaq Re: Pytanie o tatuaze 04.06.07, 15:36
          Co do WZW to zaszczepilam sie profilaktycznie (wlasnie z mysla o tatuazu ;)),
          chcoiaz jak sie idzie do jakiegos sensownego studia, to chyba ryzyko jest
          niewielkie. A nie planuje robic tatuazu metodami wieziennymi :)
          • miasto.mania Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 20:01
            madziaq napisała: A nie planuje robic tatuazu metodami wieziennymi :)

            a właśnie w więzieniu są najlepsi tatuażyści :)
        • winnix Re: Pytanie o tatuaze 05.06.07, 16:10
          Sorry, ale z tym rezonansem magnetycznym to urban legend jest :)

          Co do pytania autorki wątku - ceny są baaardzo zróżnicowane w zależności od
          skomplikowania tatuażu i studia. Jeśli pójdziesz do studia utytułowanego, to
          będzie drogo (w poznańskim dobrym studio ceny się od 500-700zł zaczynają), ale
          masz gwarancję 200%, że tatuaż będzie za...bisty.
          Co oczywiście nie znaczy, że w mniej utytułowanym studio wszystko będzie do
          dupy. Najlepiej iść do studio wypróbowanego i poleconego przez kogoś. Niestety
          w Warszawie się nie tatuowałam, więc nie pomogę, ale ludzie już podawali tu
          namiary.
          Najlepiej tatuaż robić jesienią/zimą, tak żeby nie wystawiać na słońce i nie
          moczyć. Nie polecam robienia tatuażu na mocnym kacu, po alkoholu jest
          rozrzedzona krew. Poza tym też nie zaleca się picia dużych ilości alkoholu ze
          świeżym tautażem, czyli raczej na drugi dzień go nie opijaj:) Idealnie jest po
          zabiegu mieć opatrunek, aczkolwiek ja nie miałam i nic mi się nie stało, minus
          jest taki, że masz wszędzie pełno czarnych strupków jak się goi no i ociera Ci
          się o ubrania. Smarować dużo odpowiednią maścią (tatuator na pewno Ci powie
          jaką), czas gojenia jest indywidualny, podobnie jak odczucie bólu i krwawienie.
          Mnie na przykład krew prawie nie leciała, mój narzeczony krwawił jak zarzynane
          prosię :)

          Tatuaże to fajna rzecz, ale trzeba być naprawdę pewnym, że się chce no i mieć
          wzór, który na pewno się nie znudzi. Wzory można wybrać na miejscu, albo
          znaleźć znajomego/znajomą z talentem manualnym, który narysuje, albo zamówić i
          zapłacić komuś kto narysuje. Podejrzewam, że jak się przejdizesz do studio, to
          oni Ci powiedzą, czy są w stanie zrobić Ci wzór, albo polecą kogoś kto to zrobi.

          Pozdrawiam,
          Kinga
        • pastor Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 09:51
          dziewczyno, kto Ci takich bzdur nagadał??? a co do tematu, ja płaciłem 200 zl
          (Kraków) za niewielki (choć skomplikowany) tatuaż, z tym, że było to z 6 lat
          temu
        • khaed Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 13:07
          Bzdura, mam tatuaz, jestem dawca krwi i szpiku kostnego.

          Jesli zas chodzi o sama kwestie robienia tatuazu, to najlepiej jak skonczy sie
          juz okres "basenowy", jesien/zima. W Warszawie ceny tatuazu sa dosc szalone, ale
          jesli robisz cos wielkosci paczki papierosow to zaplacisz 150-200 zl
          (zroznicowanie cenowe w zaleznosci od ilosci szczegolow - ilosc kolorow nie
          wplywa na cene). Jesli zas chodzi o miejsce, to Black Star (blackstarstudio.pl),
          juniorink albo pracownia Artura Szolca (adresy z google wyczaruj ;-) ).

          Najwazniejsze - pamietaj, ze to jest ozdoba na cale zycie, przemysl wzor, nie
          lec z gazeta, w ktorym jest zdjecie idola z wymarzonym tatuazem, bo pozniej
          mozesz sie niemilo zdziwic, jak na basenie/plazy 5 kobiet bedzie mialo taki sam
          "niepowtarzalny" wzor. W wiekszosc pracowni po krotkiej rozmowie, okresleniu
          stylu i oczekiwan tatuazysta przygotuje Ci projekt.
      • farelkaa Re: Pytanie o tatuaze 04.06.07, 12:55
        Ja chcę mieć poniżej karku :).
        A co do oddawania krwi to i tak nie mogę ze względów zdrowotnych :|
      • madziaq Re: Pytanie o tatuaze 04.06.07, 21:19
        Ja mysle tez o dole plecow, albo w okolicach lopatki :)

        Jeszcze pytanie do osob, ktore juz maja - skad bralyscie pomysl na wzor? Ja
        specjalnych zdolnosci artystycznych nie mam, wiec sama raczej nic nie wymysle ;)
        Przypuszczam tez, ze widzac wzor na kartce, ciezko mi bedzie go sobie wyobrazic
        dajmy na to na moich plecach... Czy fachowcy w takim studio doradza mi, ktory
        bedzie pasowal, a ktory lepiej odpuscic?
        • winnix Re: Pytanie o tatuaze 05.06.07, 16:19
          >Czy fachowcy w takim studio doradza mi, ktory
          > bedzie pasowal, a ktory lepiej odpuscic?

          Generalnie zasada jest taka, że jak zapytasz ich o zdanie, to oczywiście
          doradzą, ale przecież to są gusta, no nie? Natomiast jeśli planujesz więcej
          tautaży, wtedy lepiej się trzymać jednego tatuatora, on Ci wtedy doradzi
          rozplanowanie całości. Dół pleców to luz, ale już na przykład łopatka, to
          trzeba by przemyśleć, czy to będzie jedyny, czy potem będziesz chciała drugą
          łopatkę zrobić, a może coś na kręgosłupie? Wtedy trzeba sensownie zaplanować
          całość. Bez przesady rzecz jasna, wiem, że nie będziesz teraz planować tautaży
          na następne 20 lat, chodzi mi o świadomość, że tatuaż jaki wybrałaś wyklucza na
          przykład tatuaż na drugiej łopatce. Warto naprawdę dobrze to przemyśleć i wziąć
          pod uwagę, że to uzależnia :)

          Aha, co do wzoru na plecach. Jak się tatuujesz z wzoru, to i tak gość musi
          zrobić kontur jakimś zmywalnym pisakiem przykładowo. Idziesz do lustra i
          patrzysz, czy ok, czy nie za wysoko itd. Jak coś nie gra - poprawiacie i tak do
          skutku.
        • wredna.suka Re: Pytanie o tatuaze 05.06.07, 16:22
          Mnie brat narysował Tribala...
          Ale możesz poszukać w necie.
      • gwiezdna.matylda e khem.. m_aggi, dobrze się zastanów nad miejscem 05.06.07, 20:44
        www.urbandictionary.com/define.php?term=whoretag
      • jednorazowy3 wąchasz się? 05.06.07, 21:18
        a po co się wąchasz??
        • wwi Re: wąchasz się? 05.06.07, 23:12
          Też się nad tym zastanawiałem, bo tatuaż zdaje się nie pachnie. Nie wiem po co
          ona się wącha. Może ma jakiś nowy kosmetyk czy coś...
      • smoki2 Re: Pytanie o tatuaze 08.06.07, 18:53
        Zle miejsce bo jak kiedys bedziesz chciala miec znieczulenie przy porodzie to ci
        nie dadza. Wkluwac mozna sie tylko w skore bez tatuazu.
    • mama_basienki Re: Pytanie o tatuaze 04.06.07, 11:41
      Dobrze ze sie zastanawiasz. Przemysl dokladnie wzor miejsce itp. Ale tego nie
      musze Ci pewnie mowic :)
      Co do ce - nie mam zielonego pojecia - swoj robilam 8 lat temu.
      Miejsce w Warszawie, ktore moge polecic w 100% to studio dereniowa
      www.dereniowa.pl/ .
      Natomiast NIE POLECAM studia na ul Okopowe "666" zrobil mi tam koles tatuaz i
      nie dosc ze zle (poprawil) to i tak po 2 latach byl do poprawki - bednadzieja i
      pamietam ze baaardzo drogo bylo.
      Co do robienia latem - wstrzymalabym sie - tu juz nie chodzio o moczenie lub
      nie ale o slonce. musialabys non stop smarowac kremem z duzym filtrem, poniewaz
      nie jest zalecane wystawianie na slonce "swiezego" tatuazu. Poczekalabym do
      wrzesnia-pazdziernika i wtedy bez stresu zrobila. :) No i bedzie wiecej czasu
      na przemyslenie co i gdzie zrobic :) - w koncu to decyzja na cale zycie. :)
      • olgam8 Re: Pytanie o tatuaze 04.06.07, 13:04
        Ja też nie polecam tego studia na Okopowej! A tak w ogóle to też się kiedyś
        napaliłam, zrobiłam, a teraz strasznie żałuję :( Chcę usunąć, byłam już raz na
        laserze, ale to drogie i trzeba powtarzać. Głupia byłam. Zastanówcie się dobrze.
        • jednorazowy3 Re: Pytanie o tatuaze 05.06.07, 21:19
          glupia bylas i jak widac glupia jestes
          za pare lat bedziesz zalowac ze usunelas :)
    • nadja Re: Pytanie o tatuaze 05.06.07, 12:09
      Polecam www.juniorink.pl
      a ceny naprawde rozne, musicie konkretnie uzgodnic.
      :)
      n.
    • marioladabr ja mam 05.06.07, 13:50
      Ja mam dwa tatuaże - jeden robiłam na Okopowej i jestem zadowolona (ale to było
      z 10 lat temu). Sama wymyśłiłam, że chcę mieć koniczynkę czterolistną i chłopak
      zrobił kilka szablonów z których wybrałam jeden. Ten tatuaż jest mały 4x2 cm i
      wtedy zapłaciłam 70 zł. Drugi tatuaż miał ukryć bliznę na brzuchu i robiłam
      przy Placu Bankowym (nie wiem czy jeszcze jest tam studio, mieściło się w
      mieszkaniu nad pocztą przy Księgarni). Ten tatuaż jest większy jakieś 11x4 cm i
      zapłąciłam 150 zł, ale jakościowo jest lepszy ten robiony na Okopowej. Ten
      większy mam na brzuchu i nic się z nim nie stało podczas ciąży, nadal wygląda
      fajnie. Ja nie żałuję. Oba tatuaże mam w takich miejscach, ze mogę je w łatwy
      sposób ukryć pod ubraniem.
      • figa771 Re: ja mam 05.06.07, 15:10
        marioladabr-mowisz o studio przy Senatorskiej?Chlopak robił tatuaze w
        mieszkaniu, o ile dorze pamietam to ial rude włosy..?Tez tam robiłam-rowne 10
        lat temu, z tego co wiem, to juz tam tego nie ma.Kolejny robilam w Gdyni, teraz
        mysle o 3:-)
        • aliennis Re: ja mam 05.06.07, 15:27
          Ja zrobiłam we wrześniu dwa lata temu na łopatce.
          .Odradzam okolice dołu pleców bo nie dostaniecie zzo w czasie porodu (to tak
          na przyszłosć;-))
    • wredna.suka Re: Pytanie o tatuaze 05.06.07, 16:21
      Mam od 6 lat i troche załuję.
      To jest dobre dla małolatów. Później jak dorastasz to dosłownie wstyd Ci za niego.
      Zakladasz ładną wizytową bluzkę a gdzieś spod niej wyłazi Ci bohomaz.
      Przemyśl to, naprawdę.
      • terajemdlazolwia Re: Pytanie o tatuaze 05.06.07, 17:06
        Witam.moj pierwszy i jedyny tatuaz zrobilam lata temu... no powiedzmy ze 8lat
        termu.poniewaz wtedy mialam bzika na punkcie koni( mialam tez jednego, ktorym
        sie opiekowalam) oczywiste bylo co bedzie.Ale moj tatu nie byl zrobiny w zadnym
        studiu ani pracowni ale w .. stajni:)po prostu kolega mial znajomego, ktory je
        robil , powiedzial tez, ze przyjezdza do klienta( a jemu bylo blizej do stajni
        niz do mnie do domu) to tam przyjechal. przezycie bylo takie, ze do tej pory
        pamietam.jak juz przyjechal, pokazalam mu konia, ktorego mial zrobic popiersie,
        i tak sie stalo, czasami wychodzil, by sprawdzic oryginal.facet robil mi go w
        pakamerze, otoczony wianuszkiem moich znajomych i oczywiscie komentarze - o
        jezu, co on ci zrobil!;jakies takie niepodobne ..; bardzo ladnie, sama tez taki
        chce miec; itp. itd.Ozywiscie bylam bardzo wnikliwa co do dezynfekcji sprzetu,
        igla jednorazowa, facet w rekawiczkach. tatuaz mam na ramieniu prawym, nie
        zamierzam sie go pozbywac, bom sie przywiazala i go lubie po prostu, niby
        zrobiony byl , kiedy bylam siksa, ale decyzji nie zaluje, ale kolejnego tez nie
        chce, mnie nie wciagnelo, jeden i basta:)
      • cottonly Re: Pytanie o tatuaze 11.06.07, 02:30
        Mów za siebie, wszyscy poczujemy sie lepiej ;-)
        Mam od 6 lat, nie żałowałam ani przez sekunde, jestem niezmiennie ogromnie dumna
        z pieknego, mistrzowsko wykonanego tatuażu. Jest sliczny i czuje sie z nim
        rewelacyjnie. Dojrzewałam do decyzji przez kilka lat, była w pełni przemyślana,
        bardzo chciałam tatuaż mieć i jedyne, czego żałuję, to to, że decydowałam się
        tak dlugo.
        Rozumiem, że można sie wstydzic tatuażu brzydkiego, źle wykonanego, szablonowego
        (napisałaś 'bohomaz' - współczuję wzoru/wykonania). Że może sie go wstydzic
        osoba, która zrobiła go impulsywnie nie uwzględniając tego, że jej
        praca/charakter/otoczenie/tryb życia po prostu do tak odważnej decyzji nie
        pasują. Ale generalizowanie, zakładanie, że każdy nosi wizytowe bluzeczki, każdy
        żałuje własnych decyzji i każdy robi tatuaż jako małolat jest trochę żałosne.

        Dodam od siebie, że tatuaż zrobiłam po kilku latach dojrzewania do tej decyzji,
        że mój chłopak, a obecnie mąż, poparł mój pomysł, a teraz jest ze mnie dumny, że
        nosze wizytowe bluzeczki (rzadko, bo to ja decyduję o swoim życiu i swoim stroju
        - warto zmienic pracę, która nie pozwala być sobą), ale nie przyszloby mi do
        glowy wstydzić się mojej decyzji sprzed lat.

        Reasumując - bardzo mi Cię żal, że masz tak obciachowy "bohomaz" (cytuję), mam
        nadzieje, że uda Ci się go usunąć i przestaniesz sie wstydzić samej siebie.
    • elton_dzon Re: Pytanie o tatuaze 05.06.07, 18:41
      jest taki portalik dla kobitek, czasem odwiedzam, bo też kolega gej tam pisuje
      XD - broszka.pl i tam świetny wywiad raz z gościem czytałem o tatuażach, dużo
      linków było i takie porady, dokładnie jak pytasz, można sprawdzić :)
      • toksol Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 00:18
        Ojejku jak mi sie nie podobają tatuaże!!!
        Człowiek tak ozdobiony od razu wydaje mi się prymitywny.
        • cottonly Re: Pytanie o tatuaze 11.06.07, 02:45
          toksol napisał:

          > Ojejku jak mi sie nie podobają tatuaże!!!
          > Człowiek tak ozdobiony od razu wydaje mi się prymitywny.

          Ojejku, to może nie rób sobie zadnego!!!!

          Człowiek uogólniający i generalizujący wydaje mi się prymitywny...
          Nie, przepraszam - prymitywny tez, ale przede wszystkim nieuczciwy i nielogiczny.
          Wyobraź sobie, że poznajesz mężczyznę swojego życia.Że jest cudowny, wspaniały,
          niesamowity.
          I nagle, podczas rozkosznych karesów, odkrywasz, że on ma tatuaż. Ojejku!!!
          Po prostu kopnij go w tyłek, prymitywa. Na pewno nie reprezentuje sobą niczego
          wartościowego. Prostak z rysunkiem na skórze, fi dąk! A taki był fajny, nie...?
          Wzdych.

    • skrot.myslowy >>>> kilka porad 05.06.07, 21:32

      - jesli jestes młodą osobą i ciągle rośniesz to każdy szanujący się właściciel
      salonu bedzie Ci odradzał. Z uwagi na to że młody człowiek ciągle rośnie i
      tatuaz moze zostac zdeformowany. Plus kwestia pełnoletności, choć oczywiście i
      to da się ominąć

      - do salonu idź z gotową wizją tatuazu. Poszukaj na stronach w necie. Odwiedź
      2-3 salony; w każdym dysponują setkami propozycji. Ale nigdy nie podejmuj
      decyzji z gorącą głową. Przespij się z daną koncepcją. Pamiętaj ze to na całe
      życie!!!

      - to ze powinnas sie utożsamiać z danym rysunkiem i powinien Cie jakoś okreslac
      jest banałem, ale jakże wiele osób o tym zapomina.

      - nie rób tatuażu dla żartu!!! Nie wybieraj imion :-))) Mozna potem żałowac

      - miejsce które wybierzesz musi byc wydepilowane.

      - w trakcie zabiegu nie powinnas byc po spożyciu alkoholu. Równiez lepiej
      wstrzymać sie ze spożyciem do 24h po. Najlepiej nie myj tego miejsca przez pare
      dni. Nie wystawiaj na słońce!

      - to że igły powinny byc wysterylizowane jest chyba oczywiste

      - Nie drap! A może swędzieć...

      - smaruj maścią miejsce wytatuaowane kilka razy dziennie cienką warstwa.
      Niestety żaden preparat nie przychodzi mi teraz do głowy ale na profesjonalnych
      stronach znajdziesz wiele dużo lepszych porad niż moje, włącznie z nazwami owych
      maści.

      - I pamiętaj! Masz jeden tatuaż to kusi żeby miec nastepny i nigdy dość! :-P

      Pozdrawiam
      • skrot.myslowy Re: >>>> kilka porad 05.06.07, 21:40
        nazwa masci to: "ALANTAN PLUS" bardzo dobra jedna tubka starcza na wieeele
        tatuaży :-)
    • ponury_drwiacy_szyderca Serduszko + Love. Classic!Zrób to!Nie bądź miękka! 06.06.07, 09:02

      • cottonly Re: Serduszko + Love. Classic!Zrób to!Nie bądź mi 11.06.07, 03:00
        Nie wytrzymam...Wojtek, to Ty? ;-))
        Znałam osobe o takim nicku, stąd pytanie ;-)

    • loginka1 Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 09:47
      Mam dwa i to spore - na lędźwiach i na udzie. Wzory dobierałam z katalogów
      dostępnych w salonach tatuażu. Najlepiej zdecydować się na neutralny wzór -
      żadnych imion, podobizn idoli czy infantylnych wzorków (znajoma ma myszkę Miki
      nad kostką i trochę to po kilkunastu latach śmieszy).Dla mnie było istotne,
      żeby na co dzień można było je ukryć pod ciuchami. W mojej pracy nie mogę sobie
      pozwolić na tatuaż np. na łydce, choć przyznaję, że miałabym ochotę. U mnie
      goiło się szybko i choć oba były robione latem to nie przeszkadzało mi to jakoś
      specjalnie. Basen przez dwa tygodnie odpadał, ale to, że nie wolno tatuażu
      moczyć to nie to samo, że nie wolno go myć! A w ogóle to jak powiedział mi
      kiedyś tatuażysta po paru miesiącach albo będziesz chciała wzór usunąć albo
      zaczniesz myśleć o następnym. Ze swojej strony ostrzegam - to wciąga ;-)
    • dead_parrot Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 09:57
      Rzeczywiscie warto sie powaznie zastanowic przed zrobieniem. Sama mam dwa na
      plecach, jeden robiony latem, drugi zimą. Przyznam szczerze, ze chyba nawet
      lepiej bylo robic w lecie, bo w zimie pod gruba warstwa ubran trudniej bylo
      wytrzymac z opatrunkiem, a swedzenie bylo znacznie bardziej dokuczliwe.
      • madziaq Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 10:22
        Dzieki wszystkim za odpowiedzi i rady :)

        Chyba juz sporo wiem i im wiecej o tym mysle, tym badziej chce go miec :D Bedzie
        to prezent odem mnie dla mnie na 25 urodziny :))) Na razie mam jeszcze pare
        miesiecy do namyslu nad wzorem i miejscem, gdzie go wymalowac :) Jeszcze raz
        dziekuje za pomoc. jesli ktos ma w miare aktualne info o cenach z Warszawy, bede
        dozgonnie wdzieczna :)
        • nadja Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 10:31
          Ja ostatnio za maly tatuaz nad kostka zaplacilam 150zl.
          ale wybierz salon dobry i sprawdzony, a nie najtanszy.
          nie chcesz chyba pozniej problemow...

          n.
          • madziaq Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 10:39
            Oczywiscie, ze nie bede wybierac najtanszego salonu. Ale chcialabym wiedziec, na
            jakiego rzedu wydatek mam sie przygotowac, czy to jest 150 zl czy 1500. Dzieki
            za informacje :)
    • wmi Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 10:50
      tak na wszelki wypadek

      www.youtube.com/watch?v=PE6oCterJVE
      • jach80 Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 11:01
        Czesc
        Ja chciałbym zrobic tatoo na piszczelu byłby to mój pierwszy.
        słyszałem jednak ze należy robic tatuaże zwłaszcza ten pierwszy w miejscu gdzie
        znajduje sie trochę tłuszczyku i mięśni. Nie powinno sie robic na kościstych
        częściach ciała, czy to prawda????
    • corradocatani Doradzam - nie rób. 06.06.07, 12:00
      Po co robić coś tak banalnego i w dodatku niekoniecznie upiększającego.
      pozdrawiam!
      • cottonly Re: Doradzam - nie rób. 11.06.07, 03:05
        corradocatani napisał:

        > Po co robić coś tak banalnego i w dodatku niekoniecznie upiększającego.
        > pozdrawiam!

        Wyobraź sobie, że są banalne istoty noszące spodnie...i że tak często sa to
        jeansy!!! i że w ogole ludzie sie ubierają, jakie to banalne...Przecież tyle
        osób się ubiera...Jakie to szablonowe...Nosza ubrania, buty, biżuterie, torebki,
        zero oryginalności, własnej mysli...Niekoniecznie ich te rzeczy upiekszają, a
        jednak gdzie nie spojrzysz widzisz te nieszczęsne jeansy, prawda..? Cos tak
        banalnego...;-)

        Cos mi mówi, że częściej widujesz na ludziach jeansy czy torebki, niz tatuaże.
        No ale grunt to sie wypowiedzieć i zaistnieć, nieważne, że bez uzasadnienia.
        Postaraj się o jakis sukces w prawdziwym zyciu, hę? ;-)


    • dead_parrot Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 12:12
      Robienie tatuazu w miejscu, gdzie wystaja kosci jest bolesne. Bylam bardzo
      chuda, kiedy robilam tatuaz na kregoslupie i wrazenia raczej nie byly
      rewelacyjne. Ale to juz zalezy od osobistych predyspozycji.
      • positiva Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 13:25
        ja zrobilam sobie tatuaz prawie dwa tygodnie temu na wzogrku lonowym ;) schodzi
        dosyc gleboko :P jestem zadowolona, miejsce bylo przemyslane. wzor... dlugo sie
        zastanawialam, mase roznych wzorow przegldalam, ostatecznie pomogl mi tatuator,
        ktory na podstawie jednego wybranego przeze mnie namalowal cos podobnego juz na
        mnie ;) namalowany wzor ogladalam z kazdej strony, poprawialismy go kilka razy
        zanim zostal zrobiony.
        bylo milo, nic mnie nie bolalo. ta2 goi sie cudownie i szybko. nie moge coprawda
        jeszcze sie kapac i chodzic na basen, ale juz nie dlugo. tylko wlasnie zaczal
        mnie swedziec.... aaaaaaaa. ale dam rade, nie jest to nie do wytrzymania.
        moje rady:
        dobrze wybiesz studio. nie chodzi tylko o higiene- bo to podstawa, ale rowniez o
        kontakt z tatuatorem. nie musi byc zaras twoim przyjacielem, ale niech ci sie z
        nim dobrze i milo rozmawia ;)
        zastanow sie nad wzorem- pamietaj- bedziesz go dluuugo ogladala
        dbaj o tatuaz po jego wykonaniu. nie mysl, ze jak wyjdziesz ze studia to
        zapomnisz, ze go masz. o tatuaz trzeba dbac! szczegolnie przez pierwsze dni.
        i jeszcze jedno- to byl moj pierwszy tatuaz- a juz mysle gdzie i jaki zrobie
        nastepny.
        pozdrawiam

        p.s. do wszystkich, ktorzy uwazaja to za szpecenie swego ciala- to moje cialo :P
        • miasto.mania Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 20:32
          positiva napisała:
          ja zrobilam sobie tatuaz prawie dwa tygodnie temu (...) nie moge coprawda
          jeszcze sie kapac, ale juz nie dlugo.

          czy dobrze zrozumiałam, czy nie myłaś się od 2 tygodni?
    • uzynska Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 13:22
      Hej. Kiedyś się też "napaliłam" na tatuaż. Po pięciu latach myślenia (:-))
      nadal chciałam i zrobiłam. Właśnie w lecie - nie było żadnych problemów.
      kosztował mnie około 150 zł i do dziś, po wielu latach, nadal cieszę się że go
      mam. Naprawdę polecam. Ale nie daj Boże motylki i delfinki - po pewnym czasie
      może się znudzić, ja mam fragment obrazu mojego ulubionego Salvadora. Jego
      senne wizje są ze mną od lat...
      Hej
      P.S. I to wcale nie boli, o ile nie robisz tego na wrażliwym miejscu.
      • positiva Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 13:28
        aaa i zapomnialabym. cena... no moj tatuaz nie byl tani. nie jest to zbyt
        wymyslny wzor. nie robilam go tez w pl. duzo bral "salon". za poltoragodzinne
        wykonanie zapacilam 320 zl. ale nie chcialam na tym oszczedzac. w koncu jestem w
        stanie wydac tyle na spodnie i buty, ktore i tak kiedys sie znudza, a tatuaz
        bedzie ze mna na lata...
    • veronica3d tylko na dereniowej 06.06.07, 14:37
      na ursynowie,wiem bo robilam,super profesjonalisci,ktorzy umieja doradzic
      • legwan4 Re: tylko na dereniowej 06.06.07, 17:36
        Tylko na Dereniowej.My tam robiliśmy rodzinnie,tzn:Tato,ja i mój mąż.Tato nawet
        dwa razy i był ich najstarszym klientem.Zrobili zdjęcie.Młodzi ludzie,którzy
        prowadzą ten gabinet,mają sporo dyplomów i nagród.Biorą udział w zagranicznych
        imprezach tatuażystów.Posiadają wiele albumów z ogromną ilością wzorów.I co
        najważniejsze,zachowana jest sterylność.Szybko i ładnie się goi.Gorąco polecam.
        • glamourous Rowniez polecam Dereniowa 06.06.07, 21:33
          To najbardziej renomowany salon tatuazu w Wawie. Co prawda "panowie tatuazysci"
          maja dosc nonszalanckie podejscie do klienta (mi robili tatuaz na pupie przy
          otwartych na osciez drzwiach wejsciowych, kazdy kto wchodzil do srodka lub
          przechodzil obok salonu mial niezle widoki ;-) Czyli generalnie zero intymnosci,
          ale coz, taka jest specyfika tego salonu - luz i rock and roll. Ale z efektu
          jestem bardzo zadowolona juz od siedmiu lat.
    • dzidka73 Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 19:15
      Pomyśl dobrze i zrób sobie tatuaż.
      Ja 2 tygodnie temu zrobiłam sobie kolejny (to właściwie już czwarty). Jestem
      zadowolona, goi się ładnie i wygląda świetnie. Mam 34 lata, więc nie jestem
      dzieciakiem ;P
      Jeden z tatuaży był troszkę nieprzemyślaną decyzją i musiałam mieć zrobiony
      cover (ale, przeróbka wygląda dobrze i pasuje do reszty).
      Jeśli chodzi o studio, mogę polecić www.blackstarstudio.pl/ (ktoś je już
      tu polecał)... czysto, rozsądnie cenowo, tatuaże to małe arcydzieła. Obaj
      panowie są naprawdę profesjonalni.
      Jeśli podejdziesz do tematu rozsądnie (wybór miejsca na ciele, ciekawy wzór,
      dobry salon) nie będziesz żałowała. Tatuaż to fajna ozdoba, choć nie każdemu się
      musi podobać. :D
    • magdaksp Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 21:56
      www.blackstarstudio.pl/
    • cookee2 Re: Pytanie o tatuaze 06.06.07, 23:38
      Witaj ,mam 30 lat tatuaż zrobiłam w zeszłym roku w oklicach lędźwi. Chciałam
      mieć zawsze ,to było moje marzenie.Moja mama powtarzała ,że tatuaże mają
      recydywiści ,że nie powinnam się szpecić.No i najgorzej trafiony argument : jak
      będziesz wyglądała w wieku 60 lat? Jakis czas temu niespodziewanie zamrł mój
      dziadek ,nikt nie mógł zrozumiec dlaczego tak wcześnie.Może makabryczne
      skojarzenie ale stwierdziłam "jakaż piękna chwilo trwaj","żyj chwilą" -nigdy
      nie wiesz kiedy ten dzien nadejdzie.Postanowiłam żyć tak jak chcę ,a nie jak
      inni mi doradzają. Jeżeli moja skóra obwiśnie po 50-60 (o ile dozyję) mój styl
      ubierania będzie stosowny do wieku i odpowiedni ,żeby oszpecone miejsce
      zasłonić.

      POdam konkrety mój tatuaż koszt 120 zł (15 cm x 4cm) w jednym kolorze jest to
      tribal.
    • kundziorek1 Re: Pytanie o tatuaze 07.06.07, 09:38
      A ja zrobilam sobie tatuaz 7 lat temu. Mam go w takim miejscu, ze w kazdej
      chwili moze byc zakryty, wiec nie ma problemu na starosc. Jest kolorowy i
      kosztowal jakies 170 zl (7 lat temu). Zrobilam go we wrzesniu pod wplywem
      chwili i ani razu nie zalowalam! Nie bolalo az tak zle. Ja jestem na bol malo
      odporna, ale zaskoczylo mnie to, ze chwilami mnie nawet laskotalo. Pozniej
      przez kilka dni smarowalam tatuaz wazelina, az strupek nie zszedl. I tyle! Nie
      bylo zadnych innych wskazan.
      Pamietam, ze wtedy tak mnie wciagnelo ze chcialam jeszcze i jeszcze, ale
      poprzestalam na tym jednym.
    • balbina_alexandra Re: Pytanie o tatuaze 07.06.07, 10:32
      Matko huto, narosło tu strasznie dużo jakiś dziwnych przesądów i zabobonów...
      Po peirwsze, jak ktoś nie jest przekonany, to niech nie robi. Tatuaż można
      usunąć laserem, ale blizna po usunięciu nie jest fajna - widziałam na własne
      oczy. Trzeba przemyśleć. Tatuaże ktore znikają po 2 latach np. mnie się
      osobiście bardzo nie podobają - nigdy nei znikną idealnie, barwnik nie znika
      równomiernie, zostaje coś tam na skórze.
      Mam dwa tatuaże, od bardzo dawna myślę o trzecim - hamuje mnie tylko to, że
      marzy mi się od zawsze tatuaż na stopie, a to już ciężko byłoby ukryć pod
      ubraniem. Poprzednie mam na plecach i na brzuchu, i na codzień nikt się ich
      nawet nie domyśla. Na temat cen się nie wypowiem, robiłam 7 i 5 lat temu. Ani
      przez chwilę nie żałowałam. Mam wielki tatuaż na brzuchu - jest piękny, zniósł
      bezboleśnie wszystkie moje wahania wagi.
      Nie jest prawdą, że nie można oddawać krwi - tylko przez pierwsze 6 miesiący.
      Nie jest prawdą że nie można dostać zzo - wprawdzie dzieci nie rodziłam, ale
      miałam cięzki wypadek i za sobą kilka operacji. Do ostatniej byłam właśnie
      znieczulana zzo.

      Nie krwawiłam dużo podczas tatuowania, raczej niewiele. Tatuaż na plecach nie
      bolał wcale, na podbrzuszu - owszem. W renomowanych studio dbałość o higienę
      jest niesamowita, nieporywnywalna np. z tym co się dzieje w państwowym szpitalu
      - miałam parę operacji w państwowych i prywatnych klinikach, wiem o czym mówię.
      Nie ma szans zarazić się wzw.
      U mnie oba goiły się szybko, do czasu wygojenia nie powinno się pluskać w
      morzach czy jeziorach i generalnie wystawiać tatuażu na słońce. Dla mnie to nie
      problem, od zawsze unikam słońca.
      • madziaq Re: Pytanie o tatuaze 07.06.07, 11:18
        Widze, ze watek sie niezle rozrosl i caly czas ktos tu jeszcze zaglada :)

        Dzieki za wszystkie sensowne odpowiedzi i porady praktyczne. Mam jeszcze jedno
        konkretne pytanie. Rozumiem, ze nie wolno swiezego tatuazu wystawiac na slonce,
        a potem trzeba smarowac wyoskim filterm. Czy w takim razie majac tatuaz mozna
        korzystac z solarium? Powiedzmy, ze przed wizyta posmaruje to miejsce kremem z
        filtrem? Czy jest to zabronione? Nie ukrywam, ze takie sztuczne slonce,
        zwlaszcza w zimie, to od niedawna jeden z moich nalogow ;)
        • legwan4 Re: Pytanie o tatuaze 07.06.07, 15:24
          Chodziłam na solarium i tatuaż nie zbladł.Opalam się na słońcu i też nie
          znikł.Więc,miłego korzystania ze słońca sztucznego i naturalnego:))
          • anula36 wtopisz sie w tlum:) 07.06.07, 18:11
            teraz kazdy jzu ma cos takiego.
    • grogreg Doradzam 07.06.07, 22:46
      Noe rob.
      • cottonly Re: Doradzam 11.06.07, 02:53
        grogreg napisał:

        > Noe rob.

        Noe doradzaj.
        Zwłaszcza, że noe wyjasniłeś, czemu noe doradzasz.
    • l_smolka Re: Pytanie o tatuaze 08.06.07, 13:39
      Witaj,
      czytam ten watek i troche sie denerwuje opiniami medrkow, ktorzy odradzaja. Ja ze swoimi tatuazami chodze 5 i 3 lata. Uwazam, ze najwazniejsze jest aby byly calkowicie twje, nie jakies esyfloresy z katalogu w studiu tatuazu, nie freski z bazyliki swietego bochomaza tylko takie, ktore beda manifestowaly rzeczy dla ciebie wazne. moim zdaniem tatuaz jest forma manifestu, taka wlpeka na ciele, zolta karteczka przypieta do tylka.
      a siedzac na powaznym zebraniu, w operze, na konferencji naukowej nikt nie musi widziec-wiedziec o tatuazach, nie musi sobie psuc twojego wizerunku.
      rob co chcesz, ale rob to z glowa, tak aby tatuaz za 10, 20, 30 lat ci sie podobal.
      pozdrawiam
      • eurofabrika_com Re: Pytanie o tatuaze 08.06.07, 21:40
        A ja ich nie cierpie - tatuazy !!!!!!!!!!!!!!

        Pozdrawiam
    • waxx Re: Pytanie o tatuaze 09.06.07, 16:00
      Ja odradzam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka