Dodaj do ulubionych

(OT) wkładka zamiast tabletek

03.07.03, 11:14
zainspirowana wątkiem o działaniu ubocznym piguł, chciałam was spytać o
doświadczenia ze spiralką (zwłaszcza u tzw. "nieródek", blee, co za słowo:).

Na forum zdrowie kobiety mi nie odpowiedziano (expert wiecznie nie obecny:(

Zdania ginekologów są podzielone. Mój lekarz, do którego mam zaufanie,
twierdzi, że całe gadanie do ich szkodliwość jest wynikiem nastawienia do
antykoncepcji w ogole w Polsce i że na zachodzie dawno sie juz młodym
dziewczynom specjalne wkładki zakłada. Bardzo zle znosze wszelkie pigułki
hormonalne, a dzidzia jeszcze nie w planach.

czy ktoraś z was ma jakieś doświadczenia, czy wie jak to wygląda za granicą ?
Obserwuj wątek
    • annika_vik Re: (OT) wkładka zamiast tabletek 03.07.03, 14:51
      Temat jest trudny, więc nie dziwię się, że nie dostałaś odpowiedzi.
      Ja też tak chciałam - ale się nie udało. Nie rodziłam i moja szyjka macicy ma
      tak wąski otwór, że nie dało się wsunąć spiralki! Nawet nie tyle spiralki, co
      instrumentu rozszerzajacego, spiralka pozostała nietknięta w pudełku. Niestety,
      jedynym sposobem jest sztuczne poszerzanie tego kanału za pomocą tzw. hagarów
      (zwiększających się instrumentów z kulką na końcu). Pani doktor mi to
      odradziła - ciężko to zrobić "na żywca". Poza tym później może wyniknąc problem
      z donoszeniem ciąży.

      Dużo dziewczyn - nieródek ma spiralkę, popularne w Polsce to nie jest, pewnie
      dlatego, że nikt nic na ten temat nie wie.

      Musisz pójść na badanie podczas miesiączki - lekarz stwierdzi czy jest szansa,
      żeby spiralka weszła.
      Następnie musisz umówić się na wizytę i zapolować na małą spiralkę. Są one
      bowiem w dwóch - trzech rozmiarach! Od razu mówię - będzie ciężko. Mnie
      kupienie 2 różnych MAŁYCH spiralek zajęło... miesiąc! Mam je zresztą do
      dzisiaj, nie wiem co z nimi zrobić...
      Od razu ci mówię, że spiralka jest maleństwem, cienkie toto i tyciunie - jakieś
      3 na 2,5 cm! Byłam zdziwiona, kiedy zobaczyłam spiralkę w naturze, a nie na
      obrazku. Osadzone jest to na aplikatorze (długim patyczku), którym się spiralkę
      wkłada, a potem patyczek wyjmuje.

      Wizyta:
      Musisz się umówić tak, aby wizyta wypadła w dzień, kiedy miesiączka jest
      najsilniejsza - kanał szyjki macicy jest wtedy najszerszy. Do przyjemności to
      nie należy, ale nie boli - znieczula się szyjkę macicy za pomocą spreju. Jedyne
      co czujesz to zimno. Kiedy lekarz robi swoje w podwoziu, mozna ponoć dostać
      skurczy w brzuchu. Po zabiegu musisz zostać 20 minut pod obserwacją lekarza czy
      pielęgniarki, tak na wszelki wypadek. Ta jest w moim ośrodku, ale w innych
      wypuszczają od razu. W ten sposób wizyta trwa ok. 40 minut, ale całe zakładanie
      spiralki (jeżeli nie ma problemów, jak np. u mnie) może minutę. I już - spokój
      na 3 lata (dotyczy mniejszego rozmiaru spiralek).

      Cena:
      Spiralki są bardzo tanie - kosztują 35 - 50 zł. Z jednym wyjątkiem - spiralki
      hormonalnej Mirena - 500 zł. Ponieważ nie chcesz używać pigułek, to Mirena tez
      nie wchodzi w grę, tym bardziej, że jest grubsza i trudniejsza do założenia.
      Usługi lekarza będą kosztować ok. 80 zł.

      Jeżeli masz jakieś pytania, to daj je na forum - postaram się odpowiedzieć.
      Powodzenia!
      Annika
      • Gość: Łukasz Re: (OT) wkładka zamiast tabletek IP: *.chello.pl 03.07.03, 15:01
        W imieniu mojej dziewczyny:-) chciałbym się
        spytać a jak jest z gearancją ,że się nie zajdzie w ciążę.
        Pigułki dają 99,9% a spiralka??
        A jakie są uboczne skutki??Bo zawszw są jakieś.
        Z góry dzieuję za odp.
        Mam nadzieje ze nie są to głupie pytania.
      • nanan1 Re: (OT) wkładka zamiast tabletek 03.07.03, 15:09
        super
        bardzo Ci dziękuje za niemal wyczerpującą odpowiedz!
        :)))

        byłam przekanana, że one wszystkie są b. drogie

        czekam na dalsze opinie / doświadczenia
    • annika_vik Re: (OT) wkładka zamiast tabletek 03.07.03, 16:41
      Do Łukasza, który pytał o skutki uboczne:

      Znam to tylko z teorii - jak już pisałam, spiralka mi "nie weszła":
      - cięższe krwawienia miesięczne
      - większe dolegliwości bólowe podczas miesiączki
      i już.

      natomiast możliwe powikłania:
      - ciąża pozamaciczna
      - większe niebezpieczeństwo zapalenia przydatków; kobieta ze spiraką musi
      bardziej uważać na ewentuale zakażenia
      - przebicie ścianki macicy
      - przy złym skróceniu nitek partner może odczuwać ból (kiedy się biedak
      nadzieje na ostre końce nitek)

      skuteczność taka jak współczesnych pigułek dwuskładnikowych.

      Pozdrawiam,
      Annika
      • Gość: daggy Re: (OT) wkładka zamiast tabletek IP: 212.244.73.* 03.07.03, 17:42
        Pisałam już o tym kilkakrotnie na zdrowiu kobiety - ja zaszłam w ciążę mając
        założoną spiralę. Poroniłam w ósmym tygodniu. Nie jestem nieródką - mam już
        jedno dziecko.
        Ostatnio dowiedziałam się (z forum zdrowie), że leki przeciwzapalne takie jak
        ibuprofen mogą zmniejszac skuteczność spirali. Brałam ibuprofen co miesiąc na
        bardzo silne bóle owulacyjne - czyli w dniu największej płodności. Może to było
        przyczyną...
    • Gość: Ewa Re: (OT) wkładka zamiast tabletek IP: *.acn.pl 03.07.03, 18:09
      Mam lat 31, dzieci nie rodziłam, od 8 lat stosuję spiralkę (teraz mam drugą) i
      jestem bardzo zadowolona. Żadnych bóli, skutków ubocznych itp. Współżyję bardzo
      często ;).
      O kupno spiralki nie musiałam się martwić - nabyła ją pani ginekolog, która
      koszty (zresztą bardzo niskie, jak pisała koleżanka) doliczyła do wizyty.
      Wydaje mi się, że po prostu w większości przypadków idziesz do ginekologa,
      mówisz, że chcesz spiralkę i o nic więcej głowa cię nie boli.
      Natomiast faktem jest, że gdy chciałam sobie założyć spiralkę już jako 19-
      latka, to usłyszałam, że mam za małą macicę. Skończyło się na pigułkach, po
      których dostawałam pryszczy. Dopiero, gdy miałam 23 lata, okazało się, że
      macica "urosła".
      Pozdrawiam i życzę powodzenia,
      Ewa
      • Gość: ixi Re: (OT) wkładka zamiast tabletek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 23:54
        Mam pytanie do dziewczyn, które zakładały spirale o namiary na ginekologa
        który nie robił z tego problemu. Ja kilkakrotnie już zagadywałam ginekologów o
        to, i większość mnie zbywała, że nie rodziłam, że jestem za młoda i t.p.
        Niestety, na pigułkach moja wątroba się buntuje ( pomiajając inne skutki
        uboczne), a w inne ( oprócz wkładki i spiralki) metody anty- nie wierze.
        • annika_vik Re: (OT) wkładka zamiast tabletek 04.07.03, 12:13
          Po pierwsze - gdzie mieszkasz? Gdzie tego lekarza chcesz szukać?

          Po drugie: niestety, nie wszyscy lekarze spiralki zakładają, to nie jest
          popularna metoda! Trzeba mieć - moim zdaniem trochę wprawy, żeby to dobrze
          zrobić. Niestety, większość lekarzy, zamiast powiedzieć: "Ja tego nie robię,
          ale polecę kolegę", odwraca kota ogonem.
          Najlepsza metoda to pytać koleżanek, w końcu znajdziesz taką, która ma wkładkę.
          Ona może ci polecić kontakt.

          Trzeba się pytać otwarcie lekarzy. Ja ich rozumiem - niezdecydowanym nie
          zakłada się spirali.

          Żaden środek anty nie jest w 100% skuteczny - słyszałam o osobach, które zaszły
          w ciążę stosując różne środki, w tym tabletki dwuskładnikowe i wkładkę.
        • Gość: Ewa Re: (OT) wkładka zamiast tabletek IP: *.acn.pl 04.07.03, 19:22
          Zapomniałam napisać, że mieszkam w Warszawie, a tu raczej prywatni ginekolodzy
          robią wszystko, czego sobie zażyczysz... W każdym razie, gdziekolwiek
          mieszkasz, trzeba chyba zacząć od prywatnego. I najlepiej poszukać ogłoszenia,
          w którym oferuje się "bezbolesne wywoływanie miesiączki" itp. Skoro
          facet/baba "wywołuje miesiączkę", to i ze spiralką nie będzie robić problemu -
          tak myślę. Ewentualnie przejedź się do Warszawy - w końcu to inwestycja na
          kilka lat...
          Ewa
          • Gość: pinkink Re: plastry IP: *.oc.oc.cox.net 05.07.03, 06:40
            Wymyslono cos lepszego niz tabletki czy spiralki. Sa to przezroczyste plastry
            antykocepc., ktore nakleja sie na skore raz w tygodniu. Proste i wygodne.

            Sa dostepne w USA na recepte i sa w cenie tabletek. Mysle, ze jesli nie teraz
            to b. niedlugo powinny byc tez w Polsce.

            • Gość: ixi Re: plastry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.03, 16:01
              Dziękuję za odpowiedzi. Straszna ze mnie gapa - zapomniałam dodać że mieszkam w
              Warszawie.
              Co do plastrów - podejrzewam, że mają podobne objawy uboczne jak i pigułki,
              więc możliwe że też nie będę ich najlepiej tolerować ( chociaż dzięki tej
              formie podania może nie będą tak wpływać na wątrobę). Zresztą, i tak w Polsce
              na razie nie są dostępne i biorąc pod uwagę stopień lokalnego kołtuństwa,
              jeszcze dlugo-długo nie będą.
              Jeszcze raz proszę o namiary na konkretnych ginekologów, załadających spirale w
              Warszawie
              Z góry dziękuję.
              • pinkink Re: plastry 06.07.03, 20:40
                Gość portalu: ixi napisał(a):

                > Co do plastrów - podejrzewam, że mają podobne objawy uboczne jak i pigułki,
                > więc możliwe że też nie będę ich najlepiej tolerować ( chociaż dzięki tej
                > formie podania może nie będą tak wpływać na wątrobę).


                Sama sie zorientuj. Oto link:
                www.orthoevra.com

                Moim zdaniem sa znakomite.
                • pinkink Re: plastry 06.07.03, 20:43
                  Link zle sie wpisal.
                  Moze teraz bedzie lepiej:

                  www.orthoevra.com
    • annika_vik Re: (OT) wkładka zamiast tabletek 07.07.03, 10:24
      Plastry i implanty, które są w sprzedaży za granicą, to również środki
      hormonalne. Mają dokładnie takie same efekty uboczne jak pigulki. Plusem
      stosowania jednego i drugiego jest: mimimalnie niższa ilość hormonów (ale to i
      tak jest dużo); ominięcie jelit podczas podawania leku (więc niegrożne są
      zaburzenia żołądkowe oraz podawanie innych leków); brak konieczności pamiętania
      o codziennym przyjmowaniu leku. Dodatkowo mogą pojawić się uczulenia skórne na
      plaster i zrosty wokół implantu (oba niezmiernie rzadko). Oba środki są dla
      osób, które dobrze tolerują pigułki, ale mają problem z pamiętaniem o
      regularnym przyjmowaniu leku.
      Autorka wątku nie może / nie chce przyjmować pigułek, więc to też odpada.

      Co do znalezienia lekarza, który włoży wkładkę - trzeba się zapytać, nie
      wszyscy to umieją, co nie znaczy, ze nie chcą. Bardzo odradzam lekarzy
      od "wywoływania miesiączki". Telefony w gazetach NIE SĄ do lekarzy, ale do
      NAGANIACZY! UWAGA! Można się wkręcić w niezły bigos, zupełnie niechcący.
      Najlepiej popytać znajomych oraz w spółdzielniach / ośrodkach, takich jak np.
      Medicover, Lux-med.

      Jeżeli jesteś bardzo młoda (ponizej 25 roku życia) to lekarz może założenie
      wkładki odradzać. Taka jest jego rola - dbać o twoje zdrowie.
      • Gość: Ewa Re: (OT) wkładka zamiast tabletek IP: *.waw.net.pl 07.07.03, 13:05
        Może i racja z tym "wywoływaniem miesiączki"... Sorry, nie chciałam nikomu
        fundować kłopotów.
        No cóż, ja w każdym razie poszłam do lecznicy o nazwie bodajże "Alfa" na Nowym
        Świecie, narożny budynek, zajmują kilka pięter, łatwo trafić. Zapisałam się do
        pierwszej akurat wolnej pani ginekolog - trafiłam na starszą, szczupłą panią,
        nazwiska nie pamiętam - i wyłuszczyłam, w czym rzecz. I tyle. Więc może
        faktycznie duże, prywatne lecznice to dobry pomysł.

        Ale teraz aż spojrzałam w Wyborczą, czy naprawdę nikt się "w temacie" nie
        ogłasza, i widzę np.: "ginekolog, edokrynolog, cytologia, prowadzenie ciąży,
        spirale, 621 31 62, Kos-Med, Pl.Konstytucji 4 m.1". I parę innych ogłoszeń do
        wyboru, w których wymienia się spirale w ramach prowadzonych usług. Z tym, że
        ja oczywiście ani w owym Kos-medzie, ani w ogłaszających się obok firmach nie
        byłam, więc nie mogę na 100 % twierdzić, że to nie jest tak, jak sugerowała
        Annika...
        W każdym razie, życzę powodzenia.
        E.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka