Dodaj do ulubionych

Drozdze i inne

21.07.03, 22:25
Sluchajcie czy ktoras z was pila kiedys drozdze?
Jak dlugo nalezy je pic zeby doczekac sie jakiegos bardziej trwalego efektu?
A poza tym ile tych drozdzy pic i jak czesto? Czytalam ze 1/6 kostki 2 razy
dziennie. I lepiej z woda czy z mlekiem?

Jakis czas bralam drozdze w tabletkach dromin i stan mojej cery zaczal sie
poprawiac (chociaz moze po innych rzeczach o czym zaraz napisze). Tylko, ze
te tabletki sie wogle nie kalkuluja. 100 sztuk kosztuje ok 20 zl a poniewaz
trzeba je brac 3 razy dziennie po 2-4 tabletki (czyli 6-12 tabletek dziennie)
to taka tygodniowa kuracja wychodzi dosc drogo. A kostka drozdzy kosztuje 60
groszy wiec jest to znacznie taniej takze jesli ktoras z was pila to swinstwo
to pls napiszcie jak to sie pije.

Poza tym teraz codziennie rano pije herbatke z bratka i 3 razy dziennie biore
tabletki z wiesiolka (mam jednoczesnie tradzik i atopowe zapalenie skory).
I tu z kolei tez pytanie. Jak dlugo mam to robic zeby doczekac sie poprawy?
Boje sie ze jak np przestane pic tego bratka stan mojej skory od razu sie
pogorszy.

Troche sie rozpisalam ale to dla mnie wazne i bylabym wdzieczna za odpowiedz.
Z gory dzieki.
Obserwuj wątek
    • Gość: J. Re: Drozdze i inne IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.03, 09:19
      witaj,

      ja niedawno tez zalozylam taki topic, ale niestety gdzies przepadl :((((((
      (NATURALNE KOSMETYKI)

      ja tez pilam przez pewien okres czasu drozdze piekarskie, te ze sklepu.

      duzo tutaj (forum) czytalam o drozdzach. zdecydowalam, ze bede pic drozdze
      zalewane wrzatkiem, bo niby wtedy sa zabijane jakies tam niedobre substancje
      dla naszego organizmu. na poczatek bralam tak 1/4 kostki drozdzy i zalewalam je
      wrzatkiem (pol szklanki). potem bralam pol kostki i tez pol szklanki wody
      (wieksze stezenie).

      przedtem jednak bralam tabletki HUMAVIT (opakowanie zolto pomaranczowe) 250
      tabletek ok 10 zl.

      potem bralam LEVITAN, tez duzo tabletek i przystepna cena.

      teraz biore tylko HUMAVIT z pokrzywa i skrzypem (zielone opakowanie).

      to tyle jesli chodzi o drozdze. kilka lat temu bralam drozdze TORULA i DRONIM
      ale tylko jedno opakowanie, bo stwierdzilam, ze full kasy na to poszlo a efekt
      nijaki.

      oprocz drozdzy stosuje:

      - codziennie rano witamina E (te wieksze stezenie), bo sa 2 rodzaje, popytaj w
      aptece - witamina mlodosci

      -bratek od czasu do czasu
      (kubek + 2 saszetki)

      -byla tez marchewka (m.in. wit. A i betakaroten)

      to tyle jesli chodzi o leczenie wewnetrzne, bo od tego trzeba zaczac. jesli
      chodzi o zewnetrzna kuracje, to stosowalam krotko bardzo siemie lniane jako
      maske. kremow nie uzywam, chyba, ze mi skore sciaga. skore przemywam tonikiem
      (cytryna + woda mineralna)lub jakims do tradzika. a jesli cos mi wyskoczy to
      zasuszam mascia cynkowa lub korektorem.

      po prostu wyleczylam sie z tych drogich kosmetykow, ktore wydaje mi sie tylko
      pogarszaly stan mojej skory. nie chce ich tutaj wymieniac, bo to nie ma sensu.

      nie mam moze skory niemowlaka ale od jakiegos czasu zauwazylam, ze skora sie
      poprawila, nie ma praktycznie zadnych "wulkanow", moze jeden raz na ruski rok.
      moze dlatego ze mam juz 25 lat i czas, aby to dziadostwo sie wynioslo:)))))))).

      JESLI MASZ JAKIES PYTANIA TO PISZ SMIALO, BO TEMAT NIE JEST WYCZERPANY A I TAK
      WSZYTSKIEGO JESZCZE NIE NAPISALAM. JAKIE TY MASZ DOSWIADCZENIA W TEJ WALCE???
      • oko_jeza Re: Drozdze i inne 22.07.03, 14:21
        jestem zdania, że kurację trzeba zacząc od dermatologa (dobrego) i tylko
        pomagac sobie wszystkimi specyfikami naturalnymi. mnie pomógł dopiero
        dermatolog (mój problem trwal ok. 1,5 roku)- stosuję teraz bardzo dobrą, i
        wcale niedrogą kurację. pomagam sobie zielonym humavitem i bratkiem. jeżeli
        macie jakieś pytania to śmialo ;) mam (niestety) spore doświadczenie w tej
        kwestii.
        • colleen_1 Re: Drozdze i inne 22.07.03, 15:02
          oko_jeza napisała:

          > jestem zdania, że kurację trzeba zacząc od dermatologa (dobrego) i tylko
          > pomagac sobie wszystkimi specyfikami naturalnymi.

          Ja juz przestalam wierzyc, ze istnieje dermatolog, ktory jest mi w stanie
          pomoc.
          Jak juz napisalam mam atopowe zapalenie skory wiec odkad pamietam chodzilam do
          roznych dermatologow. I takich w przychodni dermatologicznej i prywatnie.
          Jesli chodzi o leczenie tradziku u dermatologa raz babka przepisala mi branie
          witamin A, B2, B6, PP i C. W trakcie wyskoczyla mi nadwrazliwosc na A
          (najprawdopodobniej). Mialam powieki pokryte doslownie luska a gdy przestalam
          brac witamine A luska zniknela. Rzeczywiscie zlikwidowalo mi to krosty na
          plecach na jakis czas i w tej chwili czasem mi kilka wyskoczy ale nie w takim
          stopniu. Na twarzy sie nie poprawilo.
          Czesto bylo tak, ze mowiono mi ze nic sie nie da zrobic, ze musze poprobowac z
          kosmetykami, moze ktores mi pomoga. Albo dostawalam troche probek i tez ze mam
          sprawdzic moze to sie nada. Albo tez mowili mi ze mam sie skupic na leczeniu
          atopii a tradzik zostawic bo jeszcze mi sie pogorszy.
          Ostatnio babka przepisala mi Skinoren. Wydalam na niego kupe kasy po czym
          okzalo sie ze po prostu nie jestem w stanie go uzywac bo strasznie piecze mnie
          skora. Wiem ze w ulotce jest o tym mowa ale to mialo minac po jakims czasie a u
          mnie nie dosc ze nie minelo to jeszcze podraznilo mi skore. Jak powiedzialam o
          tym pani dermatolog to ona na to ze roznie ludzie reaguja i trzeba znalezc to
          co akurat dla mnie bedzie najlepsze. Ja nie jestem krolikiem doswiadczalnym a
          poza tym nie stac mnie na takie doswiadczenia.
          Jeszcze a propos tego co dermatolodzy potrafia przepisac - mi kiedys na zmiany
          skorne babka zalecila hydrocortison tylko nie wspomniala o tym ze to jest
          steryd i ze nie wolno tego za duzo uzywac.
          W tej chwili staram sie tylko nie zaszkodzic bardziej mojej skorze.

          Mama mojego chlopaka powiedziala ze jej drozdze kiedys calkowicie wyleczyly
          tradzik a miala straszne dzioby wiec postanowilam ze ja tez sprobuje.


          mnie pomógł dopiero
          > dermatolog (mój problem trwal ok. 1,5 roku)- stosuję teraz bardzo dobrą, i
          > wcale niedrogą kurację. pomagam sobie zielonym humavitem i bratkiem. jeżeli
          > macie jakieś pytania to śmialo ;) mam (niestety) spore doświadczenie w tej
          > kwestii.

          Wiec moze napisz co teraz stosujesz.
    • deczi Re: Drozdze i inne 22.07.03, 15:14
      Kuracja ziołowa jest zawsze dłogotrwała, bo zioła działają powoli i często
      można się zniechęcić długo nie widząc efektów. Bratek oczyszcza krew z toksyn i
      na tym polega jego działanie, jeśli chodzi o leczenie trądziku. (Tzn. toksyny
      nie muszą wydostawać się przez skórę). Ja robiłam sobie miesięczne "sesje" (1
      raz dziennie szklanka wrzątku i 1 torebka) i było ich kilka.
      Drożdże piłam kiedyś (przez 2-3 tyodnie) zalewane wrzątkiem i pomogły mi pozbyć
      się drobnej "kaszki" z czoła.
      W leczenie trądziku pomaga też odpowiednia dieta, czyli - i tu nic nowego -
      rezygnacja z konserwowanego syfu, smażeniny, gazowanych napojów,
      słodzonych "soków" etc. Dużo warzyw, produktów w miarę naturalnych. Ważne, zeby
      trawienie było dobre i żadne toksyny nie gormadziły się w organizmie.
      Do dermatologa warto się wybrać, pod warunkiem że jest to naprawdę dobry
      lekarz, który nie jest zaślepiony ideą, ze trądzik robi sie od bakterii (jakoś
      to do mnie nie trafia, bo żaden z antybakteryjnych toników i mazideł nie
      sprawił, że twarz zaczyna wyglądać jak pupcia niemowlęcia).
      Pozdrawiam i życzę cierpliwości ;-)
      D.
      • oko_jeza Re: Drozdze i inne 22.07.03, 17:04
        jedną z przyczyn powstawania trądziku moga byc bakterie beztlenowe. dlatego
        pomocne moga byc kosmetyki antybakteryjne. trądzik nie jest "chorobą brudu"!!

        Teraz stosuję, wg zaleceń pani dermatolog: na noc na przemian (codziennie coś
        innego) benzacne 5%, acne-sulf (żołta maź) i metronidazol. przed zastosowaniem
        tych maści przemywam twarz i plecy robionym specyfikiem z antybiotykiem. na
        dzień używam bardzo dobrego, matującego kremu biodermine- jest on na bazie
        drożdży :)
        tak jak pisalam, biorę też humavit i piję bratek. akurat chorowalam na wątrobę
        więc tak czy inaczej jestem na diecie i nie jesm nic ostrego czy bardzo
        słodkiego (czekolada!!). piję dużo wody.

        wydaje mi się że dobry dermatolog dokładnie przygląda się skórze i każe
        przychodzic do siebie regularnie, żeby miec buzie "na oku". tak jest z moją
        panią dermatolog- byłam dzisiaj u niej drygi raz po 10 dniach i mam przyjśc
        znowu za 2 tyg. jestem zadowolona, bo pierwszy raz od 1,5 roku moge pokazac sie
        na ulicy bez podkładu na buzi i się nie boję, że psuję komus wrażenia
        estetyczne :)
        Naprawde warto poszukac dobrego dermatologa i zrezygnowac z np. czekolady, a
        obserwowac efekty :)
        • nadja99 Re: Drozdze i inne 22.07.03, 17:50
          Mam chorą wątrobę....lekarka przepisała mi metronidazol :) bardzo dobry i
          Zineryt (też super).....no i Davercin (kiepski)...o drożdżach myślałam
          (zwłaszcza wykonywanie maseczek)...Narazie jedynie w okolicy ust wyskakuja mi
          pryszcze a tak mam niezłe czoło... Stosowałam mydło siarkowe ale nic nie
          pomogło .....a olejek herbaciany jest ok, tylko że drogi....benzacne tonik też
          był dobry ale skóra moja się przyzwyczaiła, gdyż za szybko kupiłam 2
          butelke...a maseczka,tonik i żel antybakteryjny ziaji jest do kitu również
          maseczka Avon :(.....szukam teraz maseczek z glinki zielonej ale nie mogę
          znależć.....pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka