Dodaj do ulubionych

sephora oszukuje

02.11.07, 16:30
Kupiłam dziś szminkę w Sephorze. Zastanowiła mnie data produkcji,
więc wróciłam się, chcąc ją zwrócić. Pani zaczęła mnie przekonywać,
że rok produkcji to nie 2003, jak ja to odczytałam, ale 2005 (więc i
tak trochę dawno), ale nie chciała zwrócic mi pieniędzy. Proponowała
reklamację. Jestem rozgoryczona. 40 zł to może nie są wielkie
pieniądze, ale liczyłam, że marka Sephora do czegoś zobowiązuje.
Obserwuj wątek
    • dominika8 Re: sephora oszukuje 02.11.07, 20:16
      kupiłam w marcu korektor-rozświetlacz YSL-śmierdział jakby był
      zjełczały. Bardzo nierozsądnie wyrzuciłam paragon, zanim go
      otworzyłam. Więcej tego błędu nie popełnię.
    • jade.fox Re: sephora oszukuje 07.11.07, 23:06
      Wiem o czym mówisz, sama sie o tym przekonałam jak kupiłam kiedyś w
      Sephorze przeterminowany o dwa lata (!!!) podkład Kanebo.
      Zupełnie nieświadoma używałam go kilka miesięcy i nawet mi do głowy
      by nie przyszło że może być stary, nie śmierdział, nie rozwarstwiał
      się, był idealny.
      Kiedyś z ciekawości sprawdzałam daty wszystkich moich kosmetyków i
      na Wizażu natknęłam się na ten wątek:
      www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=87279
      Byłam w szoku jak sie okazało że używam przeterminowanego podkładu!

      I wszystko wskazuje na to że prawdopodobnie to wina dystrybutora, a
      nie Sephory. I wszystko by się zgadzało: dziewczyny narzekają że
      tusze YSL wysychają w ciągu miesiąca, a to ten sam dystrybutor co od
      Kanebo...

      Od tej pory wszystkie wysokopółkowe kosmetyki, w miarę możliwości
      kupuję za granicą.

      Kolejny dowód na to że do Polski trafiają same ochłapy, a my płacimy
      za nie grube pieniadze... brak słów po prostu!
      • boni_76 Re: sephora oszukuje 08.11.07, 11:47
        Sprawa tyczy sie nie tylko kosmetyków z wyższej półki.
        Ostatnio w sklepach Sephory przyszła moda na zabezpieczanie
        kosmetyków folią klejącą, przed nadmiernie "dociekliwymi"
        klientkami, które otwierają nowe kosmetyki zamiast testerów.
        Tylko, że często zaklejone są kosmetyki, wczesniej już,wielokrotnie
        otwarte a tym samym zużyte.
        Ja zakupiłam taki tusz. Pani wmawiała mi, że jest nowy (data
        ważności była w porządku) a w domu po otwarciu okazało się, że tusz
        jest wyschnięty i zanieczyszczony. Stracone pieniądze.
        • poolato zaklejane opakowania w GC 08.11.07, 12:13
          Ta praktyka o której piszesz boni_76 jest też niestety obecna w
          sklepach Galerii Centrum. Zdarzyło mi się kupić cień sypki Gosha
          pięknie ofoliowany, a w środku już pod pokrywką majtał się cień, a
          folia zabezpieczająca otwór w głębi słoiczka była prawie całkowicie
          zerwana, wrrrrr.
          Innym razem też w GC prosiłam o instrukcję, jak założyć sitko na
          jakiś puder sypki. Pani najpierw wybałuszała na mnie oczy
          pytając "jakie sitko, jakie sitko?" (chociaż miała pod opieką
          stoisko tylko tej jednej firmy, która produkuje tylko jeden rodzaj
          pudru sypkiego, no comments ....). Potem mimo moich nieśmiałych
          protestów, że leży kilka otwartych opakowań pudru w sitkami,
          zerwała folię z kolejnego i w nim grzebała (sitko wzbudziło duże
          zainteresowanie :-D). Po wszystkim pyrgnąła puder z powrotem do
          szuflady, i pewnie poszedł jako nówka nieśmigana.
    • hamariada Re: sephora oszukuje 30.11.07, 18:21
      A oto finał mojej przygody z dwuletnią przeszło pomadką: złożyłam
      reklamację, która została przyjęta, tydzień temu odebrałam
      pieniądze. Nie wiem, czyja to wina, czy dystrybutora, czy
      sprzedawczyń, które nie odczytują właściwie terminu używalności, ale
      klientką Sephory już nie będę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka