Gość: megima
IP: *.w / 192.168.10.*
21.08.03, 18:14
Chcialam sie was spytac o wrazenia z pobytu u kosmetyczki lub u wizazystki,
albo u dermokonsultantki. Czy ktos wam zrobil krzywde na twarzy? Albo
umalowal tak, ze musialyscie za rogiem w bramie sie zmywac, nalozyl tapete i
wymalowal? Wcisnal beznadziejne kosmetyki?
Kiedys kosmetyczka po czyszczeniu posmarowala mi twarz spirytusem, dzieki
czemu skoagulowala mi skore na nosie i mialam skorupe z pecherzami przez
miesiac. Dostalam kiedys uczulenia na algi kosmetyczne.
A pewna pani tak mnie umalowala, ze dzieci mnie w autobusie wytykaly palcami.
Mam duze oczy a pani stwierdzila, ze to "duza powierzchnia do zamalowania" i
zrobila mi oko podbitej pandy z czarnym eyelinerem. Bylo lato!