ten przeklety TRADZIK

IP: *.nas1.BRK.gblx.net 02.01.02, 01:57
ratujcie!

od dobrych 6 lat moja twarz oszpecona jest tradzikiem. probowalam chyba
wszystkiego, poczawszy od kremow, masci, poprzez antybiotyki, kuracje kwasami
do hormonow. nic nie pomaga na dlugo. moja burza chormonalan dawno juz minela,
nie da sie tego wzalic na mlodzienczy wiek, nic sie nie zmienia.
jesli ktoras z was przeszla jakas skuteczna terapie, prosze napiszcie!! z gory
dziekuje

anna
    • Gość: ttt Re: ten przeklety TRADZIK IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.02, 13:39
      Polecam Roaccutane. Warunkiem trwałej poprawy jest odpowiedni czas kuracji (ja
      przeszedłem 7 mies.)i dawka (u mnie 0,7-1,3 mg/kw wagi ciała). Skończyłem brać
      w marcu i do tej pory nie mam nawrotów (przedtem miałem trądzik przez 12 lat).
      Po kuracjach antybiotykowych choroba nie wracała przez co najwyżej kilka
      tygodni (inne leki jeśli pomagały to tylko w okresie ich stosowania). Ponizej
      znajdziesz więcej informacji.
      www.roche.pl/lekarze/publikacje/retinoidy/spis.html
      • Gość: bisou Re: ten przeklety TRADZIK IP: *.pl 02.01.02, 21:42
        polecam differin- do kupienia w aptece bez recepty cena ok.35 zł. Jeżeli nawet
        to nie pomoże, zostaje tylko roaccutan.
      • Gość: Karolina Re: ten przeklety TRADZIK IP: *.chello.pl 04.01.02, 21:41
        Oglądałam tę stronę, którą podałaś. Bardzo dużo napisali tam o objawach
        ubocznych. Czy Ty też to wszystko miałaś? Bo brzmi to trochę strasznie. Czy
        twój trądzik też był tak silny jak opisany na tej stronie? Czy masz dobrego
        dermatologa w Warszawie? Proszę o odpowiedź.
        • Gość: ttt Re: ten przeklety TRADZIK IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.02, 19:21
          Objawów ubocznych nie miałem z wyjątkiem b. wysuszonych warg, ale na to są maści.
          Ze znanych mi wypowiedzi ponad 100 osób, głównie z USA tylko jedna musiała
          zawiesić leczenie, przy czym skutki uboczne miały charakter przejsciowy.
          Ważne, że dzięki badaniom kontrolnym mozna prowadzić bezpieczne leczenie.
          Zasadniczym nieporozumieniem jest przypisywanie izotretinoiny tylko do
          najcięższych przypadków. Mają w tym udział również lekarze (mnie kilku odmówiło
          recepty, gdyż mój trądzik nie był tak ciężki)którzy pozbawiając pacjentów szansy
          na trwałe wyleczenie zapewniają sobie stałą klientelę na wiele lat, która będzie
          im zapełniać kieszenie.
          W USA Roaccutane jest wykorzystywany nie tylko do najcięższych przypadków, ani
          tych najbardziej opornych, ale różwnież do zwykłego leczenia u pacjentów
          kilkunastoletnich. Dzięki temu pozbawia się ich stresów okresu dojrzewania jakie
          powoduje trądzik, oraz blizn jakie po nim mogą zostawać.

      • Gość: Kathtea Re: ten przeklety TRADZIK IP: 10.0.106.* 16.01.02, 09:45
        Ile kosztuje kuracja roacuttanem?
        pozdr.k.
    • Gość: Marta Re: ten przeklety TRADZIK IP: 10.128.131.* 02.01.02, 22:18
      Również cierpiałam na trądzik i to w wieku 29 lat.Mnie pomogło dopiero
      kilkakrotne złuszczanie naskórka w gabinecie dermatologicznym.Nawet nie boli
      tylko trochę piecze no i potem trzeba siedzieć przez kilka dni w domu bo
      naskórek odłazi płatami.Za to po trądziku nie mam śladu,nawet zlikwidowano mi
      plamki potrądzikowe.
      • Gość: Alicja Re: ten przeklety TRADZIK IP: 195.95.19.* 07.01.02, 10:26
        Gość portalu: Marta napisał(a):

        > Również cierpiałam na trądzik i to w wieku 29 lat.Mnie pomogło dopiero
        > kilkakrotne złuszczanie naskórka w gabinecie dermatologicznym.Nawet nie boli
        > tylko trochę piecze no i potem trzeba siedzieć przez kilka dni w domu bo
        > naskórek odłazi płatami.Za to po trądziku nie mam śladu,nawet zlikwidowano mi
        > plamki potrądzikowe.

        Mam pytanie do Ciebie. Boje sie zdecydowac na zluszczanie, bo nie chce siedziec w
        domu i plakac, ze mi skora schodzi. Zwierzylam sie mojej kosmetyczce, ktora mnie
        chce namowic na zluszczanie kwasami owocowymi. Ona mi odpowiedziala, ze jest to
        bardzo delikatny zabieg, po ktorym skora nie "zlazi", lecz wyciera sie sama,
        jakby naturalnie np. podczas snu. Czy to prawda? Czy ta kobieta chce mnie
        zwyczajnie naciagnac na zabieg, na ktory nie mam ochoty?
        Mam 27lat, wygladam bardzo mlodo a "ten przeklety tradzik" odejmuje mi pare
        kolejnych lat. Ja wygladam jak nastolatka i uwierzcie mi, ze to wcale nie ulatwia
        mi zycia. Czy warto sie poswiecic i zluszczyc te skore ???
        Pozdrowienia, Alicja
        • Gość: Marta Re: ten przeklety TRADZIK-do Alicji IP: 10.128.131.* 07.01.02, 11:13
          Alu,odradzałabym ci wizytę u kosmetyczki.Jak wyjaśnił mimój dermatolog
          kosmetyczki nie wyleczą ci trądziku,ponieważ ich działanie ogranicza sie do
          naskórka.Sama zresztą widzialam u niego w poczekalni kobietę z potwornym
          trądzikiem właśnie rozpapranym przez kosmetyczkę.Tak więc złuszczanie kwasami
          owocowymi darowałabym sobie i poszla do dobrego dermatologa(jeżeli jesteś z
          Warszawy-to mogę ci dać namiar na mojego) . Te zabiegi złuszczające nie są
          takie straszne.Zależy tylko jak duży masz trądzik,bo może być potrzebne kilka.
          A to łuszczenie i siedzenie w domu można wytrzymać.Za to efekty są naprawdę
          spektakularne.Ja miałam 3 zabiegi w odstępie miesięcznym(koszt jednego
          ok.100zł) rok temu do tego brałam antybiotyki przepisane przez lekarza i jakieś
          witaminy i od tamtej pory po trądziku ani śladu.
          • Gość: Alicja Re: ten przeklety TRADZIK-Alicja do Marty IP: 195.95.19.* 07.01.02, 13:30
            Dzieki za odpowiedz. Jestem w kropce. To, co mam teraz na buzi to raczej male
            zaskorniki, a ropne wypryski robia mi sie raz na ruski rok. Niestety, 15 lat
            walki z tradzikiem pozostawilo swoje slady, glownie w postaci przebarwien.
            Kosmetyczka sugerowala mi, ze to by pomoglo mi je usunac. Niestety, nie
            trafilam jak dotad na dermatologa, ktory by w pelni zrozumial moje problemy.
            Wszystkie masci na tradzik tak mi wysuszaja cere, ze naskorek sypie sie ze mnie
            w postaci bialego pylu. Tak tez bylo z Differinem, choc w pierwszym tygodniu
            wydawal mi sie rewelacyjny. Chcialabym sie tego wszystkiego juz pozbyc. Dlatego
            sie zastanawiam nad kwasami.
            Pozdrowionka, Alicja (nie z W-wy)
            • Gość: Anna Re: ten przeklety TRADZIK-Alicja do Marty IP: 204.38.97.* 07.01.02, 17:45
              W moim przypadku kwasy owocowe (po kilkutygodniowych zabiagach) pomogly bardzo
              niewiele i nietrwale. Zabiegi sa dosc kosztowne w porownaniu do znikomych
              efektow. Osobiscie nie polecam..
          • Gość: Kasia Re: ten przeklety TRADZIK-do Marty IP: 212.244.37.* 07.01.02, 17:45
            Od dawna szukam dobrego dermatologa, ale jak narazie bez rezultatu. Czy
            moglabys mi dac namiary na swojego. Naprawde godny zaufania?
            pozdrawiam, Kasia
            • Gość: Marta Re: ten przeklety TRADZIK-do Kasi IP: 10.128.131.* 07.01.02, 19:05
              Droga Kasiu jeżeli jesteś z Warszawy to polecam dr
              Pniewskiego,ul.Marszałkowska87( nad sklepem Bata) tel.628-82-19.Tylko w tym
              samym mieszkaniu przyjmuje też dentystka więc powiedz koniecznie ze chcesz do
              dr Pniewskiego.Facet jest naprawdę świetny ,jak pisałam wyleczył mi całkowicie
              trądzik.A wcześniej rok łaziłam do Centrum Damiana i pani doktor przepisywała
              mi w kółko oxycort i jakieś kompletnie nieskuteczne maści.A taka niby
              renowmowana klinika,co? Pozdrawiam.
              • Gość: Kasia Re: ten przeklety TRADZIK-do Marty IP: 212.244.37.* 08.01.02, 09:45
                No popatrz, jedną nogą byłam już umowiona do Damiana. Byc moze zaoszczedzialam
                rok biegania tam i to bez efektow. Dzieki.Wczesniej bylam kilka razy w Erisie.
                Na poczatek dostalam antybiotyk doustnie (!!!) i jakies masci, ktore nie za
                wiele pomogly. Powiedz mi, co przepisal Ci ten lekarz i jak dlugo tam chodzilas?
                • Gość: Marta Re: ten przeklety TRADZIK-do Kasi IP: 10.128.131.* 08.01.02, 11:08
                  Chodziłam do niego ok.3 miesięcy,też brałam jakiś antybiotyk doustnie,ale nie
                  pamiętam nazwy,smarowałam jakąś wodą robioną na zamówienie w aptece(wysuszającą
                  krosty)też nie pamiętam nazwy,no a potem jak trochę się wysuszyły, doktor
                  zrobił mi 3 złuszczania w odstępie miesiąca(nie wolno częściej).Nie tylko
                  pozbyłam się trądziku i plamek potrądzikowych,ale i zaskórników na nosie.Nie
                  wiem Kasiu jak silny masz trądziki ,bo ilość zabiegów zależy od nasilenia
                  wyprysków.Aha i nie obawiaj się antybiotyków doustnie, jak mi powiedział lekarz
                  trądzik trzeba leczyć kompleksowo.
                  Pisałaś że byłaś w Instytucie Erisa.A czy może oprócz dermatologa korzystałaś z
                  zabiegów u kosmetyczki? Chciałabym się tam wybrać,ale trochę się boję iść w
                  ciemno,wolałabym najpierw usłyszeć czyjąś opinię.Pozdrawiam.
                  • Gość: Kasia Re: ten przeklety TRADZIK-do Marty IP: 212.244.37.* 10.01.02, 09:29
                    Bylam kilka razy u kosmetyczki w Erisie. No i powoem Ci, ze na poczatku bylam
                    b. zadowolona. Mila atmosfera, fajne dziewczyny itd. Ale po jakims czasie
                    stwierdzilam, ze nic mi nie daja te wizyty, a wrecz nawet pogorszyla mi sie
                    buzia, tzn, w tych miejscach gdzie nigdy nie mialam krostek, kosmetyczka za
                    wszelka cene chciala cos tam oczyscic i chyba przedobrzyla, bo do tej pory mam
                    problemy z tymi partiami, a wtedy to zrobily mi sie poprostu wulkany. Byc moze
                    i bez tego by sie zrobily, ale zawsze szuka sie winnego. Tak czy inaczej,
                    stwierdzilam ze laski sa chyba za malo doswiadczone. Moja kolezanka, ktorej
                    polecilam ten salon czy instytut, stwierdzila po pewnym czasie to samo. U niej
                    z kolei problemem bylo niezbyt dokladne czyszczenie. Wybor nalezy do ciebie,
                    moze sprobuj i wtedy sama ocenisz (ja chodzilam na Freta). Ja tez jestes w
                    trakcie poszukiwac innego salonu, jak narazie stoje w miejscu.
                    • Gość: Xena Re: ten przeklety TRADZIK-do Marty IP: *.acn.waw.pl 10.01.02, 13:12
                      Mam podobne doświadczenia z "leczeniem" trądziku u kosmetyczki, co Kasia. Raz
                      byłam w gabinecie Ives Rocher na zabiegu oczyszczania cery. Wydawało mi się, że
                      będzie to dla mnie odpowiedni zabieg, bo nie miałam jakiegoś bardzo nasilonego
                      trądziku, tylko sporo brunatnych zaskórników i od czasu do czasu szpecące
                      krostki wyskakujące gdzieś na brodzie czy nosie. Tuż po wizycie skóra była
                      mocno podrażniona, ale uznałam to za naturalne. Niestety, kilka dni poźniej na
                      policzkach - gdzie dotychczas cerę miałam w zasadzie bez zarzutu - pojawiły mi
                      się bardzo bolesne wypryski, które wcale nie chciały zniknąć, mimo smarowania
                      ich skinorenem i innymi maściami. Męczyłam się z nimi przez jakieś pół roku,
                      wreszcie jakoś "same" zniknęły - choć jak się uważnie przyjrzeć, to są po nich
                      blizny (dodam, że krostki, któe wyskakują mi gdzieś w strefie T, zazwyczaj
                      szybko się goją i nie zostawiają śladów). Wniosek z tego taki, że należy uważać
                      z zabiegami u kosmetyczek, bo zamiast pomóc, można sobie tylko zaszkodzić.
                      Lepiej wybrać się do dermatologa.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: Ola Re: ten przeklety TRADZIK-do Marty IP: 157.25.122.* 10.01.02, 14:31
                        O rany, ja miałam identyczne doświadczenia z kosmetyczką w Nowym Dworze
                        Mazowieckim, z trądziku w strefie T (normalne średnie krostki nie
                        pozostawiające blizn, skóra delikatna) zrobił mi się jeszcze tego samego dnia
                        po czyszczeniu wieczorem trądzik jaki niekiedy mają niektórzy faceci taki od
                        skroń ku brodzie z olbrzymimi czyrakami. Byłam załamana. Kosmetyczka tłumaczyła
                        się, że widocznie spałam na jednym boku (trądzik był po jednej stronie) i
                        cyt. "przydusiłam" skórę, która teraz tak reaguje. Kazała mi to smarować
                        Tormentiolem i maścią cynkową. Do dziś mam małe dziurki (przedtem cera była
                        dziewiczo gładka - tak jak mają dzieci) i wyskakują mi tam krochy co wcześniej
                        wogóle nie występowało. Prawda pewnie jest taka, że mi to miejsce zainfekowała
                        obcymi bakteriami, do czyszczenia używała nie chusteczek jednorazowych ale
                        uwaga: WIELOKROTNIE PRANYCH SZORSTKICH PIELUSZEK. Miałam kilkanaście lat, za tą
                        głupotę którą zrobiłam idąc do niej płacę do dzisiaj.
                  • Gość: Kinga Re: ten przeklety TRADZIK-do Marty IP: 212.244.37.* 15.02.02, 17:56
                    Czy pamietasz moze jaki antybiotyk bralas? I jak długo?
    • Gość: ewa A w Krakowie? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.02, 23:24
      Czy ktos moze polecic jakiegos dermatologa w Krakowie?
      Od kilkunastu miesiecy lecze sie w Poradni Dermatologicznej "Zdrowie", ale mam
      wrazenie, ze lekarz sobie ze mnie po prostu kpi....
      • Gość: gusia Re: A w Krakowie? IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 11.01.02, 11:48
        ja rowniez mialam wielkie problemy z okropnymi ropnymi wypryskami na policzkach;
        [przypominaly wulkany] skore mialam od nich wrecz sina,stosowalam rozne srodki
        jednak wszystkie okazywaly sie zupelnie nieskuteczne,pomogl mi dopiero DALACIN
        T mozna go dostac w kazdej aptece bez recepty rewewelacyjny zadnych skutkow
        ubocznych cena okolo 50 zl
        • Gość: Ola Re: A w Krakowie? IP: 157.25.122.* 11.01.02, 11:55
          Mnie Dalacin nie pomógł nic a nic, strata czasu i pieniędzy, mam nawet
          wrażenie, że jeszcze bardziej mnie po nim wysypało, z Dalacinem trzeba uważać,
          zawiera antybiotyk, może spowodować przykre skutki jak się już te bakterie na
          niego uodpornią
          • Gość: Iza Re: A w Krakowie? IP: 195.150.19.* 31.01.02, 13:47
            Bardzo bardzo proszę o podanie namiarów na kompetentnego dermatologa w Krakowie.
          • Gość: Teri Re: A w Krakowie? IP: *.abo.wanadoo.fr 07.02.02, 14:00
            Gość portalu: Ola napisał(a):

            > Mnie Dalacin nie pomógł nic a nic, strata czasu i pieniędzy, mam nawet
            > wrażenie, że jeszcze bardziej mnie po nim wysypało, z Dalacinem trzeba uważać,
            > zawiera antybiotyk, może spowodować przykre skutki jak się już te bakterie na
            > niego uodpornią

            Ja DalacinT stosowalam prawie 10 lat a ciagle pamietam te nazwe. Jedyny efekt to
            poparzona skora. Pryszcze zostaly mimo, ze zluszczyl mi sie cali naskorek.

            Zrezta cala moja przygoda z dermatologami to jedna wielka parodia. Ciagnela sie
            przez jakies 7 lat, tradzik byl sobie panem na mojej twarzy i choc nie byl bardzo
            intesywny pozostawil slady. A wszystko zakonczylo sie (ja mialam dosc), kiedy
            pani doktor mnie podsumowala: "Ty dziecko nie lekarstwa, ale do kosmetyczki sie
            wybierz". No i sie wybralam. Do tej pory nie zrobilam sobie zluszczania (glownie
            z braku czasu) wiec slady ciagle mam, miewam tez nowe wypryski, jednak bardzo
            poradycznie. Chodze do Erisa. Rzeczywiscie, jakosc uslug zalezy glownie od
            kosmetyczki. Poza tym w domu stosuje jakies peelingi, cos co odtyka pory.

            Pisze o tej uwadze dermatolozki, bo choc podana w super nieuprzejmej formie
            okazala sie pozyteczna w przypaku mojego niezbyt intesywnego tradziku.
            Pozrowienia TEri
        • Gość: karola dobry lekarz dermatolog w Wawie IP: *.bresa.com.pl 01.02.02, 12:59
          tak czytam o waszych problemach, sama mialam problemy z plecami, z twarza jest
          ok. polecam rewelacyjna doktor Łopuszanską z gabinetu Bella na Pieknej. jest
          tam drogo, ale naprawde widziałam co oni potrafia z ludzmi zrobic. ona jest
          dermatologiem i leczy tradzik, a jednoczesnie dziewczyny u niej w gabinecie
          wykonuja wszelkie zabiegi. kompleksowa opieka. bardzo polecam. po czyszczeniu
          spokojnie mozna isc na randke :-). pracuja na kosmetykach thalgo.powodzenia
    • blee Re: ten przeklety TRADZIK 11.01.02, 14:40
      Witam:)
      Podziele sie z Wami moimi zmaganiami z tradzikiem.Zaczelam stosowac jakis czas
      temy Differin-zel.Efekty byly bardz dobre.Krostki zaczely ladnie wysychac i
      zniknely...mam na dzieje ze na dobre....Jednak pozostal jeszcze problem sladow
      po pryszczach,ale z tym tez walcze.Uzywam masci AKNEFUG-emulsja, ktora zawiera
      mala dawke hormonow (one maja wlasnie likwidowac przebarwienia). Na razie
      efekty tez sa zadowalajace, mam nadzieje ze moje klopoty z tym przekletym
      tradzikiem sie skoncza:), pozdrawiam , papa:))))
      • Gość: moi Re: ten przeklety TRADZIK IP: *.wshe.lodz.pl 11.01.02, 15:42
        differin-zel tez stosowalam. I jeszcze retin-a, zyrtec, aknemycin, aknefug,
        ktoory wyglada jak podklad - tez. Dodatkowo leczenie antybiotykami i smierdzace
        papki siarkowe... Wszystko bezskutecznie. Teraz od czterech misiecy łykam Diane 33
        (wiecej informacji na forum). Uczucia mam mieszane... to dopiero czwarta seria.
        Efekty powinny sie pojawic miedzy czwartym, a szóstym miesiacem, ale zeby kuracja
        odniosla skutek, hormony przyjmowac nalezy przez rok. Jak na razie jest lepiej,
        choc nadal nie rewelacyjnie. Bardzo zainteresowaly mnie wzmianki o roaccutane,
        dlatego, jesli problemy znow sie pojawia, skorzystam.
        Zycze wytrwalosci;)
        • ada_1 Re: ten przeklety TRADZIK 15.01.02, 09:10
          Diane 33 stosowałam przez ponad pół roku z wymiernym skutkiem, choć
          zauważalnym, gdyby nie skutki uboczne (bolesność wątroby, łydek i wzrost
          apetytu nie - do - opanowania szczególnie na tydzień przed końcem serii) może
          bym kurację kontytuowała. Jeśli chodzi o kuracje typu "od środka" wspomagające
          zasadnicze leczenie trądzika, bardzo polecam picie herbatek oczyszczających
          organizm, typu zielona - wyłącznie po kolacji i na noc oraz czerwona - według
          uznania przez cały dzień. Smakuje "średnio" z dużym uogólnieniem, ale można się
          przyzwyczaić, zważywszy na efekty. Poza tym można łykać również kombinację
          Selen+wit.A+wit.E dostępną w Aptekach około 38 zł dokładnie nie pamiętam składu
          (pytać o specyfik na trądzik wspomagający oczyszczenie wątroby). Dalej, polecam
          stosowanie kosmetyków zawierających olejek z drzewa herbacianego, posiadający
          właściwości antybakteryjne i łagodzące podrażnienia (np. AVON'u Mleczko do
          oczyszczania twarzy 3 w 1 poj.125 ml w cenie promocyjnej 10,90 zł cena
          regularna 16.90 zł)lub zaopatrzenie się w w/w olejek w sklepie kosmetycznym
          poj. 7 ml koło 7 zł i przemywanie twarzy wodą z np.3 - 10 kroplami (patrz
          ulotka na opakowaniu). Skutek zadawalający, mi przynajmniej przyniosło dużą
          ulgę. Życzę wytrwałości
          Pozdrawiam
          Ada
      • Gość: beata Re: ten przeklety TRADZIK IP: 194.204.172.* 11.01.02, 15:50
        Mnie, podobnie jak autorke tego tematu, tez najbardziej interesowaloby usuniecie
        sladow po tradziku. Rzucilam temat glebokiego peelingu, ale nikt go nie podjal...
        :(
        W jaki sposob mozna wyrownac nierownosci-pozostalosci na twarzy? Czy ktos moglby
        polecic mi w tym celu salon kosmetyczny w W-wie?
        Pozdro,
        Beata
        • conti Re: ten przeklety TRADZIK 16.01.02, 08:40
          Gość portalu: beata napisał(a):

          > Mnie, podobnie jak autorke tego tematu, tez najbardziej interesowaloby usunieci
          > e
          > sladow po tradziku. Rzucilam temat glebokiego peelingu, ale nikt go nie podjal.
          > ..
          > :(
          > W jaki sposob mozna wyrownac nierownosci-pozostalosci na twarzy? Czy ktos moglb
          > y
          > polecic mi w tym celu salon kosmetyczny w W-wie?
          > Pozdro,
          > Beata

          Ja mam podobny problem. Jestem w trakcie terapii antybiotykowej i dermatolog
          zaproponował mi zabieg z kwasami 25 %, jest dość drogi 400 zł. Nie wiem czy się
          zdecydować? Boję się tego jak zareaguje skóra, jak będę wyglądałam po i czy
          przyniesie on dobry efekt? Jeśli któras z Was przeszła podobny zabieg proszę o
          relacje...
          pozdrawiam, Conti
          • emy72 Re: ten przeklety TRADZIK 19.02.02, 19:48
            Kiedys tez mialam ochote strzelic sobie kwasy,ale na pozostalosci po tradziku
            (jesli sie chce naprawde miec buzke jak nowa)to tylko zabieg laserowy,ktory
            pobudza produkcje kolagenu w tkankach skornych.Mieszkam teraz w Angli i znam
            kobiete po tym zabiegu,wyglada pieknie.Przed zabiegim miala blizenki na
            policzkach takie wklesle,ale nie bardzo duze.Kiedys pytalam na forum jak jest w
            Polsce z tymi laserami,ale nikt mi nie odpisal...moze tym razem?
      • Gość: Kinga Re: ten przeklety TRADZIK - do blee IP: 212.244.37.* 15.02.02, 17:54
        Mam pytanko, jak długo stosowalaś Differin? Ja smaruje się już 3 tydzień i jak
        narazie efekty są nieznaczne. Troche powysuszał istniejace krostki ale niestety
        pojawiaja sie nowe. Nie wiem jak dlugo trzeba czekac na poprawe, jesli wogole
        bedzie...
        • blee Re: ten przeklety TRADZIK - do blee 16.02.02, 16:44
          Stosowalam differin okolo 3 tygodni, z malymi przerwami, strasznie wysuszal mi
          skore, ale to pomoglo. Krostki wysuszyly sie, i zniknely. teraz stosuje go
          profilaktycznie co jakis czas, jak co mi sie "pojawi" :)).
          Ogolnie nie mialam powaznych problemow z tradzikiem.Wiekszy mam raczej z
          przebarwieniam po nim, i teraz z tym walcze.
          Zycze powodzenia...i pieknej buzki:)))))
    • Gość: Kredka Re: Jak moje dzieci zwalczyły trądzik IP: *.fn.pl 18.02.02, 07:27
      Polecam Wam bardzo ciekawy artykuł www.zdrowie.med.pl/czytelnia/005.html
      na temat zwalczania trądzika. Moje dzieci, które długo same zmagały się z
      trądzikiem były wreszcie u dermatologa - i opiszę co zastosowały.
      1. Myją twarz łagodnym żelem. Lekarz zalecił PHYSIOGEL. Żadnych mydeł, czy tym
      podobnych wysuszaczy. Potem twarz spłukiwały niegazowaną wodą mineralną
      2. Wieczorem po umyciu żelem smarowały twarz DIFFERINEM.
      3. Rano - po umyciu physiogelem + woda mineralna - smarowały twarz ZINERYTEM
      (lek na receptę).
      Rezultaty (po 3-4 tygodniach)- przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Zarówno
      córka jak i syn mają z powrotem śliczną cerę.
      4. Teraz stosują profilaktycznie tylko żel do mycia twarzy i DIFFERIN

      Życzę wszystkim powodzenia
      Kredka
      • Gość: Paulina Re: Jak moje dzieci zwalczyły trądzik IP: *.ost-poland.com.pl 20.02.02, 11:42
        Lekarz przepisal mi podobna kuracje i tez pomoglo - zawsze mialam krostki na
        brodzie, a ostatnio jest gladziutka jak reszta twarzy. Po umyciu twarzy
        (czymkolwiek, lekarz nic na ten temat nie sugerowal) przemywam tradzikowe
        okolice tonikiem przygotowanym w aptece wg receptury mojego dermatologa, po
        czym na noc smaruje Differinem, a na dzien Metronidazolem. Dziala rewelacyjnie!
        • Gość: mysia200 Re: Jak moje dzieci zwalczyły trądzik IP: *.icpnet.pl 19.04.02, 21:22
          -ja mam 26 lat i tradzik wraca po odstawieniu pigułek Diane-35.
          żel do cery trądzikowej do mycia Vichy rewelacja! najbardziej wydajny kosmetyk
          wszechczasów
          i cudo dla mnie- silica cream to taka strasznie sciągająca i piekąca maseczka
          która nakłada sie na 10-15 min 2-3 razy dziennie. użyłam 5 dni po 2 na dzień i
          teraz tylko raz na dzień(w sumie 1.5 tygodnia) i to cud!juz po pierwszym użyciu
          pozogniony tradzik złgodniał. Można kupic to w aptekach. Ja kupiłam polski
          odpowiednik za 17 zl ale jest tez zachodni za ok 35 zl. Musze dodac ze walcze z
          trądzikiem od 5 klasy podstawówki i poza pigułkami nie działało nic z półki
          cenowej do 40 zł za specyfik
          a i plasterki Vichy tez sa super gdy cos wypdnie nam(a raczej wyskoczy) ale
          uwaga!bardzo wysuszają!i może zoatać wypalona sucha skóra dookoła miejsca gdzie
          wyżynał sie pryszcz. Ale ja wole suchą skóre na imprezie lub w pracy niż
          pryszcza z piknym ropnym wierzchołkiem(sorry za detale)
          dzis poleciłam kumpeli silica cream mam nadzieje ze jej pomoże to napisze wam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja