16.07.08, 12:26
Pytanie do big.rabarbar i do innych, które już użyły tego specyfiku. Używam go już ponad 3 tygodnie, a skóra z twarzy schodzi mi tak, że momentami wstydzę się wyjść na ulicę;-) Wyglądam jak wąż, który zmienia skórę, wrr. Oprócz tego buzię mam częściowo w czerwonych plamach i ogólnie twarz mnie strasznie piecze - w trakcie nakładania tej maści i czegokolwiek na twarz. Ba! Boli mnie nawet gdy myję włosy i woda płynie mi po twarzy.
Czy ktoś tak miał? Czy po prostu ten krem nie jest dla mnie? Cery nie miałam złej i nie wiem czy nie zrobiłam sobie niedźwiedziej przysługi - wyskoczyły mi 4 krostki ( efekt oczyszczania?) i zastanawiam się, czy te czerwone plamy mi zejdą...
Obserwuj wątek
    • big.rabarbar8 Re: Locacid 16.07.08, 12:47
      Spokojnie. Uzywasz zapewne raz dziennie? Wieczorem? Ja zaczynajac mialam podobne
      objawy. Mozesz odrobine zmniejszyc ilosc nakladanej masci, lub ewentualnie
      nakladac co drugi dzien. Ale pozniej wroc do nakladania raz dziennie, wieczorem.
      Ja stosuje dwa razy dziennie, skora mi sie przyzwyczaila, Twoja tez sie
      przyzwyczai.
      Krostki sie pojawiaja - skora "oddaje" szybciej to, co sie w niej budowalo. To
      tez minie.
      Mnie skora (zwlaszcza na szyi i dekolcie (tez uzywam) palila ogniem. Nakladalam
      na to cos, co pomagalo: masc "neocica" filorgi (www.bio-med.pl) albo serum Daxa
      z ceramidami (seria probiotyczna), wowczas stosowanie innych kremow czy mycie
      twarzy nie bylo tak przykre.
      Znany, genialny angielski chirurg plastyczny, dr Lawrence Kirwan przed zabiegami
      chirurgii i pozniej (jako uzupelnienie odmladzania) poleca tretynoine (skladnik
      aktywny locacidu) pisze w swojej ksiazce ("Bez skazy", Empik), ze masci te
      najpier sie nienawidzi, pozniej lubi a na koniec kocha-za to jak dzialaja na
      skore. Zgadzam sie z nim. Warto wytrwac.
      Nie musisz cierpiec nadmiernie, z drugiej strony delikatny stan zapalny jest tu
      pozadany, wiec nalezy utrzymywac balans-lekkie podraznienie, a nie calkowity
      brak reakcji skory-tak ma to sie odbywac.
      I - absolutny zakaz opalania, blockery na smarowane miejsca. Skora pod wplywem
      masci na poczatku jest naga, wiec ryzykujesz przebarwienia.
      Powodzenia:) i madrze robisz, ze siegnelas po retinoidy
      rabarbar:) uzalezniony od pieknej skorki
      • thank_you Re: Locacid 16.07.08, 13:03
        Tak, używam raz dziennie, wieczorem i zostawiam na całą noc:-)
        Doszło do tego, że płakałam nakładając ten krem i myślałam o tym, żeby przerwać kurację ale potem stwierdziłam, że skoro tyle się już wycierpiałam to głupotą by było poddanie się:-) Teraz jest już lepiej, ale mam nadzieję, że wcześniej wymienione objawy niedługo znikną. Zresztą niedługo miną 4 tygodnie - więc wedłe powiedzenia dr - zacznę lubić tą maść:-)
        Stosuję filtr 50 i nie opalam się, szyi też nie smaruję - ale chyba zacznę:-)
        Napisz mi jeszcze proszę - czy te gigantyczne złuszczanie skóry będzie się jeszcze długo utrzymywało? Czy może później przejdzie w fazę w bardziej wyciszoną i dyskretną? I czy po jakimś czasie skóra nie przyzwyczaja się do tego kremu? Aha, czy smarujesz sie pod oczami? Bo ja dojeżdżam tą maścią prawie do linii dolnych rzęs.
      • thank_you Re: Locacid 16.07.08, 13:14
        Jeszcze kilka pytań:
        *Jakich kosmetyków i zabiegów używasz oprócz locacidu? Cera po nim jest tak nadwrażliwa, że aż się boje czegokolwiek próbować.
        *Czy robisz peeling?

        Ja musiałam odstawić Lotion Clinique 2 i krem na policzki - Auriderm XO Gel.
        • big.rabarbar8 Re: Locacid 16.07.08, 13:31
          wiec (wiem, ze sie od wiec nie zaczyna, ale lubie przekore;):

          nikt nie powiedzial, ze masz az tak cierpiec. Masz miec lekki stan zapalny,
          ktory ma dawac takie objawy jak:
          -podwyzszona temperature skory (nieznacznie)
          -lekkie zarozowienie
          -zwiekszone zluszczanie (ale nie do krwi, ani nie platami, tylko cos, co
          przypomina najwyzej drobny lupiez)

          Jesli masz az takie objawy, to delikatnie przedobrzylas. Stosuj odrobine mniej
          lub odrobine rzadziej, ale nie az tak, zebys przestala widziec ww pozadane
          objawy. Najlepiej konsultowac to u dermatologa jesli samej Ci trudno wyposrowkowac.
          Nic sie nie boj-skora sie przyzwyczaja. Ja uzywam sporej "pacyny" rano i
          wieczorem teraz, a zluszczania nie widac (ale jak np namydle buzie to sie kula
          skora jak.. nie wiem jak to opisac.. cos jak po zastosowaniu gomeage`u). I
          widze, ze kwitne, zreszta ludzie tez chwala.

          Co do tego jak nakladam-ja tez nakladam na dolne powieki, gorne co 3 dni, bo
          zbyt sie podraznialy. Jak skora sie przyzyczai-wejdz z silnie odzywczymi
          kremami, bo bedzie chlonela jak gabka.
          Robie normalny ziarnisty piling (dax, z bambusem, lubie najbardziej) oraz raz na
          jakis czas mikrodermabrazje lub piling kawitacyjny. Nie musze. Ale robie przed
          wiekszym wyjsciem, bo dodatkowo mnie te zabiegi "napinaja" i skora wyglada
          poprostu promiennie.

          Naprawde radze Ci-nie rezygnuj. Kup w bio-medzie neocice (filorga) poczujesz
          ogromna ulge i nie przerwiesz kuracji. (Neocice tez stosuje po zabiegach
          fraxelem na blizne, wiec widze jak silnie kojace ma dzialanie).
          Nic sie nie martw, bedziesz piekna:)
          rabarbar
          • thank_you Re: Locacid 16.07.08, 15:04
            :-) Twarz zaczyna normalnieć, tylko ta łuszcząca skóra mnie denerwuje:-) Ale mam nadzieję, że to takie pierwsze złuszczanie, a z tego co mówisz później już jest lepiej:-)
            Z tym przyzwyczajeniem skóry chodziło mi o to, czy po kilku latach ten specyfik nadal działa - czy też trzeba go na jakiś czas odstawić, aby następnie do niego wrócić.
            U mnie na razie peeling nie wchodzi w grę, bo za bardzo piecze, ale będę próbowała później. Używam Biotherm Biopur i zawsze bardzo mi służył.
            Rozejrzę się też za jakimś kremem - tak jak piszesz - dobrze odżywiającym i kupię dodatkowo coś łagodzącego.
            Zastanwia mnie tylko, że nakładasz go na dzień. Ten krem po nałożeniu na moją buzię bardzo się lepi - a może Ty nie masz takiego efektu?
            • big.rabarbar8 Re: Locacid 16.07.08, 15:14
              Tretynoina dziala nawet po latach, naturalnie, ze z wiekiem odpowiedz skory moze
              ulegac zmianie, ale nie istnieje cos takiego jak "uzaleznienie" skory. Ten, jak
              zaden inny prearat, nie powoduja jakichs trwalych zmian metabolicznych w skorze,
              nie dzialaja wiec jak np. alkohol na mozg. Mozesz robic przerwy, ale nie musisz.
              Skora z wiekiem trudniej sie zluszcza, retinoidy pomagaja i w tym i w namnazaniu
              nowych komorek, a takze do pewnego stopnia regeneruja uszkodzone sloncem DNA.

              Na mnie masc sie nie lepi. Poza locacidem uzywam serii l`oreala (derma genesis)
              na przemian z kremami filorgi, kupuje rozne rzeczy na allegro i raz na jakis
              czas wlaczam cos nowego. Korzystam tez raz na jakis czas z mezoterapii, bo kremy
              imasci nie zalatwiaja gruntowniejszych napraw.

              Do ciala uzywam Eluage Avene, bo ma i kwas hialuronowy i wlasnie tretynoine (to
              samo co locacid). I mysle o intensywniejszej kuracji jesienia (bede mieszala
              eluage i locacid, zeby procentowo wecej bylo retinoidow).

              Jako makijaz polecam kremy koloryzujace z odrobina zielonego korektora, zeby
              zgasic zarozowienie. Ale to niekonieczne.
              rabarbar
              • thank_you Re: Locacid 16.07.08, 16:53
                Nie chodzi mi o jakieś uzależnienie czy o uszkodzenie skóry po długotrwałym stosowaniu tej maści, lecz o brak reakcji na maść po takim czasie. Ale rozumiem, że jak na razie u Ciebie działa:-)
                Mhm, może za dużo nakładam (choć wydaje mi się, że jest to cieniutka warstwa), bo rano po przebudzeniu nadal się lepię.
                Bez zielonego korektora nie wychodzę z domu już od dawna - zawsze mam lekko zaróżowiony policzek co mnie niezwykle drażni. Muszę się rozejrzeć za jedwabną podkładką pod głowę, bo niestety śpię na brzuchu
                Wiesz, zrobiłam sobie przed chwilą peeling i nałożyłam algi na buzię.. Muszę Ci powiedzieć, że efekty przechodzą moje najśmielsze oczekiwania... Jakby z każdą godziną było lepiej:-)
                • big.rabarbar8 Re: Locacid 16.07.08, 17:20
                  i to jest wlasnie takie dziwne-szczypie, piecze, daje w kosc.. a potem mija.
                  Calkiem. I zostaje piekna skorka.
                  Ja juz sobie nie wyobrazam skory takiej jak mialam, chociaz nie byla zla. Ale
                  raz w miesiacu pryszcz jakis musial byc, nos-wiadomo-plytkie zaskorniki i
                  rozszerzone pory. I nic na dluzsza mete nie pomagalo. Teraz mam swiety spokoj,
                  moge o tym kawalku zapomniec i zajac sie czyms innym. Tego wymagam od dobrego
                  kosmetyku (czy leku)-ma usunac problem. Dlatego tak locacid reklamuje. Ale - nie
                  tylko ja. Widzialam w "Kosmetyce profesjonalnej" (pismo branzowe) artykuly na
                  temat przeciwtradzikowego i odmladzajacego dzialania tretynoiny, wiec zakladam,
                  ze tajemna dotad wiedza idzie dalej w swiat.
                  I tak na koniec-jak cos ma naprawde zadzialac-to musi byc silne. Co za tym
                  idzie-czesto jakis dyskomfort przynosi. Tak jest w kazdej dziedzinie-chcesz
                  schudnac-pocierpisz, chcesz do czegos dojsc-namachasz sie. Nie wiem-takie jakies
                  prawo fizyczne czy cus.. podobnie ze skora-pobozne zyczenia i marketing nie
                  dziala. Dzialaja filtry, retinoidy, (dermyn tez) odpowiedni tryb zycia. Poza tym
                  to, co oferuje medycyna estetyczna i chirurgia. Jestem zdania, ze mozna
                  otwartoscia na wiedze i konsekwencja zadbac o to, zeby nie byc z dnia coraz
                  bardziej kapciowatym, zniszczonym i nieszczesliwym czlowiekiem, tylko starzec
                  sie jak dobre wino. Byc vintage:) czego sobie i innym szczerze zycze
                  rabarbar, always on the bright side of life:)
                  • thank_you Re: Locacid 16.07.08, 19:30
                    Też nie miałam większych problemów ze skórą, zawsze miałam piękną cerę. Mama od małego myła mi twarz mlekiem lub przegotowaną wodą a później nisko zmineralizowaną. Niestety brałam przez kilka lat pigułki, a po odstawieniu zaczęło dziać się coś niedobrego - na czole zrobiła mi się taka mała tarka(którą szybko zlikwidowałam), ale dodatkowo co jakiś czas pojawiały się pojedyncze krostki - w okolicach brody i na policzkach. Większość koleżanek się śmiała, bo chciałyby mieć moją cerę z takimi "niespodziankami", ale dla mnie - przyzwyczajonej do pięknej skórki - to nie było fajne. Dlatego zdecydowałam się na locacid. Jakoś przeżyję te skutki uboczne - czasami trzeba coś poświęcić, jeśli później ma być lepiej:-)
                    Najzabawniejsze jest to, że ta maść jest śmiesznie tania i gdzie kremom CHANEL itp. do niej:-) Jestem jeszcze młoda i wolę zapobiegać niż później leczyć i wydawać fortunę na zabiegi odmładzające:-)
                    • fantastic_marcepan Re: Locacid 16.07.08, 19:45
                      ja na twoim miejscu odstawilabym ta masc az do listopada. Nie
                      unikiesz promieniowania UV o tej porze roku a przy takiej reakcji
                      twojej skory nabawisz sie przebarwien.
                      • thank_you Re: Locacid 16.07.08, 20:55
                        Mhm, ja mam korzenie węgiersko - tatarskie i lekko żółtawy odcień skóry, gdy się opalam to od razu na oliwkę. Nie mam też pieprzyków - no, może kilka na całym ciele:-) A na twarz - nawet w zimie- nakładam filtr - 50 Avene. Także nie obawiam się słońca, nawet po tej maści:-) Zresztą gdybym ją teraz odstawiła, to wątpię czy skazałabym się na nią ponownie jesienią - początki z nią to naprawdę koszmar i spory ból.

                        big.rabarbar - mamy są kochane;-) Jednak mam porównanie z moją siostrą - ona jest starsza ode mnie o kilkanaście lat i ma twarz jak pupa niemowlaka, zero zmarszczek, jest gladziutka, delikatna - a żadnych kremów nie używa, bo jest wieeeelkim leniem:-)
                    • big.rabarbar8 Re: Locacid 16.07.08, 20:15
                      Marcepan ma troche racji - w sprawie ryzyka zw z ekspozycja na slonce. Wiec
                      naprawde uwazaj az do przesady (blockery, kapelusz, cien itd). Moze dodaj do
                      diety beta karoten (ja tu reklamuje inneov slonce, bo sama to jem od kilku
                      sezonow i chwale sobie).
                      W "kosmetyce profesjonalnej" autorka artykulu o tretynoinie poddawala w
                      watpliwosc sens leku przed przebarwieniami poslonecznymi (jesliby uzywa c
                      tretynoine latem) no bo skoro naprawia uszkodzenia skory wywolane przez UV to..
                      ale ja radze dmuchac na zimne.
                      Fajna mame masz, ze tak dbala o Ciebie:) ja mam 35 lat i mnie w dziecinstwie czy
                      adolescencji nikt filtrami nie smarowal- a szkoda. Kapital DNA mialabym lepszy
                      dzisiaj, chociaz i tak nie narzekam.
                      rabarbar:) najlepszy na lato:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka