Dodaj do ulubionych

kaszka na twarzy

28.08.08, 19:31
witajcie dziewczyny,
czy możecie pomóc mi w pozbyciu się czegoś takiego z twarzy? z trądzikiem
walczyłam kilka lat. maści i antybiotyki nic nie dawały, uratowały mnie
dopiero tabletki antykoncepcyjne. moja cera nadal nie jest idealna, ale
zdarzają się raczej wyłącznie okresowe niespodzianki. nadal mam tłustą cerę,
ale ze skłonnością do przesuszania po zastosowaniu zbyt mocnych kosmetyków.
moim problemem są jednak malutkie białe grudki w okolicach ust i na brodzie,
niby ich nie widać, jednak skóra jest szorstka i nieprzyjemna, mam też
wrażenie, że to właśnie z tej kaszki tworzą się w okolicach okresu większe
pryszcze.
na pierwszy rzut oka ich nie widać, ale niestety kiedy oglądam swoją cerę w
lusterku, zauważam ich kilkanaście. i wtedy się zaczyna... niestety nie
potrafię wytrzymać i biorę się za wyciskanie, naturalnie z zachowaniem
higieny, przemywam później tonikiem, od niedawna używam też pudru
propolisowego, który miał pomagać na te niedoskonałości. grudki znikają, ale -
no właśnie - w ich miejscu pojawiają się o wiele bardziej widoczne czerwone
kropy, czasem naprawdę bolące:/ schodzą po kilku dniach, a wtedy odkrywam nowe
białe grudki i zaczyna się znowu:(
może powinnam je po prostu zostawić/zaakceptować (przecież ich nie widać tak
bardzo)? o ile to możliwe:/ ale naprawdę samo dotykanie tak szorstkiej twarzy
doprowadza mnie do obłędu.
możecie mi jakoś pomóc, doradzić sprawdzone sposoby na pozbycie się tego?
mam gładkie czoło, poliki, nawet wągrów nie mam, tylko ta linia szczęk:/ to
trwa już kilak lat i nie wiem, czy kiedykolwiek się skończy.
dodam, że jestem studentką, nie mogę wydawać za dużo na drogie kosmetyki, więc
proszę, liczcie się również z tym przy udzielaniu rad:)
z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • znana.jako.ggigus to chyba kaszaki 29.08.08, 12:14
      idz do kosmetyczki
      • muzykapop Re: to chyba kaszaki 29.08.08, 12:23
        byłam i u kosmetyczki i u dermatologa.
        kosmetyczka to oczyszcza i chociaż robi to na pewno sprawniej niż ja, również
        zostają czerwone kropy, a kaszka po tygodniu wraca.
        natomiast na to, żeby chodzić do kosmetyczki co tydzień, mnie nie stać.

        myślałam, że może ktoś ma jakiś swój sposób na poradzenie sobie z takim problemem.
        na terapię antybiotykową już się nie skuszę. na starość chciałabym mieć wątrobę.
      • muzykapop Re: to chyba kaszaki 29.08.08, 12:27
        aha, to nie są kaszaki:) mam jednego małego koło oka, ale wygląda zupełnie
        inaczej, tzn. wielkości główki od szpilki i bardziej biały, twardy, oporny na
        wszystkie pilingi, wyciskanie, ale zawsze taki sam i nie siejący spustoszenia na
        twarzy.
        to na brodzie to takie podskórne krostki, które bardzo łatwo wycisnąć, no ale co
        po tym - to już pisałam:/
      • malange Re: to chyba kaszaki 29.08.08, 12:56
        Raczej prosaki
        pl.wikipedia.org/wiki/Prosaki
        • malange Re: to chyba kaszaki 29.08.08, 12:57
          Najczęściej powstają po połączeniu: tableteki antykoncepcyjne +
          opalanie (szczególnie w solarium).
          • muzykapop Re: to chyba kaszaki 29.08.08, 13:34
            możliwe, że to to, chociaż nie jestem noworodkiem i nie mam tego na czole,
            policzkach, nosie, czy - o matko! - na penisie;) tylko na kościach szczęki i
            brodzie.
            tabletki antykoncepcyjne, owszem, biorę, ale nie opalam się - ze słońcem mam
            kontakt taki, że wyjdzie się do sklepu/pracy/biblioteki, nawet jeśli czas wolny
            na powietrzu, to raczej w ruchu, a nie leżenie. nie opalam się dla samej
            przyjemności opalania, a już na pewno nie w solarium;) teraz masę czasu spędzam
            pracując w domu, na dwór wychodzę ewentualnie wieczorem do sklepu. za to w
            zeszłym miesiącu byłam na wakacjach nad morzem, gdzie siłą rzeczy słońce mnie
            złapało, i miałam wrażenie, nie - w zasadzie jestem pewna, że lekka opalenizna
            poprawiła stan mojej cery i krostki zniknęły. jednak był to tylko chwilowy stan;)
            ale bardzo dziękuję Ci za naprowadzenie na temat. gdybyś jeszcze wiedziała jak z
            tym walczyć... ;)
            • muzykapop to jednak nie prosaki 29.08.08, 14:21
              doedukowałam się na kilku medycznych forach. prosaki są przede wszystkim twarde,
              mają torbiel z nabłonka, czyli jak wychodzą to razem z torbielą, a w samym
              środku jest takie ziarnko piasku, bardzo twarde.

              kojarzę, zdarzyło mi coś takiego raz czy dwa, ale nie wróciło.

              to o czym piszę, to jednak coś zupełnie innego. mimo że na zewnątrz kulka, to
              jak się wyciska, wychodzi jak wągier, tyle że bardzo biały i chyba jeszcze
              dłuższy, tak jakby wyciskało się całą zawartość zatkanego pora:/ no i to chyba
              to, właśnie tak dziwnie zatkane pory, ale tylko w tych konkretnych miejscach:/

              z resztą, tu ie chodzi o nazewnictwo, tylko o sposób na zlikwidowanie
        • znana.jako.ggigus racja!!! 29.08.08, 13:03
          jakos intuicyjnie wiedzialam, ze cos z moja nazwa nie tak:))
    • alba27 Re: kaszka na twarzy 30.08.08, 14:19
      Ja Cię rozumię bo mam od kilku lat ten sam problem. Powiem ci jak
      postępuję, przede wszystkim nie wyciskam, wracan z pracy, zmywam
      makijaż, przemywam tonikiem antybakteryjnym, co 3 dni robię sobie
      peeling, najlepiej też antybakteryjny ( ja akurat mam z avonu),
      pomaga też maseczka z zielonej glinki (do kupienia w aptece). Stan
      mojej cery się poprawił.
      Do tego jeszcze zmieniłam dietę ale nie wiem jaki miało to wpływ na
      moja cerę, słodycze jadam tylko w niedzielę, żadnych fast fudów,
      dużo wody, mało przetworów z białej mąki. Może spróbuj.
      • malange Re: kaszka na twarzy 30.08.08, 18:39
        Peeling to najlepszy i najszybszy sposób, żeby sobie poroznosić
        wszystkie świństwa po buzi.
        • sleepysheep Re: kaszka na twarzy 30.08.08, 19:59
          Moja droga malange, niestety nie wszystkim pomaga pilling:) Ja próbowałam już
          przeróżnych wersji i żadna nie była w stanie poradzić sobie z tą przypadłością.
          To byłoby zbyt proste :)
          • malange Re: kaszka na twarzy 30.08.08, 20:01
            sleepysheep napisała:

            > Moja droga malange, niestety nie wszystkim pomaga pilling:)

            A co ja napisałam? :)
            • sleepysheep Re: kaszka na twarzy 30.08.08, 21:04
              O rety, to teraz wyjdzie, że czytać nie umiem ze zrozumieniem :) Nie wiem czemu
              przeczytałam jedno, a do głowy wpadło mi co innego. Zwracam oczywiście honor:)
    • sleepysheep Re: kaszka na twarzy 30.08.08, 17:52
      Wspomniałaś, że byłaś u dermatologa, ale nie napisałaś co z tej wizyty wyszło.
      Ja mimo wszystko polecałabym ponowną wizytę - jeśli nie u tego co wcześniej, to
      u kolejnego który powinien pomóc.

      Z Twojego opisu wydaje mi się natomiast, że masz po prostu zanieczyszczoną
      skórę. Ja mam podobny problem na policzkach teraz, wcześniej przede wszystkim na
      linii szczęki - jak u Ciebie. I dokładnie przypomina to taką kaszkę, a przy
      wyciśnięciu (czego robić nie wolno!) zachowuje się to jak wągry, a ponieważ
      skóra zostaje podrażniona wyciskaniem i przy okazji może być zanieczyszczona, to
      robi się stan zapalny (czyli właśnie te czerwone kropy). Mi dermatolog moja
      przepisała na to maść Isotrexin (poczytaj w necie o tym, sporo osób zachwala -
      generalnie reguluje pracę gruczołów). No i mi też rzeczywiście pomaga, choć
      używam ostrożnie bo na policzkach skóra jest delikatna, a maść wysusza dość
      mocno. I NIE WYCISKAJ NIC (znam ten ból, ode mnie też było to silniejsze przez
      długi czas)!! Takie wyciśnięte kropy są bardziej widoczne niż ta cała kaszka.
      • ksiaze-gigi Re: kaszka na twarzy 30.08.08, 19:33
        a to nie są zaskórniki zamknięte?Ja mam coś takiego, ale jakby bardziej
        schowane. Też na brodzie, ale uwidacznia się tylko po napięciu skóry.
    • magda27nov Re: kaszka na twarzy 30.08.08, 20:13
      A może po prostu udaj sie do kosmetyczki. Niech ci to usunie i po problemie.
    • chicarica Re: kaszka na twarzy 30.08.08, 20:59
      Rogowacenie okołomieszkowe?
      Jeśli tak, to peeling (szorstki) + xerial.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka