Dodaj do ulubionych

psi smalec

29.10.08, 08:29
W najnowszym numerze Polityki z 25 października, w artykule Doroty Sumińskiej „Chce się wyć”, czytamy:
„Lokalna społeczność traktuje proceder jako czynność oczywistą, psi smalec jest sprzedawany na targach i bazarach, traktowany przez jednych jako pewne źródło zarobku, a przez drugich jako panaceum na wszystkie choroby, od krosty po gruźlicę.”
I w dalszej części:
„Zanim jednak pies padnie ofiarą bezgranicznej ludzkiej głupoty i bezduszności, jest chwila dla skrajnego okrucieństwa. Jak twierdzą producenci smalcu, trzeba psa wcześniej porządnie obić kijami. Wtedy smalec jest lepszy.”
Zastanawiacie się gdzie taki proceder ma miejsce?
Otóż całkiem niedaleko, w naszym rodzinnym kraju, w podhalańskiej wsi....

P.S. w numerze znajdziecie jeszcze wywiad z dawnym myśliwym, dziś ekologiem pt. „Egzekucja przy księżycu”
Obserwuj wątek
    • asiabed Re: psi smalec 29.10.08, 17:35
      Powiem tak - w ubojniach zwierzeta tez cierpia przed smiercia, nie wspominajac
      juz o warunkach samej hodowli.... I nie podpieram sie jedynie filmami i
      relacjami rozpowszechnianymi przez organizacje wegetarianskie. Rozmawialam z
      ludzmi, ktorzy pracowali w ubojni, w rzezni, w przetworni drobiarkiej - i to
      sraszne slyszec co tam sie dzieje!`Zwierzeta sa tak samo bite przez ubiciem
      (moze nie wszystkie, bo tutaj raczej nie pokutuje przekonanie, ze smalec z bitej
      swinki bedzie smaczniejszy), sa bestialsko traktowane, gina w cierpieniach,
      czasem parza sie we wrzatku jeszcze zywe.... itd... az naprawde wierzyc sie nie
      chce..., ze ma to miesjce takze i u nas.
      No i coz, psy to tez zwierzeta i jak widac niektorzy traktuja je podobnie jak
      zwierzeta hodowlane....

      To straszne, ale prawdziwe. Zal mi wszystkich zwierzat, nie tylko tych biednych
      psiakow...

      A ten mysliwy to pewnie autor ksiazki "Farba znaczy krew" (pisze pewnie, bo nie
      widzialam ostatniej polityki). Ksiazke zaplanowalam sobie przeczytac w
      najblizszym czasie.

      pozdrowienia.

      • mycha664 Re: psi smalec 30.10.08, 08:23
        Wiem, wiem.... ale nie traktuję psa tylko jak zwierzęcia, ale jak członka rodziny i dlatego ten tekst pozornie pozbawiony emocji, bardzo mnie poruszył. Zadziałał też autorytet autora i sympatia, którą darzę tę Osobę.

        Zetknęłam się ze znachorstwem na wsi podhalańskiej wiele, wiele lat temu, a tu proszę - kolejne oznaki zacofania (przepraszam, jeżeli Ktoś poczuł się urażony, nie dotyczy to wszystkich mieszkańców tych terenów). Smutne... Zakopane stało się przemysłową miejscowością turystyczną i jeszcze to... Przestaję mieć ochotę na oglądanie Zawratu, czy choćby Morskiego Oka.

        Co do osoby bohatera drugiego artykułu masz rację, to Zenon Kruczyński. W tekście został poruszony m.in. temat dokarmiania zwierząt zimą. Pan Zenon stoi na stanowisku, że:
        "Dokarmianie jest wręcz szkodliwe, bo stanowi głęboką ingerencję w procesy przyrodnicze i pojemność ekosystemu." Zgadzam się z Jego opinią, takie samo stanowisko zajmuję w kwestii dokarmiania ptaków w miastach. Przyroda ma swoje prawa i pozwólmy jej rządziś się nimi samodzielnie.

        Przytoczę fragment tekstu:
        "Kule i śrut gwiżdżą wszędzie. To jest wiele milionów strzałów rocznie. Setki ton ołowiu wywalonych w glebę i w wodę. Mniejsza już o skutki ekologiczne, które są oczywiste, ale jeśli się ma takie możliwości strzelania, muszą zdarzać się wypadki... Powinna wystarczyć zasada, że strzela się tylko wtedy, gdy się wie na pewno, do czego się strzela. Tyle że czasem nie wystarcza. Zwłaszcza gdy myśliwy jest po kielichu."

        Rocznie w Polsce, podczas polowań, ginie ponad pół miliona zwierząt.

        pozdrawiam
        • naturalny_chomik Re: psi smalec 30.10.08, 11:29
          "Przyroda ma swoje prawa i pozwólmy jej rządziś się nimi
          samodzielnie."

          Na to jest już chyba za późno - znaczy w kontekście zmian jakie
          niestety w przyrodzie już poczyniliśmy. Nie znam tesktu, ale chętnie
          się z nim zapoznam. Natomiast myslę, że pozwolic przyrodzie rządzic
          sie swoimi prawami w momencie gdy tyle gatunkow zwierzat jest na
          wyginięciu (przez ludzi własnie), gdy przez ludz ginie tyle
          ekosystemów - myślę, że na to jest za późno - trzeba chronić -
          mądrze, ale trzeba.

          Odnosnie psiego smalcu sie nie wypowiadam, bo brak mi słów,
          szczegolnie, że jestem świeżo po zajęciach (teoretycznych na
          szczeście) na weterynarii dotyczacych metod uboju, rzeźni itd.
          masakra...
          • mycha664 Re: psi smalec 30.10.08, 23:50
            Coraz częściej słyszę głosy, że przyroda poradzi sobie sama. Mam nadzieję, że jednak jeszcze zbyt późno nie jest. Kiedy przeczytasz tekst, o którym piszemy, dowiesz się np. o tym, że przez dokarmianie zwierząt zaburzony został cykl rozrodczy dzików, które mnożą się teraz wbrew porom roku. I tak prasę obiegło zdjęcie młodego warchlaczka.... w styczniu. Pytanie tylko, czy przy minus 20 stopniach C, to maleństwo przeżyje zimę, czy nie?

            Myśliwi stawiają paśniki i nęciska, przy pierwszym wolno im zabić zwierzę, przy drugim nie. I jedne, i drugie są miejscami dokarmiania zwierząt, różnią się tylko nazwą. Generalnie dokarmianie zwierząt przez myśliwych ma na celu utrzymanie ich dużej populacji, żeby w kolejnym roku było do czego strzelać.

            Spotkałam się z sytuacją, kiedy myśliwy chciał zastrzelić swojego psa, kiedy ten zachorował na padaczkę.
            • asiabed zwyczaje mysliwych 01.11.08, 12:40
              Niektorzy mysliwi i fani tego pseudo sportu zamieszczaja zdjecia w profilach na
              naszejklasie - z upolowana zwierzyna... Chwala sie. No fakt, maja czym.....


              (sic!)


          • carolinascotties Do naturalnego_chomika 13.12.08, 02:43

            masakra... mozesz napisac dlaczego?

            :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka