popielasia
09.02.09, 18:40
Pisałam już to na forum gazety, ale postanowiłam skopiować i napisać to
jeszcze raz tutaj, bo chyba bardziej pasuje tutaj..
Wieć...
Może ktoras z Was sie zna, bo miała podobny problem i go usuneła albo też
pracuje jako taki cudator.
Zacznijmy od tego ze mam 20 lat, zaczełam 21 rok. Od wielu lat
borykałam się z cerą. Teraz po wyleczeniu pozostały mi blizny na policzkach.
Podobno blizny te nie sa duze, nie sa tak bardzo widocznie, tak mowia ludzie,
ale mi one wydają sie monstrualne. Nie jetem pięknością, wiem o tym, nie
uważam sie też za jakoś wyjątkowo brzydką kobiete, jednak blizny te odbieraja
mi bardzo duzo poczucia wlasnej wartosci... Zawsze gdy ktgos sie patrzy na
mnie w autobusie, tramwaju, wydaje mi sie ze patrzy na blizny, od razu chowam
sie pod wlosami czy w kolnierz płaszcza. Nie moge nawet znieść, gdy moj
ukochany chłopak mnie gładzi po policzku. Od razu sie odsuwam...
Wiem ze na rynku jest duzo sposobów.. kwasów, mikrodermabracja, lasery... Ale
nie wiem co jest najlepsze. Najgorsze jest jeszcze to, ze kosztuje to kupe
kasy. Macie jakies doświadczenia z tymi zabiegami? Prosze podpowiedźcie mi..
Pozdrawiam smile