Dodaj do ulubionych

Cellulit nie do zdarcia!

11.02.09, 17:48
Od jakiegoś czasu powiększa mi się na udach i pośladkach cellulit.
Tak samo miała moja babcia i mama. Czy możliwe, że cellulit jest
dziedziczny. Myślicie, że mimo to można go skutecznie zwalczyć?
Chodzi mi o całkowite usunięcie...
Obserwuj wątek
    • claratrueba Re: Cellulit nie do zdarcia! 12.02.09, 06:56
      Dziedziczny jak cholera. Całkowite usunięcie jest możliwe przy pomocy
      ultradźwięków, widziałam efekty- zatkało mnie. Tylko, że w moim mieście żaden
      gab. kosm. ultradźwięków nie robi, więc nie robiłam, nie mogę podać szczegółów.
      • vanila_ice84 Re: Cellulit nie do zdarcia! 12.02.09, 15:03
        A co z zabiegami, które rozgniatają grudki tłuszczy, bo chyba to
        jest właśnie cellulit? Słyszałam, że najlepsze efekty przynosi tak
        naprawdę bardzo mocny masaż. A jakie były efekty tych ultradźwięków?
        • marietta_c Re: Cellulit nie do zdarcia! 12.02.09, 15:09
          Nikt Ci nie zrobi tak silnego masażu, żeby całkowicie rozbić i
          wyrównać cellulit. Wydaje mi się, że będzie to niedokładne, albo
          trzeba będzie chodzić na 100 masaży przez 4 miesiące i wydać
          majątek. Chyba, że ma sie masażystę w domu :)

          Moja mama, która miała straszny problem z cellulitem (dosłownie
          grudy na powierzchni skóy było widać) wybrała się na zabieg
          endermologii. To jest właśnie taki bardzo, bardzo silny masaż za
          pomocą rolek. Jedna wciąga tak jakby skórę a druga wyprostowuje.
          Ciężko to opisać, ale efekty są. Moja mama, razem z dietą i piciem
          sporej ilości wody, straciła w ten sposób 9 cm w udach. To jest moim
          zdaniem bardzo dużo.
          • kreatywni Re: Cellulit nie do zdarcia! 12.02.09, 17:02
            Moja mama od niedawna chodzi na vaculine i bardzo sobie chwali.
        • malunaz Re: Cellulit nie do zdarcia! 24.04.09, 13:13
          Witam,

          dzisiaj napisałam na "cellulit - jak go pokonać" ale widzę, że tu też mogę się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. "Zabiegi rozgniatające grudki tłuszczu"? to ciekawe...mam kiepski brzuch i żadne kremy mi nie pomagają, ani ruch. Nawet zdrowo się odżywiam i myślę, że mam taki brzuch po mamie. Zastanawiałam się nad odsysaniem tłuszczu, ale to chyba bez sensu. Czy możesz mi coś napisać o tych bardzo mocnych masażach? Tego jeszcze nie próbowałam, a może warto...
          pozdrawiam i czekam na info!
          • vanila_ice84 Re: Cellulit nie do zdarcia! 27.04.09, 12:35
            malunaz napisała:

            > Witam,
            >
            > dzisiaj napisałam na "cellulit - jak go pokonać" ale widzę, że tu też mogę się
            > dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. "Zabiegi rozgniatające grudki tłuszczu"? to
            > ciekawe...mam kiepski brzuch i żadne kremy mi nie pomagają, ani ruch. Nawet zdr
            > owo się odżywiam i myślę, że mam taki brzuch po mamie. Zastanawiałam się nad od
            > sysaniem tłuszczu, ale to chyba bez sensu. Czy możesz mi coś napisać o tych bar
            > dzo mocnych masażach? Tego jeszcze nie próbowałam, a może warto...
            > pozdrawiam i czekam na info!

            Ja tez mam sporo problemów z brzuchem… odradzam odsysanie tłuszczu! Moja znajoma zrobiła i faktycznie tłuszczyku nie ma, ale za to zwisa jej skora. Od jakiegoś czasu chodzę do specjalistycznego salonu urody na zabiegi endermologii. Byłam już na 3 zabiegach i na razie jestem bardzo zadowolona, zwłaszcza, ze przez te zabiegi zmniejszają się blizny, a trochę ich mam. Zostało mi jeszcze 6 zabiegów, wiec nie tak dużo…no ale zobaczymy jaki będzie końcowy efekt. Nim się zdecydujesz to poczytaj sobie w necie o endermologii, sporo salonów urody ma te zabiegi w ofercie.
            • malunaz Re: Cellulit nie do zdarcia! 27.04.09, 21:51
              Dzięki wielkie za odpowiedz. Z forum wynika, ze na endermologię muszę wydać od 1000 do 2000 zl, wiec nie ma tragedii. Odsysanie kosztuje więcej. W Internecie przeczytałam, ze endermologia wspomaga leczenie problemów dermatologicznych. Mam bardzo wrażliwą skórę i zastanawiam się czy ten zabieg jest dla mnie odpowiedni. Wystarczy, ze użyję nawet delikatnego peelingu do ciała i od razu mam podrażnioną skore.

              Pozdrawiam!
            • empeczy Podobno... 14.05.09, 11:28
              chociaż nie wiem,ile w tym prawdy,bo to jest wysoce eksperymentalna metoda...
              ale slyszalem,że bieganie i ogolny wysilek fizyczny + odpowiednia dieta są w
              stanie zniszczyc cellulit.ale to chyba tylko miejska legenda.
              • mojboze Re: Podobno... 14.05.09, 14:00
                empeczy napisał:

                > chociaż nie wiem,ile w tym prawdy,bo to jest wysoce
                eksperymentalna metoda...
                > ale slyszalem,że bieganie i ogolny wysilek fizyczny + odpowiednia
                dieta są w
                > stanie zniszczyc cellulit.ale to chyba tylko miejska legenda.

                Jem bardzo zdrowo, 2-3 razy w tygodniu jestem na siłowni, aktywnie
                wypoczywam na świeżym powietrzu. Cellulitis mam. Tak, to chyba
                miejska ledenga rozpowszechniana chętnie przez młodziutkie źrebaczki
                z dobrymi genami :)
      • lavinka Nie czytajcie tego spamera 14.05.09, 12:34
        Starczy poczytać inne wątki
        szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=vanila_ice84&y=6&x=5

        Aż dziwne,że nie zablokowali jej jeszcze konta.
      • malutka_ania Re: Cellulit nie do zdarcia! 15.05.09, 10:00
        ale bzdura!
        dieta, cwiczenia dadzą efekty! tylko leniuchy myślą o najprostszych rozwiązaniach, a wystarczy trochę ruszyc głową i tyłkiem. eh...

        a piszę z wlasnego dwoswiadczenia, sama borykalam sie z tym problemem, dwa miesiace diety, cwiczen i mam skóre jak pupa niemowlaka, a bylo fatalnie! troche dobrych checi.
    • balbina_alexandra Re: Cellulit nie do zdarcia! 12.02.09, 20:37
      Można zwalczyć. Ja osobiście nie miałam nigdy dużego, przy tabletkach anty się
      powiększył - to chyba typ wodny, strasznie wodę mi zatrzymywały tabsy. U mnie
      najlepiej wypada połączenie diety niskowęglowej + regularne ćwiczenia + jakiś
      doustny specyfik antycellu (jestem wierna Inneov). Oczywiście wcieranie jakiegoś
      specyfiku pomaga, ale nie o sam specyfik tu chodzi, tylko o masaż chyba...
      • vanila_ice84 Re: Cellulit nie do zdarcia! 13.02.09, 16:56
        Poczytałam na forum o cellulicie. Jest kilka watków. Włos się jeży
        na głowie. Rzeczywiście sporą rolę odgrywają hormony i tabletki. A
        ja biore od początku swiata…!
        • tequila_sunriseinc Re: Cellulit nie do zdarcia! 13.02.09, 17:00
          Zabieg endermologii o ile wiem nie polega tylko na masażu, ale też
          na rozgrzewaniu ciała. Zanim te rolki wkroczą do akcji musisz się
          ubrać w kostium bawełniany, który mocno rozgrzewa i dodatkowo
          chroni, żeby nie uszkodzić skóry podczas masażu.

          Tak na logikę, to chyba właśnie nie kremy, które działają tylko na
          skórę, ale takie zabiegi ingerujące gdzieś tam głębiej działają. Ale
          kremy na wszelki wypadek i dobre samopoczucie można stosować.

          Ja nie mam dużego cellulitu, regularnie ćwiczę, nie pale i pije dużo
          wody. Ale chyba nawet tak dla odtoksycznienia organizmu warto wybrać
          się na zabieg. O ile wiem nie jest taki bardzo drogi.
          • claratrueba Re: Cellulit nie do zdarcia! 14.02.09, 06:22
            Endermologię stosuję regularnie, pomaga ale dopiero po ok.10-12 zabiegach co
            daje 10x120 zł=1200zł(poprawe widac po 6-8) Pomaga, ale nie likwiduje problemu
            całkowicie, trzeba robić zabiegi "powtarzające" co 3-4 mies. pojedyncze. Nie
            zapobiega powrotowi.
            • vanila_ice84 Re: Cellulit nie do zdarcia! 16.02.09, 17:44
              Nie jest nawet tak drogo. Jeżeli inwestycja się zwraca, to ok. A
              gdzie można zrobić może trochę taniej, ale bez straty na jakości?
              Nie wiem, czy juz wspominałam, ale mieszkam na Ursynowie w Wawie....
      • hooda Re: Cellulit nie do zdarcia! 22.02.09, 19:02
        dokladnie, dobra dieta niskoweglowodanowa (a jesli weglowodany to
        tylko zlozone)+ duzo ruchu moga zdzialac cuda.
    • zawszezabulinka Re: Cellulit nie do zdarcia! 16.02.09, 19:11
      tutaj czytalam ze nalezy cwiczyc. codziennie X czasu i mozna z nim wygrac.

      ja sie do swojego przyzwyczailam.nie razi mnie zalozenie kostiumu, nie chowam
      sie za pareo.

      a pozatym kosmetyczka tez sobie slono bierze, wiec czy jest sens? jak wiekszosc
      kobiet go ma?

      moze byc dziedziczne. moze jedna kobieta miec, a druga nie.
      • karolcia4000 Re: Cellulit nie do zdarcia! 17.02.09, 11:13
        Pytałam kiedyś o takie tabletki na cellulit Cellasene czy ktoś stosował? Bo
        ogólnie coś wiem, że są dobre ale nie mam pewności jak to działa.
        • mala_kawka1 Re: Cellulit nie do zdarcia! 17.02.09, 16:29
          Czytałam na forum, że są skuteczne. Wiele dziewczyn to stosuje.
          Tylko pytanie, czy jest sens się truć. Ćwiczenia, masaże, zabiegi są
          naturalne, ale tabletki to raczej sama chemia…
          • idaiola Re: Rolletic polecam 14.05.09, 13:31
            Witajcie, polecam rolletic - testuję na sobie, jem antykoncepcje od
            10 lat i jestem po 30-tce, więc cellulit to mój wieloletni wróg:)
            Rolletic to jest masaż takim stacjonarnym urządzeniem z rolkami,
            pobudza limfę, podobno wykształca też mięśnie, po masażu człowiek
            jest fajnie pobudzony. Ostatnio dośc duzo takich gabinetów sie
            pootwierało, więc znaleźc łatwo. Karnet na 10 wejść kosztuje mnie
            110 złotych, masaż trwa 60 minut, po czterech zabiegach NAPRAWDE
            WIDAĆ POPRAWĘ. Lubię rolletic bo nie trzeba sie męczyć jak przy
            ćwiczeniach, a efekty są widoczne dość szybko w porównaniu z
            kremami (tylko wygładzaja powierzchnie skóry), tabletkami (po
            miesiącu efekty były dużo mizerniejsze). Chodze dwa razy w tygodniu,
            więc karnet starcza na miesiąc i trochę, myślę zatem , że to tania
            kuracja i skuteczna. Polecam
    • madzi-a710 Re: Cellulit nie do zdarcia! 18.02.09, 10:37
      Trochę kosztuje, ale warto go kupić.

      sklep.hasmed.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=22&category_
      id=6&option=com_virtuemart&Itemid=1
      • kamyczek05 Re: Cellulit nie do zdarcia! 18.02.09, 11:42
        kupilam cellasene i nie uwazam zebym sie trula, rownie dobrze mozna tak
        powiedziec o piciu coli - prawda? :) a zadowolona jestem ze kupilam, lzejmi sie
        zrobilo i wiem ze w koncu poczuje sie ladniejsza w kostiumie kapielowym :D a mam
        urlop zaplanowany cudny :)
      • vickydt Re: Cellulit nie do zdarcia! 18.02.09, 13:23
        składniki: Bluszcz, arnika, azulen, nagietek lekarski, żywokost, witamina E

        niezle. troche ziolek za 160zl
      • plisowanka Re: Cellulit nie do zdarcia! 22.02.09, 17:47
        madzi-a710 napisała:

        > Trochę kosztuje, ale warto go kupić.

        Nie rozśmieszaj mnie. Składniki: Bluszcz, arnika, azulen, nagietek lekarski, żywokost, witamina E. Taki specyfik można samemu przyrządzić za góra 20% jego ceny.
    • lotka-1 Re: Cellulit nie do zdarcia! 26.02.09, 10:47
      po pierwsze zabiegi, masaże, dieta. Ja do tego wszystkiego łykam jeszcze
      tabletki. Bezpieczne, bo mają aktualne badania. Chyba jako jedyne w Polsce.
      • anjolka77 Re: Cellulit nie do zdarcia! 05.04.09, 20:23
        celle łykasz lotka?? ponoć całkiem niezłe są te tabletki, no i nawet nie drogie.
        A na masaże chodzisz?? Albo masz jakiś masażer?
    • kamyczek05 Re: Cellulit nie do zdarcia! 08.04.09, 15:48
      sama nie potrafilabym zrobic i wole kupic takie tabletki tym bardziej ze zostaly
      przebadane i te proporcje skladnikow sa wywazone, a jak sama zmieszam moge sobie
      zaszkodzic tylko
      • karolina218 Re: Cellulit nie do zdarcia! 08.04.09, 20:47
        znakomity na Celulit jest krem THALGO .

        Pozdrawiam
    • feralcat Re: Cellulit nie do zdarcia! 09.04.09, 22:37
      Chce ci powiedziec o mojej przygodzie z cellulitem. Raz go mam,
      innym razem nie, w zaleznosci od mojego stylu zycia. A to moje
      dotychczasowe wnioski:
      -kremy nie dzialaja, moga minimalnie poprawic napiecie skory,
      najlepszy w tym byl wedlug mnie Dior Plasticity ale nie wart 200zl
      mimo swojego dosyc dobrego dzialania.
      - czym jestem szczuplejsza (czyt. czym mam mniej tkanki tluszczowej,
      niski % tluszczu w odroznieniu od niskiej wagi) tym mam mniejszy
      cellulit albo go nie mam wcale
      -odkad zmienilam radykalnie dietę: nie jem slodyczy, jem czerwone
      mięso 1 w tygodniu zamiast 6 razy, pije wiecej wody i PRZEDE
      WSZYSTKIM MNIEJ JEM-NIE ZAPYCHAM SIE cellulit zmniejszyl sie o 50%!!!
      -sport nie usunie cellulitu, bywalo ze cwiczylam 6 razy w tygodniu i
      nic to nie dawalo bo jadlam slodycze, spagetti carbonara i ciastka
      na sniadanie, moglam sie zacwiczyc na smierc i nic nie zniwelowalo
      wplywu mojej fatalnej diety.
      dalej:
      -zabiegi w gabinecie sa drogie, dzialaja na chwile, szkoda
      kasy,próbowałam kilka, nazw juz nie pamietam, aczkolwiek znam
      przypadek osoby ktora schudla 20 kilo i zostal jej tylko cellulit
      ktory zlikwidowała endormologią, a wiec wszystko zalezy od
      indywidualnego przypadku.
      A wiec czas na podsumowanie:
      kiedy nie mialam cellulitu?
      -kiedy wazylam dosc malo 53-54 kilo/173cm wzrostu + odzywialam sie
      zdrowo i z UMIAREM + cwiczylam codziennie okolo 1h (stepper, trucht,
      rower, pilates w domu na dywanie i pozniej dodalam silownie jak
      poszlam na studia, ktora naprawde wyrzezbila mi cialo)

      Chcialam na koniec dodac ze u mnie najbardziej akurat dziala umiar w
      jedzeniu, jakby w ten sposób odblokowywałos sie cos w moim ciele.

      Nie ma zlotego srodka i trzeba poznac swoje cialo, na jednych cos
      dziala na innych nie. Powodzenia
      • kamyczek05 Re: Cellulit nie do zdarcia! 29.04.09, 12:32
        bardzo dobrze napisalas,na kazdego cos dziala i nie zawsze jak jednej osobie cos
        pomaga to innej tez musi, ja sie ciesze ze stosuje tabletki bo mi pomagaja, a
        zmiana diety w trakcie caly czas staram sie poprawic
      • yanca1 Re: Cellulit nie do zdarcia! 14.05.09, 14:02
        >>>-kiedy wazylam dosc malo 53-54 kilo/173cm wzrostu + odzywialam sie
        >>>zdrowo i z UMIAREM + cwiczylam codziennie okolo 1h (stepper, trucht,
        >>>rower, pilates w domu na dywanie i pozniej dodalam silownie jak
        >>>poszlam na studia, ktora naprawde wyrzezbila mi cialo)

        Kurcze jak to przeczytałam to poczułam się jak prosiak - ważę 66 kg a mam tylko 1 cm więcej :(
        Siedząca praca, ale jezdżę rowerem i biegam, no słodycze owszem też lubię, ale wydawało mi się ze moja waga jest całkiem ok. Do celulitu w sumie się już przyzwyczaiłam - czasem coś wcieram ale nie pomaga. Czyli co jak zrzucę dyszkę to i celulit spadnie?
        • iluminacja256 Re: Cellulit nie do zdarcia! 14.05.09, 16:21
          ? A dlaczego masz zrzucać dyszke ? Zawsze znajdzie sie kobieta,
          która przy wzroscie 173 cm bbędzie wazyła, nie dyszke , a20 czy 30
          kg mneij, ale chyba nie bedziesz się z teog powodu odchudzać?

          Co do celulitu jest dziedziczny i nie ejst powiazany wcale z nadwagą
          czyli zrzucaniem dyszki czy dwudziestki:)
          To kwestia tkanki łacznej w skórze - mozesz spokojnie jesc to, co
          jesz, ale ejsli biegasz, duzo chodzisz, jeżdzisz rowerem tkanka
          łaczna jest scisła i elastyczna, nie rozłazi się jak przy braku
          mięsni...W tym kontewkscie chudnięcie 10 kg dzieki diecie i potem
          przybieranie tych 10 kg w jakichś odstepach czasowych to najgorsze
          co mozna sobie zafundować
    • astendo Re: Cellulit nie do zdarcia! 01.05.09, 13:35
      oczywiście, że cellulit jest dziedziczny :/ a do tego czynniki cywilizacyjne -
      przez to szacuje się że nawet 80% kobiet ma cellulit.
      podobno da się go pozbyć całkowicie, ale wiąże się to z przestrzeganiem
      odpowiedniej dirty i aktywnością fizyczną przez całe życie - żeby nie wrócił.
      a jak się pozbyc? no właśnie dieta, aktywność fizyczna i dobry program
      antycellulitowy. ja używam tylko tzw. "dermokosmetykow", czyli kosmetyków
      aptecznych i wśród nich znalazłam serię pharmaceris - tabletki, peeling i
      balsamo-żel. skuteczność widoczna - od niecałych dwóch tygodni używam i widzę
      zmiany.
      • malunaz Re: Cellulit nie do zdarcia! 01.05.09, 17:10
        Z tą dziedzicznością cellulitu to sama nie wiem…moja mam w moim wieku (mam 27
        lat) miała idealny brzuch, pięknie umięśniony bez grama cellulitu! Dopiero teraz
        jej się pogorszył, no ale ma prawo w wieku 55 lat. Nie biorę tabletek i raczej
        nie będę. Seria pharmaceris mi też odpowiada, zwłaszcza na naczynka.

        Muszę szybko zadziałać bo w lipcu mam urlop i chcę ładnie wyglądać na plaży:)
        Dlatego wybrałam endermologię i po długim weekendzie zaczynam. Byłam w kilku
        salonach: w Elite na Wąwozowej (ktoś go polecał na innym forum gazety) i w
        salonie urody Afrodyta w Blue City. Do Elite mam trochę daleko więc wybrałam
        Afrodytę i mam nadzieję, że od lipca będę mogła swobodnie chodzić w
        dwuczęściowym kostiumie.

        Zgadzam się z Feralcat, że ćwiczenia nie zawsze pomagają i ja jestem tego
        świetnym przykładem bo naprawdę duuużo ćwiczę, ale po prostu to lubię.
        Pozdrawiam i po pierwszym zabiegu na pewno napiszę jak było!
    • pomyslowy82 Re: Cellulit nie do zdarcia! 14.05.09, 11:54
      A nie lepiej zamiast szukać cudownych zabiegów zabrać się za sport?
      Nie wiem czemu w Polsce kobiety ciągle lamentują nad tym, że mają
      cellulit albo fałdy na brzuchu a za sport się nie wezmą. Wystarczy
      godzinka dziennie.
      • kotorka Re: Cellulit nie do zdarcia! 14.05.09, 12:59
        ja od jakiegoś czasu jem ruszczyk kolczasty i moim zdaniem pomaga. Zresztą
        większość kosmetyków antycellulitowych opiera sie na nim, a tu mam czysty,
        sproszkowany w kapsułkach. Nie mam grudek już, obecnie mam tłuszcz na udach i
        chcę go zaatakować ćwiczeniami. Karnet do fitness klubu już mam i zaczynam.
        A ruszczyk będę jadła nadal, bo generalnie to ziółko działa na wiele rzeczy, z
        którymi u mnie było kiepsko :D
        • iimmkk Re: Cellulit nie do zdarcia! 14.05.09, 14:08
          kotorka napisała:

          > ja od jakiegoś czasu jem ruszczyk kolczasty (...) a tu mam czysty,
          > sproszkowany w kapsułkach.


          A gdzie go kupujesz, za ile i pod jaką nazwą?
          • kuka9 Re: Cellulit nie do zdarcia! 14.05.09, 18:46
            co do ruszczyka, to ponoć ma takie działanie, ja go biorę ze względu na naczynia
            limfatyczne bo taniej mnie wychodzi niż cyclo 3 fort i jest lepszy.
            Ja kupuję przez internet - allegro lub zamawiam w stanach - choć z tym różnie,
            bo ostatnio mnie na celnym nieźle wykasowali :/
            • iimmkk anie lepszy bylby Varixinal? 17.05.09, 22:41
              Ten ruszczyk drogi, ponad 50 zl, a Varixinal 25 i z tego co widze w 1 kasulce ma
              wiecej ruszczyka niz sam ruszczyk sproszkowany....
      • mojboze Re: Cellulit nie do zdarcia! 14.05.09, 14:08
        A jak ktoś nie ma godzinki dziennie? Bo pracuje, uczy się, albo ma
        dzieci?
        • iimmkk Re: Cellulit nie do zdarcia! 14.05.09, 14:10
          mojboze napisała:

          > A jak ktoś nie ma godzinki dziennie?

          To ma cellulit ;))
    • microtune Re: Cellulit nie do zdarcia! 14.05.09, 14:30
      mi pomogla joga,
      serio - efekty po chodzeniu na joge 3-4 razy w tyg po 4 miesiacach
      naprawde byly super, przy okazji joga reguluje troche przeniane
      materii i wplywa na uklad hormonalny, ekspertka nie jestem - tylko
      cwicze ale naprawde efekty - zwlaszcza na udach super
      to co tylko przerazajace to fakt ze naprawde trzeba uczciwie cwiczyc
      i czasem sie tak nie chce... ;)
      • juliabancer Re: Cellulit nie do zdarcia! 14.05.09, 20:33
        Witam.

        Ja chciałabym wspomnieć jeszcze o czerwonej herbacie... Wiem, wiem na każdy
        organizm działa cos innego, ale ja po prostu lubie czerwona herbate, a jako, ze
        tak powiem skutek uboczny zauwazyłam.. oczywiscie nie masakrystycznie wielkie
        ale jednak zauważalne.. zmniejszenie celulitu:)) Poszperałam troszku na forach i
        okazało sie ze mój przypadek nie był odosobniony;) Sa jednak pewne
        zastrzeżenia,tj.: ok 4 filizanek dziennie, parzymy max 5 min, w przeciwnym razie
        herbata wypłukuje mikroelementy z organizmu i efekt jest odwrotny, prawidłowo
        zaparzony napar swoje właściwości zachowuje przez ok 6 h.

        gdzie mozna dostać owego sławetnego ruszczyka kolczastego?:D
        • kofana Re: Cellulit nie do zdarcia! 14.05.09, 21:32
          nie zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że przy dobrej diecie, niskiej wadze i
          dużej liczbie ćwiczeń nie ma się cellulitu.
          Moja koleżanka: 50kg, 170cm, wegetarianka, ćwiczy - i ma cellulit.
          Nasza trenerka fitness (ostatnio podpatrzona w szatni ;) - również.
          Albo się go ma (jak większość), albo nie ma- jak nieliczne i nic tu po żadnych
          dietach cud, tabletkach i masażach. Cellulit jest IMHO normalnym zjawiskiem, jak
          piegi czy pieprzyki.
          • garbmisia Podobno ćwiczenia... 15.05.09, 07:44
            ... mogą nawet wzmocnić cellulit. Wszystko zależy od rodzaju i
            intensywności wysiłku. Jeśli w krótkim czasie zbyt intensywnie
            zacznie się ćwiczyć, to tkanka łączna nie zdąży się wzmocnić a
            jednocześnie mięśnie wypychają tłuszcz i efekt jest taki, że
            cellulit jest większy a nie mniejszy. Druga sprawa - duże znaczenie
            czy ma się cellulit typu wodnego czy tłuszczowego. Od tego też
            zależy rodzaj ćwiczeń. Jeśli trenerka bierze np. leki
            antykoncepcyjne, które zatrzymują wodę, to może mieć cellulit mimo,
            że dużo ćwiczy.
            Zgodzę się jednak, że dużo zależy od osoby.Mimo wszystko uważam,
            przynajmniej część kobiet mogłaby mieć celullit mniejszy albo prawie
            niewidoczny gdyby zamiast wcierać kremy odzywiała się prawidłowo i
            ćwiczyła.
    • theorema zajrzyj na wątek "a moze uznamy celulit za norme" 15.05.09, 01:58
      napisalam tam, co sadze o tym calym wielkim problemie, meskie uwagi tez sa:)
    • grebie Re: Cellulit nie do zdarcia! 15.05.09, 08:21
      Oczywiście że jest dziedziczny a właściwie nie on sam tylko
      podatność na jego odkładanie się w tkance podskórnej.
      Można z nim walczyć za pomocą:
      -odpowiednia dieta
      -aktywność fizyczna
      -drenaż limfatyczny
      -kosmetyki
      Życze powodzenia w walce z cellulitem!
      Pozdrawiam
    • zielona_oliwka_5 Re: Cellulit nie do zdarcia! 15.05.09, 09:00
      NOWA intensywna terapia antycellulitowa

      Celem zabiegu jest redukcja złogów tłuszczu, poprawienie miejscowej
      mikrocyrkulacji oraz stymulacja działania lipolitycznego. Zabieg nie jest
      zalecany dla osób z kruchymi naczyniami krwionośnymi lub w trakcie ciąży. Zabieg
      trwa 60 minut.

      Więcej informacji na
      www.wyspazdrowia.pl/spa/linie_kosmetyczne/id/4/k/comfort_zone
    • frisky2 Re: Cellulit nie do zdarcia! 15.05.09, 10:23
      Kobiety, czy wy nie macie innych zmartwień niż cellulit, za duże/za małe piersi,
      itp? Jakie to wszystko ma znaczenie? Wydoroslejcie trochę i zwróccie uwagę na
      naprawde poważne sprawy a nie jakies 5 gramów tłuszczu za dużo czy za mało.
    • eye-witness Re: Cellulit nie do zdarcia! 15.05.09, 10:33
      cellulit to przede wszystkim nieodpowiednie odzywianie i brak ruchu. i to
      wlasnie polecam - dieta i intensywne cwiczenia. co ci po drogich zabiegach skoro
      wrocisz do domu, wsuniesz paczke czipsow i popijesz cola?;)
    • niedzwiedzica_sousie nikt tu nie wspomniał o... 18.05.09, 10:41
      hormonach!!! to one mają zasadniczy wpływ na cellulit. Dlatego
      faceci go nie mają, że jest zależny od hormonów kobiecych.
      na przykład, niejaki/a Miriam (z reality show wszystko o Miriam), to
      genetycznie facet, który następnie zrobił sobie cycki i żre hormony
      żeby nie mieć zarostu itp. i co? MA CELLULIT!!!
      w związku z tym cellulit jest też genetycznie uwarunkowany -
      pośrednio - ze względu na możliwość dziedziczenia typu gospodarki
      hormonalnej.
      ja na przykład jak nie biorę tabletek anty, nie robię absolutnie nic
      pod kątem likwidacji cellulitu a i tak go nie mam. jak tylko biorę
      tablety, od razu mi się robi cellulit, ze skłonnością do
      powiększania się, wręcz robienia się grud.
      pomaga mi niesamowicie masaż ręczny (wykonywany przez masażystkę)
      całych nóg, tyłka i brzucha.
    • padme24 Re: Cellulit nie do zdarcia! 01.06.09, 15:28
      Polecam ćwiczenia na steperze u mnie naprawdę działa!! ważny jest
      ruch i sposób odżywiania, nie koniecznie restrykcyjna dieta: ciemne
      pieczywko, nie jem tyle słodyczy co kiedyś i efekty są. Nie smaruję
      się cudownymi kremami bo to dadatek i jakos mi się nie chce ;p
    • pasiol2 [...] 01.06.09, 17:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka