Dodaj do ulubionych

żółte pięty...

09.06.09, 13:28
dziewczyny co mogę zastosować, żeby je wybielić, od razu powiem, ze
tarka do stop używana niemalże co dzień, poza tym krem z witaminą A
aby byly gladkie tylko ten jasno żółty odcień dobija... poradzicie
coś? ;)
Obserwuj wątek
    • konkursowe2 Re: żółte pięty... 09.06.09, 13:46
      sproboj zabiegu z parafina
      • 1warszawka1 Re: żółte pięty... 09.06.09, 14:55
        robiłaś?w domu czy u kosmetyczki?
        • konkursowe2 Re: żółte pięty... 09.06.09, 17:18
          u kosmetyczki, ale wiem, ze jest tez taki do robienia w domu, nie pamietam ktora
          firma to ma
          • lol76 Rozwiazanie problemu 17.06.09, 13:57
            Rozwiazanie problemu:

            Wypelnij pojemnik wapnem i wsadz w to wapno piety na przynajmniej 3-
            4 godziny. Bedziesz miala spokoj na cale zycie.
            • 1warszawka1 Re: Rozwiazanie problemu 17.06.09, 14:05
              genialne!dlugo nad tym myślałaś?
            • theorema Re: Rozwiazanie problemu 17.06.09, 22:13
              alol76 napisał:

              > Rozwiazanie problemu:
              >
              > Wypelnij pojemnik wapnem i wsadz w to wapno piety na przynajmniej 3-
              > 4 godziny. Bedziesz miala spokoj na cale zycie.
              Wanish tez się sprawdza!:)
          • kabsik Re: żółte pięty... 18.06.09, 09:43
            1. nie wolno codziennie czyścić pięt tarką, bo im częściej to robisz, tym
            intensywniej skóra się regeneruje i to w coraz grubszej formie.
            2. takie czyszczenie możesz robić raz na dwa, trzy tygodnie, bo im większe
            przerwy będziesz robić między takimi zabiegami, tym bardziej skóra będzie
            przyzwyczajać się do naturalnych warunków i nie będzie twarda i popękana, jak
            'skorupa'
            3. żółty kolor to rzeczywiście brak witamin A i E, ale spróbuj przez jakiś czas
            nie ścierać skóry, ona sama się dostosuje
            4. świeżo wyczyszczona skóra, czyli nowy naskórek jest jak gąbka i chłonie
            wszystkie 'syfy' m.in. z ulicy, łapie farbę z butów, kapci itp.
            5. jeśli sytuacja będzie naprawdę awaryjna, idź do lekarza, może zwyczajnie masz
            problem z niedoborem witamin i dostaniesz coś skutecznego
    • hottee Re: żółte pięty... 10.06.09, 08:42
      Żółty kolor pięt świadczy o grubej warstwie rogowej. Tarka ją wygładza, ale nie
      usunie tego nadmiaru. Rozwiązanie jest bardzo proste, szybkie i niedrogie. Jest
      nim ścinacz do zrogowaceń naskórka :
      wizaz.pl/produkty/baza/produkt.php?produkt=27052
      (nawinęło mi się akurat z Scholla, ale tani a bardzo dobry kupisz w Rossmannie,
      sama używam właśnie tego z Rossmanna za bodaj 6,90)).
      Pięty robią się różowiutkie jak u niemowlęcia;)
      Ten ścinacza stosuj raz na jakiś czas, a na codzień oczywiście tarka , polecam
      też świetny żółty pumeks z Rossmanna (taki asymetryczny) i oczywiście dobry
      krem. U mnie się sprawdza Krem z Neutrogeny z 10%mocznikiem (jest kilka kremów
      do stóp tej marki, dlatego podkreślam, ze chodzi o ten z 10% mocznikiem.
      • 1warszawka1 Re: żółte pięty... 10.06.09, 10:07
        wielkie dzięki!!!po pracy zaraz lecę do Rossmanna ;)))
        • hottee Re: żółte pięty... 10.06.09, 10:53
          Przed "heblowaniem" warto porządnie wymoczyć odnóża;)
          • baba06 Re: a czy to nie jest tak? 10.06.09, 11:04
            że zbyt częste ścieranie warstwy rogowej naskórka, nie mówiąc już o jej
            ścinaniu, pobudza ją do szybszego odrastania?
            • 1warszawka1 Re: a czy to nie jest tak? 10.06.09, 11:51
              hmm nad tym się nie zastanawiałam,odnóża wymoczę, napisz proszę
              tylko czy nie zrobi sie ran jak się mocniej naciśnie tym
              przyrządnie, czy jest bezpieczny?
              • hottee Re: a czy to nie jest tak? 10.06.09, 12:37
                Do pewnego stopnia tak jest, w końcu warstwa rogowa to warstwa ochronna
                organizmu...podobnie jak łój na głowie... a jednak pozbywamy się go;)
                Tego przyrządu po prostu nie należy nadużywać. Jak napisałam wyraźnie wyżej:
                użyć, a potem przez codzienną pielęgnację, którą opisałam (czyli mechanicznie +
                krem natłuszczający + redukujący mocznik) nie dopuścić do szybkiego nawrotu tej
                skorupy.
                Co do bezpieczeństwa, bez obawy. Ten przyrząd jest tak skonstruowany, ze ma
                ogranicznik ścinanej warstwy, jeśli nie będziesz przyciskać mocno to nic się nie
                stanie. Zacznij po prostu delikatnie,a po chwili bez problemu załapiesz z jaką
                siła przykładać. Nożyk jest b.ostry i to jego zaleta - tępy musiałabyś mocniej
                przycisnąć i wtedy mogłabyś się zaciąć.
                • 1warszawka1 Re: a czy to nie jest tak? 10.06.09, 12:43
                  bardzo bardzo dziekuję :))) i spróbuję ;))
                  • margulinka Re: a czy to nie jest tak? 10.06.09, 16:40
                    kurcze ale to strasznie brzmi, zeby sobie cos nozem scinac z nog ;)
                    skad wiesz, ze masz cos do sciania? Ja wlasnie tez mam taki "zolto -
                    czerwony" kolor stop od spodu i niczym nie moge sie tego pozbyc :/
                    ale skora jest delikatna w dotyku, tylko ten kolor :// a pry moich
                    bialych nogach te czerwono zolte stopy wygladaja komicznie ;)
                    • asiara74 Re: a czy to nie jest tak? 10.06.09, 17:07
                      Też kiedyś próbowałam tego ścinacza, poleciła mi bratowa. Nie potrafiłam tego
                      kompletnie zrobić. Teraz chodzę do kosmetyczki, byłam nawet dzisiaj. Robię
                      pedicure(french plus ścieranie zrogowaceń szlifierką) Całość kosztuje 68 zł i
                      mam z głowy a jeszcze ładnie wygladające paznokcie. napisz jak ci poszło z tym
                      ścinaczem bo może to tylko ja taka niezdara.
                    • nessie-jp Re: a czy to nie jest tak? 11.06.09, 19:48
                      margulinka napisała:

                      > kurcze ale to strasznie brzmi, zeby sobie cos nozem scinac z nog ;)

                      To się chyba fachowo nazywa 'omega', bo ma taki kształt. Ostrzem jest wymienna
                      żyletka, więc łatwo zachować higienę (można cały przyrząd rozebrać, żyletkę
                      wyrzucić, omegę wyparzyć)
                      • hottee Re: a czy to nie jest tak? 11.06.09, 20:46
                        > łatwo zachować higienę (można cały przyrząd rozebrać, żyletkę
                        > wyrzucić, omegę wyparzyć)
                        • 1warszawka1 Re: a czy to nie jest tak? 12.06.09, 06:55
                          dziewczyny, wyprobówałam, też na początku zabrałam sie za to jak
                          pies za jeża, ale powolutku i się udało, może pierwszy raz nie tak
                          precyzyjnie ale myślę, że kolejne będą bardziej udane, to prawda-
                          pięty zrobiły się jaśniejsze, zaraz po tym pumeks-ale ja od lat
                          korzystam z metalowego-chyba łatwiej utrzymac higienę-ale nie będę
                          się sprzeczać, szukałam w rossmanie tego żołtego ale nie mogłam
                          znaleźć, a po całej "operacji" gruba warstwa kremu z wit. a, zabieg
                          z kremem powtarzam co noc ;)jest znaczna poprawa, i miałaś rację, że
                          po wymoczeniu to co jest do ścięcia będzie miało bielszy kolor ;))
                          bardzo dziękuję za rady ;))i tak jak hottee mówiła na moje pytanie
                          czy nie zrobi się sobie krzywdy, nie, nie zrobi się bo faktycznie
                          jest tam taki ogranicznik że więcej skóry nie "odetniesz", no chyba
                          że już maksymalnie pościnasz to co było do ścięcia a potem bardzo
                          się przyłożysz to tak, ale poza tym bardzo bezpieczne a co
                          najważniejsze skuteczne ;))pozdrawiam
                          • hottee Re: a czy to nie jest tak? 12.06.09, 11:56
                            Witaj w Klubie Różanopiętych;)
                            Cieszę się, ze gładko poszło:) Co do pumeksu, jednak namawiam Cię na ten żółty -
                            dla mnie on jest naprawdę rewelacyjny, w rossmanie-przynajmniej u mnie - jest on
                            tam gdzie gąbki, myjki do kąpieli (nie tam gdzie art.do pielęgnacji stóp).
                            Tłusty krem jest ok, a dodatkowo jak wspomniałam krem z mocznikiem opóżni nawrót
                            narastania warstwy rogowej.
                            • 1warszawka1 Re: a czy to nie jest tak? 12.06.09, 13:30
                              ;))) a widzisz a ja szukalam tam gzdie pumeksy i wlaśnie artykuły o
                              których wspomnialas, bedę musiała jeszcze arz jechać na łowy ;)) no
                              i ta neutrogena, a drogi jets ten krem?
                              • 1warszawka1 Re: a czy to nie jest tak? 12.06.09, 13:30
                                sorki za literówki ale spieszę się zeby juz wyjść do domu ;)
                                • hottee Re: a czy to nie jest tak? 13.06.09, 10:19
                                  Zapłaciłam ok.15,50 za ten krem.
                                  To konkretnie ten:
                                  www.amazon.de/Neutrogena-Norwegische-Formel-Fu%C3%9Fcreme-Verhornung/dp/B001NPC8SI
                                  z 10% mocznikiem, co podkreślam, bo Neutrogena ma jeszcze 2 inne kremy do stóp.
                                  Uważam, że cena jest ok, bo krem jest naprawdę wydajny.
                                  W zeszłym roku szarpnęłam się na krem Scholla, ale niestety nie byłam zadowolona.
      • 1warszawka1 Re: żółte pięty... 16.06.09, 08:29
        hottee znalazłam ten pumeks żółty w rossmannie-jest REWELACYJNY!!!
        dzięki!
        • hottee Re: żółte pięty... 17.06.09, 17:02
          Cieszę się, że udało Ci się go zdobyć, prawda jest taka, że wszyscy, którym go
          polecam są nim zachwyceni. Taki mały drobiazg a jak ułatwia życie :)
      • eye-witness Re: żółte pięty... 17.06.09, 11:59
        rany, zaden scinacz! przeciez wycinanie powoduje, ze skora odrasta znacznie
        szybciej i to o wiele grubsza. dlatego dobre kosmetyczki nie wycinaja skorek
        przy paznokciach u rak, tylko je podciagaja na mokro.
        na poczatek radzilabym wizyte u kosmetyczki, zrobi ci piety na cacy i doradzi,
        co trzeba robic.
        swego czasu stosowalam masc (link nizej) i naprawde pomoglo.
        torebka.kafeteria.pl/katalog.php?mode=view&id=5382
        • pancwynar Re: żółte pięty... 18.06.09, 07:13
          zdradzę Ci sekret
          paznokcie i włosy po obcięciu/wyrwaniu też odrastają!
          co mam czynić?
    • znana.jako.ggigus smaruj na noc i po kapieli/ 12.06.09, 13:36
      prysznicu oliwka dla dzieci, na to skarpeki, piety zmiekna
      • tilatekila Re: smaruj na noc i po kapieli/ 12.06.09, 18:50
        i co, w skarpetach spac?:P ueee

        ps co do nozykow, czemu by nie uzyc zwyklej golarki:P:P
        • znana.jako.ggigus Re: smaruj na noc i po kapieli/ 13.06.09, 00:19
          ja spie, bo mi zawsze zimno, ale przeciez po 10 min. mozesz sciagnac skarpetki.
          poza tym sa cienkie skarpetki, przeciez nie trzeba spac w skarpetach z owczej
          welny:)
          • rydzyna1213 Re: smaruj na noc i po kapieli/ 13.06.09, 08:29
            po wszystkich zabiegach używaj kremy z kompleksem AHA np. Ziaja Pro
            i Scholla krem "Callus - hard skin reducing cream". Pomaga.
    • paulinaa Re: żółte pięty... 13.06.09, 11:41
      iść do kosmetyczki na pedicure frezarką, ja po 3 takich zabiegach mam pięty (i w
      ogóle stopy) jak nowe
      • tilatekila Re: żółte pięty... 16.06.09, 18:10
        frezarka :P czyli golenie piet jak na mieso od kebaba?:P

        czy naprawde zwykla golarka nie daje tego samego efektu?
        • agnesd zwykla golarka nie 16.06.09, 20:33
          moze i efekt daje, ale nie jest bezpieczna. Jak chcesz miec piety krwiste
          zamiast rozowe to probuj:)
          a.
        • paulinaa Re: żółte pięty... 16.06.09, 20:59
          frezarka to nie jest omega...
          • agnesd a frezarka 16.06.09, 21:41
            to chyba jednak odpowiednik tarki/pumeksu, tylko na szybkich, nieosiagalnych
            recznie obrotach. Nie scina tylko sciera.
            www.kosmoworld.com/aparatura%20do%20pedicure.htm
            np. taka.
            Profesjonalistka u ktorej bywalam w lepszych finansowo czasach, uzywala czasem
            omegi przed uzyciem frezarki.

            Nazwalas omege golarka, tak? stad nieporozumienie, wyobraznia mi ukazala
            maszynke do golenia nog, scinajaca piety cienkimi plastrami:)
            pzdr. a.
            • nessie-jp Re: a frezarka 17.06.09, 01:02
              > Profesjonalistka u ktorej bywalam w lepszych finansowo czasach, uzywala czasem
              > omegi przed uzyciem frezarki.

              A powiedz mi taką rzecz, jak owe profesjonalistki postępują ze zużytymi bitami
              od frezarki? (Tymi wymiennymi częściami, które są przykładane do skóry, no tym
              co trze :) Czy to jest na oczach klientki wyrzucane, czy raczej cichcem
              odkładane i używane na następnej osobie po tzw. dezynfekcji?

              Szczerze powiedziawszy brzydzę się tych frezarek i wolałabym mieć pewność, że
              pedikiurzystka nie dotyka moich stóp czymś, w czym zostały kawałki naskórka
              innych osób... Jednak głupio mi tak wejść z ulicy i zapytać.
              • paulinaa Re: a frezarka 17.06.09, 08:46
                one są papierowe, taki papier ścierny ;) to się nakłada na gumowa nasadkę frezarki
                tam gdzie ja chodzę na 100% są wyrzucane po każdej klientce, zresztą tego się
                nie da umyć dokładnie - jak była wcześniej używana to to widać
                • 8y Re: a frezarka 17.06.09, 11:43
                  Ja Paniom proponuje to:
                  images41.fotosik.pl/91/572ae3ba3aab7addmed.jpg
                  Na 100% PODZIALA.
                • nessie-jp Re: a frezarka 17.06.09, 16:30
                  paulinaa napisała:

                  > one są papierowe, taki papier ścierny ;) to się nakłada na gumowa nasadkę freza
                  > rki
                  > tam gdzie ja chodzę na 100% są wyrzucane po każdej klientce,

                  No to Bogu dzięki, bo miałam straszliwe wizje :) W ogóle jestem dość "brzydliwa"
                  i nie mogę się przemóc, żeby pójść do pedikiurzystki (nigdy w życiu nie byłam),
                  m. in. z powodu tych wizji cudzego, rozmoczonego naskórka wszędzie :) Ale skoro
                  to jest wyrzucany papier, to już dużo lepiej.

                  60% Polaków ma grzybicę stóp, więc żartów nie ma...
    • taka-sobie-mysz Re: żółte pięty... 17.06.09, 11:53
      Jakoś mi się słabo zrobiło, jak poczytalam, jak niektóre z was ścinają sobie
      pięty...
      • yulek_cezar Re: żółte pięty... 17.06.09, 13:15
        To wyobraź sobie, że z zapałem żujesz żółte popękane pięty. Z głośnym mlaskaniem
        odgryzasz zrogowaciały naskórek po to by po chwili wylądował w Twoim żołądku.
        Pycha nie?
        Na forum wszystko ujdzie, szkoda tylko, że telewizja prezentuje nam zniszczone
        obrzydliwe spękane pięty w porze śniadaniowo-obiadowo-kolacyjnej. Uroczo.
    • przylga Re: żółte pięty... 17.06.09, 12:44
      Żółte pięty są teraz modne!!!!! Nie wierzysz to przejdź się po
      warszawce:-)
    • niemarozybezognia Re: żółte pięty... 17.06.09, 13:01
      ja chodzę do kosmetyczki która wlasnie ścina mi"to żółte " z pięt i
      nie tylko.
      Płace za to 25 zeta.
      Znajoma była kiedys w takim drogim salonie i włąsnie została
      obsłuzona frezerka i nie byuła zadowolona...
    • forumowiczekinc Re: żółte pięty... 17.06.09, 13:55
      a ja ci proponuję preparaty" dr Stopa" w tej serii są m.in. płyn zmieczający do
      pięt i krem ,balsam. Ja najpierw masuję rte piety tym płynem i zaraz( jeszcze
      pięty są " mokre" od tego płynu) rarką ścieram -super schodzą zrogowacenia,pięta
      jest delikatnq jak u dzieciaczka ,a potem na noc daję krem tej serii, wypróbowałam
      mnóstwo kremów do stóp ale ta seria jest najlepsza, cięzko kupić jas kupiłam w
      aptece "dbam o zdrowie" (kiedyś) a ostatnio w sklepie ze zdrową żywnościa i
      kosmetykami
      nie chodzę do kosmetyczki więc nie mam porównania ale to sprawdza sie znakomicie,
      dla mnie ten płyn jest najlepszy na rynku
      • sankanda Re: żółte pięty... 17.06.09, 15:32
        namocz nogi w roztworze sody oczyszczanej (jeszcze bulgoczacej;),
        namoczone piety jeszcze mozesz dodatkowo natrzec warstwa sody.
        niedawno czytalam artykul na temat wszechstronnego zastosowania sody
        oczyszczanej i bylo tam tez na temat piet.
        daj znac czy jestes zadowolona z rezultatu :)
        • magdusi21 Re: żółte pięty... 17.06.09, 16:14
          Ścinanie naskórka omegą to najgorsze co może być dla stóp! Po kilku takich
          zabiegach skóra zacznie tak szybko i intensywnie narastać, że trzeba to będzie
          robić codziennie. Współczuję tym osobom, które używają omegi...
          Najlepszy sposób to wybrać się to kosmetyczki i niech ona się zaopiekuje stopami
          za pomocą kosmetyków i frezarki.
          • nessie-jp Re: żółte pięty... 17.06.09, 16:32
            magdusi21 napisała:

            > Ścinanie naskórka omegą to najgorsze co może być dla stóp! Po kilku takich
            > zabiegach skóra zacznie tak szybko i intensywnie narastać,

            Tak samo, jak po intensywnym ścieraniu metalową tarką, frezarką czy nawet pumeksem.

            Każde intensywne ścieranie powoduje, że wyeksponowana, delikatna skóra szybko
            rogowacieje. Nie ma znaczenia, czy to jest omega, frezarka czy tarka.

            Dlatego trzeba umieć zachować umiar
            • magdusi21 Re: żółte pięty... 18.06.09, 00:26
              nessie-jp napisała:
              > Tak samo, jak po intensywnym ścieraniu metalową tarką, frezarką czy nawet pumek
              > sem.
              >
              > Każde intensywne ścieranie powoduje, że wyeksponowana, delikatna skóra szybko
              > rogowacieje. Nie ma znaczenia, czy to jest omega, frezarka czy tarka


              Mylisz się. Podobna sytuacja jest przy pielęgnacji skórek u dłoni. Jak wycinasz
              to narastają, jak odsuwasz tylko, to nie.
              Frezarka czy tarka nie jest tak drastyczna jak omega.
        • 1warszawka1 Re: żółte pięty... 25.06.09, 15:03
          hmm trochę boję się tej sody, ale jak się zdecyduję odezwę się ;))
          dzięki
    • theorema a znasz bajkę o kopciuszku?:) 17.06.09, 22:12
      1warszawka1 napisała:

      > dziewczyny co mogę zastosować, żeby je wybielić, od razu powiem, ze
      > tarka do stop używana niemalże co dzień, poza tym krem z witaminą A
      > aby byly gladkie tylko ten jasno żółty odcień dobija... poradzicie
      > coś? ;)

      może daj spokój? czytam tu i o ścinaczach(oj, pochlastałam się kiedyś:)i tarkach i parafinach... Te tortury przypomniały mi bajkę o kopciuszku w wersji mojego Dziadka, kiedy to złe siostry obcinały sobie nożem pięty, żeby się zmieścić w maleńki pantofelek:))))
    • buj_w_chucie Tylko brzeszczot... 18.06.09, 00:53
      ... w ostatecznosci moze byc lutownica.
    • wgfc Re: żółte pięty... 18.06.09, 07:11
      Umyj je lekko rozcieńczonym domestosem. Zabije bakterie i grzyby, skóra
      nie będzie żółta i nie będzie śmierdzieć.
      • kaja30.4 Re: żółte pięty... 26.06.09, 14:13
        Zgodzę się, że można moczyć nogi w wodzie z dodatkiem cytryny bo sama tak robię ale używanie domestosu to już gruba przesada nogi będą nieludzko śmierdzieć, poza tym można podrażnić skórę. Ja używam na dzien pasty z szałwią i miętą z firmy Natu Pharm jest super nogi sie nie pocą a na noc po kąpieli smaruję stopy kremem Alenic ma w składzie aloesem polecam te produkty bo są skuteczne i tanie.
    • kabsik Re: żółte pięty... 18.06.09, 10:17
      1. nie wolno codziennie czyścić pięt tarką, bo im częściej to robisz, tym
      intensywniej skóra się regeneruje i to w coraz grubszej formie.
      2. takie czyszczenie możesz robić raz na dwa, trzy tygodnie, bo im większe
      przerwy będziesz robić między takimi zabiegami, tym bardziej skóra będzie
      przyzwyczajać się do naturalnych warunków i nie będzie twarda i popękana, jak
      'skorupa'
      3. żółty kolor to rzeczywiście brak witamin A i E, ale spróbuj przez jakiś czas
      nie ścierać skóry, ona sama się dostosuje
      4. świeżo wyczyszczona skóra, czyli nowy naskórek jest jak gąbka i chłonie
      wszystkie 'syfy' m.in. z ulicy, łapie farbę z butów, kapci itp.
      5. jeśli sytuacja będzie naprawdę awaryjna, idź do lekarza, może zwyczajnie masz
      problem z niedoborem witamin i dostaniesz coś skutecznego
    • madiiia Re: żółte pięty... 26.06.09, 13:08
      ja proponuję codziennie je moczyć w ciepłej wodzie z sokiem z cytryny
      staraj sie uzywać raz w tygodniu gruboziarniste peelingi i
      oczywiscie podczas mycia szorowac pumyksem:) na noc nawilzaj:) Mi to
      pomoga:)
      Pozdrawiam:)
    • mieszko02 Re: żółte pięty... 26.06.09, 21:22
      przebrnęłam przez cały watek, ale nie natknęłam sie na poradę, którą
      sama kiedyś tu wyczytałam i jest rewelacyjna (co prawda zółtych piet
      nie miałam, ale rogowacenie owszem). Otóż spróbujcie zrogowacenia
      zetrzeć tarką, ale na sucho, przed moczeniem stóp. To
      naprawdę działa i w dodatku zauwazyłam, ze ścieram coraz rzadziej...
      • gapuchna Re: żółte pięty... 28.06.09, 11:42
        Też przychylam sie do rady, by pięty ścierać na sucho. Mam z Oriflamu dwie tarki
        - pilniki, są super! A po zabiegu smaruję stopy, całe, olejkiem
        rycynowym
        . REWELACJA

        Olejek jest w ogóle dobry na wiele spraw: łokcie, kolana, dłonie. W aptece
        kosztuje może z 6 złotych pokaźna butelka. Mam gładką skórę, delikatną.
        Spróbujcie :)
        • fa25 Re: żółte pięty... 28.06.09, 22:17
          Te wszystkie metody są skuteczne ale tylko na zrogowaciały naskórek.
          A co z piętami o żółtym zabarwieniu bez objawów suchości i
          rogowacenia ? Takich których jedynym problemem jest żółte
          zabarwienie ?
          • nessie-jp Re: żółte pięty... 28.06.09, 22:25
            > Takich których jedynym problemem jest żółte
            > zabarwienie ?

            1) Iść do lekarza i zrobić sobie badanie krwi i moczu.

            2) Wyrzucić tabletki z beta-karotenem

            3) Zapytać kogokolwiek postronnego, czy też widzi to zażółcenie, czy też tkwi
            ono tylko w oku patrzącego ;)
            • 1warszawka1 Re: żółte pięty... 29.06.09, 07:35
              a w jakim celu to badanie krwi i moczu? gdzie szuakc problemu? co
              takiego dzieje się we krwi czy moczu co powoduje "zażółcenie"
              pięt? ;)) będę wdzięczna za odpowiedź
              • fa25 Re: żółte pięty... 29.06.09, 16:50
                No właśnie; też nie rozumiem. Pięty mam mięciutkie jak pupa
                niemowlęcia, od góry różowe ale od "zakrętu " w kierunku spodu
                stopy no i sam spód pięty są ciągle brzydko zażółcone. No i co z tym
                robić ? Podkreślam, żadnych zgrubień nie mam.
              • nessie-jp Re: żółte pięty... 29.06.09, 18:01
                1warszawka1 napisała:

                > a w jakim celu to badanie krwi i moczu? gdzie szuakc problemu? co
                > takiego dzieje się we krwi czy moczu co powoduje "zażółcenie"
                > pięt? ;)) będę wdzięczna za odpowiedź

                Nadmiar bilirubiny, który może odkładać się w skórze (nie tylko pięt, ale tam
                skóra jest gruba i dobrze to widać) może być objawem chorób wątroby lub nerek.
    • mata811 Re: żółte pięty... 30.06.09, 13:30
      Daj sobie spokój za jakimiś żyletkami! Jeśli dbasz o pięty, a kolor
      dalej się utrzymuje, to znaczy, ze to sprawa genów. Nie przejmuj się
      tym:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka