Dodaj do ulubionych

"Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę czy

22.07.09, 20:47
dany kosmetyk lub firma testuje swoje produkty na zwierzętach czy jest to dla Was obojętne?
Obserwuj wątek
    • ziemia.ognista Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 22.07.09, 20:51
      Nie zwracam uwagi.
      • rikol Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 12:05
        Tak, natomiast i tak najwazniejsze jest dla mnie, czy kosmetyk nie uczula.
        Uwazam, ze niemoralne jest zabijanie zwierzat dla przyjemnosci ludzkiej. Chomik
        czy szczur tez chce zyc.

        Czy moze mi ktos wytlumaczyc, po co testowac po raz setny cos, co juz i tak bylo
        dziesiatki razy testowane? Po co testowac oddzielnie plyny do kibla, jesli juz
        takie substancje byly testowane i wiadomo, jak dzialaja? Wyniki testow powinny
        byc publikowane, zeby nie trzeba bylo tych testow powtarzac. Tymczasem robi sie
        tak, ze kazdy nowy plyn do kibla (ktory ma sklad identyczny jak wszystkie inne
        plyny do kibla) wlewa sie krolikowi do oka i czeka, az to oko sie rozpusci -
        dzieki temu 'badaniu' mozna napisac, ze produkt podraznia oczy. To jest jakis
        absurd! Przeciez takie rzeczy wiadomo juz przed testem. To samo dotyczy farb do
        wlosow - wiadomo, ze podrazaniaja (bo zeby farbowac, musza zawierac substancje
        drazniace), no i po raz setny testuje sie to na zwierzetach, mimo ze wynik jest
        znany.

        Kosmetyki polskie nie sa testowane na zwierzetach (zwykle - i firmy polskie
        bardzo sie tym chwala), natomiast zagraniczne- owszem. Szkoda, ze w Polsce nie
        ma zdrowego patriotyzmu i ludzie kupia wszystko co zagraniczne i co bylo
        pokazane w telewizji. Testy federacji konsumentow wykazaly, ze np. krem do rak
        glicea jest rownie dobry jak neutrogena. Niestety, jest 10 razy tanszy, wiec
        ludzie mysla, ze jest gorszy; no i nie ma marketingu.

        Prawda jest, ze firmy czesto nie testuja produktu w Europie, ale w krajach
        trzeciego swiata; wtedy pisza, ze produkt KONCOWY nie byl testowany na
        zwierzetach, dzieki czemu mozna wyciagnac wniosek, ze jednak byly te testy
        przeprowadzone.
        • l2m Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 30.07.09, 00:12
          Ludzie, no skąd wy wytrząsacie te straszaki... Przeczytaliście artykuł w
          internecie, i obejrzeliście film? A jeśli jutro w internecie zamieszczą artykuł
          o tym, jak Luke Skywalker (czy jak mu tam) zniszczył Gwiazdę Śmierci, i pokazą
          stosowny odcinek filmowy – zaczniecie wierzyć w jedi i sithów? Sama pracuję w
          laboratorium biologicznym, i przeprowadzam rozmaite badania na zwierzętach; więc
          jak czytam coś podobnego – to już nie wiem, czy mam się śmiać, czy może raczej
          płakać...

          > Czy moze mi ktos wytlumaczyc, po co testowac po raz setny cos, co juz i tak byl
          > o
          > dziesiatki razy testowane?
          Nikt nie testuje po raz setny coś, co już i tak było dziesiątki razy testowane.
          Nawet jeśli zapomnieć ob ogólnie przyjętej zasadzie 3R's (która przewiduje
          zmniejszenie ilości wykorzystywanych zwierząt, o ile to możliwe; zastępowanie
          badań in vivo modelami in vitro, jeśli takowe istnieją; i redukowanie cierpienia
          zwierzęcia jak się tylko da) - i tak powtarzanie niegdyś juś przeprowadzonych
          testów na zwierzętach nie miało by sensu. Testy na zwierzętach słono kosztują –
          zwłaszcza w krajach zachodnich, gdzie obowiązują wysokie standarty utrzymywania
          zwierząt laboratoryjnych, oraz duże sumy są pochłaniane przez ochronę
          laboratorium przed ekstremistami prozwięrzęcymi. To co sobie myślicie –
          producenci będą wyrzucali duże koszty na niepotrzebne testy?
          W ogóle, to jest dość rozpowszechnione mniemanie, jakoby firmy "testujące"
          testowali na zwierzętach każdy gotowy produkt. Ale w rzeczywistości tak wcale
          nie jest. Testują jedynie to, czego się nie stosowało wcześniej – i wcale nie
          dlatego, iż nie chce im się wprowadzać tzw. "alternatywy" – tylko dlatego, że
          takich alternatyw dla wielu testów nie ma, a bez przeprowadzonego badania
          bezpieczeństwa wykorzystywanych przez siebie składników nie będą mogli
          sprzedawać swe produkty.
          Inny mit – to mniemanie, jakoby firmy "nietestujące" zostali "nietestującymi",
          poneważ pozastępowali wszystkie badania na zwierzętach – badaniami in vitro. Tak
          też wcale nie jest: prawo unijne nakazuje przeprowadzenie dość dużej ilości
          rozmaitych testów, część z których na razie może być przeprowadzona jedynie na
          zwierzętach. Więc firmy "nietestujące", wprowadzając nowe substancje do swych
          produktów, albo korzystają z wcześniej przeprowadzonych przez inne jednostki
          testów bezpieczeństwa poszczególnych składników – albo wprowadzają do składu
          swej produkcji jedynie takie nowe substancje, co do których prawo unijne nie
          nakazuje przeprowadzenia testów bezpieczeństwa (na przykład, rozmaite wyciągi z
          roślin jadalnych lub nietoksycznych ziół leczniczych).

          > Po co testowac oddzielnie plyny do kibla, jesli juz
          > takie substancje byly testowane i wiadomo, jak dzialaja?
          Płyny do kibla w krajach rozwiniętych nie testuje się na zwierzętach, ponieważ
          składniki tych płynów były testowane, i wiadomo, jak działają. Natomiast, jeśli
          wprowadza się tam nowy składnik o niewiadomym działaniu – poddaje się on testom
          (w tym – na zwierzętach).

          > Wyniki testow powinny
          > byc publikowane, zeby nie trzeba bylo tych testow powtarzac.
          Tak właśnie się robi. Wyniki testów są publikowane (tyle ze nie w GW ;) ). Nie
          warto wyważać otwartych wierzei.

          > Tymczasem robi sie
          > tak, ze kazdy nowy plyn do kibla (ktory ma sklad identyczny jak wszystkie inne
          > plyny do kibla) wlewa sie krolikowi do oka i czeka, az to oko sie rozpusci -
          > dzieki temu 'badaniu' mozna napisac, ze produkt podraznia oczy.
          Jeśli chodzi o przemysł – to test Draize (ten z króliczym okiem) nie
          przeprowadza się w przypadku substancji, o których wiadomo jest, że są żrące,
          ponieważ i tak wiemy, że uszkodzą one oko. Co więcej, przed przeprowadzeniem
          tego testu zaleca się przeprowadzenie stosownego badania in vitro (z użyciem
          jednej z tych metod: BCOP, IRE, ICE lub HET-CAM), i jedynie w przypadku, kiedy
          badania in vitro ustalą, iż testowana substancja nie jest drażniąca – przechodzi
          się do testu Draize. Jeśli testowany specyfik w teście in vitro okaże się być
          drażniący – nie wprowadza się go do oka zywym zwierzętom.
          Jeszcze więcej: jeśli w trakcie przeprowadzenia testu Draize okaże się, że
          badana substancja (mimo tego, iż w testach in vitro wydawała się być
          nieszkodliwa) zaczyna wyraźnie uszkadzać oko zwierzęciu – test natychmiast się
          przerywa, a testowany specyfik usuwa się z oka. Natychmiast.
          • bassetla Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 07.09.09, 20:33
            Droga Pani!
            Problem nie leży po stronie rodzaju testów na zwierzętach ale w tym czy takie
            testy wogóle są moralne i niezbędne. Poza tym nie porusza Pani kwestii
            finansowych jakie ponosi "odbiorca" produktu! To również jego pieniądze
            przeznaczane są na te badania a tu już sprawa nie jest tak oczywista czy chcemy
            dopłacać do takich badań. Ja wierzę że świadomość i coraz wieksza "propaganda"
            zamknie kiedyś ten niechlubny etab w "rozwoju" ludzkości.
            Pozdrawiam i nie życze Pani więcej testowanych na zwierzętach produktów.
            Ronin
      • zula82 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 28.10.09, 15:33
        Dla mnie ma to ogromne znaczenie czy kupując krem nie przyczyniam
        się do cierpienia zwierząt. Stosuje kosmetyki marki Floslek, które
        nie są testowane na zwierzętach.
    • zettrzy Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 22.07.09, 21:42
      nie
      to jeden z tych tekstow ktory sie umieszcza w celach marketingowych
    • paulinaa Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 22.07.09, 21:43
      nie zwracam uwagi
    • k1k2 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 22.07.09, 22:12
      jesli ma taki znaczek to sie zastanawiam czy kosmetyk w ogole byl
      testowany i czy nie uczuli
      • mondego1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 12:00
        super a nie slyszalas o testach in-vitro? kupujac kosmetyk testowany
        na zwierzetach mozesz byc pewna , sadystko, ze nie uczul krolika bo
        na nim byl testowany.Tzn tyle razy to zwierze milo aplikowany ten
        preparat do oczu z uunietymi powiekami az te oczy mu wyplynely.Milo
        ci???milo ci wiedziec ze myszki na ktorych testowano kremy do
        opalania byly prawie spalone pod lampami uv??a psy musialy lykac
        detergenty i paste do zebow z zastraszajacych ilosciach??wiec moze
        zacznij zwracac uwage na symbole na opakowaniach
        • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 15:59
          mondego1 napisała:

          > super a nie slyszalas o testach in-vitro?

          Testy in-vitro to najmniej warta metoda badań.

          > kupujac kosmetyk testowany na zwierzetach mozesz byc pewna, sadystko, ze
          > nie uczul krolika bo na nim byl testowany.

          Oto wykwit pro-zwierzęcego chamstwa połączonego z ignorancją. Lepiej wiedzieć o
          jakiejś substancji, że nie uczula królika, niż nie wiedzieć, że uczula. Nie
          dostrzegasz swojej śmieszności, kiedy jednym tchem podważasz wartość badań ze
          względu na rzekomą nieprzystawalność badań na króliku i zarazem zalecasz badania
          in vitro? Kawałek wyhodowanej w laboratorium tkanki jest bardziej podobny do
          człowieka niż żywy królik?
    • nessie-jp Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 23.07.09, 02:55
      Tak, nie kupuję, nie używam, o ile tylko mogę. Niestety nie da się uniknąć leków
      testowanych na zwierzętach, ale nigdy nie kupuję produktów molochów
      międzynarodowych, które z bezmyślnym okrucieństwem w kółko testują te same
      składniki na zwierzętach.
    • myszmusia Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 23.07.09, 06:27
      nie uzywam i nie kupuje, i w ogóle zwaracam uwage coraz większa na certyfikaty (zreszta nie tylko na kosmetykach):
      www.zdrowe-kosmetyki.pl/certyfikaty.php
      • moguncja Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 23.07.09, 11:41
        zawsze zwracam na to uwagę, kupuję nietestowane na zwierzętach, problem jest
        jedynie z lekami
    • hotally firmy, ktore nie testują 23.07.09, 12:29
      1. Abercrombie & Fitch
      2. Almay (Revlon)
      3. Amway
      4. Aramis (Estée Lauder)
      5. Aveda
      6. Avon
      7. Basis (Beiersdorf)
      8. Beiersdorf (Nivea, Eucerin, La Prairie)*
      9. Bielenda Kosmetyki Naturalne
      10. Bobbi Brown (Estée Lauder)
      11. The Body Shop
      12. Bonne Bell
      13. Chanel
      14. Clarins
      15. Clinique
      Dax Cosmestics
      16. Decleor
      17. Donna Karan Beauty Company (Estée Lauder)
      18. Dr. Hauschka Skin Care
      19. Eris
      20. Estée Lauder (Clinique, Origins)
      21. Eucerin (Beiersdorf)
      22. Farmona
      23. Goldwell Cosmetics (USA)
      Isadora
      Iwostin
      24. JOICO Laboratories
      25. Kolastyna
      26. La Prairie (Beiersdorf)
      27. Liz Claiborne Cosmetics
      Lumene
      28. M.A.C. Cosmetics
      29. Mary Kay Cosmetics
      30. Miraculum
      31. Nivea (Beiersdorf),
      32. NuSkin Personal Care,
      33. Oriflame
      34. Origins Natural Resources (Estée Lauder),
      35. Orlane
      36. Pollena-Ewa
      37. Prescriptives
      38. Primer
      39. Revlon (Almay, Jean Naté),
      40. Stila Cosmetics (Esteé Lauder)
      41. Tommy Hilfiger (Esteé Lauder)
      42. Urban Decay
      43. Victoria's Secret
      44. Weleda
      45. Ziaja
      • zolwex Re: firmy, ktore nie testują 27.07.09, 14:10
        The Body Shop NALEZY do L'Oreal i ich kosmetyki OD POCZATKU ISTNIENIA SKLEPU
        byly testowane na zwierzetach.
      • doopa1 Re: firmy, ktore nie testują 27.07.09, 22:35
        A AA?
        Jest taka firma "AA"
      • mimbla.londyn Re: firmy, ktore nie testują 19.10.09, 20:41
        Swietnie,ze zamiescilas te dwie listy.

    • hotally firmy, które testują 23.07.09, 12:29
      L'OREAL (armani, biotherm, cacharel, garnier, helena rubinstein, kerastase,
      lancome, la roche-posay, meybelline, ralp lauren, redken, shu uemura, vichy)

      PROCTER & GAMBLE (clairol, cover girl, gillette, giorgio beverly hills, head &
      shoulders, herbal essences, hugo boss, ivory, lacoste, max factor, olay, old
      spice, oral-b, pantene; always, duracell, eukanuba, pampers, tampax)

      JOHNSON & JOHNSON (acuvue, carefree, clean & clear, neutrogena, nizoral, o.b.,
      penaten, piz buin)

      UNILEVER (axe, dove, lux, rexona, signal, sunsilk; cif, domestos, omo; algida,
      flora, hellman's, knorr, lipton, rama, slim fast, vaseline)

      COLGATE-PALMOLIVE (colgate, colodent, lady speed stick, palmolive, protex)

      COTY

      *LANCASTER GROUP(jennifer lopez, lancaster, jil sander, joop, shopard, kenneth
      cole, calvin klein, sarah jessica parker, vivienne westwood, marc jacobs,
      adidas, davidoff, cerutti, vera wang, nautica, baby phat)
      *COTY BEAUTY (adidas, astor, rimmel, the healing garden, celine dion, calgon,
      stetson, pierre cardin, isabella rossellini, miss sixty, esprit, shiania twain,
      david & victoria beckham)

      Block Drug Co. ( Sensodyne)
      Dr. Scholl's (Schering-Plough)
      Erno Laszlo
      Henkel (Schwarzkopf & Dep)
      Kimberly-Clark Corp. (Huggies, Kleenex)
      Oscar de la Renta (Sanofi)
      Vidal Sassoon (Procter & Gamble)
      Visine (Pfizer)
      Yves Saint Laurent (Sanofi)
      • rikol Re: firmy, które testują 27.07.09, 12:08
        Niestety bardzo trudno znalezc w zwyklej drogerii kosmetyki nie testowane na
        zwierzetach. Generalnie trzeba kupowac polskie kosmetyki, bo w Polsce wiele firm
        chwali sie tym, ze nie testuja.
      • zielony.raj Re: firmy, które testują 27.07.09, 18:06
        O cholera, to prawie wszystkie kosmetyki jakich używam są testowane.
      • abrakadabra_ltd Re: firmy, które testują 27.07.09, 21:16
        Mam uprzejme pytanie- od kiedy wg, Ciebie RALPH LAUREN i LANCOME są markami
        L'Oreal? Pytam, bo wg. mojej wiedzy pakiet kilku procent akcji nie daje kontroli
        nad spółką.

        hotally napisała:


        > L'OREAL (armani, biotherm, cacharel, garnier, helena rubinstein, kerastase,
        > lancome, la roche-posay, meybelline, ralp lauren, redken, shu uemura
    • and-a Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 23.07.09, 13:36
      Zwracam uwagę. Proponuję wszystkim niezwracającym, aby choć trochę
      poczytały jak takie testowanie się odbywa i ile cierpień zwierząt
      powoduje.Najbardziej szkoda mi wyrobów firmy Garnier, bo lubiłam i
      mi służyły...
      • ziemia.ognista Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 23.07.09, 15:40
        Nie wiem jak ty, ale miałam na studiach przedmiot poświęcony hodowli i testom na zwierzętach, więc wiem sporo. Skąd bierze się twoja wiedza? Pewnie z propagandowych filmików, równie obiektywnych jak filmiki antyaborcyjne itp.
        • and-a Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 23.07.09, 20:01
          Wiedzę czerpię skąd mogę,na studiach miałam przedmioty
          ekonomiczne.Podziel się może swoją wiedzą w wielkim skrócie, to może
          nie będę rezygnowała z ukochanych kremów, niestety na zwierzętach
          testowanych.

          pzdr
          Anda
          • zdanka1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 23.07.09, 20:12
            Niestety, ale ta sprawa wygląda trochę inaczej - po prostu NIE DA
            sie nie testować kosmetyków i farmaceutyków na zwierzetach, a jesli
            firma zamieszcza tę mantrę : nie testujemy na zwierzetach, to sprawa
            jest niezwykle banalna - korzystaja z outsourcingu i testuje ich
            podwykonawca zewnętrzny, dzieki czemu firma moze to napisać. Wtedy
            nie testuje sama, tylko to zleca...Ot i cała róznica. W wypadku
            leków dochodzi jeszcze oczywisciepo testowaniu na zwierzętach
            testowanie na zasobach ludzkich przed wdrozeniem leku do produkcji
            przemysłowej.
          • ziemia.ognista Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 23.07.09, 21:04
            No coż, testy na zwierzętach były, są i będą i naiwnością jest liczenie na to, że zostaną całkowicie wycofane. Uczono nas przede wszystkim, że wszystkie testy służą poprawie życia jakości człowieka (przy czym raczej omawiane były kwestie testów na zwierzętach w badaniach naukowych). Rozwój nauki, którą studiuję, bez testów in vivo nigdy nie doszedłby do punktu w jakim jest obecnie i bez takich testów nie będzie rozwijać się dalej. Poza tym obowiązują zasady, które mają na celu zminimalizowanie liczby zwierząt/bólu/stresu/itp. (np. 3R - reduction, replacement, refinement). Osoby wykonujące te testy nie są sadystycznymi rzeźnikami, a osobami przeszkolonymi, traktującymi zwierzęta z szacunkiem. Praktycznie każdy aspekt hodowli tych zwierząt ma jasno określone normy.
            Także jeśli chodzi o badania naukowe przyczyniające się do rozwoju nauki jestem za takimi eksperymentami całym sercem.

            Coś mi się przypomina, że na wykładzie o ustawodawstwie związanym z testami in vivo było powiedziane, że sprzedaż testowanych na zwierzętach kosmetyków ma być zakazana w UE od 2009 roku. Mogę się jednak mylić w tej kwestii, bo nie mam obecnie dostępu do notatek.
            • rikol Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 12:10
              Nikt nie twierdzi, ze laborant to sadysta - ale chyba nie chcesz przekonywac
              kogokolwiek, ze przyjemne jest uczucie, jak ci sie oko rozpuszcza.
            • doopa1 Co ty bredzisz to się w pale nie mieści! 27.07.09, 22:39
              Z SZACUNKIEM? Jak można zwierzę, które sie umyślnie kaleczy i doprowadza w końcu
              do śmierci traktować z szacunkiem? Przecież to zakrawa na absurd i odwrócenie
              dupą pojęć! Tak samo jak rzeźnik "z szacunkiem" zabija codzień po kilkaset świń
              i bardzo je "lubi"... psychiatra się kłania.
            • l2m Chętnie służę informacją 30.07.09, 00:24
              Chętnie służę informacją

              > Coś mi się przypomina, że na wykładzie o ustawodawstwie związanym z testami in
              > vivo było powiedziane, że sprzedaż testowanych na zwierzętach kosmetyków ma być
              > zakazana w UE od 2009 roku. Mogę się jednak mylić w tej kwestii, bo nie mam ob
              > ecnie dostępu do notatek.
              Faktycznie, ta ustawa już została wprowadzona – jeszcze w marcu chyba. Tyle ze
              zakazane zostały nie wszystkie testy na zwierzętach – a jedynie kilku z nich
              (siedem chyba). Dla wszystkich zakazanych testów albo już są pełnowartościowe
              alternatywy – albo takie alternatywy mają pojawić się w najbliższym czasie.
              Za kilka lat będzie rozpatrywany zakaz kilku następnych testów, dla których
              jeszcze na razie nie ma stosownych alternatyw in vitro; jeśli w tym czasie takie
              alternatywy uda się już stworzyć – zakaz może dojść do skutku.
              • ziemia.ognista Re: Chętnie służę informacją 30.07.09, 14:24
                Dzięki :) fajnie, że wypowiedział się w końcu ktoś, kto ma pojęcie o czym pisze.
        • wujek-leszek Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 10:19
          Jakie to były studia? Chętnie podyskutuję!
    • paulina.galli TAK !!! (n/t) 23.07.09, 20:52

      • sankanda NIE ! 24.07.09, 10:04
        lista firm testuajcych i nietestujacych jest zabawna. wiekszosc nietestujacych
        robi mydlo i srodki czyszczace :)))
        • sankanda Re: NIE ! 24.07.09, 10:07
          or nie tesruja, ale shiseido "niestety" - tak. tylko dziwnie sie sklada, bo
          decleor nalezy do shiseido i korzysta z najnowszysch technologii dotyczacych
          tekstury, wchlanialnosci i czesto skutecznosci produktow. do tego dochodza
          wyciagi z roslin i olejki eteryczne, co w sumie daje bardzo interesujaca i dobra
          jakosciowo game kosmetykow.
          • sankanda Re: NIE ! 24.07.09, 10:09
            sankanda napisała:

            > or nie tesruja, ale shiseido

            mam straszna klawiature, musze wymienic ;) mialo byc oczywiscie "decleor nie
            testuje, ale shiseido...itd.
    • ms135pt Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 24.07.09, 16:51
      Nie zwracam uwagi- wszystkie produkty lub ich skladniki byly testowane na
      zwierzetach i nie ma sie co oszukiwac ze tak nie jest. Tyle ze jedna firma
      testuje a druga odkupuje wyniki badan i moze nakleic sobie piekny znaczek " nie
      testowane na zwierzetach"
      • jaleo Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 26.07.09, 14:11
        ms135pt napisała:

        > Nie zwracam uwagi- wszystkie produkty lub ich skladniki byly testowane na
        > zwierzetach i nie ma sie co oszukiwac ze tak nie jest. Tyle ze jedna firma
        > testuje a druga odkupuje wyniki badan i moze nakleic sobie piekny znaczek " nie
        > testowane na zwierzetach"

        Swieta racja. Z tym, ze tych firm, ktore testuja same, jest w dzisiejszych
        czasach bardzo niewiele. Z tych wymienionych przez kogos wyzej w tym watku,
        wiekszosc tez "outsourcinguje" testowanie. A drukowanie sobie napisu "not
        tested on animals" to czysty marketing (ktory dziala bardzo dobrze na
        rozhisteryzowane nastolatki :-) i hipokryzja. Ja mam nawet wiekszy szacunek dla
        tych firm, ktore nie "ida w zaparte" w tym temacie.

        A te wierzace w "nietestujace firmy" chcialabym zapytac: kupujecie karmy dla
        swoich psow, kotow? Iams, Purina, Royal Canin itp? Czy wiecie, ze wszystkie te
        karmy sa testowane na zwierzetach, i to w dosc drastyczny sposob (sztuczne
        wywolywanie chorob ukladu pokarmowego i testowanie efektu karmy na tych
        zwierzakach).

        Czasami z niewiedza zyje sie lepiej, ale niestety rzeczywistosc nie jest taka
        czarno-biala, jak nie niektorym naiwnym wydaje.
        • wytrwala Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 26.07.09, 15:06
          ja niestety nie, i to dlatego ze zwyczajnie podczas kupowania o tym
          nie mysle :/ ogladam produkt w czysto babski i w tym wypadku pusty
          sposob, firma, dzialanie, cena i ewentualnie do koszyka
      • mondego1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 12:05
        poczytaj sobie o certyfikatach, co do lekow to inna sprawa sluza
        ratowaniu zycia ale kosmetyki to i tak w wiekszosci nic nie daja a
        dzialaja tylko na psychike i nabijaja kabze specow od marketingu
        • 4litery Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 12:11
          To co, mam się nie myć, bo mi spece od marketingu wmawiają że brzydko pachnę?

          Mam zębów nie szczotkować, bo mi spece od marketingu wmawiają, że próchnica?

          Mam się nie smarować olejkiem od słońca, bo mi spece wmawiają, że rak skóry?

          Weź przestań...
    • keepersmaid Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 26.07.09, 18:22
      Nie.
      Jedyne konsumenckie poswiecenia w moim wykonaniu to unikanie "made in China" -
      co latwe nie jest - i unikanie wysoko przetworzonej zywnosci z dziwnymi dodatkami.
      Samo to, plus bycie wegetarianka, dostatecznie juz komplikuje moje zakupy.
      • polly-jean Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 28.07.09, 11:14
        Ja tez unikam produktów made in China. Masz może jakąś listę,podobną do tej z
        firmamy nie testującymi na zwierzętach, która pozwoliłaby bardziej świadomie
        kupować poprzez wykluczenie chińskich produktów?
    • wujek-leszek Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 10:15
      Nie kupuję kosmetyków, które nie mają informacji, iż (!!!) Nie były testowane na zwierzętach!
    • listekklonu Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 10:52
      Zwracam uwagę i wybieram te, które nie są testowane na zwierzętach.
    • princy-mincy Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 11:03
      to taki troche chwyt marketingowy
      wg napisu- produkt nie byl testowany na zwierzetach
      produkt nie, ale nic nie pisza o jego skladowych
      najczesciej skladniki sa testowane, a finalny produkt juz nie
      a producent moze umiescic taki znak
      • mondego1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 12:07
        fakt hipokryzja jest straszna ale zaden produkt finalny nie jest juz
        w unii testowany na zwierzetach, gorzej z komponentami o to teraz
        sprawa sie rozbija
    • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 11:31
      Zwracam uwagę, kupuję wyłącznie testowane i doradzam tak znajomym.
      Testowanie na konsumentach uważam za niedopuszczalne.
      • ai_no_corrida Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 12:18
        polecam gorąco film "ziemianie"
        • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 12:24
          A co ma do tego kinematografia?
          • ai_no_corrida Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 13:17
            jak pooglądasz będziesz wiedziec. nie cała kinematografia tp hollywood.
            • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 14:33
              Nie będę nic wiedzieć. Gdybym miał wierzyć w to, co pokazują na filmach, to
              bałbym się wyjść z domu, żeby nie paść łupem tyranozaura.
              • ai_no_corrida Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 16:27
                nie czytaj też gazet itd. wtedy nie bedziesz nawet wiedziec czyim
                łupem padłeś albo po prostu rzeczonego tyranozaura nie rozpoznasz.
                film ziemianie to dokument i uwierz, ze jest wiarygodny. porusza
                między innymi kwestię testów na zwierzętach. ale byc moze masz
                rację -nieswiadomosc bywa blogosławieństwem.
                • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 16:45
                  ai_no_corrida napisała:

                  > film ziemianie to dokument

                  Film "ziemianie" to nie żaden "dokument" tylko ordynarna, ideologiczna agitka
                  pro-zwierzęca.
                  • ai_no_corrida Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 17:39
                    no no no panie moderator bardzo prędko uwinely się z usunieciem
                    mojej opowiedzi o misiach z trocinami we łbie -rispekt.
                    a do misia - nie wypowiadaj sie o filmie ktorego nie widziales.
                    • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 17:45
                      ai_no_corrida napisała:

                      > no no no panie moderator bardzo prędko uwinely się z usunieciem
                      > mojej opowiedzi o misiach z trocinami we łbie -rispekt.

                      Jak się z kogoś wylewa chamstwo i buractwo, to mu wycinają. Nic dziwnego.

                      > a do misia - nie wypowiadaj sie o filmie ktorego nie widziales.

                      Właśnie obejrzałem i dlatego napisałem to, co napisałem.
                      • ai_no_corrida Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 18:06
                        uzywanie wielkich kwantyfikatorów nie dodaje twoim wypowiedzim
                        wartosci. szafowanie slowami chamstwo, buractwo, ordynarna agitka,
                        tania propaganda pro-zwierzęca itd pokazuje tylko moc twoich
                        argumentow. over.
                        • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 18:24
                          ai_no_corrida napisała:

                          > uzywanie wielkich kwantyfikatorów nie dodaje twoim wypowiedzim
                          > wartosci.

                          Których konkretnie?

                          > szafowanie slowami chamstwo, buractwo

                          To chyba właściwe określenie odzywek o trocinach w głowie?

                          > ordynarna agitka

                          To adekwatne określenie dla tego filmidła.

                          > tania propaganda pro-zwierzęca itd pokazuje tylko moc twoich
                          > argumentow. over.

                          LOL
                          Jakich argumentów? Argumenty potrzebne są w odpowiedzi na argumenty. Filmik,
                          jaki wskazałaś, nie jest żadnym argumentem. Emocjonalna, ideologiczna
                          propaganda, nic więcej.
    • mondego1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 11:56
      jak testuja na zwierzetach to nie kupuje ich scierwa.Naszczescie w
      2013 roku zgodnie z dyrektywa europejska , kazdy produkt gotowy i
      jego skladniki testowane na zwierzetach bedzie
      zakazany.ZrodloM.Cohen" tout savoir sur vos produits de beauté;guide
      des cosmetiques 2008-2009
      i na szcescie
      • drzejms-buond Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 12:03
        zawsze sprawdzam!
        dla mnie istotne jest równiez czy kosmetyki nie posiadaja składników
        odziewrzęcych. Np nie odczuwam przyjemności w smarowaniu się ŁOJEM ZWIERZĘCYM
        wszechobecnym w mydłach czy szamponach ani w spryskiwaniu się PIŻMEM z gruczoł
        znajdujacego sie gdzieś pod odbytem biednego zwierzęcia...
        • rikol Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 12:13
          Z tego co wiem, to na perfumach nie umieszcza sie pochodzenia skladnikow? Skad
          wiesz, skad to pochodzi?
      • 4litery Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 12:15
        To co, na dzieciach w Kambodży pewnie będą testować. Albo w Chinach.

        Chyba że wprowadzi się na rynek takie nieprzetestowane, to wtedy na konsumentach
        (tobie i twoich dzieciach) będą testy.
        • zawszezabulinka Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 13:21
          zazwyczaj na opakowaniu jest napisane "nie testowano na zwierzat", a jak jest w
          praktyce? nie mam czasu sprawdzac.
    • kawka-z-mleczkiem Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 13:23
      nie dla mnie nie jest obojętne czy dana firma testuje czy nie ale
      brakuje mi czasem rzetelnych informacji. Z całą pewnością unikam
      tych testowanych na zwierzętach.
      • flamingg Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 16:32
        ogládnalem film ziemianie i jest mi wstyd za to co widzialem!!
        Nie jestem nadwrazliwy,zwyczajnie rodzice mnie nauczyli odrózniac dobro od zla, bardzo proste sa niektore rzeczy i teksty typu filmy to propaganda,czy majá testowac na dzieciach z azji...itp sa zwyczajnie na poziomie zera, ale na obojetnosc nie ma rady!!!
        Zastanawiam sie co zrobic by cos zmienic i nie przestane gdy do czegos nie dojde bo góry nie przeniose i granic tez nie zmienie ale zamiast pianki do golenia mozna zmiékszac zarost szarym mydlem, zamiast setki zelów pod prysznic, balsamów i 1000 kremów mozna uzywac tez mydla albo olivki z olivy np. itp.
        ps.do wszystkich,dla których nie ma roznicy czy zginie 1000 czy 100,000,000 zwierzaków testowanych dla naszej przyjemnosci przypone tylko ze i tak za 10 czy 50 lat bedziemy
        martwi!))
        ps,przepraszam za blédy
        • pamana Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 17:42
          Nie testowane oznacza tyle ,ze dany kosmetyk za ktory zaplaciclas i 10 i 200 zl
          nie byl testowany na zwierzakach ale juz poszczególne skladniki tego kremu były.
          nie da sie w pewnych sytuacjach tego uniknąc ,wolisz uczulic dziecko z atopowym
          zapaleniem skóry czy mysz ?

          wiem okrutne .

          co z lekami ?

          a kotlecik smakuje a wczesniej krówka była wieziona km w tłoku do rzezni a tam
          bec pradem po głowie i torebke z pytona ma sie w szafie bo zapropjektowała jakis
          Freak i trzeba ja mieć ?

          p.
          • ai_no_corrida Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 17:58
            tak tez myslę wlasnie ze mimo iz jakis krem nie byl testowany na
            zwierzętach wcale nie znaczy ze jego skladniki nie byly. myslę ze
            znaczek no tested on animals to jedynie zabieg marketingowy.
            zastanawiam sie tez czy takich testow na zwierzetach nie mozna
            ograniczyc - bo w koncu ile nowych skladnikow wprowadza sie do
            obiegu? pewnie ze nikt nie woli uczulic dziecka niz myszy (w kazdej
            dyskusji w koncu pojawia sie argument dziecka ) ale znowu jak
            bardzo bogaty jest asortyment kosmetyków dziecięcych? i w koncu..
            wiemy ze wiele rzeczy (kosmetyki, leki itd) na zwierzętach się
            testuje. wazne dla mnie jest w jakich warunkach sie to robi, czy
            jest to rzeczywiscie niezbędne oraz czy cierpienie zwierząt
            ograniczone jest do minimum.
            ps. kotleciki nie smakuja. torebki z pytona nie posiadam. ostatnim
            dniem w któym jadlam mieso byl dzien w ktorym obejrzalam Ziemian.
            sceny naprawdę drastyczne. coś co nie miesci sie w swiadomosci
            ludzkiej. cos o czym nie chcemy wiedziec. gdyby rzeźnie i
            laboratoria w ktorych przeprowadza sie wiwisekcje mialy szklane
            sciany wszyscy bylibysmy wegetarianami a do smarowania twarzy
            urzywalibysmy oliwy z oliwek.
            • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 18:03
              ai_no_corrida napisała:

              > gdyby rzeźnie i laboratoria w ktorych przeprowadza sie wiwisekcje
              > mialy szklane sciany wszyscy bylibysmy wegetarianami

              Oczywista bzdura. Gdyby ściany rzeźni były ze szkła, nie byłoby wegetarian. Nie
              przypadkiem wegetarianie zasiedlają miasta a nie wsie, gdzie każde dziecko wie,
              po co hoduje się zwierzęta i co się z nimi robi, żeby położyć na talerzu mięso.
            • l2m Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 30.07.09, 00:56
              > gdyby rzeźnie i
              > laboratoria w ktorych przeprowadza sie wiwisekcje mialy szklane
              > sciany wszyscy bylibysmy wegetarianami a do smarowania twarzy
              > urzywalibysmy oliwy z oliwek.
              Nie potrzebuję żadnych "szklanych ścian", by wiedzieć, co i jak się robi w
              "laboratoriach w ktorych przeprowadza sie wiwisekcje" - ponieważ sama pracuję w
              jednym z takich laboratoriów (tyle że nie przemysłowym, tylko naukowym), i
              rozmaitą "wiwisekcję" przeprowadzam osobiście. Do smarowania twarzy oliwą jednak
              jakoś nie mam przekonania. Sapienti sat.
          • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 17:59
            pamana napisała:

            > wolisz uczulic dziecko z atopowym zapaleniem skóry czy mysz ?
            > wiem okrutne .

            Czemu zaraz okrutne? Nie ma nic okrutnego w tym, że chcąc zmniejszyć ryzyko
            uczulenia dziecka, uczula się mysz. Okrucieństwem byłoby raczej uczulenie
            dziecka, żeby oszczędzić mysz.
            • flamingg Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 18:15
              pytanie do misia-1: czy ty jestes burak cukrowy czy pastewny?
              ps.kilka razy cytowales Hitlera i co z tego nimby ma wynikac? jesli w wiosce
              jest zlodziej to znaczy ze cala wioska kradnie?))
              • ai_no_corrida Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 18:27
                misiu nie zauwaza subtelnej róznicy miedzy hodowaniem swini w oborce
                u dziadka a taśmową produkcją wieprzowiny w rzeźniach gdzie na
                porządku dziennym jest ze żywe jeszcze swinie wiją się na hakach, są
                opalane palnikiem z siersci oraz żywcem wtrącane do wrzątku.
                dyskusję z nim uważam za bezprzedmiotową. tym bardziej ze odbiegła
                od tematu.
                • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 18:33
                  ai_no_corrida napisała:

                  > na porządku dziennym jest ze żywe jeszcze swinie wiją się na hakach
                  > są opalane palnikiem z siersci oraz żywcem wtrącane do wrzątku.

                  I tu widać właśnie, jak rodzą się wegetariańskie mity, rozpowszechniane potem po
                  sieci. Wystarczy jeden, słownie: jeden wypadek wrzucenia świni do wrzątku, o
                  którym informują media, a już nawiedzeni "obrońcy zwierzątek" krzyczą o
                  "porządku dziennym".
                  • ai_no_corrida Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 18:38
                    a o ilu nie informują?
                    • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 18:54
                      ai_no_corrida napisała:

                      > a o ilu nie informują?

                      No, o ilu? Masz jakieś dane na ten temat? Pisząc o "porządku dziennym"
                      zwyczajnie kłamiesz. I właśnie ze względu na ten rodzaj kłamstwa, propaganda
                      pro-zwierzęca, której wyrazem są takie filmy, jak wspomniany przez ciebie, ma
                      bardzo niski poziom wiarygodności.
                      • ai_no_corrida Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 19:26
                        tak. oczywistym jest ze żywe zwierzęta wtrąca się do wrzątku tylko
                        na potrzeby nakręcenia filmu. tak samo jak oczywistym jest, że
                        prosiętom wyrywa się zęby, tnie ogony i uszy oraz kastruje bez
                        znieczulenia tylko po to zeby nakręcic film. oczywistym tez jest,
                        że własnie na potrzeby filmu żywcem obdziera się zwierzęta ze skory
                        bo tak łatwiej zdjąc z nich futro, oraz oczywiste jest ze wyłącznie
                        na potrzeby filmu cielęta od drugiego dnia życia przez cztery
                        miesiące trzma sie na krotkim holu by miec cielęcine. oczywiscie
                        nieprawdą jest rzeź foczych szczeniąt w kanadzie, polowania na
                        wieloryby w norwegii oraz masowy ubój delfinów w japonii. oczywiscie
                        kłamię. oczywiscie to ty wiesz ze nastąpil tylko jeden - słownie
                        jeden przypadek wrzucenia żywej swini do oparzarki. i tak o jeden za
                        duzo. dane? takich danych GUS nie publikuje. ale przeciez nikt nie
                        próbuje zwiekszyc twojej swiadomosci nie wykraczającej poza wlasną
                        zagrodę. wszystko to sobie wymyslilam. ot taka prostacka agitka pro-
                        zwierzęca.
                        • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 22:06
                          ai_no_corrida napisała:

                          > tak. oczywistym jest ze żywe zwierzęta wtrąca się do wrzątku tylko
                          > na potrzeby nakręcenia filmu.

                          Nie. To nie jest oczywiste. Oczywisty za to jest fakt, że jeden incydent nie
                          upoważnia do kłamstwa, jakoby stanowił regułę.

                          > tak samo jak oczywistym jest, że prosiętom wyrywa się zęby, tnie
                          > ogony i uszy oraz kastruje bez znieczulenia tylko po to zeby
                          > nakręcic film.

                          Jeśli prosiętom wyrywa się zęby i tnie ogony i uszy, to tylko po to, żeby się
                          między sobą nie kaleczyły, co jest dla nich znacznie bardziej dotkliwe i
                          niebezpieczne niż fachowo i sterylnie wykonany zabieg. Pół narodu żydowskiego
                          jest obrzezywane także bez znieczulenia i nikt nie traktuje tego jako znęcanie się.

                          > oczywistym tez jest, że własnie na potrzeby filmu żywcem obdziera
                          > się zwierzęta ze skory bo tak łatwiej zdjąc z nich futro

                          To akurat jest właśnie bardzo prawdopodobne, ponieważ zdjęcie futra żywcem ze
                          zwierzęcia wyposażonego w ostre zęby i pazury jest daleko trudniejsze niż z
                          takiego samego zwierzęcia uśmierconego.

                          > oraz oczywiste jest ze wyłącznie na potrzeby filmu cielęta od
                          > drugiego dnia życia przez cztery miesiące trzma sie na krotkim
                          > holu by miec cielęcine.

                          Czy "na krótkim holu", czy w zagrodzie - co z tego? Niech się trzyma. Cielęcina
                          to bardzo wartościowe mięso.

                          > oczywiscie nieprawdą jest rzeź foczych szczeniąt w kanadzie
                          > polowania na wieloryby w norwegii oraz masowy ubój delfinów w
                          > japonii.

                          Rzeź młodych fok jest faktem, który w żaden sposób nie uzasadnia ani nie
                          usprawiedliwia twojego kłamstwa na temat codziennego wrzucania świń do wrzątku.

                          > oczywiscie kłamię.

                          Oczywiście kłamiesz.

                          > oczywiscie to ty wiesz ze nastąpil tylko jeden - słownie
                          > jeden przypadek wrzucenia żywej swini do oparzarki.

                          Ja wiem dokładnie tyle, ile ty, ale w przeciwieństwie do ciebie nie wyciągam z
                          tego nieuprawnionych wniosków. Wiadomo, że był jeden taki przypadek i nic
                          ponadto. Twierdzenie na jego podstawie, że tak się dzieje codziennie, jest
                          pospolitym kłamstwem.

                          > i tak o jeden za duzo. dane? takich danych GUS nie publikuje. ale
                          > przeciez nikt nie próbuje zwiekszyc twojej swiadomosci nie
                          > wykraczającej poza wlasną zagrodę. wszystko to sobie wymyslilam.
                          > ot taka prostacka agitka pro-zwierzęca.

                          Nikt nie twierdzi, że nie zdarzają się przypadki molestowania seksualnego czy
                          maltretowania dzieci przez rodziców. Nikt nie twierdzi, że nie zdarzają się
                          katastrofy samolotów. Nikt nie twierdzi, że nie zdarzają się gwałty. Jednak nie
                          jest to powodem, aby twierdzić, że podstawowym zajęciem rodziców jest
                          molestowanie i zabijanie własnych dzieci, że celem i sensem transportu
                          lotniczego jest zabijanie ludzi w katastrofach, że istotą stosunków między
                          kobietami a mężczyznami jest gwałt. Takie tezy byłyby kłamstwem na równi z
                          propagandą pro-zwierzęcą, która przez forsowanie fałszywych uogólnień usiłuje w
                          taki sposób przedstawić stosunek ludzi do zwierząt. Fakty są takie, że przez
                          długie lata starannie zbiera się materiały do kilkuminutowego, manipulatorskiego
                          filmu, mającego z odpowiednią narracją, wytworzyć wrażenie codzienności
                          zarejestrowanych zdarzeń. W dodatku niektóre z tych materiałów są tak
                          absurdalnie nieprawdopodobne (jak obdzieranie jenotów żywcem ze skóry), że biją
                          w oczy inscenizacją.
                          Dlatego właśnie tak spreparowane materiały nazywam ordynarną agitką
                          pro-zwierzęcą. Zasługują na to w całej rozciągłości.
                          • doopa1 A co do futer 27.07.09, 22:58
                            to nie chodzi o to czy łatwiej ściągnąć z martwego czy z żywego zwierzęcia tylko
                            chodzi o to by NIE USZKODZIĆ FUTRA! Zabicie zwierzęcia tępym przedmiotem mogłoby
                            uszkodzić ten "cenny" towar a zabijanie przez np. wstrzykiwanie trutki jest zbyt
                            kosztowne i zbyt czasochłonne więć zdzierają żywcem.
                            • misiu-1 Re: A co do futer 27.07.09, 23:12
                              doopa1 napisał:

                              > to nie chodzi o to czy łatwiej ściągnąć z martwego czy z żywego
                              > zwierzęcia tylko chodzi o to by NIE USZKODZIĆ FUTRA!

                              Chodzi też o to, żeby nie uszkodzić własnej skóry.

                              > Zabicie zwierzęcia tępym przedmiotem mogłoby uszkodzić ten "cenny"
                              > towar a zabijanie przez np. wstrzykiwanie trutki jest zbyt
                              > kosztowne i zbyt czasochłonne więć zdzierają żywcem.

                              Ściąganie skóry z żywego, miotającego się drapieżnika jest bardziej czasochłonne
                              niż wcześniejsze uśmiercenie go.
                              W dodatku prawo jednoznacznie nakazuje uśmiercanie zwierząt i jest to
                              przestrzegane. Prąd elektryczny czy tlenek węgla to metody szybkie, tanie i
                              mniej kłopotliwe niż szarpanie się z żywym zwierzęciem. Kto kiedykolwiek
                              spróbował wykąpać kota albo wmusić mu niechciane przezeń lekarstwo - wie, o czym
                              mowa.
                  • doopa1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 22:48
                    A ile takich "jednych" przypadków było, co? Tego nikt nie stwierdzi bo to raczej
                    nie jest pokazywane w telewizji.
                    • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 23:13
                      doopa1 napisał:

                      > A ile takich "jednych" przypadków było, co?

                      forum.gazeta.pl/forum/w,211,98159208,98332362,Re_Testowane_na_zwierzetach_zwracacie_uwage_c.html
              • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 18:48
                flamingg napisała:

                > pytanie do misia-1: czy ty jestes burak cukrowy czy pastewny?

                A ty jesteś baba z wozu, czy z nosa?

                > ps.kilka razy cytowales Hitlera i co z tego nimby ma wynikac?
                > jesli w wiosce jest zlodziej to znaczy ze cala wioska kradnie?))

                PS. Wpisz w wyszukiwarkę słowa "sygnaturka" i "delimiter". Dowiesz się wówczas,
                gdzie kończy się wiadomość, do której należy się odnosić, a gdzie zaczyna się
                tekst, nad którym dyskusji się nie prowadzi.
                • zawszezabulinka Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 20:49
                  coz gdyby nie forum i lista hotally w/w to by mi nie przyszlo do glowy
                  sprawdzac na internecie co kto i jak testuje czy na krowie czy na kroliku.
                  wzielabym pod uwage znaczek "nie testowane na zwierzetach" i tyle

                  a nawet jesli to czesc kosmetykow mi odpowiada bo byly tanie, bo pasuje do
                  koloru skory, czy mam je zmienic na inne ktore mi nie odpowiadaja?
                • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 22:24
                  misiu-1 napisał:

                  > > ps.kilka razy cytowales Hitlera i co z tego nimby ma wynikac?

                  Jednak odpowiem, żeby nie wyglądało, że twoje pytanie jest dla mnie niewygodne.
                  Pytasz - co z tego wynika? Wynika z tego otóż dokładnie to samo, co ze spisów
                  sławnych wegetarian publikowanych na niezliczonych stronach z wegetariańską
                  propagandą - nic nie wynika. Sygnaturka jest zarazem odpowiedzią i uzupełnieniem
                  tych spisów, wymyślonych w celu manipulacji terrorem autorytetu.
                  • malapsotka Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 22:40
                    Misiu - a jaka propagande Ty uprawiasz?
                    Poza tym Hitler nie byl wegetarianinem.

                    Odnosnie testowania i eksperymentow na zwierzetach:

                    www.safermedicines.net
                    • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 23:00
                      malapsotka napisała:

                      > Misiu - a jaka propagande Ty uprawiasz?

                      Żadnej. Polemizuję tylko na swoją skromną skalę z nachalną i wszędobylską
                      propagandą pro-zwierzęcą.

                      > Poza tym Hitler nie byl wegetarianinem.

                      Owszem, był.

                      > Odnosnie testowania i eksperymentow na zwierzetach:
                      > www.safermedicines.net

                      Ja za to uważam, że medycyna jest bezpieczniejsza teraz, kiedy leki są testowane
                      na zwierzętach, niż gdyby były testowane na ludziach. Stronki wyglądające na
                      założone przez animalistów, lubiących podszywać się pod stowarzyszenia medyczne
                      (przykładem tego rodzaju działalności jest PCRM - pseudomedyczne stowarzyszenie
                      ekstremistów pro-zwierzęcych) i posługujące się argumentacją żywcem wyjętą z
                      pro-zwierzęcej propagandy, są mało przekonujące.
        • kawka-z-mleczkiem Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 28.07.09, 08:41
          flamingg w 100% masz moje poparcie, częsciej powinny być takie filmy
          pokazywane, by ludzi uświadomić. Najczęściej obojętność wynika z
          niewiedzy.
    • mak00 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 27.07.09, 23:42
      Kosmetyki (i leki tym bardziej) mogą nie być testowane na zwierzętach - ale to
      oznaczam, że testowane są (albo będą) na Tobie, albo Twoich dzieciach.
      Kiedyś modne były "testy komputerowe" - ale to tylko chwyt marketingowy.
      pozdrawiam
      G.
    • ice_ice Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 28.07.09, 07:00
      Wasze podejście jest trochę histeryczne w większości. Może wypowiem się jako
      ktoś związany z branżą i powiem parę słów, jak to wygląda w rzeczywistości.
      Pracuję w firmie, która produkuje kosmetyki dla co najmniej 5 z firm
      wymienionych na OBU listach. Tak, bo właśnie tak to się odbywa - takie firmy
      baaardzo rzadko mają swoje laboratoria i fabryki - najczęściej wynajmują
      anonimowych (dla normalnego człowieka, bo w branży to zwyczaj i nikt się nie
      dziwi, firmy są powszechnie znane) podwykonawców i zleca im projekt. Praca nad
      projektem trwa rok. Kosmetyków jako takich nie testuje się na nikim poza
      bakteriami - najlepiej ma ich nie być;) Surowiec ma być bezpieczny i mieć
      certyfikat, więc cała Wasza dyskusja jest na nic - jeśli już to musicie doczepić
      się, jak ktoś już tu słusznie zauważył, do producentów surowców, a nie
      kosmetyków (prawdziwych producentów kosmetyków nawet nie znacie). Ale z kolei do
      konkretnego kosmetyku bada się rozmaite zestawienia surowców, każdy w
      zestawieniu z innymi zachowuje się inaczej, więc też nie wyobrażam sobie, w jaki
      sposób producenci surowców, które nb są używane nie tylko przez producentów
      kosmetyków, mieliby testować surowce, skoro nie wiedzą, z czym będą one połączone.
      Ogólnie temat mocno nadmuchany i nierealny. Testy o jakich piszecie,
      przeprowadza się tylko w laboratoriach uniwersyteckich. I ja jak najbardziej
      jestem ZA. Nie mają miejsca żadne badania typu wkraplanie królikowi po raz
      stopięćdziesiąty tych samych kropel czy coś. A już na pewno nie w branży
      produkcji kosmetyków.
      Jeśli na kosmetyku nie ma znaczku "Nie testowany na zwierzętach" to tylko
      dlatego, że projektantowi etykiety nie pasowało to do ogólnego artworku. I już:)
      A Wy na tym budujecie całą filozofię, ech...
      Obudźcie się, Panie histeryczki...
      • flamingg Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 28.07.09, 08:26
        jak piszesz firmy testujá coraz mniej...a jak myslisz? Poczatki końca testów na zwierzetach staly sie faktem dzieki dobrej intencji korporacji czy sa wynikiem presji histerycznych konsumentów?))
        • misiu-1 Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 28.07.09, 09:32
          Ani jedno, ani drugie, bo nie ma żadnych "poczatków końca". Testy na zwierzętach
          są i będą wykonywane, a lokalny zakaz testowania kosmetyków w Europie jest
          wynikiem terroru lewackiej politpoprawności.
    • rx55 wiekszosc ludzi stanowi bezmyslna mase 28.07.09, 08:45
      Masa mysli kolektywnie. Mysli sa masie narzucone odgornie przez jednostki o
      reprezentujace cechy do ktorych odwoluje sie ambicja jednostek stanowiacych
      mase: sila, piekno, bogactwo. W pogoni za szczesciem czlowiek coraz bardziej
      zdeterminowany jest przez materializm. W zasadzie nie ma mowy o wolnym mysleniu,
      ale o dazeniu ku zaspokojeniu najnizszych potrzeb. Jesli autorytety masy nie
      mowia o zwracaniu u wagi na cierpienie zwierzat, to masa nie bedzie zastanawiala
      sie czy dany kosmetyk byl testowany, czy nie. Jednostka tworzaca mase to
      zaprogramowany twor. Chec zaspokojenia sztucznie rozbudzonych potrzeb bedzie
      coraz silniejsza, niebawem znikna bariery etyczne a moralne skrupuly przestana
      stanowic istotny jeszcze hamulec na drodze duchowej ewolucji. Nie pozostanie nic
      procz krwi, kosci, miesni, powloki skory. W tym wszystkim szamotac sie bedzie
      oszalaly dyktator-mozg. Do zobaczenia maso na szafocie prawdy.
    • switonemsi [...] 28.07.09, 09:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • e.milia Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 28.07.09, 10:45
      A ja bym chciała zapytać skąd pochodzą te listy i przede wszystkim - czy są
      wiarygodne?
      • flamingg Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 28.07.09, 19:27
        e.milia napisała:

        > A ja bym chciała zapytać skąd pochodzą te listy i przede wszystkim - czy są
        > wiarygodne?

        polecam:
        ok.3bird.net/cosmetics-pl.html
    • l2m Re: "Testowane na zwierzętach", zwracacie uwagę c 30.07.09, 00:39
      Nie, nie zwracam. Rysunek króliczka na opakowaniu - to raczej chwyt
      marketingowy, który o niczym specjalnym nie świadczy. Prawo unijne i tak wymaga
      przeprowadzenia testowania większości składników tych produktów, przy czym
      dobrych kilku spośród tych obowiązkowych testów na razie może być przeprowadzone
      jedynie na zwierzętach. Więc "nietestujące" firmy różnią się od "testujących"
      jedynie tym, że nie same płacą za testy na zwierzętach - tylko korzystają z
      wyników testów, za które zapłacił ktoś inny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka