Dodaj do ulubionych

dyskryminacja w pracy

07.02.06, 12:42
Nie tylko kobiety są dyskryminowane przy przyjmowaniu do pracy.
Teraz pojawił się kolejny problem;

mojefinanse.interia.pl/news?inf=715172
Obserwuj wątek
    • pavvka Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 14:04
      Pewnie niedługo się to upowszechni. Na wszelki wypadek chyba za rok jednak
      przyjmę księdza.
    • bri Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 14:17
      Dopłaty do kredytów "dla rodzin" dotyczyć będą zapewne tylko rodzin po ślubie
      kościelnym.
      • totalna_apokalipsa Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 15:00
        Tymczasem syn premiera Marcinkiewicza (lat 24) i jego dziewczyna (lat 21)
        własnie zostali rodzicami , natomiast nie maja ślubu kościelnego!!! W ogóle nei
        maja ślubu!!!Jak można taki zły przykład narodowi dawać!!! Nie mwóiąc juz o
        tym, że oboje w 100% świadomie na pewno zaplanowali poczecie:P
    • bleman to ja nie mam szans :( 07.02.06, 14:27
      nawet ostatnio nie chcialo mi sie wstac z lozka rano jak ksiadz po kolendzie
      chodzi :P
      • abaddon_696 No wiesz co... 07.02.06, 15:32
        Jeszcze by tego brakowało, by metal przyjmował księdza:)
        • pavvka Re: No wiesz co... 07.02.06, 15:33
          A co, metal nie może być katolikiem?
          • bleman Metal pwinien byc druidem reformowanym ;-) 07.02.06, 15:36

          • abaddon_696 Re: No wiesz co... 07.02.06, 16:14
            Zależy jaki metal:) Power-metal z pewnością, black czy death-metal absolutnie
            nie.
            • bleman Re: No wiesz co... 07.02.06, 16:19
              > Zależy jaki metal:) Power-metal z pewnością,

              Ale chyba nie ma gejów katolikow ;-)
              .
              .
              Czyzby ksieza sluchali "ramma gej" i hammerfall ? ;-)))))))))))))
              • abaddon_696 Re: No wiesz co... 07.02.06, 16:22
                > Ale chyba nie ma gejów katolikow ;-)

                Jak to? Nie widziałeś Wszechpolaków w akcji? :)

                > Czyzby ksieza sluchali "ramma gej" i hammerfall ? ;-)))))))))))))

                No ja stawiałbym przede wszystkim na Rhapsody:)))))
                • bleman Re: No wiesz co... 07.02.06, 16:31
                  > No ja stawiałbym przede wszystkim na Rhapsody:)))))

                  Jak mogl bym zapomniec ;-)
                  Jeszcze stratovarius i yngwie malmsteen do kompletu ;-)
                  • abaddon_696 Re: No wiesz co... 07.02.06, 16:32
                    Stratovarius:))))) Oooo, tak...
                    Malmsteen jest gejowaty ale cenię go jako gitarzystę.
                    • bleman Re: No wiesz co... 07.02.06, 16:38
                      > Malmsteen jest gejowaty ale cenię go jako gitarzystę.

                      Jedyne za co cenie malmsteena to jego żona :)
                      A gitarzysta jest dobrym technicznie nic poza tym....
              • pavvka Re: No wiesz co... 07.02.06, 16:26
                bleman napisał:

                > Ale chyba nie ma gejów katolikow ;-)

                Czemu uważasz, że nie ma?
    • monikaannaj Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 14:29
      rany... ja tego nie potrafię zrozumiec. Moja firma, moje pieniądze, moj wybor.
      I moja ewentualna porazka, jeśłi sie okaze ze katolik nie koniecznie jest
      swietnym specjalista.

      czy gej nie ma prawa zatrudniac samych gejow? czy kobieta nie może załozyc
      firmy w której prace dostana tylko młode matki i kobiety w ciązy?

      Co państwu do tego kogo zatrudniaja prywatni pracowdawcy?
      • kot_behemot8 Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 14:44
        Zasadniczo państwu nic do tego, ale może jednak spróbuj okazać nieco
        elastyczności i odejść od tego skrajnie dogmatycznego pojmowania wolności
        gospodarczej. Gdyby wszyscy pracodawcy postawili takie warunki, to w jakiej
        sytuacji byliby ludzie innych wyznań i ateiści? Zostaliby praktycznie zmuszeni
        do udawania katolików a to oznaczałoby drastyczne ograniczenie ICH wolności.
        Nie zapominaj, ze liberalizm żąda wolnosci dla każdego, a nie tylko dla
        silniejszego.
        • monikaannaj Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 14:57
          A skąd taka niedogmatyczna wizja? Wszyscy? nawet pracodawcy ateiści postawiliby
          takie warunki? Wszyscy musieliby udawac katolikow powiadasz? Bo co - nie
          mogliby załozyc własnych firm???

          Tyle sie mowi np. na temat zatrudniania - czy raczej niezatrudniania młodych
          matek. Można pospekulowac: co by było gdyby wszyscy pracodawcy nie chcieli
          zatrudniac młodych kobiet?
          No, co by było?
          • kot_behemot8 Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 15:06
            monikaannaj napisała:

            > A skąd taka niedogmatyczna wizja? Wszyscy? nawet pracodawcy ateiści
            postawiliby
            >
            > takie warunki?


            Niewykluczone. Presja potrafi być bardzo silna, nie sądzę np by wszyscy Niemcy
            zwalniający z pracy Żydów (przed uchwaleniem ustaw norymberskich) byli aż
            antysemitami. Po prostu ulegli presji, nie chcieli się wyróżniac itd.
            Zresztą to mało istotne, bo dyskutujemy o sytuacji teoretycznej.


            Wszyscy musieliby udawac katolikow powiadasz? Bo co - nie
            > mogliby załozyc własnych firm???


            A gdyby nie chcieli? Nie każdy ma zdolności i kapitał potrzebny do założenia
            firmy. Poza tym taki przymus zakładania firm jakoś nie kojarzy mi się z
            wolnością gospodarczą.


            >
            > Tyle sie mowi np. na temat zatrudniania - czy raczej niezatrudniania młodych
            > matek. Można pospekulowac: co by było gdyby wszyscy pracodawcy nie chcieli
            > zatrudniac młodych kobiet?
            > No, co by było?

            To, że młode kobiety nie miałyby pracy, nie byłyby w stanie same się utrzymac,
            musiałbyby zarabiać na zycie prostytucją albo umierać z głodu;). Nie rozumiem
            do czego zmierzasz.
            • totalna_apokalipsa Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 15:13
              > To, że młode kobiety nie miałyby pracy, nie byłyby w stanie same się
              utrzymac,
              > musiałbyby zarabiać na zycie prostytucją albo umierać z głodu;). Nie rozumiem
              > do czego zmierzasz.

              Ja sądze, że wręcz pzreciwnie. Zaczełyby na hurra wyjezdzać, a dzieci w ogóle
              by sie nie rodziły .

            • monikaannaj Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 15:16
              Wszyscy musieliby udawac katolikow powiadasz? Bo co - nie
              > > mogliby załozyc własnych firm???
              >
              >
              > A gdyby nie chcieli?

              A, przepraszam. Zapomniałam ze prawa człowieka stanowia iz ma on prawo byc
              zatrudnionym i ma prawo nie martwic sie o zatrudnienia sam.

              Wiesz najbardziej to mi zawsze zal tych bzrobotnych co to nie chca sie sami
              wziąc do roboty, bo to i biurokracja i ryzyko...

              Można pospekulowac: co by było gdyby wszyscy pracodawcy nie chciel
              > i
              > > zatrudniac młodych kobiet?
              > > No, co by było?
              >
              > To, że młode kobiety nie miałyby pracy, nie byłyby w stanie same się
              utrzymac,
              > musiałbyby zarabiać na zycie prostytucją albo umierać z głodu;). Nie rozumiem
              > do czego zmierzasz.

              Do tego ze wielu z nich po prostu wzięłoby i zbankrutowało. Wyobraz sobie
              te wszystkie fabryki kosmetykow, szwalnie, kwiaciarnie, supermarkety itp itd -
              bez młodych kobiet. I ten rzut bezrobotnych facetów na ich miejsca...

              A - chyba ze ty muwiac o posadach masz na myśli tylko te najlepiej płatne! Te,
              przy których pracodawca ma wybor. A twoim zdaniem nie powinien miec.
              • kot_behemot8 Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 15:34
                Ok, namawiałam cie do odrobiny elastycznosci i spojrzenia na sprawę z innego
                punktu widzenia. Widac nie masz na to ochoty, zdarza się. Ja natomiast nie mam
                ochoty tłumaczyc się, ze nie jestem wielbłądem oraz że wcale nie uważam, że
                każdy bezrobotny powinien mieć zapewnioną pracę.
                Na koniec zwracam tylko uwagę, ze przy twoim dogmatycznym pojmowaniu zasad
                wolności gospodarczej, nieuchronnie napotkasz następujący dylemat: czy zbój
                wołający "pieniądze albo będzie wkulane" to zbój czy też człowiek korzystający
                z wolności gospodarczej? W końcu mozna spojrzeć na to jak na ofertę biznesową a
                obie strony mają jakiś wybór;)
                • monikaannaj Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 15:42
                  Trudno mi jest spojrzec z innego punktu widzenia niż własny - tj. pracodawcy,
                  włascicielki małej firmy, ktorek ktopś uznaje za stosowne dyjtowac kogo i na
                  jakich warunkach ma przyjmowac do pracy...

                  osobiście uwazam wymaganie zaswiadczeń z parafii za bzdure. I generalnie
                  wazniejsze sa kwalifikacje niz swiatopogląd. Ale nie do konca. ja np. nikogo
                  nie pytałabym o poglady przy zatrudnianiu. Ale gdyby po jakims czasie okazało
                  sie ze że zatrudniłam nieodpowiedzialnego uwodziciela, szowinistyczną swinie
                  chwaląca sie podbojami i traktująca kobiety jak szmaty - wywaliłabym na pysk.
                  Po prostu nie chciałabym komus takiemu dawac pracy i juz.
                  W głowie mi sie nie miesci ze musiałabym wymyślac jakies preteksty bo becwał
                  pozwałby mnie oskarzając o dyskryminację!!

                  I tyle jeśli chodzi o moje dogmatyczne pojmowanie zasad wolności gospodarczej.
      • pavvka Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 15:00
        I dalej byś tak uważała, gdyby żadna firma w twojej branży nie chciała cię
        zatrudnić tylko dlatego, że jesteś kobietą w wieku dzieciorodnym?
        • monikaannaj Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 15:07
          przy okazji urlopow macierzyńskich, ktore powinny byc powodem do radości dla
          kazdego pracodawcy.

          Wyobrazcie sobie kobiete ktora zamiast biadolic ze nikt jej nie chce zatrudnic -
          zatrudnia sie sama. biznes powoli sie rozkreca - po jakims czasie kobieta
          zatrydnia pracownika. Cały czas sumiennie płaci wszystkie składki.
          zachodzi w ciąze, rodzi dziecko i ponieaz chce z nim spedzić troche czasu
          postanawia zostawic firme na barkach pracownika i pójsc na urlop maciezyński.
          I co?
          I guzik! Nie ma prawa! Pracodawczyniom nie przysługuje! Za to gdy jej
          pracownica urodzi dzieciaka - pani ta bedzie musiła ze spokojem przyjąc
          znikniecie tejze z roboty na okres urlopu.
          • kot_behemot8 Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 15:38
            monikaannaj napisała:

            > przy okazji urlopow macierzyńskich, ktore powinny byc powodem do radości dla
            > kazdego pracodawcy.
            >
            > Wyobrazcie sobie kobiete ktora zamiast biadolic ze nikt jej nie chce
            zatrudnic
            > -
            > zatrudnia sie sama. biznes powoli sie rozkreca - po jakims czasie kobieta
            > zatrydnia pracownika. Cały czas sumiennie płaci wszystkie składki.
            > zachodzi w ciąze, rodzi dziecko i ponieaz chce z nim spedzić troche czasu
            > postanawia zostawic firme na barkach pracownika i pójsc na urlop maciezyński.
            > I co?
            > I guzik! Nie ma prawa! Pracodawczyniom nie przysługuje!



            A jakim cudem samodzielnemu przedsiębiorcy miałby przysługiwać jakiś urlop?
            Twoim zdaniem na tym polega wolnośc gospodarcza??? Przedsiębiorca jak chce, to
            może sobie iść choćby na 10-letni urlop i nikomu nic do tego... oczywiście musi
            najpierw zawiesic działalnośc swojej firmy, to chyba oczywiste.


            Za to gdy jej
            > pracownica urodzi dzieciaka - pani ta bedzie musiła ze spokojem przyjąc
            > znikniecie tejze z roboty na okres urlopu.
            • monikaannaj Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 15:57
              Przepraszam - to było nieprezyzyjne. Oczywiscie ze nie o sam urlop chodzi
              (chociaz teraz podobno nie można juz zawieszac działalności - albo likwidacja
              albo płacimy składki!)tylko o ZASIŁEK!

              samozatrudniona pani, płacaca latami składki - po urodzeniu dziecka nie ma
              prawa do zasiłku. W przeciwieńsktwie do jej pracownicy. Nie jest to kuriozum?
      • bitch.with.a.brain Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 18:26
        tez uważam,że tak powinno być,ale przy obecnym prawie jest to dyskryminacja
    • ticoqp Re: dyskryminacja w pracy 07.02.06, 14:58
      jakbym był redaktorem w superekspresie czy fakcie tez bym takie ogłoszenia
      dawał albo jeszcze lepsze
      czy feministki w to wierzą?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka