margot_may
12.02.06, 02:55
bo nie potrafię zrozumieć tego fenomenu: mężczyźni mają więcej partenrek
seksualnych niż kobiety partnerów.
jak to możliwe? skąd oni biorą te partnerki?
liczba kobiet i mężczyn jest zbliżona, a jak to się mówi, "wszystko zostaje w
rodzinie", więc skoro facet miał 3, 6 czy 10 różnych partnerek w życiu... to
kobieta tyle samo.
przecież współczynik sfeminizowania zwykle nie odbiega od normy (no chyba, że
po wojnie). znaczy na 100 facetów przypada 102-103 kobiety. to niewielka
nadwyżka i z pewnością niewystarczająca do zrównoważenia liczby partnerów.
więc może ten brak równowagi to wynik tego, że faceci z nadwyżką partnerów
korzystają z usług prostytutek... czyli co? 50-80% mężczyzn płaci z seks?
tak dużo...?
może ja jestem głupia, może tutaj trzeba zastosować jakiś wyższy poziom
matematyki. :)
gdzie tkwi błąd?