Dodaj do ulubionych

A jednak obowiązkowa cytologia i mammografia?

    • kontodopisanianaforum Artykuł w "Przekroju" 09.12.09, 22:45
      Nie wiem, czy był już gdzieś tutaj linkowany; przynosi kolejne argumenty przeciw
      obowiązkowym badaniom mammo:
      Artykuł
      • easz Re: Artykuł w "Przekroju" 10.12.09, 01:43

        kontodopisanianaforum napisała:

        > Nie wiem, czy był już gdzieś tutaj linkowany; przynosi kolejne
        argumenty przeciw obowiązkowym badaniom mammo:

        Było, była też odpowiedź, w Przekroju i jest też online, bo się
        zaraz obruszyło ważniaste towarzystwo a wtedy inne towarzystwo się
        przestraszyło i zrobiło tekst, że właściwie to niezupełnie mieliśmy
        na myśli to, co wcześniej napisaliśmy, PRZEPRASZAMY, już więcej nie
        będziemy.
        Ale tu to i tak nie o to chodzi.

        A już myślałam, że jakiś masz cynk z pierwszej linii;) Wszak już
        jest dziesiąty.
    • grand_bleu Re: A jednak obowiązkowa cytologia i mammografia? 10.12.09, 09:45
      bertrada napisała:

      > Wszystko wskazuje na to, że lobby cytologiczno-mammograficzne
      postawiło na
      > swoim. Od przyszłego roku każda kobieta, które chce pracować musi
      się tym
      > badaniom poddać co dwa lata i to na koszt pracodawcy. Paranoja.
      Totalitaryzm
      >

      tak, paranoja i przerzucanie obowiązów z państwa na przedsiębiorców.
      Co ciekawe, rozporządzenie to uderzy w kobiety, bo pracodawca umie
      liczyć i mając do wyboru kobietę i mężczyznę o podobnych
      kwalifikacjach - wybierze mężczyznę.

      swoją drogą, ten pomysł, to kolejny socjalistyczny kamyczek do
      ogródka obecnego rządu.
      • masztubigos Re: A jednak obowiązkowa cytologia i mammografia? 23.12.09, 19:49
        powiedz-nie.phorum.pl/viewtopic.php?f=1&t=9&start=140
        Przymusowe badania są już o krok od wprowadzenia
        • easz Re: A jednak obowiązkowa cytologia i mammografia? 23.12.09, 21:16
          masztubigos napisała:

          > Przymusowe badania są już o krok od wprowadzenia

          Jeszcze na coś liczysz? Czy nie lepiej tak - niech się stanie, w
          dupie, niech idiotki same zobaczą na własnej skórze, reszta
          dziewczyn i tak się ustawi odpowiednio a jak się nie uda, to zrobi
          dym.
          Ja oczekuję skarg oraz trupów rozkładających się pod drzwiami pani
          minister, tych, co to będą je za życia leczyć na tego wykrytego,
          pobudzonego, czy zbagatelizowanego, bo nie w kategorii 'stan nagły'
          raka. Leczyć na sposób polski.
          Oczekujesz mądrych i ludzkich decyzji zgodnych z prawem i etyką od
          osób, które puszczają np. przepis zwiększający liczbę pacjentów
          podlegających opiece długoterminowej z ok. 8 (sztuk) do dwóch z
          kawałkiem tysięcy na jedną i te samą pielęgniarkę, i mówią, że dla
          nikogo nie zabraknie opieki i pomocy? Bez jaj.
          • masztubigos Re: A jednak obowiązkowa cytologia i mammografia? 23.12.09, 21:50
            Wiem że polska to ściek i samo ścierwo przy władzy, tylko ja będę musiała
            właśnie w 2010 oku zrobić badania wstępne, no i co pocznę??? Jeśli masz jakieś
            propozycje jak ten przymus olać gorącym moczem i jednocześnie dostać zdolność do
            pracy to napisz mi na p.w. proszę.
            • easz Re: A jednak obowiązkowa cytologia i mammografia? 23.12.09, 22:08

              masztubigos napisała:

              > Wiem że polska to ściek i samo ścierwo przy władzy, tylko ja będę
              musiała
              > właśnie w 2010 oku zrobić badania wstępne, no i co pocznę??? Jeśli
              masz jakieś propozycje jak ten przymus olać gorącym moczem i
              jednocześnie dostać zdolność do pracy to napisz mi na p.w. proszę.

              Mogę napisać tu. Nie widziałam rozporządzenia itd, ale sądzę, że i
              tak będzie można zrobić to w swoim zakresie. Owszem, były
              wątpliwości, jeśli chodzi o prywatnego lekarza, ale nie wiemy jak
              będzie prawda? więc jeszcze zaczekajmy. A tak, to idź odpowiednio
              wcześnie do swojego lekarza, ale tak, żeby było ważne, kiedy się
              stawisz w medycynie pracy, i poproś o badanie. Zawsze możesz
              próbować pogadać z lekarzem przecież, że nie chcesz robić tego u 'x'
              itd. Jeśli nie możesz mieć akurat zrobionego badania, to też pogadaj
              z lekarzem, co Cię trapi, jaki miałby pomysł. Zależy jaki lekarz,
              ale domyślam się, że skoro zależy Ci, żeby to robił ten a nie jakiś
              przypadkowy konował nepotyczny, to ten jest ok.
              Gdyby mimo wszystko później były problemy, to fatalnie, ale będę
              wredna - mam nadzieję, że wtedy narobisz rabanu:) Wtedy możesz do
              mnie napisać na priv. No niestety, czasem trzeba zadbać o swój tyłek
              tylko i wyłącznie samej, lepszych pomysłów nie mam. Zawsze też
              możesz wypróbować tekst 'na dziewicę' i że nie chcesz, ciekawe jak
              by zadziałało.
              • masztubigos Re: A jednak obowiązkowa cytologia i mammografia? 24.12.09, 13:54
                Zgodnie z planami resortu zdrowia, obowiązek wykonywania badań mammograficznych
                będą miały tylko te kobiety, które w momencie podejmowania pracy nie będą miały
                wyników badań mammograficznych lub cytologicznych wykonanych w ramach
                bezpłatnych programów profilaktycznych finansowanych przez NFZ. Pracujące
                kobiety będą poddawać się badaniom raz na dwa lata. Obowiązek wykonania badań
                cytologicznych ma być nałożony na pracujące Polki, które mają od 25 do 59 lat,
                natomiast na mammografię mają być wysyłane pracownice w wieku 50–69 lat.

                To jest fragment artykułu z Gazety Prawnej z dzisiaj, czyli 24 grudnia 2009. Jak
                widać każda robiąca badania pracownicze nie będzie miała wyboru co do lekarza,
                będzie musiała się temu poddać w państwowej służbie zdrowia. Badanie zrobione u
                swojego, prywatnego lekarza nie będzie się liczyło.
                • easz prezencik, bo te sieroty 25.12.09, 01:12

                  - niczego nie potrafią zrobić dobrze, nawet bubla przepchnąć.
                  Nie przytoczyłaś całego artykułu, który informuje, że sprawa jest
                  odroczona, nie wyrobili się z konsultacjami a i ministra ma jakieś
                  obiekcje wciąż. Niech zgadnę? pewnie finansowe tak naprawdę.

                  praca.gazetaprawna.pl/artykuly/381427,pracujace_kobiety_bez_obowiazkowej_mammografii.html

                  Dwa błędy tego bubla - wciąż to, że chcą to powiązać z badaniami
                  pracowniczymi, które warunkują możliwość podjęcia pracy, dwa - nie
                  mogą zakazać, czy nie honorować badań od prywatnych ginów, bo to
                  brzydko pachnie, przy czym pewnych badań nie należy wykonywać ponad
                  normę, więc jak ktoś se takie zrobi prywatnie, to nie ma bata, musi
                  być uznane. Oczywiście wziąć kasę sobie za to medycyna pracy od
                  nfztu może, mimo że nie wykona u siebie i pewnie będą tacy, co
                  wezmą, ale co mnie to.

                  Zasadniczo, jakby co, to mówisz, że nie możesz mieć wykonanego
                  badania i tyle, udowadniać dlaczego nikt Cię zmusić nie ma prawa. Co
                  więcej, nikt postronny nie ma prawa mieć możliwości dowiedzenia się
                  co i jak, więc lekarz musi podpisać papierek = fikcja przyklepana. A
                  Ty sobie robisz gdzie chcesz lub nie robisz w ogóle i ew. chorujesz,
                  albo co tam chcesz.
                  I to jest ten profit z wprowadzenia regulacji wg ministerstwa, hyhy.
                  To tylko dowodzi jaki to debilizm. Co innego, gdyby to rzeczywiście
                  była obowiązkowa sprawa, jak ją niby reklamują, no ba. Sami
                  sobie strzelili w stopę.
                  Pozdrawiam.
          • 0ffka Re: A jednak obowiązkowa cytologia i mammografia? 24.12.09, 18:49
            easz napisała:


            > Jeszcze na coś liczysz? Czy nie lepiej tak - niech się stanie, w
            > dupie, niech idiotki same zobaczą na własnej skórze, reszta
            > dziewczyn i tak się ustawi odpowiednio a jak się nie uda, to zrobi
            > dym.
            > Ja oczekuję skarg oraz trupów rozkładających się pod drzwiami pani
            > minister, tych, co to będą je za życia leczyć na tego wykrytego,
            > pobudzonego, czy zbagatelizowanego, bo nie w kategorii 'stan nagły'
            > raka. Leczyć na sposób polski.
            > Oczekujesz mądrych i ludzkich decyzji zgodnych z prawem i etyką od
            > osób, które puszczają np. przepis zwiększający liczbę pacjentów
            > podlegających opiece długoterminowej z ok. 8 (sztuk) do dwóch z
            > kawałkiem tysięcy na jedną i te samą pielęgniarkę, i mówią, że dla
            > nikogo nie zabraknie opieki i pomocy? Bez jaj.
            >

            Dokładnie...
    • manekineko za duży biust? brak badań 24.12.09, 17:09
      Weźcie przeczytajcie:
      duży biust? nie zbadamy

      Nie dość, że potraktowano ją z buta, bo jak śmie być taka niewymiarowa,to
      jeszcze interesuje mnie, co będzie z Polkami, które wg lekarzy będą miały za
      duże biusty. Nie dostaną papierka dla pracodawcy?
      Chore.
      Czyli kolejny argument przeciwko przymusowymi badaniami.
      • manekineko Re: za duży biust? brak badań 24.12.09, 17:11

        > Czyli kolejny argument przeciwko przymusowymi badaniami.


        *przymusowym badaniom
        • manekineko Re: za duży biust? brak badań 24.12.09, 21:12
          link, bo nie idzie przez tnij:
          brak
          badań
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka