Dodaj do ulubionych

Ciąża a kot

18.03.02, 21:55
Pani doktor, niebawem chcemy spróbować zajść w ciążę, w domu teściów (gdzie
mieszkamy) a także w domu moich rodziców są koty. Słyszałam, że przenoszą one
grożną chorobę - taksoplazmozę, która jest zagrożeniem dla płodu.
Jak się jej ustrzec? czy można zrobić badania na obecność tego wirusa?, czy
można przebywać z kotami w domu. Boję się żeby nie zaszkodziło to naszemu
przyszłemu dziecku. dziekuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • leila Re: Ciąża a kot 19.03.02, 08:31
      Musisz przed ciaza poprosic swojego ginekologa o zrobienie badania na wykrycie przeciwcial Toksoplazmozy
      IGg i IGm.Wtedy bedziesz wiedziala czy jestes odporna na ta chorobe czy nie.Jesli IGg bedzie ponizej 4 oznacza
      ze Twoj organizm wogole nie jest odporny na ta chorobe,trzeba wowczas podczas calej ciazy bardzo
      uwazac:zrobic badania kotom z ktorymi masz stycznosc(40 PLN koszt badania kota) jak rowniez bedziesz
      musiala uwazac gdzie chodzisz i czego dotykasz(zakaz jedzenia surowego miesa itp).Podczas calej ciazy
      dobrze jest co jakis czas powtarzac u Ciebie badanie na wykrycie Toksoplazmozy tak aby byc pewnym ze nie
      nabawilas sie swiezej infekcji ktora w pierwszym trymestrze moglaby spowodowac poronienie a w kolejnych
      powazne uszkodzenia plodu.A tak wogole to dla pocieszenia powiem Ci ze jest bardzo male
      prawdopodobienstwo(w Stanach np 1/10000 kobiet w ciazy ma stycznosc z ta choroba)abys podczas ciazy z ta
      choroba sie spotkala.Koty(nosiciele tego wirusa od urodzenia)tylko przez ok 3 dni w calym swoim zyciu pratkuja
      ta choroba i tylko wtedy mozesz sie nia zarazic.
      P.S.Ja niedawno dowiedzialam sie ze moje IGg jest az 40,przezylam szok bo jestem w 3-m miesiacu
      ciazy.Okazalo sie ze poprostu kiedys musialam przejsc ta chorobe i dlatego jestem tak dobrze uodporniona.Dzieki
      temu moge dalej mieszkac z gromadka moich zwierzaczkow.Pozdrawiam Leila
      • justynat Re: Ciąża a kot 20.03.02, 06:41
        serdeczne dzieki za tak szybka odpowiedz kobietki, ja na razie przebywam za
        granica i tak jeszcze pol roku, ale po powrocie do domu zanim zajde w ciaze
        musze koniecznie zrobic te badania, bo nie bede mogla spac spokojnie. Nie
        wiedzialam, ze az tak bardzo trzeba uwazac, nie jesc surowego miesa? po kotkach
        i tak nie sprzatam, a co jesli moja odpornosc bedzie ponizej 4?
        pozdrowienia
    • esther Re: Ciąża a kot 19.03.02, 09:14
      Ja od dziecka mam w domu koty, teraz rowniez, i tez staram sie zajsc w ciaze.
      Po badaniach wyszlo ze z toksoplazmoza nigdy nie mialam stycznosci. Do tego
      jeden z moich kotow jest odporny, drugi niesmile Jedynym przeciwskazaniem dla
      kobiety w ciazy jest sprzatanie po kocie - niech ktos to robi za ciebie. Nie
      wspomne o tym ze np praca w ogrodku bez rekawiczek niesie podobny procent
      ryzyka, tak jak np surowe mieso.
      Koty w niczym ci nie przeszkodza, tylko na pewne rzeczy trzeba uwazac.
    • anakon Re: Ciąża a kot 19.03.02, 10:18
      Przede wszystkim toksoplazmoza to nie wirus, tylko pierwotniak, czy jakas tego
      typu bestia, dobrze zrobic przeciwciala przed zajsciem w ciaze i w zasadzie
      najlepiej jesli okaze sie, ze juz ja przechodzilas, niestety z tym
      prawdopodobienstwem zakazenia bywa roznie, ostatnio moja znajoma mieszkajaca
      wsrod wielu zwierzat od dziecka zakazila sie toksoplazmoza w ciazy i nie bylo
      to wykryte, po porodzie bylo wszystko O.K, az okazalo sie ,ze dziecko ma
      wodoglowie i konieczna jest operacja wszczepienia zastawek umozliwiajacych
      likwidacje wodoglowia. Tak wiec z ta toksoplazmoza nie ma zartow, a kolezanka
      byla okazem zdrowia i nikt by sie nie spodziewal, ze nagle akurat w ciazy
      bedzie miec toksoplazmoze....
      • esther Re: Ciąża a kot 19.03.02, 10:45
        Dlatego wlasnie, obojetnie czy sie mieszka z kotami czy nie, powinno sie bedac
        w ciazy badac regularnie na obecnosc toksoplazmozy. Wczesnie wykryta pozwala na
        podanie kobiecie w ciazy odpowiednich lekow. O wiele gorsze dla ciazy jest
        picie i palenie paperosow.
        • paula101 Re: Ciąża a kot 19.03.02, 11:49
          ja też mam kota i jestem w ciąży. wiem, że jestem odporna na toksoplazmozę,
          jestem jednak bardzo ciekawa, czy inne kocie choroby mogą mi zagrozić. nigdzie
          nie mogę znależć na ten temat informacji. kot nie wychodzi z domu mniej więcej
          od czasu jak zaszłam w ciążę(zbieg okoliczności). znaleźliśmy mu teraz nowy
          dom, ponieważ mam prawdziwą fobię i boję sie go nawet pogłaskać.
          • esther Re: Ciąża a kot 20.03.02, 09:13
            Szkoda ze pozbylas sie kota - jego obecnosc, nawet glaskanie, nie zaszkodziloby
            ci, wrecz przeciwnie. Ja mieszkam w Anglii, koty maja tu prawie wszyscy, i
            nikomu nie przyszloby do glowy pozbywac sie zwierzakow z powodu ciazy. Rownie
            dobrze mozna przestac wychodzic z domu aby ustrzec sie przed zarazkamismile

            Ja planuje ciaze i tez chcialam sie od wszystkiego ustrzec - ale kiedy
            dowiedzialam sie ze mam wieksze szanse zlapania toksoplazmozy robiac w ogrodku
            czy przygotowujac mieso - stwierdzilam ze to nie ma sensu. Poza tym sa inne
            choroby ktore mozna zlapac od zwierzakow, niekoniecznie kota. NO i czasem
            wystarczy przejazdzka autobusem aby cos ciekawego zlapac. Generalnie koty sa
            moim zdaniem mniejszym ryzykiem od niektorych ludzi.

            Serdecznie pozdrawiam,
            Esther
            • bibelot Re: Ciąża a kot 20.03.02, 12:32
              większość ludzi jest odporna na toksykoplazmozę bo miała kantakt z tym co ją
              wywołuje
              niech wypowie się lekarz - urasta to do wymiaru fobii
              przyznam, że fakt posiadania kota w ciąży to straszne zagrożenie jest dla mnie
              mocno przesadzony
              • esther Re: Ciąża a kot 20.03.02, 13:02
                No wlasnie - ciekawe czemu ja zyjac z kotami od lat 20 z toksoplazmoza nie
                mialam stycznosci? (wg wynikow badan). Z drugiej strony gdybym tak chciala
                wszelkie ryzyko wyeliminowac to bym zwariowala, szczegolnie ze zarazenie
                toksoplazmoza w trakcie ciazy ma tak niski procent ryzyka!
                Zreszta w Anglii gdzie sie obroce jest kot, wiec chyba musialabym gdzies
                wyjechac.
                Lepiej skupic sie na dobrym odzywianiu w ciazy i innych wazniejszych rzeczach
                niz obwinianiu kota. Zreszta dla mnie kot to domownik i nie umialabym sie go
                tak po prostu pozbyc - po co bylo brac do domu w ogole?
                • paula101 Re: Ciąża a kot 21.03.02, 12:42
                  łatwo krytykować. ja przed ciążą też tak myślałam i nie chciałam sie go
                  pozbywać. teraz jednak bardzo sie boję. nie toksoplazmozy, bo wiem, że ona mi
                  nie grozi, ale boję się nie wiadomo czego.
                  martwię się też, czy moje dziecko nie będzie miało alergii. oboje z mężem mamy
                  różne uczulenia.
                  jeśli miałabym potem czegoś żałować, to wolę zrezynować z kota, chociaż jestem
                  bardzo do niego przywiązana.
                  • esther Re: Ciąża a kot - Paula 21.03.02, 13:01
                    Nie chcialam zabrzmiec jako krytyka ciebie. Kazdy podejmuje wlasne decyzje i
                    nic mi do tego. Wg mnie po prostu wziecie kota czy psa do domu jest wielka
                    odpowiedzialnoscia, podobnie jak decyzja o dziecku. Nie rozwazam pozbywania sie
                    cczegokolwiek, zadnego z domownikow z powodu decyzji o ciazy, ale wcale nie
                    uwazam ze kazdy ma tak samo myslec jak ja. CO jedynie wydaje mi sie dziwne, to
                    decyzja o kocie wiedzac ze oboje macie rozne alergie, oraz ze planujecie
                    dziecko, a kot mialby byc przeszkoda, chociaz pewnie o tym wtedy nie
                    mysleliscie. Z drugiej strony chwalic nalezy twoja dbalosc o ciaze i rozumiem
                    jak ciezko ci bylo oddac kotka. Pol biedy jesli znalazlas mu dobry dom!
                    Zycze zdrowia tobie i malenstu i wszystkiego dobrego!
                    PS czy rozwazasz wziecie kota z powrotem po urodzeniu dziecka? Zwierzaki b.
                    pozytywnie wplywaja na dzieci
              • melenka Re: Ciąża a kot 20.03.02, 15:50
                Temat toksoplazmozy wraca niczym bumerang... Ja mam 3 koty, urodziłam zdrowego
                synka nie mając przeciwciał tokso. Zrobiłam badania kotom-bardziej dla mojego
                spokoju sumienia-znajomy weterynarz stwierdził, że i tak badanie nic nie daje,
                bo nawet jeżeli nie wykryje przeciwciał u kota dzisiaj, mogą się one pojawić
                choćby jutro. Tak więc faktycznie nie dajmy się zwariować-zlećmy sprzatanie po
                pupilkach innym członkom rodziny, nie jedzmy surowizny, nie bawmy sie w małych
                ogrodników i uważajmy na 1000 innych zagrożeńsmile
                Teraz jestem w kolejnej ciąży i to właśnie koty najbardziej ją wyczuwają, stają
                się jeszcze milsze i przylepne... Pomagają się zrelaksować.
    • monika.antepowicz Re: Ciąża a kot 28.03.02, 11:42
      toxoplazmoza to choroba przenoszona przez pierwotniaka, zarazić się można od
      kota( kocie odchody!) a także jedząc surowe mięso i niemyte owoce i warzywa.A
      więc by się ustrzec-należy strzec się tych rzeczy, a także przed zajściem w
      ciążę wykonać badanie przaeciwciał w surowicy krwi( ich obecność świadczy o
      odporności przed infekcją)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka