Dodaj do ulubionych

Laparoskopia - proszę o otuchę

13.05.16, 13:31
Dzień dobry,
30 maja będę miała laparoskopię w szpitalu przy Karowej w Wawie (usunięcie torbieli jajnika) - czy któraś z Was może się podzielić doświadczeniami? Oczywiście rozmawiałam z lekarką, która najprawdopodobniej będzie mnie operować, ale zastanawiam się, jak to wygląda od strony pacjenta.
Zaczynam czuć mega stres, w nocy budzę się kilka razy, a od czwartej rano już z reguły nie śpię. Jednym słowem - boję się straszniesad
Dajcie znać, jak to u Was wyglądało.
Z góry dziękuję!
Obserwuj wątek
    • lidek0 Re: Laparoskopia - proszę o otuchę 13.05.16, 21:19
      To aż taka operacja nie jest, robią otwory w brzuchu, wpuszczają gaz i usuwają co trzeba. Wszystko pod narkozą, nic nie czujesz. Potem mogą boleć barki bo podany gaz uciska w środku /mnie bolało bardzo za każdym razem - 3 laparo/. Jak wszystko jest ok następnego dnia do domu. Do szpitala stawiasz się albo tego samego dnia rano albo dzień wcześnie, zapytaj czy możesz mieć wyniki badań z zewnątrz i czy musisz mieć aktualne szczepienie na żółtaczkę.
      • ola_c Re: Laparoskopia - proszę o otuchę 16.05.16, 11:30
        Dziękuję za odpowiedź!
        Boję się badania his-patsad Na usg te torbiele wyglądają zupełnie niegroźnie i są niewielkie, mam je od ok. 6-7 lat (nie rosną, a nawet ciut się w pod koniec ostatniego cyklu zmniejszyły). Ale test ROMA wyszedł nieznacznie ponad normę, stąd decyzja u usunięciu (i stres).
        Jeśli będziesz miała okazję jeszcze zajrzeć do tego wątku (albo ktoś z czytających Forum) - do którego dnia cyklu musiałaś wykonać zabieg? W szpitalu, gdzie będę, mówią, że do 12go...a ja dostałam okresu 3 dni wcześniej (czyli zabieg byłby 16 dc). Fatalnie. Jakiś czas temu rozmawiałam o tych zasadach z ginekolog, która mnie skierowała na laparo i powiedziała, że można sobie dodać 1-2 dni i na Izbie Przyjęć zaznaczyć, że dostało się jasne wskazówki od niej, żeby od miesiączki nie współżyć (bo głównie chodzi o ochronę przed ciążą). Ale czy można dodać 3 dni? Strasznie chcę już to mieć za sobą, ale przede wszystkim chcę wyjaśnić, czy COŚ niedobrego się tam dzieje czy nie i nie czekać kolejne tygodnie.
        • lidek0 Re: Laparoskopia - proszę o otuchę 16.05.16, 19:12
          A brałaś jakieś leki na te torbiele? Trochę dziwi mnie czemu tyle z nimi czekałaś. Skoro usg jest ok to wyniki histo też powinny być ok.
          • ola_c Re: Laparoskopia - proszę o otuchę 17.05.16, 10:16
            Nie, nie brałam leków. Zawsze były kwalifikowane jako "do obserwacji"/"do kontrolnego usg". Podczas ostatniego usg, kilka dni temu, lekarz też powiedział, że zaleciłby kontrolę za rok, bo są małe i wyglądają typowo. Ale zauważył jakiś płyn przed macicą, którego teroretycznie nie powinno być i powiedział, że skoro zapadła decyzja o laparoskopii, to oczywiście jego zadaniem nie jest na tę decyzję wpływać. Według tej doktor ze szpitala powinnam je usunąć, bo w przeciwnym razie umrę ze stresu i większym zagrożeniem teoretycznie jest sama laparoskopia, a nie te torbiele. Myślę, że gdyby nie podwyższony test ROMA, to bym ich nie usuwała.
            Byłam dzisiaj w szpitalu - wcześniejszych terminów absolutnie nie ma. Spotkałam na korytarzu "moją" doktor - kazała sobie dodać te trzy dni i zaznaczyć na izbie przyjęć, że nie współżyłam od okresu.
            Jakoś mi się takie kombinowanie nie podoba, ale jeśli tak nie zrobię, to jest ryzyko, że spadnę z tego terminu, a następny daleko uncertain/
            • Gość: karo Re: Laparoskopia - proszę o otuchę IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.16, 10:19
              hej,
              czy jesteś już po tej laparo i czy mogłabyś napisać coś na ten temat, bo też czeka mnie ta wątpliwa przyjemność i też na karowej. stres jest ogromny uncertain
              • ola_c Re: Laparoskopia - proszę o otuchę 27.06.16, 15:14
                Hej,
                Tak już po laparo (31 maja). Generalnie poszło gładko i z happy endem (wycięte torbiele były łagodne). Opieka na oddziale na naprawdę wysokim poziomie, pielęgniarki bardzo pomocne, dyskretne i życzliwe.
                Przygotowanie do laparo jest średnie, ale da się znieśćwink Nie wiem, jak będzie u Ciebie, ale ja już od śniadania w dniu poprzedającym operację nie mogłam nic jeść. Ze stresu rano w domu zjadłam tylko małą miskę płatków z mlekiem. Gdybym wiedziała, to bym wcisnęła w siebie coś bardziej konkretnego. Mogłam tylko pić, ale anestozjolog pozwolił mi zjeść parę kawałków czekolady popołudniu (czyli coś, co się szybko zamienia w energię, a nie trawi godzinami). Lewatywa do zniesienia, żadnych cudowności, ale spokojnie do wytrzymania.
                Na noc dostaniesz pewnie tabletkę na sen, a rano po drugiej lewatywie kolejną tabletkę (głupiego jasia ) i już jesteś skutecznie otumaniona, żeby się nie stresować.
                Kilka godzin po zabiegu już wstałam i sama poszłam do toalety. Dokuczał mi bardzo ból barków i ramion, po dwóch dniach było lepiej. Szybko wraca się do formy, wszystko goi się błyskawicznie. Dziś mam dwie małe blizny, pępek też już wygląda ok.
                Jak masz jakieś pytania, to oczywiście pisz - będę to zaglądaćsmile
                • rotkaeppchen1 Re: Laparoskopia - proszę o otuchę 27.06.16, 17:10
                  Lewqtywa? Ja miałam w życiu dwie lapararoskopie (pęcherzyk żółciowy i potworniak na jajniku) i nie miałam lewatywy.
                  Tabletki na uspokojenie nie brałam, bo operacji się nie bałam.
                  • ola_c Re: Laparoskopia - proszę o otuchę 28.06.16, 11:20
                    No cóż, to nie była lewatywa na życzenie. Taka jest procedura w szpitalu i takie przygotowanie obowiązuje pacjentki przed laparo.
                    • ola_c Re: Laparoskopia - proszę o otuchę 28.06.16, 11:22
                      Tabletki (wieczór przed i "głupiego jasia" w dniu laparo) również dostaje się w ramach przygotowania do zabiegu. Może z pierwszej można zrezygnować - nie wiem. Ja wzięłam, bo słabo śpię w szpitalu. Tej z rana na pewno nie można pominąć - jest zalecona przez anestozjologa.
                      • Gość: Kaja Re: Laparoskopia - proszę o otuchę IP: *.play-internet.pl 21.12.16, 19:43
                        Ola,
                        a ile dostałaś zwolnienia?
                        I musiałaś się stawiać na jakieś wizyty kontrolne?
                        Mnie czeka to samo w styczniu.
                        • lidek0 Re: Laparoskopia - proszę o otuchę 25.12.16, 17:27
                          Jeśli wszystko jest ok tydzień zwolnienia wystarczy, nie ma co siedzieć więcej w domu, trzeba się ruszać to jest mniejsze ryzyko zrostów.
    • xpatrycjak1985 Re: Laparoskopia - proszę o otuchę 27.12.16, 16:00
      Wiem co czujesz... Sama przed operacja endometriozy balam sie jak oszalala... Nie moglam znalezc sobie miejsca w domu... W internecie znalazlam informacje o KCM Clinic w Jeleniej Gorze... Pojechalam na konsultacje i po rozmowie ze specjalista poddalam sie operacji. jestem ogromnie zachwycona i wdzieczna za ich pomoc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka