1sheikh
04.02.05, 17:28
pragne zapytac o rade w imieniu kobiet zblizajacych sie do 40%. co z
antykoncepcją hormonalną w naszym wieku? czy juz ją sobie nie zawracać głowy?
juz kilka lat temu moj owczesny gin zapisal mi 3fazowe pigulki anty
(Triquilar) jako kuracje dla utrzymania rownowagi hormonalnej. mimo, ze nie
mialam i nie mam do tej pory zadnych objawow bliskosci klimakterium.
wiem, ze teraz nalezy wykonac wiele badan zanim podejmie sie jakas decyzję.
lecz zakladajac, ze nie mamy szczegolnych problemow z krązeniem, nie palimy,
proby wątrobowe wnormie itd. acha, a co, jesli mamy włókniaka w piersi? nawet
jesli to drobiazg był i nie trzeba bylo nic usuwać?
czy rzeczywiscie w naszym wieku najlepsze sa preparaty 3fazowe, zawierajace
rowniez dawke estrogenopodobnych hormonow?
juz w ciaze tak latwo sie nie zajdzie, wiec moze zaczac brac wiecej wit. E i
preparaty sojowe aby zachować dobrą formę? dużo pytań, prawda?
proszę o radę!