ethlin
08.04.03, 18:10
Byłam dziś u cudownej pani ginekolog (musiałam zmienić bo poprzednia była po
prostu straszna a ta była przemiła), i okazało się że wcale nie mam
nienormalnie wielkiej nadżerki, że nie muszę mieć robionej wypalanki, podczas
gdy tamto babsko już na wstępie mnie na ten zabieg skazało, nawet nie
informując na czym polega i jakie są skutki uboczne... Moja refleksja: są
GINEKOLODZY i "ginekolodzy"
Pozdrawiam