Kochane, bardzo Was prosze o wsparcie.
Nie wiem juz co robic, wlasnie sie poryczałam bo znow umyłam głowe. wszedzie
sa wlosy... I tak juz to trwa od maja...
Wiem ze ten watek byl juz wielokrotnie, ale mi naprade jest zle...stosowalam
juz mase rzeczy:skrzyp polny,merz+inneov biore obecnie,szampon dermena,wax, i
obecnie ampulki i szmpon ducray. Po tym ostatnim widzialam lekka poprawe tzn
po przejechaniu reka po wlosach w reku zostawalo juz ok 2 wloski lub nawet
wcale a nie jak bylo 20 za jednym razem. na poduszce nie byl ich tyle. przy
myciu tez bylo troszke lepiej. niestety problem znow wrocil. znowu wypada ich
wiecej...

nie wiem czemu.
w aptece dowiedzialam sie ze te wszystkie specyfiki sprawiaja ze wlosy
odrastaja i te nowe wloski wypychaja stare dlatego ma sie wrazenie ze wypadaie
sie wzmoglo.No dobra ale skoro ja stosuje roznosci od takiego czasy to
rozumiem to zachowanie na poczatki ale teraz to juz powinny przestac czyz nie??
robilam badania. podstawowe ok, hormony(prolaktyna i testost roche podwyzszone
ale dodam ze robilam je pod katem traziku (od zawsze mam z nim problem i te
hormony zawsze mi skakaly) wiec nigdy nie widzialam zwiazku z wlosami
zwlaszcza ze zawsze mialam ladne wlosy. tylko od maja wypadaja na potege.
mysle ze stres byl przyczyna, miala ciezki okres ok lutego a wlosy reguja z
opoznieniem, prawda? tylko kiedy to sie skonczy. jak widze co sie dzieje to
jeszcze bardziej sie nakrecam, martwie sie itp.
zastanawialam sie na zakupem loxon alpikort e, o ktorych tu czyatlam. ale
zdania byly podzielone. po niedzieli mam nastepna wizyte u dermat.
Na poczatku jak jeszcze na glowie bylo ich duzo to nie martwilam sie az tak.
Spokojnie sobie stosowalam rozne srodki i czekalam na rezultaty. Teraz ogarnia
mnie panika, jak jesze mi troche wypadnie to juz jedynie bede mogla sobie
sztuczne przyczepic. i troche boje sie tego loxonu na przyklad bo czytalam ze
u kogos spowodowal wlasnie wzmorzone wypadanie.
nie wiem co robic, zalamalam sie strasznie tym faktem, znow siedze i rycze,
ciagle patrze na wlosy innych dziewczyn, maja ich tyle....a ja wciaz mniej i
mniej

(((((