Gość: iza30
IP: *.nplay.net.pl
06.10.09, 08:47
Wczoraj rano poszłam do ginekologa ze swędzeniem i pieczeniem okolic
intymnych.Ponadto sikam co dziesięć minut.Pan doktor stwierdził,że to początek
lub koniec zapalenia grzybiczego,dał Flukonazole na 7 dni stwierdzając,że
ciąży nie widać,a nawet jakby coś tam się zaczynało dziać (bo się staramy)to
przez ok.2 tygodnie mogę jeszcze brać leki,zanim mogłyby być niebezpieczne dla
dziecka.Kazał smarować się maścią witaminową.Pieczenie nie ustępuje.Zaraz się
wścieknę.Wywaliłam sobie właśnie pół jogurtu naturalnego między nogi i
poczułam ulgę.Nie wiem na jak długo.Udało mi się dodzwonić do przychodni i
pani dała się ubłagać i zapisała mnie na pojutrze.Nie wiem,jak wytrzymam.Jak
mogę sobie pomóc?Clotrimazol jeszcze bardziej zaognia zmienione
miejsca,podobnie jak maść witaminowa.Pimafukortem posmarowałam się na noc.Nie
było gorzej,ale lepiej też nie.Wczoraj wieczorem zrobiłam sobie nasiadówkę z
szałwi.Skończyły mi się pomysły.