Gość: anita
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
24.08.08, 10:56
Od roku odżywiam się racjonalnie tj pięć posiłków dziennie bogatych w warzywa,
błonnik, ciemne pieczywo itp. Kilka dni temu poszłam do pracy a że jest to
praca z trudną młodzieżą to i zjeść nie zawsze jest kiedy i posiłki to zwykle
kanapka. Pierwszego dnia byłam dość głodna ale przetrzymałam to gdyż sytuacja
nie pozwoliła nic zjeść, za to gdy przyszłam do domu zjadłam posiłek ale po
kilku godzinach nagle zrobiło mi się słabo, poczułam potworny głód, oblewały
mnie zimne poty i prawie mdlałam, zjadłam coś szybko ale nie pomogło to
zjadłam znowu i jeszcze przez noc było mi dziwnie, następnego dnia pilnowałam
pór jedzenia i było ok, natomiast wczoraj sytuacja się powtórzyła-słabość. I
to tak nagle z minuty na minutę, a głodna jakoś szczególnie nie byłam.Uczucie
paskudne. Wyniki ogólne i cukru mam dobre. Na studiach nie raz się nie jadało
i nigdy nie miałam takich przebojów. Nie wiem jak to nazwać a przede wszystkim
co z tym robić? Powinnam się martwić?